| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Po prostu doskonale rozumiem wasze stanowiska i staram się w łagodniejszy sposób przedstawiać Twoje zdanie . |
Starego drzewa nie nagniesz niestety. Ale osobowość trzeba mieć.
| Karol napisał: | Ja i tak się cieszę, że nie zjechałeś mnie na pw, jak Ci pisałem o mojej bezgranicznej miłości do Childhood . |
Gdzieżbym śmiał, jesteś mi bratem w wyznaniu!
| Karol napisał: | Jedynie Clutching (ale zaczyna wreszcie chwytać - cieszysz się Incubus? ) |
No, znaczy, że moje eseje i rozprawki na coś się zdały!
| Karol napisał: | Może uda mi się wylicytować Unplugged at the Walls . Anoraka w UK (2CD) mi przelicytowali... |
O, przypomniałeś mi, że mam do wystawienia Size Matters i Tumbling Down The Years. Anorak w UK też dobry, ale przy UATW wymięka! Powodzenia! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Size Matters... Tumbling Down The Years... Gdybym tylko srał pieniędzmi . Za ile chcesz je puścić? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:10 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Size Matters... Tumbling Down The Years... Gdybym tylko srał pieniędzmi . Za ile chcesz je puścić? |
Na pewno za mniej, niż osiągną te dwie koncertówki, na które już polujesz. Szczegóły możemy ustalić na PW, aby zachować czystość wątku.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:20 pm Temat postu: |
|
|
Wiadomość poszła .
Chciałbym poruszyć temat nowej płyty . Czy macie już jakieś wyobrażenia jak będzie wyglądać? Spodziewacie się czegoś konkretnego?
Ja uważam, że płyta będzie napakowana dłuuuugimi utworami, może nawet suitami. Dlaczego tak sądzę? Happiness On The Road i wszystko jasne . Chyba zatęsknili do dłuższych, ambitniejszych form, a Less Is More jest tylko przerywnikiem, by się wyszumieć. Nie twierdzę, że zrobią Brave 2, bo na to nie liczyłbym już nigdy, tak samo nie powstanie drugie Marbles, ale chłopaki mogą się jeszcze na chwilkę zadomowić w klimatach Happiness plus coś nowego. Nie obraziłbym się, gdyby ta wizja miała okazać się prawdziwą . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:20 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Możliwe, że jednych zrazi, ale np. jak wysłałem jutubową wersję Easter z dodatków SiL mojej dziewczynie, to ta się aż poryczała . |
możesz zarzucić linkiem?
edit
| Karol napisał: | | Ja uważam, że płyta będzie napakowana dłuuuugimi utworami, może nawet suitami. |
byłoby słitaśnie _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja kompletnie nie mam pomysłu na nowy album, sam zespół wypowiada się dość hermetycznie, nawet przez racket tv. Po cichu liczyłem na Rothersa, który przecież uwielbia robić background, ale on również milczy jak skała.
No i nie wiem jak traktować ich ostatni kawałek z LIM - It's Not Your Fault. Bo mi to na suitę nie brzmi raczej. Na pewno bym sobie życzył czegoś różnorodnego, na miarę This Strange Engine, lecz z większą przestrzenią dla gitar. Brejwa zostawmy w spokoju - jeden już był, a Marillion to nie Dream Theater i sam ze sobą nie konkuruje.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:33 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Karol napisał: | Możliwe, że jednych zrazi, ale np. jak wysłałem jutubową wersję Easter z dodatków SiL mojej dziewczynie, to ta się aż poryczała . |
możesz zarzucić linkiem? |
Szukam, szukam i znaleźć nie mogę. Postaram się wrzucić na youtube'a, tylko muszę się nauczyć . Chwilkę będziesz musiał poczekać . Na razie mogę wysłać mp3 na pw .
