| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
O Boże shamar...
Bóg jakby pstryknął to mógłby nawet Cię uczynić świętym, ale chodzi o to, że człowiek ma się za pomocą doświadczeń życiowych (zwykle tych złych) zmieniać na lepsze, a wyznanie grzechów przynosi praktyczne same korzyści duchowe. Poczujesz się 3 razy lżejszy i podjąłeś się odwagi komuś wyznać swoje błędy. W świat nie pójdzie. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Teksty o wypalaniu mózgu mógłbyś sobie darować, to po pierwsze.
Tak, to ten sam Jeden Bóg.
Tak, Bóg wie o naszych grzechach, zawsze. W trakcie spowiedzi - kontaktu z nim, to człowiek uświadamia sobie, jak wiele błędów popełnił, co ma poprawić, temu służy min pouczenie od duchownego.
Kościół naprawdę nie działa na zasadzie "mamy jakieś zasady, nikt nie pamięta już dlaczego, ale niech będzie", jak myśli wielu laików. Doktryny, zwyczaje, tradycja to wynik ogromnej pracy intelektualnej, godzin spędzonych na lekturze Biblii czy tekstów autorstwa świętych. To nie bierze się z niczego, ale z chęci życia jak najbliżej Jezusa. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Bo jesteś niewierzącym durniem ? ( do Katlolikera )
| Xavi napisał: | | wyznanie grzechów przynosi praktyczne same korzyści duchowe. |
Ale Bóg jako wszechwiedza zna moje grzechy. Nie potrzebuje ich "gadać" jakiemus kolesiowi, który powininen zyć w celibacie a obraca 3 dupy i rozwala sie pijany jakimś Audii.
| Qnrad napisał: | | To nie bierze się z niczego, ale z chęci życia jak najbliżej Jezusa. |
Ale czy Jezus był Bogiem ? czy tylko prorokiem ?> czy oszołomem , ktory porwał tłumy ?
Czy może "zmartwychwstał" bo był człowiekiem na ostatnim szczeblu drabiny bytów ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | Bo jesteś niewierzącym durniem ? ( do Katlolikera |
dobrze, że dodałeś sprostowanie bo tak nie byłem pewien. w sumie nadal nie jestem. doszukiwanie się logiki w Twoich wypowiedziach jest często jak toolologia  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Pytasz katolika, odpowiedź jest prosta, zresztą dobrze ją znasz, był Bogiem.
Ciekaw jestem, ilu znasz księży rozbijających się Audi i obracających trzy dupy? Ja miałem kontakt z wieloma kapłanami, byli tacy jak społeczeństwo, niektórzy zdziwaczali, inni surowi, jeszcze inni nowocześni, albo lubiący dobrze zjeść. Ale żaden nie był jawnogrzesznikiem, a zdecydowana większość z nich była poświęcona swojemu powołaniu.
@ Bizon, odpowiedzieliśmy na Twoje wątpliwości? _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:26 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
Ale Bóg jako wszechwiedza zna moje grzechy. Nie potrzebuje ich "gadać" jakiemus kolesiowi, który powininen zyć w celibacie a obraca 3 dupy i rozwala sie pijany jakimś Audii.
|
Chodzi o to, że człowiek przyznaje się do swoich błędów przed Bogiem, ksiądz o tym zapomni za 2-3 dni, a nawet za chwilę. Bóg o tym wie, ale jemu zależy na tym, żeby człowiek podjął wysiłek i wszystko wyrzucił z siebie. Jakby codziennie kradł to Bóg by o tym wiedział, ale jak gościu podejmie się spowiedzi z tego to serio uwierz, że przemyśli niektóre sprawy. Bo na tym polega uzdrowienie duchowe w chrześcijaństwie, ale to już pewne zasady w które się wierzy albo nie. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:33 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: |
@ Bizon, odpowiedzieliśmy na Twoje wątpliwości? |
poniekąd, chociaz dokladnie takich odpowiedzi oczekiwalem i szczerze mowiac, gdybym je rozumial, to bym nie zadawal tego pytania no ale moze to jest jeden z tych aspektow zycia, ktorych osoba niewierząca po prostu zrozumiec nie jest w stanie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:43 pm Temat postu: |
|
|
no nie jest, albo się wierzy, albo nie a to już kwestia okoliczności życiowych i jak życie płynie. Bo ani w tą stronę, ani w tą nie ma żadnych mega-argumentów więc na zasadzie dialogu nic się nie osiągnie.
