| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ulubiony zespół kanonu prog-rocka: |
| Emerson, Lake & Palmer |
|
2% |
[ 1 ] |
| Genesis |
|
12% |
[ 5 ] |
| Jethro Tull |
|
0% |
[ 0 ] |
| King Crimson |
|
21% |
[ 9 ] |
| Pink Floyd |
|
48% |
[ 20 ] |
| Yes |
|
12% |
[ 5 ] |
| inny - jaki? |
|
2% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sob Cze 10, 2006 8:50 am Temat postu: |
|
|
Wskazałem Emerson, Lake & Palmer. Na równi stawiam też Yes, ale ta grupa otrzymała już jakieś głosy, więc poczułem się w obowiązku docenić ELP.
Yes i ELP to zdecydowanie najlepsze, moim zdaniem, grupy w tym zestawieniu.
Na końcu klasyfikacji umieszczam: Jethro Tull (bo znam słabo) i Pink Floyd (bo znam bardzo dobrze).
Jeśli chodzi o Queen - na pierwszych albumach była to grupa artrockowa. Potem bywało z tym gorzej, ale kolejne płyty zawierały również utwory nagrywane w duchu progresywnym (np. na LP Innuendo - utwór tytułowy i genialne All God's People). _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Cze 12, 2006 7:41 pm Temat postu: |
|
|
Skro w tym temacie na pomknęłam o tym streszcze coś
W niedziele z Kingą (fanka z Wawy) wybrałyśmy się na koncert Stevego Hogharta z Marllion.
Przed wejściem stwierdziłam, że zapewne ktoś z TR tu będzie. I jak tylko wlazłam na sale kogo ujrzałam naszego kochnego pana Kirmucia Miałam już do niego podejść i zapytać kto ma zamiar robić wkładkę o Q ale się powstrzymałam.
Ja to jestem jakaś abgnegadka bo Kinga powiedziała , że znała wszystkie piosenki oprócz jednej a ja znałam tylko jedną Imagine i coś kojarzyłam piosenkę Steve Wondera he he.
Chyba zemną jest coś nie tak bo wokal Stevego jest okrutny dla uszu ale samo brzdkąkanie na fortepianie jest piękne (był to koncert on i fortepian)
Ale co mnie zauroczyło to Steve jeśli o Brianie mówią, że jest namilszym człowiekiem w kręgach muzycznych to chyba nie spotkali Stevego jestem zaurozcona nim. Facet siedział rozluźniony przy fortepianie opowiadał o swoim życiu, muzyce, Warszawie (na bis wyskoczył z Żywcem ) a publiczność mogła z nim swobodnie dyskutować, krzyczeć tytuły piosenek czy pytania. Boże jaki on był uroczy. Dla mnie mógł mówić i mówić (bo wokal ma straszny ) i de figlarne oczy kiedy ze zdziwnieniem stwierdził, ze jesteśmy pierwsza publicznością która całą piosenkę klaskała do melodi lub jak angle miał wpadkę i zapominał słów i ze śmeichhem zaczynał od nowa lub się przekomarzał z nami lub jak już po 2 bisie pokazał, że go ręce od grania bolą. A te 2,5h upłyneło tak szybko.
Wiem że nie sięgne po album Marillion czy solo bo muzyk była smętna z małymi wyjątkami.
Co mi przypomniało kiedyś jak próbowała posłuchac czegoś YES oprózc ogranego na śmierć kawałka Owner of.....
Ogólnie muzyka progresywna jest dla ambitnych słuchaczy ja takim jestem czemu daje popis chodząc z Kingą (pecha ona ma do mnie) na jakieś koncert obcych mi wykonawców,których utworów nie potrafie wymienić.
