| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 3:33 pm Temat postu: |
|
|
| mancin napisał: | | A co do Litzy - niech on tam sobie głosi ewangelię, bo wolno mu. Dla mnie brzmi to jednak nieco śmiesznie, bo popadł z jednej skrajności w drugą- może faktycznie przeginał w młodości z tymi płynnymi kwasami? |
Trochę to uściślę. Zarówno Litza, jak i Budzy (bo tak się składa, że trochę ich hm...znam (zwłaszcza tego drugiego) ) teraz już nie są tacy radykalni. Nastąpiło ...wypośrodkowanie. Natomiast to, że byli - to fakt. I wydaje mi się, że jesteś całkiem blisko, gdy mówisz o "popadaniu z jednej skrajności w drugą". Neofityzm częściej dotyka tych, którzy wczesniej byli całkowicie "anty". To normalne i może niektórych razić, ale nie nazwałabym tego śmiesznym. A na pewno nie jest to bardziej śmieszne, niż publiczne deklarowanie ateizmu, buddyzmu czy satanizmu.
| jagaciarz napisał: | | Mówicie Budzy też pozytywnie o Freddiem? |
Tak jest! I to barrrrdzo! Dla mnie to też było miłe zaskoczenie  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 3:45 pm Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: | | Natomiast to, że byli - to fakt. I wydaje mi się, że jesteś całkiem blisko, gdy mówisz o "popadaniu z jednej skrajności w drugą". Neofityzm częściej dotyka tych, którzy wczesniej byli całkowicie "anty". To normalne i może niektórych razić, ale nie nazwałabym tego śmiesznym. A na pewno nie jest to bardziej śmieszne, niż publiczne deklarowanie ateizmu, buddyzmu czy satanizmu. |
Zgadzam si i... zgadzam sie. Jakakolwiek skrajnosc jest razacan nie wazne czy moherowo przyjazna czy przekreslajaca cala religie z gory na dol... Moze inaczej- razi OBNOSZENIE sie...
W samym deklarowaniu ateizmu czy buddyzmu (czy katolicyzmu!) nie widze nic smiesznego. Smiesznosc widze, gdy rockam wypada na scene i odmawia rozaniec albo lekarz w srodku zabiegu wyciaga dywanik i uderza glowa w odpowiednia strone swiata... albo ktos reagujacy histeria albo poblazaniem na dzwiek wyrazu "WIARA"...
sam nie jestem ani ateista ani nie naleze do zadnej religii- moze dlatego WSZELKIE skrajnosci wydaja mi sie przezalosne... A ze na przykladzie Polski najlatwiej dostrzec jedna konkretna religie to juz inna sprawa... OBNOSZENIE sie u nas stalo sie dosc... modne... I w niektorych ludziach moze to budzic negatywne reakcje... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 3:54 pm Temat postu: |
|
|
Z tym jak to nazywacie obnoszeniem się to sam trochę zgłupiałem.Bo z 1dnej strony mozna posądzać Litzę i kompanię,ze przesadzają,robią to na pokaz czy nawet dla pieniędzy(Arka Noego),ale z 2gij to przecież bardzo prawdopodobne,ze po prostu czują potrzebę z podzieleniem sie ludżmi swoimi odczuciami przy nawróceniu czy po prostu dobrą nowiną.Cięzko stwierdzić,bo w nich nie siedzimy(tutaj powinna się raczej wypowiedzieć Lily,bo ich zna:).
Z 2giej strony mi osobiście np. nie za bardzo leży tzw. piosenka pielgrzymkowa,ale za to to co robił 2TM czy Armia,czyli głoszenie Słowa Bożego przy dżwięku cięzkich,transowych gitar(genialna,fantastyczna Opowieść zimowa) podoba się jak najbardziej.Akurat do mnie duzo bardziej to trafia niż np. wszelkie ruchy duszpasterskie. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 4:14 pm Temat postu: |
|
|
Oooo - Opowieść zimowa! To najlepsze, co zrobili!