Dla mnie religia to same korzyści, nie dość, że nie robię przez to wielu złych rzeczy, łatwiej rzucam pewien nałóg to jeszcze widzę jakiś cel w swoim życiu i łatwiej znoszę niepowodzenia, bo wiem, że to pewna stała u każdego kto się stara być dobrym. Nie rozumiem absolutnie ataków na wierzących, nie wierzą to niech sobie nie wierzą, ich sprawa.
I jeszcze sprawa księży - to też ludzie, a to już automatycznie potwierdza, że będą grzeszyć i nie będą idealni, czasem palną coś głupiego. Rozsądny chrześcijanin powinien wierzyć tylko tym w których serio widzi wiarę w Boga (choć nawet księża mogą mieć wątpiwości - SERIO!), a nie atak na kasę. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Kwi 07, 2011 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | shamar napisał: | Bo jesteś niewierzącym durniem ? ( do Katlolikera |
dobrze, że dodałeś sprostowanie bo tak nie byłem pewien. w sumie nadal nie jestem. doszukiwanie się logiki w Twoich wypowiedziach jest często jak toolologia  |
A - to nie było sprostowanie ( po moim odpisie pojawiły sie 2 nowe posty ) wiec musialem ratować sytuacje, żebys nie płakał
B - ja sie wcale nie dziwie , że ciezko dosuzkać sie logiki w moich postach
| Qnrad napisał: |
Ciekaw jestem, ilu znasz księży rozbijających się Audi i obracających trzy dupy? |
Ale zdajesz sobie sprawe z tego , że nie ma dowodów na to, że Jezus nie miał zony ?
Pomine ciezsze działa w postaci :" apokryfów" na razie...
| Xavi napisał: | | jak gościu podejmie się spowiedzi z tego to serio uwierz, że przemyśli niektóre sprawy. Bo na tym polega uzdrowienie duchowe w chrześcijaństwie, ale to już pewne zasady w które się wierzy albo nie. |
Mi nie jest to do niczego potrzebne. Ja sie nie czuje "winny" , że Marta zrobiła mi loda w krzakach , sciagnalem 54 mp3, zwaliłem sobie konia 30 razy, objerzałem 14 pornosów... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:01 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | kater napisał: | | shamar napisał: | Bo jesteś niewierzącym durniem ? ( do Katlolikera |
dobrze, że dodałeś sprostowanie bo tak nie byłem pewien. w sumie nadal nie jestem. doszukiwanie się logiki w Twoich wypowiedziach jest często jak toolologia  |
A - to nie było sprostowanie ( po moim odpisie pojawiły sie 2 nowe posty ) wiec musialem ratować sytuacje, żebys nie płakał |
Czyli to było sprostowanie.
Ej, shamar jesteś słabym trollem, przestań. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:05 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
Pomine ciezsze działa w postaci :" apokryfów" na razie... |
akurat apokryfy mają tyle wspólnego z prawdą co "słuszne" ewangelie, jeśli nie mniej. Więc bym nie szarżował tak ;f _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:05 am Temat postu: |
|
|
Generalnie gnój się zaczyna robić. Ja w tematy religijne rzadko uderzam, bo to jest bezcelowe - na tym polega wiara. Ona nie musi mieć podstaw naukowych, albo się wierzy albo nie - nie powinno się innym zabraniać wierzyć i mówić, że są głąbami bo wierzą (tak shamar, to do Ciebie).
