| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 08, 2010 2:16 am Temat postu: |
|
|
bo w finale będą się działy rzeczy straszne
odcinek przekozacki. Prawda, zaczyna się finał.
W końcu stało się to na co wszyscy od 6 serii czekali, ktoś zajebał Kate
Zakończenie Koreańczyków faktycznie dobre. Jeden z najgorszych wątków, ale zakończenie całkiem niezłe. Mimo że to zrzyna ze śmierci Charliego co prawda, ale co tam
Szkoda Sayida, bo to jedna z najlepszych postaci, ale twórcy nie mieli na nią zupełnie pomysłu od jakiś dwóch sezonów. Ostatni dobry jego motyw to robota dla Bena.
Dlalej... a tak Jack. W końcu! Ten sezon naprawdę go ratuje. Serio całkiem nieźle tutaj wypada (co prawda na plaży powiało najgorszymi momentami z poprzednich sezonów ale i tak jestem bardzo pozytywnie zaskoczony).
Sawyer też wraca do formy, a że zachował się jak się zachował. No cóż, czego od niego niby oczekiwaliście?
FLocke jednak na 100% jest zły. Trochę szkoda, bo liczyłem na WTFa w style, że to jednak Jacob chciał ich od początku wydymać, ale i tak jest ok.
niezłe flashe. Jak zwykle sporo nawiązań. Myślę, że pokazanie Jina w szpitalu kilka sekund po jego śmierci nie było przypadkowe. To coś może oznaczać. Jak Jack krzyknął "żałuję, że we mnie nie wierzysz" to przez sekundę myślałem, że Locke sobie "przypomni".
No i oczywiście to mamrotanie przez sen o bunkrze. Świetne.
Jak zwykle życie zatoczyło krąg. Czyli to tym razem LOCKE odpowiada za wypadek a nie Cooper.
Claire mnie jakoś wkurza w tej wyspowej odsłonie Jak sobie przypomnę tę słodką Australijkę z pierwszej serii (aaaaaaaaaaaaaaaaaaahhh <rozpływa się>) i porównam z tą... (na szczęście pozostaje jeszcze ta z flashów .
Co do Lapidusa to nie wiem. mam nadzieję, że przeżył bo kurde polubiłem tego pijaka i świra. "oo widzę krowę" z 4 serii... bezcenne xD
no to chyba tyle.
Aha mam nadzieję, że Widmore zdechnie na koniec
Aha zostały już tylko 3 odcinki w tym dwugodzinny finał. Czyli 4 godziny
EDIT: Gdzie jest Ben i Alpert?!  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 08, 2010 12:34 pm Temat postu: |
|
|
weź przestań marna kopie Rousseau. I jeszcze te potargane włosy. O nie.
Ps. Co do tego, że Sawyer nie posłuchał Jacka. Kiedy ostatni raz to zrobił to zginęła Juliet więc mu się tak w sumie nie dziwię.
Ps2. finał będzie trwał pół godziny dłużej niż to było planowane  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Maj 11, 2010 1:48 pm Temat postu: |
|
|
EJ!
Zrozumiałem, że zabili Kate i cały czas czekałem kiedy to się stanie, a ona żyje nadal w najlepsze! Ty podstępny NARze.
Ale odcinek przedni zaiste. Wreszcie coś się dzieje.
Kto mi przypomni dokąd polazł Fantastyczna Trójka, czyli Ricardo, Ben i Chińczyk? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 11, 2010 1:55 pm Temat postu: |
|
|
polecieli rozwalić samolot aby Czarnuch nie mógł odlecieć. W każdym razie taki mieli plan. Znając Rica pewnie gdzieś leżą w krzakach pijani. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Maj 11, 2010 6:56 pm Temat postu: |
|
|
No tak trochę fail. Poszli w chuj dawno i ich coś zjadło w tej dżungli chyba. Albo spotkali biały dym. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2010 1:31 pm Temat postu: |
|
|
Że niby ostatni odcinek był niezły? Panowie, z czym do ludzi...
Chcieliście odpowiedzi- są odpowiedzi. Dużo. I jeszcze trochę. Oczywiście nie wszystko jest wyjaśnione- ale odrobinę mitologii twórcy na pewno zachowają, ale... odcinek absolutnie mistrzowski.
Jak ktoś jeszcze nie oglądał- nie czytać!!!
Mistrzowski ruch numer jeden- zostawili w cholerę wojnę z Widmorem i tyle, LOL...
