| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 8:44 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawy temat, choć ja tam nie zastanawiałem się nigdy jakby wyglądał mój idealny zespół, bo w takich "The Doors" np. to właściwie wszystko jest idealne! Każdy na swoim miejscu i w ogóle. To samo w Queen, przynajmniej jeszcze jakiś czas temu tak sądziłem, a teraz to nie wiem, bo zespół jednak tymczasowo podszedł u mnie w odstawkę i trudno mi ocenić...
No ale jeśli już miałbym się zabawić to zrobiłbym coś takiego:
Jim Morrison - wokal I no i lider oczywiście!
Ozzy Osbourne - wokal II
Brian May - gitara I
David Gilmour - gitara II
Ian Paice - perkusja
Ray Manzarek - klawisze I
Jon Lord - klawisze II*
Richard Wright - klawisze III
John Deacon - gitara basowa
ktoś od instrumentów dętych by się przydał nie wiem... Bill Clinton?! ale tak serio to nie wiem bo za mało znam takich muzyków.
oraz orkiestra symfoniczna z koncertówki S&M Metalliki!
A zespół nazwałbym... no mnie samemu to trudno wymyśleć jakąś w miarę sensowną i nie za bardzo idiotyczną nazwę, więc nazwałbym ich tak jak został nazwany przez qmichała mój team w chlaniu browarów na czas na tegorocznym zlocie w NML czyli "The Pytongens"!
Ech i tylko żal dupę ściska, że taki zespół teraz już nigdy nie powstanie. Morrison i Wright nie żyją, a Deacon to już na dobre wszystkich olał...
*Do niedawna moim drugim ulubionym klawiszowcem był Wright, ale im bardziej zacząłem się zagłębiać w twórczość Purpli to jednak Lord zaczął mi bardziej pasić tym bardziej, że brzmienie jego klawiszy jest jak dla mnie prawie identyczne jak u Manzarka.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nathalie

Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 428 Skąd: Z krainy Ozz...
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 10:05 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | ktoś od instrumentów dętych by się przydał nie wiem... |
Randy Rhoads grał na flecie poprzecznym i na saksofonie!
Ale lepiej Go nie marnować na dęte... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 10:10 pm Temat postu: |
|
|
Śpiew - Farokh Bulsara
Gitara - David Gilmour
Bas - Sting
Perkusja - Phil Collins
Klawisze - Elton John
Flet - Peter Gabriel
i oczywiście Trójkąt - Paul McCartney
Skład marzeń. _________________ "W wodzie to się ryby pierdolą" - Weterynarz Edmund |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 10:30 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:39 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 1:05 am Temat postu: |
|
|
| ziutek napisał: | Gitara - David Gilmour
Bas - Sting |
Gilmour i Sting... Lubię to!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 1:46 am Temat postu: |
|
|
W sumie zaktualizuję swój zespół, bo przyszło mi parę pomysłów do głowy. Przede wszystkim więcej instrumentów!
Grupa nazywa się HEKSAKOSJOIHEKSEKONTAHEKSAFOBIA.
Wokal: Freddie Mercury (Queen)
Z oczywistych względów. Przeróżne brzmienia głosu, różnorodna stylistyka, szeroki wachlarz klimatów i nastrojów, jakie potrafił malować śpiewem, bardzo wygimnastykowany głos, pozwalający na mnóstwo wokalnych trików, popisów, duża skala. Poza tym, głos niepowtarzalnie charakterystyczny, nie będąc jednocześnie głosem chrypliwym, brudnym. Głos niesłychanie charakterystyczny, chociaż czysty jak łza. Geniusz.
Gitara I: Jan Akkerman (Focus)
Podziękowałem za współpracę Blackmoore'owi, gdy przypomniałem sobie o wirtuozie ze starego progresywnego zespołu z Holandii. Zdałem sobie sprawę, że ten styl grania odpowiada mi jeszcze bardziej, a w dodatku jest to wybór znacznie bardziej oryginalny, co również zachęciło mnie do zmiany typu. Akkerman ma kapitalny feeling, potrafi grać w naprawdę wysokim tempie, jednocześnie z każdej nutki płynnie przechodząc do następnej. Jego gitarowe partie właśnie tak nieskazitelnie płyną, lekko falując - niesamowite wyczucie.