Ja tam zazdroszczę ludziom, którzy są powiązani z jakąkolwiek religią, że potrafią w to wierzyć. Ja chyba za bardzo jestem obarczony wiedzą historyczną, za bardzo znam podstawy pewnych aspektów tworzenia się instytucji takich jak Kościół czy Zbory etc. co generalnie na starcie mnie kasuje z umiejętności wiary Zwłaszcza po kursie z historii Starożytnego Bliskiego Wschodu, gdzie okazuje się, że Żydzi 80% swej nauki zerżnęli od Sumerów, Akadów i Chaldejczyków, a monoteizm od Egipcjan :p
Na temat kościoła katolickiego też ciężko mi się wypowiadać, bo po głowie krążą takie słowa jak symonia, nepotyzm i walka o władzę w Średniowieczu pomiędzy papieżem, który powinien zajmować się sprawami religijnymi, a cesarzami niemieckimi, aż do czasów późnej nowożytności. Stąd ciężko mi poprzeć Qnrada, ale szanuję to co mówi. Skoro daje mu to jakieś szczęście  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:11 am Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
Ej, shamar jesteś słabym trollem, przestań. |
To było do Ciebie ale byś nie załapał to musiałem wstawić " twe marne truchło w nawias "
To mszalne wino mi szkodzi
| BeBe napisał: | Ona nie musi mieć podstaw naukowych, albo się wierzy albo nie - nie powinno się innym zabraniać wierzyć i mówić, że są głąbami bo wierzą (tak shamar, to do Ciebie).
|
Helołll. To ja wierze, że "ludzkość jest stworzona przez Plutonian ". Może być ? Akceptujesz to ? _________________

Ostatnio zmieniony przez shamar dnia Pią Kwi 08, 2011 12:14 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:13 am Temat postu: |
|
|
Ideę spowiedzi rozumiem. Nie uznaję wymiaru religijnego, bo jestem agnostykiem, ale z czysto psychologicznego punktu widzenia trudno tego nie zauważyć. Czemu w konfesjonale a nie w lesie/na łące/na szczycie góry, itd Bo chyba nie każdy ma taką dyscyplinę wewnętrzną, żeby to zrobić. Mnie osobiście dużo bliższa jest medytacja i o ile pod wieloma względami jest to coś innego- to są też aspekty wspólne. Szczerość z samym sobą, czasem nawet bolesna, wyciszenie, moment zatrzymania się duchwego. To jest nieocenione. Z czym się nie zgadzam to z panującym w tym procesie poczuciu winy, choć z drugiej strony idea rozgrzeszenia jest fajna. Jednak nie zgadzam się wewnętrznie z tym, że najpierw musze sobie dowalić, żeby potem się lepiej poczuć. Nie wierzę w to, że śpiąc ze swoją dziewczyną poełniam jakikolwiek grzech, bo jesteśmy bez ślubu... to tylko przykład, tego jest więcej. Wolę samoobserwację i próbę ZROZUMIENIA tego co widzę, czuję. Ocena, zwłaszcza narzucona przez doktryny jest czymś, z czym światopoglądowo nie potrafię się zgodzić.
Uprasza się o szanowanie odczuć innych i nie robienie w tym temacie bydła. O tym można rozmawiać ciekawie i inteligentnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:15 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Ja tam zazdroszczę ludziom, którzy są powiązani z jakąkolwiek religią, że potrafią w to wierzyć. |
o to to. podpisuję się w 100%
| Cytat: | | Ja chyba za bardzo jestem obarczony wiedzą historyczną, za bardzo znam podstawy pewnych aspektów tworzenia się instytucji takich jak Kościół czy Zbory etc. co generalnie na starcie mnie kasuje z umiejętności wiary Wink |
no raczej powinno deklasować chrześcijaństwo, a nie wiarę jako taką.
i wiesz, nie trzeba studiować historii by wiedzieć o wszelkich zrzynkach wczesnych chrześcijan, tudzież ich ee machlojkach
zapewne spora część z katolików o tym wie (no tych młodszych powiedzmy) i im to raczej nie przeszkadza zbytnio ;p
| Cytat: |
Na temat kościoła katolickiego też ciężko mi się wypowiadać, bo po głowie krążą takie słowa jak symonia, nepotyzm i walka o władzę w Średniowieczu |
no a ja zawsze myślałem, że wierzy się w Boga tudzież życie po życiu, a nie w Kościół, księży i papieży.