Smlocke to ten zły? Na pewno? Oj chyba jednak nie. Chyba bardzo nie... Nikt nie jest ani dobry ani zły tak do końca, nic nie jest jednoznaczne... Wiemy po co to wszystko, wiemy skąd wzięli się tak Jacob jak i MiB, wiemy kim są dla siebie, wiemy skąd obsesja Smlocke'a żeby z wyspy się wydostać... wiemy kim są Adam i Ewa, wiemy o co chodzi z białym i czarnym kamyczkiem, wiemy skąd wzięło się koło przesuwające wyspę, skąd to źródło w świątyni, co robi i czym grozi, wiemy co znaczyło to HELP ME które usłyszał john Locke w chatce w bodaj drugiej serii- wiemy dużo, dużo więcej rzeczy- cholera teraz obowiązkowo trzeba będzie obejrzeć wszystkie serie raz jeszcze. AAAAAAA!!!! Kurwa, nagle wszystkie sceny z czarnym dymem i Smlockiem nabierają zupełnie innego wymiaru!!! Nagle postać MiB została w przecudny sposób zakręcona. NAR coś tutaj non stop marudził o Benie, jaka to wspaniała postać serialu. MiB i jego historia przebija wszystko dziesięciokrotnie, choć ciekawe paralele między nim a Benem są... widzenie martwej matki (co tak przecież zszokowało Richarda) pewnie dlatego Jacob nie lubił Bena...!!! Aż chyba sobie obejrzę ten odcinek jeszcze raz, zeby wszystko złapać, bo było tu tego całe mnóstwo...
Lepiej odpowiedzi udzielić nie mogli. Fantastyczne jest to, że to nie było łopatologiczne powiedzenie "to jest to a to jest to". Mistrzostwo kurwa świata ten odcinek. Zostałem rzucony na kolana- teraz cholera co druga scena z poprzednich serii nabiera innego wymiaru!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Maj 12, 2010 3:26 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2010 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Nie czytaj- obejrzyj. Mówię Ci! Dużo niby nie zdradziłem, ale oglądanie odcinka chyba jednak by spierd..ło.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2010 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Nie czytaj- obejrzyj. Mówię Ci! Dużo niby nie zdradziłem, ale oglądanie odcinka chyba jednak by spierd..ło.  |
No przeczytałem pierwsze zdanie i się powstrzymałem.
JESZCZE TYLKO SZEŚĆ DNI _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2010 8:40 pm Temat postu: |
|
|
No yyy... eee... masakra jednym słowem. I nie będzie wcale źle jeśli raz jeszcze napiszę, że nie ogarniam.
Smlocke to ten zły? Na pewno? Oj chyba jednak nie.
eee... no niekoniecznie. dla mnie jako gówniarz był dobry, ale jednak matce się sprzeciwstawił. poza tym przecież chciał się wydostać z wyspy co z definicji jest złe. i w sumie nie ogarniam. choć racja... są niedopowiedzenia.
I ja do końca jednak tej obsesji nie rozumiem. No ok chciał zobaczyć świata ale po kiego grzyba ja się pytam. I teraz pytanie jak do cholery Jacob który z wyspy wydostać się nie chciał chodził sobie po miastach i nawoływał nowych ludzi. Ale to pewnie będzie później dopowiedziane.
Piszesz, że wiemy o co biega z białym i czarnym kamyczkiem. W sensie, że głupia gra i tyle?
I nie wiem czy zauważyłeś ale "pieluszki" w jakich się narodzili ... Jacob - biała a ten drugi (ani razu nie wymieniony z imienia!!!) w czarnej pieluszce.
Nie skojarzyłem, że źródło w świątyni to to samo do którego wpadł brat Jacoba. Poza tym... HELP ME w chatce. Ja dalej nie wiem o co chodziło...
I tak to co piszesz i ja pisałem na długo przed tym odcinkiem. Wakacje będą stać pod znakiem LOST-ów i oglądania ich raz jeszcze  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2010 11:59 pm Temat postu: |
|
|
KURWA.
no to mniej więcej tyle ile mam do powiedzenia. Tyle co mi przychodzi do głowy. Odcinek absolutnie mnie rozpieprzył na drobne kawałeczki.
w Ab Aeterno były niby odpowiedzi? Kuźwa ten odcinek powinien sią nazywać Fucking Answers that Yuo were waiting for so fucking long.
czy jak to tam leci z poprawną angielszczyzną
Fenderek zapewne nie będzie się mógł powstrzymać by nie poprawić
"HELP ME" było w Chatce i owszem, ale pod koniec 3 sezonu, dokładnie w The Man Behind The Coiurtain - najlepszym odcinku w historii LOST. To tam Beniasty odegrał tę cudowną komedię przed Lockiem
| Fenderek napisał: | | choć ciekawe paralele między nim a Benem są... |
no nie? Też to zauważyłeś? Ja nadal twierdzę, że Ben to najlepsza postać serialu (chrzanić, w ogóle jeśli chodzi o TV), a Emmerson to bóg jeśli chodzi o aktorstwo. Ale MIB (imienia nadal nie podają ) faktycznie leci ekspresem do czołówki.
