| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz okładkę nowego albumu: |
| 1 |
|
22% |
[ 14 ] |
| 2 |
|
19% |
[ 12 ] |
| 3 |
|
12% |
[ 8 ] |
| 4 |
|
7% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
4% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 5 ] |
| Mniej niż 0 |
|
25% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 63 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 7:33 pm Temat postu: |
|
|
Również uznałbym to za ogromną pomyłkę... A Ty Łosiu? _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 7:44 pm Temat postu: |
|
|
Ja też, poza tym nazwę Queen wymyślił Freddie dla 4 panów a nie 2  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Tyle że od Bitli odszedł jedyny geniusz w tym zespole, poza tym oni nie rozstali się z powodu śmierci Lennona czy tez Harrisona, w Queen pozostało trzech cholernie utalnetowanych muzyków/kompozytorów, z czego dwóch ma głód grania rocka, wiec w czym problem, tylko prosze nie mówcie mi że Queen tworzyło 4 gosci, bo prócz zachowanego całkowitego prawa grania pod szyldem Queen Bri i Rog dodali dopisek "+ Paul Rodgers" i moim zdaniem to wyjasnia wszystko. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 7:56 pm Temat postu: |
|
|
sprawa podstawowa jest taka, ze najpierw to oni musieliby chciec powrocic... nawet w dwoch paul+ ringo .. no bo wiecej juz sie nie da... a nie sadze, zeby jakos szczegolnie ciagnelo ich do grania razem... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:13 pm Temat postu: |
|
|
Wyobrażacie sobie Beatlesów bez Harrisona i Lennona?! _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Jak powiedział Bizon, oni zajęci są bardziej swoimi solowymi karierami, ja poraz kolejny jako przykład tego że nazwa grupy nie ma znaczenia zwracam uwage na The Who... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:23 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | Wyobrażacie sobie Beatlesów bez Harrisona i Lennona?! |
A wyobrażasz sobie Gunsów tylko z jednym gościem z oryginalnego, powiedzmy że jednak późniejszego najsłynniejszego składu? Czy oni też nie powinni wykorzystywac tej nazwy, Guns n' Roses, kiedy został samiuteńki Axl? A kiedy Pink Floyd byli bez Watersa to co? Cholera, jak śmieli grać pod tym samym szyldem? Hańba! Na stos z nimi! Podaj pierze i smołe, bracie pielgrzymie! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:29 pm Temat postu: |
|
|
frederick wez pod uwage, ze przytlaczajaca wiekszosc utworow beatlesow wyszla spod reki duetu mccartney/lennon... czasami dorzucal cos george, ale to nie bylo zbyt wiele w porownaniu z tamtymi dwoma... w queen pisal kazdy... owszem - najwiecej tworzyli brian i freddie ale roznica miedzy nimi a pozostalymi nie byla az tak ogromna chyba, a poza tym lennon/mccartney to prawdziwa spolka pisarska... cos jak elton i bernie taupin albo jagger i richards.. a w queen wiekszosc kawalkow tworzonych bylo przez jedna osobe... poza tym nie oszukujmy sie... beatlesi sa najpopularniejszym zespolem na swiecie.. i nie tylko ich muzyka, ale ich wizerunek... kazdy kto zyje w cywilizowanym swiecie i interesuje sie chociaz troche muzyka wie, kim byli harrison czy ringo... beatlesi sa ikona.. sa jak wizerunki prezydentow wyrzezbione w mount rushmore... wiekszosc ludzi nawet nie ma pojecia, ze w tym zespole gral kiedys stu sutcliffe (nie pamietam jak sie pisze jego nazwisko) czy pete best tak wielka ikona stal sie ten najbardziej znany sklad... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:36 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się - Beatlesi są ikoną. Ale to że Queen są, nazwijmy to, "mniejszą ikoną" to mało znaczy wg mnie.
Co do postu Coraxa to chciałbym zwrócić uwagę na to, że jeśli chodzi o nazwy Guns'N'Roses i i Pink Floyd to zarówno koledzy Axla jak i Roger Waters przez lata walczyli o nazwę w sądzie. Tutaj nie mamy do czynienia z walką o nazwę (mówię oczywiście o Queen). To troche inne sytuacje.
A co do tych Beatlesów to nie mówię o tym czym oni są zajęci tylko o tym czy wyobrażacie sobie Beatlesów bez Harrisona czy Lennona. Proste pytanie. _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:45 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | Co do postu Coraxa to chciałbym zwrócić uwagę na to, że jeśli chodzi o nazwy Guns'N'Roses i i Pink Floyd to zarówno koledzy Axla jak i Roger Waters przez lata walczyli o nazwę w sądzie. Tutaj nie mamy do czynienia z walką o nazwę (mówię oczywiście o Queen). To troche inne sytuacje. |
No właśnie, bo z kim oni mają walczyć?
