| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz okładkę nowego albumu: |
| 1 |
|
22% |
[ 14 ] |
| 2 |
|
19% |
[ 12 ] |
| 3 |
|
12% |
[ 8 ] |
| 4 |
|
7% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
4% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 5 ] |
| Mniej niż 0 |
|
25% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 63 |
|
| Autor |
Wiadomość |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 8:12 pm Temat postu: |
|
|
Moja taktyka się sprawdza! Słucham tej płyty ciągle i bez przerwy i to daje efekty! Piosenki, które podobają mi się średnio, teraz są fajne ( nie mają wyjścia). Za kilka dni będę znała wszystkie utwory na pamięć xD _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 8:16 pm Temat postu: |
|
|
| YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | Moja taktyka się sprawdza! Słucham tej płyty ciągle i bez przerwy i to daje efekty! Piosenki, które podobają mi się średnio, teraz są fajne ( nie mają wyjścia). Za kilka dni będę znała wszystkie utwory na pamięć xD |
To się nazywa samoistne pranie mózgu. Dziala przy wszystkim |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
To się nazywa samoistne pranie mózgu. Dziala przy wszystkim |
Samoistne pranie mózgu? Czyli, że ten mózg sam się pierze? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | Moja taktyka się sprawdza! Słucham tej płyty ciągle i bez przerwy i to daje efekty! Piosenki, które podobają mi się średnio, teraz są fajne ( nie mają wyjścia). Za kilka dni będę znała wszystkie utwory na pamięć xD |
To się nazywa samoistne pranie mózgu. Dziala przy wszystkim |
Nie zgodzę się...przy naprawdę słabych płytach to się nie sprawdza...ot np Ummagumma nuży nadal po 5 wysłuchaniach...natomiast fakt, że płyty średnie i dobre już się tą metodą obronią...jak np wszystkie studyjne albumy Meat Loaf...nie są tak dobre jak Bat out of Hell ale słuchane wielokrotnie dają się polubić...zobaczę jak będzie w moim przypadku i dam znać czy Cosmos jest średni czy słaby:) Ale podejrzewam że po prostu średni...a spodziewaliśmy się wszyscy płyty świetnej i stąd zawód... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: | | spodziewaliśmy się wszyscy płyty świetnej i stąd zawód... |
Mów za siebie ... Świetne to są ADATR czy SHA, a CR to po prostu płyta na poziome (wg mnie) Game bądź Miracle ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
Nie piorę sobie mózgu! xD Płyta po prostu potrzebuje czasu. Po kilku przesłuchaniach danego utworu zauważa się detale, których się nie słyszy za 1szym razem. Melodia wpada u ucho itp...Na początku podobało mi się ok. 6 piosenek, teraz jest już ich ok.12... _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:07 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
Gdy usłyszałam The Cosmos Rocks, wiedziałam, że to jest coś dla mnie! Rock'n'roll i blues! I to grany przez moich idoli! I okazuje się, że czują tą muzykę!
To nie jest, co prawda dobry bo dobry ale still, popik z lat 80-tych (generalnie ujmując). To jest wreszcie muzyka z krwi i kości której brakowało mi u nich od końca lat 70 (generalnie ujmując!). |
Daj spokój... To jest ROZWODNIONY rock'n'roll i blues. Czystego bluesa jest tam w jednym utworze może trochę więcej- z prawdziwym bluesem płyta nie ma prawie nic wspólnego. Gdyby miała- piałbym nad tą płytą z zachwytu... Ten blues i rock'n'roll jest tak rozmyty jak to tylko możliwe... i to jest chyba (obok braku basisty) największa wada tego albumu...
