| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz okładkę nowego albumu: |
| 1 |
|
22% |
[ 14 ] |
| 2 |
|
19% |
[ 12 ] |
| 3 |
|
12% |
[ 8 ] |
| 4 |
|
7% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
4% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 5 ] |
| Mniej niż 0 |
|
25% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 63 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:09 am Temat postu: |
|
|
Początek przesłodzony bardziej niż w oryginale, a to nie lada wyczyn.
Przeszkadza mi też jęczenie Briana, jakby ograniczył się do samej gry na gitarze, byłoby oke. Ten ostrzejszy fragment to całkiem fajna rzecz, ale byłabym jednak zawiedziona, gdyby cała płyta miała zostać nagrana w takim charakterze. Gdzieś tam, głęboko schowana, tli się nadzieja, że panowie wyjdą poza ramy takich w zasadzie dość schematycznych piosenek i poeksperymentują trochę. Może jakieś fajne połączenie stylów?  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 1:06 pm Temat postu: |
|
|
| fenderek! jak możesz tak mówić! body jest świetnym kawałkiem! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 1:16 pm Temat postu: |
|
|
taaa na kompozycyjnym poziomie genialnego 'can't get you out of my head' kylie minogue... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:00 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | taaa na kompozycyjnym poziomie genialnego 'can't get you out of my head' kylie minogue... |
Śmiem twierdzić, że kawałek Kylie jest bardziej skomplikowany
[/offtop] _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:06 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | fenderek! jak możesz tak mówić! body jest świetnym kawałkiem! |
Tez mialem o tym napisac. Ja bym powiedzial, ze Body Language jest kawalkiem bardzo nieneutralnym, ale na pewno nie bardzo slabym
choc produkcja koszmarna... _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:40 pm Temat postu: |
|
|
Sorry, ale Body Language stoi na drugim (no może trzecim) miejscu jeśli chodzi o poziom tekstów na Hot Space  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:48 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Sorry, ale Body Language stoi na drugim (no może trzecim) miejscu jeśli chodzi o poziom tekstów na Hot Space  |
Zaraz za Las Palomas i Put Ot The Fire... [/offtop]
W sumie nie potrafię się przyczepić specjalnie do Say It's Not True. Czegoś tu brakuje, ale utwór nie jest zły. Wystarczy zmienić wokal na mniej syntetyczny, zakazać Brianowi zawodzeń (do Maya jako wokalisty studyjnego nic nie mam, jednak te zaciągania w stylu "believe" i "lives" brzmią żałośnie). Poza tym chórek May-Taylor wieje jeszcze większą syntetyką, tylko Rodgers brzmi naturalnie. Bas też jakiś taki niemrawy. Tak, ogółem nie mam się do czego przyczepić . Ale 6/10 dam. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 2:56 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | kot napisał: | Sorry, ale Body Language stoi na drugim (no może trzecim) miejscu jeśli chodzi o poziom tekstów na Hot Space  |
Zaraz za Las Palomas i Put Ot The Fire... [/offtop]
|
Las Palantas to istne grafomaństwo. Miało być romantyczne a wyszło istne kiczowate grafomaństwo, bleeee
Już nie wspominając o warstwie tekstowej w Put
Body Language można traktować z przymróżeniem oka, autor nie starał się stworzyć wielkiego arcydzieła pisząc ten tekst
I co ja na to poradzę że nie mogę milczeć gdy plamią honor mego przeboju
Jakoś nie mogę sie przekonać do tej nowej piosenki- i co? offtopu nie ma  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Las Palabras rządzi, a jego urok tkwi w prostocie Cjelnyj Jazyk jest dobry, ale raz na jakiś czas
