| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Cze 26, 2011 1:41 pm Temat postu: |
|
|
Urszula Ługowska, August Grabski - "Trockizm. Doktryna i ruch polityczny"
Wspaniała saga fantasy _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Cze 26, 2011 5:39 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
Jarosław Grzędowicz - cykl Pan Lodowego Ogrodu
Najinteligentniej napisana książka jaką udało mi się do tej pory przeczytać. Facet tak wspaniale się bawi tymi wszystkimi ideami, słownictwem. Bardzo wiele zapożyczeń i odnośników do szeroko pojętej kultury. Dodatkowo co wydaje się być niemożliwe. Obok tego inteligentnego stylu pisania - książkę czyta się w sposób niemożliwie przyjemny i swobodny. Nie zauważa się upływu stron. Początek ciężki - ale to jest kwestia pierwszych 50 może 80 stron. Później sama niespotykana i na naprawdę wysokim poziomie rozrywka. |
Sam Grzędowicz też równy gość
Mam egzemplarz z podpisem i jestem z tego dumny! _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Cze 26, 2011 5:40 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Mam egzemplarz z podpisem i jestem z tego dumny! |
A czytałeś? I jak? _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Cze 26, 2011 9:44 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | BeBe napisał: |
Mam egzemplarz z podpisem i jestem z tego dumny! |
A czytałeś? I jak? |
Czytałeś. No cóż, czytałem tylko pierwszy tom, na następne mnie na razie nie stać i szczerze mówiąc ze wszystkich autorów Fabrykowych pan Grzędowicz prezentuje najlepszy poziom. Nie wypowiadam się o Pilipiuku (nawet Grzędowicz się z niego śmiał) Komudę po prostu trzeba lubić (ja np. uwielbiam ) natomiast Grzędowicz dla mnie to ten sam poziom co Dukaj. Do Huberatha mu daleko, ale i Huberath to jest geniusz i jest jedyny w swoim rodzaju. Natomiast wśród innych fantastów - jego książki są najlepsze. Przemyślane, niebanalne, postaci są genialne, sceneria - mroczna i apokaliptyczna, ale nie nudna, jak to zwykle bywa w prozie steam punkowej. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
katebusz

Dołączył: 23 Paź 2010 Posty: 161 Skąd: centrum
|
Wysłany: Pon Cze 27, 2011 12:44 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: |
Jarosław Grzędowicz - cykl Pan Lodowego Ogrodu
Najinteligentniej napisana książka jaką udało mi się do tej pory przeczytać. Facet tak wspaniale się bawi tymi wszystkimi ideami, słownictwem. Bardzo wiele zapożyczeń i odnośników do szeroko pojętej kultury. Dodatkowo co wydaje się być niemożliwe. Obok tego inteligentnego stylu pisania - książkę czyta się w sposób niemożliwie przyjemny i swobodny. Nie zauważa się upływu stron. Początek ciężki - ale to jest kwestia pierwszych 50 może 80 stron. Później sama niespotykana i na naprawdę wysokim poziomie rozrywka. |
Bardzo dobra rzecz , chociaż w trzecim tomie styl pisania zrobił się u JG odrobinę toporny i rozlazły. Muszę chyba jeszcze raz do całości przysiąść, bo jak przeczytam może trójeczkę inaczej odbiorę. Oby
Jak ktoś nie czytał "Zakonu Krańca Świata" niejakiej małżowiny pana Grzędowicza, czyli M.L.Kossakowskiej, to polecam - podobieństwo postaci głównych bohaterów w obu cyklach zadziwiająco zbieżne (ściągali od siebie w czasie pisania? ) IMO pozycja lepsza od PLO, ale baby się na fantastyce ponoć słabo znają  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Cze 28, 2011 5:40 pm Temat postu: |
|
|
A ja dziś wreszcie przeczytałam ,, Skazani na Shawshank" Kinga. Dziwnie czytać książkę po obejrzeniu filmu, no ale wyboru nie miałam. Generalnie po raz pierwszy chyba jestem bliska stwierdzenia że film mi się bardziej podobał niż książka...Nie wiem dlaczego, może gdybym to najpierw sięgnęła po książkę to byłoby odwrotnie. W ogóle byłam w szoku że książka jest tak krótka...spodziewałam się że zostanie w niej wszystko przedstawione szczegółowo wraz z opisami postaci itd. Chociaż książka wyjaśnia np dlaczego Red w ogóle został skazany itd to mam wrażenie że w filmie bardziej skupiono się na głębszej analizie bohaterów ( przykład tego bibliotekarza, który w książce jest tylko wspomniany, w filmie zrobiono z niego dość ważną postać).