Dobrze, że Pink Floyd domnie poczęści trafili ale bardziej ci Davida G. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 4:42 pm Temat postu: |
|
|
szukalem odpowiedniego tematu i znalazlem ten, bo tematu o marillion chyba nie ma (albo ja jestem bardziej slepy niz bylem niedawno)
wlasnie sobie czekam na koncert marillion w krakowie bodajze, ktory bedzie za chwile na zywo na onecie i lecialy teledyski ich i slyszalem jakis kawalek tez na dvd dreamow zagrany z dt razem i tak s'e pomyslalem, ze moze bym cus poznal wiecej... wiec jesli sa tu jacys fani/znawcy tematu marillion, to bylbym dzwieczny za wskazowki z czym warto by sie zapoznac w pierwszej kolejnosci (mowie o pojedynczych kawalkach, a nie calych plytach)... cos takiego hmmm w ich stylu, ale nie najbardziej pokreconego, zeby mnie nie zniechecilo na poczatek heh... i najlepiej z dopiskiem czy spiewa w danym kawalku pan rybka (fish) czy pan wieprzowaty (hogarth)  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 4:47 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | szukalem odpowiedniego tematu i znalazlem ten, bo tematu o marillion chyba nie ma (albo ja jestem bardziej slepy niz bylem niedawno) |
Kiedyś był na pewno - wszystko już było, ale poznikało w niewyjaśnionych okolicznościach  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 5:02 pm Temat postu: |
|
|
te mi sie tak wydawalo no ale nrvumysl
wiem juz na pewno, ze musze dorwac 'easter', bo to bylo na dvd dreamow i wlasnie leci na koncercie i jest absolutnie zajebiste... jakby ktos mial dalsze typy to bylbym dzwieczny (ktos--> grandville, szymek, fenderek?, ktokolwiek inny sluchajacy takiej muzyki ) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 6:02 pm Temat postu: |
|
|
Na mnie nie patrz - "Marillion", to ja tak średnio... Sam się chętnie przyłączę do Twojej prośby  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 6:08 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o pojedyncze utwory Marillion z okresu rybiego to polecam:
- Chelsea Hotel (1983)
- Bitter Suite (1985)
- Blind Curve (1985)
- Childhood's End (1985)
- Sugar Mice (1987)
Jeśli żaden z nich Cię nie poruszy, to znaczy, że nie posiadasz serca a jedynie wyschniętą gąbkę... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 6:27 pm Temat postu: |
|
|
polamana raczej dzieki... sprobuje dorwac... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 7:39 pm Temat postu: |
|
|
Marillion jest jednym z reprezentatnów neoprogresywnego rocka z lat 80. Gra głównie opiera zazwyczaj się na gitarze i klawiszach (jak dla mnie - za dużo tego drugiego, mimo że kocham ten instrument).
Największe hity Marillion to chyba Kayleigh i Lavender. Akurat te dwa numery uwielbiam. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 7:49 pm Temat postu: |
|
|
Osobiście polecam Jigsaw i She's Chameleon (oba z płyty Fugazi), szczgólnie ten pierwszy...
| le_mmor napisał: | | Chelsea Hotel (1983) |
Oczywiście, chodzi o Chelsea Monday, co nie zmienia faktu, że to świetny utwór  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2007 8:01 pm Temat postu: |
|
|
kayleigh i levander to ja znam ale nic poza tym wlasciwie prawie oprocz tego, ze mniej wiecej wiem jakiego typu to muzyka _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
EchO

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 39 Skąd: W-wa
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2007 4:12 pm Temat postu: |
|
|
z okresu fishowego poleciłabym jeszcze Incubus, Fugazi, Cinderella search, Grendel (tylko dla wytrwałych )
co do h-marillionu, to polecam na przykład:
Neverland, The invisible man (z płyty Marbles)
The space (season's end)
Out of this world (Afraid of sunlight)
Splintering heart (szczególnie na żywo wymiata, wczoraj w krakowie - mrrrau....).
itd.
Smacznego  _________________  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2007 5:48 pm Temat postu: |
|
|
taaa to juz wiem dlaczego nie znalazlem... w temacie jest przez jedno 'L' _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2007 8:41 pm Temat postu: |
|
|
| Jaime napisał: | Osobiście polecam Jigsaw i She's Chameleon (oba z płyty Fugazi), szczgólnie ten pierwszy...
| le_mmor napisał: | | Chelsea Hotel (1983) |
Oczywiście, chodzi o Chelsea Monday, co nie zmienia faktu, że to świetny utwór  |
Shit, pomyliłem utwór Marillion z pieśnią Leonarda Cohena, również świetną Dzięki za zwrócenie uwagi na ten lapsus! _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sebastian pce Gość
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 11:39 pm Temat postu: |
|
|
| Jesli chodzi o rocka progresywnego, na rowni lubie Genesis i Pink Floyd.Do tego grona dołączyłbym rowniez Marillion.Głos oddałem jednak na Genesis(płyty z P.Collinsem jako głównym wokalistą są swietne) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 2:16 pm Temat postu: |
|
|
| Sebastian pce napisał: | | Głos oddałem jednak na Genesis(płyty z P.Collinsem jako głównym wokalistą są swietne) |
Te docenione płyty nie mają nic wspólnego z rockiem progresywnym. Gdyby zespół miał na koncie jedynie te albumy, nie dotyczyłby go temat niniejszego wątku.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Pink Floyd-bo znam na wylot, przelot i odlot.
