| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz okładkę nowego albumu: |
| 1 |
|
22% |
[ 14 ] |
| 2 |
|
19% |
[ 12 ] |
| 3 |
|
12% |
[ 8 ] |
| 4 |
|
7% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
4% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 5 ] |
| Mniej niż 0 |
|
25% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 63 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 4:18 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 4:32 pm Temat postu: |
|
|
| ralf napisał: | -Q+Wyclef Jean
-Q+Vanguard
-Q+Miami Project |
W tych projektach raczej Brian jak i Roger wiele nie robili ... byli jedynie patronami, a raczej Queen Productions Ltd.
Natomiast pod wzgledem muzycznym (tylko sciezka dzwiekowa) podobala mi sie wersja z Williamsem czy z Five.
Ale tez w ciagu tych 10 lat powstaly fajne kawalki:
- We Will Rock You (+ John Farnham)
- Amandla (+ Anastacia + Dave Stewart)
- 46664 - The Call
- Invincible Hope (+ Nelson Mandela)
- No-One But You (+ Kerry Ellis)
No ale zostawmy to juz historii i patrzmy w przyszlosc  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 5:01 pm Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, że porównań do dawnych płyt Queen po prostu nie będzie się dało uniknąć. One same będą wokół nas pełzały, właziły do nogawek i przeszkadzały w słuchaniu nowego krążka "na zimno". Będzie to dzieło trzech wielkich muzyków, którzy mają na koncie wspaniałe, klasyczne dokonania. Jak tu nie porównywać, nie zestawiać, nie doszukiwać się wpływów - oraz w drugą stronę - nawiązań do dawnej twórczości? Ani Paul nie zacznie teraz śpiewać soulowo ani Brian grać jak Jimmy Page. Maniera wokalna Paula pozostanie taka sama lub podobna, analogicznie gra Briana na wieśle. I wiadomo, że wszyscy zaczniemy się doszukiwać ech z jednej strony ANATO czy Innuendo - z drugiej zaś Fire And Water.
Nie chcę przez to powiedzieć, że ta płyta będzie tylko zlepkiem dawnych motywów. Chodzi mi tylko o zwrócenie uwagi, że nowy album wszyscy będziemy rozpatrywać w bardzo silnym kontekście (co za wyrażenie) przeszłości... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 8:29 pm Temat postu: |
|
|
podejrzewam ze nowy album nie tylko bedzie porownywany do tych wczesniejszych, glownie queen, ale kazdy z nas bedzie probowal odszukac w nim tego okreslonego nurtu, jakiejs specyfiki, tak wyraznej np w operze czy w innuendo. i tu jedynie boje sie szufladkowania, przypisywania nowego albumu do minionego okresu w tworczosci zespolu... cos jak ' queen powrocilo do grania z czasow anato... ' _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Wrz 08, 2007 12:54 pm Temat postu: |
|
|
Fragment wywiadu z 5.IX z Brianem.
Za miesiąc wchodzą do studia i wydadzą to pod szyldem Queen + Paul Rodgers
| Cytat: |
JA: Yeah. Must have been a big dilemma in a way though to go touring without Freddie Mercury.
BM: Well, it didn't come easy - it really didn't. I was totally against touring as Queen in any form for years and years and years, and I would still be against trying to tour with anything that looks like Freddie or, you know, trying to imitate the old days. The reason that it worked for me with Paul was that we could play the old songs, BUT in a different way and we could take things to a new place and we play - we're recording some new material together. We'll be back in the studio next month. - me and Roger and Paul - and it's very exciting. It's like - I guess it's like the early days with Freddie and John in a sense. It's a new band and you don't know how far you can push things. You don't know what you can actually find in yourself.
JA: And how do you find out in the end - ultimately because people buy the records, I suppose? They and the people want who listen to you.
BM: Yes, of course. The public are the final judge. But you know if you're onto something or not. You know if you're getting good vibes from it and we're actually doing a lot of real playing, as opposed to just laying tracks down. We're playing together and working off each other. A few of the tracks that we have already are what I would call 'organic'. They're things which we've played probably twice and already there was a feeling of gellling and something happening.
JA: Does it sound like Queen? I mean, would I hear it now and you with that beautiful, unmistakable sound?
BM: Well, I've still got the guitar, you know, and Roger plays - I mean, Roger and I, I know make a very distinctive sound together. Even we're conscious of it. Separately we have a certain amount of distinction, but together it's very distinct. It's very – very much a style. No, it doesn't sound like Queen, though. I think it sounds - and it doesn't sound like Paul Rodgers - it sounds like something new,which is the best way it could be.
JA: Yeah. What are you calling yourselves?
BM: (Chuckles) I don’t know.
JA: Why do you call yourselves anything?
BM: “The Beatles: would be good, wouldn't it.
JA: (laughs)
BM: I don't know. It is a problem really.
JA: Coming up with a name?
BM: If anyone can suggest a name.
