| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | A kąt na myśli mam taki, że trzeba się od czasu do czasu też umawiać na jakieś wyjścia z innymi Panienkami, jeśli robiło się to wcześniej. Z kolegami też. |
Misiu, wcześniej NIGDY nie wychodziłem z panienkami, jak żeś to określił...A koledzy...w zasadzie ich nie mam poza paroma, naprawdę wypróbowanymi przyjaciółmi! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 1:13 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Ty łajzo, koniec z nami! Zabieraj ode mnie swoje rzeczy! Ale porcelanowego chomika Ci nie oddam! |
Ty gnoju jeden, przecież ja Cię kocham.
| Mariusz napisał: | | Misiu, wcześniej NIGDY nie wychodziłem z panienkami, jak żeś to określił...A koledzy...w zasadzie ich nie mam poza paroma, naprawdę wypróbowanymi przyjaciółmi! |
Nie widzę nic złego w określeniu "Panienka".
Generalnie chcę powiedzieć tylko tyle, że kobieta nie może mieć na nas takiego wpływu, że tracimy kontakt z resztą dobrych znajomych/kumplami/przyjaciółmi. A niestety wielu ludzi nie zwraca na to uwagi, wciąż powtarzając sobie: "Ona jest dla mnie najważniejsza, jest dla mnie całym światem i nothing else matters". Nie wiedzą jednak, że w ten sposób tylko szkodzą sobie, jej i - przede wszystkim - ich związkom. Nie twierdzę, że jesteś takim przypadkiem, chciałem tylko to zasugerować, bo Twój post zabrzmiał trochę niefortunnie. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 2:31 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Generalnie chcę powiedzieć tylko tyle, że kobieta nie może mieć na nas takiego wpływu, że tracimy kontakt z resztą dobrych znajomych/kumplami/przyjaciółmi. A niestety wielu ludzi nie zwraca na to uwagi, wciąż powtarzając sobie: "Ona jest dla mnie najważniejsza, jest dla mnie całym światem i nothing else matters". Nie wiedzą jednak, że w ten sposób tylko szkodzą sobie, jej i - przede wszystkim - ich związkom. Nie twierdzę, że jesteś takim przypadkiem, chciałem tylko to zasugerować, bo Twój post zabrzmiał trochę niefortunnie. |
Mam podobne patrzenie na to, jednakże uzasadniam je tym, że przyjaźń jest dużo trwalsza niż miłość. Miłość pomiędzy dwoma osobnikami to budowla krucha i tak na prawdę, złe gazy po obiedzie mogą ją szybciutko zburzyć. Natomiast z kumplami/przyjaciółmi znasz się przez lata, oni trawią twoje bąki ty ich i wszystko jest cacy.
Wiem, że tak jest gdyż znam to z autopsji. Przyjaciel umawiał się z panną która potem go rzuciła, "zaniedbywał" przy tym spotkania ze mną. Potem trzy flaszki w przeprosinach postawił  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 2:50 pm Temat postu: |
|
|
Ważne jest, by nie palić mostów... By nie dawać się w 100%, by zawsze, chociaż 1 % zostawiać dla siebie, w razie czego.
Jasne, że gdy się jest w stanie zakochania, to takie gadanie wydaje się być nieodrzeczne i wręcz 'chce sie' maksymalnie dawać, ufać itp...
Ale naprawdę, naprawdę naprawdę... te kilka procent zawsze miejcie zachowane dla siebie na czarną godzinę, kiedy zostaniecie zupełnie sami... <oczywiście nikomu ni zycze, ale nic nie trwa wiecznie > _________________ I know the pieces fit cause I watched them fall away...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:11 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Generalnie chcę powiedzieć tylko tyle, że kobieta nie może mieć na nas takiego wpływu, że tracimy kontakt z resztą dobrych znajomych/kumplami/przyjaciółmi. A niestety wielu ludzi nie zwraca na to uwagi, wciąż powtarzając sobie: "Ona jest dla mnie najważniejsza, jest dla mnie całym światem i nothing else matters". Nie wiedzą jednak, że w ten sposób tylko szkodzą sobie, jej i - przede wszystkim - ich związkom. Nie twierdzę, że jesteś takim przypadkiem, chciałem tylko to zasugerować, bo Twój post zabrzmiał trochę niefortunnie. |
Tu sie z Tobą zgodzę; drugi partner nie może nam ograniczać kontaktu ze znajomymi/przyjaciółmi(świadomie czy nieświadomie...). Nie jestem takim przypadkiem, bo Jesteśmy dla siebie bardzo wyrozumiali i rozumiemy to! I powiedz mi jeszcze, który mój post wydał sie Tobie 'niefortunny'? _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:16 pm Temat postu: |
|
|
| uważaj Mariusz kobiety są skłonne cie wykorzystać i porzucić |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:18 pm Temat postu: |
|
|
NIE MOJA DOROTKA!!!  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
EwiQ
Dołączył: 05 Kwi 2006 Posty: 16
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:20 pm Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | Ważne jest, by nie palić mostów... By nie dawać się w 100%, by zawsze, chociaż 1 % zostawiać dla siebie, w razie czego.