A Say It's Not True... rzeczywiście, trochę przesadzone te zabawy z głosem, ale sama piosenka nawet fajna, przyjemna. Z tymże jak tak na automatycznej playliście artists->Queen (nie chciało mi się robić burdelu, więc nie opisywałem nic 'Queen+") przychodzi pod koniec moment na Say It's Not True i No-One But You, to czegoś w tym brakuje... obie śliczne, patetyczne, ładnie zagrane, ale aż biją jasnością... mam nadzieję, że na płycie Q+PR znajdą się jakieś żywsze i szybsze kawałki, a także jakieś ballady bez wyciągania jakichś globalnych problemów a zwyczajnie, o życiu. Na pewno zawsze będzie brakować Mercury'ego, jego głosu, tego diabła w oczach, ale najlepszym wypełnieniem jego muzyczego testamentu byłoby wciąż tworzyć muzykę różnorodną, na każdą okazję. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 5:20 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 6:07 pm Temat postu: |
|
|
| Od samego początku twierdziłem że Q+PR to ogromne nieporozumienie. Z takimi kawałkami to niech sobie występują w pensjonatach pod różą. Przecież to brzmi jak jakaś wiejska przyśpiewka bez wyrazu. W dodatku z jakimś chorym wokalem zmodulowanym komputerowo. Normalnie szopka bez kszty talentu. Czekam na dalszą część komedii, czyli album studyjny Q+PR. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 6:13 pm Temat postu: |
|
|
jakbys nie zauwazyl, ten kawalek powstal zanim w ogole rozpoczeli wspolprace z paulem.. to kawalek rogera, a paul ma z nim tyle wspolnego, ze zaspiewal pare linijek w nowej wersji _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
QBIK1977

Dołączył: 05 Sie 2006 Posty: 118 Skąd: RUDA ŚLĄSKA
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 6:59 pm Temat postu: |
|
|
Ktoś tu wyżej napisał, że utwór za bardzo przekombinowany i zgadzam się. Naprawdę jak ściągłem ten kawałek to miałem wyobrażenie wersji koncertowej Rogera, a tu... zupełnie coś innego! Nie jest zły ale dochodzę do wniosku i przerażenia, że gdyby zespół liczył 10 członków to każdy MUSIAŁBY zaśpiewać choć jedną linijkę a to chyba nie o to chodzi. Nadal jest zasada w zespole, że My musimy też być a potem ty Paul. Z jednej strony nawet dobrze dla Nas ale czy dobrze dla dalszej (????) kariery (????) zespołu. Wersja z jednym wokalem i tylko na gitarę akustyczną i może tamburyn byłaby znacznie lepsza i wokal Paula. Byłoby sprawiedliwie i z mniejszą szkodą dla jakże pięknego utworu. No cóż...Powiedzmy,że to nie prawda .
Tak, czy siak i tak nadal pozostanę fanem zespołu, bo przecież z powodu jednego utworu śiwat się nie zawali(?).
Gitara i perkusja są fajne...zwłaszcza wejście Rogera!!!!Brrrrrrrr, aż ciarki mnie przechodzą.
Oby płyta była znacznie lepsza!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 7:56 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie - wolelibyście więcej kawałków podzielonych między całą trójkę jako wokalistów, czy też raczej niech Paul wiedzie prym?
Moim zdaniem zdecydowanie to drugie! Jeśli w każdej piosence za wszelką cenę mają udzielać się wszyscy trzej, to wyjdzie z tego jakiś zmutowany potworek... Rozumiem, że na Made In Heaven Roger i Brian dośpiewali co nieco, bo brakowało wokalnych linii Freddie'go, ale teraz mają świetnego wokalistę, więc niech skupią się na tym, co wychodzi im najlepiej, tj. grze. Moim zdaniem wszystkie kawałki powinien śpiewać Rodgers, ewentualnie po jednym (ale całym, bez melanżów) dla gitarzysty i perkusisty, tak jak to miało miejsce w latach 70-tych... Nie chcę, żeby ten zespół wpadł w szufladkę "tribute dla Freddie'go", gdzie w każdym utworze wszyscy śpiewają po jednym wersie - jak to trafnie określił Bizon, zupełnie niczym w "Pokonamy Falę" Zwłaszcza, że Brian jest wokalistą średnim, a Roger tragikomicznym  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 7:59 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Właśnie - wolelibyście więcej kawałków podzielonych między całą trójkę jako wokalistów, czy też raczej niech Paul wiedzie prym? |
Gdybym to ja miał decydować, to przy założeniu, że na albumie znalazłoby się 12 kawałków, wolałbym Paula w dziewięciu-dziesięciu utworach (i Rogera w ewentualnych chórkach), a Rogera w dwóch-trzech. A Brian niech tylko wiosłuje. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Właśnie - wolelibyście więcej kawałków podzielonych między całą trójkę jako wokalistów, czy też raczej niech Paul wiedzie prym? |