Z krwi i kości? Posłuchaj ostatniego albumu Johna Bonamassy- TO jest blues z krwi i kości... Specjalnie wybrałem coś nowego i aktualnego... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:10 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | loverboy napisał: | | spodziewaliśmy się wszyscy płyty świetnej i stąd zawód... |
Mów za siebie ... Świetne to są ADATR czy SHA, a CR to po prostu płyta na poziome (wg mnie) Game bądź Miracle ... |
No właśnie...czyli nie jest świetna:) ale z kawałków które już słyszałem wnioskuję że daleko jej do The Miracle...co jak co ale piosenki na poziomie Scandal czy I Want it All tam nie znajdziesz...nie mówiąc już o Another One Bites The Dust....
Ale płyty Rodgersa zawsze były o wiele słabsze od Queen...moim zdaniem facet po prostu nadużywa nazwy Queen do promowania własnej osoby o której wszyscy zaczeli powoli zapominać...aż tu nagle trasa w 2005 i co dalej - oczywiście solowa trasa brodacza...dziwny zbieg okoliczności? Być może...ale warto mieć na uwadze takie spojrzenie na sprawę...It's Showbiz My Dear. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:37 pm Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: |
Ale płyty Rodgersa zawsze były o wiele słabsze od Queen...moim zdaniem facet po prostu nadużywa nazwy Queen do promowania własnej osoby o której wszyscy zaczeli powoli zapominać...aż tu nagle trasa w 2005 i co dalej - oczywiście solowa trasa brodacza...dziwny zbieg okoliczności? Być może...ale warto mieć na uwadze takie spojrzenie na sprawę...It's Showbiz My Dear. |
Nadużywa nazwy Queen do promowania własnej osoby? No prosze cię A co zmusił Maya i Taylora do stworzenia z nim albumu czy do trasy? Ba to oni pierwsi wyszli z inicjatywa wspólnych koncertów...a nie Paul... A że ruszył w solową trasę to chyba normalne że korzysta z okazji kiedy ma większa popularność i jest na topie. Kto by nie skorzystał? Zresztą Paul i tak ma swoich fanów więc i bez tej całej wspólpracy i tak by koncertował...normalna rzecz... _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:41 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: |
Mów za siebie ... Świetne to są ADATR czy SHA, a CR to po prostu płyta na poziome (wg mnie) Game bądź Miracle ... |
Ta płyta jest lata świetlne za GAME...
Proszę o JEDEN utwór o klasie DRAGON ATTACK albo SAIL AWAY SWEET SISTER... O klasie ANOTHER ONE BITES THE DUST czy CRAZY LITTLE THING CALLED LOVE nie wspominając... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:47 pm Temat postu: |
|
|
Popieram, Fenderek. Nie wiem czego niektórzy tak źle oceniają The Game. To naprawdę dobra płyta, z fajnymi kawałkami. A to, że klimatem różni się od np. "Queen II"... No cóż, trochę czasu między jedną a drugą płytą minęło. A Cosmos Rock... Nie jest zła, ale bez porównania. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:27 pm Temat postu: |
|
|
Cosmos Rocks na poziomie Game i Miracle
Co niektórzy byli tak bardzo spragnieni czegokolwiek nowego sygnowanego nazwą Queen, że im na uszy padło.
Jeszcze kilka dni/tygodni i CS będzie albumem na poziomie Innuendo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:30 pm Temat postu: |
|
|
No, tak, szykujmy się na odkrycie roku;P W ogóle to ciekawe czemu nie nazwali płyty "Innuendo 2" czy coś w tym stylu  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:35 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że CR jest 100 razy lepsza do Innuendo! No proszę Was- chyba nie każecie mi porównywać "Call Me" do jakichś tam "Show must go on", czy "Headlong"?? A poważnie- płyta nie powinna być porównywana z ŻADNĄ wcześniejszą, bo minęło zbyt wiele lat ( 13 lat to w muzyce epoka!), a poza tym, to wokalista jest inny i już to czyni płytę inną- nie gorszą, ale inną. Próbował ktoś kiedyś porównywać pralkę z lodówką? _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Daj spokój... To jest ROZWODNIONY rock'n'roll i blues. Czystego bluesa jest tam w jednym utworze może trochę więcej- z prawdziwym bluesem płyta nie ma prawie nic wspólnego. Gdyby miała- piałbym nad tą płytą z zachwytu... Ten blues i rock'n'roll jest tak rozmyty jak to tylko możliwe... i to jest chyba (obok braku basisty) największa wada tego albumu... |
Rozwodniony?
