| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Gru 25, 2006 2:32 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Ale zaraz, my chyba o Kościele mówiliśmy... |
no tez przeciez mowisz o polityce... wszystko w porzadku...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 12:57 pm Temat postu: |
|
|
Czy to dobrze, że abp Wielgus zrezygnował ze swojej funkcji? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 1:09 pm Temat postu: |
|
|
| Ja myślę, ze tak. Gdy owce błądzą, to jeszcze pół biedy, ale gdy pasterz?? Ten, który ma się tymi owieczkami zaopiekować? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 1:11 pm Temat postu: |
|
|
Zostały mu resztki honoru... Sprawa jest dosyć śliska. Nie wiadomo czy tylko był współpracownikiem, czy rzeczywiście gorliwie współpracował, ale w każdym razie chyba dobrze zrobił. Za dużo zamieszania było wokół jego osoby. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 1:37 pm Temat postu: |
|
|
A ja uważam, że abp. Wielgus nie powinien rezygnować z powierzonej mu funkcji. W ten sposób daje dodatkowe punkty prześladowcom Kościoła w Polsce. Przecież nie ulega wątpliwości, kto stoi za atakiem na arcybiskupa. To ludzie związani z tzw. "mediami opiniotwórczymi" i powiązani ze środowiskami liberalnymi i lewackimi. Im zależy na tym, żeby Kościół w Polsce był słaby i żeby można było nim sterować jak za czasów PRL. Nie ma wprawdzie żadnych bezpośrednich dowodów że tak jest, ale jednocześnie wydaje się to najbardziej prawdopodobna wersja. Zresztą to są takie szczwane lisy, że rzadko udaje się na nich znaleźć dowody. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 1:41 pm Temat postu: |
|
|
BARRRDZO DOBRZE, że zrezygnował.
Choć sam z siebie nie miał on, niestety, wystarczająco dużo honoru... Żenująca bezczelność, tupet i karierowiczowstwo.
Presję wywarł na nim papież. Cytat za wp:
| Cytat: | "Nuncjatura Apostolska w Polsce niniejszym urzędowo zawiadamia, że ks. abp Stanisław Wielgus, arcybiskup metropolita warszawski, w dniu przewidzianego ingresu do bazyliki katedralnej i rozpoczęcia posługi duszpasterskiej w Kościele Warszawskim, złożył rezygnację ze swojego urzędu na ręce Ojca Świętego Benedykta XVI, zgodnie z przepisami kan. 401 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Ojciec Święty przyjął rezygnację ks. abp. Stanisława Wielgusa i powierzył ks. kard. Józefowi Glempowi, Prymasowi Polski, pełnienie funkcji administratora archidiecezji warszawskiej do czasu podjęcia dalszych decyzji." - głosi komunikat Nauncjatury Apostolskiej, podpisany przez abp. Józefa Kowalczyka, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.
Wydany przez Nuncjaturę Apostolską w Warszawie komunikat o rezygnacji arcybiskupa Stanisława Wielgusa powołuje się na paragraf 2 kanonu numer 401 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Brzmi on następująco: "Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu".
Oznacza to, że rezygnacja arcybiskupa Wielgusa nie była jego własną decyzją, lecz, że podporządkował się on decyzji Watykanu, który poprosił go o ustąpienie.
Papież powierzył kard. Józefowi Glempowi tymczasową funkcję administratora apostolskiego w archidiecezji. |
_________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mike-L

Dołączył: 12 Gru 2006 Posty: 168 Skąd: teraz? Poznań
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 1:44 pm Temat postu: |
|
|
Na szczęście już po wszystkim...
Pod presja, bo pod presją, ale ks. SBek sie poddał... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 2:28 pm Temat postu: |
|
|
A myślisz Mike, że to jeden ? ;]
To jest tylko wierzchołek góry lodowej. I jak tutaj ufać kościołowi, kiedy on zdradzał wszystkie prywatne tajemnice ludzi, władzy komunistycznej ? Kto wie ile owy "pasterz" skazał owieczek na śmierć lub więzienie.
I pomyśleć, że kościół nadal trzyma swe łapska na władzy  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 3:30 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
I pomyśleć, że kościół nadal trzyma swe łapska na władzy  |
Jak Ci to nie odpowiada, to wyjedź z Polski najlepiej na Zachód. Zasilisz i tak już liczne grono antyklerykałów. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 4:11 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | (...) I jak tutaj ufać kościołowi, kiedy on zdradzał wszystkie prywatne tajemnice ludzi, władzy komunistycznej ? Kto wie ile owy "pasterz" skazał owieczek na śmierć lub więzienie.
