| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 2:42 am Temat postu: |
|
|
| Coś mało tu postkoncertowego orgazmu. Już się wypaliliście, czy jeszcze nie doszliście do siebie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 12:55 pm Temat postu: |
|
|
NAR i Anet póki co dają d***
| Arsen napisał: | I bonus:
 |
Daj to na stronę Marillion lub na walla na fb. Serio mówię
@punkadiddle
Z tą wodą w uszach to było odwołanie do Wrocławia bo tam w połowie koncertu zapytał się czy ktoś zna angielski i jak jest po polsku "i have ears full of water" więc mu przetłumaczyli. A zdaje się, że osobami które to krzyczały był między innymi znany z tego forum Incubus.
Matko... nadchodzi druga era mojego Marillonanizmu. Znowu mam to co miałem jeszcze z rok temu. Nie nagrali nic słabego ;p Mogę słuchać wszystkiego i nawet Pour my love jest arcydziełem.
I śmiać mi się chce z tego co zostało napisane w temacie Muse o koncercie :
| Cytat: | | Pozytywy Matt starał się nawiązać kontakt z publicznością lepszy niż jakaś tam sucha rutyna. Wiedział, że jest w Polsce, było nie tylko "dzień dobry", ale też "jak sie bawicie" i kilka innych ... To drugie było trudno rozumialne, ale po chwili skojarzyłam Smile |
Zastanawiam się ile jest jeszcze takich grup jak Marillion dla max tysiąca osób na których to koncertach jest taka atmosfera. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 1:24 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | Zacznijmy od Gazy. W tym utworze niby wszystko jest,tak jak powinno być,a jednak...no nie wiem,ale całościowo do mnie nie przemawia. Wg mnie brakło im pomysłów na te 17 minut. Chociaż wielki plus za to,że potrafili poruszyć temat Palestyny,która jest mi tak samo bliska jak sprawa Tybetu. Nigdy nie nazwałbym tego długasem dekady-patrz choćby Airbag i Homesick I-III lub The Black Noodle Project i Ready To Go part 2 Razz |
Dalej się identyfikujesz z taką opinią o Gazie?  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 1:54 pm Temat postu: |
|
|
A WŁAŚNIE ZAPOMNIAŁEM SPYTAĆ: CZY NIEŚMIAŁY KOLEGA W OKULARACH KTÓRY POJAWIŁ SIĘ NA KONIEC WRAZ Z W7 TO ANUNAKI?
[qote="NAR"] | Arsen napisał: |
| Cytat: | | 2 nigdy więcej nie idę na koncert z mielącymi ozorami kateroidami ( ;* ). choć żarty z Auschwitz zawsze na propsie. |
Ej. Ale na koncercie milczelismy. Tylko przed i w przerwie miedzy suppportem (btw. zajebistym) i Marillionem. :F |
no nie wiem ja tam was przez pierwsze 4 czy 5 piosenek cały czas słyszałem ;d[/quote][/quote]
pojebało cię od tego marillionu i głosy słyszysz  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 2:23 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | A WŁAŚNIE ZAPOMNIAŁEM SPYTAĆ: CZY NIEŚMIAŁY KOLEGA W OKULARACH KTÓRY POJAWIŁ SIĘ NA KONIEC WRAZ Z W7 TO ANUNAKI? | JA  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Anunaki napisał: | | Zacznijmy od Gazy. W tym utworze niby wszystko jest,tak jak powinno być,a jednak...no nie wiem,ale całościowo do mnie nie przemawia. Wg mnie brakło im pomysłów na te 17 minut. Nigdy nie nazwałbym tego długasem dekady-patrz choćby Airbag i Homesick I-III lub The Black Noodle Project i Ready To Go part 2 Razz |
Dalej się identyfikujesz z taką opinią o Gazie?  |
Co do stwierdzenia,że nigdy nie nazwałbym tego długasem dekady absolutnie tak i nie zmieniam opinii . Natomiast zmieniłem zdanie co do braku pomysłów na te 17 minut i stwierdzam,że jednak zaczął do mnie całościowo przemawiać.