Gitara II: Joe Perry (Aerosmith)
Jakoś nie pozwoliłbym, aby wśród gitarzystów zabrakło Perry'ego. Miał tak charakterystyczne brzmienie, jak mało który gitarzysta. I to naprawdę cenię. Te wyraziste zgrzyty, ten ostry dźwięk... Amazing
Perkusja: Keith Moon (The Who)
Ten wybór też uzasadniałem. Geniusz bębnienia. Grał nieskazitelnie rytmicznie, a przy tym wystukiwał rytmy bardzo skomplikowane i zaskakujące. Czasem odnoszę wrażenie, że utworów The Who można by słuchać nawet pod kątem samej ścieżki perkusyjnej i nie byłoby nudno, ponieważ z Keithem na perkusji zawsze coś się dzieje, zawsze jest akcja. A ciężko taki stan osiągnąć na jedynym rockowym instrumencie, który nie jest w stanie samodzielnie produkować melodii. Tym bardziej doceniam geniusz Moona.
Klawisze akustycznie: Keith Emerson (Emerson, Lake & Palmer)
Również nieskazitelna gra. Polecane przeze mnie nagrania, które należałoby rozpatrzyć w aspekcie pianina Emersona, to: "The Only Way (Hymn)", "Take a Pebble", "Fugue".
Klawisze hammondowe: Vincent Crane (Atomic Rooster)
Tu też powtórka z mojego poprzedniego posta. Muzyk, który nadał niepowtarzalne brzmienie zespołowi Atomic Rooster, zwłaszcza na albumie "Death Walks Behind You", na którym swoim Hammondem musiał odgrywać linie basowe! Coś niespotykanego i oryginalnego.
Saksofony: Phil Schulman (Gentle Giant)
Zastanawiałem się, czy nie wziąć Davida Jacksona z Van Der Graaf Generator, ale ostatecznie postawiłem na przedstawiciela niespotykanie muzykalnej trójki braci Schulmanów, regularnie grywających w Gentle Giant. Wyboru tego dokonałem chyba ze względu na wielką sympatię do twórczości tej grupy, większą niż do Van Der Graaf Generator. Uwielbiam też oczywiście partie saksofonowe na wszystkich znanych mi albumach zespołu.
Skrzypce: Darryl Way (Curved Air)
Człowiek odpowiedzialny za jedyne w swoim rodzaju brzmienie grupy Curved Air, oparte w przeważającej części właśnie na skrzypcach. Naprawdę warto posłuchać i przekonać się, jaka magia bije z nagrań Curved Air, i poznać ich unikalny styl. Instrumenty smyczkowe nieczęsto pojawiają się w bandach rockowych, znacznie rzadziej niż instrumenty dęte, wobec czego tym bardziej zachęcam do posłuchania. Darryl wygrywa na skrzypcach piękne melodie, estetyką wyraźnie nawiązując do muzyki klasycznej, a czasami niemal naśladując styl klasycznych muzyków (stanowczo polecam utwór "Vivaldi").
Flet: Andrew Latimer (Camel)
Wahałem się między nim, a Ianem Andersonem z Jethro Tull, który jest równie świetnym, a może nawet lepszym flecistą. Doszedłem jednak do wniosku, że Anderson rwałby się za bardzo do śpiewania, a tego bym sobie nie życzył w zespole z Mercury'm na wokalu Dlatego wybór padł na Latimera. Decydujące były jego wyczyny na instrumentalnym albumie Camela pt. "Snow Goose".