I pomyśleć, że kościół nadal trzyma swe łapska na władzy  |
To nie tak. Owszem, wiele księży współpracowało z SB czy UB, ale też wiele oparło się im. Choćby prymas Wyszyński - dwa lata przesiedział w izolacji, a nikt nie pomyślał o tym, żeby wezwać do niego lekarza..
Ks. Popiełuszko - za swój patriotyzm zapłacił najwyższą cenę.
Dobrze, że abp. Wielgus zrezygnował. Wg mnie, ksiądz to osoba, która mówi o zasadach MORALNYCH i ETYCZNYCH. Są pewne zasady. tych zasad łamać nie wolno. Abp. zamiast od razu się przyznać, kręcił, kłamał. Św. Piotr też zgrzeszył, ale odpokutował. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 4:22 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | Są pewne zasady. tych zasad łamać nie wolno. Abp. zamiast od razu się przyznać, kręcił, kłamał. |
Otóż to. Sama współpraca ze służbami nie jest dla mnie czymś hipernagannym. Ale wypieranie się tej współpracy, zwłaszcza w tak istotnych okolicznościach, jakimi miało być objęcie przez abp Wielgusa niezwykle ważnej funkcji, uważam za niestosowne (delikatnie mówiąc).
Cieszą mnie głosy części biskupów, którzy od kilku dni sugerowali odłożenie ingresu. Dziwi natomiast fakt, że murem za Wielgusem stanął prymas. Chociaż z drugiej strony można od biedy zrozumieć tę solidarność zawodową - ja też broniłbym kolegi po fachu. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 4:26 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | nawet jakby zrobil cos zlego? |
Wszystko zależy od okoliczności. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 5:47 pm Temat postu: |
|
|
To może Glemp też współpracował skoro tak go broni teraz
Podpisanie tej listy swoją drogą, ale to, że się tej współpracy wypierał jest karygodne! Utwierdza mnie to w przekonaniu, że dobrze zrobił rezygnując. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 5:56 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | BeBe napisał: |
I pomyśleć, że kościół nadal trzyma swe łapska na władzy  |
Jak Ci to nie odpowiada, to wyjedź z Polski najlepiej na Zachód. Zasilisz i tak już liczne grono antyklerykałów. |
Państwo powinno być dla wszystkich jego obywateli, a nie tylko dla praktykujących chrześcijan. Dlatego Kościół powinien być apolityczny i gromadzić ludzi, którzy chcą do niego należeć, a nie wpływać na decyzję polityków, którze rzutują na życie WSZYSTKICH obywateli.
| Gohan napisał: | | To ludzie związani z tzw. "mediami opiniotwórczymi" i powiązani ze środowiskami liberalnymi i lewackimi. Im zależy na tym, żeby Kościół w Polsce był słaby i żeby można było nim sterować jak za czasów PRL. Nie ma wprawdzie żadnych bezpośrednich dowodów że tak jest, ale jednocześnie wydaje się to najbardziej prawdopodobna wersja. Zresztą to są takie szczwane lisy, że rzadko udaje się na nich znaleźć dowody. |
Środowiska liberalne i tzw. lewackie raczej nie mają w tym interesu, żeby niszczyć Kościół. Szczególnie, że to takie "szczwane lisy"... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 6:01 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | A ja uważam, że abp. Wielgus nie powinien rezygnować z powierzonej mu funkcji. W ten sposób daje dodatkowe punkty prześladowcom Kościoła w Polsce. |
Rozumiem, że fakt, iż facet bezczelnie przez kilka dni kłamał w sprawie swojej przeszłości nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia? Naprawdę chciałbyś mieć pasterza, który z ambony mowiłby Ci, że należy być uczciwym i prawdomównym, a tymczasem sam próbował sprytnie ukryć swoje grzechy z młodości. Gdyby otwarcie się przyznał, prosił swoich wiernych o wybaczenie - moglibyśmy dyskutowac. Ale tym co zrobił postawił cały Kościół w beznadziejnej sytuacji. Ufasz mu? Powierzyłbyś mu swoje sumienie?
