| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sądzisz o The Cure? |
| uwielbiam |
|
8% |
[ 3 ] |
| lubię |
|
38% |
[ 14 ] |
| tak sobie / dziwny zespół |
|
38% |
[ 14 ] |
| nie lubię tego rodzaju muzyki |
|
8% |
[ 3 ] |
| gardzę |
|
5% |
[ 2 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 36 |
|
| Autor |
Wiadomość |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Lut 19, 2008 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Czyżby kot wczoraj zabalował i cierpi, bo jakoś nie widzę jego postów? A może od razu po warszawskim koncercie pojechał na koncert w katowickim Spodku?
| Kensington napisał: | | A tak na marginesie: czy zespół wykonywał kiedykolwiek na żywo "The Funeral Party"? |
Owszem Przede wszystkim miało to miejsce kiedy zespół promował album "Faith", jednak z biegiem czasu powoli wypadał z koncertowych setlist i teraz nas tym kawałkiem nie uraczają, a szkoda... - skąd my to znamy?
W nagrodę za dociekliwość i zainteresowanie: niespodzianka w Twojej skrzynce mailowej
Na samym wstępie muszę powiedzieć (i zapewne zabrzmi to dziwnie), że trochę się bałem tego koncertu... Bałem się, że mit wspaniałego zespołu koncertowego, jakim jest The Cure, runie. Tym bardziej, że na dany moment brakuje w składzie klawiszowca, a przecież znaczna część utworów zespołu jest oparta na instrumentach klawiszowych... Jednak jak się okazało, niepotrzebnie zamartwiałem się, bo już pierwszy utwór (Plainsong) rozwiał moje wątpliwości! The Cure doskonale przearanżowało większość utworów ( na wyróżnienie zasługuje Lullaby i wyszło z tego ogromną ręką... Co nie zmienia jednak faktu, że niektóre utwory (szczególnie Lovesong) straciły na swojej subtelności, ale z tym trzeba było się liczyć.
Nie będę rozpisywał się o setliście warszawskiego koncertu, ponieważ co osoba, to inne preferencje. A jeszcze biorąc pod uwagę ogromny i różnorodny dorobek zespołu, nikogo nie można zadowolić w stu procentach.
Sądząc po komentarzach na różnych portalach odnośnie wczorajszego koncertu, jestem jednym z wielu, którzy wyszli z niego zadowoleni  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Lut 19, 2008 11:39 pm Temat postu: |
|
|
| Jaime napisał: | Czyżby kot wczoraj zabalował i cierpi, bo jakoś nie widzę jego postów?  |
Kot jest odcięty od świata (przy podłączaniu "kombajnu" spalił się cały pecet ).
| Jaime napisał: | | Kensington napisał: | | A tak na marginesie: czy zespół wykonywał kiedykolwiek na żywo "The Funeral Party"? |
Owszem Przede wszystkim miało to miejsce kiedy zespół promował album "Faith", jednak z biegiem czasu powoli wypadał z koncertowych setlist i teraz nas tym kawałkiem nie uraczają |
Dzięki za info
| Jaime napisał: | W nagrodę za dociekliwość i zainteresowanie: niespodzianka w Twojej skrzynce mailowej |
Boję się otworzyć  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 4:35 pm Temat postu: |
|
|
He he, moi kumple robili za ochroniarzy na tym koncercie - jakiegoś najlepszego zdania o zespole nie mają...
Osobiście nie znam ich twórczości, ale Boys Don't Cry jest nawet OK
EDIT:
Po przesłuchaniu Greatest Hits'a muszę z jednym się zgodzić :
świetna linia basu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 6:23 pm Temat postu: |
|
|
@Paulek - zapytaj ich, czy to oni kazali pewnemu panu siedzacemu w sektorze V schowac kamere i statyw w okolo 1/3 koncertu niezla akcja  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 2:01 pm Temat postu: |
|
|
Nie, to nie byli oni
A na koncercie przecież był zakaz używania profesjonalnych kamer i aparatów fotograficznych, więc nic dziwnego, że tak się zachowali  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 10:17 pm Temat postu: |
|
|
wiem wiem, ale po prostu to swietnie wygladalo dzieki
nawiasem mowiac, szkoda, bylby swietny material na bootleg. ale przynajmniej jnagrana jest czesc koncertu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2008 2:42 am Temat postu: |
|
|
Hello world!
