| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| No to przyznawać się!!! :))) |
| Palę jak smok od dawna |
|
12% |
[ 13 ] |
| Palę dość zdrowo, od niedawna |
|
4% |
[ 5 ] |
| Dopiero zaczynam kopcić, jak rodzice nie widzą a i tak zanoszę się kaszlem :) |
|
0% |
[ 1 ] |
| Nie palę, ale może zacznę :))) |
|
1% |
[ 2 ] |
| Palę, ale rzucam to świństwo |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie palę i nie będę palił - nie znoszę tego świństwa |
|
74% |
[ 77 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 104 |
|
| Autor |
Wiadomość |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:48 pm Temat postu: Fajorki ;) |
|
|
Na fali popularności tematu "Piwo", rzucam hasło do dyskusji na temat drugiej z najpopularniejszych używek ludzi młodych, takich jak my . Palicie? Rzucacie? Nie palicie? Jak zaczęliście? Czy Wasi rodzice wiedzą /Jak się dowiedzieli? Co palicie?
Jeśli o mnie chodzi (teraz będzie publiczna spowiedź, heh, mam nadzieję, że nikt z rodziny tu nie zajrzy), to zacząłem palić od klasowego "półmetka" (tam mnie nauczyli, skurkowańce) - jakieś dziewięć miesięcy temu. Rodzice rzecz jasna nie wiedzą, i się nie dowiedzą . Podczas wakacji staram się ograniczać, ale jak spotkam się z przyjaciółmi, to idzie ładnych parę paczek Za to w szkole, to jest przechlapane - co przerwa, za "Iwę" (to takie special miejsce do palenia - na długiej przerwie jest tam więcej ludzi niż na krakowskich Błoniach podczas pielgrzymki papieża ). Póki co, nie jestem w nałogu - jakoś specjalnie mnie nie ciągnie, ale palę, z dziwnego przyzwyczajenia.
Palenie - dziecinada, czy nic strasznego?
Aha, jeszcze favourite marki:
- Viceroy niebieskie (lub czerwone) - tanie i wchodzą jak masełko
- Westy setki (jak jest kasa)
- Marlboro (jak ktoś inny stawia ) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:51 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy nie paliłem, nie palę, palić nie będę! Nie muszę chyba tłuamczyć dlaczego?
Wyobraźcie sobie Wasze życie spowite dymem, okropność.
moi rodzice palą, wchodzę do pokoju i okna musze otwierać, aby ten dym i smród wywalić z mieszkania... ale nie mogę! Jest tak nadymione czsami, że autentycznie Londyn to małe piwo, do okna trzeba iśc po omacku i nabrać w płuca dużo powietrza na zapas! _________________

Ostatnio zmieniony przez CORAX dnia Pon Sie 29, 2005 6:53 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:52 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Szymek, czemu nie głosujesz we własnej ankiecie?
|
Heh, zapomniałem... Ale już naprawione! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:53 pm Temat postu: |
|
|
no to nieźle... Sama nigdy nie paliłam i nie zamierzam zacząć, bo i po co? Palenie to wg mnie kiepski sposób na sprawienie sobie przyjemności, wolę zjeść coś dobrego Mam za to kilku znajomych, którzy już próbowali i, o ile wierzyć ich deklaracjom, więcej nie spróbują. Nieliczne wyjątki kopcą na umór... Ale na szczęście tylko nieliczne. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:54 pm Temat postu: |
|
|
NIE !!!!!!!!!!!!
Wyznaję zasadę: rak nie śpi.
Nie palę, nigdy nie paliłem, spróbowałem tego syfu kilka razy i już mam dość. Idzie na to kupa kasy, która zamienia się w błoto osadzające się na płucach. Poza tym zęby od tego żółkną, śmierdzi ubranie i pogarsza się samopoczucie. Oczywiście nie mam nic przeciwko palaczom, jeśli mnie nie trują, ale dymu papierosowego NIENAWIDZĘ
Nie znoszę jak ktoś pali w windzie, którą potem jestem zmuszony jechać (mieszkam na najwyższym piętrze i praktycznie nie mam wyboru), nie lubię gdy śmierdzi od nauczyciela, bo potem aż strach do niego podejść i zapytać o coś, nie toleruję fajek w żadnej postaci. Tyle ode mnie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 6:58 pm Temat postu: |
|
|
NIEEEEEEEE, nienawidze jak ktos pali w samochodzie, dusze się, w domu nie jest tak tragicznie. Wnerwia mnie ciagle gadanie mojej babci ze pieniedzy nie ma, nie ma za co zyc, to RZUĆ PALENIE zaoszczedzisz proste, nie dla niej  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:00 pm Temat postu: |
|
|
Nie - w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym.