> |
w razie czego?  _________________ "W zyciu piekne sa tylko chwile..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:21 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | I powiedz mi jeszcze, który mój post wydał sie Tobie 'niefortunny'? |
Ten, w którym pisałeś, że inne kobiety dla Ciebie nie istnieją. Odebrałem to po prostu tak, że mogłoby ich nie być i wyszłoby na to samo, dlatego, że znalazłeś już swoją miłość. Ale, jak już wyjaśniłem, najwidoczniej źle to odebrałem.
| Lukas napisał: | | uważaj Mariusz kobiety są skłonne cie wykorzystać i porzucić |
Zgadza się. Kiedy? Gdy damy im jasno do zrozumienia, że nie możemy bez nich żyć i calutką uwagę poświęcimy im w widoczny dla nich sposób. One tego nie chcą, a przynajmniej niechętnie tolerują taką postawę. Może któraś z Pań potwierdzi? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Nie Lip 22, 2007 6:28 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
EwiQ
Dołączył: 05 Kwi 2006 Posty: 16
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:21 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | uważaj Mariusz kobiety są skłonne cie wykorzystać i porzucić |
ktos ma chyba bardzo przykre doswiadczenia............. ( _________________ "W zyciu piekne sa tylko chwile..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:23 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | I powiedz mi jeszcze, który mój post wydał sie Tobie 'niefortunny'? |
| Misiu napisał: | | Ten, w którym pisałeś, że inne kobiety dla Ciebie nie istnieją. Odebrałem to po prostu tak, że mogłoby ich nie być i wyszłoby na to samo, dlatego, że znalazłeś już swoją miłość. Ale, jak już wyjaśniłem, najwidoczniej źle to odebrałem. |
Owszem, żle to odebrałeś...
@Misiu, to nie ja napisałem tekst o porzuceniu, tylko Lukas! Mógłbyś uważniej cytować wypowiedzi innych! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Przepraszam, zagapiłem się. Z drugiej strony - Twoja irytacja jest nieuzasadniona. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:30 pm Temat postu: |
|
|
Może i tak... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
thehitman79

Dołączył: 28 Lut 2006 Posty: 156 Skąd: Weston-super-Mare
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:31 pm Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | Ważne jest, by nie palić mostów... By nie dawać się w 100%, by zawsze, chociaż 1 % zostawiać dla siebie, w razie czego.
Jasne, że gdy się jest w stanie zakochania, to takie gadanie wydaje się być nieodrzeczne i wręcz 'chce sie' maksymalnie dawać, ufać itp...
Ale naprawdę, naprawdę naprawdę... te kilka procent zawsze miejcie zachowane dla siebie na czarną godzinę, kiedy zostaniecie zupełnie sami... <oczywiście nikomu ni zycze, ale nic nie trwa wiecznie > |
Zachować te kilka procent dla siebie? Nie dawać z siebie 100%? Oczywiście masz rację, jeśli masz na mysli brak pewności albo w przypadku gdy np pakujesz się w coś co można przyrównać do "poczekalni". Zresztą nie można podchodzić do związku jak do próby przejścia się po polu minowym. Chociaż z drugiej strony jeśli myślimy o "polisie ubezpieczeniowej" czy "zostawianiu sobie asa a rękawie" to nie ma żadnego sensu zaczynania czegokolwiek.
Na szczęście nie mam takich problemów. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:33 pm Temat postu: |
|
|
| thehitman79 napisał: | Zachować te kilka procent dla siebie? Nie dawać z siebie 100%? Oczywiście masz rację, jeśli masz na mysli brak pewności albo w przypadku gdy np pakujesz się w coś co można przyrównać do "poczekalni". Zresztą nie można podchodzić do związku jak do próby przejścia się po polu minowym. Chociaż z drugiej strony jeśli myślimy o "polisie ubezpieczeniowej" czy "zostawianiu sobie asa a rękawie" to nie ma żadnego sensu zaczynania czegokolwiek.