| kater napisał: | | A WŁAŚNIE ZAPOMNIAŁEM SPYTAĆ: CZY NIEŚMIAŁY KOLEGA W OKULARACH KTÓRY POJAWIŁ SIĘ NA KONIEC WRAZ Z W7 TO ANUNAKI? |
Ja też zapomniałem się zapytać,czy taki koleś w okularach i 2 długowłosych stojących niedaleko Nara to Święta Katerowa Trójca?. Ja tam nie mam pojęcia jak wyglądacie,a nikt was mi,a nie mnie wam nie przedstawił,więc... . A,że sam byłem zdźiebko wystrzelony w kosmos,to nie ogarniałem zbytnio  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 3:29 pm Temat postu: |
|
|
"Kwiatek" z fb
| Cytat: | | Pozazdroscic Wroclawowi - najlepsza setlista na polskiej trasie. Warszawa tez bardzo fajny zestaw. Niestety w Krakowie troche odpuscili ;/ Jestem lekko rozczarowany. |  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 3:38 pm Temat postu: |
|
|
a jaka była we wrocławiu?
| Anunaki napisał: | Ja też zapomniałem się zapytać,czy taki koleś w okularach i 2 długowłosych stojących niedaleko Nara to Święta Katerowa Trójca?. Ja tam nie mam pojęcia jak wyglądacie,
|
Dwóch w okularach i jeden długowłosy. Chociaż w sumie trudno orzec bo wszyscy zapuszczeni jak żule spod mostu.
| Cytat: | | a nikt was mi,a nie mnie wam nie przedstawił,więc... . |
Faux pas ze strony w7 doprawdy. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 4:45 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | "Kwiatek" z fb
| Cytat: | | Pozazdroscic Wroclawowi - najlepsza setlista na polskiej trasie. Warszawa tez bardzo fajny zestaw. Niestety w Krakowie troche odpuscili ;/ Jestem lekko rozczarowany. |  |
To pewnie był ten koleś, który wołał "NO ONE CAN!".
| kater napisał: |
| Anunaki napisał: | Ja też zapomniałem się zapytać,czy taki koleś w okularach i 2 długowłosych stojących niedaleko Nara to Święta Katerowa Trójca?. Ja tam nie mam pojęcia jak wyglądacie,
|
Dwóch w okularach i jeden długowłosy. Chociaż w sumie trudno orzec bo wszyscy zapuszczeni jak żule spod mostu.
|
No ja teraz w sumie też mam już długie włosy. Tak więc, dwóch w okularach i dwóch długowłosych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 10:16 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Z tą wodą w uszach to było odwołanie do Wrocławia bo tam w połowie koncertu zapytał się czy ktoś zna angielski i jak jest po polsku "i have ears full of water" więc mu przetłumaczyli. A zdaje się, że osobami które to krzyczały był między innymi znany z tego forum Incubus. |
To była woda z Wrocławia? Tzn. powtórka? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| Arsen napisał: |
Dwóch w okularach i jeden długowłosy. Chociaż w sumie trudno orzec bo wszyscy zapuszczeni jak żule spod mostu.
|
No ja teraz w sumie też mam już długie włosy. Tak więc, dwóch w okularach i dwóch długowłosych.[/quote]
W sumie z kimś w długich włosach się witałem (Karol,Kamil?)-sorry,ale nie pamiętam imienia dokładnie . Może,to któryś z Was trzech .
