| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Riverside |
| uwielbiam <3 love !!!jedenjeden!1 |
|
22% |
[ 2 ] |
| dobrze chłopy graja, możemy być dumni |
|
44% |
[ 4 ] |
| dynda mi to i powiewa |
|
0% |
[ 0 ] |
| ee chyba nie dla mnie jednak |
|
11% |
[ 1 ] |
| słabość widze, widze słabość |
|
11% |
[ 1 ] |
| nie znam O..o |
|
11% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 9 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 3:06 pm Temat postu: |
|
|
miłe chociaż aż tak nie dziwi. Ci co słuchają np. feela czy piaska to i tak zazwyczaj płyt nie kupują tylko ściągają.
Ps. To już wyszło w ogóle feel 2? Nawet nie wiedziałem. AKOM pewnie się cieszy. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 7:23 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | miłe chociaż aż tak nie dziwi. Ci co słuchają np. feela czy piaska to i tak zazwyczaj płyt nie kupują tylko ściągają. |
ja bym tak nie mógł  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 7:57 pm Temat postu: |
|
|
pffff
nie jestem w stanie wymyśleć inteligentnej riposty _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 9:21 pm Temat postu: |
|
|
Usłyszałem ostatnio w Trójce coś z nowej płyty tego całego Riverside, taki dość długi kawałek, i był to chyba pierwszy mój świadomy kontakt z tym zespołem. Szczerze? Groch z kapustą, dobrze zagrane, z kilkoma fajnymi fragmentami, szczególnie przy wolnym początku, ale zupełnie bez duszy... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 9:38 pm Temat postu: |
|
|
Akurat po Tobie nikt niczego innego się nie spodziewał.
Najnowszego Riverside jeszcze nie znam, a co do poprzednich płyt, to podtrzymuję dawne zdanie - fajna gra, sporo klimatu, ale razi mnie tak wielka liczba nawiązań do innych zespołów, co kreuje we mnie jakieś poczucie sztuczności i powielania. A może po prostu za bardzo chwalony jest ten zespół? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 10:02 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Akurat po Tobie nikt niczego innego się nie spodziewał. |
Ditto.
Trzy razy się przymierzałem, ale machnąłem ręką...
Od czasu WATERSHED nie słyszałem tak dobrej płyty. Tyle na ten temat. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 3:11 am Temat postu: |
|
|
Być może na SLS są lepsze piosenki. Ale jako płyta, jako album, jako zamknięta całość- ta jest najlepsza. Tylko pięć utworów, "tylko" 45 minut (i starczy! wk***wia mnie starsznie to wypełnianie 75 minut na siłę na 99% teraźniejszych wydawnictw! które klasyki trwają ponad 50 min? ). Jest początek, jest środek, jest koniec. Jest ciąg logiczny, utwory się uzupełniają, każda zagrywka ma swój cel. Tu nie ma "piosenek"- tu jest pięć utworów. Tu nie można nic przestawić. Ja jeszcze ani razu chyba nie włączyłem sobie tej płyty inaczej jak cała! Dynamika tego albumu jest nieprawdopodobna, wszystko zmierza do wielkiego finału. Po 45 minutach człowiek ma uczucie... idealnego nasycenia. Nie ma niedosytu- to jednak jest 3/4 godziny dość ostrej w większości muzyki. Ale nie ma też przesytu- tu nie ma zapychaczy, tu nie ma niepotrzebnych dźwięków, tu nie ma przedłużania bez sensu.
Watershed było ostatnią płytą która zrobiła na mnie takie wrażenie. Oba ostatnie krążki DT przy tym to jakaś parodia tego czym powinna i może być muzyka progresywna. Jeden wielki chaos, kilkaset riffów, melodii i motywów bez ładu i składu z małymi wyjątkami. Tu wszystko jest przemyślane- ale nie jest przedobrzone. Nie pamiętam jaka płyta PRZED Watershed podobała i się tak bardzo...
No ale poprzeczka teraz na nowe Porcupine Tree to wysoko wisi, oj wysoko...
Fajnie jest czekać na jakiś album- i się nie zawieść. Już zaczynałem zapominać jak to jest...