Bas: nie znam się, ale niech będzie ten nieszczęsny Entwistle (The Who)
No nie chciałem dwóch muzyków z jednego zespołu, ale co mam zrobić. Wytężałem umysł, zastanawiałem się, starałem przypomnieć sobie linie basowe w różnych utworach poszczególnych zespołów, ale jeżeli ktoś robi na mnie naprawdę duże wrażenie w tej sferze, to właśnie John Entwistle, lub ewentualnie... John Deacon Ale to dlatego, że piosenki Queen znam od A do Z na pamięć w każdej warstwie, więc siłą rzeczy i na dokonania Deacona musiałem zwrócić uwagę A poza tym, nie ma to jak riffy w "Under Pressure" i "Another One Bites the Dust" xD
Tworząc takie wymarzone zespoły, można wyjść z dwóch różnych założeń:
A - tworzę zespół ze swojego ulubionego wokalisty i ulubionych instrumentalistów
B - tworzę zespół z takich muzyków, by się w wymarzony sposób ze sobą zgrywali
Ja postawiłem na to pierwsze założenie - A. Nie zastanawiałem się nad tym, jak muzycy mieliby się ze sobą zgrać, a po prostu wypisałem ulubionych. Bardzo ciężko byłoby mi w jakiś sposób zrealizować punkt B, mało komu chyba starcza wyobraźni do tego. _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 3:18 pm Temat postu: |
|
|
| zinger menu napisał: | Ale to dlatego, że piosenki Queen znam od A do Z na pamięć w każdej warstwie, więc siłą rzeczy i na dokonania Deacona musiałem zwrócić uwagę A poza tym, nie ma to jak riffy w "Under Pressure" i "Another One Bites the Dust" xD. |
akurat ja biorąc Deacona to o takich rzeczach jak Another One starałem się zapomnieći je przemilczeć  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:06 pm Temat postu: |
|
|
E tam, takie tendencyjne gadanie. 1980 r. to w przypadku Queen czas zbaczania w kierunku pop, więc zaraz wszystko, co się wiąże z tym okresem, musi być tandetne i złe. Sam przewodni motyw basowy w "Another One Bites the Dust" jest bardzo błyskotliwy, pomysłowy i chwyta. Prosta, ale bardzo trafiona melodyjka. Zresztą, cała piosenka - nie jest w stylu "prawdziwego" Queen, nie jest rockowa, ale to jeszcze nie oznacza, że do dupy. Pomysł, koncept jest świetny, a już Freddie pokazał tu takie wokalne mistrzostwo jak w mało którym kawałku Mercury'owe darcie ryja w tej piosence zrywa mnie z krzesła. _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:17 pm Temat postu: |
|
|
tylko, że my mówimy o Deaconie a nie Mercurym
I nie nie mówię, że Another jest złe bo lata 80ąte, bo pop, bo nie prog, bo nie glam bo nie 70ąte late. Mówię, że o Another wolałem nie myśleć biorąc Johna na moją listę bo po prostu nie lubię tej piosenki. Ona nie jest zła jakoś, ale zwyczajnie za nią nie przepadam. Już o wiele bardziej cenię sobię Dragon Attack z tej płyty.
A nie chciałem tez myśleć o AODTB bo w tym kawałku IMO Deacon się NICZYM szczególnym nie popisał, gdy go wpisywałem to miałem na myśli Liar czy The Millionaire Waltz _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 4:22 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | A nie chciałem tez myśleć o AODTB bo w tym kawałku IMO Deacon się NICZYM szczególnym nie popisał, gdy go wpisywałem to miałem na myśli Liar czy The Millionaire Waltz |
Oj, oczywiście, że najwyższa półka to jest "The Millionaire Waltz" O "Another One Bites the Dust" pisałem raczej z przymrużeniem oka, o czym świadczy emot "xD" I absolutnie nie próbuję powiedzieć, że w "Another One Bites the Dust" Deacon popisał się jakąś wirtuozerią, czy czymś Po prostu sam ten riff na basie uważam za dość pomysłowy i chwytliwy, fajnie wyszło. I tyle  _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 1:34 am Temat postu: |
|
|
A tak sobie myślę, że balladę wszech czasów nagraliby ci goście: Fripp, Petrucci, Kevin Moore, Bill Bruford o ile byłby potrzebny i Hogarth by se śpiewał taką, że każdy by beczał zawsze po piosence  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 1:39 am Temat postu: |
|
|
lol teraz żeś dopiero dowalił xD
Fipp i Hogart? Albo Fripp i Petrucci i Hogarth?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 1:50 am Temat postu: |
|
|
przesadzone? za dużo? za dziwnie? o czymś nie wiem? Walnąłem gafę? Sorry! _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 1:57 am Temat postu: |
|
|
nie no nie gafę w żadnym razie
Chodzi mi jedynie o to, że nie wyobrażam sobie tego Fripp przekonanego o misji jaką pełni jako muzyk, rozmyślającego nad każdym dźwiękiem czy jest wystarczająco inteligentny i zarazem Hogartha, który może śpiewać i a cappella, ale zawsze daje 100% własnego serca, nawet jeżeli muzyka traci na tym swoją 'progresywność'  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 2:04 am Temat postu: |
|
|
no może by wypili co i dogadali się jak Polacy, idealnie by wszystko wyważyli i powstałoby naprawdę COŚ ogólnie ani nie brałem pod uwagi czy Hogarth pomyślałby to czy tamto, ale on ma idealny głos do idealnej piosenki balladowej, najlepszy z tego co znam, 'Angelina' mi się spodobała ostatnio, może temu  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 2:07 am Temat postu: |
|
|
Xavi uderzaj do tematu o Mari i pisz co już znasz
no gdyby Fripp wyszedł z czymś na miarę Epitaph albo Starless i na to nałożyłby się Hoggy... no mogłoby być naprawdę cudnie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 11:01 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | Xavi uderzaj do tematu o Mari i pisz co już znasz  |
Nie! Zostawcie człowieka, jest niewinny!