Wstyd się przyznać i ciężko mi to przez gardło przechodzi,ale ten koncert, a szczególnie Neverland zrobił na mnie duże wrażenie,a po takim występie jak zwykle jestem lekko poza światem realnym przez jakiś czas  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Ostatnio zmieniony przez Anunaki dnia Nie Gru 02, 2012 10:36 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 10:36 pm Temat postu: |
|
|
punkadiddle
w sensie i tu i tu deszcz padał We Wrocławiu zaczął się skarżyć publice na to i spytał się jak to jest po Polsku. W Warszawie powiedział, że cały czas ma tę wodę a dwa dni temu we Wrocławiu ktoś próbował mu wytłumaczyć jak to powiedzieć po polsku, ale za cholerę nie pamięta i wtedy Incubusy zaczęły podpowiadać zdaje się ;p
http://www.orange.pl/kid,4002235734,id,4002926445,title,W-Polsce-czulismy-sie-prawie-jak-Beatlesi-wywiad-z-Markiem-Kelly-Marillion-cz-1,video.html
Kelly z wywiadem, którego udzieliłby w Londynie,Berlinie,czy Nowym Jorku. Ale udzielił u nas
http://liveshot.com.pl/marillion_klub_stodola.html
kapitalne zdjęcia. Fota Grubego <3
| Anunaki napisał: |
Wstyd się przyznać i ciężko mi to przez gardło przechodzi,ale ten koncert, a szczególnie Neverland zrobił na mnie duże wrażenie,a po takim występie jak zwykle jestem lekko poza światem realnym przez jakiś czas  |
miło słyszeć Znaczy marillioonaniści to wiadomo że się podniecają, ale fajnie że nie tylko nas trafiło. I mam dokładnie to samo od dnia koncertu. Jak sobie pomyślę, że muszę wrócić na uczelnię i użerać się z tymi wszystkimi pierdołami podczas gdy kilka dni temu GRAŁ MARILLION to... same pośrodkowe uczucie, które jak wszyscy wiemy, lubi się najmniej. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: |
Zastanawiam się ile jest jeszcze takich grup jak Marillion dla max tysiąca osób na których to koncertach jest taka atmosfera. |
smutna prawda, ale na wielu ja byłam na 3koncertach Przemykowej i integracja z ludźmi genialna (2 w Stodole). Ba koncert Brian tez w Stodole bym inspirujący. Niestety małe lokale tworzą lepsze klimaty. Ba nawet niepamiętny koncert (dla mnie spojrzałam masakra to było w 2006r.) tego pana z głośnika bym magiczny, bo publika z nim dyskutowała, ale nie dał się namówić na jakiś tam kawałek.
Stodoła to chyba 2-3tys. ludzi
Gratuluje wam fajne zabawy i wspomnień z koncertów. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 12:22 am Temat postu: |
|
|
| najgorszy był wysoki typ z długimi włosami i bródką na samym środku pod sceną który machał łapami i wszystkim wszystko zasłaniał. Kumpel powiedział żejak na niego patrzy to ma ochotę zciąć drzewo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 12:34 am Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | wasdfg7 napisał: |
Zastanawiam się ile jest jeszcze takich grup jak Marillion dla max tysiąca osób na których to koncertach jest taka atmosfera. |
Niestety małe lokale tworzą lepsze klimaty. |
Z tym się w pełni zgodzę. Dwa największe koncerty na jakich byłem, czyli DT i Muse zupełnie nie zrobiły na mnie wrażenia. Koncerty na miarę Stodoły jak Marillion i Anathema, natomiast, totalnie.
| Anunaki napisał: | | Arsen napisał: | | Anunaki napisał: |
Dwóch w okularach i jeden długowłosy. Chociaż w sumie trudno orzec bo wszyscy zapuszczeni jak żule spod mostu.
|
No ja teraz w sumie też mam już długie włosy. Tak więc, dwóch w okularach i dwóch długowłosych. |
W sumie z kimś w długich włosach się witałem (Karol,Kamil?)-sorry,ale nie pamiętam imienia dokładnie . Może,to któryś z Was trzech .
|
Nie. Zdecydowanie imię żadnego z nas, ani trochę nie przypomina "Karol" ani "Kamil". 
Ostatnio zmieniony przez Arsen dnia Pon Gru 03, 2012 12:46 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 12:38 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | W Warszawie powiedział, że cały czas ma tę wodę a dwa dni temu we Wrocławiu ktoś próbował mu wytłumaczyć jak to powiedzieć po polsku, ale za cholerę nie pamięta i wtedy Incubusy zaczęły podpowiadać zdaje się ;p |
I on to wszystko mówił w Stodole? Ja chyba też miałam wodę w uszach.