Widzę że wszyscy słuchacze zadowoleni
Przez trzy dni dochodziłam do siebie. Dodatkowo wracając z koncertu przegapiłam swój przystanek w związku z czym musiałam się wracać,
potem zamiast do kolejnego autobusu wsiadłam d o metra..itp, ale jakoś dotarłam jak widać
Przyczepiłam się do bramki(znajdowałam się w lewicy) i pomachałam do Porla, a ten się uśmiechnął do mnie(zawsze wiedziałam że jestem nadczłowiekiem ), za drugim razem zawstydzona odwróciłam głowę
Nie ukrywam że czerpię małą satysfakcję z faktu iż koncert na Spodku trwał krócej (źródło Thecure.pl)
Uhh, ręce mi drżą. Najgorszą rzeczą na świecie jest zdawanie relacji z opóźnieniem
http://youtube.com/watch?v=XcmPMM2qIXI
Leeegia Leeeeegia!
EDIT:
No prosze, nawet całkiem fajne zdjęcie mi się cyknęło
Dokładnie taki miałam widok przez bite trzy godziny |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Lut 26, 2008 12:54 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Najgorszą rzeczą na świecie jest zdawanie relacji z opóźnieniem |
Czemu tak sądzisz? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 26, 2008 11:23 pm Temat postu: |
|
|
No, Yes i to zremajstrowane wersje to jeszcze można poniżej 30 złotych kupić, ale ELP rzeczywiście nie bardzo...
Co do zespołu, któremu poświęcony jest ten temat - znam bardzo słabo, a i to co widziałem zdecydowanie mnie nie porwało, dziwny klimat, jakieś takie mało zapamiętywalne. Może kiedyś się przekonam  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 12:26 am Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | kot napisał: | | Najgorszą rzeczą na świecie jest zdawanie relacji z opóźnieniem |
Czemu tak sądzisz? |
Łorety,
Zaraz po jakimkolwiek wydarzeniu istota ludzka(nie wiem jak sprawa się tyczy zwierząt i UFO) jest naładowana emocjami
które w odpowiednim momencie przelane na papier dają wymierny obraz tego czego dana istota doświadczyła.
Są wówczas skupione w jednym miejscu i łatwo je okiełznać.
Gorzej gdy ów zbiorowisko zostanie odpalone z opóźnieniem.
W takim przypadku każde się rozłazi w inną stronę i bardzo trudno cokolwiek uchwycić
Sytuację łatwo można przyrównać do nabitej armaty z zatkaną lufą(?)
Gdyby nie zablokowano wyjścia, kula z pewnością trafiła by idealnie w cel,
zatkana jednak nie ma szans.
Po uwolnieniu blokady już nie wystrzeli z taką mocą z jaką mogła by to zrobić gdyby nie napotkała przeszkód
hihihh^^
@_o
Spójrz lepiej na ceny wydań DeLuxe :p |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 10:08 am Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
@_o
Spójrz lepiej na ceny wydań DeLuxe :p |
Świetne! O ponad 30 zł tańsze od albumu Cream wydanego w ramach tej samej serii...  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 10:11 am Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Sytuację łatwo można przyrównać do nabitej armaty z zatkaną lufą(?)
Gdyby nie zablokowano wyjścia, kula z pewnością trafiła by idealnie w cel,
zatkana jednak nie ma szans.
Po uwolnieniu blokady już nie wystrzeli z taką mocą z jaką mogła by to zrobić gdyby nie napotkała przeszkód |
Ciekawe porównanie
W moim przypadku nie ma na to reguły - czasem jednak ciężko jest zdawać relację bezpośrednio po takim czy innym wydarzeniu. Nieraz najpierw trzeba ochłonąć  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 1:37 pm Temat postu: |
|
|
| Grandville napisał: | | kot napisał: |
@_o
Spójrz lepiej na ceny wydań DeLuxe :p |
Świetne! O ponad 30 zł tańsze od albumu Cream wydanego w ramach tej samej serii...  |
Czyli ile? Więcej niż 90 zł?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:04 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno śniło mi się, że Queen supportowali The Cure. Po koncercie (który odbywał się na dworcu kolejowym) Freddie chciał shake hand with Robert, ale ten tylko się skrzywił i poszedł sobie.