Na szczęście nie mam takich problemów. |
BRAWO!!! ZGADZAM SIĘ W 100%! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:35 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Zgadza się. Kiedy? Gdy damy im jasno do zrozumienia, że nie możemy bez nich żyć i calutką uwagę poświęcimy im w widoczny dla nich sposób. One tego nie chcą, a przynajmniej niechętnie tolerują taką postawę. Może któraś z Pań potwierdzi? |
hehe , dokładnie tak , gdy poczują się zbyt pewnie to szukają wrażeń gdzie indziej bo są niemalże pewne , że jak nawet coś się wydarzy to skoro jestes w nią ślepo zapatrzony to jej wybaczysz . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:36 pm Temat postu: |
|
|
Generalizujecie, panowie! Nie wszystkie kobiety są takie!!! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:37 pm Temat postu: |
|
|
"Nie ufam czemuś co krawi 5 razy w tygodniu i nie umiera"-Mr.Garrison [South Park].
Weźcie panowie to do siebie ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
EwiQ
Dołączył: 05 Kwi 2006 Posty: 16
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:40 pm Temat postu: |
|
|
dajac 100% Siebie odkrywasz uroki Wiecznosci.
" ....touch my tears with your lips
Touch my world with your fingertips
And we can have forever (...)" _________________ "W zyciu piekne sa tylko chwile..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:42 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Generalizujecie, panowie! Nie wszystkie kobiety są takie!!! |
Zdecydowana większość. Bo taka już ich natura.
Chyba pierwszy raz się z Tobą zgadzam, Lukas.
Kobiety po prostu nie chcą tego, co mogą łatwo mieć. Jeśli pokażesz im, że nie możesz bez niej żyć, to porzucenie jest wersją wręcz optymistyczną! Pesymistyczna? Porzucenie po wcześniejszym wykorzystaniu. Dlatego ja się absolutnie popieram to, co napisała Ewysz - kilka procent zawsze trzeba mieć dla siebie, bo właśnie taką postawę kobiety wolą. Trzeba być dla nich wyzwaniem, inaczej stajesz się nieatrakcyjny. Tak jest przynajmniej z tymi ceniącymi się i inteligentnymi.
Ktoś mi pewnie powie, że cytuję zdania z pewnej książki... Być może tak robię. Sęk w tym, że są one prawdą najprawdziwszą. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
thehitman79

Dołączył: 28 Lut 2006 Posty: 156 Skąd: Weston-super-Mare
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 6:43 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Misiu napisał: | | Zgadza się. Kiedy? Gdy damy im jasno do zrozumienia, że nie możemy bez nich żyć i calutką uwagę poświęcimy im w widoczny dla nich sposób. One tego nie chcą, a przynajmniej niechętnie tolerują taką postawę. Może któraś z Pań potwierdzi? |
hehe , dokładnie tak , gdy poczują się zbyt pewnie to szukają wrażeń gdzie indziej bo są niemalże pewne , że jak nawet coś się wydarzy to skoro jestes w nią ślepo zapatrzony to jej wybaczysz . |
Hmm ach ta generalizacja. Z drugiej strony jeśli robić coś "tak sobie" albo "na pół gwizdka" to lepiej nie robić tego wcale.
Naprawdę nie mam pojecia skąd biora się wasze "teorie"
| Misiu napisał: | | Mariusz napisał: | | Generalizujecie, panowie! Nie wszystkie kobiety są takie!!! |
Dlatego ja się absolutnie popieram to, co napisała Ewysz - kilka procent zawsze trzeba mieć dla siebie, bo właśnie taką postawę kobiety wolą. Trzeba być dla nich wyzwaniem, inaczej stajesz się nieatrakcyjny. Tak jest przynajmniej z tymi ceniącymi się i inteligentnymi |
Twoje słowa są mocno na wyrost. Nieatrakcyjnym?według mnie mylisz pojęcia. Pełne oddanie nie musi się wcale wiązać z utratą bycia atrakcyjnym. Brednie.Według mnie to za atrakcyjnością przemawia brak przewidywalności. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Chyba pierwszy raz się z Tobą zgadzam, Lukas.  |
Ja naliczyłem , że to już 2 raz
| Misiu napisał: | | Ktoś mi pewnie powie, że cytuję zdania z pewnej książki... Być może tak robię. Sęk w tym, że są one prawdą najprawdziwszą. |
a można wiedzieć co to za książka , skoro są tam w niej zawarte prawdy życiowe z , którymi w zupełności się zgadzam to chętnie ją przeczytam
Ps : mam nadzieje , że to nie jest harry potter  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 7:54 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | (...)
Ps : mam nadzieje , że to nie jest harry potter  |
"Dziennik Bridget Jones"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 8:04 pm Temat postu: |
|
|
| thehitman79 napisał: | | Według mnie to za atrakcyjnością przemawia brak przewidywalności. |
Również. Ale ja mówię o atrakcyjnej osobowości. Co rozumiesz przez 'całkowite oddanie się'? Bo ja podlizującego się kolesia, który ciągle powtarza, jaka to ona dla niego jest ważna, kupuje jej prezenty co 2 dni. A taka postawa na pewno nie jest dla niej atrakcyjna. Zresztą - sama nieprzewidywalność to już te kilka procent.
| thehitman79 napisał: | | Brednie. |
Szkoda, bo myślałem, że fajna dyskusja będzie.