Nigdy też nie próbowałem i nie mam najmniejszej ochoty. Zasłynąłem pewnym dialogiem, miałem jakieś 5 lat, pzyszedł znajomy lekarz, mówiłem do niego wujku.
| Cytat: | - Wujku nie pal.
- A dlaczego mam nie palić?
- Bo umrzesz.
- Co z tego, i tak umrę.
- Ale umrzesz szybciej |
Nie mam ochoty sobie niszczyć płuc i nie tylko i się truć - nie jestem idiotą. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:01 pm Temat postu: |
|
|
Kurna, chyba nie trafiłem z tematem!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:04 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Kurna, chyba nie trafiłem z tematem!  |
No cóż, wątpię, czy natrafisz na wielu zwolenników palenia  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:04 pm Temat postu: Re: Fajorki ;) |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Póki co, nie jestem w nałogu - jakoś specjalnie mnie nie ciągnie, ale palę, z dziwnego przyzwyczajenia. |
A myślisz, że czym jest to "dziwne przyzwyczajenie", jeśli nie uzależnieniem. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:08 pm Temat postu: |
|
|
wystarczy, że kurzy (pali) maoja mama, a ja nie zamierzam. Wole napić się piwa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:09 pm Temat postu: Re: Fajorki ;) |
|
|
| Tstankie napisał: | | szymek_dymek napisał: | | Póki co, nie jestem w nałogu - jakoś specjalnie mnie nie ciągnie, ale palę, z dziwnego przyzwyczajenia. |
A myślisz, że czym jest to "dziwne przyzwyczajenie", jeśli nie uzależnieniem. |
Hmm... nie nazwałbym tego uzależnieniem, bo kiedy nie mogę zapalić to nie robię się wredny (tak jakbym i tak nie był ), nie pocę się, nie trzęsą mi się łapki, nie myślę tylko o papierosie itp. Mógłbym spokojnie przestać. Mówiąc "przyzwyczajenie", miałem na myśli, że robię to z nudów. Poza tym, jak spotykam się z kolegą, i on pali, to ja też wezmę, żeby mu nie było smutno . Po prostu teraz lepiej mi się rozmawia, gdy mogę się parę razy zaciągnąć w przerwach między słowotokiem. Nie nazwałbym tego nałogiem, ale z drugiej strony, chyba nałogowiec ostatni zauważa, kiedy wpada w tą pułapkę. Póki co, trzymam się nieźle na zdrowiu - niemniej wyrazy troski proszę słać na priwa  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:28 pm Temat postu: |
|
|
Zacząłem palić mniej więcej rok po maturze, kiedy to spotykałem się z palącą dziewczyną, która od czasu do czasu mnie częstowała, a ja nie przypuszczałem, że tak szybko się wciągnę
Trwa to już w sumie ponad pięć lat i mimo kilku prób nie udało mi się pozbyć tego nałogu (chociaż kiedyś udało mi się wytrzymać 4 miesiące bez papierosa).
Kiedyś było mi wszystko jedno, co palę, z czasem zrobiłem się troszkę bardziej wybredny. Generalnie preferuję papierosy mentolowe - sięgałem już po Salem Slim, Marlboro, Cristal, teraz palę Viceroy i LM. Liczba wypalanych przeze mnie papierosów w ciągu dnia kształtuje się między 15-20.
Nigdy nie palę jadąc z kimś autem, nie palę w knajpach podczas posiłków, generalnie staram się zawsze znaleźć specjalnie do tego wyznaczone miejsce (np. palarnię w pracy lub na uczelni).
