| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Riverside |
| uwielbiam <3 love !!!jedenjeden!1 |
|
22% |
[ 2 ] |
| dobrze chłopy graja, możemy być dumni |
|
44% |
[ 4 ] |
| dynda mi to i powiewa |
|
0% |
[ 0 ] |
| ee chyba nie dla mnie jednak |
|
11% |
[ 1 ] |
| słabość widze, widze słabość |
|
11% |
[ 1 ] |
| nie znam O..o |
|
11% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 9 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 26, 2009 9:52 pm Temat postu: |
|
|
mnie cierpliwosci starczylo na jednego, ktory przylazl (wczesniej dostal od jakiegos innego, mniej cierpliwego), zaczal sie na nas klasc, drzec ryj i zabijac wyziewami winnymi. po pol minuty zapytalem grzecznie, czy pojdzie sam, czy mam mu pomoc. poszedl sam. nastepny (tym razem trzezwy chyba, ale chamski) wpieprzyl sie pod sama scene i zaczal wszystkich dookola napieprzac probujac rozkrecic pogo w pierwszym rzedzie pod barierkami <sciana> ten zarobil z lokcia ode mnie i kilku osob obok i tez poszedl. niestety za chwile wpieprzylo sie kilka osob na raz, a czesc niestety zamiast twardo im stanac na drodze, to ich wpuscila przed siebie no i juz sie bydla nie dalo opanowac... szkoda, bo to byla idealna okazja do walniecia paru dobrych fotek z pierwszego rzedu, a tak to poprzestalem na kilkunastu takich sobie, bo wiecej nie dalo sie zrobic. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 6:32 pm Temat postu: |
|
|
W sieci już są... na razie daję radę i nie ściągam/nie słucham... ale dwa tygodnie to fura czasu...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 6:40 pm Temat postu: |
|
|
no są są od jakiegos czasu nie sciagam. slyszalem 3 na zywo, slucham sobie teraz w audycji jak cos bedzie i tyle. bede twardy jak hmmm jak jajka na twardo...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 7:53 pm Temat postu: |
|
|
Widzę że są na forum fani Riverside więc może pomożecie od jakich płyt mogę spokojnie zacząć żeby się nie zrazić? Bo od dawna się za nich zabieram. Mogą być Second Life Syndrome, Rapid Eye Movement i Out of Myself? _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 8:14 pm Temat postu: |
|
|
A są inne?
Second Life Syndrome IMO najlepsza, ale też najcięższa w brzmieniu. Out Of Myself z kolei bardziej przystępna, bardziej melodyjna. Obie genialne. R.E.M. zostawiłbym na koniec. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 8:25 pm Temat postu: |
|
|
wow tylko te 3? a nie wydali żadnej koncertówki? _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 8:29 pm Temat postu: |
|
|
Myślałem, ze mówisz o studyjnych... są jakieś EPki, są single...
Poczekaj do nowej płyty, z nią będzie DVD z występem w Amsterdamie.
A osobiście zdecydowanie polecam Second Life...
DANCE WITH THE SHADOW- jeden z absolutnych "hajlajtów" nie tylko płyty ale całego dorobku. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 8:41 pm Temat postu: |
|
|
koncertowe dvd (oprocz tego, co bedzie dodatkiem do plyty) wychodzi juz od kilku miesiecy i wyjsc nie moze, ale podobno ma w koncu wyjsc. wyszla juz natomiast wersja audio wiekszosci tego koncertu, ktory w koncu kiedys wyjdzie na dvd, ale byla sprzedawana tylko na kilku koncertach pod koniec zeszlego roku i jest limitowana do 1000 sztuk, wiec obecnie na allegro chodzi po kilka stow. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 9:15 pm Temat postu: |
|
|
ekhm, znajomy mojgo taty sie zakumplował z Mitlofem i ma odłożone 3 sztuki owego wydawnictwa. Ostatnio do niego dzwonił i się dowiedział, że będą do odebrania na najbliższym koncercie w okolicach naszych  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 10:02 pm Temat postu: |
|
|
no to do jesieni poczekasz bo wtedy trasa. a na razie odwolali wystep w koninie, jesli ktos tu sie wybieral, w czerwcu bo mit chyba lape zlamal kilka dni temu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 10:09 pm Temat postu: |
|
|
| TheHero89 napisał: | | Mogą być Second Life Syndrome, Rapid Eye Movement i Out of Myself? |
Ja tam się nie znam, ale na twoim miejscu zacząłbym od SLS. Zdecydowanie najlepsza ich rzecz. Niesmowita, spójna, bardzo emocjonalna. Melodyjna jak debiut a o wiele bardziej... wyrazista i mocniejsza.
