| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Sie 06, 2006 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| Polecam książkę M. Choromańskiego "Zazdrość i medycyna", naprawdę wciągająca rzecz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Floydek
Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 23
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 11:02 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio przerabiałem:
- "Pamięć i Tożsamość" Ojca Świętego Jana Pawła II (po raz czwarty z kolei, po to, aby jeszcze głębiej zrozumieć papieskie przesłanie)
- "Tryptyk Rzymski" również Jana Pawła II - medytacje nad Księgą Rodzaju
- "Buszujący w Zbożu" J.D. Salinger - świetna powieść o zbuntowanym młodzieńcu
- "Pielgrzym" Paulo Coehlo
A tak w ogóle to WITAM WAS WSZYSTKICH!!! _________________ ... the ringing of the Division Bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 11:37 pm Temat postu: |
|
|
"Buszujacy w zbozu" to naprawde kapitalna ksiazka. Czytalem ja kilka lat temu i wywarla na mnie nisamowite wrazenie.
Polecam! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | "Buszujacy w zbozu" to naprawde kapitalna ksiazka. Czytalem ja kilka lat temu i wywarla na mnie nisamowite wrazenie.
Polecam! |
a mieliście po niej ochotę zabić kogoś sławnego  _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Floydek
Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 23
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | "Buszujacy w zbozu" to naprawde kapitalna ksiazka. Czytalem ja kilka lat temu i wywarla na mnie nisamowite wrazenie.
Polecam! |
Taaaak Zgadzam się! I pomyśleć, że amerykańska młodzież w szkołach średnich buntuje się kiedy nauczyciele karzą im tę książkę przeczytać jako lekturę. Moja siostra mi mówiła, że od tego roku w gimnazjum ma to być lektura obowiązkowa. Fajnie mają! Szkoda, że ja jej nie miałem ! _________________ ... the ringing of the Division Bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Polskie lektury szkolne koncza sie na latach 60-tych, moze 70-tych XX wieku, co wedlug mnie jest skandalem. I oni to nazywaja czasy wspolczesne!
A i nawet w tych latach nie ma takich lektur jak chociazby "Ptasiek" Whartona czy "Buszujacy w zbozu"... Nic dziwnego ze czytelnictwo w Polsce stoi na drastycznie niskim poziomie.
Jak sie komus powie slowo ksiazka to pierwsze skojarzenie to zazwyczaj jakis szajs typu "Nad Niemnem"... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 12:40 am Temat postu: |
|
|
| Hoder napisał: | | Mattey napisał: | "Buszujacy w zbozu" to naprawde kapitalna ksiazka. Czytalem ja kilka lat temu i wywarla na mnie nisamowite wrazenie.
Polecam! |
a mieliście po niej ochotę zabić kogoś sławnego  |
Nie, wszyscy czujemy, że zostawilibyśmy Lennona w spokoju.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 2:02 am Temat postu: |
|
|
Ja myśle ze to raczej przypadek ze Cha.... ON mial przy sobie te ksiazke, akurat wtedy, czytalem kilka rodziałów [na polskim] i bardzo mi sie podoba, moze zagłebie sie dalej  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Sie 09, 2006 8:02 am Temat postu: |
|
|
Z liryki to moim ulubionym poetą jest Stanisław Grochowiak, uwielbiam wszystko co napisał. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 8:42 am Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 10:08 am Temat postu: |
|
|
"Maly Ksiaze"? Nie lubie. Sorry, ale po co powazna ksiazke pisac w tak infantylny sposob? Lubie eksperymenty, ale nie w takiej formie. Zwolennicy takiego sposobu pisania argumentuja, ze "moga to czytac nawet male dzieci" - moga tez czytac etykiety z proszkow do prania, tyle ze nic z tego nie zrozumieja.
Idealnym przykladem ksiazki dla kazdego sa "Muminki", tyle tylko ze byly one pisane z zupelnie innej strony - z zalozenia jako ksiazka dla dzieci, jednak przy uwazniejszym czytaniu mozna dotrzec do ciekawych metafor. Polecam przede wszystkim "Listopad w Dolinie Muminkow", pod wzgledem klimatu najbardziej ponura, przytlaczajaca ksiazke o Muminkach.
