FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
kobiety ;)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zacytuje Elvisa : "...Honey You Lied When You Said You Loved Me..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 12:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zacytuję Dodę : "hihihihi"

Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto Lip 24, 2007 12:34 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 12:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lukas napisał:
Zacytuje Elvisa : "...Honey You Lied When You Said You Loved Me..."


Z dwojga złego to i tak chyba lepsze niż "You Only Tell Me You Love Me When You're Drunk" (Neil F. Tennant).
W każdym razie nikomu tego nie życzę.
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 12:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kot napisał:
Zacytuję Dodę : "hihihihi"

To był cytat z Adolfy! Evil or Very Mad
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 8:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Kobiece gierki są czasem bardzo skomplikowane. Z drugiej strony - zrozumiałe jest ich stosowanie.


Misiu, nigdy nie postrzegałem relacji damsko- męskich jako gierek! I jeśli ktokolwiek tak robi, tzn. próbuje odzyskać byłego partnera, wykorzystując osoby trzecie, to jest to CHAMSKIE I BEZCZELNE!!!

Misiu napisał:
Bo na tym to polega!


Jeśli na tym to polega, to ja jestem z innej galaktyki! Ja nigdy nie próbowałbym odzyskać kobiety w ten sposób! Rozstalibyśmy się- OK, jeśli nadal ją kocham, to spróbuję ten jeden raz...Jeśli mnie odrzuci, to godzę się z tym i mam do wyboru- pozostać samotny albo znależć szczęście z inną. Dla mnie to tak proste...


Misiu napisał:
Bo w tym świecie działa to trochę inaczej - to jej świat ma zależeć od Ciebie, Ty masz jej dać bezpieczeństwo i ją chronić.


Niekoniecznie- dla mnie mężczyzna stanowi oparcie dla kobiety, ale i kobieta może być oparciem dla mężczyzny.

Misiu napisał:
Nie musisz się z tym zgadzać i możesz uważać, że to bezczelne zachowanie ze stony faceta.


Owszem, nie zgadzam się i uważam to za BEZCZELNE!!!

Arwenn napisał:
Nie oceniam tak wszystkich ani nie przekreślam z góry nikogo.


Cieszy mnie to bardzo, choć z początku zrozumiałem inaczej... Wink

Daisy napisał:
Metoda "wet za wet"...to trochę 'dziecinne'...


Zgadzam się z Tobą Daisy!

Ewysz napisał:
Czasem zachowanie pod tytułem 'zobacz kobieto, umiem sobie bez ciebie poradzić' pomaga zachować honor...


Ewysz, ja uważam wręcz odwrotnie...Jeżeli się z nią rozstałem, to sprawa jest definitywnie zakończona i zupełnie niepotrzebne jest pokazywanie mojej byłej, jaki to ze mnie fajny gość!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 8:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Ewysz napisał:
Czasem zachowanie pod tytułem 'zobacz kobieto, umiem sobie bez ciebie poradzić' pomaga zachować honor...


Ewysz, ja uważam wręcz odwrotnie...Jeżeli się z nią rozstałem, to sprawa jest definitywnie zakończona i zupełnie niepotrzebne jest pokazywanie mojej byłej, jaki to ze mnie fajny gość!

Zgadzam się. Zachowanie opisane przez Ewysz jest wg mnie oznaką słabości. Zachować honor można przez zwykłe pogodzenie z roztaniem i nie poddawanie się jakimś stanom depresyjnym. Wink Sam miałem pewne problemy z tym mimo że jeszcze nigdy z nikim nie byłem w związku. Czasem zwykłe danie kosza wprowadza w niezłego doła... Wtedy poczucie samotności wydaje się być kilka razy większe. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 11:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja z kolei zgadzam się z Tobą, Werty! Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dajanek



Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 192

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko, że moim zdaniem takie zachowanie to jedyna możliwość by odzyskać dziewczynę.Oczywiście można by przeprowadzić szczerą rozmowę i wymieniać w niej swoje zalety, przekonywać że z nikim nie będzie jej tak dobrze jak z Tobą.Tylko, że moim zdaniem to jest właśnie gest rozpaczy.Nie da się racjonalnymi powodami przekonać do miłości.
To wygląda jak zemsta?Przecież związek już nie istnieje.Nie wiem dlaczego ktoś nie może spotykać się z innymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dajanek napisał:
Tylko, że moim zdaniem takie zachowanie to jedyna możliwość by odzyskać dziewczynę.Oczywiście można by przeprowadzić szczerą rozmowę i wymieniać w niej swoje zalety, przekonywać że z nikim nie będzie jej tak dobrze jak z Tobą.Tylko, że moim zdaniem to jest właśnie gest rozpaczy.Nie da się racjonalnymi powodami przekonać do miłości.
To wygląda jak zemsta?Przecież związek już nie istnieje.Nie wiem dlaczego ktoś nie może spotykać się z innymi.
Nie sądze by branie kogoś na litość było dobre. No ale wiadomo że zakochani zazwyczaj nie potrafią racjonalnie myśleć... Można spotykać się z innymi! Czemu nie?? Chodzi o to żeby nie wykorzystywać nowo poznanych osób do zemsty na dawnym partnerze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