| Incubus napisał: |
No i nie wiem jak traktować ich ostatni kawałek z LIM - It's Not Your Fault. Bo mi to na suitę nie brzmi raczej. |
| Karol napisał: |
a Less Is More jest tylko przerywnikiem, by się wyszumieć |
| Incubus napisał: |
Na pewno bym sobie życzył czegoś różnorodnego, na miarę This Strange Engine, lecz z większą przestrzenią dla gitar. |
Nie obraziłbym się.
| Incubus napisał: |
Brejwa zostawmy w spokoju - jeden już był, a Marillion to nie Dream Theater i sam ze sobą nie konkuruje.  |
Odniosłem się tylko do wypowiedzi wasdfg7 . Jestem pewien, że drugiego Brave'a nigdy nie spłodzą . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: |
| Karol napisał: | Jedynie Clutching (ale zaczyna wreszcie chwytać - cieszysz się Incubus? ) |
No, znaczy, że moje eseje i rozprawki na coś się zdały! |
Khm Khm.... takie pytanie. Jeśli spłodziłeś jakieś coś na temat Clutching a może na inne tematy... nie zechciałbyś się podzielić? Ja bym z przyjemnością to przyjął bo naprawdę chcę inne spojrzenie mieć na te "stare" sprawy. Czy tu czy na priv. Obojętne to mi. I oczywiście, jeśli istnieje taka możliwość.
Od It's Not Your Fault to Wy się odczepcie. Przepiękny utwór jest. Cudownie przepiękny.
Brave part 2 to takie puszczenie oczka bo również się go nie spodziewam. Mi się wydaje, że będzie na nowej płycie klawisz multum (jak w Happiness) i mam nadzieję na trochę większą dawkę gitar niż przy ostatniej płycie ( i nie chodzi mi o Less is More). Oczekiwania są wielkie i mam nadzieję, że nie zejdą poniżej jakiegoś poziomu, tj. co najmniej jeden Genialny kawałek. Bo jak już to zrobią to wyjadą w trasę, a jak wyjadą w trasę to mi wszystko jedno.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 3:56 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Khm Khm.... takie pytanie. Jeśli spłodziłeś jakieś coś na temat Clutching a może na inne tematy... nie zechciałbyś się podzielić? Ja bym z przyjemnością to przyjął bo naprawdę chcę inne spojrzenie mieć na te "stare" sprawy. Czy tu czy na priv. Obojętne to mi. I oczywiście, jeśli istnieje taka możliwość. |
Jeśli masz na myśli coś na kształt wypracowania, to poszliśmy z Karolem raczej w polemikę - on pisał co tam jest brzydkie i dlaczego tego nie czuje, a ja mu wyjaśniałem dlaczego sam jest brzydki nie czując tego właśnie. No i wymądrzałem się jeszcze nt. ewolucji sesji CAS do Seasons End, szpanując znajomością fishowych dem i b-side'ów.
Karol, masz tam coś z tego w archiwum jeszcze?
| wasdfg7 napisał: | | Od It's Not Your Fault to Wy się odczepcie. Przepiękny utwór jest. Cudownie przepiękny. |
Ależ nikt temu nie przeczy! Oznajmiłem jeno, że słabo mi to wygląda na suitę, nie jestem też do końca pewien, czy to tylko odskocznia, jak sugeruje Karol... jak by jednak nie patrzeć, jest to najświeższy kawałek nuty od Wielkiego M, a to tworzy jakiś tam punkt odniesienia. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:02 pm Temat postu: |
|
|
Zaraz poszukam i wstawię .