Z Johnem, który w liście napisał do nich (do Rogera), że nie ma nic przeciwko temu, co robią i popiera to przedsięwzięcie?
EDIT: to było pytanie retoryczne (lol) _________________

Ostatnio zmieniony przez CORAX dnia Sro Mar 29, 2006 8:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 8:49 pm Temat postu: |
|
|
Nie! Oni z nikim nie mają walczyć.
Po prostu uważam, że mogą zostawić Queen w spokoju i grać jako May, Taylor i Rodgers - bo chodzi im tylko o muzykę... Nikt nie broni im grania utworów Queen. Niech zrobią tak jak Robert Plant i Jimmi Page. Oni nigdy nie wystąpili jako Led Zeppelin (oprócz Live Aid). Wystepują jako Page & Plant grając swoje utwory z tamtych czasów - nie posługując się nazwą Led Zeppelin - BO CHODZI IM O MUZYKĘ! _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 9:04 pm Temat postu: |
|
|
co do gn'r to nie jest tak do konca jak piszesz... slash i duff nie walcza z axlem o prawa do nazwy, tylko o sprawy typu tantiemy czy wykorzystywanie utworow w reklamach czy filmach.. nazwa nalezy do axla dlatego, ze w 92 czy 93 roku zmusil pozostalych do podpisania zrzeczenia sie praw do nazwy na jego rzecz grozac, ze w przeciwnym razie odejdzie z zespolu... i w ten sposob wlasnie axl gra teraz w zespole gn'r, mimo, ze to jest kompletnie inny zespol i nikt z tych gosci wczesniej z gn'r nie mial nic wspolnego... tylko, ze tam wszyscy wiedza ze demokracja jest taka jak w chinach axl rzadzi wszystkim, a pozostali nawet za bardzo nie wiedza co sie dzieje i kto w danej chwili jest w zespole... to jest po prostu zespol solowy axla w tym momencie i dlatego duzej ilosci fanow gn'r (w tym mnie) sie to nie podoba... z queen sprawa wyglada zupelnie inaczej dlatego nie mam nic przeciwko, podobnie nie mam nie przeciwko zespolowi the doors of the 21st century (czy tez riders on the storm, bo tak sie teraz nazywaja) czy tez nowemu wcieleniu alice in chains... bo to wciaz jest lepsze niz 99% tego, co lezy na sklepowych polkach w mm czy empiku i co widac w tv czy slychac w radio... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 9:08 pm Temat postu: |
|
|
eehh.... Przecież tu nie chodzi o to co leci w TV... Kurcze - może tu chodzi o różne hierarchie wartości... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Zeppelini gdy wrócili zawiedli... Spółka Page/Plant to mimo wszystko inna sytuacja, oni w Zeppelin byli głównym motorem kompozytorskim, May Taylor grają kompozycje także Freda i Johna, jako Queen + PR sprzedali napewno wiecej biletów... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 9:46 pm Temat postu: |
|
|
A niech grają i nagrywają, kupie płytę, ale raczej jako ciekawostkę. Biorąc ją do ręki w sklepie będę wiedział,ze to nie jest płyta Queen, jakkolwiek ona by się nie nazywała. Tak samo jak kupowałem płyte Briana. Queen się skończyło i juz go nie bedzie.
To tak jak dom, do którego lubisz przychodzić, bo masz w nim przyjaciół, ale przyjaciele umierają, ktos się wyprowadza, zostaje tylko część domowników, żenią się, mają dzieci - niby ten sam dom, ale czy nadal to ten dawny dom, do którego chetnie przychodziłeś?
Ok, dla kogoś ważne jest brzmienie, melodia czy rytm - dla mnie tez są ważne, ale tym CZYMŚ w Queen był JEGO głos
czy maja prawo, czy nie mają, czy szargają czy nie czy dla kasy czy z nudów, czy z chęci pokazania kawałka dobrej muzyki
Tak naprawdę nie obchodzi mnie to, bo DLA MNIE bedą Brianem, Regerem , Paulem + ktośtam jeszcze
ale już nie Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 12:57 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | Fenderku - co do nazwy i tych uczuć to... Czytając Twój post odniosłem wrażenie że myślimy to samo tylko wyrażamy to w innych słowach...
To wszystko jest piękne - to co piszesz... Różnimy się jednak w tym, że Ty chcesz przeżyć i przeżyłeś (czego Ci serdecznie gratuluję) te emocje na koncercie Queen (+ Paul Rodgers). Natomiast ja bym chciał przeżyć te emocje jakie dawał Freddie swoją charyzmą... |
Tylko zgadnij co... To jest niemowzliwe... Zdaje sie ze ktos tu w 1991 roku zmarl...