Jak osobiście wolałbym, aby większość utworów zaśpiewał Paul. Roger jeden, może dwa, a Brian niech się zajmie graniem.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil fan

Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 91
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 8:50 pm Temat postu: |
|
|
| Kawałek nie jest zły ale jeśli taka ma być płyta to cienko to widzę chociaż i tak niczego niezwykłego się nie spodziewam. Wokalista powinien być jeden no i wydaje mi się że Brian za bardzo chce się wybić z tą swoją bezbarwną solówką. Osobiście nie wierzę w to aby panowie nagrali album na miarę Queenu z Fredem na czele. Obawiam się że powstanie album taki jakich w obecnych czasach wiele czyli bez innowacji, geniuszu i magii starego Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 9:05 pm Temat postu: |
|
|
pasowalby mi uklad jak na pierwszych plytach queen - 1 kawalek spiewany przez rogera, jeden briana, reszta paul... od tego jest tzw lead singer, zeby singował... ja tam rogera wokal bardzo lubie, ale zdecydowanie w mocniejszych kawalkach typu my car czy no more fun wiec moze niech sie skupi na tym... no i tak po cichu licze ze na plycie zagra drugi wyrazisty gitarzysta, ktory da tej plycie nieco wiecej czadu, niz dziadek brian da grajac samemu... licze na slasha badz pana iommi, ewentualnie z siekaczy nie-wirtuazow dave grohl... oczywiscie wybralem tylko bliskich przyjaciol briana, bo to chyba jedyne w ogole jakkolwiek prawdopodobne typy na gosci na plycie...
chociaz.. hmm wlasciwie jak teraz o tym mysle, to moze lepiej zeby goscie nawet tak znakomitych brian zachowal na jakas zajebista plyte solowa, a ten projekt pozostal queen + paul rodgers, a nie "queen + paul rodgers i inni zaproszeni goscie" _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 10:07 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | oczywiscie wybralem tylko bliskich przyjaciol briana, bo to chyba jedyne w ogole jakkolwiek prawdopodobne typy na gosci na plycie...
|
To jak byśmy po przyjaźniach lecieli- to na pewno pierwszym zaproszonym byłby Iommi- oni z Mayem są NAPRAWDĘ blisko! Nawet fajnie by było  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Paul oczywiście powinien być głównym wokalistą - w końcu PO TO on tam jest. Ale z wielką radością powitałbym utwory śpiewane przez Rogera i nawet przez Briana, choć to ostatnie może bardziej na zasadzie sentymentu za dawnymi czasami. Jeśli bardzo by chcieli - może znaleźć się na płycie utwór śpiewany przez całą trójkę, ale niech to będzie jeden rodzynek, pokazujący, że QPR składa się z trzech wybitnych indywidualności muzycznych. Takie podkreślenie, że to trzygłowy smok, a raczej, nawiązując do godła, kurak.
Ale większa ilość takich utworów sprawiłaby wrażenie zwyczajnej sztuczności, a tego zdecydowanie sobie nie życzymy. Mimo wszystko, to jednak jest też, mimo całej historii i legendy, nowy, normalny zespół, z wokalistą, perkusistą i gitarzystą. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Bizzy napisał: | oczywiscie wybralem tylko bliskich przyjaciol briana, bo to chyba jedyne w ogole jakkolwiek prawdopodobne typy na gosci na plycie...
|
To jak byśmy po przyjaźniach lecieli- to na pewno pierwszym zaproszonym byłby Iommi |
Myśle że równie prawdopodobny byłby Slash, który ma kilka występów z Paulem na koncie [w tym jeden także wraz z Paulem i jak Brianem] a także wspomógł swoją gitarą Queen + PR w USA, w Vancouver jeżeli sie nie mylę, przy Can't Get Enough Your Love _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 10:54 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Zwłaszcza, że Brian jest wokalistą średnim, a Roger tragikomicznym  |
Zamień imiona miejscami i nawet będzie do rzeczy.
Ja bym Roga i Briana oddelegowała co najwyżej do chórków. No, ewentualnie jedna piosenka z wokalem Rogera... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 02, 2007 11:03 pm Temat postu: |
|
|
Niech Paul śpiewa wszystko poza góra dwiema kompozycjami, po jednej dla Briana i Rogera (w tej kolejności ), no i oczywiście jakiś udział w chórkach, oby tak samo świetnie zbalansowanymi jak to było typowe dla Queen...