(Ale to jeszcze nie te czasy, gdy się Budzy nawrócił - to jeszcze fascynacje gnostyckie)
| jagaciarz napisał: | | Bo z 1dnej strony mozna posądzać Litzę i kompanię,ze przesadzają,robią to na pokaz czy nawet dla pieniędzy(Arka Noego),ale z 2gij to przecież bardzo prawdopodobne,ze po prostu czują potrzebę z podzieleniem sie ludżmi swoimi odczuciami przy nawróceniu czy po prostu dobrą nowiną. |
Ja absolutnie nie orientuję się w szczegółach finansowych, ale to jest tak... Z pierwszą płytą Arki nie było wcale oczywiste, że cokolwiek na tym zarobią, zważywszy na to, że nikt nie chciał jej wydać. W końcu Litza wydał tę płytę sam.
Powiem tylko tyle - jeśli chodzi o chrześcijaństwo, to z pewnością nie kieruje nimi ani jakaś moda, ani mamona. Sądzę raczej, że gdyby mieli pobudki głównie finansowe, to by grali trochę inną muzykę i z mniej kontrowersyjnym przekazem.
Przepraszam za offtop! _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 5:19 pm Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: |
Ja absolutnie nie orientuję się w szczegółach finansowych, ale to jest tak... Z pierwszą płytą Arki nie było wcale oczywiste, że cokolwiek na tym zarobią, zważywszy na to, że nikt nie chciał jej wydać. W końcu Litza wydał tę płytę sam.
Powiem tylko tyle - jeśli chodzi o chrześcijaństwo, to z pewnością nie kieruje nimi ani jakaś moda, ani mamona. Sądzę raczej, że gdyby mieli pobudki głównie finansowe, to by grali trochę inną muzykę i z mniej kontrowersyjnym przekazem.
Przepraszam za offtop! |
Szczerze mówiąc sądzę podobnie-ze w ich przypadku akurat kasa nie była pobudką.Swoja drogą-Opowieść zimowa zarówno Queenu jak i Armii to świetne utworki. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Kwi 29, 2006 11:00 pm Temat postu: |
|
|
No i "troche" zeszliscie z tematu  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 1:09 pm Temat postu: |
|
|
Jak narazie mam tyle pytań:
Kiedy i w jakich okolicznościach zetknął/ęła się Pan/i z muzyką Queen po raz pierwszy?
Czy muzyka Queen miała/ma wpływ na Waszą/Pana/Pani twórczość?
Ulubiona piosenka i uzasadnienie dlaczego?
Jaki jest ich stosunek do wystepow Queen + Paul Rodgers?
Jaki moment w historii zespolu (plyta / piosenka / koncert) cenisz najbardziej?
Czy wedlu Ciebie Queen = Freddie?
coś jeszcze? _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Osobiście ostatnie pytanie bym pominął. Myślę, że wiadomym jest, że dla mas Queen=Freddie, dla troszeczkę bardziej wtajemniczonych - przeciwnie. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 5:34 pm Temat postu: |
|
|
Hmm z tymi bardziej wtajemniczonymi to bym mimo wszystko polemizował. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 9:59 am Temat postu: |
|
|
Może nie przeciwnie, ale bardziej wtajemniczeni wiedzą co najmniej to, że tam był jeszcze taki gość, jak Brian May, który grał na gitarze niesamowite rzeczy. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Queen=Freddie, Brian , Jonh , Roger i wszystko jasne kazdy z nich dawal cos co sprawialo ze Queen byl , jest i bedzie niesamowity. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 1:55 pm Temat postu: |
|
|
OK- mozna pytanie przeredagowac- "Czy wedlug Ciebie Queen to przede wszystkim Freddie czy moze jednak caly zespol? A moze ktorys inny czlonek zespolu jest tym ulubionym?" _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 2:13 pm Temat postu: |
|
|
dla mnie bomba  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|