| Gohan napisał: |
Przecież nie ulega wątpliwości, kto stoi za atakiem na arcybiskupa. To ludzie związani z tzw. "mediami opiniotwórczymi" i powiązani ze środowiskami liberalnymi i lewackimi. |
Gówno prawda. Dokumenty przeciw abp Wielgusowi pierwsza wyciągnęła "Gazeta Polska", która z mediami "liberalnymi i lewackimi" nie ma nic wspólnego, wręcz przeciwnie, toczy z nimi zaciekłe boje. A jakbyś jeszcze nie zauważył, to gazeta, do której chyba najbardziej pijesz, czyli Wyborcza zdawała się arcybiskupa raczej - przed tym jak ujawniiono teczkę -bronić.
| Gohan napisał: |
Im zależy na tym, żeby Kościół w Polsce był słaby i żeby można było nim sterować jak za czasów PRL. Nie ma wprawdzie żadnych bezpośrednich dowodów że tak jest, ale jednocześnie wydaje się to najbardziej prawdopodobna wersja. Zresztą to są takie szczwane lisy, że rzadko udaje się na nich znaleźć dowody. |
No tak, myślisz, że takim zabiegiem sie ubezpieczasz. Zawsze możesz powiedzieć: "nie ma dowodów, bo je źli ludzie ukryli". Tylko, że w ten sposób Twojej tezy nie da się ani zweryfikować, ani sfalsyfikować. Ergo, jest nic nie warta. W ten sposób możesz sobie wymyśleć wszystko i uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jeśli ktos tu jest lisem, to raczej ty. Tylko, że nie szczwanym, tylko głupim, bo myslisz, że kogokolwiek oszukać swoją demagogią.
Domagam się ustosunkowania się do moich zarzutów a nie walnięcia kolejnego kazania _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PieciaM

Dołączył: 08 Lis 2005 Posty: 247 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Ja osobiście uważam, że to jest zbyt brutalna nagonka na abp Wielgusa. I w pełni zgadzam się ze słowami prymasa Glempa.
1. Dokumenty te nie są kompletne, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że były sfałszowane - jak w przypadku pana L.Kaczyńskiego.
2. Kilka papierów nie może mieć decydujący dowód w sprawie.
3. IPN nie jest już tak wiarygodnym instytutem - szczególnie po przejęciu władzy przez nacjonalistów -> PiS i LPR
4. Nie ma też dokładnych danych, czy Wielgus donosił - są to jedynie podejrzenia i domysły. Dlatego proszę mi tu nie pisać, ile osób poszło przez niego siedzieć, bo nic tak naprawdę nie wiecie - a rzucać domysłami to ja też potrafię.
5. Nie ludzie są tak naprawdę od osądzania ludzi, lecz Bóg - On może przebaczyc - tak jak dziś powiedział prymas. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem"
6. I teraz tak z życia: Dla ówczesnej władzy teczki IPN są dowodem głównym czy ktoś jest wielkim patriotą czy śmieciem, którego trzeba zgnoić. Co najgorsze - wyciągane są coraz to nowsze materiały, niby mające na celu "oczyszczenie państwa" - tymczasem nic nie wnoszą oprócz zniszczenia człowieka. Co mnie najbardziej irytuje: przecież owszem - człowiek popełnił błąd, ma wolę poprawy i chce wrócić na dobrą ścieżkę. Czemu nie można mu wybaczyć?! Przecież sam Jezus mówił, że trzeba wybaczać, dobrem zwalczać zło - tymczasem nasza władza, nazywając się "najlepszymi katolikami" stara się tylko tych ludzi jak najdogłębniej zmieszać z błotem. Nie wiemy jakie były okoliczności podpisania "lojalki" przez arcybiskupa. I tu panowie z IPN nie mogą zbyt wiele powiedzieć, bo są to młode szczyle po studiach, które nic nie wiedzą o SB i PRL. Jestem tylko ciekaw, czy gdyby jeden z drugim byli szykanowani, bici, ten podpis znaczyłby dla nich życie lub śmierć, to co by zrobili?! Tak jak teraz mafie robia - biorą rekę, wiertareczke i wiercą, jak nie podpiszesz. Nie podpiszesz?! Czy podpiszesz dopiero wtedy jak się wezmą za nogi?
Krzywda arcybiskupowi się napewno nie stanie - tymbardziej że okazał skruchę. I jedyną osobą, która może go osądzić, jest Bóg - a nie dziennikarze, obecna władza.
PS: I proszę mi nie mówić, że abp Wielgus nie okazał skruchy - podczas mszy świętej można było zobaczyć twarz pełną załamania wewnętrznego, można było zobaczyć łzy, można było zobaczyć smutek i wielki ból oraz świadomość tego, co się zrobiło i chęć poprawy. To, że ani prymas ani arcybiskup nie powiedzieli oficjalnego "Przeprzaszam" nie oznacza, że kościól i abp Wielgus nie poczuwają się do winy - ta decyzja musi w nich dojrzeć.