Wiem, że póki co żadna próba rzucenia nie ma sensu, bo i tak skończy się fiaskiem. Ale planuję rzucić w pewnym konkretnym momencie, a mianowicie gdy moja żona oznajmi mi pewnego dnia, że spodziewa się dziecka. Swoim zdrowiem się nie przejmuję, ale zdrowiem dzieci jak najbardziej. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 7:35 pm Temat postu: |
|
|
jak bylam w wieku niektorych sie tu wypowiadajacych tez mowilam sobie ze nigdy nie zapale... jednak, bedac w liceum, mniej wiecej jakis rok temu, przez okres pol roku zdarzalo mi sie palic na imprezach - najczesciej pozniej tego zalowalam... nigdy mnie to specjalnie nie pociagalo - w koncu, gdy po zeszlorocznym gp zaczely sie problemy z gardlem i krtania ( ehh to wydzieranie sie :P ), skonczylam defintywnie. i wiem , ze do tego nigdy nie wroce :) _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 8:18 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Ja nigdy nawet nie próbowałem... a czy powinienem? ....
Nah! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Nie palę, nie paliłem i palić nie będę... W ogóle mnie do tego nie ciągnie... Po prostu nie mam zamiaru... Nawet jak skończę 18. to nie sądzę, aby mi się zachciało...
Z resztą nie widzę w sensu w niszczeniu swojego organizmu za kupę forsy (7 zł/ paczka- tak na ogół.. wiem, bo mama pali...).. Pozdrawiam.. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 8:30 pm Temat postu: |
|
|
To ja opowiem historyjkę....Dawno, dawno temu z jakieś 11 lat temu (miałem 5-6 lat) wracając z rodzinką i wujostwem z wakacji zrobiliśmy sobie postój. Jakoś tak wyszło, że wujek nie dogasił peta. I jak to z dziećmi bywa, "zaciągnąłem" się tym. Zacząłem kaszleć, niemalże się dusić. Rodzice od razu się zorientowali (jak oni to robią? ), ale o dziwo bury nie dostałem. Powiedzieli tylko "No, widzisz, że to paskudztwo jest?". Jak się okazało to wydarzenie spowodowało, że mam wstręt do papierosów. Moi rodzice nie palą (chwała im za to), a sam nie znoszę jak ktoś przy mnie pali. O dziwo nikt z moich kumpli też nie pali (dziwna z nas młodzież ) i im też chwała.
"Minister zdrowia ostrzega (i ja też): Palenie powoduje raka oraz choroby serca i jest strasznie paskudne(mała modyfikacja)" lub wersja nowa: "Palenie zabija..." _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 8:38 pm Temat postu: |
|
|
Mnie spodobało się ostatnie hasło: "Nie gardź zasiłkiem pogrzebowym, pal dalej." _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 9:07 pm Temat postu: |
|
|
No ale chyba w końcu mu wytłumaczył, nie?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anka

Dołączył: 23 Mar 2005 Posty: 211 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 9:32 pm Temat postu: |
|
|
Nie palę i nie mam zamiaru palić. Kiedyś z koleżanką wpadłyśmy na pomysł żeby zrobić „skręta” . Zwinęłyśmy małą kartkę papieru, do niej nasypałyśmy miętowej herbaty, włożyłyśmy z jednej strony watę. Zapaliłyśmy i...Zaczęłyśmy prychać, kichać, dusić się . Było tak mocne że nie wiedziałyśmy co ze sobą zrobić. To był pierwszy i ostatni raz nie polecam czegoś takiego nikomu . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 10:17 pm Temat postu: |
|
|
nienawidze zapachu papierosow.. ble... straszne.. ale zdarza mi sie zapalic srednio 2 razyw roku podczas sesji.. chociaz ostatnim razem obylo sie bez .. ale zazwyczaj nerwy sa i sie raz na sesje zdarza.. ale generalnie nienawidze... wole ziolo i inne lecznicze substancje :>  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 11:10 pm Temat postu: |
|
|
Ja to generalnie moge powiedziec że juz przestałem palić...ale wcześniej paliłem gdzies tak srednio paczke na tydzień, chociaz na imprezach zdazało mi sie wypalic całą paczke. A zaczeło sie to w zeszłe wakacje, na takiej pewniej imprezie, w pewnym "pięknym inaczej" mieście ...najczesciej paliłem marlboro(lighty bądź mentole),Lucky strike,LM mentolowe,sobieskie bądź goldeny. Ale teraz jakos mnie nie ciągnie do palenia, nawet na imprezach, juz zdecydowanie wole inne rzeczy, chociazby piwo naprzykład  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 11:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja nienawidze smrodu tytoniu i generalnie jestem zly na ludzi ktorzy pala ...