A Genesis moim zdaniem jest tak progresywny jak krowa na polu. Nigdy nie czułem chyba ich 'progresji'. Dla mnie to pop. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:12 pm Temat postu: |
|
|
A który okres ich twórczości znasz? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | A który okres ich twórczości znasz? |
Bodaj ten sprzed odejścia Collinsa. Chociaż to też bardzo wybiórczo z tzw.' Greatest Hits ' _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:33 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Bodaj ten sprzed odejścia Collinsa. Chociaż to też bardzo wybiórczo z tzw.' Greatest Hits ' |
Nie jestem jakimś znawcą dyskografii Genesis, ale z tego, co wiem, raczej nie istnieje płyta wspomnianego typu, która podsumowywałaby okres "Gabrielowski". _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:35 pm Temat postu: |
|
|
| Grandville napisał: | | BeBe napisał: | | Bodaj ten sprzed odejścia Collinsa. Chociaż to też bardzo wybiórczo z tzw.' Greatest Hits ' |
Nie jestem jakimś znawcą dyskografii Genesis, ale z tego, co wiem, raczej nie istnieje płyta wspomnianego typu, która podsumowywałaby okres "Gabrielowski". |
To jakaś stara 'ryneczkowa' płyta odnaleziona w rupieciach ojca. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 3:52 pm Temat postu: |
|
|
no jesli nie widzisz w tym progresji, to zapewne masz skladaka z okresu po-gabrielowskiego czyli kawalki typu i can't dance, invisible touch, jesus he knows me, land of confusion, mama itd... ktore swoja droga ja bardzo lubie, ale to juz nie byl progresywny genesis wtedy (tego progresywnego z kolei prawie nie znam) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 6:39 pm Temat postu: |
|
|
Wybieram oczywiście Pink Floyd. Dlatego, że w pewnym sensie skierowali muzykę stricte progresywną i psychodeliczną na bardziej komercyjne tory. I chwała im za to. To właśnie ich płyty przekonały mnie, że rock progresywny wcale nie musi oznaczać nudy. Genesis z lat 70-tych prawie nie znam, ale z tego co słyszałem, to raczej nie są to moje klimaty. Mój Genesis to ten od płyty Genesis z 1983r do We Can't Dance. Nie wiem czemu nie został uwzględniony Marillion. Też bardzo im się chwali, że nie starali się grać tylko art rocka, ale lubieli sobie czasem poflirtować z bardziej komercyjną muzyką. To dlatego udało im się stworzyć tyle niezapomnianych przebojów. Wzorem niedoścignionym pozostaje dla mnie płyta Misplaced Childhood... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 7:05 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli już uzupełnia się na fachowych forach wymienioną wyżej listę, to przeważnie o Gentle Giant, Van Der Graaf Generator, Rush, Camel lub wybranych reprezentantów tzw. Sceny Canterbury. Z jakichś względów (roztrwonienie talentu związane z nadprodukcją komercyjnych gniotów od 1980 r.) z opóźnieniem dostrzeżono (np. na Prog Archives) fantastyczny artrockowy okres w karierze Queen. Szkoda. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 7:09 pm Temat postu: |
|
|
Gohan: co do uwzględniania tego, a nie innego zespołu, to już gdzieś o tym było powyżej
Natomiast dziwię się, że wielu jedzie po Genesis, nie znając wczesnego okresu (70's). Ja np. średnio orientuję się w dokonaniach etapu "popowego", ale już takie "Foxtrot" czy "Selling England By The Pound" to wyborne, progresywne albumy. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Love Commando

Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 37 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 12:35 pm Temat postu: |
|
|
progresywny rock?
pffff, c'mon!  _________________ Well I Love Tv And I Love T. Rex,
I Can See Through Your Skirt,
I've Got X-Ray Spex,
I Came From The Sky Like A 747,
I'm The Bad Boy, Baby, I Fell Out Of Heaven,
Sex Fuhrer, Baby, I'm A Love Dictator,
Blitzkrieg Romance, I'm A Cool Dominator! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 5:49 pm Temat postu: |
|
|
?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Scandal
Dołączył: 22 Cze 2007 Posty: 6 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 6:38 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | progresywny rock? Shocked
pffff, c'mon! Wink |
Moja własna interpretacja tego posta:
Autor twierdzi że rock progresywny jest nudny, ciągnie się... a to c'mon oznacza "przejdźcie na Slayera"
A jeśli chodzi o ankietę: oddałem głos na Pink Floyd, mimo że moim zdaniem King Crimson miał lepszy klimat... ba! chyba to najbardziej klimatyczna grupa wszech czasów (o ile można tak napisać) . Ale to od Pink Floyd zacząłem słuchać "tej starszej muzyki", i to mnie skłoniło do oddania głosu na PF  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Love Commando

Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 37 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 7:25 pm Temat postu: |
|
|
| Scandal napisał: | | Cytat: | progresywny rock? Shocked
pffff, c'mon! Wink |
Moja własna interpretacja tego posta:
Autor twierdzi że rock progresywny jest nudny, ciągnie się... a to c'mon oznacza "przejdźcie na Slayera"
|
na Slayera?
skąd Ci to przyszło do głowy?
to bardziej znaczy "przejdźcie na Motley Crue, Ratt czy Poison"... _________________ Well I Love Tv And I Love T. Rex,
I Can See Through Your Skirt,
I've Got X-Ray Spex,
I Came From The Sky Like A 747,
I'm The Bad Boy, Baby, I Fell Out Of Heaven,
Sex Fuhrer, Baby, I'm A Love Dictator,
Blitzkrieg Romance, I'm A Cool Dominator! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|