| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Piję wódkę... |
| Jeszcze nie! |
|
14% |
[ 16 ] |
| Już nie! |
|
3% |
[ 4 ] |
| Symboliczny kielonek na przyjęciach |
|
8% |
[ 9 ] |
| Z umiarem, od czasu do czasu, bez urwanego filmu etc. |
|
44% |
[ 48 ] |
| Często - zwykle w samotności i do upadłego |
|
0% |
[ 1 ] |
| Często - z kumplami i na maxa (survival) |
|
15% |
[ 17 ] |
| Codziennie, od świtu do nocy i jeszcze więcej |
|
1% |
[ 2 ] |
| Dla teologa: to forum to siedlisko zła i rozpusty! |
|
11% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 109 |
|
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:34 am Temat postu: |
|
|
Pamiętam, że na mojej studniówce prawie nie było alkoholu. Nie chodziło o to, żeby mój rocznik był jakiś grzeczny, hohoho, wręcz przeciwnie Ale powstała jakaś ogólna umowa, żeby właśnie na studniówkę sobie raczej odpuścić... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:43 am Temat postu: |
|
|
na naszej studniowce alkoholu bylo pelno - najpierw pod stolem, pozniej juz na... ale to, co podobalo mi sie najbardziej - to pewna ' kultura picia ' - nikt sie nie schlal do nieprzytomnosci, nikt nie zarzygal lazienki itp, alkoholowym szczytem bylo jedynie zasniecie kumpla na kiblu. po cichu, bezproblemowo ;P nikt nam picia otwarcie nie zabronil, to tez nie bylo " zakazanego owocu ". i takie rozwiazanie uwazam za najlepsze. _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:48 am Temat postu: |
|
|
U mnie na studniówce była czerwona oranżada zamiast wina.
Dyrektor zadowolony ze swojego psikusu dumnie wznosił toast :p |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:58 am Temat postu: |
|
|
burak -> tu nie chodzi o to czy ludzie sa pelnoletni... jesli impreze organizuje szkola, lub odbywa sie ona w szkole, to jest to wystarczajacy powod, zeby oficjalnie alkoholu nie moglo byc.. natomiast jesli uczniowie sami organizuja impreze (tak jak wlasciwie bylo u nas) i jeszcze w dodatku nie w szkole, tylko w innym miejscu (tak juz u nas nie bylo heh), a nauczyciele sa zaproszonymi goscmi, to tak jakby mieli niewiele do gadania hehe... jak ja ide do kogos na impreze jako gosc, to mu nie mowie, czy ma pic, czy nie
u mnie bylo tak, ze bylo chyba z 5 ojcow na studniowce na wszelki wypadek do czuwania nad wszystkim, w tym moj, bo byl glownym organizatorem tego, i jego dwoch kolegow, ojcow ludzi ode mnie z klasy... + jeszcze ze 2 osoby.. dyrektorka oczywiscie powiedziala im, zeby przeszukiwac torby itd, ale jej powiedzieli, ze oni ludziom po torebkach grzebac nie maja zamiaru... najczesciej wodka byla ukrywana dzien przed studniowka w szafkach na korytarzu, wynoszonych wczesniej z klas, w ktorych mielismy stoly.. oczywiscie nie w tych stojacych na wierzchu, bo tam latwo ktos mogl to znalezc hehe
ja osobiscie na studniowce wypilem ze 2-3 kieliszki wodki moze, bo glupio mi bylo sie zalac przy ojcu, a jeszcze glupiej pic na jego oczach, a jednak czasami zagladali do klas czy wszystko ok heh... ale niektorzy dali ostro w czub, no i jednego z kolegow (jego ojciec tz zreszta byl) musielismy przetransportowac na ostatnie pietro na godzinke, zeby sie przespal pod sciana na korytarzu zaraz po tym, jak rozwalil sobie talerz na glowie (ten sam numer odwalil tydzien pozniej na studniowce w innej szkole)  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 2:22 am Temat postu: |
|
|
