| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Pią Maj 12, 2006 6:24 pm Temat postu: |
|
|
A czego ja mogę się bać Chyba tylko własnej głupoty  _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 2:34 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem skąd się to wzięło, ale bardzo boję się ryb. Zarówno żywych jak i martwych. Poza tym po prostu brzydzę się nimi. W życiu nie dotknął bym czegoś tak obślizłego. Nie specjalnie przepadam za wszelkiej maści gryzoniami (szczurami i innymi ryjówkami). Czuję także ogromny, wręcz paniczny lęk przed strusiami, te ptaszyska zawsze budziły u mnie trwogę. W ogóle boję się ptaków, szczególnie tych większych. Nie czuję natomiast lęku przed pająkami... Co jeszcze? Wpadam w panikę jak znajdę się w ciasnym, ciemnym i zamkniętym pomiszczeniu, boję się, że się uduszę. Do dzisiaj lękam się samolotów i wszelkich latających maszyn. To chyba wszystko. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 5:59 pm Temat postu: |
|
|
Ja mam lęk wysokości, ale polega on na tym, że nie boję się że spadnę, tylko boję się, że będę chciał skoczyć w dół  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Agnieszka

Dołączył: 19 Lut 2007 Posty: 161 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 8:15 pm Temat postu: |
|
|
Też mam lęk wysokości
A obrzydzenie i strach wywołują u mnie pajaki - chyba to sie przeradza powoli w fobie _________________ It's A Kind Of Magic ...................
Życie jest piekne gdy żyć sie umie,lecz nie każdy sens życia rozumie...... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 11:09 pm Temat postu: |
|
|
Dentyści.
Przerażają mnie dentyści. Na samą myśl o wizycie u dentysty jest mi słabo. Siedząc przed gabinetem mam mdłości, a wchodząc do gabinetu mam zawroty głowy.
Jak cztery dni temu wyrywali mi zęba, to wcześniej dwie noce nie spałem
Ciemność w dużych zamkniętych pomieszczeniach.
Zawsze mam wrażenie, że ktoś złapie mnie od tyłu i zamorduje
Neofobia.
Strach przed rzeczami nowymi, zmianami.
Panicznie boję się też wkłuć. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 11:17 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Ciemność w dużych zamkniętych pomieszczeniach.
Zawsze mam wrażenie, że ktoś złapie mnie od tyłu i zamorduje |
Odczuwam coś podobnego: może nie paniczny lęk, ale niepokój. Poza tym boję się wstawać nocą z łóżka i przechadzać się po mieszkaniu, nic nie widząc. Strach dodatkowo pogłębia to, że łóżko może być wysokie . Wyobrażam sobie, że po podłodze łażą jakieś robale i węże, które mnie oblezą... A jeśli nie po podłodze, to po moim łóżku, które opuściłam Szczęście, że mam kogoś, kto mnie obroni
Co do dentystów - nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie ich nie lubią. Ja osobiście do dentysty miałam potrzebę chodzić może dwa razy w życiu, u ortodonty bywałam nieco częściej. Ale wszystko przebiegało w pokojowej atmosferze - może dlatego, że mam zdrowe zęby? ^^' _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 10:28 am Temat postu: |
|
|
kilka dni temu pokonalam arachnofobię - tzn. tak mi się wydawalo , bo kiedy przeglądalam jakąs ksiazkę ze zdjeciami natury, natknęłam się na ogromnego, wlochatego pająka na calą stronę A5 . Dobrze, ze nikt nie widzial mojej reakcji, bo dla obserwatora musiala byc ona komiczna . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 11:56 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Neofobia.