Jak Kelly fajnie opowiada. ^^ No ale z tymi Bitelsami to jednak lata 80, teraz to już tak nie wygląda niestety. W innym wypadku graliby pewnie na Stadionie Narodowym, bo na tak małej sali jak Stodoła by im organizator nie pozwolił. ;]
http://liveshot.com.pl/galerie/marillion2012/Marillion06.jpg
Najlepsze zdjęcie z tego koncertu (po prawej). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 1:07 am Temat postu: |
|
|
| Arsen napisał: |
| Anunaki napisał: | | Arsen napisał: | | Anunaki napisał: |
Dwóch w okularach i jeden długowłosy. Chociaż w sumie trudno orzec bo wszyscy zapuszczeni jak żule spod mostu.
|
No ja teraz w sumie też mam już długie włosy. Tak więc, dwóch w okularach i dwóch długowłosych. |
W sumie z kimś w długich włosach się witałem (Karol,Kamil?)-sorry,ale nie pamiętam imienia dokładnie . Może,to któryś z Was trzech .
|
Nie. Zdecydowanie imię żadnego z nas, ani trochę nie przypomina "Karol" ani "Kamil".  |
Co kłamiesz, Karol. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 2:17 am Temat postu: |
|
|
dokładnie o to zdjęcie Rothery'ego mi chodziło
i te jego wszystkie uśmiechy i ukłony po owacjach po solówkach <3
| punkadiddle napisał: |
Jak Kelly fajnie opowiada. ^^ No ale z tymi Bitelsami to jednak lata 80, teraz to już tak nie wygląda niestety. W innym wypadku graliby pewnie na Stadionie Narodowym, bo na tak małej sali jak Stodoła by im organizator nie pozwolił. ;] |
ale jemu chodziło raczej o fanatyczny stosunek fanów niż ogólną popularność ;p
| Arsen napisał: | | daga napisał: |
Niestety małe lokale tworzą lepsze klimaty. |
Z tym się w pełni zgodzę. Dwa największe koncerty na jakich byłem, czyli DT i Muse zupełnie nie zrobiły na mnie wrażenia. Koncerty na miarę Stodoły jak Marillion i Anathema, natomiast, totalnie. |
niby tak ale np koncert Riverside raczej chłodno wspominam. Choć występujący przed nimi Paatos faktycznie fajny klimacik zrobił  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 4:21 am Temat postu: |
|
|
JEZUS MARIA ZAPOMNIAŁEM: KATER MIAŁ NA KONCERCIE KOSZULKĘ DREAM THEATER.
bardziej niż atrus, bardziej niż kwejk i uksw. głęboko. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 3:38 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | ale jemu chodziło raczej o fanatyczny stosunek fanów niż ogólną popularność ;p |
Ale żeby blokować ulice też musiało być dużo ludzi. Ciekawe jak by to teraz opisał - jakie było największe "szaleństwo" ze strony fanów. Mam wrażenie, że to nie wyszło, przynajmniej tym razem, poza sale koncertowe, nawet jeśli było coś szokującego dla zespołu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 6:52 pm Temat postu: |
|
|
| Żbik88 napisał: | | najgorszy był wysoki typ z długimi włosami i bródką na samym środku pod sceną który machał łapami i wszystkim wszystko zasłaniał. Kumpel powiedział żejak na niego patrzy to ma ochotę zciąć drzewo. |
W sensie Incubus? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2012 8:09 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | Żbik88 napisał: | | najgorszy był wysoki typ z długimi włosami i bródką na samym środku pod sceną który machał łapami i wszystkim wszystko zasłaniał. Kumpel powiedział żejak na niego patrzy to ma ochotę zciąć drzewo. |
W sensie Incubus? |
lol. niemoge. Czemu przegapiłem tego posta? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sro Gru 05, 2012 4:13 pm Temat postu: |
|
|
\o/
EDIT: E tam, w sumie "lubią" prawie wszystko co im ludzie wrzucili na tablicę.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Gru 11, 2012 7:32 pm Temat postu: |
|
|
Brawo ...