A do ballady wszechczasów wystarczy King Crimson z Gregiem Lake'iem na wokalu. ;> _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 7:07 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
Chodzi mi jedynie o to, że nie wyobrażam sobie tego Fripp przekonanego o misji jaką pełni jako muzyk, rozmyślającego nad każdym dźwiękiem czy jest wystarczająco inteligentny i zarazem Hogartha, który może śpiewać i a cappella, ale zawsze daje 100% własnego serca, nawet jeżeli muzyka traci na tym swoją 'progresywność'  |
Imo pasowaliby do siebie znakomicie... Obaj są bardzo wszechstronnymi muzykami, więc czemu nie? Posłuchaj choćby płyt Frippa z Sylvianem  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Mój pomysł na zajebisty girlsband Lubię to!
Gwen Stefani - wokal
Jennifer Batten - gitara
Tal Wilkenfeld - bas
Cindy Blackman - perkusja |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 11:33 pm Temat postu: |
|
|
W poprzednim poście zastanawiałem się kto do moich "Pytongensów" mógłby dołączyć w sekcji instruemntów dętych, aż tu nagle przypomniałem sobie o braciach Golec z zespołu Golec uOrkiestra.
Do tego jeszcze zamiast orkiestry symfonicznej z koncertów Metalliki dałbym ewentualnie wiolonczelistów z Apocalyptiki.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 11:59 pm Temat postu: |
|
|
Ejże na dobrą sprawę powstał mój wymarzony zespół, może w nieco innym wydaniu, ale przecież była to supergrupa w której grali najwybitniejsi muzycy z epoki! Mianowicie: The Dirty Mac.
Wokal: John Lennon
Bębny: Mitch Mitchell
Bas: Keith Richards
Gitara: Eric Clapton
Noo oni grali super, samo patrzenie na nich sprawia przyjemność: http://www.youtube.com/watch?v=8PcUSnIu0rw&feature=related _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 10:57 am Temat postu: |
|
|
Bas - nie ma lepszego nad ten, który występuje w Runaway wiadomego zespołu na M. Jego głośność, jego barwa i cała melodia - mistrzostwo świata. W momentach w których słucham Brave (płyty) żałuję, że tak rzadko się zdarza aby ktoś tak perfekcyjnie wyeksponował ten instrument. Tak mało grajków umiejących na nim grać? Czy może tak mała uwaga jest przykładana do niego? Na zasadzie "nie ważne jak, ale bas musi być"? Nigdzie indziej nie słyszałem równie pięknego basu. Na myśl przychodzi mi jeszcze Gaza i Power z nowej płyty Marillion, kilka utworów naszych grajków z Królowej i właściwie tyle. Szkoda bo to bardzo piękny instrument jest.
Chórki - nie ma lepszego zespołu nad Królową, która je umie wykorzystywać. Właściwie bym powiedział, że Królowa była jedynym zespołem w historii rocka, która chórki wiedziała jak wykorzystywać. Absolutne mistrzostwo świata? You & I.
