| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pon Sie 07, 2006 7:18 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | Paulina_Mercury napisał: | | Hoder napisał: | | Łosiu napisał: | Mam małe pytanko.
Jeżeli mamy boże narodzenie (Jezusa) to mamy już 2 Bogów, tego co go spłodził i ten co przyszedł na świat. Zatem mamy religię Poli a nie Monoteistyczną , a może to taki pół-bóg jak w mitologi.
Ojojoj ale się porobiło  |
pomijając fakt, że Bóg Ojciec, Duch Święty i Jezus tworzą jedność, to masz rację [/i] |
Podobno zrozumienie tejamnicy Trójcy Świętej przekracza możliwości rozumu, którym zostaliśmy obdarzeni. Nie da się więc tego pojąć racjonalnie. Albo się wierzy, albo nie.  |
taki cwancik
Poza tym wydaje mi się, że Jezus nie został spłodzony, tylko ktoś tchnął nowe życie w Mariję Magdalenę (she's crea... xDDD). Pomysł zaczerpnięty ze starożytnych mitologii.. |
Wg Ciebie Jezus jest synem Marii Magdaleny????Ciekawe ,bardzo ,ciekawe A i Maria ,nie Mairija ,jak już to Maryja.[/quote] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Sie 07, 2006 7:42 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sie 07, 2006 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | Mam małe pytanko.
Jeżeli mamy boże narodzenie (Jezusa) to mamy już 2 Bogów, tego co go spłodził i ten co przyszedł na świat. Zatem mamy religię Poli a nie Monoteistyczną , a może to taki pół-bóg jak w mitologi.
Ojojoj ale się porobiło  |
Zgadza się, ciężko to zrozumieć. Ale dogmat to coś co (jeśli się wierzy) trzeba przyjąć na wiarę, a nie wgłębiać się w to, bo w ten sposób rzeczywiście dojdziemy do absurdu. Dlatego uważam (tu przychylam się do zdania Pauliny), że człowiek jest zbyt słabą istotą by był w stanie pojąć dogmat Trójcy Św. Nawet największy teolog średniowiecza Św. Tomasz twierdził, że człowiek nie jest w stanie objąć rozumem tego dogmatu. Trzeba wierzyć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Św. to jeden Bóg, tyle, że w trzech osobach. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Trzeba wierzyć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Św. to jeden Bóg, tyle, że w trzech osobach. |
Tylko po co? Jeżeli będę wierzył po prostu w jednego Boga, a nie w jakieś dziwne kombinacje (może prawdziwe, a może nie - co za różnica, skoro pojąć ich się nie da) to będzie to jakaś różnica? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 9:30 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Gohan napisał: | | Trzeba wierzyć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Św. to jeden Bóg, tyle, że w trzech osobach. |
Tylko po co? Jeżeli będę wierzył po prostu w jednego Boga, a nie w jakieś dziwne kombinacje (może prawdziwe, a może nie - co za różnica, skoro pojąć ich się nie da) to będzie to jakaś różnica? |
Nie, ale skoro jesteś katolikiem, to masz obowiązek przyjąć wszystkie zasady tej wiary, łącznie z dogmatem Trójcy Św., no chyba, że jesteś antytrynitarzem. Też masz do tego prawo. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 4:46 pm Temat postu: |
|
|
Nie bardzo mozna byc chrzescijaninem, nie uznajac Jezusa za Boga, a On bedac na Ziemi modlil sie do Boga w Niebie, a odchodzac obiecal zeslac Pocieszyciela ludziom. Stad prosty wniosek o Trojcy. _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 5:24 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że podstawowym błędem popełnianym przez nas ludzi jest próba personifikacji Trójce Św. Rozpatrując tą kwestię w ten sposób, dojdziemy nieuchronnie do absurdu, a przecież Bóg, a więc i Jezus jest duchem. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 8:32 pm Temat postu: |
|
|
| Może to głupie co napiszę, ale zawsze mnie fascynowało to ,że życie Jezusa ,zmartwychwstanie , wniebowstąpienie,zesłanie Ducha Świętego,że to wszystko jest takie namacalne, da się umiejscowić w historii.To przecież fenomen ,,że wśród ludzi przebywał Syn Boży , a my tak często nie zachwycamy się tym ,to jest niezasłużenie tak oczywiste. Pomyślcie , przecież prawie dwa tysiące lat temu Bóg zesłał Ducha ,wcześniej go przecież nie było, tak samo z życiem Jezusa. O ile my jesteśmy bogatsi o to ,że wśród nas chodził Chrystus. Zawsze chciałem się przenieść w czasy przed Chrystusem ,zobaczyć jak to było kiedy nie było jeszcze Dobrej Nowiny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 9:38 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Nie bardzo mozna byc chrzescijaninem, nie uznajac Jezusa za Boga, a On bedac na Ziemi modlil sie do Boga w Niebie, a odchodzac obiecal zeslac Pocieszyciela ludziom. Stad prosty wniosek o Trojcy. |