Wydaje mi się, wydaje że gdzieś przeczytałem, iż w przyszłym roku na Marillion Weekendzie będzie grane Radiation - fantastycznie kij im w oko. Zarobię i pojadę w 2015. Ale nie ,,, w 2013 grają Brave i niech szlag ich trafi bo nie wiem skąd i jak ale muszę się tam znaleźć ... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 3:48 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | On each Friday night Marillion will play Radiation in full, while the Sunday night setlist has not been revealed. At the Wolverhampton Civic on April 12-14, they’ll be joined by support acts Aziz Ibrahim, Relish and Touchstone. |
| Cytat: | | The band – who recently released Sounds That Can’t Be Made – will deliver the whole album( w domyśle Brave ) on the Saturday night of each Marillion Weekend in Holland, Canada and England. |
Już wiem skąd mi się wzięło Radiation. Czyżby zaczęli myśleć że kończy im się czas i zaczynają grać po dwa albumy na konwentach? W sumie trochę w tym racji bo za młodzi to oni niestety już nie są... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 7:27 pm Temat postu: |
|
|
raczej chodzi o to że Radiation to naprawdę przeciętny album więc Brave jako bonus wątpię by to powtórzyli za dwa lata. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 15, 2012 12:20 am Temat postu: |
|
|
A ja się pytam, gdzie jest relacja z koncertów pewnej fanki, którą widziałem na koncercie, bo powiedzieć,że się spotkaliśmy to za dużo . Brak opinii oznacza,że chyba się nie podobało  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 21, 2012 8:09 pm Temat postu: |
|
|
Jako, że koniec świata właśnie następuje a ja poza pisaniem pracy inżynierskiej, oczekiwaniem na wyniki z Maszyn Przepływowych i uczeniem się do Termodynamiki nie mam nic do robienia do 2 stycznia to sobie pierdzielnę posta pożegnalnego. O. Nikt mi nie zabroni. Daję sobie do tego prawo, tak abym miał powodzenie w życiu. Czemu pożegnalnego? Bo coraz mniej mnie tu jest i poza tematami w Another World, już praktycznie nie istnieję. Nie, nie odchodzę, ale pewnie już trend się nie odwróci i będzie mnie coraz mniej.
A żeby post był osobliwy i nie w moim typie to będzie to Top 10 Marillion. Ostatnie wielkie podsumowanie po wydaniu nowej płyty, po trasie koncertowej, ale ciągle przed Marillion Weekendem na którym istnieje szansa, że się wybiorę. W każdym razie jak tam pojadę to tu się na pewno też zamelduję.
1. Marillion - Gaza (Sounds That Can't Be Made). Tak. Debiutant na pierwszym miejscu. Panowie w tym roku zmietli konkurencję z powierzchni Ziemii. Tak jak początek roku zapowiadał, że będzie dobrze (vide płyta Pete'a z jak to powiedział redaktor z Antyradia "prawdopodobnie najlepszymi 15 minutami tego roku", tak już premiera płyty zespołu była czymś przeze mnie nie do końca ogarniętym ze względu na brak dostępu do internetu, ogólną tułaczkę po elektrowniach atomowych Słowacji i okres wakacyjny. Dochodziły do mnie słuchy z Polski, że to jest niesamowite, że tamto jest cudowne, że tu że tam. Nawet pojawiły się głosy o boskości Pour My Love. A ja ciągle nie mogłem zweryfikować tej wiedzy. Wróciłem, pojechałem na koncert Sigur Ros z jakąś orientacją o albumie i po powrocie czas się dla mnie zatrzymał. Spokój, cisza i w końcu można było się skupić na tym co najważniejsze. Pierwsze przesłuchania z tekstem i zupełny odlot. Mnogość smaczków w tym 17 minutowym gigancie przekracza wszystko co do tej pory zostało stworzone. Tekst, melodia - wszystko na czasie i co lubię najbardziej - w odniesieniu do czegoś rzeczywistego. Później nastąpił całkiem długi przestój, ale i to do czasu ... Wrocław, Hala Orbity i bach. Otwarcie Gazą. Nie do końca chyba jeszcze sobie zdawałem z tego co to za utwór jest. W każdym razie już wtedy to był mój lider z tego koncertu. 2 dni później znów możliwość obcowania z absolutem i to było to. Jaki tam Rodgers w Pradze, jaki tam Fish we Wrocławiu jaki tam Waters w Łodzi.