Bluesa nigdy za dużo.
Rozmyty?
Czy ja twierdzę, że ta płyta jest genialna? Nie.
Ale słychać w tym albumie porządne rzemiosło rock'n'rollowo bluesowe. Zachwyt potęguje fakt, że grają to Panowie May i Taylor (że się wzięli za Muzykę, a nie muzykę). I ten głos Paula, szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się tego po tym człowieku.
Poza tym, słychać jest że Panowie mieli frajdę z nagrywania tych kawałków. I tą frajdę widziałam też na koncercie.
Cóż. Wszystko to kwestia odbioru. Czytam tak różne opinie o tym albumie... Od zachwytów po totalne dno. Czytam recenzje niektórych piosenek i się dziwie jak to tak można odbierać? Przecież to i to jest takie oczywiste! Tylko, że to jest oczywiste dla mnie. Nie musi być oczywiste dla kogoś innego!
Tak, jak czytam tutaj, że nowa Meta jest super. Słuchałam niektórych piosenek przez http://www.metallica.com/index.asp?item=601197 i zadna mnie nie zachwyciła, w taki sposób jak Q+PR. Dlatego też do dzisiaj nie zdecydowałam się na album Mety.
I znów, dla kogoś jest to oczywiste że to jest genialny album. Dla mnie niestety nie.
Można gadać i się próbowac przekonywać, ale ostatnio mam całkiem inne problemy na głowie...
dlatego biorę słuchawki na łeb, załączam Q+PR i mam siłe na następny dzień _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:37 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | No, tak, szykujmy się na odkrycie roku;P W ogóle to ciekawe czemu nie nazwali płyty "Innuendo 2" czy coś w tym stylu  |
Paul się nie zgodził, bo by się z nim nie kojarzyło. Ponoć pierwotnie album miał być sygnowany "Brian May, Rod Stewart (względy marketingowe) + Paul Rodgers = Fire, Water & Innuendo", ale przez długość napisu zabrakłoby miejsca na kosmiczne plemniki. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | irminella napisał: | No, tak, szykujmy się na odkrycie roku;P W ogóle to ciekawe czemu nie nazwali płyty "Innuendo 2" czy coś w tym stylu  |
Paul się nie zgodził, bo by się z nim nie kojarzyło. Ponoć pierwotnie album miał być sygnowany "Brian May, Rod Stewart (względy marketingowe) + Paul Rodgers = Fire, Water & Innuendo", ale przez długość napisu zabrakłoby miejsca na kosmiczne plemniki. |
 _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:43 pm Temat postu: |
|
|
A ja słyszałam że miało to być:
"The belly, the wig and the voice"
ale nazwa EMI się nie spodobała, mało chwytliwa. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:49 pm Temat postu: |
|
|
ROTFL  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| jedno moge rzec, nowy Whitesnake jest jeszcze gorszy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 7:35 am Temat postu: |
|
|
Od czego to skrót ?
| Fenderek napisał: | | Proszę o JEDEN utwór o klasie DRAGON ATTACK albo SAIL AWAY SWEET SISTER... O klasie ANOTHER ONE BITES THE DUST czy CRAZY LITTLE THING CALLED LOVE nie wspominając... |
Dobra nie ma tam takiego ... Chociaż VOODOO (które z początku mi się nie podobało) może po taki podchodzić ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 8:15 am Temat postu: |
|
|
Fenderek a znajdz mi kawalek w dyskografii Queen, ktory odpowiadalby Voodoo, Surf's Up czy Time To Shine. Tak samo nie znajdziesz tak rock'n'rollowego Cosmos Rockin' (no moze jedynie Need You Loving Tonight by tu podeszlo,ale nic wiecej).