JA: Seriously, our listeners are fantastic at this sort of thing, Brian.BM: (chuckles) But the thing is, you see, if you don't call it Queen in some... if Queen isn't there in the title, then you're denying a lot of people access to it in a sense only, ‘cos it would take people years to find out. And if we called ourselves The Gobbledegooks,” you know, it's gonna be ages before people realise that it's us and it's sort of counter-productive to what we've worked all our lives to build. So in a sense, it'll probably be Queen and Paul Rodgers. That's probably what it will be, just because that's what it is |
_________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Wrz 09, 2007 9:19 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Wrz 09, 2007 9:46 pm Temat postu: |
|
|
Już mi ślinka z brody kapie  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 10, 2007 11:36 am Temat postu: |
|
|
| Typowa marketingowa gadka żeby jak najlepiej zachęcić do kupna nowego albumu. Na mnie to nie działa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 10, 2007 2:36 pm Temat postu: |
|
|
Fajnie, ze sa nowe informacje.
Do wchodza tak jak obiecali, czyli chyba wszystko pojdzie zgodnie z planem i plyta bedzie na poczatku przyszlego roku.
Nie wyobrazam sobie by wydali ta plyta pod inna nazwa niz Queen + Paul Rodgers.
Zapowiada sie ciekawie i szczerze mowiac licze jednak na jakies dzwieki pasujace do Queen  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Wrz 10, 2007 8:41 pm Temat postu: |
|
|
Oby tylko nie przesadzili z bluesowaniem...
To oczywiście JEST trochę takie ględzenie o niczym ("och tak, to nie brzmi jak Queen, ani jak Paul Rodgers, to zupełnie nowa jakość, nowy styl, czarnuchu, czujesz to, po prostu słyszysz i cię bierze, nie? zupełnie nowe bity i rymy, chłopie") myślę, że każdy muzyk na miejscu Briana powiedziałby dokładnie to samo - nikt przecież nie stwierdziłby, iż robi dokładnie to samo co ileś tam lat temu. Co nie znaczy, że uważam Briana za starego cynika. Ot, konwencja takich wywiadów, moim zdaniem.
Chyba jak wszyscy czekam na tę płytkie z niecierpliwością...do swoich postulatów dorzuciłbym jeszcze, o czym chyba już pisałem, użycie fortepianu oraz zamieszczenie SINT. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 12, 2007 2:11 am Temat postu: |
|
|
Roger tez przed trasa zapewnial, ze bedzie zmienna setlista. Wyszla z tego za przeposzeniem kupa./ Wiec takie gadanie rzeczywiscie jest... no nic nie wnosi i tyle. Poczekamy- zobaczymy. Ja tylko chce powiedziec, ze bluesowania sie nie boje i w rejony Claptona tudziez Roberta Johnsona moga jak dla mnie smialo wchodzic. BYLE poziom trzymali  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Sro Wrz 12, 2007 10:51 am Temat postu: |
|
|
ja bym tam widziala warboys... ale karolina chyba juz o tym pisal. _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Wrz 25, 2007 11:33 pm Temat postu: |
|
|
My tu gadu gadu (choc ostatni post jest sprzed 5 lat) a Panowie zapowiadaja juz oficjalnie powrot do studio w pazdzierniku.
Zastanawiam sie czy skupia sie na 'szlifowaniu' zarejestrowanych juz utworow czy nagraja jeszcze kilka kawalkow ... Paul w sumie ostatnio odnowil przyrzeczenia malzenskie wiec zapewne teraz nie uciekniemy od piosenek z 'love' w tytule czy w tekscie
Pewne tez juz jest, ze na poczatku przyszlego roku ruszy trasa koncertowa ... mam nadzieje, ze wladze fan klubu pociagnely juz za odpowiednie sznurki, zeby sciagnac naszych idoli do naszego kraju ... tym bardziej, ze juz szykuje sie koncert innej legendy w Polsce - The Police. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 25, 2007 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Co do płyty, kupię na pewno choćby dla ciekawości co tam namajstrowali.
Co do koncertu pojadę jeżeli nie będzie w terminie matur egzaminów itp nawet za granicę. (O ile będzie forsa) xP . Pojadę tam właściwie tylko dla Bri i Rogera _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Wrz 25, 2007 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Wlasnie glownie o nich myslalem, piszac 'naszych idoli', choc nie powiem, ze dzieki wspolpracy z Paulem, przekonalem sie do niego, ma wspanialy glos no i przede wszystkim nie malpuje Freddiego.
