| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz okładkę nowego albumu: |
| 1 |
|
22% |
[ 14 ] |
| 2 |
|
19% |
[ 12 ] |
| 3 |
|
12% |
[ 8 ] |
| 4 |
|
7% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
4% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 5 ] |
| Mniej niż 0 |
|
25% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 63 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 6:16 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 7:19 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | Queen_maniak napisał: | | "Nazwijmy zespół Queen. Do brzmi dumnie!" - powiedział Freddie |
Chyba "To(...)".
Poza tym:
1. Dyskusja już się przetoczyła przez to forum na ten temat około stu razy.
2. W całej działalności pod szyldem Q+PR ani Brian, ani Roger nie odcinają się od istnienia Freddie'go ani Johna. Wręcz przeciwnie - podkreślają ich postacie bardziej niż swoje własne przez cały czas trwania tego projektu. Co więcej - najważniejszy dla fanów utwór "Bohemian Rhapsody" na koncertach wykonywali głównie z Freddie'm. Największy koncertowy fenomen, czyli "Love of my life" za każdym razem dedykowali Freddie'mu. Więc o co chodzi takim jak Ty, Queen_maniaku? |
W porządku. Mogłem z rozpędu pomylić litery na klawiaturze. Spieszyłem się!
Co do Q+PR - JESTEM ZAGORZAŁYM TRADYCJONALISTĄ I KOCHAM QUEEN TAKICH, JACY BYLI OD POCZĄTKU DZIAŁALNOŚCI AŻ DO ŚMIERCI FREDDIE'GO. _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Łukasz

Dołączył: 19 Lis 2003 Posty: 343 Skąd: Reda
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Niech Pan May lepiej pomyśli nad nowym dvd z jakimś koncercikiem z archiwów a płyta studyjna poczeka... _________________ "Fat bottomed girls
You make the rockin' world go round!!!" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| Łukasz napisał: | | Niech Pan May lepiej pomyśli nad nowym dvd z jakimś koncercikiem z archiwów a płyta studyjna poczeka... |
Dobrze gada polać mu
Już dawno mówiłem żeby cokolwiek wydali z Fredem nowego a nie tylko Anato A rodgers żyję więc poczeka może jakiegoś pomysła nowego złapie  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 10:27 pm Temat postu: |
|
|
| Queen_maniak napisał: | Co do Q+PR - JESTEM ZAGORZAŁYM TRADYCJONALISTĄ I KOCHAM QUEEN TAKICH, JACY BYLI OD POCZĄTKU DZIAŁALNOŚCI AŻ DO ŚMIERCI FREDDIE'GO.
|
Kurde, no to ciekawe, nie sądzicie?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Sro Maj 31, 2006 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| ja jestem przeciwna taki album nie powinniem powstac bo jedyne dobre kawalki na tych koncertach sa tylko jak spiewa Roger i Brian bo ten rogers (czy jakos tam) to sie wogole nie nadaje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Maj 31, 2006 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | ja jestem przeciwna taki album nie powinniem powstac bo jedyne dobre kawalki na tych koncertach sa tylko jak spiewa Roger i Brian bo ten rogers (czy jakos tam) to sie wogole nie nadaje |
Jakiś argument?
Rodgers nadaje się najlepiej, ze wszystkich innych pajacyków, którzy się pchali na to stanowisko (R. Williams i G. Michael). To znakomity rockowy głos. Aczkolwiek sam mam mieszane uczucia co do STUDYJNEGO albumu, koncerty są (imho) kapitalne (efekt odwrotny od rozczarowania). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Maj 31, 2006 10:30 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Rodgers nadaje się najlepiej, ze wszystkich innych pajacyków, którzy się pchali na to stanowisko (R. Williams i G. Michael). |
Jak to "pchali się"? Zostali zaproszeni przez R & B.
No i George'a Michaela pajacykiem bym nie nazwał  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Maj 31, 2006 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Jak to "pchali się"? Zostali zaproszeni przez R & B.
No i George'a Michaela pajacykiem bym nie nazwał  |
Masz rację, trochę się zagalopowałem, aczkolwiek RW strasznie chciał być tam, gdzie teraz jest PR. O ile mnie pamięć nie zwodzi, to było mu żal, kiedy nie ruszył w trase z Rogiem i Bri. Aha, George Micheal, bez urazy że zestawiłem Cię razem z RW.
GM: ok, no problem, lol
RW: stfu!