| Cytat: | | We will play outside. Be careful |
Motylek w Neverland? Upadek w The Invisible Man? Blah. Gest, który pewnie niewielu zauważyło a już na pewno na youtube tego nie ma żebym mógł udowodnić ... coś widać ale za mało. Właściwie mimika i gestykulacja H przy tej krótkiej linijce - wyraża więcej niż tysiąc słów i znaczy dla mnie więcej niż do tej pory słyszałem w muzyce. Jeśli tylko to wrzucą (a powinni) do ściągnięcia z ich strony internetowej - ściągam, płacę i odlatuję. Przykład tego jak powinno się brzmieć na żywo i jakie powinno się pisać utwory, żeby był taki odjazd. 17 minut po których świat już nie będzie taki sam. Nie wiem czy jeszcze coś powstanie w muzyce równie niesamowitego - mam taką nadzieję.
| Cytat: | | For every rocket fired the drones come back |
Jak można tego nie wielbić gdy po takich słowach następuje takie wyciszenie?
| Cytat: | Nothing's ever simple - that's for sure
There are grieving mothers on both sides of the wire
And everyone deserves a chance to feel the future just might be bright
But any way you look at it - whichever point of view
For us to have to live like this
It just aint right
It just aint right
It just aint right
We all want peace and freedom that's for sure
But peace won't come from standing on our necks
Everyone deserves a chance to feel the future just might be bright
But any way you look at this - whichever point of view
For us to have to live like this
It just aint right
It just aint right
It just aint right |
A już taki punkt kulminacyjny... od 8 lat czyli od powstania Neverland świat nie słyszał czegoś równie pięknego. A jednak udało się przeskoczyć poprzeczkę i jeszcze ją podwyższyć. A panowie z Marillion robią to stosunkowo regularnie. Nic to, Gaza najpiękniejszym utworem świata jest.
2. Marillion - Runaway (Brave) - Czy można mieć w ogóle wątpliwości? W momencie w którym dowiedziałem się, że na Marillion Weekendzie w przyszłym roku dojdzie do odegrania całości płyty Brave ... nie ma opcji. Nie mam pieniędzy ale tam po prostu będę. Nie wiem jak, ale będę. Pisałem już nie raz, napiszę po raz ostatni. Najlepsze 4 minuty muzyki. Najbardziej skondensowane, najlepiej wykorzystane i najmocniejsze w swoim wyrazie. Jest wszystko. Od niesamowitego basu, przez kalwisze, perkusję wokal po równie niesamowitą gitarę i tekst. Dramat opisany w sposób tak realny jak to tylko możliwe. Właściwie nie ma co tu wklejać bo należałoby całość. Klimat jaki tu panuje. Całkowite przygnębienie i brak chęci do czegokolwiek. I te powtarzane fragmenty "Runaway girl"... Właściwie to chyba jest najsmutniejsza piosenka jaka powstała. Bez ani krzty nadmuchania czy pozorów, które mogłyby zepsuć jej odbiór. Kompletne od A do Z tego zespołu. A wszystko w momencie gdy ledwie 2 płyty wcześniej był wokalistą zupełnie ktoś inny, ktoś o zupełnie innej wizji. Zjawia się jakiś idiota z dziwnego zespołu, którego specjalnie się nawet słuchać nie da, zostaje wybrany na następce Fisha i bam. Fish przestaje istnieć. Niestety nie istnieje żadna zadowalająca mnie wersja koncertowa tego utworu. A taka na pewno jest bo już słyszałem ... tylko nie wiem gdzie. Tu jest ta najlepsza którą znajduje w tym momencie :
http://www.youtube.com/watch?v=QJCpW2ifnSo
Tylko niestety obrazu brakuje. Odpowniednie nagłośnienie i przejrzystość dźwięków i od razu lepiej w porównaniu do tych wszystkich przytłumionych wersji z youtube'a.