A na pewno przebija o głowę Jacoba. O dwie głowy. I fakt jest sporo podobieństw między nimi. (MIBem i Benem) Oczywiście nie są to czarno białe postacie. Ale też motyw matki chociażby. Jak zobaczyłem tę zjawę to od razu skojarzenia do Bena.
Kamienie? kurde ile tego było w całym serialu? Pierwsza rozmowa Locke'a z Waltem, odkrycie "Adama i Ewy", senw którym Locke ma jedno oko białe, drugie czarne. Kurde... nie ogarnia, Cały ten sezon jakieś nawiązania do białego i czarnego.
Czy MiB jest zły? A może raczej czy Jacob to ten dobry? Wszystko się kuźwa układa w piękną całość. Całość? Kuźwa nie, wszystko się jeszcze bardziej miesza. Nie ma dobrych, nie ma złych. Jest tylko człowiek i jego wybory.
Oj odcinek... naprawdę Top 5... nie wiem czy nie lepiej.
I tak wszelkie sceny między J. a MIB nabierają zupełnie nowych kolorów.
O ja pierdziele, o ja niemoge.
Przy tym wszystkim John Locke (ten wielki John Locke, który zna wszelkie tajemnice, którego wyspa tyle razy uratowała, ten WYBRANIEC) okazuje się być jedynie kolejnym... pionkiem? Mało znaczącym figurantem w wiekowej maszynie wyspy?
| wasdfg7 napisał: |
I ja do końca jednak tej obsesji nie rozumiem. No ok chciał zobaczyć świata ale po kiego grzyba ja się pytam. |
no sorry, zamknij się na bezludnej wyspie. Niech twój świat się zawali w ciągu jednego dnia, miej jakieś wielkie uczucie, które Cię pcha w nieznane i tak dalej... ja go rozumiem doskonale.
i jak to głupia gra, no ludzie. Przecie to jest to w co grał Walt z Johnem w pierwszym sezonie no wasdfg7 no wiesz co
A jak J mógł opuszczać wyspę? Ano miał zapewne milion sposobów. Być może gdy przyjął na siebie odpowiedzialność za źródło zakaz przestał jego obowiązywać.
Aaa jeszcze jedno co do Bena (heh). Pamiętacie zasady pomiędzy Linusem a Widmorem? Np. że nie wolno im się zabijać nawzajem? Albo nie wolno ruszać swoich córek? - ale można wykorzystać do tego kogoś innego np. Keamy na "ZLECENIE" Widmore'a zabił Alex, a Ben na "zlecenie" MIB zabił Jacoba... Wydaje mi się że ktoś (Richard, Jacob?) im to narzucił wzorując się na samym sobie.
Kurde tyle tego jest...
i tak pieluchy, ubrania, sporo tego. Jasno mają przypisane kolory
Scena z zamordowaniem... mistrzostwo. I później z kamieniami - majstersztyk.
i faktycznie olanie Widmore'a (jak mnie ten facet wkurza...) i reszty Jackasów świetnym posunięciem jest (i dość odważnym biorąc pod uwagę, że zostały tylko dwa odcinki do końca...)
O ja pierdziele, trzeba LOSTa powtórzyć, oj trzeba. Geniusz, geniusz, geniusz. Lindelof i Cuse to pieprzeni geniusze.
nie wiem obejrzę, to jeszcze z 5 razy i postaram się spojrzeć na to na "chłodno"... ta jasne
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa a _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 12:07 am Temat postu: |
|
|
rotfl, niemoge z NARa
sądząc po jego poscie gówno zrozumiem z tego odcinka, nawet jak przeczytam spoilery
ale jeszcze nie czytam _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 12:12 am Temat postu: |
|
|
To co grał Walt z Johnem to był Backgammon czy jak się to tam pisze. Tu było zupełnie co innego ale w ogóle do tego nie podobne.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 12:15 am Temat postu: |
|
|
oj dobra też było czarno-białe
cater, nie czytaj spoilersów bo odcinek kompletnie rozczaruje.
Chociaż ciebie i tak pewnie rozczaruje
Edit:
http://www.youtube.com/watch?v=xUkD-ULUL4g
"tailler" zbliżających się. Raczej promo.