Co do środowisk które to ujawiły to nie są to środowiska liberalne - "Gazeta Polska" to medium ściśle współpracujące z Radiem Maryja, a wszystko działa pod kontrolą PiSu i Jarosława Kaczyńskiego.
I w tym poście nie chodzi mi w głównej mierze o obronę kościoła, arcybiskupa tylko pokazanie co się robi w IPNie, z aktami i jak można na podstawie szczątkowych dowodów zniszczyć człowieka.
Do le_mmora: wypowiedz ta nie odnosi się do Twojego posta, dlatego pozwoliłem sobie na kazanie - gdyż jeszcze się nie wypowiadałem w tej sprawie. Dziękuje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem dlaczego PiSowi, czy LRP miało by zależeć na szkalowaniu Wielgusa?
A poza tym najpierw piszesz o tym, że świstki papieru nie mogą być dowodem w sprawie, IPN nie jest już taki wiarygodny itd., a potem o tym, że Wielgus ze łzami w oczach przeprasza.
No to skoro nie zawinił i nie donosił to dlaczego przeprasza? Za co niby? Bo mu specjaliści od PR kazali?
Skoro przeprasza na oczach wiernych, to znaczy, że był winny i współpracował. A jeszcze kilka dni wcześniej gorąco zaprzeczał.
Dwa grzechy Wielgusa:
1. Współpraca...
2. Wyparcie się współpracy.
Dlatego dobrze, że ustąpił. Nie mówię, że się nie nadawał,albo jest zepsuty wewnętrznie. Ale skoro w grę wchodzi tak ważny urząd jak metropolita warszawski, to lepiej, żeby sprawował go ktoś o nieposzlakowanej opinii.
Nie chcę potępiać arcybiskupa ani urzędu kościoła. SB potrafiło tak szantażować, że niejeden by się złamał. Po prostu nie był dość silny wewnętrznie.
Ale że zaprzeczył...wstyd! _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 7:18 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | BeBe napisał: |
I pomyśleć, że kościół nadal trzyma swe łapska na władzy  |
Jak Ci to nie odpowiada, to wyjedź z Polski najlepiej na Zachód. Zasilisz i tak już liczne grono antyklerykałów. |
To, że nie odpowiada, nie oznacza, że mam z kraju wyjeżdżać.Mam jeszcze prawo powiedzieć swoje zniesmaczenie, czyż nie ? To raz. Dwa-lat mam piętnaście, więc trudno abym opuszczał sam kraj
| Cytat: | To nie tak. Owszem, wiele księży współpracowało z SB czy UB, ale też wiele oparło się im. Choćby prymas Wyszyński - dwa lata przesiedział w izolacji, a nikt nie pomyślał o tym, żeby wezwać do niego lekarza..
Ks. Popiełuszko - za swój patriotyzm zapłacił najwyższą cenę. |
Pamiętam o Popiełuszce i Wyszyńskim, bardzo dumny jestem z tych Polaków, że nie bali się krzyczeć mimo, że wielu chciało ich uciszyć. Nawet po śmierci jednego i zabójstwie drugiego, nadal słychać echo ich krzyków. I dobrze wiem, że byli i tacy, którzy z komuną trzymali za pan brat i tacy, oraz którzy pluli jej w twarz. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.

Ostatnio zmieniony przez BeBe dnia Nie Sty 07, 2007 8:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PieciaM

Dołączył: 08 Lis 2005 Posty: 247 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Nie rozumiem dlaczego PiSowi, czy LRP miało by zależeć na szkalowaniu Wielgusa?
A poza tym najpierw piszesz o tym, że świstki papieru nie mogą być dowodem w sprawie, IPN nie jest już taki wiarygodny itd., a potem o tym, że Wielgus ze łzami w oczach przeprasza.
No to skoro nie zawinił i nie donosił to dlaczego przeprasza? Za co niby? Bo mu specjaliści od PR kazali?
Skoro przeprasza na oczach wiernych, to znaczy, że był winny i współpracował. A jeszcze kilka dni wcześniej gorąco zaprzeczał.
Dwa grzechy Wielgusa:
1. Współpraca...
2. Wyparcie się współpracy.
|
Owszem zależy - bo właśnie ta stara gwardia księży jest przeciwna takiemu kościołowi jaki prezentuje o. Rydzyk i elita rządząca. I jeżeli tylko mają coś na takiego człowieka, od razu go niszczą.