werty36 napisał:
wiadomo że zakochani zazwyczaj nie potrafią racjonalnie myśleć...


Otóż to. Ktoś kiedyś jeszcze powiedział, że miłość to choroba nerwu wzrokowego: widzisz rzeczy nieistniejące oraz odwrotnie - nie dostrzegasz tych, które istnieją.

werty36 napisał:
Można spotykać się z innymi! Czemu nie?? Chodzi o to żeby nie wykorzystywać nowo poznanych osób do zemsty na dawnym partnerze.


Na szczęście nie zawsze oznacza to od razu zemstę. To, że się z kimś rozstaliśmy, nie może zamykać nam drogi to próby stworzenia nowego związku (albo powrotu do poprzedniego Wink)
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Werty powiedział już wszystko... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
Na szczęście nie zawsze oznacza to od razu zemstę. To, że się z kimś rozstaliśmy, nie może zamykać nam drogi to próby stworzenia nowego związku (albo powrotu do poprzedniego Wink)
Chciałem powiedzieć że tu chodzi o czyjeś intencje. Szukamy nowego partnera dlatego że chcemy wkurzyć byłego czy też naprawdę szukamy szczęścia... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

werty36 napisał:
Kensington napisał:
Na szczęście nie zawsze oznacza to od razu zemstę. To, że się z kimś rozstaliśmy, nie może zamykać nam drogi to próby stworzenia nowego związku (albo powrotu do poprzedniego Wink)
Chciałem powiedzieć że tu chodzi o czyjeś intencje.


Wiem, co chciałeś powiedzieć, no i oczywiście zgadzam się z Tobą Wink I dodałem tylko od siebie, że na szczęście nie wszyscy kierują się zasadą odwetu i nie starają się zrobić byłemu partnerowi lub partnerce na złość. Choć i takie przypadki oczywiście się zdarzają. Ale moim zdaniem takie postępowanie nie ma najmniejszego sensu, bo to i tak do niczego nie prowadzi.
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 1:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
Choć i takie przypadki oczywiście się zdarzają. Ale moim zdaniem takie postępowanie nie ma najmniejszego sensu, bo to i tak do niczego nie prowadzi.


No i w tej kwestii sie zgadzamy... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ewysz



Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 257
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 4:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

werty36 napisał:


Zgadzam się. Zachowanie opisane przez Ewysz jest wg mnie oznaką słabości. Zachować honor można przez zwykłe pogodzenie z roztaniem i nie poddawanie się jakimś stanom depresyjnym. Wink


Jeśli ktoś umie się pogodzić od razu ze stratą ukochanej osoby to podziwiam. Źle mnie zrozumieliście... 'zobacz, radze sobie bez ciebie' jest moim zdaniem mniejszym złem niż 'błagam, wroc'.
po 'blagam wroc' ukochana osoba ma cie po dziurki w nosie i tylko sie w jej oczach pograzasz. Sad
_________________
I know the pieces fit cause I watched them fall away...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Według mnie także pewnego rodzaju dołek czy tam załamanie nie jest oznaką braku honoru. Z resztą honor w miłości? Jak się kocha i kocha szczerze to można do końca życia wzdychać do jednej osoby bez względu na to, że zostawiła i wolała kogoś innego lub nawet jeśli wstąpiła do zakonu, itp.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 7:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czemu używacie słowa 'zemsta'? Gdzie w tym jest JAKAKOLWIEK zemsta? Gdzie tu jakikolwiek odwet? To jest najzwyczajniejsza próba odzyskania dziewczyny. Jeśli Ci na niej już nie zależy (bo nie wszyscy dostają wtedy doła), to wcale nie trzeba tego robić. A jeśli zależy - czy nie lepiej żyć szczęśliwie i się z kimś umawiać, by jak najszybciej wrócić do normalnego życia? Pokażcie mi lepszy sposób na odzyskanie dziewczyny.
Mariusz napisał:
Misiu, nigdy nie postrzegałem relacji damsko- męskich jako gierek! I jeśli ktokolwiek tak robi, tzn. próbuje odzyskać byłego partnera, wykorzystując osoby trzecie, to jest to CHAMSKIE I BEZCZELNE!!!