Co do matury, ja bedac jeszcze w liceum zalozylem sobie, ze jezeli moja matura bedzie pokrywac sie z koncertem Queen, na ktory juz wczesniej bede miec bilet wybiore to drugie ... dlugo nie musialem czekac, bo bedac juz na studiach musialem ostro kombinowac, zeby nie wyleciec przez jeden przedmiot. Problem byl w tym, ze kobieta wymyslila sobie, ze bedzie nadrabiac swoje nieobecnosci w terminie kiedy ja wlasnie bylem na koncertach w Wiedniu i w Pradze ... mozna bylo miec max dwie nieobecnosci, a juz wczesniej jedna zalapalem Na cale szczescie udalo sie zalatwic zwolnienie lekarskie pomiedzy koncertami i dzieki temu pozostalem na swojej juz ex uczelni  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Wrz 26, 2007 12:10 am Temat postu: |
|
|
| Karolina napisał: | dlugo nie musialem czekac, bo bedac juz na studiach musialem ostro kombinowac, zeby nie wyleciec przez jeden przedmiot. Problem byl w tym, ze kobieta wymyslila sobie, ze bedzie nadrabiac swoje nieobecnosci w terminie kiedy ja wlasnie bylem na koncertach w Wiedniu i w Pradze ... mozna bylo miec max dwie nieobecnosci, a juz wczesniej jedna zalapalem Na cale szczescie udalo sie zalatwic zwolnienie lekarskie pomiedzy koncertami i dzieki temu pozostalem na swojej juz ex uczelni  |
A propos nieobecności na zajęciach, to przypomina mi się trochę moja historia z wyjazdem na koncert do Hamburga: termin występu Q+PR pokrywał się z moim seminarium dyplomowym, na którym MUSIAŁEM być. Postanowiłem jednak nie kombinować, wybrałem się do mojej pani promotor i bez ogródek wyjaśniłem, czemu nie zaszczycę moją obecnością kolejnego seminarium. A nasza rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- Pani doktor, obawiam się, że nie będzie mnie w czwartek na zajęciach.
- A co się stało? Zdaje pan sobie sprawę z tego, że obecność na seminarium jest obowiązkowa?
- Tak, pani doktor, ale muszę pilnie wyjechać.
- Jeśli to sprawa rodzinna, to...
- Nie, nie nie... Jadę do Hamburga.
- A co się stało?
- Nic się nie stało, wybieram się na koncert.
- Aha, byłam tam rok temu na Rammstein. A ty na co jedziesz?
- Na Queen.
- To oni jeszcze grają?!?
- Tak, mają nowego kolegę na wokalu.
- No dobrze, to proszę pozdrowić ode mnie Briana i Rogera, a nawet uściskać, tylko nie za mocno, bo jak to śpiewał Brian, "zbyt wiele miłości może zabić".
 _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Paź 03, 2007 1:17 pm Temat postu: |
|
|
No to miales lekko Mi kobieta grozila, ze jak nie uzyskam zaliczenia to bedzie problem i to duzy
Cale szczescie ze pytalem jakis czas przed koncertami, bo do czasu powrotu juz nie pamietala o moim problemie i bez problemu przyjela zwolnienie. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Podczas prezentacji nowego DVD Brian miał powiedzieć takie słowa:
| Cytat: | | You might be wondering where Roger is. Well, he sends his love. He told me to tell you that he would actually MUCH rather be here with us for the launch of the DVD, rather than sunbathing on his luxurious boat off the coast of Africa, if he were someone who gave a shit! |
Czy należy przez to rozumieć, że Roger zrobił sobie urlop, że pływa sobie po świecie i nie bierze udziału w promocji nowego wydawnictwa? No i jak to się ma do prac nad nowym albumem? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Mnie sie wydaje, ze Brian sobie troche zartowal.
A album... oni go robia i beda robic kiedy beda chcieli. Sa juz w takiej pozycji, ze moga- i nic nie musza... Zdaje sie, ze gdyby bylo inaczej= presja- nie byloby W OGOLE MOWY o zadnym albumie...
Nam pozostaje uzbroic sie w cierpliwosc... Moze chca nas zaskoczyc? Bah- nagle jest plyta? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 12:02 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Sa juz w takiej pozycji, ze moga- i nic nie musza |
Zgadza się. Równie dobrze tuż po FM Tribute Brian mógłby rzucić to wszystko w cholerę i zająć się badaniem pyłu księżycowego. Jednak wydaje mi się, iż skoro współpraca z Paulem układała się jak dotąd rewelacyjnie, to wypadałoby pójść za ciosem, i nagrać, do diabła, nowy materiał
I nic nie poradzę na to, że jestem strasznie niecierpliwy  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 12:11 am Temat postu: |
|
|
Heh- tez czekam i czekam... I nawet MONTREAL mi nie oslodzi czekania...
Mysle, ze piszac to napisalem, czesciowo mowilem do... samego siebie...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 10:44 pm Temat postu: |
|
|
A czy Brian nie wspomina przypadkiem, kiedy zamierzają zakończyć pracę w studio, na kiedy planują początek trasy i jakie kraje zamierzają odwiedzić? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 11:10 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Ponoć w najnowszym angielskim fanklubowym magazynie Brian wspomina, że dyskutują na temat możliwości koncertów Czyli czas zacząć myśleć o odkładaniu kasy Czyli nagrają nowy album i chcą go promować na trasie  |
Muszą być koncerty, do cholery ciężkiej. W 2005r byłem totalnym frajerem że nie wybrałem się do Wiednia/Pragi, ale teraz to pojadę choćby do Londynu, qrwa I z tego co wiem, nie byłbym w tym odosobniony... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Muszą być koncerty, do cholery ciężkiej. W 2005r byłem totalnym frajerem że nie wybrałem się do Wiednia/Pragi |
Faktycznie, frajer
Trzeba było jechać z nami do Hamburga  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|