Na starcie było Radiohead i Everything In I'ts Right Place, no a teraz... no teraz The End my only friend
Edit: mam pytanie co do najnowszego odcinak co sądzicie o
Zatem w ostatnim odcinku MiB poniekąd ginie prawda? A już na pewno traci swoje ciało przeistaczając się w dymek. W takim razie skoro nie może być "sobą" to jak się ukazywał Jacobowi w finale V sezonu czy w Ab Aeterno? Są to zdecydowanie czasy PO śmierci "matki" oraz po całym dymkowaniu. W finale V mówi przecież do Jacoba "czy ty masz pojęcie jak bardzo chcę cię zabić?", albo w Ab Aeterno jak go namawia by go "wypuścił". Co do wypuszczania to na pewno chodzi o to, że gdy J przejął odpowiedzialność nad źrodełkiem to zapewne zyskał jakąś moc ściągania osób oraz zatrzymywania ich na wyspie. A co do tego, że MiB chce go zabić to zapewne właśnie za tę przemianę i pozbawienie go ciała. Ale skoro nie ma ciała i może nawiedzać ciała zmarłych jedynie (ale nie swoje) to jak się ukazywał Jacobowi, Richardowi itd? Jako zjawa? Duch?
no tak jestem ciekaw co o tym sądzicie  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 10:24 pm Temat postu: |
|
|
hej hej o coś pytałem  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | oj dobra też było czarno-białe
cater, nie czytaj spoilersów bo odcinek kompletnie rozczaruje.
Chociaż ciebie i tak pewnie rozczaruje
Edit:
http://www.youtube.com/watch?v=xUkD-ULUL4g
"tailler" zbliżających się. Raczej promo.
Na starcie było Radiohead i Everything In I'ts Right Place, no a teraz... no teraz The End my only friend
Edit: mam pytanie co do najnowszego odcinak co sądzicie o
Zatem w ostatnim odcinku MiB poniekąd ginie prawda? A już na pewno traci swoje ciało przeistaczając się w dymek. W takim razie skoro nie może być "sobą" to jak się ukazywał Jacobowi w finale V sezonu czy w Ab Aeterno? Są to zdecydowanie czasy PO śmierci "matki" oraz po całym dymkowaniu. W finale V mówi przecież do Jacoba "czy ty masz pojęcie jak bardzo chcę cię zabić?", albo w Ab Aeterno jak go namawia by go "wypuścił". Co do wypuszczania to na pewno chodzi o to, że gdy J przejął odpowiedzialność nad źrodełkiem to zapewne zyskał jakąś moc ściągania osób oraz zatrzymywania ich na wyspie. A co do tego, że MiB chce go zabić to zapewne właśnie za tę przemianę i pozbawienie go ciała. Ale skoro nie ma ciała i może nawiedzać ciała zmarłych jedynie (ale nie swoje) to jak się ukazywał Jacobowi, Richardowi itd? Jako zjawa? Duch?
no tak jestem ciekaw co o tym sądzicie  |
Eeee... tak jak Jackowi w I serii w postaci ojca i jak chyba jeszcze kilku innym postaciom w zależności od tego kogo potrzebowali? _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 11:05 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: |
Eeee... tak jak Jackowi w I serii w postaci ojca i jak chyba jeszcze kilku innym postaciom w zależności od tego kogo potrzebowali? |
tylko, że postać ojca Jacka mógł się wcielić bo było jego martwe ciało, a jak ukazywał się Jacobowi i reszcie? Przecież własnego ciała nie ruszał. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 11:34 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
tylko, że postać ojca Jacka mógł się wcielić bo było jego martwe ciało, a jak ukazywał się Jacobowi i reszcie? Przecież własnego ciała nie ruszał. |
A kto powiedział, że własnego nie ruszał? Jego ciało też tam było, w jaskinii... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2010 11:57 pm Temat postu: |
|
|
a następnie co? położył się grzecznie z powrotem na swoim dawnym miejscu i do rąk wziął ten woreczek? I w takim razie po co by mu było ciało Christiana czy Locke'a? Mógł zostać w swoim przecież. IMO został wyrwany ze swojego ciała czy coś. Dlatego w CHATCE był niewidzialny i siedział na tym krześle. Przynajmniej tak mi się zdaje.
i... kurde. Od początku każdy założył, że ten jest dobry, a ten zły, a teraz... teraz wszystko jest możliwe  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 12:14 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | a następnie co? położył się grzecznie z powrotem na swoim dawnym miejscu i do rąk wziął ten woreczek? I w takim razie po co by mu było ciało Christiana czy Locke'a? Mógł zostać w swoim przecież. IMO został wyrwany ze swojego ciała czy coś. Dlatego w CHATCE był niewidzialny i siedział na tym krześle. Przynajmniej tak mi się zdaje.