Chociaż patrząc na kult JP2 u nas to można mieć spore wątpliwości ;d _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:17 am Temat postu: |
|
|
Co do samej spowiedzi to jest jeszcze taka instytucja, jak stały spowiednik, co jest w wielu wypadkach zbawienne dla ludzi wierzących, a mających problemy, kiedy gadają o wielu rzeczach z tym samym księdzem i nie muszą spowiedź w spowiedź naświetlać swojej sytuacji. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:21 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | kater napisał: |
Ej, shamar jesteś słabym trollem, przestań. |
To było do Ciebie ale byś nie załapał to musiałem wstawić " twe marne truchło w nawias "
To mszalne wino mi szkodzi  |
nom, trzeci post udowadniasz, coś co ja napisałem na początku
już stąd idę, tematy religijne mi się znudziły dawno temu, ja nie wiem po co ten bizon zaczął tę dyskusję
edit: @down - no przecież napisałem, że idę, leszczu  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Ostatnio zmieniony przez kater dnia Pią Kwi 08, 2011 12:33 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 12:27 am Temat postu: |
|
|
Kończycie czy nie? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 1:09 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Szczerość z samym sobą, czasem nawet bolesna, wyciszenie, moment zatrzymania się duchwego. To jest nieocenione. |
o oo, wlasnie o to chcialem zahaczyć chyba miedzy innymi. ja po prostu nie czuje tej koniecznosci przyznawania sie ze swoich grzechów przy posrednikach, nie czaje motywu takiego, ze, juz pomijajac moją wiare lub jej brak, nie moge sam przed bogiem bądż samym sobą tego z siebie wyrzucic tylko przed kims, kto bedzie sluchal i dawal mi kare oceniając to, co zrobilem wedlug wlasnych poglądów, ktore nie musza byc zbiezne z moimi.
dlatego duzo cenniejsze jest dla mnie to, ze ja sam wiem, czy cos co zrobilem jest zgodne z moim sumieniem czy nie i czy mam sobie cos do zarzucenia. taki powiedzmy wewnetrzny rachunek sumienia chyba jest jednak dla mnie wazniejszy, niz ocenianie moich uczynkow przez ksiedza w konfesjonale. bo jesli wiem, ze zrobilem cos zlego, to wiem to i bez jego pomocy i wyznaczania mi kary, a jesli uwazam, ze to nie bylo zle to... czy to , ze ksiadz kaze mi odmówic przykladowe '3 zdrowaśki' cos w zwiazku z tym zmieni? nie sądze.
dlatego moze nie jestem w stanie pojąć samej idei spowiedzi w takiej formie, w jakiej ona u nas wystepuje. a moze tez dlatego, ze czesto mam wrazenie, ze ludzie idą do spowiedzi bo muszą, albo tak wypada przed swietami na przyklad. zresztą sam pamietam z lat szkolnych czy w związku z komunia czy pozniej w zwiazku z bierzmowaniem, ze ta spowiedz dla wiekszosci nie miala nic wspolnego z wiarą, a raczej z męczącym obowiązkiem, bo kazali, wiec kazdy prawie odklepywal z pamieci te same formułki i nawet sobie grzechy podpowiadali nawzajem, bo glupio sie bylo przyznac do niektorych rzeczy, a przeciez cos powiedziec trzeba bylo, wiec kazdy pomysl sie przydawal. oczywiscie mozna powiedziec, ze wtedy sie jest jeszcze gowniarzem itd, problem w tym, ze mam wrazenie, ze u wielu osob doroslych juz tak zostaje. co oczywiscie nie oznacza, ze u wszystkich czy u wiekszosci.