Na pewno wiele traci w moich oczach palaca dziewczyna ... dla mnie to juz jest wtedy cos patologicznego (chociazby moja bratowa - niz ze blondynka to jeszcze jara jak parowoz).
Ogolnie nigdy nie palilem, nie probowalem i nie zamierzam probowac. Mam nadzieje, ze w przyszlosci w moim kregu bedzie najmniej osob palacych ...
Juz sie nawachalem tego gowna od mojego taty i chce jak najrzadziej to czuc. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 11:30 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 11:40 pm Temat postu: |
|
|
pale od 2 lat ale zadko kiedy ....2-4 razy na tydzien to max(ot dziwne nie?) albo jak pije:) i nie rozumiem ludzi jak moga nalogowo palic _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 12:28 am Temat postu: |
|
|
| W artykule o historii palenia ktoś napisał: | Kiedy Krzysztof Kolumb wylądował ze swymi marynarzami na nieznanym lądzie, dnia 11 października Roku Pańskiego 1492, został zaproszony do domów Indian Arawaków i poczęstowany suszonymi liśćmi tytoniu. Niektórzy utrzymują jednak, iż to Chińczycy jako pierwsi znali i uprawiali tytoń i to jeszcze daleko przed odkryciem Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Brak jednak potwierdzających ten fakt dowodów.
Tytoniowi nadawano rozmaite nazwy, jak np. "nikotyna". Nazwę tę zaproponował książę de Giuse, a pochodziła ona od nazwiska francuskiego ambasadora w Lizbonie Jeana Nicot, który jako pierwszy rozwinął uprawę tytoniu w Portugalii i był w dużej mierze odpowiedzialny za wprowadzenie tej używki na dwór królewski w Paryżu. I jakkolwiek określenie "tytoń" przyjęło się do powszechnego użytku i zdominowało wszystkie pozostałe, tak nazwa "Nicotiana" pozostała jako nazwa rodzajowa samej rośliny (z rodziny Solanaceae).
Tytoń rosnący na plantacjach we Francji i Hiszpanii to Nicotiana tabacum, pochodząca z nasion z Brazylii i Meksyku. Pierwszą odmianą rosnącą na plantacjach w Portugalii i Anglii była natomiast Nicotiana rustica, wyhodowana z nasion przywiezionych z Florydy.
Pierwotnie tytoń był palony w fajkach. Później bardziej popularne stało się palenie go w papierosach i cygarach. Pierwszym rodzajem papierosów był tytoń nabijany do wydrążonych lasek z trzciny lub kawałki liści tytoniowych zwijane w kukurydziane łuski lub inne "opakowania" z warzyw. Palenie tytoniu pod postacią papierosów stało się bardzo rozpowszechnione w XVIII wieku, a pierwsza fabryka papierosów została założona w Hawanie na Kubie w 1853.
Dzisiejsze określenie "cygaro" (ang. cigar - cygaro, cigarette - papierosy) prawdopodobnie pochodzi z języka Majów od słowa "sik'ar", określającego właśnie palenie tytoniu. Pierwotną postacią cygara było długie, grube zawiniątko, składające się z liści tytoniu, zwiniętych w wysuszone palmowe lub kukurydziane duże liście. Taką to postać dzisiejszych cygar i papierosów zobaczył Krzysztof Kolumb u Indian Amerykańskich w 1492 roku.
Obecnie tytoń jest palony przez miliony ludzi na całym świecie pod rozmaitymi postaciami. Najczęściej są to papierosy, cygara i fajki na tytoń. |
No, teraz już wiem, komu 'zawdzięczamy' istnienie papierosów  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 12:45 am Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie moja odpowiedź w ankiecie brzmi: "Nie palę i nie będę palił - nie znoszę tego świństwa"... Szczerze mówiąc, nigdy nawet nawet nie próbowałem i nie zamierzam. Po co się truć i jeszcze marnować tyle pieniędzy? Poza tym to okropnie śmierdzi... _________________
I'm in love with my cars:
- BMW E60 530d 218 KM, rocznik 2003 - stan idealny - do dbania i podróżowania w trasach
- BMW E36 328i 193 KM, rocznik 1995 - do katowania, kjsów, driftu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 1:51 am Temat postu: |
|
|
Narazie nie będe orginalny jak zaznacze ostatnią odpowiedź i powiem że nie palę! Boże uchowaj od tego świństwa! _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|