W filmie zostało to wszystko trochę ukoloryzowane, ubarwione, kilka wątków inaczej przedstawiono niż w książce, ale jednak sposób przekazu tej konkretnie historii za pomocą filmu bardziej do mnie trafił
Teraz czytam ,, Miłość w Toskanii"  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2011 1:42 pm Temat postu: |
|
|
Język i społeczeństwo - z racji przyjemnościowo-zawodowych.
Dolina Muminków w listopadzie - z racji jesiennych.
Znajomy kiedyś dobrze podsumował tę część: niby nic się tu nie dzieje, ciągle się tylko na coś czeka, robi przy okazji, a pod koniec sie okazuje, że właśnie to było najważniejsze.
Podczas krótkiej, gwałtownej burzy Mimbla cała się naelektryzowała. Iskry sypały się z jej włosów, każda najmniejsza odrobina puszku na rękach i nogach nastroszyła się i drżała.
Jestem teraz naładowana drapieżnością - myślała. - Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na co się ma ochotę.
Zwinęła się w kłębek na puchowej kołdrze, czując się jak mały, kulisty piorun, jak ognista kula. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 5:29 pm Temat postu: |
|
|
Sprawiedliwość Owiec i Triumf Owiec - Leonie Swann
Lekkie i przyjemne książki z nutką dreszczyku, horroru i mitów. Autorka bawi się w filozofowanie ukryte w głowach owiec, patrzy na Nasz świat ich oczyma, przy okazji okrasza to subtelnym humorem. Odnajdujemy tam nawiązania do klasyków literatury od Christie, powieści o wilołakach, mitologii po Homera.
Mnie książki wciągnęły i wprawiły w zadumę, czy wszystko co robimy ma sens?! _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Najlepsze książki o tematyce wojennej jakie byście polecili. Najlepiej o drugiej wojnie światowej, choć niekoniecznie. Choćby jeden czy dwa tytuły niech ktoś rzuci bo bardzo mi to potrzebne. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 8:40 pm Temat postu: |
|
|
zalezy czy potrzebne ci do czytania czy do wykorzystania gdzies po prostu. teraz czytam 'księżyc w dźungli" francisa clifforda. tematyka jak najbardziej wojenna, wiec jesli masz to gdzies wykorzystac, to sie nada, ale jesli do czytania dla przyjemnosci to tak sobie, bo książka mnie nie zachwycila jakos bardzo. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 8:47 pm Temat postu: |
|
|
do wykorzystania na maturę, z tym, że nie moją, kumpel stwierdził, że ma być ciekawa bo 'nudziarstw lekturowych ze szkoły' nie będzie czytał Cienką Czerwoną Linię już wybrał, coś ambitnego, ale do czytania i do wykorzystania jako tako. Z tego co wiem ma coś o tym jak ludzie przeżywali wojnę. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 8:54 pm Temat postu: |
|
|
no to ksiezyc w dzungli jest o jakiejs akcji amerykanców z wysadzeniem mostu w trakcie wojny na terenie żółtkowym. dosc takie hmm obrazowe. bym powiedzial. w tle ksiądz i zakonnica z ameryki czy tam uk (nie pamietam), ktorzy prowadza parafie w żółtkowej wiosce na terenie dzialan wojennych i pomagają dowodcy amerykanców itd. byc moze by mu sie nadalo, jak nie znajdzie innych. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 9:28 pm Temat postu: |
|
|
| Może nie jest to ambitna pozycja, ale w sumie polecam: Przez Piekło Dla Hitlera. Wojna na froncie rosyjskim widziana z perspektywy żołnierza Wehrmachtu, który na początku gorąco wspiera Hitlera, by na samym końcu zwątpić w słuszność tego, co robi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 10:03 pm Temat postu: |
|
|
Gdzie Karpat Progi - może być ciężko dostać bo jest to książka dość stricte opisująca losy partyzantki na terenach podkarpacia i generalnie opisująca przygotowania do akcji Burza.
podobnie
"10" w akcji - która to opisuje już właściwie tylko tereny dębickie i ich zmagania z okupantem. Bardzo życiowo napisana książka.