Niby najświeższe, ale jednak znalazło się na płycie ze starszymi utworami w nowych aranżacjach. To daje do myślenia. Mieli kawałek, który nie pasował im na nową płytę i dali na LiM. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:04 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Zaraz poszukam i wstawię . |
Będę wdzięczny
| Karol napisał: |
Niby najświeższe, ale jednak znalazło się na płycie ze starszymi utworami w nowych aranżacjach. To daje do myślenia. Mieli kawałek, który nie pasował im na nową płytę i dali na LiM. |
Ja odrzucają takie perełki to ja już boję się tej płyty  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:05 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Zaraz poszukam i wstawię . |
Tyko nie tu, wstydzę się.
| Karol napisał: | | Mieli kawałek, który nie pasował im na nową płytę i dali na LiM. |
ALBO mieli pomysł na coś nowego i stał się on powodem do wydania krążka z acoustic starociami. Ileż to znamy przypadków wypuszczania nawet składanek po to aby zaprezentować jeden nowy utwór i wybadać reakcje na niego... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:10 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: |
Swoją drogą, dobrze, że Fish odszedł z grupy, bo już ta za bardzo się gubiła. Ten swoje, oni swoje i wyszła ostatnia płyta jaka wyszła. Wymęczona, robiona na czuja (ponoć Fish napisał wszystkie teksty, zanim jeszcze ktoś pomyślał o muzyce?), przegadana... Nie ukrywam, że z tej płyty lubię tylko hity: Sugar Mice, Warm Wet Circle, Incommunicado, White Russian i Slainte Mhath (ale tę to już tylko w wersji koncertowej, bo studyjna nie ma kompletnie jaj...). Reszta mnie zwyczajnie nudzi... Myślę, że 5-godzinna wersja This Strange Engine (hmm... swoją drogą nie obraziłbym się Wink) bardziej by mnie porywała niż reszta kawałków z Clutching. Hogarth przyszedł w odpowiednim momencie i zaczął z grubej rury i poza Radiation (nie wiem, jakie jest Twoje stanowisko w sprawie tego albumu, ale dla mnie to najsłabsza płyta Marillion od Clutching) ten poziom cały czas jest cholernie wysoki, a czasami (Brave, Marbles, Happines) jeszcze wyższy i co najważniejsze, nie zjadają własnego ogona. Cały czas proponują coś innego. |
| Incubus napisał: |
Na temat CAS mamy zupełnie inne odczucia - dla mnie jest to jeden z najmocniejszych albumów w dorobku Marillion, mocno autobiograficzny dla Fisha, a przez to smutny, liryczny. Zawiera niesamowicie głębokie, trafne teksty i przemyślenia. A muzycznie... nie wiem jakim cudem pominąłeś przegenialne otwarcie w postaci kultowej trylogii: Hotel Hobbies/War Wet Circles/That Time Of The Night - jakoś nie potrafię dopuścić myśli, że jesteś fanem Marillion i nie podoba Ci się tak epickie dzieło! Jeśli masz jakiekolwiek zarzuty pod adresem pierwszej części albumu, chętnie je poznam. Bardzo! Ja kocham CAS w całej rozciągłości,a jedyne utwory, które mógłbym pożegnać bez większego bólu to Just For The Record i Incommunicado - są zbyt lekkie muzycznie i nie mają tak ogromnego znaczenia dla opowiedzianej historii, jak pozostałe utwory. Nie zamierzam ich po kolei omawiać skoro Tobie się one nie podobają, natomiast powiem jedno: The Last Straw - jak dla mnie najlepsze zamknięcie jakiegokolwiek albumu Marillion! No i ten ostatni, "utwór" o nazwie Happy Ending... czyli kilka sekund ciszy pokazujących chyba najbardziej dobitnie, że przy takim trybie życia, w takiej matni nałogów na szczęśliwe zakończenie nie ma absolutnych szans.
Przekonywać na siłę nie będę, ale dla mnie to jeden z najmocniejszych albumów Marillion. 10/10 ode mnie.