Wiadomo, kazdy nastawial sie w rozny sposob do tego albumu. Od poczatku mialem swiadomosc, ze kawalki beda spiewane przez Paula, choc wierzylem, ze znajda sie rowniez piosenki z wokalami Briana czy Rogera. Niestety tego mamy bardzo malo.
Plyta mi sie podoba. Nastawialem sie na cos w stylu Jazz i takie cos otrzymalem, choc przyznam sie, ze po recenzjach fanow, balem sie, ze album moze mi nie podejsc. Na szczescie zostalem pozytywnie zaskoczony. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 8:29 am Temat postu: |
|
|
Co z tego że świetne, skoro to cover a nie własna kompozycja. Wartości albumu w żaden sposób nie podniesie. Wręcz przeciwnie. Pokazuje tylko jak słabe utwory znajdują się na albumie. Jakby taki był album, to czapki z głów.
http://www.mercuryparadise.com/mp3/QPR_Runaway_teaser.mp3 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:12 am Temat postu: |
|
|
ralf, wkurzasz mnie już - wieszasz psy na tym albumie gdzie tylko się da - zrób sobie transparent i łaź po ulicach z napisem "cosmos rocks to gniot" - wtedy już wszyscy będą doskonale wiedzieć co sądzisz o cosmos, czy w ogóle o queen z rodgersem.
| Fenderek napisał: |
Proszę o JEDEN utwór o klasie DRAGON ATTACK albo SAIL AWAY SWEET SISTER... O klasie ANOTHER ONE BITES THE DUST czy CRAZY LITTLE THING CALLED LOVE nie wspominając... |
fenderek, akurat od dragon attack czy sail away (beznadziejny, ckliwy i okropny utwór) lepsze jest całe cosmos rocks, z którejkolwiek strony na to nie spojrzeć. myślę, że porównywanie tak różnych albumów jest trochę bez sensu - oba są dobre, choć teraz nawet skłaniałbym się ku twierdzeniu, że cosmos jest nieco lepszym albumem od the game.
Nie pisać post pod postem, już drugi raz dzisiaj Tobie zwracam uwagę... / postmodernista |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:24 am Temat postu: |
|
|
| Litości. Przestań się kompromitować że CS jest lepsze od The Game, bo to zalatuje już fanatyzmem. To jakby powiedzieć że May jest lepszym wokalistą niż Rogers. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:30 am Temat postu: |
|
|
Brzmi ślicznie
| Arquest napisał: | Dlaczego to nie jest na płycie?  |
Też nie jestem w stanie tego pojąć... Szkoda, wielka szkoda, że nie ma tego na albumie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:48 am Temat postu: |
|
|
Całe szczęście, że Runaway nie ma na płycie. To najwyżej przeciętny cover zagrany bardzo podobnie do oryginału. Queen chyba niegdy czegoś takiego na płytę nie wrzuciło i chwała im za to.
Jest to fajny rodzynek na stronę B lub inne wydawnictwo specjalne i nic poza tym. Chciałbym mieć ten kawałek ale nie na Cosmos Rocks. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brimay
Dołączył: 06 Wrz 2004 Posty: 124 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 9:58 am Temat postu: |
|
|
Jeszcze nie słyszałem w całości płyty (tylko to co rzucili przed premierą w radio) Bardzo ciekawi mnie jak się miewa 5 członek Queen, o którym mało kto wspomina. Czy dalej tak czaruje barwą. Dla mnie dźwięk jaki wydaje Red Special jest tak chatakterystycznym i nieodłącznym składnikiem jak głos Freddiego. Prawdziwa kocica, żona, kochanka i niania zarazem. Drapieżna w dole, aksamitna w wysokich bleblebleblebleblebleble <-- (tony pseudo profesjonalnego audiofilskiego pieprzenia)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 10:14 am Temat postu: |
|
|
To się trochę rozczarujesz, bo typowego brzmienia Maya jest tu mało. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|