A możesz mi wyjaśnić, dlaczego? Relacje damsko-męskie u swych początków zawsze są pewnymi gierkami, szczególnie ze strony kobiet... I jest to całkowicie uzasadnione - piękna i inteligentna dziewczyna musi wiedzieć, czy zabiega o nią kolejny podlizujący się facet, czy może ktoś wyjątkowy, ktoś, na kogo zawsze czekała. Od tego są te "gierki". Nie słyszałeś nigdy o 'testach' ze strony kobiet?
Mariusz napisał:
Rozstalibyśmy się- OK, jeśli nadal ją kocham, to spróbuję ten jeden raz...Jeśli mnie odrzuci, to godzę się z tym i mam do wyboru- pozostać samotny albo znależć szczęście z inną. Dla mnie to tak proste...

Więc życzę powodzenia i szybkiego godzenia się z losem.
Moim zdaniem trochę dziwna metoda - rzuciła Cię dziewczyna, a Ty próbujesz ją odzyskać mówiąc jej, że ją kochasz. Bo zakładam, że to masz na myśli pisząc 'spróbuję ten jeden raz'. A jeśli nie - co w takim razie?
Mariusz napisał:
Niekoniecznie- dla mnie mężczyzna stanowi oparcie dla kobiety, ale i kobieta może być oparciem dla mężczyzny.

Oczywiście, że może. Nie twierdzę, że nie. Ale dla dziewczyny to podstawa - masz jej zapewnić bezpieczeństwo i stabilizację, bo jesteś od niej, przynajmniej teoretycznie, silniejszy. One tego właśnie od nas wymagają przede wszystkim.
Mariusz napisał:
Owszem, nie zgadzam się i uważam to za BEZCZELNE!!!

Więc pytam jeszcze raz - dlaczego tak sądzisz?
Daisy napisał:
Zgadzam się z Tobą Daisy!

Ja też. Od miłości do nienawiści podobno jeden krok i robienie sobie na złość z powodu rozstania również uważam za dziecinne. Całe szczęście, że ani przez chwilę nie wspomniałem tu o nienawiści.
Mariusz napisał:
Ewysz, ja uważam wręcz odwrotnie...Jeżeli się z nią rozstałem, to sprawa jest definitywnie zakończona i zupełnie niepotrzebne jest pokazywanie mojej byłej, jaki to ze mnie fajny gość!

Więc powtórzę to, co mówiłem wcześniej: pretensje do losu w takim przypadku nie będą niczym innym, jak hipokryzją, więc musiałbyś się szybko pogodzić z utratą partnerki, zachowując pełen spokój i harmonię. A wierz mi, że to niełatwe.
werty36 napisał:
Zgadzam się. Zachowanie opisane przez Ewysz jest wg mnie oznaką słabości. Zachować honor można przez zwykłe pogodzenie z roztaniem i nie poddawanie się jakimś stanom depresyjnym. Wink

A czy zachowanie opisane przez Ewysz nie jest niepoddaniem się depresji? Więc co jest oznaką słabości? Honor każdy zachowuje w inny sposób. A jeśli chcemy odzyskać byłą dziewczynę, to lepszego sposobu nie widzę.
werty36 napisał:
Czasem zwykłe danie kosza wprowadza w niezłego doła... Wtedy poczucie samotności wydaje się być kilka razy większe. Wink

I właśnie to jest oznaką słabości. A słabi mężczyźni raczej nie są dla kobiet pociągający. Ale to oczywiście Wasz wybór.
werty36 napisał:
To wygląda jak zemsta?Przecież związek już nie istnieje.Nie wiem dlaczego ktoś nie może spotykać się z innymi.

Otóż to. To był jej wybór, więc teoretycznie nie powinno być dla niej różnicy, co robię ja.
werty36 napisał:
No ale wiadomo że zakochani zazwyczaj nie potrafią racjonalnie myśleć...

Potrafią. I to właśnie trzeba kobiecie udowodnić.
werty36 napisał:
Chodzi o to żeby nie wykorzystywać nowo poznanych osób do zemsty na dawnym partnerze.