zeby bylo jasne, nie krytykuje osob chodzących do spowiedzi, ani ich nie wysmiewam, pytalem tylko w celu zrozumienia tego hmm 'fenomenu' i w sumie dostalem odpowiedzi takie, jakich sie spodziewalem czyli... dalej jestem w tym samym miejscu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 3:09 am Temat postu: |
|
|
Bardzo ciekawa dyskusja, muszę przyznać.
Jak wielokrotnie, do przesady już podkreślałem, wyznaję raczej wartości lewicowe, natomiast zgodnie z moim wewnętrznym przekonaniem nie stoi to w sprzeczności z wiarą w Boga. Fundamentalną wartością, jaką niesie ze sobą również Pismo Święte, jest wolna wola - stąd moja dezaprobata wobec dogmatów dobro-zło. Każdy sam musi dojść, co jest dobre, a co złe, każdy samodzielnie musi odnaleźć swój sens. Tu, jak dla mnie, pojawia się sedno roli Kościoła - rada, pomoc w samodzielnym poszukiwaniu sensu. Wielu ludzi bardzo tego potrzebuje, toteż sam Kościół jest bardzo potrzebny w takiej właśnie roli.
Bardzo spodobało mi się ostatnio zdanie mojego "Starego Pryka": Co innego mówić czym jest Kościół od tego, jaki jest Kościół.
I ja Kościół bardzo szanuję za to, czym jest. Nie zgadzam się z nim w licznych kwestiach, a sam sobie muszę niestety przyznać, że przeżywam postępujący kryzys wiary (choć jej nie straciłem), ale pozytywną rolę Kościoła bardzo doceniam i uważam, że jest ona bardzo potrzebna. Sądzę jednak, że dzisiejsze uprawnienia, jakie Kościół posiada, szkodzą także jemu samemu, bo odbierają mu autorytet, a poprzez hipokryzję niektórych księży (nie znam ich liczby, ale to ci niestety mają najbardziej doniosły głos) zniechęcają świeckich ludzi do jego nauk. Kościół w sferze prywatnej i skromnej o wiele pożyteczniej pełni swą misję - i niech za przykład posłuży PRL chociażby.
W zasadzie chciałem coś interesującego napisać, ale jak siebie czytam, to widzę, że mi raczej nie wyszło. Może innym razem wyciągnę z siebie na ten temat coś bardziej porywającego.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 2:41 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | shamar napisał: | | kater napisał: |
Ej, shamar jesteś słabym trollem, przestań. |
To było do Ciebie ale byś nie załapał to musiałem wstawić " twe marne truchło w nawias "
To mszalne wino mi szkodzi  |
nom, trzeci post udowadniasz, coś co ja napisałem na początku
już stąd idę, tematy religijne mi się znudziły dawno temu, ja nie wiem po co ten bizon zaczął tę dyskusję
edit: @down - no przecież napisałem, że idę, leszczu  |
MODny Edit: a nie dało się bez wrzucania jeszcze dodatkowych dwóch groszy, łosiu  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:09 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Ja chyba za bardzo jestem obarczony wiedzą historyczną, za bardzo znam podstawy pewnych aspektów tworzenia się instytucji takich jak Kościół czy Zbory etc. co generalnie na starcie mnie kasuje z umiejętności wiary  | Podpisuję się pod tym całą mocą i całym swoim jestestwem
Abstrahując od faktu, że Stary Testament to zerżnięty zbiór wcześniej istniejących już mitów oraz tego, że źródła mówiące o istnieniu "tego" Jezusa są wątłe i nastręczają wiele wątpliwości, bo nie wiadomo, o jakim Jezusie mowa - warto przyjrzeć się tak zwanej archeologii biblijnej. Tam to dopiero ciekawostek można się dowiedzieć.