Gitara Elektryczna - Liczą się właściwie dwa nazwiska. Gilmour i Rothery. Z tym że o ile Rothery był później, o tyle to Gilmour móglby się od niego wiele nauczyć. Gaza, Runaway, Neverland, This Strange Engine, Out Of This World, The Great Escape, Warm Wet Circles, White Russian, Incubus, Ocean Cloud, Blind Curve, Easter, The Space a to "tylko" te mistrzowskie. May był o tyle niesamowity, że miał gitarę która swoją barwą wiele robiła. Jakoś nigdy nie mogłem i już się chyba nie przekonam do wioślarzy typu Satriani czy inny Slash ... technicznie może i wybitnie - szkoda że brak w tym wszystkim jakiejś duszy i prawdziwych emocji.
Wokal - Plant? Gilian? Rodgers? Poprawnie Tylko Mercury. I aż żal bierze, że tak mało razy mieliśmy okazję słyszeć ten głos wykorzystany w sposób prawidłowy - w utowrach które coś znaczą. Niestety historia potoczyła się tak, że Królowa była zespołem niemal czysto rozrywkowym co jest chichotem historii biorąc pod uwagę jak strasznym wokalistą jest dajmy na to Waters. Emocje? Jasne i kocham go za to, ale wokalistą z prawdziwego zdarzenia nazwać go nie mogę. Najlepsze z najlepszych? Innuendo, Show Must Go On, Mother Love
Perkusja? Nie mam swojego ulubionego bo jakoś specjalnie nie przykładam wagi do tego instrumentu. Jasne, jakieś przejścia czy inne "małe" smaczki są niezwykle caluśne ale nic ponadto.
Klawisze - Jest tylko jeden. Mark Kelly. To jaką przeszedł metamorfozę od pierwszych plastikowych płyt Marillion po dzień dzisiejszy każe mi go stawiać na samym szczycie. Klimat jaki tworzy na każdym kolejnym albumie - nic dodać nic ująć. W końcu połowa sukcesu płyty Brave to jego zasługa. Klimat nożem można ciąć. A już jego seria Marbles - Happiness Is The Road - Sounds That Can't Be Made ... czy można wymagać czegoś więcej? Neverland, Brave, Bridge, Essence _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 12:12 pm Temat postu: |
|
|
wokal: David Coverdale (Katie Melua zawsze w sercu <3)
Niby Mercury'ego stawiam wyżej, ale chcę żeby z każdego zespołu wybrać tylko jednego członka, a z Queen mam już kogoś ciut mniej oczywistego.
gitara elektryczna - Steve Rothery
Bóg gitary, który nie wiadomo dlaczego jest pomijany we wszelkich TOPach. To w jaki sposób łączy pojedyncze dźwięki w melodie, jest wręcz boskie.
gitara basowa - John Deacon
W latach 70. na basie robił takie cuda że klękajcie narody. The Millionaire Waltz czy Sail Away to są istne klejnoty rocka w kwestii wykorzystania gitary basowej.
perkusja - John "Bonzo" Bonham
Jedyny prawdziwy wybór. Prawdziwa bestia za kotłami. Z jednej strony niesamowita moc (Kashmir, Levee) z drugiej prawdziwe piękno (Since I've Been Loving You)
klawisze - Richard Wright
Przyłożył ogromną cegłę do cuda jakim jest Ciemna Strona. Jak słucham "Any Colour You Like" to w mojej głowie zaczynają się dziać niewiarygodne rzeczy. Tak powinny brzmieć klawisze, a nie jakieś ejtisowe pitolenia by Queen.
Piękny skład mi wyszedł  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 12:28 pm Temat postu: |
|
|
| OberstPrymas napisał: | John Deacon
W latach 70. na basie robił takie cuda że klękajcie narody. The Millionaire Waltz czy Sail Away to są istne klejnoty rocka w kwestii wykorzystania gitary basowej. |
Jak mogłem zapomnieć?  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 1:37 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | OberstPrymas napisał: | John Deacon
W latach 70. na basie robił takie cuda że klękajcie narody. The Millionaire Waltz czy Sail Away to są istne klejnoty rocka w kwestii wykorzystania gitary basowej. |
Jak mogłem zapomnieć?  |
Invisible Man, nawet AKOM, no i przede wszystkim CLTCL... To dopiero są linie basowe
Fajnie jest ustalać skład marzeń, ale jak się potem to analizuje to niezłe kwiatki wychodzą jednak idąc podobnym tropem wytypuję skład jaki bym chciał dzisiaj zobaczyć:
Wokal: Paul Rodgers
Gitara + wokal: Joe Bonamassa
Perkusja: Jason Bonham
Bas: obojętne, ale może emerytowany Jaśku?