Nie powiedziałem, że Wielgus nie jest winny, czy że nie wspólpracował. Ale jaka to była wspólpraca?! Może skończyła się na podpisaniu "lojalki" i reszte stanowiła tylko notatki SB, a może faktycznie donosił. Tego nie wiemy - ale nie można od razu mówić, że napewno donosił, był chamem, największym eSBekiem itp |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Powtórzę raz jeszcze, bo może wcześniej tego nie zaakcentowałem wystaeczająco: przede wszystkim nie chodzi o to, czy Wielgus współpracował czy nie. Nie chcę rozstrząsać w jakich to odbywało się okolicznościach, w przeciwieństwie do nawiedzonych lustratorów z Gazety Polskiej i rządu nie mam uproszczonej wizji świata i zdaję sobie sprawę z iloma tragediami wiązała się skomplikowana sprawa donosicielstwa. Mój niesmak budzi to, czego Wielgus dopuścił się w ciągu paru ostatnich dni - szedł w zaparte, kłamiąc w żywe oczy. On nie jest właścicielem sklepu z ciasteczkami, tylko duchowym przewodnikiem tysięcy katolików. Ja do nich nie należę i nie zamiarzam nikomu noszącemu sutannę powierzać mojego sumienia. Ale, gdybym był katolikiem, nie chciałbym, żeby o moralności pouczał mnie kłamca. Agentowi SB, który się pokajał i poprosił o przebaczenie - wybaczyłbym, bo nie jestem fanatykiem. Ale obłudy nie znoszę. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 8:34 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | A ja uważam, że abp. Wielgus nie powinien rezygnować z powierzonej mu funkcji. W ten sposób daje dodatkowe punkty prześladowcom Kościoła w Polsce. Przecież nie ulega wątpliwości, kto stoi za atakiem na arcybiskupa. To ludzie związani z tzw. "mediami opiniotwórczymi" i powiązani ze środowiskami liberalnymi i lewackimi. Im zależy na tym, żeby Kościół w Polsce był słaby i żeby można było nim sterować jak za czasów PRL. Nie ma wprawdzie żadnych bezpośrednich dowodów że tak jest, ale jednocześnie wydaje się to najbardziej prawdopodobna wersja. Zresztą to są takie szczwane lisy, że rzadko udaje się na nich znaleźć dowody. |
Wisi mi to, że zrezygnował, bo żadnego wpływu na moje życie toto nie miało. Nie jestem członkiem żadnego z kościołów, sekt, czy innych zgrupowań ireligijnych, więc stoję trochę z boku w tym temacie. Natomiast bardzo nie podoba mi się, drogi Gohanie, twoje podejście do sprawy. Kościół w Polsce jest prześladowany? Jak za czasów PRL? Ty telewizji nie oglądasz? Gazet nie czytasz? W chwili obecnej KK to jedna z najbardziej opiniotwórczych instytucji w Polsce. Polska mimo bycia krajem laickim (polecam ci inwokację do Konstytucji) tak naprawdę jest państwem skrajnie skatolicyzowanym i proklerykalnym. Pomijam już tu takie ekstrema, jak RM czy Trwam, ale spróbuj się w mediach publicznych wypowiedzieć przeciw Kościołowi. Cenzura żyje, zmieniła tylko front. Ciemnogród jedzie dalej. I odczep się od tej nieszczęsnej Lewicy, bo demagogię siejesz. Poczytaj najpierw trochę o założeniach socjalizmu, czy komunizmu, a potem się wypowiadaj i zobacz, czy w Polsce istnieje prawdziwa lewica. Bo ja widzę tylko Prawicę i Ultraprawicę. Przeczytaj też trochę o PRL bo ty chyba nie wiesz, o czym piszesz. Nie ma dowodów na to, że Elvis żyje. Nie mniej jednak jego życie wydaje mi się bardziej prawdopodobne od śmierci. Może przydałoby się, administracjo, jakiś kwestionariusz wprowadzić do wypełniania dla nowo przybyłych, żeby nie było tak, że każdy może się dołączyć. Bo jak widzę gościa, który nie odróżnia dwóch skrajnie różnych ustrojów, wszędzie wietrzy spisek i nawet nie wie, co to lewica, to mi się kazachski korkociąg w tylnej kieszeni spodni otwiera. Z Bogiem, szeregowy Gohan!