Następnego dnia śniło mi się coś podobnego: RS wypowiadał się na temat Freddiego i mówił jakieś nieprzyjemne rzeczy (niestety nie pamiętam jakie, bo to było przedwczoraj i od tego czasu lufa mi się zatkała)
Pewnie wszystko przez to, że gdzieś słyszałam, że RS nie lubi Queen. Czy to prawda? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:09 pm Temat postu: |
|
|
Prawda, nie lubi. Nie podoba mu się ta cała pompatyczna otoczka towarzysząca Queen. Cóż, nie każdy jest doskonały
Mnie to nie zraża i darzę sympatią oba zespoły |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:14 pm Temat postu: |
|
|
A komu on to powiedział?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Całemu światu?
Smit ma to do siebie, że jeśli kogoś/czegoś nie lubi daje o tym wyraźnie znać przy pierwszej lepszej okazji. Był nawet kiedyś news na onecie muzyka informujący o tym, że Smith nienawidzi(jedno z najbardziej ulubionych słów) jakiegoś nowego zespołu bo gra podobną muzykę co Queen (nie pamiętam jaki niestety) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:26 pm Temat postu: |
|
|
OK, OK, chciałam źródła i teraz tego żałuję.
Musze przygotować się na nowe koszmary. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:49 pm Temat postu: |
|
|
| Smith to kobieta! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 6:59 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawy temat, spotykam się z ludźmi którzy swoje gusta muzyczne kierują zasadami on lubi tego więc i ja go lubię, albo mój ulubiony nie lubi tego więc i ja go nie lubię. Freddie nie lubił Sex Pistols a oni jego ja lubię ich obu bo podoba mi się ich muzyka. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Smith to kobieta! |
Już gdzieś to słyszałam.
Chociaż według mnie bardziej wygląda jak kot (bez obrazy dla użytkownika o takim nicku). Stwierdziłam to będąc niedawno na ich koncercie w Spodku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Jak kot? @_o
Przecież to wykapany pająk, jak nic! Zwariowany tłusty pająk  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 9:59 pm Temat postu: |
|
|
Idąc Twoim tokiem rozumowania RS na 100% jest nietoperzem.
Ale z drugiej strony ani baty, ani spajdery nie machają tak potsherdem na wszystkie strony, więc oczywiste is, że jest kotem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 10:03 pm Temat postu: |
|
|
| wrona napisał: | | Idąc Twoim tokiem rozumowania RS na 100% jest nietoperzem. |
Nietoperze latają, a on bynajmniej tego nie potrafi (przynajmniej ja takich zdolności nie przyuważyłam) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Sro Lut 27, 2008 10:09 pm Temat postu: |
|
|
Fak... znowu dałam się wciągnąć w łirdowatą dyskusję z tym zeschizowanym zwierzakiem. ;.;
Idę spać; kwestię latania przemyślę w nocy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 12:15 am Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Smith to kobieta! |
Znajomy, który był na koncercie stwierdził, że Robert Smith wygląda obecnie jak stara, gruba, indiańska kobieta.
A moja znajomość z The Cure, rozpoczęta obiecująco jakiś czas temu wraz z poznaniem "Disintegration", właściwie nie rozwija się. Posłuchałam "Pornography" i stwierdziłam, że jednak teraz inne rodzaje estetyki muzycznej mnie pociągają. I nawet "Disintegration" nie brzmi tak, jak kiedyś . Następuje wręcz redukcja zachwytu.
Ale nigdy nie wiadomo, do czego się wróci... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 2:27 am Temat postu: |
|
|
Ojej, tylko te dwa albumy? Przecież The Cure to różnorodność. Zespół ten nie ogranicza się jedynie do smętów.
Najlepszym tego przykładem jest album, a właściwie zbiór singli "Japanese Whispers"
Warto też sięgnąć po przyjemne "The Head On The Door", psychodelicznego "The Top" czy też gitarowego "Wish"
Że o różnorodnym "Kiss me kiss me kiss me" nie wspomnę...
(najchętniej bym wszystkie albumy podała ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|