No i ta postac Buki... Czy jakiemukolwiek autorowi keidykolwiek udalo sie zbudowac tak przerazajaca postac przy uzyciu tak oszczednych srodkow? _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 10:37 am Temat postu: |
|
|
| McBurak napisał: | | "Maly Ksiaze"? Nie lubie. Sorry, ale po co powazna ksiazke pisac w tak infantylny sposob? |
Kiedyś miałam podobne zdanie. Nadal "Mały książę" nie wzbudza we mnie wyjątkowego zachwytu, ALE w tej prostocie jest jednak wielka siła, którą czasami docenia się po latach...
| McBurak napisał: | | Polecam przede wszystkim "Listopad w Dolinie Muminkow", pod wzgledem klimatu najbardziej ponura, przytlaczajaca ksiazke o Muminkach. |
A tutaj zgadzam się CAŁKOWICIE! Choć moją ulubioną jest chyba jednak "Tatuś Muminka i morze". Ponura książka o kryzysie i samotności. Właściwie nie nazwałabym jej nawet książką stricte dla dzieci. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 10:48 am Temat postu: |
|
|
Głownie do Misia : Podobnie jak ja jestes fanem filmu Lot Nad Kukułczym Gniazdem, nie wiem czy znasz ksiązke Keseya, ja koncze czytać i musze powiedzieć że mam pewien dylemat, w książce większość wydarzen jest pokazana w zupełnie innej kolejności, inne są tez losy i zachowania bohaterów, ba są też inni bohaterowie i naszla mnie refleksja, w filmie pare scen jest niepotrzebnych, a kilka nie wykorzystanych wspaniale pasowalaby do "Dramatyczno-Komedyjnej" koncepcji filmu. Wogole zastanawiam się czy film Formana jest rzeczywiście ekranizacją ksiązki, czy tez filmem opartym na książce ? W ksiązce lepiej poznajemy historie Wodza, załuje że filmie pominięto tą skądinąd pierwszoplanową postać... Tak czy siak polecam ksiazke, zwłaszcza tym którzy doskonale znają film _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 12:46 pm Temat postu: |
|
|
Nawiązując do "Doliny Muminków w Listopadzie" - to zdecydowanie nie jest książka dla dzieci, tylko raczej jakiś bergmanowski dramat psychologiczny z trollami w rolach głównych. O czym jest ta książka? O utraconych złudzeniach, o poszukiwaniu szcżęścia i sensu, niemożności porozumienia między ludźmi (bohaterowie za nic nie mogą się dogadać), o nieokreślonym strachu (potwór), o tym jak giną mity - gdy jedna z postaci odkrywa miejsce, do którego Muminki oddalały się by dać upust złości (najbardziej chyba wstrząsający moment książki), ale też przecież o jakiejś nadziei, bo na końcu Rodzina powraca...tylko skąd? I w jakiej kondycji? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:21 pm Temat postu: |
|
|
Ta skandynawska ponurość w literaturze ... to jest w ogóle ciekawa sprawa.
Zgadzam się, że niektóre pozycje z muminkowej serii to nie są książki dla dzieci w takim podstawowym sensie, w jakim Miś Uszatek JEST dla dzieci
Z drugiej strony - wydaje mi się, że dzieci MOGĄ to czytać i w sumie - ma to głęboki sens. A tę skandynawską ponurość widzę też u Astrid Lindgren - np. w "Ronji, córce zbójnika". Ten dramat nie jest infantylnie uładzony - jego prawdziwość aż poraża, tak samo jak porażają opisy natury i wolności.
A wracając do Muminków... Czasami może być to dość kontrowersyjna edukacja, hehe... Szerząca wartości anty-ojco-autorytetowe i antyrodzinne w ogóle .
Dwa cytaty z kilku pierwszych stron "Tatusia Muminka i morza":
"Drogie dziecko - powiedziała Mama Muminka - Tatuś wie, co robi.
- Ja myślę, że nie wie - rzekła wprost mała Mi. - Wcale nie wie. A wy wiecie?
- Tak naprawdę to nie - musiała przyznać Mama."