Strach przed rzeczami nowymi, zmianami.
|
Nie przejmuj się, ja to doskonale znam. Jak mam kogoś poznać, to kilka dni wcześniej jestem niespokojny, a parę godzin wcześniej mam biegunkę, nudności, a czasem nawet wymioty. Podobnie jest zresztą przed jakimkolwiek nowym doświadczeniem. W człowieku jest coś takiego, że boi się tego co nieznane. Źródłem strachu jest tutaj niewiedza. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 5:45 pm Temat postu: |
|
|
Dzrzwi szczególnie otwarte ( wraz z biegiem lat z coraz mniejszym natężeniem)
Pająki - mam obsesję na ich punkcie
Pamiętam że w wieku 5 lat wymyśliłam postać stepującego pająka Rysowałam a następnie wycinałam i straszyłam nim okoliczne dzieciaki ( i nie tylko)
Czasem obsmarowywałam także klejem i kładłam na krzesłach , po to ażeby po chwili mieć niezły ubaw z pająka na tyłku koleżanki
Rysowałam wycinałam straszyłam; dosłownie wszystko
Jednocześnie strasznie się tego paskudztwa bałam (boję^^) a
No i oczywiście robale.... Kiedyś do mojego pokoju wleciał ogromny obrzydliwy trzeszczący chrabąszcz Na jego widok schowałam się do szafki wraz z kotem (inaczej mój mruczek zjadłby tego potworka na śniadanie ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 11:49 am Temat postu: |
|
|
Wyjaśnijcie mi, co jest takiego strasznego w małych, zwinnych pajączkach? Naprawdę nie potrafię tego zrozumieć, kiedyś jeden zamieszkał na stałe w moim pokoju i żyliśmy w zgodzie, a przy okazji zapewniał widowisko mojej kotce
Rozumiem jakieś ogromne, owłosione, przerażająco groźne tarantule, ale małe, bezbronne, niewinne pajączki-krzyżaki? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 11:51 am Temat postu: |
|
|
Też tego nie rozumiem. Mam jednego czy dwa w pokoju. Są przydatne bo mi muchy wyłapują.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 12:43 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Nie wiem skąd się to wzięło, ale bardzo boję się ryb. Zarówno żywych jak i martwych. Poza tym po prostu brzydzę się nimi. |
Nie jem ryb od 12 lat. Dla mnie jedzenie ryb i koni to prawie kanibalizm.
Mam arachnofobię. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: |
Dla mnie jedzenie ryb i koni to prawie kanibalizm.. |
No bez przesady. Ryby jem od czasu do czasu, ale wyłącznie smażone. Jedyną poważną przeszkodą są dla mnie ości, których też się boję.
| snopek_89 napisał: |
Mam arachnofobię. |
Szkoda. Pająków nigdy nie zabijam, bo przynoszą szczęście podobno (szczególnie kiedy zobaczy się je w godzinach popołudniowych). Nie jestem z natury przesądny, ale to się sprawdza... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 1:49 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: |
Szkoda. Pająków nigdy nie zabijam, bo przynoszą szczęście podobno (szczególnie kiedy zobaczy się je w godzinach popołudniowych). Nie jestem z natury przesądny, ale to się sprawdza... |
A kto powiedział, że ja je zabijam? :p Jak widzę jakiegoś to uciekam z prędkością światła^^ Najczęściej tam, gdzie pieprz rośnie :p
Z reguły zawsze wołam brata, a on danego delikwenta "pakuje" do słoika i na podwórko. I wszyscy są szczęśliwi. Ja, bo nie muszę go oglądać, a tym samym nie dostaje drgawek i gęsiej skórki. A pajączek, bo ma nowe mieszkanko w ogrodzie xD |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 3:56 pm Temat postu: |
|
|
| snopek_89 napisał: | | Nie jem ryb od 12 lat. Dla mnie jedzenie ryb i koni to prawie kanibalizm. |
ale swinek, kaczek [ bez skojarzen ] i kurczaczków to juz nie ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 4:25 pm Temat postu: |
|
|
koni nigdy nie jadłem i nie zamierzam jeść a co do ryb to uwielbiam poprostu , poza tym sa bardzo zdrowe podobnie jak owoce morza  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 4:46 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | snopek_89 napisał: | | Nie jem ryb od 12 lat. Dla mnie jedzenie ryb i koni to prawie kanibalizm. |
ale swinek, kaczek [ bez skojarzen ] i kurczaczków to juz nie ? |
drobiu też nie jem ;P no może baaardzo rzadko ;P
wołowina i owoce morza też odpadają ;P
zostaje wieprzowina i dziczyzna xD chociaż to pierwsze też rzadko. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 7:58 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Wyjaśnijcie mi, co jest takiego strasznego w małych, zwinnych pajączkach? Naprawdę nie potrafię tego zrozumieć, kiedyś jeden zamieszkał na stałe w moim pokoju i żyliśmy w zgodzie, a przy okazji zapewniał widowisko mojej kotce
Rozumiem jakieś ogromne, owłosione, przerażająco groźne tarantule, ale małe, bezbronne, niewinne pajączki-krzyżaki? |
Może i nie są groźne
Ale sam ich wygląd brrr
Mnogość cieniutkich plączących się ,wiecznie w ruchu nóżek
Świadomość że w każdej chwili może Ci to spaść na głowę z nienacka spuszczając się po lince niczym włamywacz Oo
Sposób w jaki rozprawia się ze swoimi ofiarami...