|
Ben go nie widział. Locke go sułyszał, co dla Bena było szokiem. Jacob go widział. Richard go widział. Czyżby... czyżby tylko niektórzy mieli ten dar? Nie wiem... to jest pewnie taki element mitologii, który nigdy nie zostanie wytłumaczony, zostawiając trochę miejsca domysłom... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
Tak Ben go nie widział tak samo jak Locke - aaaaaaaaaaaaaaaaleeee wart zauważyć, że przez dosłownie sekundę był "widzialny" i to chyba zarówno przez Johna jak i Linusa, więc... znowu nie łapię
tutaj ta słynna scena http://www.youtube.com/watch?v=QNKythhjupQ&feature=related
a tutaj zwolniona wersja http://www.youtube.com/watch?v=R7MPzQQPA24
więc... kurde -
i myślę, że ani Richard ani nawet Jacob nie byli go w stanie zobaczyć PO przemianie w dym. Chyba że ten brał czyjeś ciało właśnie. Więc może Richardowi i Jacobowi się ukazywał jako duch? Chociaż to też bez sensu. Jeszcze jakby go Jacob widział to bym zrozumiał, ale Richard? Może to przez dotyk? Może, może, może, same morza
_________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 10:30 am Temat postu: |
|
|
Ale Richard go widział w postaci brata Jacoba. Jacob to samo. Jack widział w postaci Christiana a Locke i Ben w anonimowej postaci. Czy ciał na tej wyspie brakowało? Akurat nad tym ja uważam nie ma się co zastanawiać. A potem się pewnie okaże że to jest najważniejsza kwestia tego serialu _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 1:36 pm Temat postu: |
|
|
nie no najważniejszą kwestią to to na pewno nie jest Zwyczajnie mi się w oczy rzuciło po ostatnim i się zaczął zastanawiać.
no bo ok Jackowi i reszcie ukazywał się jako Ch. tudzież w ogóle jakoś inaczej, ale jak mógł się ukazywać Rickowi i J skoro został pozbawiony, że tak się wyrażę, swego ciała na rzecz dymku?
Przynajmniej ja to tak zrozumiałem, że ee stracił woje ciało jak... Voldemort
O kurde tu faktycznie jest kilka podobieństw xD
W każdym razie no ciekawi mnie to bo skoro został "wyrwany" i mógł przejmować jedynie ciała innych, a w swoje raczej nie wszedł (no bo co? Później by się położył idealnie tak samo by Jack i reszta mogli odkryć jego kości? Więc no nie wiem. Być może jest to nawet najzwyczajniej pomyłka twórców (choć wątpię). A już na pewno wasdfg7 niema to raczej wpływu na fabułę.
Aha, wydaje mi się, że na koniec będzie szykowany jakiś WTF z alternatywną rzeczywistością. Fenderek coś tam dobrze kiedyś wywęszył IMO. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 6:20 pm Temat postu: |
|
|
To oglądaj, baranie, na co czekasz...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 6:31 pm Temat postu: |
|
|
nie on ma "enke" czy coś i myśli, że jest fajny bo pochodzi z nowej generacji czy jakoś tak _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 8:09 pm Temat postu: |
|
|
Mam rozwiązanie zagadki... może nie rozwiązanie, co coś czego nie wziąłeś NAR pod uwagę. MiB pokazywał się Jacobowi, Richadowi czy komuś tam, pokazywał się też Jackowi jako ojciec. Tak? A przecież ciała ojca Jacka na wyspie też nie było, bo pani nie przepuściłą go przez odprawę, no nie? Więc MiB mógł się tylko "pokazać" w jakimś ciele, ale nie mógł nic nic zrobić. Dopiero z jakiegoś powodu ciało Johna Locke'a było dobre. Co pewnie będzie wyjaśnione, na zasadzie czemu, z jakimś wielkim WTF... ale... ta kwestia tego jak i komu MiB się okazywał nie jest taka jasna- ciała ojca Jacka na wyspie też nie było, zdaje się...
I coś zauważyłem- odcinek piąty pierwszej serii, tonie kobieta, do Jacka przybiega Charlie krzycząc, że ktoś tonie, sam uratowałby ale nie umie pływać... hmmmm.... coś tu nie gra, no nie? Myślę, ze twórcy czasami też popełniali tego typu błędy... i myślę, ze teraz oglądając poprzednie serie takich się trochę złapie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Maj 15, 2010 10:22 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|