3. Marillion - The Invisible Man (Marbles) - I to jest wielka zagadka. Pierwszy, który złapał mnie wybitnie po The Space. To przez ten utwór zaszło to tak daleko jak dziś można to oglądać. A jednak tak na codzień w ogóle mnie nie ciągnie do niego. Gdy była gorączka koncertowa, wszyscy mówili o tym jak bardzo nierealne, ale jednocześnie jak bardzo chcieliby to usłyszeć na żywo. Mnie to jakoś obchodziło. Ale gdy wybrzmiały pierwsze dźwięki ... w tym momencie pokusiłbym się o stwierdzenie, że to jest najlepsze co spotkało Marbles. Zupełnie achwytliwy, asłuchalny i trudny w pizdu. A jednak. Bas robi niesamowitą robotę. Brak Rothery'ego i te jego ascetyczne wstawki dodają tylko "tego czegoś". Utwór wybitny. Nie będę niczego wyszczególniać bo to jest jedna całość, jedna opowieść i żal pomijać niektóre wydawałoby się nieistotne elementy. Tak... ta trójka to esencja tego czym jest Marillion i co dało temu zespołowi przyjście Hogartha. I ten uśmiech wokalisty gdy zapytaliśmy go z NAR-em w Charlottcie czy to dziś zagrają ... "tsss, it's a secret" - bezcenne. ( https://www.youtube.com/watch?v=LSnvE5TspF0 )
4. Marillion - Beyound You (Afraid Of Sunlight) - niegdyś najczęściej słuchany przeze mnie utwór. Niesamowicie przejmujący i przepełniony jakimś rodzajem marazmu. Na aurę zimowo-nocną nadaje się wybitnie. A już wersja koncertowa ( https://www.youtube.com/watch?v=HnSsqbsKxMA ) to kolejny z przykładów tego jak winno to wyglądać. Oprócz Runaway, to właśnie Beyond You jest tym utworem, który chciałbym na żywo usłyszeć najbardziej. Zapłakałbym się na śmierć
-. Marillion - The Space (Seasons End) - ex aequo na 4 miejscu. Może i to Neverland i This Is The 21st Century usłyszałem jako pierwsze, ale pokochać - właśnie The Space. Za czasów mojego liceum (dobre 5-6 lat temu) gdy chodziłem na piechotę błogosławione 50 minut do mojej szkoły, poznałem na dobre Marillion. Za każdym razem gdy słuchałem Seasons End (płyty), oprócz tytułowego, wtedy czekałem właściwie tylko na to co kończy ten album. Zawsze, ale to naprawdę zawsze słuchałem tego jakby to był pierwszy raz. Z racji okresu w jakim The Space poznawałem - przede wszystkim śnieg, z tym mi się kojarzy. I ta niesamowita przestrzeń. Klawisze robią magiczną robotę a Mark Kelly to absolutny ich mistrz o czym już wspominałem kilka dni temu. Nie ma lepszego klawiszowca na tym świecie. A tu dowód jak niesamowicie wychodzi to grane na żywo : https://www.youtube.com/watch?v=j7St_FXFY6Q
---------------------------------------------------------
Zacząłem tworzyć listę około 13 a tu już 17:30 i chyba nie dojdzie do ostatecznego wyboru. Zostało mi 6 spośród wszystkich aby je upchać na pozostałych 5 miejscach. W związku z czym nie będzie dalszej klasyfikacji, bo poza tymi, które już wyróźniłem, nie ma chyba jasno określonej kolejności. Każda w zależności od dnia może być wyżej lub niżej. Także tylko umownie jadę z listą dalej. Aby zażegnać wszelkie ewentualne konflikty, listę wrzucam w porządku alfabetycznym. Celowo pomijam giganty z Marbles tak aby podkreślić, że nie tylko nimi Marillion żyje. Te ( giganty ) znajdą swoje miejsce na końcu klasyfikacji.
Marillion - Out Of This World (Afraid Of Sunlight) - Wiadomo. Natchniona solówka, niesamowity klimat i cudowny tekst. Wszystko co w Marillion ważne jest zawarte w tym utworze. Nikogo nie dziwi taki zestaw cech, bo nawet jakbym robił TOP 20, to wszystkim tym utworom możnaby było przypiąć właśnie tę łatkę. Tu wersja koncertowa i Rothery w roli głównej : ( https://www.youtube.com/watch?v=fEb2EpXzAsY ) I tego się nie da opisać. To po prostu trzeba poczuć.