Wielki szacun dla wokalisty The Cure który także boi się pająków
| Gohan napisał: |
Pająków nigdy nie zabijam, bo przynoszą nieszczęście podobno. Nie jestem z natury przesądny, ale to się sprawdza... |
Podpisuję się pod tym  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 8:31 pm Temat postu: |
|
|
nieszczescie to by bylo, gdybym go nie zabiła . Nieszczescie w sensie zrobienia sobie krzywdy, destrukcji roznych przedmiotow itp. . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Asia_x]

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 171 Skąd: Radom. :)
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 6:05 pm Temat postu: |
|
|
pajączki są fajne^^ mi tam nie przeszkadają .. oczywiscie jezeli nie są za duzee... bo jak są takie BIG to juz nie są fajne...
za to boje sie miodorobców... pszczoły sa fe!
a tak w ogóle.. pajaczki jeszcze nie wygladają tak źle... widzial ktoś mrówke w zblizeniu!? to dopiero paskuda... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Asia_x]

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 171 Skąd: Radom. :)
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Mrówki rox. Jak byliśmy mali to je jedliśmy z bratem.  |
człowieku... przerazasz mnie...
mnie brat kiedyś straszył mrowkami... skołował zdjecie mrówki w powiekszeniu i wszedzie w domu rozkleił... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 6:53 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Mrówki rox. Jak byliśmy mali to je jedliśmy z bratem.  |
Smaczne były chociaż?
JoKa_IaN Fajnego musisz mieć brata  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Asia_x]

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 171 Skąd: Radom. :)
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 7:00 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
JoKa_IaN Fajnego musisz mieć brata  |
tak, jest super oddam Ci go za darmo, chcesz ?
Należy go tylko karmić i wyprowadzać na spacer
Wzamian może Cie gnebić całymi dniami
A mrówki sa okropne ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 7:30 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | caterkiller napisał: | Mrówki rox. Jak byliśmy mali to je jedliśmy z bratem.  |
Smaczne były chociaż? |
No, kwaśne takie.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 8:49 pm Temat postu: |
|
|
A co, histeryzujecie, gdy zobaczycie pszczołę lub bąka?
Moja siostra dała kiedyś sopranowy popis, kiedy jedno pasiaste, bzykające zwierzątko zgubiło się w jej pokoju... Było słusznych rozmiarów, co tym bardziej potęgowało strach... Ale według mnie owadziątko mogło się pochwalić urodą - skończyło się na tym, że zostało wygonione przez otwarte okno, co moja siostra mi wypominałam, "bo przecież trzeba było je zabić"  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 8:59 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 8:59 pm Temat postu: |
|
|
| kunegunda napisał: | | histeryzujecie, gdy zobaczycie pszczołę lub bąka? |
eee tak ]:> _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|