PR: pwned! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 12:39 am Temat postu: |
|
|
Matko, nie mówcie mi, że znowu się zaczyna...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 7:42 am Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Kensington napisał: | Jak to "pchali się"? Zostali zaproszeni przez R & B.
No i George'a Michaela pajacykiem bym nie nazwał  |
Masz rację, trochę się zagalopowałem, aczkolwiek RW strasznie chciał być tam, gdzie teraz jest PR. O ile mnie pamięć nie zwodzi, to było mu żal, kiedy nie ruszył w trase z Rogiem i Bri. Aha, George Micheal, bez urazy że zestawiłem Cię razem z RW.
GM: ok, no problem, lol
RW: stfu!
PR: pwned! |
tak , williams byl rozgoryczony ,ze to nie on wyruszy w trase z queen.
co do g.michaela to wydaje mi sie ,ze moglby sie sprawdzic w roli wokalisty queen. pamietacie jak zaspiewal somebody to love na f.m .tribute ?? poprostu zjeb****  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 12:46 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Ashanti Taylor napisał: | | ja jestem przeciwna taki album nie powinniem powstac bo jedyne dobre kawalki na tych koncertach sa tylko jak spiewa Roger i Brian bo ten rogers (czy jakos tam) to sie wogole nie nadaje |
Jakiś argument?
Rodgers nadaje się najlepiej, ze wszystkich innych pajacyków, którzy się pchali na to stanowisko (R. Williams i G. Michael). To znakomity rockowy głos. Aczkolwiek sam mam mieszane uczucia co do STUDYJNEGO albumu, koncerty są (imho) kapitalne (efekt odwrotny od rozczarowania). |
Co do argumentu:
Ta szmira rodgers nie umie zaśpiewać chociasz jednej CAŁEJ piosenki Queen. Na koncercie (co wyszedł na płycie DVD "Return Of The Champions") to śpiewał tylko po jednej zwrodce i nie cały refren a w dodatku musiał wspomagać się publicznością. No ja bardzo dziękuje za takiego zastępce Freddiego.
A według mnie to powinni przekonać John'a do powrotu i sami w trójke grać i śpiewać bo to nie jest już to samo.
Zadowolony?????  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:18 pm Temat postu: |
|
|
paul to bardzo dobry wokalista ,a to ze niezaspiewal wszystkich piosenki calych to bylo napewno spowodowane tym ,ze brian i roger tez chcieli pospiewac . co do publicznosci to fred tez dawal spiewac publicznosci , ludzie przychodza na koncerty zeby sie pobawic.
z ta szmira to przesada . mozesz sie spodziewac w niedlugim czasie nalotu reszty forumowiczow.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:35 pm Temat postu: |
|
|
Proooooooooooooooszę!!!!!!!!!!!!!!!!
| Ashanti Taylor napisał: | | Ta szmira rodgers nie umie zaśpiewać chociasz jednej CAŁEJ piosenki Queen. |
A co Ci zrobił, że go tak nazywasz? Ty umiałabyś zaśpiewać? Nie? To jak siebie byś wtedy nazwała? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:40 pm Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | paul to bardzo dobry wokalista ,a to ze niezaspiewal wszystkich piosenki calych to bylo napewno spowodowane tym ,ze brian i roger tez chcieli pospiewac . co do publicznosci to fred tez dawal spiewac publicznosci , ludzie przychodza na koncerty zeby sie pobawic.
z ta szmira to przesada . mozesz sie spodziewac w niedlugim czasie nalotu reszty forumowiczow.  |
Wyrazilam swoje zdanie. Czy Ty widziałeś ten koncert . Zgadza się Freddie dawał też spiewać publiczności, ale nie do takiego stopnia jak Paul zapomniał języka w gębie to ratował się publicznością. Roger i Brian to nie wiele śpiewali, bo pan gwiazda chciał się popisać (w dodatku miał co dwie piosenki inny struj). Roger zaśpiewał początek Radio GaGa, Brian też coś śpiewał (na bank Love Of My Live czy coś jeszcze to nie jestem pewna) a razem zaśpiweali These Are The Days Of Our Lives (to była piękna wersja tego utworu). Więc te kilka piosenek na cały koncert to bardzo mało. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:46 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Proooooooooooooooszę!!!!!!!!!!!!!!!!