Mocno zagmatwany ten prosty wniosek. ;P
| Gohan napisał: | | Myślę, że podstawowym błędem popełnianym przez nas ludzi jest próba personifikacji Trójce Św. Rozpatrując tą kwestię w ten sposób, dojdziemy nieuchronnie do absurdu, a przecież Bóg, a więc i Jezus jest duchem. |
Przecież personifikacja to uosobienie, a mówi się o Osobie Boskiej, więc gdzie ten błąd? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 7:01 pm Temat postu: |
|
|
Tymczasem w innym temacie
| Lipa napisał: | | Nie wierze w boga który jest miłosierny i kochający a dopuszcza do tego że na świecie jest tyle zła. Nie wierze w żadnego boga. Żaden nie zasługuje aby w niego wierzyć... |
| werty36 napisał: | Bóg się pisze z dużej litery. (aluzja do znajomości polskiego a nie religii).  |
Bóg wielką literą jest bogiem chrześcijan. Pojęcie słowa 'bóg' nie tyczy się przecież tylko Niego. Przez wieki ludzie wierzyli w wielu różnych bogów, ale tylko tego jednego zapisujemy wielką literą. Trudno abyś tak robił pisząc 'bóg' w znaczeniu Ozyrys, Apis, Zeus itp. Bóg chrześcijański nie ma tak jak tamci zmyślnego imienia pod którym się kryje, jest On Bogiem. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | Zawsze chciałem się przenieść w czasy przed Chrystusem ,zobaczyć jak to było kiedy nie było jeszcze Dobrej Nowiny. |
Przed Chrystusem - ludzie się zabijali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie się kochali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie handlowali, zarabiali pieniądze, inwestowali w przyszłość, martwili się o spadkobierców. Później też.
Tak wiem, jestem paskudnym cynikiem.
Tak samo można się spytać: jak ludzie żyli przed wprowadzeniem prawa wyborczego dla kobiet, przed zniesieniem poddaństwa, przed islamem, komunizmem, czy odkryciem okrągłości Ziemi. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 7:31 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Spike Edney jr napisał: | | Zawsze chciałem się przenieść w czasy przed Chrystusem ,zobaczyć jak to było kiedy nie było jeszcze Dobrej Nowiny. |
Przed Chrystusem - ludzie się zabijali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie się kochali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie handlowali, zarabiali pieniądze, inwestowali w przyszłość, martwili się o spadkobierców. Później też.
Tak wiem, jestem paskudnym cynikiem.
|
Raczej trzeźwo myślącym Jak Ja. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | Bóg wielką literą jest bogiem chrześcijan. Pojęcie słowa 'bóg' nie tyczy się przecież tylko Niego. Przez wieki ludzie wierzyli w wielu różnych bogów, ale tylko tego jednego zapisujemy wielką literą. Trudno abyś tak robił pisząc 'bóg' w znaczeniu Ozyrys, Apis, Zeus itp. Bóg chrześcijański nie ma tak jak tamci zmyślnego imienia pod którym się kryje, jest On Bogiem. |
Czyli mówiąc w skrócie Bóg piszemy wielką literą kiedy chodzi nam o Boga z religii monoteistycznej a z małej kiedy piszemy o bogach religii politeistycznych.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 8:24 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | Raczej trzeźwo myślącym Jak Ja. |
hehe...oczywiście u mnie to było prowokacyjne uproszczenie, bo powstanie chrześcijaństwa zmienilo w ludzkiej mentalności i wyobrażeniacb o świecie cholenie dużo...no, ale to raczej truizm  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 29, 2006 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | hehe...oczywiście u mnie to było prowokacyjne uproszczenie, bo powstanie chrześcijaństwa zmienilo w ludzkiej mentalności i wyobrażeniacb o świecie cholenie dużo...no, ale to raczej truizm  |
No fakt np: że nie ma już nic poza tym co już jest albo że na końcu świata jest przepaść  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 1:56 am Temat postu: |
|
|
Słusznie Kensington mi zwrócił uwagę, zatem wypowiem się tutaj.
Lipa, a może chodzi o to, że wszystkim tym ludziom, którzy giną w takich wielkich złach, teraz jest lepiej niż kiedykolwiek wcześniej? Ludzie mówią, że "on był przecież taki młody, wcale nie chciał umrzeć, więc jak Bóg mógł go zabrać do siebie?". To załóżmy, że dowiadujesz się przez telefon, że jest 50% zniżka na bilety do wesołego miasteczka. Przychodzisz na miejsce i okazuje się, że bilety są za darmo. Miłe, nie? Ktoś żył dobrze, cieszył się życiem, nie chciał umierać, ale teraz jest mu jeszcze lepiej. Ja tak sobie odpowiadam na takie pytania.
Wiem, że mój post brzmi bardzo fanatycznie, ale próbowałem przedstawić Lipie swój punkt widzenia jako osoba wierząca.
Aha, i trochę irytuje mnie to, że to wszystko wygląda tak, że niewierzący patrzy na wszystko racjonalnie, a wierzący wychodzi na naiwniaka... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 12:00 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Spike Edney jr napisał: | | Zawsze chciałem się przenieść w czasy przed Chrystusem ,zobaczyć jak to było kiedy nie było jeszcze Dobrej Nowiny. |
Przed Chrystusem - ludzie się zabijali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie się kochali. Później też.
Przed Chrystusem - ludzie handlowali, zarabiali pieniądze, inwestowali w przyszłość, martwili się o spadkobierców. Później też.
Tak wiem, jestem paskudnym cynikiem.
Tak samo można się spytać: jak ludzie żyli przed wprowadzeniem prawa wyborczego dla kobiet, przed zniesieniem poddaństwa, przed islamem, komunizmem, czy odkryciem okrągłości Ziemi. |
Zgadza się cynizm, ale bez zrozumienia tego o co mi chodziło. A rzecz w tym ,że chciałbym przenieść się w czasy Chrystusa ,żeby zobaczyć człowieka który tak jak nikt inny zmienił historię, żeby posłuchać jak naucza ,żeby zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie przebywał. Mówiąc krótko - osobiste dotknięcie tajemnicy. Nie zrozumiałeś mnie. Nie jesteś paskudnym cynikiem. Przykro mi, nie wyszło tym razem "błyszczenie". Wiem, jestem złośliwy:D .Dobra Nowina to nauczanie Chrystusa ,które zmieniło oblicze Ziemi na zawsze. Nie chodziło mi o niezmienną naturę człówieka.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | A rzecz w tym ,że chciałbym przenieść się w czasy Chrystusa ,żeby zobaczyć człowieka który tak jak nikt inny zmienił historię, żeby posłuchać jak naucza ,żeby zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie przebywał. Mówiąc krótko - osobiste dotknięcie tajemnicy. |
Rozumiem to. Ale jednocześnie... nie obawiasz się, że byś w to wszystko po prostu nie uwierzył? Cieśla - Bóg... Kolejny prorok i jakieś cuda... A czasy są zawsze cyniczne ("Czas jest zawsze przejściowy, a chaos jest w nas" - jak śpiewał Jacek Kaczmarski). Innymi słowy - być "tam", "wtedy" wydaje się być darem. Ale, jak każdy dar - jest on jednocześnie wymogiem. I - paradoksalnie - niekoniecznie musiałby on ułatwiać wiarę... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 1:24 pm Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: | | Spike Edney jr napisał: | | A rzecz w tym ,że chciałbym przenieść się w czasy Chrystusa ,żeby zobaczyć człowieka który tak jak nikt inny zmienił historię, żeby posłuchać jak naucza ,żeby zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie przebywał. Mówiąc krótko - osobiste dotknięcie tajemnicy. |
Rozumiem to. Ale jednocześnie... nie obawiasz się, że byś w to wszystko po prostu nie uwierzył? Cieśla - Bóg... Kolejny prorok i jakieś cuda... A czasy są zawsze cyniczne ("Czas jest zawsze przejściowy, a chaos jest w nas" - jak śpiewał Jacek Kaczmarski). Innymi słowy - być "tam", "wtedy" wydaje się być darem. Ale, jak każdy dar - jest on jednocześnie wymogiem. I - paradoksalnie - niekoniecznie musiałby on ułatwiać wiarę... |
Nawet powiem więcej - bardzo małe byłoby prawdopodobieństwo, że w ogóle usłyszałbyś, o kimś takim, jak Jezus Chrystus. Nie było wtedy serwisów informacyjnych, dzięki którym każdy mógł wiedzieć o wszystkim, co działo się na śiwecie. A nawet jeśli - że nie pomyślałbyś sobie, że to jeszcze jeden sekciarz, których w Palestynie wówczas nie brakowało.
Ale - też bym chciał wtedy żyć i zobaczyć to wszystko na własne oczy. Coś z Tomasza w sobie mam.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 2:05 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Słusznie Kensington mi zwrócił uwagę, zatem wypowiem się tutaj.
Lipa, a może chodzi o to, że wszystkim tym ludziom, którzy giną w takich wielkich złach, teraz jest lepiej niż kiedykolwiek wcześniej? Ludzie mówią, że "on był przecież taki młody, wcale nie chciał umrzeć, więc jak Bóg mógł go zabrać do siebie?". To załóżmy, że dowiadujesz się przez telefon, że jest 50% zniżka na bilety do wesołego miasteczka. Przychodzisz na miejsce i okazuje się, że bilety są za darmo. Miłe, nie? Ktoś żył dobrze, cieszył się życiem, nie chciał umierać, ale teraz jest mu jeszcze lepiej. Ja tak sobie odpowiadam na takie pytania.
Wiem, że mój post brzmi bardzo fanatycznie, ale próbowałem przedstawić Lipie swój punkt widzenia jako osoba wierząca.
Aha, i trochę irytuje mnie to, że to wszystko wygląda tak, że niewierzący patrzy na wszystko racjonalnie, a wierzący wychodzi na naiwniaka... |
Ciekawy punkt widzenia Misiu - nigdy tak nie myślałem - podoba mi się.
A co do Le_mmora - tak - ludzie robili te same rzeczy, co dzisiaj, ale nie patrz ogólnie. Zobacz to przez pryzmat życia konkretnych ludzi jak przez wiarę może się zmienić życie jednego człowieka. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| Jeżeli ludzie umierają to nie znaczy że dzieje się to za sprawą Boga. Ja w Boga nie wierze. Jestem osobą nie wierzącą. Jeśli widze że pewna osoba jest zabijana przez inną to nie dopatruje się w tym niczego wyjątkowego. My, ludzie jesteśmy w gruncie rzeczy tylko zwierzętami, które mają pewne pragnienia. Od zwierząt różnimy się tym, że możemy dochodzić do tego przestrzegając zasad moralnych. Winą za cierpienie ludzkości możemy obarczyć tylko siebie, ludzi którzy nieubłaganie zmierzają ku zagładzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | | Jeżeli ludzie umierają to nie znaczy że dzieje się to za sprawą Boga. Ja w Boga nie wierze. Jestem osobą nie wierzącą. Jeśli widze że pewna osoba jest zabijana przez inną to nie dopatruje się w tym niczego wyjątkowego. My, ludzie jesteśmy w gruncie rzeczy tylko zwierzętami, które mają pewne pragnienia. Od zwierząt różnimy się tym, że możemy dochodzić do tego przestrzegając zasad moralnych. Winą za cierpienie ludzkości możemy obarczyć tylko siebie, ludzi którzy nieubłaganie zmierzają ku zagładzie. |
Dokładnie, jeżeli ktoś się zastrzeli robi to z własnej woli a nie z woli boga przecierz tylko my decydujemy o swoim życiu. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Osoba wierząca stwierdzi inaczej. W tym przypadku mówimy akurat o wypadkach, a nie typowo ludzkich czynach. Wypadkach, takich jak katastrofa samolotu, takich, jaki miał miejsce jakiś czas temu w Chorzowie (już sam nie wiem czy to był Chorzów, czy Katowice...). Takie sytuacje to zupełnie inna bajka. Niby zawsze można powiedzieć, że winny jest człowiek, bo nie dopatrzono się jakiejś usterki czy coś w tym stylu, ale zawsze będziemy popełniać takie błędy - może częściej, może rzadziej. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:30 pm Temat postu: |
|
|
| Oczywiście ale czemu dopatrywać się w tym boskiej ingerencji?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:35 pm Temat postu: |
|
|
Ludzie wierzą w to, że Bóg 'steruje' światem. Jestem wierzący, jednak nie we wszystkim widzę ingerencję Boga. Ale jeśli dzieje się coś takiego jak 11 września 2001 r., na tak ogromną skalę, na tyle ofiar, to myślę, że Bóg coś musi mieć z tym wspólnego. Natomiast obarczanie Go winą za to, że "w domu jest zimno, bo węgla zabrakło", uważam za przesadę. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:41 pm Temat postu: |
|
|
| losiu napisał: | | tylko my decydujemy o swoim życiu. |
to oczywiste. lecz np ja, jako osoba wierzaca, ufam, ze o wszystkim decyduje bog, bo to on kieruje nami. Wierze w boska ingerencje i w to, ze wszystko jest z groy zapisane, i on zna nasze zamiary, poniewaz sam nas stworzyl. moge przytoczyc taki cytat z pisma swietego : " w bozych planach boskiej opatrznosci nie istnieja proste zbiegi okolicznosci "
co do tego, o czym pisal werty : rzeczywiscie , ludzie sami wybiraja droge zla. moim zdaniem, zaden czlowiek nie rodzi sie zly - zostal przeciez stworzony na podobienstwo boga. _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Owca

Dołączył: 18 Lis 2003 Posty: 249
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:49 pm Temat postu: |
|
|
| tyna napisał: | | moim zdaniem, zaden czlowiek nie rodzi sie zly |
dokładnie: człowiek nie rodzi się zły - ma za to wolna wolę i może wybrać między dobrem a złem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 3:52 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | Zgadza się cynizm, ale bez zrozumienia tego o co mi chodziło. A rzecz w tym ,że chciałbym przenieść się w czasy Chrystusa ,żeby zobaczyć człowieka który tak jak nikt inny zmienił historię, żeby posłuchać jak naucza ,żeby zobaczyć te wszystkie miejsca, gdzie przebywał. Mówiąc krótko - osobiste dotknięcie tajemnicy. Nie zrozumiałeś mnie. Nie jesteś paskudnym cynikiem. Przykro mi, nie wyszło tym razem "błyszczenie". Wiem, jestem złośliwy:D .Dobra Nowina to nauczanie Chrystusa ,które zmieniło oblicze Ziemi na zawsze. Nie chodziło mi o niezmienną naturę człówieka.  |
A może być tak łaskawie, zamiast gadać bzdury przeczytał mojego następnego posta, że to było zwykłe prowokacyjne uproszczenie? Wiesz dobrze, że na tym forum zawsze występowałem przeciwko niepotrzebnym uproszczeniom i schematom...to co napisałem tutaj mialo Cię tylko rozsierdzić...co mi się właściwie udało, ale nie w dokładnie taki sposób, jaki chciałem.
Przy okazji powraca tutaj wielkie pytanie o to, czy jednostka jest w stanie zmienić historię. W tym kontekście - czy indywidualna charyzma Jezusa zdałaby się na coś, gdyby w tym samym okresie nie panowala dość duża tolerancja religijna w Cesarstwie (prześladowania w istocie nigdy nie były tak tragiczne jak wmawia nam to "Quo Vadis"), gdyby nie działalność szeregu popularyzatorów np.: Pawła z Tarsu, gdyby nie coraz większa słabość tradycyjnych wierzeń rzymskich, gdyby nie kryzys Imperium w III w n.e.... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 18, 2006 12:11 am Temat postu: |
|
|
| Lasha, w wątku "Sąsiedzi", napisał: | Gdyby to była prawda, nie mielibyśmy takiej masy rozwodów kościelnych, jak również ślubów. A dziś nierzadko do ślubu kościelnego maszerują pary, które na mszy nie były latami. Wręcz kiedyś sama usłyszałam na ślubie kościelnym pytanie ksiedza skierowane do młodych: "czy wy w ogóle jesteście wierzący". Bo choć miejscowośc mała i kościół jeden, ani ona ani on od chrztu tam nie zaglądali.
Gdyby to była prawda to ludzie by chodzili na nauki małżeńskie tak jak wymaga tego od nich Kościół, a nie szukali ofert gdzie to można opędzić w jeden weekend, bo im czasu na pierdoły szkoda. |
Przykłady prawdziwe, ale nie wydaje mi się, by były one przejawem 'popisywania się'. Czym i przed kim? To tak, jakby mówić, że rodzina ateistów popisuje się, bo obchodzi święta Bożego Narodzenia... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Gru 18, 2006 12:15 am Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|