PleciaM - jedno słówko do ciebie: jeżeli Bóg jest od osądzania ludzi, to może od razu zlikwidujmy policję, wojsko, sądy i więzienia? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 8:53 pm Temat postu: |
|
|
ta cała jazda z Wielgusem to w ogóle jest paranoja zaczynająca się od polityki kaczek, które chcą wszystko inwigilować... a IPN należy wysadzić w powietrze... bo to naprawdę nie ma znaczenia, czy Wielgus podpisał świstek, żeby wyjechać do RFN czy gdzie tam, czy to jest sfałszowany dokument; jeśli nikogo nie skrzywdził to dla mnie jest w porządku pod tym względem, ale jego wypieranie się faktów i mówienie w ostatnim czasie, że nic nie podpisał- to jest jego gol samobójczy...
a ci ludzie krzyczący w bazylice katedralnej "Nie, nie", "Zostań z nami" ... no żenada... wstyd po prostu... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 9:51 pm Temat postu: |
|
|
| art_mar napisał: | | , ale jego wypieranie się faktów i mówienie w ostatnim czasie, że nic nie podpisał- to jest jego gol samobójczy... |
I w tym wlaśnie rzecz. Nie dośc, że przedstawił samego siebie w najgorszym chyba świetle, to jeszcze zrobił paskudny psikus całemu Kościołowi.
Crowley - dobry pojazd na Gohana, zgadzam się praktycznie ze wszystkim. Polemizowałbym jednak, czy w Polsce jest tylko prawica. Na pewno, jeśli chodzi o obyczajowość, to liberalizm jest w pełnym odwrocie: Zieloni, SDPL i PD nic nie znaczą, a SLD trzęsie porciętami przed Kościołem. Domnujący dyskurs jest tradycyjno-konserwatywny. Natomiast jeśli chodzi o gospodarkę, to czasem ma się wrażenie, że mamy wybór między socjalistami bezbożnymi a socjalistami pobożnymi . W rzeczy samej, tzw. lewica jest bardziej liberalna gospodarczo od tzw. prawicy, co tylko świadczy o tym, że tego nie można rozpatrywać na osi lewica-prawica, lecz na płaszczyźnie wyznaczonej przez dwie: libertarianizm-autorytatyzm oraz leseferyzm-etatyzm.
Ogólnie, dominująca retoryka w Polsce, to konserwatyzm i zamordyzm obyczajowy oraz zwulgaryzowany socjalizm gospodarczy, bo Polacy kapitalizmu się niestety wciąż boją i sądza, że za Gierka było lepiej.
Ale rozumiem o co Ci, crowleyu, pewnie chodziło, zgadzam się i popieram. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Polacy kapitalizmu się niestety wciąż boją i sądza, że za Gierka było lepiej. |
Tobie, mnie, a także wielu innym ludziom w naszym wieku jest to niezwykle ciężko ocenić. Ale zapytaj na przykład swoich rodziców lub dziadków, czy za Gierka nie żyło im się pod pewnymi względami lepiej...... _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 9:57 pm Temat postu: |
|
|
A ja popieram z kolei le_mmora. Kluczową rzeczą w sprawie Wielgusa jest to, że skłamał.
To nie jest zwykły Kowalski, nawet polityk. To facet jaky z innej przestrzeni, gdzie moralność stoi ponad wszystkim. A on skłamał!
Choć z drugiej strony skoro się nie chciał przyznać do podpisania jakiegoś świstka, co robiła ogromna większość ludzi wyjeżdżająca w tamtych czasach z kraju, to może faktycznie ma coś na sumieniu? Ale ja nie chcę go osądzać.
Tylko ta reakcja Watykanu...coś może być na rzeczy.
Ale to kłamstwo już go dyskwalifikuje. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Moi rodzice, a starzy nie są, uważają, że żyło im się lepiej chociaż musimy pamiętać o jakże ludzkim czynniku "sentymentu". Le_Mmor - fakt, pod względem gospodarczym to ciągle wszystko ejst taką nieudolną podróbką założeń socjalistycznych, nawet pod względem propagandowym (a może przede wszystkim?). 3 mln mieszkań? A może tysiąc szkół na tysiąclecie? Układ? A może bumelanci? Człowiek się nie zmienia, tylko dekoracja. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 10:04 pm Temat postu: |
|
|
| crowley napisał: | | Moi rodzice, a starzy nie są, uważają, że żyło im się lepiej |
No właśnie, moi też.