| Ashanti Taylor napisał: | | Ta szmira rodgers nie umie zaśpiewać chociasz jednej CAŁEJ piosenki Queen. |
A co Ci zrobił, że go tak nazywasz? Ty umiałabyś zaśpiewać? Nie? To jak siebie byś wtedy nazwała? |
No dobra nie jestem żadą gwiazdą ale napewno zlalazł by się nie jeden fan Queen który umie zaśpiewać CAŁĄ piosenke z pamięci nawet jedną. Dlatego byłam od samegopoczątku temu przeciwna. Jeśli chłopaki z Queen chcieli wrócić to mogli wrócić jako Queen które znamy w trójke napewno to lepiej by wyglądało a nie że jest Roger Brian paul i jeszcze dwuch czy trzech innych ludziów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:49 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | Rafal napisał: | paul to bardzo dobry wokalista ,a to ze niezaspiewal wszystkich piosenki calych to bylo napewno spowodowane tym ,ze brian i roger tez chcieli pospiewac . co do publicznosci to fred tez dawal spiewac publicznosci , ludzie przychodza na koncerty zeby sie pobawic.
z ta szmira to przesada . mozesz sie spodziewac w niedlugim czasie nalotu reszty forumowiczow.  |
Wyrazilam swoje zdanie. Czy Ty widziałeś ten koncert . Zgadza się Freddie dawał też spiewać publiczności, ale nie do takiego stopnia jak Paul zapomniał języka w gębie to ratował się publicznością. Roger i Brian to nie wiele śpiewali, bo pan gwiazda chciał się popisać (w dodatku miał co dwie piosenki inny struj). Roger zaśpiewał początek Radio GaGa, Brian też coś śpiewał (na bank Love Of My Live czy coś jeszcze to nie jestem pewna) a razem zaśpiweali These Are The Days Of Our Lives (to była piękna wersja tego utworu). Więc te kilka piosenek na cały koncert to bardzo mało. |
teraz ja mam okazje poprawic bledy ,ale tego niezrobie niech ktos inny to za mnie zrobi .
masz prawo wyrazac swoje zdanie ,ale obrazilas go za to ze ci sie nie podoba jako wokalista . to jest niewporzadku |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Dlaczego Paul specjalnie małą literą?
2. Freddie też mylił teksty, i to nie raz. Weź sobie jakikolwiek koncert, na którym jest Love Of My Life - za każdym razem śpiewał "You've stolen my life and now you leave me". A na albumie jest "You've taken my life....". Tylko... co to za różnica? Może ważne jest, że Paul potrafi śpiewać i to profesjonalnie brzmi? Bo tak, jak on, to mało fanów zaśpiewałoby, jeżeli którykolwiek... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| mysle ,ze w innym temacie na temat Paula i jego wspolpracy z Queen powiedziane bylo juz wszystko. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | 1. Dlaczego Paul specjalnie małą literą?
2. Freddie też mylił teksty, i to nie raz. Weź sobie jakikolwiek koncert, na którym jest Love Of My Life - za każdym razem śpiewał "You've stolen my life and now you leave me". A na albumie jest "You've taken my life....". Tylko... co to za różnica? Może ważne jest, że Paul potrafi śpiewać i to profesjonalnie brzmi? Bo tak, jak on, to mało fanów zaśpiewałoby, jeżeli którykolwiek... |
Jak by jakiś fan dużo trenował to może i by mu dorównał i Paul niebyło specjalnie małą literą tylko że chyba za słabo wcisełam caps lock. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:55 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | Jak by jakiś fan dużo trenował to może i by mu dorównał |
No to wiedz, że Rodgers też sobie potrenował i to nieźle... dlatego jest takim dobrym wokalistą, jakim jest. Tylko po co go nazywać 'szmirą'? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 1:59 pm Temat postu: |
|
|
tez tego nie wiem
wlasnie slucham Queen+Paul Rodgers i mi sie to cholernie podoba.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 2:00 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Ashanti Taylor napisał: | | Jak by jakiś fan dużo trenował to może i by mu dorównał |
No to wiedz, że Rodgers też sobie potrenował i to nieźle... dlatego jest takim dobrym wokalistą, jakim jest. Tylko po co go nazywać 'szmirą'? |
Bo mi nie podoba się jego wykonanie piosenek Queen. Zwalnia albo przyśpiesza tempo tak gdzie nie powinien. Nikomu z mojej rodziny nie podoba się ta akcja z Paulem.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 2:03 pm Temat postu: |
|
|
Sugerujesz, że jest nierytmiczny? Ech....