Mogli uzyc innej nazwy. Nie uzyli. Nikt z wlascicieli sie nie sprzeciwial- ani spadkobiercy Freda ani John. Nazwa jest marketingowa, dzieki temu o koncertach wie wiecej ludzi i atmosfera tez moze byc wspanialsza. nazwy moze nnie wymyslili, ale ogolnie wiadmomo, ze pierwszymi dwoma muzykami z Queen ktorzy razem zaczli grac byli wlasnie Roger i Brian. Oczywiscie, bez Freda byloby inaczej. Bez Johna byloby inaczej. Pewnie. Ale...
Ja wiem, ze to nie to samo. Ale... czy ktorys z was byl na koncercie Queen Z Freddiem? Bo ja nie... Mozecie sobie marzyc ile chcecie, ale realia sa jakie sa... To, co odbywa sie teraz jest NAJBLIZSZA rzecza jaka dostac mozemy. Mozna przepuscic szanse uczestniczenia w tym, obrazajac sie na uzyta nazwe, mozna stracic ostatnia byc moze szanse by przezyc ten huragan uczuc podczas "Tie Your Mother Down" bo jest sie obrazonym na dwoch muzykow, albo mozna dac sie poniesc, zaufac dwojce muzykow ktorzy na tylu plytach nas czarowali swoimi umiejenosciami i talentem. DLATEGO dysputy o nazwie wydaja mi sie plonne- mozna spedzic ten okres w ten sposob, bedac przeciwnym i stracic naprawde duzo (tyle wiem po obejrzeniu tych koncertow). Mozna tez sprobowac i tam pojechac- Kensington kiedys w bardzo niewybrednych slowach ocenil wtedy jeszzce projekt trasy. Zobaczyl koncert w Hamburgu i teraz uwaza ROTC za jedna z plyt wszechczasow. Nie- Rodgers to nie Mercury. Ale muzyka to muzyka. Tak jak mowiles- kwestia priorytetow. Mozna klocic sie o nazwe, moznato olac i wybrac sie na najlepszy koncert jaki w zyciu zobaczycie... Mozecie oczywiscie te szanse olac w imie... nie wiem, nazwy, bronienia imienia Freddiego czy zespolu, jakkolwiek... Ja wiem, ze to jest inny twor, kupujac nowa plyte nie bede sie spodziewal nowego ANATO ani AKOM. Ale ja slucham wielu zespolow, i wiele plyt uwazam za lepsze od niektorych albumow Queen- wiec moze dlatego nie bede mial problemu z kupieniem nowego albumu Q+PR... Kolejnych 60 minut rewelacyjnej muzyki na plycie CD... Ja nie uwazam ze oni POWINNI grac jako Q+PR. Ale tak samo nie uwazam ze nie powinni. Wisi mi to. Wybor- by;lo nie bylo- zalezy od nich. Ja wybieram jedno- czy ide na koncert i przezywam cos wspanialego, w granicach mozliwosci (bo wiadomo, ze Freddiego nie ma) czy tez obrazony za uzywanie nazwy decyduje sie nie przezyc wspanialych chwil... Serio- kazdy kto wybral druga opcje stracil DUUUUUUUZO... Ale- to tez mi wisi... a moze raczej sprawia dzika satysfakcje, nie wiem...
Wyobrazcie sobie TAM, na koncercie- Paul wskazuje na ekran po czym schodzi wolnym krokiem. N aekranie pojawia sie Freddie i zaczyna spiewac Bo Rhap. Dwojkla pozostalych muzykow gra na zywo do tego. Calutka sala wraz z nim spiewa caly tekst. Nikt nie ma suchych oczu.
Wybor jest fanow- obrazeni na nazwe albo uczestniczacy w (takze!) pieknym holdzie. Tam jest duzo nowego, ale tez duzo odniesien do przeszlosci. Moze wlasnie dlatego wybrali nazwe Q+PR? Bo gdyby jechali jako M/T/R takie odniesienia nie mialyby racji bytu...? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bongo

Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 97 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 4:13 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem sporów o nazwę według mnie Queen+Paul Rodgers jest bardzo dobre .. chcielibyście żeby nie wiem występowali pod nazwą "Only two guys from Queen that is Brian May and Roger Taylor+Former singer of Free and bad Company Paul Rodgers who is not trying to replace or be like Freddie" ? .. według mnie trasa była doskonałym pomysłem - popieram w stu procentach .. bo napewno nie jest to przedsiewziecie dla kasy a według mnie większość piosenek w wykonaniu Paula jest naprawdę dobrych. Wspólna płyta .. oczywiscie wspaniali, wybitni muzycy ... nutka brzmienia Queen ... czy moze byc to coś złego ? wolelibyście by Brian i Roger juz nigdy nie zagrali albo nie brali udział w żadnych przedsięwzięciach z powodu nazwy ? ( czy w ogóle jakiegoś innego) ...