| crowley napisał: | | Człowiek się nie zmienia, tylko dekoracja. |
Pięknie to ująłeś. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 11:00 pm Temat postu: |
|
|
| PieciaM napisał: | | Ja osobiście uważam, że to jest zbyt brutalna nagonka na abp Wielgusa. |
Skoro poruszamy się w sferze osobistych wrażeń, to ja wcale tak nie uważam.
| PieciaM napisał: |
1. Dokumenty te nie są kompletne, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że były sfałszowane - jak w przypadku pana L.Kaczyńskiego. |
Dwie komisje mają odmienne zdanie. Jedna to komisja delegowana przez biskupów, druga przez Rzecznika Praw Obywatelskich.
| PieciaM napisał: |
2. Kilka papierów nie może mieć decydujący dowód w sprawie. |
Teczki zbadane przez wyżej wymienione komisje to trochę więcej niż kilka papierów. Sądy nieraz muszą się opierać na znacznie uboższym materiale dowodowym...
| PieciaM napisał: |
3. IPN nie jest już tak wiarygodnym instytutem - szczególnie po przejęciu władzy przez nacjonalistów -> PiS i LPR |
A co się w nim zmieniło? Kiedy IPN zajmuje się Jedwabnem jest wiarygodne, kiedy tajnymi współpracownikami już nie? Ciekawa logika.
| PieciaM napisał: |
4. Nie ma też dokładnych danych, czy Wielgus donosił - są to jedynie podejrzenia i domysły. Dlatego proszę mi tu nie pisać, ile osób poszło przez niego siedzieć, bo nic tak naprawdę nie wiecie - a rzucać domysłami to ja też potrafię. |
To rzuć domysł, dlaczego był utrzymywany jako współpracownik przez tyle lat. Wielu kiepskich agentów kończyło "karierę" po krótkim czasie, gdy ubecy stwierdzali, że nic z nich użytecznego nie wyciągną.
| PieciaM napisał: |
5. Nie ludzie są tak naprawdę od osądzania ludzi, lecz Bóg - On może przebaczyc - tak jak dziś powiedział prymas. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem" |
Rozumiem, że od zabójcy siedmiolatki z Wałbrzycha też ludzki sąd powinien się odczepić, bo tylko Bóg ma prawo go osądzić?
| PieciaM napisał: |
6. I teraz tak z życia: Dla ówczesnej władzy teczki IPN są dowodem głównym czy ktoś jest wielkim patriotą czy śmieciem, którego trzeba zgnoić. Co najgorsze - wyciągane są coraz to nowsze materiały, niby mające na celu "oczyszczenie państwa" - tymczasem nic nie wnoszą oprócz zniszczenia człowieka.
|
Z przymiotnikiem "ówczesny" chyba coś pokręciłeś, ale nieważne. Teczki IPN nie są dowodem na patriotyzm ani śmieciowość, tylko są dokumentem historycznym. Historycy badali akta hitlerowskie, badają też akta PRLowskie. Takie jest ich zajęcie. To, jak ludzie ocenią wynikające z tego informacje, to sprawa ludzi. Z tego co widzę, gdy ktoś się przyzna do współpracy z SB (Olechowski, ale i Łyżwiński) nic złego z tego akurat powodu mu się nie dzieje. Natomiast inną sprawą jest, gdy ktoś nie ma odwagi się sam przyznać. Wtedy sam się czyni krętaczem. Przynajmniej jeśli pcha się na eksponowane stanowisko.
| PieciaM napisał: |
Co mnie najbardziej irytuje: przecież owszem - człowiek popełnił błąd, ma wolę poprawy i chce wrócić na dobrą ścieżkę. Czemu nie można mu wybaczyć?! |
Wybaczyć można, ale czy to jest jednoznaczne z zaufaniem i powierzaniem wysokich stanowisk?
Czasem podaje się przykład św. Piotra i Pawła. Problem w tym, że Paweł po nawróceniu nie przyszedł do wspólnoty twierdząc, że w sumie jego przeszłość nie była taka zła, że należy mu się miłosierdzie, i że należy mu się stanowisko apostoła. On przyszedł w pokorze i oddał się do dyspozycji. Od początku wyraził skruchę i żal za przeszłość. Tymczasem Wielgus przez dziesiątki lat nie przyznawał się do ciemnych kart przeszłości i piął się w karierze. A kiedy pojawiły się świadectwa jego przeszłości, długo twierdził, że to nieprawda, aż gdy okazało się, że dowody są niezbite, sprawę zbagatelizował. Nie wycofał się, posunął się do kłamliwego podparcia autorytetem papieża, objął kanonicznie urząd i dopiero pod naciskiem Watykanu, wycofał się w ostatniej chwili. Gdzie tu skrucha? Gdzie przyznanie się do winy? Skoro sam Wielgus tak długo twierdził, że nic złego nie zrobił, to co było do wybaczania?