No i jakim prawem obrażasz kogoś, kto Ci się nie podoba? To Twój gust i nic więcej, a Rodgersa zostaw w spokoju... innym się podoba. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 3:35 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | [...] nie wiele [...] struj [...] |
Inny strój na każdą piosenkę? Inny strój na kilka piosenek - a Freddie niby się nie przebierał? Raz w kamizelce, raz bez, raz w nowej kamizelce, raz w samych gaciach... Paul ratował się publicznością? To co oni tam przyszli aby siedzieć cicho, czy ewentualnie pruć się w bliżej nieokreślonym przypływie radości? Jak to Freddie nie pozwalał publiczności śpiewać w takim stopniu jak Paul? Kruca, śpiewającej publiczności na ROTC jest mniej niż na takim np Wembley, Freddie pozwalał na duuuuuuuużo więcej! Mylenie tekstu? Freddie i mylił i zapominał, bo raz zamiast tekstu można usłyszeć coś w stylu "lalala"?
| Ashanti Taylor napisał: | Zwalnia albo przyśpiesza tempo tak gdzie nie powinien. Nikomu z mojej rodziny nie podoba się ta akcja z Paulem.  |
O nie, zmienia tempo, biada nam. No i czego emotek 4 pod rząd, wiecej się nie da? A co to święta relikwa utwór, aby nie wykonać go szybciej lub wolniej? A słyszałaś może Hammer to fall z tego koncertu, takie wolne na początku - to pomysł Briana. Od teraz jego też będziesz nienawidzić, ze względu, że utwór nie brzmi jak na albumie studyjnym, czy na singlu?
| Misiu napisał: | | No i jakim prawem obrażasz kogoś, kto Ci się nie podoba? To Twój gust i nic więcej, a Rodgersa zostaw w spokoju... innym się podoba. |
Precisely (lol) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 3:46 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Freddie i mylił i zapominał
|
nikt nie jest idealny
wazne jest to ,ze potrafil z tego wybrnąć w mistrzowski sposob i to samo tyczy sie paula. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 6:20 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | Roger i Brian to nie wiele śpiewali, bo pan gwiazda chciał się popisać . |
lol a nie przyszlo sie moze czasem do glowy, ze to byla ich wspolna decyzja kto co bedzie spiewal? wyobrazasz sobie rogera spiewajacego w kilkunastu utworach na wieczor i jednoczesnie grajacego na bebnach caly czas? ja wszystko rozumiem, nie pamietasz lat 70 tych ani 80 tych ale jak ktos slucha klasycznego rocka, to nie wyobrazam sobie, zeby mogl nie wiedziec kim jest paul rodgers... to tak jakby nie wiedziec kim jest robert plant albo ritchie blackmore... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 02, 2006 12:57 pm Temat postu: |
|
|
| Ashanti Taylor napisał: | | Roger i Brian to nie wiele śpiewali, bo pan gwiazda chciał się popisać |
Taaa....
Brian i Roger nie chcieli spiewac W OGOLE! Paul przekonal ich, ze fani beda chcieli ich uslyszec, poza tym przyznal,z e sprzwdzajac stare koncerty byl pod wielkim wrazeniem Rogera grajacego "I'm In Love..." i namawial go strasznie, zeby ten to wykonal...
BA! Brian z Rogerem wyszli z propozycja, ze wystapia jako Queen + paul Rodgers i zagraja 50 / 50 jesli chodzi o material, polowa Free i Bad Comapny, polowa Queen. Paul (i wiemy to z wywiadow zarowno z Paulem jak i Brianem!) powiedzial B. i R., ze on przeciez co roku koncertuje, a Queen nie gralo na zywo od 20 lat- wiec powinni zagrac wiecej utworow Queen...
Pan gwiazda wykazal sie ogromnym taktem w strone Briana i Rogera, wykazal wiele szacunku dla Freddiego, zrobil ogromna ilosc gestow w strone publicznosci Queen!!!
Wiec jesli nie wiesz o czym mowisz- sprawdz fakty. Takie wywiady sa wszedzie dookola na internecie (tyle, ze trzeba znac angielski... ).
Pan gwiazda? A Freddie to niby gwiazdorski nie byl? Smiechu warte...
I co, niby dziwne mialoby byc, ze wokalista chce sie popisac i spiewac? Nie rozsmieszaj mnie... A co ma niby robic- grac na okarynie? Moze jeszcze do Briana sie przyczepisz, ze po jaka cholere przez caly koncert gral na gitarze? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Cze 03, 2006 1:32 pm Temat postu: |
|
|
Ja to bym się do Rogera tylko przyczepił, czemu gra ciągle na bębnach  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|