Po pierwsze - Aszera. Mówiąc najprościej: żona Boga. Istniała wśród starożytnych kultur, była czczona zwłaszcza przez semickie kobiety. Ślad po niej zaginął w momencie wprowadzania idei monoteizmu.
Po drugie - istnieją poważne przesłanki świadczące o tym, że Mojżesz nie istniał. To postać fikcyjna z mitologii hebrajskiej.
Po trzecie i najważniejsze - "najmocniej poświadczony" Jezus w źródłach historycznych to syn niejakiego Juliusza Tyberiusza Pantery. Tenże Jezus miał być jednym z wielu buntowników. Sprzeciwiał się władzy Rzymu i skupił wielu ludzi wokół własnej osoby, którzy możliwe, że zostali nazwani... apostołami.
Schodząc na ziemię: dziwiło mnie i śmieszyło, że są na tym świecie ludzie, którzy odczuwają potrzebę spowiadania się... Ale to było dawno i nieprawda. Zmieniłem swoje zdanie wtedy, kiedy ksiądz opowiedział nam na zajęciach, czym jest spowiedź z jego punktu widzenia. Zrobiło to na mnie oszałamiające wrażenie. Nigdy już się nie będę dziwił, że ktoś odczuwa potrzebę pójścia do spowiedzi.
Konkludując: ze tak powiem, z historycznego i obecnego punktu widzenia mam do Kościoła wiele żalu i wiele mogę im zarzucić, ale jak ktoś już wyżej zauważył - zazdroszczę ludziom wierzącym, bo wierzyć w coś tak pięknego i szlachetnego to wspaniała sprawa. Od początku stworzenia świata, aż zapewne po jego kres, ludzie byli religijni i tej religijności potrzebowali do spokojnej egzystencji. Kapłani byli i będą w społeczeństwie odgrywać bardzo ważną rolę i ubolewam tylko nad tym, że często robią to w niestosowny sposób, ale to już wyłącznie moje odczucie. Misiu tam wyżej wspomina PRL - zasługi Kościoła rzeczywiście są wielkie, ale możemy podyskutować, ile w ich działaniu było chęci o dobro narodu, a ile chęci polepszenia swojego bytu. I nie byłyby to dyskusji bez racjonalnych podstaw...
Nie pluję na kościół, nie wiążę kapłanów z pedofilią, a jeśli mam być szczery - siostry zakonne podziwiam całym sobą i wcale nie chodzi mi o czystość i wstrzemięźliwość  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:21 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | kater napisał: | | shamar napisał: | | kater napisał: |
Ej, shamar jesteś słabym trollem, przestań. |
To było do Ciebie ale byś nie załapał to musiałem wstawić " twe marne truchło w nawias "
To mszalne wino mi szkodzi  |
nom, trzeci post udowadniasz, coś co ja napisałem na początku
już stąd idę, tematy religijne mi się znudziły dawno temu, ja nie wiem po co ten bizon zaczął tę dyskusję
edit: @down - no przecież napisałem, że idę, leszczu  |
MODny Edit: a nie dało się bez wrzucania jeszcze dodatkowych dwóch groszy, łosiu  |
ej, kończysz, czy nie  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:23 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | Po drugie - istnieją poważne przesłanki świadczące o tym, że Mojżesz nie istniał. To postać fikcyjna z mitologii hebrajskiej. |
Ja z kolei słyszałem, że istniał, ale był strasznym skurczybykiem. Jego żołnierze torturowali i gwałcili, gdy wychodzili z uciemiężonej ziemi.