Marillion - Quartz (Anoraknophobia) - Za to, że istnieją dwie wersje i co najważniejsze, obie natchnione. Ta z trasy Less Is More ( https://www.youtube.com/watch?v=Z8BC5Sjmsxs )to poziom tego co dzieje się w Beyond You. Natomiast ta z regularnej trasy i normalnej wersji studyjnej ( https://www.youtube.com/watch?v=45HXu8-WPhE ) to energetyk jakich trudno szukać. A już moment szaleństwa dziejący się pod koniec tej wersji, a mimo wszystko pełne panowanie nad nim muzyków - jak można mieć wątpliwości co do ich umiejętności? Kolejny obok Beyond You z mojej przeszłości, który maltretowałem przez kilka miesięcy non-stop. Ten sam okres, te same wspomnienia i ta sama moc. Uwielbiam w każdej wersji, a już decyzja zespołu, żeby nagrać coś tak wybitnie odbiegającego od ich regularnych nagrań - nic, tylko bić brawo. Za odwagę i za to, że wyszło im to niesamowicie.
Marillion - Seasons End (Seasons End) - kolejny sentymentalny i kolejny z już odległej przeszłości. Właściwie wspomnienia mam połączone razem z tymi od utworu The Space. Mistrzostwo jeżeli chodzi o klimat. I to wszystko w wykonaniu faceta, który przejął stery po Fishu. Na pierwszej płycie !!! ( https://www.youtube.com/watch?v=R_jRZ2OWD74 )
Marillion - This Is The 21st Century (Anoraknophobia) - I to jest mój osobisty debiut. Od tego wszystko zaczęło się dokładnie 29.09.2008 gdy Hogarth wpadł do Trójki zagrać koncert. Na szczęście spóźnił się na samolot a Kaczkowski w czasie oczekiwania na h, zaprezentował właśnie to. Koncertu całego nie przesłuchałem bo mnie po prostu znużył. Ale ziarenko zostało zasiane i świat już nigdy miał nie być taki sam. Tu ( https://www.youtube.com/watch?v=ChgyDaxXbCQ ) kolejny dowód na to, że Marillion to jest najlepsza grupa koncertowa świata.
Marillion - Ocean Cloud (Marbles) - odwieczny konflikt o to, który z tych trzech utworów jest najlepszy. Nie da, po prostu nie da się rozstrzygnąć. Ocean Cloud to jest poziom najwybitniejszych utworów świata, ale taki sam prezentują pozostałe dwa. W każdym razie usłyszane na żywo jakby lekko mnie zawiodło. Nie, nie to że słaby jest to utwór, ale po prostu wyszło jak perfekcyjną robotę w studio odrobili panowie tworząc to dzieło. A już fragment :
| Cytat: | The wind changed
I felt it run beneath my ear
Like silk drawn across my neck
A dream of your legs
Defying gravity in love
The medium wave
Brought signals here from far away
Your tender voice riding on the sea spray
Something in the air
For those who know the signs
Something in the air
A storm.. |
Nie do końca wiem z czym mógłbym to porównać. To jak h operuje wokalem gdy to śpiewa w wersji studyjnej - po prostu nie do podrobienia na scenie. Zbyt zwiewnie i lekko zostało to zaśpiewane aby ktoś kiedyś mógł to powtórzyć na żywo. I z tym trzeba się pogodzić. To jest Bohemian Rhapsody Marillion
Marillion - Neverland (Marbles) - O tym z kolei utworze zostało już powiedziane wszystko. Chyba jedyny, który jest uwielbiany przez wszyskich. Najłatwiejszy? Nie do końca. Ale na pewno chwyta. Wplecienie opowieści o Piotrusiu Panie w tekst i te zabawy wokalne ... jak na to h wpadł to już jest jego słodka tajemnica. Najlepsza wersja koncertowa to ta, którą widziałem jako pierwszą i to już dawno temu : ( https://www.youtube.com/watch?v=xeoxxpVUQgs )
| Cytat: | But when you're gone
I never land
In Neverland |
I chyba najsmuklejsze oddanie w ledwie kilku słowach, tego co możnaby powiedzieć i inni artyści powiedzieliby w czasie trwania całej swojej kariery.
Tyle. Więcej nie będzie. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|