A teraz odniosę się bezpośrednio:
| Karol napisał: |
Wymęczona, robiona na czuja (ponoć Fish napisał wszystkie teksty, zanim jeszcze ktoś pomyślał o muzyce?), przegadana... |
Nieprawda! Nie wiem skąd wziąłeś takie plotki, ale nie ma w nich ziarna prawdy. Dowodem jest choćby wspólne nagranie Beaujolais Day, podczas którego zespół wypracowywał wspólnie koncept opowieści, a który kończy się solówką Rothersa, która ostatecznie trafiła do Warm Wet Circles. Tak więc decyzje nt. kształtu albumu powstawały wspólnie, wystarczy posłuchać o czym mówi Fish po skończeniu nagrania do Beaujolais Day, czy też we wczesnym demie Story From A Thin Wall, gdzie Fish ewidentnie improwizuje z tekstem.
A że "przegadana"? No wybacz, facet opowiada o swoim życiu w trasie, dylematach, nałogach... tego nie da się streścić w kilku słowach. A nie, czekaj, da się - posłuchaj Tux On. Laughing
Radiation... album wyjątkowo trudny, wymagający od słuchacza i przeznaczony raczej dla wytrawnych fanów h-Marillion, którzy rozumieją, o co chodzi temu panu. Pierwsza część albumu nieco niepokoi (pomimo przebojowego Under The Sun, które świetnie sprawdza się na koncertach), lecz im dalej w las, tym więcej drzew. Wink Three Minute Boy, Now She'll Never Know, Born To Run - przecież to są już klasyki! Do tego dodajmy szczyptę progresji pod postacią Cathedral Wall i A Few Words For The Dead i okazuje się, że temu albumowi niczego nie brakuje. Poza lekkością może... dla mnie 7/10. |
Nie ma się czego wstydzić . Tak to wyglądało wasdfg7. Żadne eseje, rozprawki itp. . Zwykła krótka dyskusja .
EDIT:
| Incubus napisał: |
ALBO mieli pomysł na coś nowego i stał się on powodem do wydania krążka z acoustic starociami. Razz Ileż to znamy przypadków wypuszczania nawet składanek po to aby zaprezentować jeden nowy utwór i wybadać reakcje na niego... |
Faktycznie, wykluczyć tego nie można. Sądząc po trasie, może coś jest na rzeczy , jednak do momentu wydania albumu będę obstawał przy swoim . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:18 pm Temat postu: |
|
|
| Karol napisał: | Nie ma się czego wstydzić . Tak to wyglądało wasdfg7. Żadne eseje, rozprawki itp. . Zwykła krótka dyskusja . |
No przecież tego dużo więcej było - w tej części dyskusji nie ma nic o Twoim ukochanym Seasons End wszakże.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:20 pm Temat postu: |
|
|
Oj, jakoś zasugerowałem się samym Clutching . Jak wstawię NARowi Easter na youtube'a, to wezmę się porządnie za archiwum . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:22 pm Temat postu: |
|
|
No, bo mi raczej chodziło o te zależności między sesją CAS, a SE... bardzo ciekawe, a mało znane. Stąd moja teza, że lubiąc SE nie masz prawa krytykować CAS.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:25 pm Temat postu: |
|
|
O człowieku . Później na spokojnie się tym zajmę . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:27 pm Temat postu: |
|
|
Spoko, to tylko podrzędna prowokacja.
P.S. Myślałeś o jakimś avatarze? Bo mam takie wizualne wrażenie, że piszę sam ze sobą.  _________________

Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Sro Maj 05, 2010 4:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:27 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję bardzo raz jeszcze.
Mwahwahwahwa
Czy Clutching zasługuje na 10... IMO za cholerę jasną nie bo każda poprzednia płyta Mari była lepsza. Wiadome ... kwestia gustu ale... Bardzo spójne 3 poprzednie płyty przy tej jakby kupy się nie trzymającej. I nie. Nie mówię, że ta płyta jest zła. Ba. Jest bardzo dobra ale IMO do poprzednich nawet nie może się równać. Są utwory jak najbardziej genialne. WWC czy GU czy WR ale... zaraz obok są niestety te słabsze. No ale mniejsza o to. Clutching i tak jest bardzo dobre. Amen. Ale nie tak dobre jak Script, Fugazi czy MC. O porównanie z czasami Hogartha nawet się nie staram. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:30 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie ja bym wolał nawet nie zaczynać rozprawy nt. spójności: CAS jako concept album vs. Script jako rozchwiany debiut. Również na Fugazi mamy kwiatki typu Assassing vs. She Chameleon... jak dla mnie w erze Fisha o spójności możemy mówić jedynie w odniesieniu do obu concept albumów, jakimi są MC i CAS. Script i Fugazi to po prostu zlepki doskonałych utworów, które jednak w żaden sposób się nie przenikają.