I niby poprzednie trzy rzeczy to był wielki concept- tymczsem to na tym albumie muzycznie wyszło najbardziej spójnie... Mam tylko jedną rzecz, która jednak mniej jakby mnie raziła z czasem. Akcent Dudy. Nie mam pojęcia skąd u niego taki regres pod tym względem. Poza tym... Pewnie się skuszę na opisanie utworów po kolei- ale płyta ma u mnie niezwykle mocne 9 na 10. Dopiero druga taka przez ostatnie... dwa lata?
A że bez duszy... Duszę to ma mieć odbiorca...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 1:15 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Mam tylko jedną rzecz, która jednak mniej jakby mnie raziła z czasem. Akcent Dudy. Nie mam pojęcia skąd u niego taki regres pod tym względem. |
Może to celowy zabieg, żeby podkreślić swoje egzotyczne pochodzenie.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 5:47 pm Temat postu: |
|
|
Kilka kolejnych przesłuchań później...
Jeśli chodzi o klawisze to ten album jest absolutnie magiczny. Gitara też daje, ale to co klawisze grają to absolutne mistrzostwo.
Po tylu przesłuchaniach myślę, ze mogę powiedzieć.
To JEST ich najlepszy album. JEST lepszy od SLS. Jest lepszy od OOM, które dla mnie było jednak trochę mniej równe. O beznadziejnym REM nie muszę chyba nic mówić.
A dwa ostatnie kawałki na tej płycie- muzycznie absolutny majstersztyk.
Płyta roku na razie o kilka(naście, dziesiąt) długości przed czymkolwiek innym!
Obok Watershed- najlepsza płyta od kilku lat...
To znaczy rozwój i odnowienie brzmienia... WIELKI szacunek dla chłopaków. Po REMie nie spodziewałem się niczego choćby w połowie tak dobrego... Każde kolejne przesłuchanie tego albumu... Do nowego DT już nie wracam- od tego sie nie mogę oderwać. BARDZO dawno nie katowałem żadnej konkretnej płyty w taki sposób... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 6:08 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | To JEST ich najlepszy album. JEST lepszy od SLS. Jest lepszy od OOM, które dla mnie było jednak trochę mniej równe. O beznadziejnym REM nie muszę chyba nic mówić.
A dwa ostatnie kawałki na tej płycie- muzycznie absolutny majstersztyk |
ło a ktoś mi mówił że wcale nie ma takiej rewelacji ale oczywiście posłucham, a mam pytanko: mianowicie więcej jest ballad czy trochę ostrzejsze granie? _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 6:39 pm Temat postu: |
|
|
Jest tylko jedna ballada- a i to tylko przez pół utworu. Płyta jest OOOOOSTRAAAA jak brzytwa- o to z założenia chodziło... To jest ich najcięższa płyta, najostrzejsza, najmniej komercyjna.
Nie wiem kto Ci mówił, że bez rewelacji- ja jeszcze nie widziałem oceny niższej niż 9 na 10...
Jest INNA- i o to powinno w progu chodzić. Tak jak ktoś powiedział- jak by dali czwartą transzę tego samego też bym się chyba porzygał... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 6:42 pm Temat postu: |
|
|
A to sobie chyba odłożę na kiedy indziej. Jestem po pobieżnym przesłuchaniu Out of myself i nie powiem może mnie to zauroczyć... ale będę potrzebować trochę czasu jeszcze Ale coś czuję, że już niedługo Riverside zasiądzie w loży zespołów przeze mnie co najmniej lubianych  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 7:51 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Jest tylko jedna ballada- a i to tylko przez pół utworu. Płyta jest OOOOOSTRAAAA jak brzytwa- o to z założenia chodziło... To jest ich najcięższa płyta, najostrzejsza, najmniej komercyjna. |
i to chciałem usłyszeć yyyy przeczytać no to nie pozostaje nic innego jak samemu ocenić... _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 11:02 pm Temat postu: |
|
|
Jestem po przesłuchaniu prawie całego. Prawie, bo tak mnie to znudziło, że aż poszedłem czytać Darwina. No bez jaj. Środkowy kawałek, jak mu tam, Egoist Hedonist coś nowego wnosi - ale poza tym ten sam Riverside co zawsze, tylko cięższy, mniej "klimatu", więcej drimfjeterowego metalu, a Duda smęci jak nigdy. Jeszcze dam mu szansę, ale nie tego się spodziewałem po tych zachwytach. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 12:16 pm Temat postu: |
|
|
cater nie każda płyta o której mówią że jest dobra musi brzmieć jak Lateralus _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 1:19 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | cater nie każda płyta o której mówią że jest dobra musi brzmieć jak Lateralus |
Pewnie sie zle wyrazilem, mowiac ze graja inaczej. Nie, nie ma hip-hopu, jak Slayer tez nie brzmia... To JEST ciagle Riverside. Ale... zawsze mnie bawila konstruckja "to samo, tylko...". No jak jest tylko- to jednak nie to samo...