Leniu - mógłbyś polecić jakieś ciekawe źródła z tej tematyki?
| Leniu napisał: | | Misiu tam wyżej wspomina PRL - zasługi Kościoła rzeczywiście są wielkie, ale możemy podyskutować, ile w ich działaniu było chęci o dobro narodu, a ile chęci polepszenia swojego bytu. |
Nie, nie, mnie nie chodziło o zasługę w zmianie systemu, a o fakt, że Kościół w tych lewicowych, momentami wręcz lewackich ramach - miał większy autorytet. Nie był obarczony dzisiejszymi grzechami, więc mógł lepiej pełnić swoją misję. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:31 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
Helołll. To ja wierze, że "ludzkość jest stworzona przez Plutonian ". Może być ? Akceptujesz to ? |
Masz prawo, to się nazywa tolerancja z mojej strony.
| shamar napisał: |
Mi nie jest to do niczego potrzebne. Ja sie nie czuje "winny" , że Marta zrobiła mi loda w krzakach , sciagnalem 54 mp3, zwaliłem sobie konia 30 razy, objerzałem 14 pornosów... |
To już Twoja sprawa, z drugiej, czy czyni Cię to szczęśliwym.
Tacy ludzie jak shamar tylko mnie umocniają w wierze, głośno krzyczą, pomijają najważniejsze aspekty, tylko narzekają co ich czyni bardziej złowrogim dla ludzi. Z drugiej strony tacy ludzie Qnrad, piszący ze spokojem, z szacunkiem dla każdego i mimo dodatkowych obowiązków związanych z religią - umiejący czerpać z tego radość. A niby prawdziwi (podkreślam - prawidzwi) chrześcijanie są archaiczni.
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/22138-c59f10a0ccc87bdb930397cb084239b6..JPG
nie chcę nikogo obrazić, tak na przemyślenie na krótko bądź długo  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
| Qnrad napisał: |
Ciekaw jestem, ilu znasz księży rozbijających się Audi i obracających trzy dupy? |
Ale zdajesz sobie sprawe z tego , że nie ma dowodów na to, że Jezus nie miał zony ? |
To chyba nie jest odpowiedź na moje pytanie? Związku tu nie widzę żadnego.
Nie róbcie ze mnie świętego Mi tez zdarzają się kryzysy, o wiele rzeczy pytam, rozmawiam z księżmi i staram się dochodzić do prawdy. Ale nie krytykuję tego, czego nie znam. A chrześcijaństwo to naprawdę nie padanie przed betonowym posągiem, ale religia, w której jak nigdzie indziej Bóg jest blisko człowieka. Rozumiem brak wiary, krytykę różnych zjawisk, ale tylko dopóki jest to logiczne i nikogo nie obraża. Miło, że większość forumowiczów na to stać. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 4:50 pm Temat postu: |
|
|
No też się spodziewałem innego odbioru, jest dobrze  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 7:00 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: |
Tacy ludzie jak shamar tylko mnie umocniają w wierze |
Rozumiem, że chodziśz co tydzien do koscioła, spowiadasz sie raz w miesiacu, nie przeklinasz, nie dupczysz na boku itd ?
I NIE SCIAGNAŁEŚ NIGDY MP3 ?
I co ma tekst o ateizmie do mojej osoby ?
| Qnrad napisał: |
To chyba nie jest odpowiedź na moje pytanie? Związku tu nie widzę żadnego.
. |
To pzreczytaj SE to jeszcze kilka razy może znajdziesz. A jak nie to wytłumacze.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 7:24 pm Temat postu: |
|
|
czasem przeklnę, ściągam. Nie jestem idealny bo jestem człowiekiem, a nie Bogiem. Tekst o ateizmie nie było do Ciebie. To była moja ostatnia odpowiedź w życiu do Ciebie na tym forum, już nigdy więcej, bawi mnie to, ale trzeba mieć swoje zasady ;] _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 8:01 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/22138-c59f10a0ccc87bdb930397cb084239b6..JPG
nie chcę nikogo obrazić, tak na przemyślenie na krótko bądź długo  |
No niestety, jakkolwiek przytłaczające by to nie było, ale właśnie ma sens. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|