Co innego CAS, które od A do Z mówi o problemach alkoholowych, opowiadając przy okazji historię pewnej gwiazdy rocka... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:38 pm Temat postu: |
|
|
Ale o ile o spójności MC nie ma co mówić o tyle IMO mimo iż nie było w zamiarze spójności Fugazi i Script's to te tak właśnie brzmią. Jako utwory następujące jeden po drugim bez możliwości (dla mnie) zmiany miejsc występowania tych utworów. O tyle w Clutching... ok... po tylu miesiącach słuchania tej płty też bym nic nie zmienił... ale nie ma tej spójności..... imo _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Również na Fugazi mamy kwiatki typu Assassing vs. She Chameleon... jak |
tylko... jak dla mnie Fugazi jest spójne i to bardzo. Jasne, te utwory się różnią zupełnie, ale IMO jakoś to wszystko do siebie pasuje. Orientalny Asasyn i po chwili ten niebezpieczny, tajemniczy Kameleon z magicznym podkładem.
Jak już miałbym na siłę czegoś szukać to może(!) bym wskazał Punch and Judy.o
| Incubus napisał: |
Seasons End |
biorąc pod uwagę jaki to był okres dla zespołu to z kolei ja bym z chęcią o tej płycie posłuchał
| Incubus napisał: | Brejwa zostawmy w spokoju - jeden już był, a Marillion to nie Dream Theater i sam ze sobą nie konkuruje.  |
no DT też nigdy nie próbowało nagrać kontynuacji SCEN, może i dobrze bo wątpię by komuś się udało osiągnąć ten poziom
| Karol napisał: |
Szukam, szukam i znaleźć nie mogę. Postaram się wrzucić na youtube'a, tylko muszę się nauczyć . Chwilkę będziesz musiał poczekać . Na razie mogę wysłać mp3 na pw . |
będę wdzięczny za wszystko
EDIT:
| Karol napisał: | Jak wstawię NARowi Easter na youtube'a, to wezmę się porządnie za archiwum . |
o to czekam  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Sro Maj 05, 2010 4:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | O tyle w Clutching... ok... po tylu miesiącach słuchania tej płty też bym nic nie zmienił... ale nie ma tej spójności..... imo |
To zrób taki test: pomieszaj sobie losowo utwory na CAS i posłuchaj tekstu, czy będzie pasował...
| NAR napisał: | | Incubus napisał: | | Również na Fugazi mamy kwiatki typu Assassing vs. She Chameleon... jak |
tylko... jak dla mnie Fugazi jest spójne i to bardzo. Jasne, te utwory się różnią zupełnie, ale IMO jakoś to wszystko do siebie pasuje. Orientalny Asasyn i po chwili ten niebezpieczny, tajemniczy Kameleon z magicznym podkładem.