Zgadzam sie, ze jest troche Dream Theaterowo- ale tez jest lepiej Dream theaterowo niz na ich dwoch-trzech ostatnich plytach razem wzietych, bo nie ma miliarda nut na sekunde tylko jest fura emocji i uczucia... no a skoro panowie zagrali troche podobnie- ale lepiej niz DT ostatnio- to ja moge byc tylko zadowolony, no nie?
No a w LEFT OUT DT to ja w ogole nie slysze- Anathema, Opeth czy Porcupine Tree za to jak najbardziej.
To nie jest INNA plyta w tym znaczeniu ze nagle brzmia jak Duran Duran, oni nie zrobili nagle Hot Space. To jest ciagle Riverside, grajacy w swoim stylu. Ale ten styl mocno sie przez tych kilka ledwie lat zmienil, bo ta plyta jest drastycznie rozna od OOM... po prostu. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 2:04 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie jest różna od OOM pod tym względem, że mniej melodii, klimatu i flojdów, a więcej metalu i dream theater. Drugi raz przesłuchałem znowu prawie całe (pod koniec ktoś mi dzwonił i ostatniego kawałka nadal nie znam \o/). Dwa pierwsze są nudne jak jasna cholera. Trzeci całkiem fajny. Do trzech razy sztuka. Wieczorem Ci powiem, czy znasz się na muzyce.
~NAR - NIC NIE BRZMI JAK LATERALUS _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 6:04 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | No właśnie jest różna od OOM pod tym względem, że mniej melodii, klimatu i flojdów, a więcej metalu i dream theater. |
Czemu mialaby to byc zla rzecz? Zwlaszcza biorac pod uwage teksty... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 1:54 pm Temat postu: |
|
|
Ja pierdzielę, jak ten zespół rośnie z każdym kolejnym przesłuchaniem... CHoćby takie I Believe (akurat w moich głośnikach), za pierwszym razem to była po prostu ładna melodia, potem gdzieś mi zaczęła się pałętać z tyłu głowy, teraz - mam ciarki. Kiedyś te ich płyty jakoś się cholernie dłużyły - teraz wydają mi się genialne... Coś przepięknego, naprawdę. Chyba aż zapoluję na tę najnowszą. Przynajmniej nie muszę się z oczywistych powodów bać, że zaraz wszystkie normalne wydania zastąpią "zagraniczną płytą - polską ceną" Zresztą ostatnio będąc u koleżanki miałem okazję słyszeć w Anty-Radiu jakieś urywki i nie powiem - brzmi zachęcająco. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 2:28 pm Temat postu: |
|
|
Ja tez juz szaleje za najnowszym albumem. Moze dlatego, ze kupilem wreszcie oryginal Najlepszy numer to zdecydowanie Hyperactive - za wokal. Partie falsetowe sa cudowne! I najlepszy tekst na plycie jak dla mnie. Nr 2 to Left Out. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 7:36 pm Temat postu: |
|
|
A mnie tam zadziwia jaki ten zespół zrobił postęp od nieco naiwnego OOM do niezwykle dojrzałego ADHD. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 7:54 pm Temat postu: |
|
|
Po promocyjnym koncercie myślałem: jeżeli cała płyta będzie tak dobra jak to, co zagrali, to będę całkiem zadowolony... Teraz wiem już, że ADHD rozbija REM na okruszki, SLS na drobne kawałki, OOM na średniej wielkości odłamki. Hyperactive - genialny wstęp na fortepianie, potem metalowa energia i falsety Dudy robią swoje. Driven to destruction - imho najsłabszy na płycie... co nie znaczy że słaby! Riff basowy zapada w pamięć,a Grudziński przechodzi samego siebie. Egoist Hedonist... Obecnie mój ulubiony utwór Riverside.... Ile tu innowacji (oczywiście w odniesieniu do innych płyt zespołu ) - sekcje dęte, harfy... Świetny klimat. I dobrze, jak będzie top Riverside, to przynajmniej nad numerem 1 się nie będę musiał zastanawiać Left Out - kolejny absolutny killer, już sam mroczny wstęp zwala z nóg. Klimat! No i w końcu, Hybrid Times. Numer dwa Bardzo głęboki utwór, świetny tekst, Kozieradzki w końcówce gra jak Fredrik Andersson