I taki skład to byłby na dziś dzień moim marzeniem. No i mniej więcej pasowaliby do siebie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Z tym że o ile Rothery był później, o tyle to Gilmour móglby się od niego wiele nauczyć. |
To mnie rozbawiłeś ,ale masz święte prawo do swojego zdania i trzeba je uszanować .
Bez Gilmoura, Rothery na bank nie grałby w ten sposób.
Sprawdziłem moją wymarzoną 5tkę sprzed 2 lat chyba i nic się tam nie zmieniło:Mercury+Gilmour+Butler+Bonham+Wright
@Leniu
Piękny skład Ci wyszedł i masz rację,że idealnie by do siebie panowie pasowali. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 3:39 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: |
To mnie rozbawiłeś ,ale masz święte prawo do swojego zdania i trzeba je uszanować .
Bez Gilmoura, Rothery na bank nie grałby w ten sposób.
|
a czy ktoś napisał coś innego?
| Leniu napisał: |
Fajnie jest ustalać skład marzeń, ale jak się potem to analizuje to niezłe kwiatki wychodzą  |
ano. skład może być najlepszy ale jakby potem to funkcjonowało razem to nie wiadomo.
hmmm może
Gitara - Fripp
Klawisze - Wright
Bas - Pete Trewavas
Wokal - Plant
Perkusja - Carey
znaczy nie że ulubieni muzycy, ale taki skład mógłby fajnie brzmieć. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 5:39 pm Temat postu: |
|
|
wokal - Yorke
smyczki na gitarze i drugi wokal - Jonsi
klawisze - Sufjan Stevens
gitara akustyczna i 3 wokal - Nick Drake
sample - DJ Shadow
czaicie to? _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2012 6:03 pm Temat postu: |
|
|
Już kiedyś swój wymarzony zespół składałem, ale teraz jako iż poznałem w międzyczasie więcej artystów do których mam słabość to postanowiłem zabawić się w to raz jeszcze:
Wokaliści - Jim Morrison, Ozzy Osbourne i jeszcze ewentualnie Dio
Gitarzyści - Brian May, David Gilmour
Klawiszowcy - Ray Manzarek, Jon Lord(mógłbym dodać jeszcze jakiegoś pianistę sensu stricte ale tu wybór byłby już dużo trudniejszy)
Basiści - Flea, Waldemar Tkaczyk i ewentualnie John Deacon
Perkusiści - Ian Paice - tu problemów zasadniczo nie miałem bo na perkusistach się nie znam
No niestety, ale mój zespół musiałby być najwyraźniej jakimś...errmmm... dektetem? Czy też <tu wstaw łacińską terminologię odnoszącą się do pojedenastnego elementu w narzędniku>? Bo wybór w moim przypadku jest cholernie trudny. Nie umiem się aż tak ograniczać. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Pon Gru 17, 2012 3:04 am Temat postu: |
|
|
Koncepcja "wymarzonego zespołu" jest dosyć naiwna, bo skąd mam wiedzieć, czy ci muzycy w ogóle by się zgrali i dogadali. Ale pofantazjować trochę można. Oto moja supergrupa:
Wokal - John Lawton, David Byron, Roger Daltrey, Lou Gramm
Gitara - Richie Blackmore, David Gilmour, Pete Townshend, Joe Perry
Klawisze - Vincent Crane, Tony Banks, Ken Hensley, Rick Wakeman
Bas - John Entwistle, John Deacon (za "Millionaire waltz" )
Perkusja - Keith Moon, John Bonham
Flet - Ian Anderson, Thijs van Leer
Saksofony - Schulmanowie z Gentle Giant, David Jackson
Chyba mam tu największe problemy z ograniczaniem się. Cóż, to byłby cudowny zespół, za który dałbym się zabić. _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|