Nikt, prócz Dajanka, chyba nie zrozumiał, o co chodzi... To tak, jakbym powiedział, że chcę odzyskać dziewczynę (bo o tym cały czas mówię) mszcząc się na niej. To na czym mi zależy? Na zemście czy na odzyskaniu jej? O żadnej zemście nie pisnąłem nawet słowem/wyrazem.
Kensington napisał:
Na szczęście nie zawsze oznacza to od razu zemstę. To, że się z kimś rozstaliśmy, nie może zamykać nam drogi to próby stworzenia nowego związku (albo powrotu do poprzedniego Wink )

100% racji! Połączcie sobie z tego cytatu zdanie pierwsze i wypowiedź z nawiasu.
Kensington napisał:
I dodałem tylko od siebie, że na szczęście nie wszyscy kierują się zasadą odwetu i nie starają się zrobić byłemu partnerowi lub partnerce na złość.

Fakt, na szczęście nie wszyscy. I do tego nie zachęcam.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 7:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ewysz napisał:
werty36 napisał:


Zgadzam się. Zachowanie opisane przez Ewysz jest wg mnie oznaką słabości. Zachować honor można przez zwykłe pogodzenie z roztaniem i nie poddawanie się jakimś stanom depresyjnym. Wink


Jeśli ktoś umie się pogodzić od razu ze stratą ukochanej osoby to podziwiam. Źle mnie zrozumieliście... 'zobacz, radze sobie bez ciebie' jest moim zdaniem mniejszym złem niż 'błagam, wroc'.
po 'blagam wroc' ukochana osoba ma cie po dziurki w nosie i tylko sie w jej oczach pograzasz. Sad


Ewysz, ja Cię bynajmniej dobrze zrozumiałem...Nie powiedziałem, ze od razu czy w ogóle kiedykolwiek bym się pogodził z utratą partnerki, bo być może NIGDY bym się nie pogodził! Jednak, tak jak napisałem wcześniej- gdybym podjął jedną próbę odzyskania jej i to by się nie udało, to zaakceptowałbym to i tyle. A pogodzenie się z tym czy rozpacz z tym związana to już trochę coś innego...To zależy od nas- czy po rozstaniu decydujesz sie na samotność(bo aż tak bardzo cierpisz), czy szukasz kogoś 'nowego', z kim mógłbyś iść przez życie.

Art Mar napisał:
Jak się kocha i kocha szczerze to można do końca życia wzdychać do jednej osoby bez względu na to, że zostawiła i wolała kogoś innego


Dokładnie!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Art Mar napisał:
Jak się kocha i kocha szczerze to można do końca życia wzdychać do jednej osoby bez względu na to, że zostawiła i wolała kogoś innego


Dokładnie!

Ale... po co?...
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po to!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marley kiedyś śpiewał no women no cry , nie możecie wreszcie mu uwierzyć ? Very Happy Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nie miałem kobiety i płakałem...Więc wolę płakać z Miłości...A raczej chcę!!!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Mariusz napisał:
Art Mar napisał:
Jak się kocha i kocha szczerze to można do końca życia wzdychać do jednej osoby bez względu na to, że zostawiła i wolała kogoś innego


Dokładnie!

Ale... po co?...


Nie wiem, jak Wy uważacie, ale według mnie miłość to jest uczucie o które pyta się nie "po co?" tylko "za co?". Bo nie kocha się kogoś po coś, tylko za coś. Nie kocha się kogoś dlatego, że jest taki a nie inny, tylko właśnie za to, że jest taki. Może to skomplikowane, ale postaram się teraz prościej wytłumaczyć:

Dajmy na to, że jest sobie koleś X i jakaś dziewczyna. Żyli ze sobą w miłości jakiś (dłuższy) okres czasu, ale dziewczynie się odmieniło, spotkała kolesia Y, który był dla niej atrakcyjniejszy zarówno zewnątrz, ale przede wszystkim wewnątrz (nie tłumaczyć sobie dosłownie i nie robić offtopa o anatomii człowieka). I odeszła od gościa X. Ale gość X dalej wzdycha do tej dziewczyny...

I czy pytanie "Po co?" jest na miejscu? Trzeba mu powiedzieć: "Nie kochaj już jej, bo ona Ciebie nie kocha"? Jeśli rzeczywiście ktoś kogoś kocha to kocha bez względu na to, czy ta osoba jest z nim, czy nie. Bez względu na to, czy jest w mieszkaniu obok, czy na drugim końcu świata. Bez względu na to, że mogło się z nią być, że zostawiła, że poszła do kogoś innego.