Nie jest to płyta, która będzie mi się kurzyła na półce. Na pewno nie. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 14, 2009 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| Ja pisalem niedawno, ze najbardziej lubie OOM. Ale powoli zaczynam przestawiac sie na SLS i REM... Dostrzeglem, ze ta plyta jest jeszcze troche niedojrzala i niespojna. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lip 15, 2009 10:23 am Temat postu: |
|
|
Nie moge przestac sluchac tej plyty- Porcupine bedzie musialo wydac dzielo, zeby pozycja Plyty Roku zostala w najmniejszym chocby stopniu zagrozona... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 15, 2009 12:08 pm Temat postu: |
|
|
wlasnie zassalem koncert sprzed kilku dni z niemiec. prawie cala plyta zagrana (poza driven...) rowno 1,5h grania, a to byl festiwal, wiec na trasie pewnie bedzie troche wiecej. koncert jest na dime  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 1:08 pm Temat postu: |
|
|
No więc zakupiłem nowego Riverside'a i przesłuchałem... I uczucia mam mieszane.
Płyta jest zupłnie inna niż poprzednie, w końcu mamy niemal ciągłe tło z gitary, nie zaś klawisze, na których od czasu do czasu zamajaczy jakiś motyw na gitarze - jednak paradoksalnie klawiszowiec odwala na tej płycie chyba najlepszą robotę w dotychczasowej karierze tego zespoł€ i w końcu go naprawdę można docenić! Całość rzeczywiście mocno zalatuje Dream Theater, brzmi to fajnie. W przeciwieństwie do trzech poprzednich płyt - już pierwszy raz jej słuchając nie nudziła mnie ani trochę. Natomist na pewno przynajmniej na razie nie jestem w stanie, tk jak niektórzy uznać jej za ich najlepszy krążek, bo jednak nie ma tu aż tylu melodii tak chwytających za serce jak I Believe czy inne Loose Heart... Nie zrozumcie mnie źle, całość brzmi świetnie, ale inaczej, bardzo dobrze, że nagrali tym razem taką płytę, ale również dobrze, że nagrali poprzednie
I chyba o to mi w gruncie rzeczy chodzi - ta płyta wg mnie nie jest od poprzednich (a przynajmniej pierwszych dwóch) lepsza czy gorsza - jest tak samo dobra, a przy tym inna i dlatego odwalili naprawdę niezłą robotę
Potrafię wskazać chyba tylko jeden minus - melodie wokalu i sposób jego prowadzenia momentami przywodzą mi na myśl niektóre polskie zespoły metalowe (Acid Drinkers czy Rootwater) i przyznam, że jest to jednak trochę drażniące, nie podoba mi się zbytnio. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 2:06 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: |
jednak paradoksalnie klawiszowiec odwala na tej płycie chyba najlepszą robotę w dotychczasowej karierze tego zespoł€ i w końcu go naprawdę można docenić! |
a to fakt, że to co Łapaj wyprawia na tym albumie przechodzi ludzki pojęcie.
| Ziutek98 napisał: | | jednak nie ma tu aż tylu melodii tak chwytających za serce jak I Believe czy inne Loose Heart... |
No sorry jeżeli Left Out nie łapie cię za serce...
Dla mnie po SLSie ich najlepsza rzecz. (znaczy album) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|