Po alkoholu potrafię bawić się przy ostrym techno, hitach disco czy nawet kawałkach produkowanych przez Timbalanda, wywijając przy tym niczym Travolta Może to brzmi strasznie, ale nie wyobrażam sobie DOBREJ zabawy bez wodki, a osoby niepijące w moim odczuciu nie bawią się najlepiej w takim wypadku, a wiem to z własnego doświadczenia, raz przez to że brałem antybiotyk nie napiłem się ani łyka i nigdy się tak nie wynudziłem  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 10:27 am Temat postu: |
|
|
eee tam, ja tam sie potrafię nieźle bawić bez wódki, tak jak na ostatnim sylwestrze...ale oczywiście nie mówie że nic nie piłem, było mooooorze piwa i duuuuuużo szampana A studniówke jak miałem (ale się staro czuje to pisząc ) to ja olałem i nie polazłem... _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 10:31 am Temat postu: |
|
|
post skasowany _________________ hayzee rider
Ostatnio zmieniony przez Crystal dnia Pon Sty 07, 2008 6:52 am, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 10:41 am Temat postu: |
|
|
Crystal co narozrabialiscie na imprezie ze mogly byc az takie konsekwencje? _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 10:50 am Temat postu: |
|
|
Wysłałem tobie na priva, bo niechce mi się tego tak na ogólnym pisać. _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:50 pm Temat postu: |
|
|
Na imprezie sylwestrowej, na której byłam, alkoholu pojawiło się sporo, choć wszyscy uczestnicy byli i są smarkaczami. W tym i ja. Było dużo wódki, dużo piwa i trochę Wina Babuni. 3/4 osób się co najmniej wstawiło, jak nie upiło i część z nich albo zrobiła, albo powiedziała coś, czego mocno żałowała. Najzabawniejsze jest to, że po paru godzinach większość wytrzeźwiała i chociaż (zwłaszcza o północy) nie działy się zbyt przyjemne rzeczy dla różnych osób, to nikt nie miał o nic żalu i wszyscy bawili się wspólnie. Atmosfera pokojowa przeniosła się też do szkoły, widać nastrój postlibacyjny jednoczy ludzi.
Co do samego tematu, czyli wódki... Piłam ją po raz pierwszy. Była to Starogardzka i Wódka skądśtam. Za pierwszym łykiem nieźle, za każdym kolejnym w smaku coraz bardziej przypominała mi lakier do paznokci. Może dlatego, że piłam w dużych odstępach czasu i porażająco wolno jak na ówczesne standardy. Ale czego można się było spodziewać, skoro jabkłowego Redd'sa obalałam w ciągu... dwóch i pół godziny?  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 2:07 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: |
Co do samego tematu, czyli wódki... Piłam ją po raz pierwszy. Była to Starogardzka i Wódka skądśtam. Za pierwszym łykiem nieźle, za każdym kolejnym w smaku coraz bardziej przypominała mi lakier do paznokci. Może dlatego, że piłam w dużych odstępach czasu i porażająco wolno jak na ówczesne standardy. |
Raczej dlatego, że Starogardzka to niemal jest lakier do paznokci A ta druga to może "Z Czerwoną Kartką"?? Pytam, bo kiedyś piliśmy podobny zestaw - to są wódki dla koneserów paliwa rakietowego, ale całkiem zjadliwe po jakiejś zaprawie. Dobry stosunek cena/jakość  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 2:09 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Była to Starogardzka i Wódka skądśtam. Za pierwszym łykiem nieźle, za każdym kolejnym w smaku coraz bardziej przypominała mi lakier do paznokci. |
To lakier do paznokci też piłaś, skoro jesteś w stanie porównać smak obu "napojów"?
Jeśli o mnie chodzi, to tym razem wyjątkowo zaszalałem, ponieważ wypiłem aż cztery drinki (naparsteczek Wyborowej + półtorej szklanki soku), co przy kilkunastu kolejkach czyściochy moich współtowarzyszek i współtowarzyszy jest raczej marnym wynikiem ). Z szampana zrezygnowałem, bo jakoś on do mnie nie przemawia. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 2:17 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Raczej dlatego, że Starogardzka to niemal jest lakier do paznokci |
Ha, dobrze wiedzieć! Chociaż z Tymbarkiem jabłkowo-wiśniowym w proporcjach niewiadomych (choć, znając mojego kolegę, co najmniej 50:50 ) smakowała całkiem dobrze.
| szymek_dymek napisał: | A ta druga to może "Z Czerwoną Kartką"?? Pytam, bo kiedyś piliśmy podobny zestaw - to są wódki dla koneserów paliwa rakietowego, ale całkiem zjadliwe po jakiejś zaprawie. Dobry stosunek cena/jakość  |
Hmmm, to raczej nie to. W nazwie było miejsce, ekhem, pochodzenia. Może zapytam kolegi, który te alkohole kupował i wtedy dam znać.
| Kensi napisał: | To lakier do paznokci też piłaś, skoro jesteś w stanie porównać smak obu "napojów"?  |
Oczywiście, co za pytanie! -.- Przecież te cudowne kule do kąpieli zawsze popijam lakierem...
A co do szampana, było tylko Dorato o północy, którego smaku w tamtym czasie nikt nie potrafił zidentyfikować - czy to ze względu na upojenie, czy też kiepski stan emocjonalny, czy jedno i drugie. Słowem, mineralka jak się patrzy. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Na imprezie sylwestrowej, na której byłam, alkoholu pojawiło się sporo, choć wszyscy uczestnicy byli i są smarkaczami. W tym i ja. Było dużo wódki, dużo piwa i trochę Wina Babuni. 3/4 osób się co najmniej wstawiło, jak nie upiło i część z nich albo zrobiła, albo powiedziała coś, czego mocno żałowała. |
Więc sami sobie wyrabiają w tym względzie świadectwo. Sorry. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 3:26 pm Temat postu: |
|
|
hmm Qndzia, wodke pije sie szybko chyba ze z duza iloscia soku w przeciwienstwie do piwa ktorego idea polega na wolnym saczeniu, o ile sie nie myle. Ja piwo tez pije 2h a kielonek czystej potrafie na raz. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Mnie akurat nie masz za co przepraszać, ponieważ nawet przez chwilę nie byłam nietrzeźwa. A świadectwo to sobie wyrabiać mogą, grunt, że np. ja nie oceniam ich przez wzgląd tego, ile wypili. Zwłaszcza, że w klasie dokonało się swoiste katharsis Ech, sprawa jest dość skomplikowana. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 3:54 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | Po alkoholu potrafię bawić się przy ostrym techno, hitach disco czy nawet kawałkach produkowanych przez Timbalanda, wywijając przy tym niczym Travolta Może to brzmi strasznie, ale nie wyobrażam sobie DOBREJ zabawy bez wodki, a osoby niepijące w moim odczuciu nie bawią się najlepiej w takim wypadku, a wiem to z własnego doświadczenia, raz przez to że brałem antybiotyk nie napiłem się ani łyka i nigdy się tak nie wynudziłem  |
Trochę niedobrze. Wiadomo, że alkohol rozluźnia (ja np.: fantastycznie nawijam o literaturze po butelce wina ) i może bardzo pozytywnie wpłynąć na jakość zabawy, ale sytuacja w której bez niego nie można się już w ogóle dobrze bawić jest nieciekawa. Nie chodzi mi tu o jakieś tanie moralizatorstwo, po prostu jest to cholernie ograniczające dla osobowości, tak bym to ujął.
| Misiu napisał: | | Więc sami sobie wyrabiają w tym względzie świadectwo. Sorry. |
Trochę chyba rygorystycznie podchodzisz. Wiadomo, że ludzie w naszym ( w tym przypadku, od 15 lat wzwyż) mają teraz czas na robienie głupstw , awantury, rzeczy, których mogą często potem żałować. JAKIEŚ świadectwo pewnie sobie wystawiają, ale nie przesadzajmy i nie dyskwalifikujmy kogoś, komu kilka razy po wódce zdarzyło się przypieprzyć coś głupiego albo jeszcze idiotyczniej się zachować...
...bo musielibyśmy odmówić zbawienia jakimś 80% populacji chyba  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 4:15 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: |
Co do samego tematu, czyli wódki... Piłam ją po raz pierwszy. Była to Starogardzka i Wódka skądśtam. Za pierwszym łykiem nieźle, za każdym kolejnym w smaku coraz bardziej przypominała mi lakier do paznokci. Może dlatego, że piłam w dużych odstępach czasu i porażająco wolno jak na ówczesne standardy. Ale czego można się było spodziewać, skoro jabkłowego Redd'sa obalałam w ciągu... dwóch i pół godziny?  |
Ja bym chciała usłyszeć co mówiłaś po Vodce
Stwierdzam, że gust mi się zmienił, albo jakoś trunku zwanego Dorato, Szampanskoje czy jakieś inne w cenie do 10zł (he he) spada, bo ledwo pół kieliszka wypiłam w Sylwestra.
Za to stwierdziłam, że zwykle wino portugalskie mocy 10% to pikuś, które mogłam pic i pić (za wiele nie wypiłam, bo była jedna butelka więc wyszło ok.300ml). Przy moim Hot Winie (moc 16-18%) smakuje jak oranżada.
Co do Studniówek. U mnie nie było tego, nawet dyrekcja zakazała toastu szampanem, ale ci co chcieli to pili pokątnie. Mnie i moich znajomych to nie kręciło, bo jak chcieliśmy w liceum coś % to od tego były domówki i inne okazję. Rodzice koleżanki jej mówili wiemy, że będzie alkohol na imprezie, ale macie nie szaleć i kulturalnie koledzy pili 1-2 piwa, a dziewczyny wino lub w wersji kiedy byłą kasa butelka wódki w drinkach na 6-8 osób i bydła nie było. Szczytem szaleństwa było wylanie na Sylwka w liceum pół butelki szampana na ścianę przy otwieraniu. Ale teraz to są inne czas  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 4:58 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Trochę niedobrze. Wiadomo, że alkohol rozluźnia (ja np.: fantastycznie nawijam o literaturze po butelce wina ) i może bardzo pozytywnie wpłynąć na jakość zabawy, ale sytuacja w której bez niego nie można się już w ogóle dobrze bawić jest nieciekawa. Nie chodzi mi tu o jakieś tanie moralizatorstwo, po prostu jest to cholernie ograniczające dla osobowości, tak bym to ujął. |
Chodziło raczej o bycie jedynym treźwym wsród wstawionego towarzystwa
W moim wypadku chodzi o przełamanie wstydu, po prostu zanika mi kilka granic, dzięki którym łatwiej zagadać do dziewczyny itp Poza tym robię się wrażliwszy, zdarzało się kilka takich "rozmów" na koniec imprez, przy których każdy się otwiera i nie wstydzi się łez, dzięki temu lepiej poznaję sie drugiego człowieka, daleko mi do "pieprzenia głupot" i nieodpowiedzialnego zachowania typu rwanie się do bitki czy coś.
I żeby uściślić, nie wyobrażam sobie całkowicie na trzeźwo tańczyć al'a Travolta w Gorączce Sobotniej Nocy, po spożyciu, owszem, całą noc
Tyle na swoje "usprawiedliwienie"
PS. Za 2 godziny ide na Potrójną 18'stke, będzie ostro  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 5:46 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Mnie akurat nie masz za co przepraszać, ponieważ nawet przez chwilę nie byłam nietrzeźwa. A świadectwo to sobie wyrabiać mogą, grunt, że np. ja nie oceniam ich przez wzgląd tego, ile wypili. Zwłaszcza, że w klasie dokonało się swoiste katharsis Ech, sprawa jest dość skomplikowana. |
| le_mmor napisał: | | Trochę chyba rygorystycznie podchodzisz. Wiadomo, że ludzie w naszym ( w tym przypadku, od 15 lat wzwyż) mają teraz czas na robienie głupstw , awantury, rzeczy, których mogą często potem żałować. JAKIEŚ świadectwo pewnie sobie wystawiają, ale nie przesadzajmy i nie dyskwalifikujmy kogoś, komu kilka razy po wódce zdarzyło się przypieprzyć coś głupiego albo jeszcze idiotyczniej się zachować... |
Zależy, co kto robił pod wpływem alkoholu. Opisany przeze mnie przykład koleżanki napawa mnie po prostu odrazą. Alkoholu nie bronię nikomu, a jedynie skarżę się na zupełny brak konsekwencji, który naprawdę może kogoś zranić. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 5:56 pm Temat postu: |
|
|
Na sylwestra wypiłem z pół butelki jakaś staropolska czy coś, do tego trochę wina i szampan. Szczerze powiedziawszy zawiodłem się bo myślałem że choć trochę się upiję a tu dupa  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 7:54 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Ja bym chciała usłyszeć co mówiłaś po Vodce |
Oj, chyba Cię rozczaruję, bo moje zachowanie było normalne (przynajmniej ja tak to odbieram) i Ameryki nie odkrywałam, jak to się zdarzało w przypadku upojenia Hot Winem. Człowiek dojrzewa, o!
@Vessena: cóż, w takim razie piłam w zły sposób . Może nie przez cały czas, ale nie zależało mi na traceniu świadomości, więc można powiedzieć, że byłam ostrożna. Choć wypiłam sporo. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 12:30 am Temat postu: |
|
|
Tak ogólnikowo się odniosę do całej dyskusji co się wywiązała. Powiem starym jak świat stwierdzeniem "wszystko jest dla ludzi". Jeśli ktoś się nie potrafi zachować po wódce to nie moja sprawa, ja staram się nawet jak przesadzę (choć zdaża się rzadko, bodajże tylko raz typowy urwany film miałem, przy reszcie imprez stałem na krawędzi między "jednym kielonem i zgon" a "naprawdę zajebista impreza") zachować jakiś tam fason.
Co do studniówki... Już się martwić nie musicie Wódkę wniosłem, co prawda w drugiej turze, ale i tak zabawa była przednia. Na dodatek każdy z mojej klasy zachował się należycie (nie to, że się nie napili ale nie widziwiali), co było pewnym zaskoczeniem dla mnie. Fajnie się patrzyło na kartony z pustymi butelkami dzień po (w trakcie sprzątania) a przy tym wspominało jak dyrektor mówił: "to będzie wasz sprawdzian dorosłości"
Aha, Gorzka Zołądkowa z Miętą mimo, że smakuje jak krople na żołąd to idzie gładziutko. Za co ją też gorąco polecam.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 12:36 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Aha, Gorzka Zołądkowa z Miętą mimo, że smakuje jak krople na żołąd to idzie gładziutko. Za co ją też gorąco polecam.  |
Skoro mowa o Żołądkowej: polecam dolać sobie naparsteczek do kawy - efekt znakomity. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 12:54 am Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | mumin_king napisał: | Aha, Gorzka Zołądkowa z Miętą mimo, że smakuje jak krople na żołąd to idzie gładziutko. Za co ją też gorąco polecam.  |
Skoro mowa o Żołądkowej: polecam dolać sobie naparsteczek do kawy - efekt znakomity. |
Sorry Kensi...tu są tylko tacy co by ewentualnie dolali naparsteczek kawy do Żołądkowej. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 12:57 am Temat postu: |
|
|
<poszedł się pociąć szczoteczką do zębów> _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 1:05 am Temat postu: |
|
|
z ruchomą główką? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 1:14 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | z ruchomą główką? |
"Obejdzie się... Bez tej waszej amerykańskiej mechanizacji do królestwa niebieskiego sobie wejdę..."
[/offtop] _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
The Show Must Go On
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 69 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lut 14, 2008 11:55 am Temat postu: |
|
|
Wódeczka hmm pije z umiarem, od czasu do czasu, bez urwanego filmu itd. Również nie przeginam z piciem i nie pijam non stop (raczej okazjonalnie) , nie awanturuje sie też gdy sie sie mocno napije . Nie powiem ze wódeczka czasami ułatwia sie zaprzyjaźnić |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|