Ostatnio zmieniony przez Bongo dnia Czw Mar 30, 2006 4:22 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 4:19 pm Temat postu: |
|
|
| Dokładnie. Przecież kłócenie się o nazwę pod którą zespół występuje jest naprawdę żałosne. Przecież to wciąż jest stary Queen, z kilkoma nowymi muzykami. Wciąż grają swoje piosenki jak za starych czasów. Przecież nie mogą zawiesić całkowicie swojej działalności muzycznej dlatego, że nie ma w zespole dwóch starych członków. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 5:22 pm Temat postu: |
|
|
| Bongo napisał: | | "Only two guys from Queen that is Brian May and Roger Taylor+Former singer of Free and bad Company Paul Rodgers who is not trying to replace or be like Freddie" |
hahaha dokladnie to bylo niezle  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 5:50 pm Temat postu: |
|
|
Zresztą trudno tu mówić o "tylko dwóch muzykach z Queen". Spike Edney gra z nimi od trasy Works, Moses szlajał się z Brianem na dwóch jego solowych tarsach, Miranda grał w musicalu WWRY _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 5:58 pm Temat postu: |
|
|
A publika spiewająca Love of My Life czy '39, udział w Bo Rhap był jak za najlepszych czasó, i tu dochodze do wniosku że to był koncert Queen... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 7:03 pm Temat postu: |
|
|
Krótka adnotacja do słów Fenderka - Uważam, że skoro zaczynają nowy rozdział to nie muszą wracać do przeszłości wspominając na telebimach Freddiego. Wg mnie do dobrego show to nie jest potrzebne. W końcu chodzi im o dobrą muzykę. Te wzruszające momenty na koncercie... No dobra nieważne...
Nieważne z resztą ponieważ chcę podpisać się w 100% pod tym co napisał użytkownik MANCIN... Nie kontynuuję już tematu nazwy ani niczego innego. Podpisuję się pod tym i mam teraz takie stanowisko - najsłuszniejsze chyba.
Pozdrawiam _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 7:05 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam myslę, że to bardzo ładny ukłon w stronę kolegów z zespołu. Tak samo, jak np w przypadku Pink Floyd wspomnienie Syda przez Rogera na Live 8 _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 11:51 pm Temat postu: |
|
|
Ło matko. Wracam po miesiącu, a tu znowu dyskusje o nazwie, stare dobre czasy Co do albumu - czekam z niecierpliwościa, jestem w 10 (czemu tu nie można pisać potęg?) do nieskończonościowej procentach za. G**** mnie nazwa obchodzi, jeśli cokolwiek nowego wydali by tacy artyści jak Brian, Roger i Paul - może się nawet nazywać aje amu jakalimba. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 11:38 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | A ja twardo uważam, że Queen skończył się wraz z wydaniem Made In Heaven... Nie jestem za tym aby ukazywał sie album Queen+Paul Rodgers ponieważ tam nie ma Queen... Uważam, że płyta powinna wyjść pod szyldem: "Brian May, Roger Taylor, Paul Rodgers & Friends" czy coś takiego... Nie można używać cząstki Queen gdy nie ma najważniejszego skladnika tej cudownej mikstury. Gdy nie ma symoblu tej nazwy... |
Święte słowa, Fredericku! Nie mam z kim pogadać na GG o Queen. Odezwij się jak możesz! _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 4:40 pm Temat postu: |
|
|
Dopisek PLUS chyba wyjasnia że nikt nie reaktywuje Queen, Paul nie dołącza do Queen, a nazwa Queen pojawią się tam dlatego że większość piosenek jest autorstwa Queen właśnie, czemu "zabieracie" Bri i Rogerowi prawo grania pod szyldem zespołu, który tworzyli wiele lat  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 4:58 pm Temat postu: |
|
|
Bo nazwe Queen stworzyl Fred a jak sie nie myle Bri i Rog grali najpierw w Smile.
Chromole to nie zbieram koncertow z Rodgersem wiec mi to wisi  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 5:27 pm Temat postu: |
|
|
"Nazwijmy zespół Queen. Do brzmi dumnie!" - powiedział Freddie _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 5:33 pm Temat postu: |
|
|
| Queen_maniak napisał: | | "Nazwijmy zespół Queen. Do brzmi dumnie!" - powiedział Freddie |
I co, tylko Freddie pracował na cały dorobek zespołu?
On wymyślił nazwę, ale "imię" wypracowali w czterech. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|