Jak już miałbym na siłę czegoś szukać to może(!) bym wskazał Punch and Judy.o |
Pytanie - czy jest to dla Ciebie spójne bo do takiego układu utworów jesteś przyzwyczajony, czy może wgłębiłeś się w ich teksty?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:47 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | wasdfg7 napisał: | | O tyle w Clutching... ok... po tylu miesiącach słuchania tej płty też bym nic nie zmienił... ale nie ma tej spójności..... imo |
To zrób taki test: pomieszaj sobie losowo utwory na CAS i posłuchaj tekstu, czy będzie pasował... |
Cały czas mówię tylko o muzyce. Jako, że jestem Polakiem i mówię po Polsku o wiele łatwiej mi słuchać tylko muzyki bez zbędnego wysilania swoich komórek aby zrozumieć tekst. I wyprzedzając Twój atak na mnie. Tak Marillion to w głównej mierze teksty i jest to nieodłączna kwestia ale... gdy słucham dla słuchania... Clutching za cholerę na spójny mi nie wygląda. I co do Fugazi jak się przyczepiałeś. Jakoby kwiatkiem miał być She Chameleon. Człowieku. Jedna z 2 lub 3 najlepszych kompozycji na tej płycie.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 4:53 pm Temat postu: |
|
|
A to Cię zdziwię bo żadnego ataku nie będzie. Ba! Nie było nawet w zamiarach.
Co do She Chameleon - nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Skontrastowałem go z Assassing nie ze względu na to, że któryś z nich jest słaby, a na tematykę, która wynika, uwaga uwaga... z tekstów! Emotki tutaj nie będzie bo NAR się znów napali. Anyway, dążę do tego, że gdy zestawisz obok siebie 2 utwory z CAS, to nadal mówią o tym samym, na Fugazi i Scripcie tego nie ma. Prościej już nie potrafię. Tak samo, jak nie potrafię słuchać Mari dla samej muzyki. Ale angliści już tak mają. Nawet, gdy tak naprawdę też są Polakami.
Zwyczajnie inaczej odbieramy te same albumy, co w gruncie rzeczy jest fajne bo od tego jest forum dyskusyjne, żeby konfrontować różne punkty widzenia, zamiast lizać się po jajach (od tego z kolei jest forum Fisha). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 5:04 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: |
Pytanie - czy jest to dla Ciebie spójne bo do takiego układu utworów jesteś przyzwyczajony, czy może wgłębiłeś się w ich teksty?  |
tak jestem przyzwyczajony, ale też IMO pasują. Do tekstów, przyznaję, nie podchodziłem bliżej. Z tej płyty znaczy.
Ale stylistycznie mimo, że tak wiele je dzieli to i tak dla mnie to pasuje. Assasing to imo świetne otwarcie, jak na nich niemal hard rockowe
| Incubus napisał: | Emotki tutaj nie będzie bo NAR się znów napali.  |
nie no ja tę emotkę lubię. Czasem zwróci na coś uwagę, czasem da do myślenia, czasem rozśmieszy, ale co za dużo...
| Incubus napisał: | | Anyway, dążę do tego, że gdy zestawisz obok siebie 2 utwory z CAS, to nadal mówią o tym samym, na Fugazi i Scripcie tego nie ma. |
ANATO tekstowo też nie mówi o tym samym, a spróbuj powiedzieć, że jest niespójne
aha mnie CaS jako całość też JESZCZE nie łapie. Może jest bardziej wymagająca nie wiem. A może po prostu co innego u nich cenię.
Zobaczymy za jakiś czas  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 5:08 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | ANATO tekstowo też nie mówi o tym samym, a spróbuj powiedzieć, że jest niespójne  |
A czy ANATO to concept album? Jezusie! Nie docieram dziś.
Nieważne. Wrócimy do tematu za jakieś 5 lat, gdy zam popadniesz w alkoholizm.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 5:10 pm Temat postu: |
|
|
no a Sript to koncept?
serio pytam, bo nie wiem i pierwszy raz coś takiego słyszę.
edit: widzę poprawę w emotkach ;* _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 5:19 pm Temat postu: |
|
|
o CAS cały czas mówimy, NARku.
ha-haaaa! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 5:29 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Anyway, dążę do tego, że gdy zestawisz obok siebie 2 utwory z CAS, to nadal mówią o tym samym, na Fugazi i Scripcie tego nie ma. | mwahahaha _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|