Goście? Nie nalegam... Niech się pojawi Slash na ichnim koncercie w Polsce i starczy
Ciekaw jestem, czy żadna kompozycja nie wyjdzie z głowy kogoś spoza trójki... Podpisali by Brian&Roger, a z prawdziwym kompozytorem by się dogadali... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 12:16 am Temat postu: |
|
|
Chyba nic nowego nie powiem. Paul jako ten jedyny, tym bardziej że pokazał w wydanym utworze swoje obecne możliwości wokalne i przeskoczył o dwie klasy w nim Briana z Rogerem.
Tylko, że się boję... Boję się, bo raczej Brian na to nie pozwoli by Paul śpiewał zdecydowaną większość... Kurczę dziwnie się czuję teraz przed tym albumem... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 12:22 am Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Fenderek napisał: | | Bizzy napisał: | oczywiscie wybralem tylko bliskich przyjaciol briana, bo to chyba jedyne w ogole jakkolwiek prawdopodobne typy na gosci na plycie...
|
To jak byśmy po przyjaźniach lecieli- to na pewno pierwszym zaproszonym byłby Iommi |
Myśle że równie prawdopodobny byłby Slash, który ma kilka występów z Paulem na koncie [w tym jeden także wraz z Paulem i jak Brianem] a także wspomógł swoją gitarą Queen + PR w USA, w Vancouver jeżeli sie nie mylę, przy Can't Get Enough Your Love |
Niekoniecznie- May i iommi to najwięksi przyjaciele pod słońcem- do tego Iommi mieszka kilka bram dalej na tej samej ulicy- zaś Slash jest w Stanach. Mnie osobiście wydaje się, że to włąśnie Mr. Sabbath ma największe szanse. Ale wydaje mi się, że tak naprawdę ŻADNYCH gości nie będzie.
I tak- Paul ma śpiewać wszystko. Ewentualny jeden utwór Rogera- żadnych hybryd w stylu SINT... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pix

Dołączył: 09 Lip 2006 Posty: 54 Skąd: BYDGOSZCZ
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 3:13 am Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem SAY IT'S NOT TRUE to znakomity kawałek , taki delikatny ale i patotyczny zarazem , i naprawdę jest w tym jakiś duch QUEEN .Słucham tego utworu już od 3 dni na okrąglo , i mnie sie bardzo podoba , fajnie że spiewa cała trójka .Podoba mi się połączenie glosów panów taylora i maya , i do tego jeszcze te mocne wejście paula .....TO BĘDZIE PŁYTA !!!
Nawiązujac jeszcze do teledysku - jest naprawdę wzruszając , bo taki mniał być - poprostu ukazuje w jakiś sposób cierpienie także tych chorych na aids , których w afryce jest najwiecej na świecie.
Zwróćcie uwagę na ostatnie sekundy klipu , pokazany jest mały kilkuletni chory chlopczyk - moim zdaniem podobny do freddiego w młodości . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 10:47 am Temat postu: |
|
|
| pix napisał: | Moim zdaniem SAY IT'S NOT TRUE to znakomity kawałek , taki delikatny ale i patotyczny zarazem , i naprawdę jest w tym jakiś duch QUEEN .Słucham tego utworu już od 3 dni na okrąglo , i mnie sie bardzo podoba , fajnie że spiewa cała trójka .Podoba mi się połączenie glosów panów taylora i maya , i do tego jeszcze te mocne wejście paula .....TO BĘDZIE PŁYTA !!!
Nawiązujac jeszcze do teledysku - jest naprawdę wzruszając , bo taki mniał być - poprostu ukazuje w jakiś sposób cierpienie także tych chorych na aids , których w afryce jest najwiecej na świecie.
Zwróćcie uwagę na ostatnie sekundy klipu , pokazany jest mały kilkuletni chory chlopczyk - moim zdaniem podobny do freddiego w młodości . |
Pewnie w WATC z Williamsem i WWRY z Five też czułeś ducha Queen . Ja rozumiem że można być tak bardzo zauroczonym Q+PR żeby napisać że to świetny utwór ale pisanie że w tym kawałku jest duch Queen, to już podchodzi pod czysty fanatyzm. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PieciaM

Dołączył: 08 Lis 2005 Posty: 247 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 1:50 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, obejrzałem klip..... a raczej film. I powiem tylko taki komentarz: "Made In Heaven: The Films" jest ciekawsze, serio serio.... _________________ "Today I settled all family business so don't tell me that you're innocent." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|