Po prostu miłości nie możesz sobie porównać do żarówki. Bo to, czy żarówka świeci, czy przestaje świecić to jest kwestia niecałej sekundy. A miłość to jest nieraz kwestia całego życia. Bo prawdziwa miłość może pojawić się szybko, ale może nigdy nie zniknąć...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Art Mar, nic, tylko Tobie przyklasnąć! Masz u mnie piwo!!! Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja twierdze jednak że od miłości do nienawiści nieduża odległość. Bardzo łatwo doprowadzić do sytuacji kiedy nie ma miłości a jest sama nienawiść. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
ewysz



Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 257
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:

Jednak, tak jak napisałem wcześniej- gdybym podjął jedną próbę odzyskania jej i to by się nie udało, to zaakceptowałbym to i tyle. A pogodzenie się z tym czy rozpacz z tym związana to już trochę coś innego...To zależy od nas- czy po rozstaniu decydujesz sie na samotność(bo aż tak bardzo cierpisz), czy szukasz kogoś 'nowego', z kim mógłbyś iść przez życie.

gdzieś wyżej napisałeś, że jestes z dziewczyną w związku pierwszy raz, wnioskuje więc, że nie znasz jeszcze z praktyki tego o czym tyle piszesz...
nie uważam się też za alfe i omegę w tych sprawach... ale 'to troszkę' co już wiem, opieram na tym czego na własnej skórze doświadczyłam...
teoria a praktyka - dwie zupełnie różne bajki.

edit: takie spostrzeżenie... co chwile w dyskusji pada słowo 'miłość', a tak naprawdę myślę, że większość z nas myli to pojęcie z zauroczeniem i fascynacją...
moj byly chlopak i ja nigdy nie powiedzielismy sobie, ze sie kochamy, mieliśmy inne okreslenia 'mniejszego kalibru', myślę, że bylismy na tyle dojrzali, by rozróznic pewne rzeczy, a na słowo 'kocham' poczekać...
nie doczekaliśmy się Wink
tzn on sie doczekał... ale było za pózno hee.
_________________
I know the pieces fit cause I watched them fall away...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lukas



Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 1356

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

werty36 napisał:
Ja twierdze jednak że od miłości do nienawiści nieduża odległość. Bardzo łatwo doprowadzić do sytuacji kiedy nie ma miłości a jest sama nienawiść. Wink


masz na myśli piosenke Alice In Chains - "Love , Hate , Love" ? z albumu "facelift" z 1990 r. ??

chociaż jest jeszcze lepszy kawałek obrazujący tą sytuacje :

iron maiden - "thin line beetween love and hate" z albumu "brave new world" z 2000 r.

Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ewysz napisał:
gdzieś wyżej napisałeś, że jestes z dziewczyną w związku pierwszy raz, wnioskuje więc, że nie znasz jeszcze z praktyki tego o czym tyle piszesz...
nie uważam się też za alfe i omegę w tych sprawach... ale 'to troszkę' co już wiem, opieram na tym czego na własnej skórze doświadczyłam...
teoria a praktyka - dwie zupełnie różne bajki.


Może i nie, ale wiem, jak powinna ta 'praktyka' wyglądać(według mnie)! Kocham Moją Kobietę tak mocno i szczerze jak tylko umiem i to jest NAJWAŻNIEJSZE!!! I ja na pewno nie mylę tego z zauroczeniem czy fascynacją...
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 10:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Art Mar, nic, tylko Tobie przyklasnąć! Masz u mnie piwo!!! Wink


Nie ma co przyklaskiwać- tak uważam i tyle Smile
A wybacz, ale co do piwa- nie piję alkoholu Smile


A co do tego, czy ze słowem "kocham" należy poczekać czy nie. Sądzę, iż to nie jest takie bardzo istotne w związku, bo tak naprawdę często wiele słów pada pod wpływem emocji, pod wpływem jednej chwili. Często pewne słowa są przez nas wypowiadane nieświadomie, a czasem dochodzi do sytuacji, że chcielibyśmy cofnąć czas, żeby pewnych kwestii nie powiedzieć. Sądzę, że w miłości słowa to taka jakby co najwyżej otoczka wokół tego całego uczucia- bo tu uczucie jest najważniejsze, nie słowa.



Ps. A tak a propos- czy nie powinien powstać temat o miłości? Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Wto Lip 24, 2007 10:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

art_mar napisał:
A tak a propos- czy nie powinien powstać temat o miłości? Wink


A nie było jeszcze? Very Happy
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następny
Strona 14 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek