| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2010 1:59 pm Temat postu: |
|
|
to żeś mnie trochę podłamał...
festiwal festiwalem, ale Marillion to prog jednak więc liczyłem na te wszystkie Invisible many itp...
No cóż ratuję się tym zagrają takie rzeczy jak Space czy Great Escape które długie przecież nie są. No i Neverland powinien się znaleźć bo co jak co ale to przecież "hicior". No i promują po części HITR więc liczę też na tytułowy.
Ale kurde Invisible to najlepsze co popełnili więc... chu...steczkowo trochę  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2010 8:45 pm Temat postu: |
|
|
heeeelloł ja tu się domagam profesjonalnego wywodu na powyższy temat! _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2010 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Marillion to prog, ale to nie jest festiwal prog-rockowy. Sam bym chciał, by zagrali This Strange Engine, Ocean Cloud, Invisible Man, czy całe Brave, ale będą tam też fani innych zespołów i chłopaki muszą ułożyć taką setlistę, by nie-fani nie pousypiali . Podam przykładowe setlisty z paru występów na festiwalach.
Man of a Thousand Faces
Quartz
Between You and Me
Rich
Out of This World
80 Days
Mad
Afraid of Sunlight
Uninvited Guest
King
Easter
---
An Accidental Man
You're Gone
Man of a Thousand Faces
Don't Hurt Yourself
Fantastic Place
Beautiful
The Damage
Between You and Me
Cover My Eyes
Neverland
Easter
---
Splintering Heart
The Other Half
You're Gone
Beautiful
Afraid of Sunlight
Fantastic Place
Easter
Cover My Eyes
Man of a Thousand Faces
King
Neverland
W przeciwieństwie do Incubusa, stawiałbym na Seasons i Holidays z tego względu, że pierwsza miała jubileusz w zeszłym roku, a druga będzie go obchodzić w przyszłym. Dorzucą pewnie do tego Neverland, Between You and Me, może You're Gone i coś z Happiness (pewnie Real Tears For Sale i Whatever is Wrong with You). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2010 10:19 pm Temat postu: |
|
|
ale gofrowate listy zarzuciłeś. Żadnego Space, żadnego Escape (nie mówiąc o IMan czy OCloud) A ta bez Neverlanda to już w ogóle.
liczę, że będzie chociaż tytułowy z Happiness bo to zdaje się ulubiony utwó H. z nowej płyty. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2010 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Wziąłem najdłuższe festiwalowe sety, ew. Incubus mnie później poprawi . Serio, z absolutów, liczyłbym tylko na Neverland. Z drugiej strony... trudno przewidzieć, co zagrają.
EDIT:
Ten set bez Neverlanda, to z trasy Anoraka . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Maj 03, 2010 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Incubus jest na majufce. Etatowe, elokwentne wywody odprawi w najbliższych dniach powszednich.
Bo wieczorami tnie w Bioshocka 2.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Maj 03, 2010 4:33 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | Incubus jest na majufce. Etatowe, elokwentne wywody odprawi w najbliższych dniach powszednich.
Bo wieczorami tnie w Bioshocka 2.  |
khm khm. Próbuję subtelnie o czymś przypomnieć  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shoryuken

Dołączył: 26 Mar 2010 Posty: 358 Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?
|
Wysłany: Pon Maj 03, 2010 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Z jednej strony martwią mnie skrócone w stosunku do tradycyjnych koncertów występy festiwalowe. Po setlistach wnioskuję, że bedzie maks 2 h. Pewnie w godzinach 22-24 Z drugiej jednak uważam, że powinniśmy się cieszyć i tak z tego, że w tym roku znów u nas grają. Bo przecież gdyby nie festiwal to żadnej innej okazji by raczej nie było. A dla spragnionych dłuższych kawałków i większej ilości - polecam pilnować następnej oficjalnej trasy koncertowej bo takowa się na pewno trafi. Ci panowie maja jeszcze dużo do powiedzenia A w ogóle absolutnym szczytem szczęści byłoby trafienie na któryś z weekendów. Może kiedyś się uda. Domyślam się, że tam W7 nie miałby tam czym srać już w pewnym momencie  _________________ http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Maj 03, 2010 6:06 pm Temat postu: |
|
|
I skoro podobno pracują nad płytą to mają podobno zaprezentować nam coś nowego co paradoksalnie może być złe z tego powodu, że wylecieć może jakiś Neverland czy inny Great Escape. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 4:29 pm Temat postu: |
|
|
A ja powiem tak: The Great Escape, Neverland i TIM były grane w jednym secie na niemal KAŻDYM koncercie rozległej i dobrze reklamowanej w mediach trasy Happiness On The Road, w ramach której odbyły się 3 polskie koncerty - w Krakowie, Warszawie i Gdańsku. Moje pytanie zatem brzmi: gdzie Ty, kurwa, byłeś WTEDY?
Nie oczekuj teraz, że na festiwalu, który gromadzi kilkanaście innych gwiazd, Marillion zagra ambitne longery, przed nie do końca własną widownią, która nawet tego nie doceni. Podejrzewam, że ich występ nie przekroczy półtorej godziny, z czego w opcji optymistycznej usłyszysz Neverland - bo nie jest rozwleczony, dołujący i ma zajebiście chwytliwą melodię, którą każdy jest w stanie zanucić w drodze do auta/pod namiot.
I tak, pamiętam o Tobie.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 5:10 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | A ja powiem tak: The Great Escape, Neverland i TIM były grane w jednym secie na niemal KAŻDYM koncercie rozległej i dobrze reklamowanej w mediach trasy Happiness On The Road, w ramach której odbyły się 3 polskie koncerty - w Krakowie, Warszawie i Gdańsku. Moje pytanie zatem brzmi: gdzie Ty, kurwa, byłeś WTEDY? |
wiesz nie każdy ma po 90 lat i był na każdej trasie. Niektórzy interesują się tym zespołem od niedawna, niektórzy mieli do tej pory matury, inne egzaminy itd, albo po prostu nie wiedzieli/ nie mogli. No kaman...
Marillion jasne wielki zespół, ale nie jest pępkiem świata.
A oprócz Mari ma tam wystąpić zdaje się tylko jedna osoba tego wieczoru więc może nie będzie tak źle
liczę po cichu na Space... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 5:44 pm Temat postu: |
|
|
No zgoda, ale to były aż 3 koncerty, raptem rok temu. Jakie 90 lat zatem?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 5:48 pm Temat postu: |
|
|
no ja np. interesuje się Marillion(em?) od stycznie gdy to poraz pierwszy usłyszałem Invisible Man w wersji live  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 6:46 pm Temat postu: |
|
|
NAR - Marillion na tyle jest konsekwentnym zespołem, że wykorzystuje potencjał swojego repertuaru do granic możliwości . Jak jest festiwal, to grają "komerchę", jak jest regularny koncert, to promują nowy album i dorzucają do tego utwory, które chcą grać (na trasie Happiness faktycznie trzepnęli setlistę marzeń, ale ja bym i tak ją troszkę zmodyfikował ), a na weekendach to już w ogóle jeden wielki koncert życzeń . Pamiętaj, że jak usłyszysz "Marillion" i "festiwal" w jednym zdaniu, to wiedz, że Brave Ci nie zagrają .
Incubus - wyluzuj . Chłopak dopiero wchodzi w ten świat . Ja na początku swojej przygody z Marillion, świata poza Childhood nie widziałem , a Hogarth był dla mnie nie do zaakceptowania . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 7:33 pm Temat postu: |
|
|
Nie żebym poganiał. Mówisz, że pamiętasz i ja Ci wierzę. Tyle.
Co do wyrzutów, że jaki to jest NAR, a jak NAR to i ja, że nie byliśmy na koncertach rok temu. Heloł. Od 2 lat słucham muzyki jako tako na poważnie. Marillion znam od roku. Jak Twoim zdaniem miałem jechać na coś czego w zupełności nie znam i nie wiem czy w ogóle polubię. Jak tak to bym powinien jechać na MAdonnę, U2, NIN i 100 innych zespołó bo jak to opuścić TAKI koncert. Proszę Cię. Trochę powstrzymaj wodze fantazji. Nie każdy ma x lat jak Ty. Bo na pewno nie masz 20... więc spokojnie. Staramy się nadrobić i festiwal jest 1 okazją do tego. Nie rozumiem czemu masz nam za złe że chcemy od razu usłyszeć TE utwory za które kochamy Marillion. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Źle mnie odebrałeś. Nikomu nie mam niczego za złe. Po prostu, tak jak zauważył Karol, chciałem zasygnalizować, że jeśli chciałeś usłyszeć wspomniane kawałki, to od tego była regularna trasa. W sierpniu zobaczysz na scenie Marillion w wydaniu komercyjnym. Tyle chciałem przekazać i być może zrobiłem to nieco zbyt dobitnie, ale to dlatego, że wcześniej już o tym było, a ja nie lubię się powtarzać.
I proszę ze mnie nie robić jakiegoś zgreda.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | Moje pytanie zatem brzmi: gdzie Ty, kurwa, byłeś WTEDY? |
no faktycznie nieco zbyt "dobitnie".
ale dajmy se buzi na zgodę i zapomnijmy.
po prostu słyszałem cały czas, że Marillio0n to taki super zespół, który jest tak blisko z publiką, który tak dba o fanów, stawia na progresje i w ogóle, a tu patrzę w setlistę i co otrzymuję? Fantastic Place lub Beautiful no łał.
stąd moje niezadowolenie  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:20 pm Temat postu: |
|
|
Oj ale ta kurwa to taka przestankowa tylko.
W tym roku poznacie sobie Marillion w lekkim wydaniu ogórkowym a w przyszłym na regularnej trasie będzie maximum experience, bądźcie tego pewni.
No! :* _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:22 pm Temat postu: |
|
|
no właśnie coś czytałem, że w 2011 mają wydać nową płytę czy coś. Prawda li to? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Prawda. W lutym panowie weszli do studia i jeśli wierzyć wieściom z ich newslettera - prace idą pomyślnie.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 10:55 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | Prawda. W lutym panowie weszli do studia i jeśli wierzyć wieściom z ich newslettera - prace idą pomyślnie.  |
No to ja pełen nadziei przygotowuję się na Brave part 2. Pierwsza płyta którą poznam na bieżąco, a skoro do czasu koncertu zamierzam znać wszystkie, tym bardziej podoba mi się ta wizja. Nic tylko żyć i cieszyć się oczekiwaniem na przebłysk geniuszu.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2010 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | Prawda. W lutym panowie weszli do studia i jeśli wierzyć wieściom z ich newslettera - prace idą pomyślnie.  |
no tylko oni zdaje się podobnie jak Wilson każdy nowy album nazywają jednym z najlepszych  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 11:05 am Temat postu: |
|
|
Ale oni nie napisali, że to będzie najlepsze tylko że prace idą pomyślnie - czyt. Ian jeszcze nie padł na POChP.
I o Somewhere Else nie pisali, że będzie jednym z najlepszych.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 12:15 pm Temat postu: |
|
|
Z jednej strony wierzę, że uda się utrzymać wysoki poziom Happiness, ale... po genialnym Marbles, mieliśmy średnie Somewhere Else i historia może się znowu powtórzyć. Z drugiej jednak strony, wydaje mi się, że wydanie Less Is More nie jest przypadkowe. Oni coś kombinują, a jak zaczynają kombinować to wychodzą im świetne rzeczy . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 12:48 pm Temat postu: |
|
|
No wlaśnie słyszałem jakoby Smowhere Else było najsłabszą (tudzież jedną z) płyt z H. I w ogóle w sumie.
A Less is More mnie nie przekonuje. MOże sie mylę ale wygląda mi troszkę to na takie wyciąganie kasy. nagraliby całkiem nowy materiał akustyczny ok (w sumie bym marudził czemu akustyczny a nie normalny, ale to już inna sprawa), ale tak to nam po prostu odgrzali stare kotlety z nowymi frytkami. Niby taka ciekawostka, ale mogli to dać jako bonus, czy porozsadzać bo B side'ach albo jeszcze w inszy sposób udostępnić.
A tak... TO IMO jest regres.
Ale jeśli następna płyta ma utrzymywać poziom Essence czy Marbles to jestem w stanie znieść i 10 takich prezentów  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 12:59 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | No wlaśnie słyszałem jakoby Smowhere Else było najsłabszą (tudzież jedną z) płyt z H. I w ogóle w sumie. |
Najlepiej będzie jeśli posłuchasz sam. Jak dla mnie - wcale nie najgorsza, ba! Wcale nie słaba! Jedynie kiepsko zmiksowana i nieco bezdusznie jak na h - zaśpiewana. Lecz postaw na Somewhere In London - i te same kawałki grane na żywo Cię zamiotą! Słowo.
Less Is More bym się nie czepiał - to był świetny pretekst do przegenialnej trasy! Niestety w studiu nie do końca da się wyczuć tę specyficzną atmosferę, nie widząc w jakich okolicznościach i na jak przedziwnych instrumentach powstała ta muzyka... Uważam, że powinni olać CD i wydać ten materiał na DVD, z któregoś z koncertów... może Oberhausen?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 1:05 pm Temat postu: |
|
|
no i po co ten uśmieszek?
mówiłem że nie znam i napisałem to co słyszałem. Napisałem to z lekkim zdziwieniem bo tytułowy czy Voice from the Past są zwyczajnie piękne. Może to drugie nieco proste, ale... podoba mi się.
Dlatego to napisałem.
A co do wydania DVD zamiast CD zgadzam się w 100% _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 1:22 pm Temat postu: |
|
|
Incubusowi chodziło pewnie o rozbieżne opinie fanów. Jedni uważają album za bardzo dobry, inni za taki s'e, a jeszcze inni za dno (spotkałem się z każdą wyżej wymienioną opinią). Ja inaczej będę patrzył na Somewhere Else z paru względów i ona mi się będzie zawsze bardzo podobać (poza jednym koszmarkiem i nie mówię tu o Most Toys ), ale równocześnie jestem świadomy jej bezbarwności na tle Marbles, czy Happiness. Incubus ma świętą rację, że na koncertach te kawałki wypadały/ją super. Sprawdź sobie na youtubie, na pewno coś znajdziesz z tej trasy . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 2:39 pm Temat postu: |
|
|
Ja generalnie mam świętą rację. Muszę przyznać drogi Karolu, że stajesz się skutecznym tłumaczem na linii ja - NAR.
Jednak jako wróg youtube'a proponuję wydać te 49zł za dwupłytowe wydawnictwo DVD Somewhere In London i dać sobie spokój ze świszczącymi namiastkami z przeglądarek. Niejeden już zraził się do danego utworu słuchając 64k z yt.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2010 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Po prostu doskonale rozumiem wasze stanowiska i staram się w łagodniejszy sposób przedstawiać Twoje zdanie . Ja i tak się cieszę, że nie zjechałeś mnie na pw, jak Ci pisałem o mojej bezgranicznej miłości do Childhood . Rozumiem NARa, bo ja kiedyś też byłem laikiem . Pamiętam, jak po zapoznaniu się i zakochaniu w Fishowym Marillion, złapałem Marbles. Pierwsze co pomyślałem, to "wtf?" i przez bardzo długi czas nie mogłem się przekonać do Hoggy'ego. Minął rok, może dwa i w empiku dali promocję na Marillion. Wziąłem Scripta i Seasons. Ta druga jeszcze trochę u mnie poleżała nim znalazłem ochotę na choćby zdjęcie z niej folii. W końcu zdjąłem, płytkę włożyłem do discmana i... Wzięło! Do dzisiaj King of Sunset Town to jeden z moich najukochańszych kawałków Marillion. Normalnie był na 1 miejscu, ale jego pozycja ucierpiała w momencie jak zakochałem się w Neverland i Fantastic Place . Tak to u mnie wyglądało . Na dzień dzisiejszy (ale też od dłuższego czasu ) jestem zakochany w Marillion do szaleństwa i trudno mi nawet oceniać ich albumy. Jedynie Clutching (ale zaczyna wreszcie chwytać - cieszysz się Incubus? ) i Radiation kuleją u mnie w rankingu, ale nie uważam je za płyty złe, czy coś . Po prostu do mnie póki co najmniej przemówiły .
P.S.
Może uda mi się wylicytować Unplugged at the Walls . Anoraka w UK (2CD) mi przelicytowali...
EDIT:
Co do youtube'a. Nie należy go traktować jako skarbnicę, tylko jako taki... hmm... sampler . Możliwe, że jednych zrazi, ale np. jak wysłałem jutubową wersję Easter z dodatków SiL mojej dziewczynie, to ta się aż poryczała . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|