Może też podpadnie z tym, że o wojnie domowej w Hiszpanii
Komu bije dzwon - Hemingwaya... bardzo dobra książka. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 11:28 pm Temat postu: |
|
|
| Jeśli chodzi o książki to zgłębiam ostatnio lyteraturę (bom człek yntelygentny) rasyjskiego mistrza Dostojewskiego - po miażdżąceju przejażdżce z Mistrzem i jego druhną Małgorzatą teraz czas na Biednych Ludzi i Gracza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 29, 2011 5:36 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze apropo wojny do matury to parę znaczących pozycji:
Tadeusz Borowski: "Pożegnanie z Marią" jak i też inne jego opowiadania.
Erich Maria Remarque: "Na zachodzie bez zmian"
z takich bardziej reportażowych to Arkady Fiedler "Dywizjon 303".
Pomijam historyczne powieści typu Suworow czy wojenno-sensacyjne typu Jack Higgins i inni bo chyba nie o to Ci chodzi. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Lis 29, 2011 9:29 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki wszystkim za pomoc! Podobno się przydała mocno. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Lis 29, 2011 9:32 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | Dzięki wszystkim za pomoc! Podobno się przydała mocno. |
Z czystej ciekawości. Co się przydało i zostało/zostanie wykorzystane? _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Sty 27, 2012 2:06 pm Temat postu: |
|
|
Państwo wybaczą małą autoreklamę. Zapraszam warszawiaków - spotkanie wokół czegoś, czemu poświęciłem ostatnie pół roku swego życia.
 _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: | Zapraszam warszawiaków - spotkanie wokół czegoś, czemu poświęciłem ostatnie pół roku swego życia.
|
I dlaczegóż, Forumie, nie przychodzisz, kiedy można redaktora lemura w swetrze i hipsterskich okularach:)) obejrzeć jako Autora Wygłaszającego Mowę przed Najderami i innymi tuzami? To trochę smutne jest, gdy wokół niemalże wyłącznie starsze pokolenie, którego reprezentant opowiada mi w ciągu 10 minut pół swojego życia, z nadzieją, że w Domu Spotkań z Historią jeszcze się zjawię. I kojarzy mi się z rozczarowaniem innego autora, tym razem obrazków związanych z ACTA, które linkowane były w stosownym wątku, który wyrażał gorzkie przemyślenia nt. słabej frekwencji na demonstracji anty-ACTA, na co dostał odpowiedź, że "w końcu to internauci, a nie polarnicy".
Byłam dziś polarniczką i nie żałuję. Lubię zjawić się na mądrym spotkaniu zupełnie niezwiązanym z rzeczami, którymi się zajmuję. Zwłaszcza, że samej było mi miło, gdy na mojej obronie dr zjawili się ludzie zupełnie niezwiązani z moją dyscypliną (co więcej - rozumiejący z całości imprezy jedynie kilka wyrazów chyba). Musiałam wyjść przed zakończeniem, ale utkwiło mi parę myśli: co by ludzie powiedzieli, gdyby umieli mówić; to, o czym wspomniał Roszkowski, a co i mnie zaczęło kołatać się gdzieś: o różnicy między "ludem" a "inteligencją" w kontekście myśli niepodległościowej. I ciekawa uwaga z sali, dotycząca sposobów badania tego "ludu" właśnie. Oraz błąd młodości, polegający na niewysłuchaniu dziadków. To ostatnie dość mocno przedyskutowaliśmy potem z mężem lily przy winie, to bardzo prawdziwe jest i bolesne. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lut 05, 2012 4:33 pm Temat postu: |
|
|
Dom Żółwia. Zanzibar - Małgorzata Szejnert
Moja książka pierwsza podróżnicza, bo Kapuścińskiego nie czytałam a ni innych książek... Po książkę sięgnęłam, bo szukam ciekawych lektur z innej działki, dobrze była oceniana no i miejsce. Książka opisuje losy wyspy na przekroju prawie 200 lat, losy Sułtanów, niewolnictwo, rewolucje i obecne zmiany na wyspie. Dla mnie była to lektura wciągająca, bo pisana przez Polkę, więc o polskich koneksjach z tą wyspą miło się czyta np. o Sienkiewiczu. Jakieś 3 str. są poświęcone śladom Freddiego na wyspie, ale należy to traktować jako ciekawostkę niż coś mega atrakcyjnego do zwiedzania. Niestety z książki wyłania się obraz nędzy, zniszczenia i globalizacji tego świata. Piękne widoki zasłaniają nowoczesne hotele dla masowego turysty....