| PieciaM napisał: | | I tu panowie z IPN nie mogą zbyt wiele powiedzieć, bo są to młode szczyle po studiach, które nic nie wiedzą o SB i PRL. |
No tak, o bitwie pod Grunwaldem to tym bardziej nikt nie powinien się wypowiadać, bo kto pamięta, co wtedy się stało...
| PieciaM napisał: | | Jestem tylko ciekaw, czy gdyby jeden z drugim byli szykanowani, bici, ten podpis znaczyłby dla nich życie lub śmierć, to co by zrobili?! Tak jak teraz mafie robia - biorą rekę, wiertareczke i wiercą, jak nie podpiszesz. Nie podpiszesz?! Czy podpiszesz dopiero wtedy jak się wezmą za nogi? |
A kto takie rzeczy robił Wielgusowi? On sam twierdzi, że na niego krzyczano. Nie twierdzi, że stosowano jakąkolwiek przemoc. Okazuje się, że jego nie trzeba było łamać, on dał się kupić. Inni jakoś potrafili poświęcić karierę i wyjazdy zagraniczne w imię przyzwoitości i nie zostali skatowani (np. Macharski czy Glemp).
| PieciaM napisał: | | I proszę mi nie mówić, że abp Wielgus nie okazał skruchy |
Jego skrucha, mniejsza z tym, na ile szczera, pojawiła się nawet nie po tym, jak mu udowodniono grzechy, ale dopiero po tym, jak wymuszono na nim rezygnację. Trochę późno jak na szczerą skruchę.
| PieciaM napisał: | | podczas mszy świętej można było zobaczyć twarz pełną załamania wewnętrznego, można było zobaczyć łzy, |
A mógł tego wszystkiego uniknąć, gdyby pozostał biskupem płockim. Gdyby w swoim pędzie do kariery nie był tak arogancki. Mógł być spokojnym badaczem teologii zaszytym w bibliotece. Wtedy nikt by mu nie sprawiał tych "przykrości". Skoro jednak wiedząc o swojej przeszłości (a on wiedział o niej przecież zanim dowiedziała się o tym jakakolwiek gazeta!), nie czuł oporów przed karierą, to sam sobie zgotował ten los.
| PieciaM napisał: | | można było zobaczyć smutek i wielki ból oraz świadomość tego, co się zrobiło i chęć poprawy. |
Jak już pisałam, trudno wierzyć w szczerość po tak długim okresie arogancji i krętactwa.
| PieciaM napisał: |
To, że ani prymas ani arcybiskup nie powiedzieli oficjalnego "Przeprzaszam" nie oznacza, że kościól i abp Wielgus nie poczuwają się do winy - ta decyzja musi w nich dojrzeć. |
Dobrze więc, że będzie dojrzewać w ciszy i spokoju, a nie w gabinecie arcybiskupim.
| PieciaM napisał: | | Co do środowisk które to ujawiły to nie są to środowiska liberalne - "Gazeta Polska" to medium ściśle współpracujące z Radiem Maryja, |
"Gazeta Polska" ma z "Radiem Maryja" tyle wspólnego, co Partia Demokratyczna z Urbanem...
| PieciaM napisał: |
I w tym poście nie chodzi mi w głównej mierze o obronę kościoła, arcybiskupa tylko pokazanie co się robi w IPNie, z aktami i jak można na podstawie szczątkowych dowodów zniszczyć człowieka. |
Kluczową kwestią w tej sprawie jest odwracanie kota ogonem. Nikt nie fabrykuje dowodów, to Wielgus sam zaszkodził sobie najpierw idąc na współpracę z SB, a później wypierając się tego, jednocześnie pchając się na eksponowane stanowiska. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sty 08, 2007 8:59 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Kościół powinien być apolityczny i gromadzić ludzi, którzy chcą do niego należeć, a nie wpływać na decyzję polityków, którze rzutują na życie WSZYSTKICH obywateli.
|
Apolityczny Kościół, to słaby Kościół. W ogóle to uważam, że Kościół powinien być uzależniony od władz państwowych i zajmować się "wychowywaniem" niepokornych obywateli Najbardziej odpowiadałaby mi w Polsce taka współczesna wersja "józefinizmu". _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|