"Nie chcę nic mówić na temat niektórych matek i ojców - wycedziła Mi. - Bo i tak zaraz byś powiedział, że tatusie i mamusie nigdy głupio nie postępują. Ale ci tutaj na pewno coś knują." _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:37 pm Temat postu: |
|
|
Model rodziny u Muminków w ogóle jest ciekawy Z jednej strony taki Muminek może robić praktycznie wszystko, nawet wybrać się z idiotą-Ryjkiem w poszukiwaniu jakiegoś obserwatorium astronomicznego, położonego Buka wie gdzie i tak naprawdę wychowywany jest w zupełnie bezstresowy sposób, z drugiej zaś - rodzice są dla niego naprawdę ogromnym autorytetem...może dlatego że są równie świrnięci jak on. Ja myślę, że to taka mała propaganda skandynawskiego wychowania
Nawiasem mówiąc, ciekawe są ciągłe zmiany dojrzałości emocjonalno-intelektualnej Muminka. Raz zachowuje się jak pięcioletnie dziecko, innym razem (szczególnie gdy w pobliżu znajduje sie Panna Migotka) jak nastolatek rozrywany hormonami...tak sobie pod namiotem śpią itd Myślę, że to zabieg jak najbardziej celowy i Muminek jest archetypem dziecka w ogóle - zarówno małego jak i dorastającego. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:42 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Nawiązując do "Doliny Muminków w Listopadzie" - to zdecydowanie nie jest książka dla dzieci, tylko raczej jakiś bergmanowski dramat psychologiczny z trollami w rolach głównych. O czym jest ta książka? O utraconych złudzeniach, o poszukiwaniu szcżęścia i sensu, niemożności porozumienia między ludźmi (bohaterowie za nic nie mogą się dogadać), o nieokreślonym strachu (potwór), o tym jak giną mity - gdy jedna z postaci odkrywa miejsce, do którego Muminki oddalały się by dać upust złości (najbardziej chyba wstrząsający moment książki), ale też przecież o jakiejś nadziei, bo na końcu Rodzina powraca...tylko skąd? I w jakiej kondycji? |
To jest w ogóle chyba najlepsza książka o Muminkach. Ale ja ją akurat czytałem pierwszy raz jak byłem dzieckiem i już wtedy mi się najbardziej podobała ze wszystkich. ^^ _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:48 pm Temat postu: |
|
|
Taaak... Model rodziny bardzo interesujący . Mama Muminka - pełna troski, ale - właśnie - pozwalająca na prawie wszystko...
Ale na każdego spada w którymś momencie kryzys. Na postacie nie-muminkowe - w "Listopadzie", a na Muminki - w "Morzu" właśnie. Tam KAŻDY ma problem. Wciąż są razem - a jednak osobno. Tatuś jest sfrustrowany - chciałby bardziej "poczuć się" Prawdziwym Tatusiem , Mama ma wszystkiego dość i ucieka w krainę marzeń, Mała Mi - zbuntowana (ale to nic nowego akurat ), a Muminek... Chyba wtedy właśnie dorasta (bo - zgadzam się, że on jest archetypem dziecka w różnych fazach). Świetny moment (znów - prawie na samym początku książki) to ten, w którym Muminek wyobraża sobie, że jest ... Buką! To jest dorastanie pokazane w sposób GENIALNY:
"Muminek wyobraził sobie, że jest Buką. Zgięty wpół, posuwał się wolno przez stosy martwych liści. a potem stanął, rozpościerając wokół siebie mgłę. Wreszcie westchnął i spojrzał tęsknie w okno. Czuł się najbardziej samotnym stworzeniem na świecie."
Mam jesienną fazę na Muminki
PS. Poza tym - wydaje mi się, że gdy Muminków nie ma w domu w "Listopadzie" - to są właśnie na Wyspie Tatusia, opisanej w "Morzu". W związku z czym ten kryzys spada na wszystkich JEDNOCZEŚNIE. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:53 pm Temat postu: |
|
|
Ech, nie czytałem "Tatusia Muminka i Morza".. w ogóle posiadam tylko "Pamiętniki" i "Kometę"...może uzupełnię ten zbiór? Na Allegro są chyba po 10zł...
Ale za to posiadam wydane ostatnio albumy "Muminki i Morze" oraz "Nowy Dom Muminka" z przecudnymi rysunkami Tove. Genialna jest historyjka o tym, jak w Dolinie walczyli ze sobą dwaj prorocy - ascetyczny i hedonistyczny. Jak zwykle, wyszło że prawda leży pośrodku  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 1:55 pm Temat postu: |
|
|
"Morze" polecam!!!
Też sobie na Allegro kupiłam kiedyś
A o albumach słyszałam, ale nie widziałam jeszcze... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Książki M. Connelly - uwielbiam!
''Cmentarzysko'', Wydział spraw zamkniętych'', "Poeta", "Kanał", "Ostatni kojot", "Czarny lód" - po prostu świetne, polecam
Lubię też książki Kinga i Mastertona, wszelkie pamiętniki, dzienniki, książki dotyczące II wojny światowej, starożytnych cywilizacji (Majów, Inków i Azteków) i astronomii.