Ogólnie czytając bio Fredka inaczej sobie wyobrażałam kulturę tej wyspy.... więc chyba warto poznać przynajmniej na kartach książki jak wyglądało życie na tej wyspie w czasach kiedy żyła tam rodzina Fredka.
 _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Adzio

Dołączył: 27 Lip 2011 Posty: 44 Skąd: Łomża
|
Wysłany: Czw Lut 09, 2012 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Czasami zdarza mi się czytać fragmenty książek Normana Vincenta Peale'a oraz Josepha Murphy'ego. Lubię czytać tego typu książki, ponieważ motywują mnie do działania, dają niezbędny obiektywizm, pozwalają spojrzeć na kilka aspektów z innej perspektywy. Poza tym, bazują na poznawaniu psychiki człowieka.
A tak to ostatnio kończę czytanie ,,Freddie Mercury: Biografia definitywna'' autorstwa Lesley-Ann Jones, zresztą pewnie większość forumowiczów czytała tę książkę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lut 10, 2012 7:38 am Temat postu: |
|
|
Ostatnie trzy tygodnie to:
Piramidy, Prachetta - dość popularne i uważane za jedne z najlepszych ale mi jakoś aż tak nie podeszło. Może za dużo Prachetta, wszak Straż! Straż! czy Ostatni Kontynent to dalej moje ulubione książki po tej lekturze. Choć parę momentów dość niezłych. Szczególnie motyw z wielbłądami jako matematykami i marsz wszystkich faraonów. Ale jak na tak zachwalaną to srodze się zawiodłem
Kapuściński: Nie ogarniam Świata, pary Brunetko-Breś - zapis siedmiu rozmów z mistrzem tejże pary dziennikarskiej. Początkowe dwie bardzo mi się spodobały, mistrz opisywał wtedy życie postkomunistycznych republik radzieckich jaki to na czym zjadł zęby czyli Afrykę. Potem jednak zbyt wiele filozofii na temat tego jak ma ten świat teraźniejszy wyglądać i tym podobne. Choć parę spostrzeżeń na temat m.in terroryzmu wydaje się być trafnymi. Całość okraszona kalendarium życiowe Kapuścińskiego.
Młot Bogów - Saga Led Zeppelin, Davisa - czyli absolutnie najlepsza biografia artysty jaką dane mi było czytać. Czy to przez fakt, że dotyczyła prawdopodobnie największego dinozaura rocka? Być może, sam fakt, że zespół ostro potępił autora po wydaniu pierwszej wersji (na początku lat 80 już) daje do myślenia. Generalnie wszelkie pierdoły o Led Zeppelin bez cenzury, bez zbędnego rozpisywania się nad wielkością utworów czy płyt. Minus, że kończy się po 94 roku i Unleeded.
Rok Wilkołaka, Kinga - ot krótkie opowiadanie nawet, bo liczące ledwo 100 stron, takie na raz. Generalnie utwierdzam się w przekonaniu, że horrory mnie raczej w wersji książkowej bawią i wole Kinga gdy piszę zwykłą prozę okraszoną elementami takiego właśnie strachu. Bo po za tym robi się zbyt fantastycznie.
Teraz w ruch pójdzie Puzo z Mroczną Areną albo RockMann w zależności od chęci...
Generalnie widzę swój postęp w trzy tygodnie łyknąłem parę książek gdzie przez poprzednie dwa miesiące walczyłem z dwiema. Choć Pięć lat kacetu, Grzesiuka łyknąłem na raz i bez popity (cudowna książka moltobene, prosty język w mordowni jaką były obozy koncentracyjne i choć wiele się powtarza tam, bo jednak dużo się w takim obozie pewnie nie działo, czyta się z niecierpliwieniem do ostatniej strony) to jednak Szkieletową Załogę, Kinga męczyłem dość długo właśnie przez przeplatanie opowiadań stricte horrowych z opowiadaniamy z elementami horroru. Mam nadzieję, że znów po wielkim apetytem na książki znów nie upadnie moja euforia... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 2:36 pm Temat postu: |
|
|
Ej polećcie mi jakiegoś 'Dark Side'a' wśród książek, tak żebym w końcu się zabrał porządnie za regularne czytanie. Coś napisane w miarę nowoczesnym językiem, ale ambitne i zmuszające do refleksji. Prachett to wiem. Generalnie coś czego jeszcze nie było w kinie przy okazji. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 4:47 pm Temat postu: |
|
|
Xavi a jaki gatunek? Dość dużo czytam ale nie wiem jaki gatunek by Cię interesował  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | Ej polećcie mi jakiegoś 'Dark Side'a' wśród książek, tak żebym w końcu się zabrał porządnie za regularne czytanie. Coś napisane w miarę nowoczesnym językiem, ale ambitne i zmuszające do refleksji. Prachett to wiem. Generalnie coś czego jeszcze nie było w kinie przy okazji. |
Wiedźmińska saga? _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 4:54 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | Xavi a jaki gatunek? Dość dużo czytam ale nie wiem jaki gatunek by Cię interesował  |
A wszystko byle genialne i zapierające dech, generalnie jakby to było filozoficzne to bym się nie obraził
Oberst - to już zapisałem, robię sobię małą listę na podstawie tego co napisane tu i ówdzie
- Prachett (priorytet)
- Palahniuk (z tym, że nie wiem czy Fight Club bo już znam fabułę z filmu, zapisałem sobie 'Choke' chociażby, tu Fenderek ma pole do popisu)
- Sapkowski ('Wiedźmin', 'Opowiadania')
- Nietche ('to rzekł Zaratustra')
- Heller ('Paragraf 22')
... robi dalej i aktualizuje. Nie znam się i rozrzut pewnie jest duży. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 5:02 pm Temat postu: |
|
|
Harry Potter ( pół żartem, pół serio ;p )
Zastanowię się i coś polecę od siebie. Ostatnio dość dużo czytałam wszelakich pamiętników obozowiczów z II wojny światowej, o samej wojnie kilka książek, więc w dość wąskim przedziale się ostatnio obracam. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 5:06 pm Temat postu: |
|
|
nie wiem czy Sapkowski to 'Dark Side zmuszające do refleksji' , ale jeżeli ci się Wiedźmund spodoba to ogarnij Trylogię Husycką chyba jeszcze fajniejsze.
a jeszcze z kręgów fantasy jako że fapujesz do Good, Bad i Ugly to Mroczną Wieżę Kinga. Tajemniczość Lostów + klimat Leone + Clint jako główny bohater + King = best ever. choć oczywiście to też żadne filozofy wielkie nie są i raczej nie ma tam refleksji i mądrości życiowych tylko czysty fun i klimat. Więc nie wiem czy tego szukasz
o i Bastion od Kinga jeszcze.
Palahniuka też kiedyś chciałem ale u mnie był chyba tylko Fight Club. Z resztą nie wiem czy coś innego od niego przetłumaczono w ogóle ;d.
ale ja czytam książkę raz na 10 lat gdy wyjeżdżam na wieś i pada telewizor i jestem skazany na czytanie. więc może się mnie nie słuchaj lepiej. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Pon Kwi 23, 2012 5:21 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|