Dziękuję, już nie musisz odpowiadać. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Zdecydowana większość. Bo taka już ich natura. |
Czyżbyś lepiej znał naturę kobiet od nich samych? Moja Kobieta taka nie JEST!!! Znam ją na tyle dobrze, by móc to stwierdzić!
| Misiu napisał: | | Kobiety po prostu nie chcą tego, co mogą łatwo mieć. Jeśli pokażesz im, że nie możesz bez niej żyć, to porzucenie jest wersją wręcz optymistyczną! Pesymistyczna? Porzucenie po wcześniejszym wykorzystaniu. Dlatego ja się absolutnie popieram to, co napisała Ewysz - kilka procent zawsze trzeba mieć dla siebie, bo właśnie taką postawę kobiety wolą. Trzeba być dla nich wyzwaniem, inaczej stajesz się nieatrakcyjny. Tak jest przynajmniej z tymi ceniącymi się i inteligentnymi. |
Ostatnim zdaniem z kolei sugerujesz, że Moja Kobieta nie ceni siebie samej i nie jest inteligentna, a to mi się BARDZO nie podoba!
 _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 10:26 pm Temat postu: |
|
|
to samo tyczy się facetów. jeśli kobieta jest w 100% oddana, prędzje czy pozniej znudzi sie... nie samym miodem czlowiek zyje...
dopoki sami sie nie spażycie, nie uwierzycie. :] _________________ I know the pieces fit cause I watched them fall away...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arwenn

Dołączył: 04 Kwi 2007 Posty: 32 Skąd: okol.Częstochowy
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Dokładnie Ewysz.Zgadzam się z Tobą.Jeśli jakaś kobieta odda się mężczyźnie (nie tylko w sferze fizycznej ale i uczuciowej-duchowej)on to wykorzysta i ją zostawi. Po czasie ją po prostu porzuci.Już mu się znudziła?Bo z tego co słyszę,mężczyźni wolą kobiety,o które muszą sie postarać.Czyli taki przypadek jak oddanie się kobiety mężczyźnie odbierają odwrotnie?Boją się?Chyba w takim razie świadczy to o tym,że sami wolą wyznać kobiecie to oddanie się itp....Tylko dlaczego tak często widzę,że chłopcy wybierają sobie te łatwe dziewczyny?Taki malutki paradoks sie tworzy...
 _________________ Great King Rat died today Born on the twenty first of May ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 11:30 pm Temat postu: |
|
|
| Arwenn napisał: | | Dokładnie Ewysz.Zgadzam się z Tobą.Jeśli jakaś kobieta odda się mężczyźnie (nie tylko w sferze fizycznej ale i uczuciowej-duchowej)on to wykorzysta i ją zostawi. Po czasie ją po prostu porzuci.Już mu się znudziła?Bo z tego co słyszę,mężczyźni wolą kobiety,o które muszą sie postarać. |
nie prawda , Misiu taki nie jest  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Lip 22, 2007 11:43 pm Temat postu: |
|
|
mówiąc inaczej...
słowo 'kocham' za setnym razem znaczy mniej niż za pierwszym...
(jesli jest powtarzane np. na koniec każdej rozmowy, powitania, czegokolwiek)
moim skromnym zdaniem:
gdyby mój chłopak był ze mną na jakimś forum i w co drugim poście pisał, jak bardzo mnie kocha czy jaka to nie jestem cudowna to chyba bym codziennie obiad zwracała... ble. oczywiscie to tylko moje zdanie i nie kieruje zadnych zarzutów personalnie.
kolejna sprawa... lekka nutka zazdrości jest wskazana... każdy sam we wlasnym zakresie okresla sobie jak bedzie postepowac...
a teraz mała autopsja...
z moim byłym chłopakiem rozmawialismy na poczatku znajomosci o tym przyslowiowym 1% dla samego siebie... nie zgadzał sie, mowil, ze jesli upaść, to z wysokiego konia.
koniec jednak okazał się zupełnie inny i z tamtymi słowami mający niewiele wspólnego... _________________ I know the pieces fit cause I watched them fall away...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 12:24 am Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | | kolejna sprawa... lekka nutka zazdrości jest wskazana... każdy sam we wlasnym zakresie okresla sobie jak bedzie postepowac... |
ja mogę nawet napisać , że jeśli tej zazdrości chociaż w małym procencie nie ma ze strony jednego z partnerów to znaczy , że coś jest nie tak . Mam na myśli brak zaangażowania lub zaangażowanie w kogoś innego - zdrada . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|