Lektury szkolne - niecierpię prawie wszystkich. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 5:55 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Głownie do Misia : Podobnie jak ja jestes fanem filmu Lot Nad Kukułczym Gniazdem, nie wiem czy znasz ksiązke Keseya, ja koncze czytać i musze powiedzieć że mam pewien dylemat, w książce większość wydarzen jest pokazana w zupełnie innej kolejności, inne są tez losy i zachowania bohaterów, ba są też inni bohaterowie i naszla mnie refleksja, w filmie pare scen jest niepotrzebnych, a kilka nie wykorzystanych wspaniale pasowalaby do "Dramatyczno-Komedyjnej" koncepcji filmu. Wogole zastanawiam się czy film Formana jest rzeczywiście ekranizacją ksiązki, czy tez filmem opartym na książce ? W ksiązce lepiej poznajemy historie Wodza, załuje że filmie pominięto tą skądinąd pierwszoplanową postać... Tak czy siak polecam ksiazke, zwłaszcza tym którzy doskonale znają film |
Od jakiegoś czasu właśnie zastanawiałem się, czy nie wziąć się za książkę. Ciekawie się czyta, wciąga? Jeśli chodzi jeszcze o sam film, to dla mnie niebagatelną rolę pełni w nim muzyka... Końcówka jest niesamowita.
A co do tematu ogólnie... Nie wiem dlaczego, ale przyznam się, cokolwiek o mnie pomyślicie, że nie przepadam za czytaniem książek. A już na pewno nie literatura piękna... W swoim życiu przeczytałem mało książek, a jeśli już, to były to jakieś naukowe, np. o UFO czy o śmierci klinicznej. A tak - no nie wiem. Być może źle do nich podchodziłem? Jestem na profilu humanistycznym, z ortografią, interpunkcją, gramatką i fonetyką problemów w sobie nie widzę. Różnie bywa...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 5:59 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 6:05 pm Temat postu: |
|
|
No ja z lektur, które przerabialiśmy, pamiętam, że przeczytałem chyba dwie do końca... Przygody Tomka Sawyera i Akademia Pana Kleksa. Aaa, jeszcze Sposób Na Alcybiadesa był. Do tego połowa Czarnych Stop. Wszystko to działo się w podstawówce... W gimnazjum w całości przeczytałem tylko jeden fragment Dziadów, który przerabialiśmy. Ze sprawdzianami różnie było, ale 5 na koniec zawsze miałem. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 6:14 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Od jakiegoś czasu właśnie zastanawiałem się, czy nie wziąć się za książkę. Ciekawie się czyta, wciąga? |
W moim odczuciu troche dziwnie, ale pozytywnie, bo mam przed oczyma bohaterów z filmu [Który oglądałem wielokrotnie], i moge spokojnie odtwarzać nienakrecone scenki w głowie, świetne uczucie, jedno mnie razi że Randall w książce jest długowłosym człekiem o ryżych włosach i trudno mi sie przestawic że moze wyglądać on inaczej niz Nicholson Ale wciąga, polecam _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Killer_Queen
Dołączył: 27 Wrz 2006 Posty: 28
|
Wysłany: Sro Wrz 27, 2006 6:12 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | Wypożyczyłam wczoraj 'Małego Księcia' - tatoo, co za idioci łążą po tym świecie! Jakiś debil (założę się, że nawet tego nie przeczytał) podopisywał 'zabawne' komentarze' do obrazków i równie 'śmieszny' podtytuł.. Aż głupio przytaczać. Co za wieśniak... |
To ty jesteś wieśniara. Nie potrafisz poprawnie zinterpretować książki.
Książka jest cudowna, zawiera bowiem mnóstwo pięknych, życiowych przesłań. _________________ The show must go on! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Wrz 27, 2006 6:15 pm Temat postu: |
|
|
He he, nie ma to jak FULL zrozumienie  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Wrz 27, 2006 6:22 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 27, 2006 6:35 pm Temat postu: |
|
|
| Killer_Queen napisał: | | Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | Wypożyczyłam wczoraj 'Małego Księcia' - tatoo, co za idioci łążą po tym świecie! Jakiś debil (założę się, że nawet tego nie przeczytał) podopisywał 'zabawne' komentarze' do obrazków i równie 'śmieszny' podtytuł.. Aż głupio przytaczać. Co za wieśniak... |
To ty jesteś wieśniara. Nie potrafisz poprawnie zinterpretować książki.
Książka jest cudowna, zawiera bowiem mnóstwo pięknych, życiowych przesłań. |
Buhahaha aż mam łzy w oczach ze śmiechu, hahaha.
Monior chyba powinnaś pisać jakoś bardziej, hmm zrozumiale? Haha, nie wszyscy zrozumieli co napisałaś.
Ja kiedyś wypożyczyłam sobie książkę. Tytułu już nie pamiętam, ale poprzedni czytelnik pozaznaczał czerwona kredką wszystkie fragmenty dotyczące spraw intymnych i seksu, hehe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 27, 2006 8:16 pm Temat postu: |
|
|
Monior po prostu nie wzięła pod uwagę, że trzeba napisać specjalną wersję dla wolnomyślących, bo myślała, że 'tełóś' ma bana. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|