| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Piję wódkę... |
| Jeszcze nie! |
|
14% |
[ 16 ] |
| Już nie! |
|
3% |
[ 4 ] |
| Symboliczny kielonek na przyjęciach |
|
8% |
[ 9 ] |
| Z umiarem, od czasu do czasu, bez urwanego filmu etc. |
|
44% |
[ 48 ] |
| Często - zwykle w samotności i do upadłego |
|
0% |
[ 1 ] |
| Często - z kumplami i na maxa (survival) |
|
15% |
[ 17 ] |
| Codziennie, od świtu do nocy i jeszcze więcej |
|
1% |
[ 2 ] |
| Dla teologa: to forum to siedlisko zła i rozpusty! |
|
11% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 109 |
|
| Autor |
Wiadomość |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 5:05 pm Temat postu: |
|
|
Wodke pije czasem, w drinkach albo czysta zmrozona. Lubie tez owocowe. Nie mam jednak zwyczaju chlac na umor i jesli mi sie kiedys film urwal to raczej z przemeczenia, niedojedzenia a nie celowego planu. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 5:13 pm Temat postu: |
|
|
Mam pytanie do ekspertów i bywalców sklepów monopolowych: ile mniej więcej może kosztować Malibu? Z jakim wydatkiem powinienem się liczyć? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 5:29 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 6:14 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | nie pamietam, ale warto |
Dla mnie to bez znaczenia, bo ja nie piję  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 7:51 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Gru 01, 2007 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Nie wpadłem na to
Dzięki  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Gru 11, 2007 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Dostałem dziś taki "edukacyjny" łańcuszek
Pierwsza część nieistotna bo głupia, ale wkleiłem by ewentualnie nie zmienić sensu  
Skoro już to otworzyłeś w piątek zostaniesz pocałowany przez milosc twojego zycia, a jutro bedzie najlepszy dzien w twoim zyciu , lecz jesli nie wyslesz tego do 20 osob do 12 dzisiaj w nocy bedziesz mial pecha do konca zycia. Tak wiec skopiuj to i przeslij dalej
ZIMNA WÓDKA..||......||'""|""\__,_
| ______________ ||__..|I__|__I___ |)
|(@) |(@)"""**|(@)(@)********* |(@)
to jest samochód z zimna wódka, zadbaj o to by dojechal dzis do kazdego!Dzis jest dzien najlepszych przyjaciól, ziomali. Wyslij to do wszystkich osób na liscie i do mnie z powrotem ( nawet gdy bede niedostepny). Poczekaj ile dostaniesz odpowiedzi. Jesli wiecej niz osiem to znaczy, ze jestes lubiany i sie dzis opijesz lub najpózniej jutro Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu. Komórki nerwowe się nie regeneruja. Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich. Zatem około 2,7 miliarda komórek jest niepotrzebnych. Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych.
Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.
Przeliczamy:
1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem
2 700 000/3 = 900 000 butelek.
Zakładając, ze maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a zaczyna on pić, powiedzmy majac 15 lat, to mamy 40 lat stażu. Przeliczamy lata na dni: 40 * 365 = 14600 dni picia. Jeżeli możemy wypić 900 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe to: 900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie!
Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibysmy pić po 20 butelek wódki na sniadanie, 20 - na obiad i 30 - na kolację...
KAMIEŃ Z SERCA ! GORZAŁKA DLA WSZYSTKICH !
Podaj dalej, żeby ludzie nie żyli w nieswiadomości _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 11, 2007 9:53 pm Temat postu: |
|
|
omg, to łańcuszki jeszcze istnieją? Na szczęście ci, co są na mojej liście, wiedzą, czym się kończy wysyłanie jakiegokolwiek łańcuszka, ale to tak na marginesie.
Co do wódki - pijam i to chętniej niż wyrób winopodobny, a niekiedy nawet chętniej niż piwo. I w sumie żadna odpowiedz w ankiecie nie satysfakcjonuje mnie do końca, bo zdarza się czasem pić na maxa, ale to tylko wtedy, kiedy jest jakaś specjalna okazja, choć urwanego filmu nigdy jeszcze nie miałem. Najczęściej to jednak z umiarem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 5:18 pm Temat postu: |
|
|
Głupia ciekawostka - na Sylwestra będę m.in. pił gin "Kensington"
A tak wogle, to naszło mnie kilka refleksji co do praktyki działania strefy Schengen, przy okazji wypadu do Wietnamca. Otóż jest to nieco paradoksalne - bo przy żadnym z moich dotychczasowych wyjazdów nie kontrolowano mnie na przejściu granicznym niemal w ogóle, ograniczając się do sprawdzenia paszportu. Teraz z kolei - owszem, przejście jak wymarłe i można pruć przez nie bez zatrzymywania samochodu, ale co z tego? Skoro 100 m przed i za granicą stoją celnicy i grzecznie zatrzymują przejeżdżające pojazdy. Przeszukali dokładnie całą naszą furę, sprawdzając specjalnym czytnikiem akcyzy na alku. Dziwnym zrządzeniem losu akurat wszystko mieliśmy legalne No ale trochę prowizoryczna ta strefa Schengen, bo po raz pierwszy w mojej karierze skontrolowano mnie kompleksowo właśnie po wstąpieniu do niej Polski  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 5:30 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Głupia ciekawostka - na Sylwestra będę m.in. pił gin "Kensington" |
Miło mi, że będę mógł się zanurzyć w Szymku
Poproszę o zdjęcie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 5:58 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Miło mi, że będę mógł się zanurzyć w Szymku  |
Cała przyjemność po mojej stronie
| Kensington napisał: | Poproszę o zdjęcie  |
Nasze zapasy akurat zostały u kumpla, ale to jest dokładnie to (znalezione w sieci):
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 6:05 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Kensington napisał: | Miło mi, że będę mógł się zanurzyć w Szymku  |
Cała przyjemność po mojej stronie  |
Podzielimy się tą przyjemnością
[/offtop] _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 7:19 pm Temat postu: |
|
|
| szymon_dymon napisał: | | Teraz z kolei - owszem, przejście jak wymarłe i można pruć przez nie bez zatrzymywania samochodu, ale co z tego? Skoro 100 m przed i za granicą stoją celnicy i grzecznie zatrzymują przejeżdżające pojazdy. |
Ku chwale i obronie służby celnej sprostuję, że to nie celnicy zatrzymują samochody, a straż graniczna. Celnicy zeszli z granicy juz w maju 2004. Nie tłumaczy to jednak tej paradoksalnej sytuacji, w której po zniesieniu granic, kontrole są częstsze niż wtedy, kiedy przekraczało się szlaban. _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 10:04 pm Temat postu: |
|
|
| black_queen napisał: | | Ku chwale i obronie służby celnej sprostuję, że to nie celnicy zatrzymują samochody, a straż graniczna. |
A racja - no ale dla prostego obywatela jakim jestem, nie jest to jakaś specjalna różnica. Poza tym zatrzymała mnie akurat "Celni Sprava" po stronie czeskiej, więc nie wiem, jaki oni mają tam status. Niemniej, po polskiej stronie stała też nasza "Straż Graniczna"  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 12:51 am Temat postu: |
|
|
Tania nalewka, piwo, wodka i żubrówka to zdecydowanie wybuchowa mieszanka... Nie polecam <zygi> _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 1:11 am Temat postu: |
|
|
Przez Wściekłego Psa, dostałbym oklep Na polmetku wygralismy z kumplem zakład z barmanem i postawił nam kolejke "Wściekłych" wygrany drink jednak mi nie wszedł i popiłem to Pepsi, którą kupił sobie jakis kosik, chłop się do mnie dojebał i musiałem kupowac mu nową butelkę, mimo że napiłem się łyczka, sama sytuacja wydaje mi się dzis dosyć komiczna, choć wtedy koleś nieźle się oburzył _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 1:11 am Temat postu: |
|
|
No wściekłe psy są niezłe, a jak sie pije naprzemian z piwem to wogóle mieszanka wybuchowa, gorzej tylko jak się z jednym albo z drugim trochę przesadzi  _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 12:49 pm Temat postu: |
|
|
| wódka jest jak matka - przytuli, pogłaszcze, ale potrafi także surowo ocenić. kocham ją.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cuidado Llama!

Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 127 Skąd: Z wykopalisk
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Lubie wódę, lubię zimną, lubię Putinoff z Lidla i lubię też w drinkach.
Problem w tym, że nie lubię kaca  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pią Sty 04, 2008 2:47 pm Temat postu: |
|
|
kac niestety jest nieodłącznym partnerem ostrego picia ale znam dobry lek na ból głowy: Pluspiryna  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Pią Sty 04, 2008 3:27 pm Temat postu: |
|
|
A jakie macie zdanie na temat wodki ukrainskiej?  _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 11:03 am Temat postu: |
|
|
<ucieka> to co oni pija jest nie tylko straszliwe w smaku ale i kaca daje brrr... _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 12:14 pm Temat postu: |
|
|
Ja raz piłem, bo kumpel pracujący na rozładunku tirów dostał parę flaszek od jednego Ukraińca, za bezinteresowną pomoc. No i co... Wrażenia jak po każdej wódce. Sponiewierałem się i szlus. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 1:04 pm Temat postu: |
|
|
W ty gadu, gadu a ja się gryzę jak wnieść dziś napój czysty na studniówkę. Torebka partnerki odpada, bo ma za małą... A straszą nas, że będzie rewizja (ochrona obstawia studniówkę)... Kurde takiego stresu nie będę miał pewnie nawet przed maturą
A butelka o nominale 0.7 za pewnie ale chyba zmienię na mniejszą, bo u mnie w klasie zaczynają się osoby wycofywac rakiem... A takie cwaniaki byli... heh.. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 1:12 pm Temat postu: |
|
|
Studniówka w sobotę? Sez bensu.
Po co ktokolwiek się trudzi wnoszeniem alkoholu na studniówkę? Nie o chlanie chodzi w tej imprezie  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Studniówka w sobotę? Sez bensu. |
Był do wyboru jeszcze wtorek i środa...
| CORAX napisał: | Po co ktokolwiek się trudzi wnoszeniem alkoholu na studniówkę? Nie o chlanie chodzi w tej imprezie  |
No... Wódkę wnoszę po to by się jej napić, chyba nic odkrywczego?
A, że nie o to chodzi... A o co? Poloneza mam zamiar zatańczyć jeszcze na trzeźwo...
Zresztą widzę, że ktoś tu ma kompleks młodzieży pijącej alkohol.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 5:15 pm Temat postu: |
|
|
Heh, a nam wychowawca odnosnie studniowki powiedzial tylko, zebysmy trzymali wodke pod stolem dopoki dyrektor sobie nie pojdzie... Nie rozumiem, po co robic afere wokol alkoholu na tej imprezie, to tylko zwieksza zainteresowanie nim.
Po co alkohol na studniowce? Po prostu zeby sie lepiej bawic. Cala masa ludzi zeby sie rozluznic potrzebuje mniej lub wiecej alkoholu. A skoro na studniowce zazwyczaj wszyscy sa pelnoletni, wiec... _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 5:17 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | kac niestety jest nieodłącznym partnerem ostrego picia ale znam dobry lek na ból głowy: Pluspiryna  |
Ja stosuję mleko i pierogi ruskie. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sty 06, 2008 1:14 am Temat postu: |
|
|
A ja walnę z prosto z mostu - z powodu alkoholu bardzo rozczarowały mnie pewne osoby na ostatniej zabawie sylwestrowej. O kolegach z klasy nie mówię, bo że oni prawie wszyscy chleją ile wlezie, to mnie już nie dziwi, ale była na przykład pewna dziewczyna, którą bardzo polubiłem, która na dodatek, jak śmiem przypuszczać, wybrała się z mojego powodu. No i co? Schlana, majaczyła mi jakieś pierdoły i całowała się co najmniej z dwoma kolesiami. To ja podziękuję za takie "alkoholowe wyluzowanie". Jakoś sam umiałbym się bawić i bez niego.
31 stycznia idę na półmetek, na którym, prawdopodobnie, będzie bardzo mało alkoholu. Cieszę się niezmiernie, choć dyskrólem parkietu pozostaję nadal. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|