Poza tym znajduje się tam mój faworyt jeżeli mówimy o Riverside: Before.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 10:30 pm Temat postu: |
|
|
Ja proponuje jednak debiut. SLS przesluchalem jako ostatni z trzech, bo myslalem, ze bedzie najlepszy. Troche sie zawiodlem... Stawiam go chyba nizej od OOM i REM. Co nie znaczy, ze to nie jest dobry album Jest bardzo dobry. Ale OOM jest lepszy juz za samo Reality Dream I i II  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 12, 2009 12:15 am Temat postu: |
|
|
a tymczasem ADHD juz podobno jest dostepne w sklepach od wczoraj, mimo, ze premiera dopiero w poniedzialek  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Pią Cze 12, 2009 12:17 am Temat postu: |
|
|
Mozliwe i ja wpadnę do tego empiku, wprawdzie ich nie znam ale co mi szkodzi zwłaszcza że darmowy koncert  _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 12, 2009 12:46 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | a tymczasem ADHD juz podobno jest dostepne w sklepach od wczoraj, mimo, ze premiera dopiero w poniedzialek  |
Prawie zawsze tak jest. Dostawa z plytami przychodzi wczesniej, wiec wystawiaja na polki od razu Tak samo bylo np. z nowa plyta DM. Kupilem juz w piatek, a premiera byla zapowiedziana na pon.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 12, 2009 1:03 am Temat postu: |
|
|
nie no, to ze w piatek juz są plyty wychodzace w poniedzialek to norma i mozna w ciemno isc do sklepu. ale teraz byly juz we wtorek albo srode ktos sie mocno pospieszyl. fajnie by bylo jakby sie tez pospieszyl sklep w necie, w ktorym kupilem plytke, to bym ją na wyjazd juz mial, ale szanse marne raczej. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 3:04 pm Temat postu: |
|
|
z pelną odpowiedzialnoscią za swoje slowa i bedąc w pelni zdrowia psy... hmm bedąc w niegorszym zdrowiu psychicznym niz na codzien, oswiadczam:
riverside nagral zajebiscie genialną plyte!
wiecej kiedy indziej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 4:19 pm Temat postu: |
|
|
Ciagle uwazam, ze SLS jest lepsze, ale ta plyta jest genialna, to fakt.
LEFT OUT jest w moim osobistym TOP3 tego zespolu. Nieprawdopodobnie piekna rzecz, kapitalnie nagrana i zagrana. Wszystkiego sie dobrze slucha jako calosci no i plyta jest troche inna niz pozostale, co powinno raczej cieszyc, bo podobno o to w progu chodzi. Ostatni kawalek (jeszcze nie za pan brat z tytulami jestem) tez jest swietny... No i calosc singla kapitalna- niektorzy marudzili na sekcje deta w tym utworze- dla mnie z kolei bomba. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 5:05 pm Temat postu: |
|
|
sekcja deta, teramin - swietne pomysly! brzmi to zupelnie inaczej, a jednak caly czas slychac, ze to riverside! no i dla mnie cichym bohaterem tej plyty jest michal. naprawde swietna robota! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 5:08 pm Temat postu: |
|
|
ano bardzo fajna rzecz w sumie.
Na razie nie mam jeszcze ulubionego kawałka, muszę jeszcze kilka razy przesłuchać.
Hyperactive to świetne rozpoczęcie, klawisze z począrku przywodzące na myśl Conceiving You, ale na szczęście nie jest to kolejna "tylo" balladka. Później wszystko nabiera ostrości. Driven to Destruction to IMHo najsłabszy kawałek na płyice ale nadal dobre nagranie. Świetne jest natmiast Egoist Hedonist. Gdy wchodzą te trąbki a z tyłu panuje ten instrumentalny chaos to nastrój robi sie niemal jaku Crimsonów.
Left Out ma naprawdę ładną melodię, ale jakoś jak na razie nie powaliło mnie na kolana. Ostatni też świetny, znowu piękny początek, w ogóle cieszy mnie tutaj duży udział Łapaja. Ma tutaj kilka naprawdę ładnych zagrywek. Początek Hybrid Times czy krótka solówka w Left Out.
No i album jst też świetny jeżeli spojrzeć na niego jak na całość.
Z pewnością bije Rapida czy OOM przebija? Chyba jednak nie.
I na pewno słabszy od SLSa.
A tak chciałem się podzielić swoim zachwytem.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 19, 2009 6:08 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Z pewnością bije Rapida czy OOM przebija? Chyba jednak nie. |
Chyba sie zgadzam
Ale tez bardzo fajne jest to, ze jest inna od poprzednich. Truizm- ale tu dziala. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
hyperactive - miala byc plyta z kopem, energiczna itd. a tu nagle taki wstep? wtf? no oczywiscie sam wstep jak najbardziej ok, ale dosyc zaskakujący. ale calkiem sprawnie po chwili przechodzi w czesc wlasciwą. swietny tekst o ciąglej pogoni za czyms i o przymusie "nie stania w miejscu" w obecnych czasach. no przynajmniej ja to tak rozumiem kawalek sprawia wrazenie nieco chaotycznego, ale ten chaos jest w pelni kontrolowany. niby sprzecznosc, a jednak. cos, co chyba mial w zamysle DT na poprzedniej plycie, tylko nie dokonca im wyszlo. tu wyszlo lepiej wkurza mnie tylko ten wysoki wokal w 2 momentach. jakos mi nie pasuje i zalatuje myslovitzem, chociaz rozumiem, ze mial to byc element ubarwiajacy i takie male zaskoczenie ale caly kawalek na plus.
driven to destruction - wizyta u psychiatry? dobry, mocny glowny motyw. ale sam kawalek jakis ciezko zapamietywalny, przynajmniej dla mnie. jakos nie chce na razie wejsc do glowy, nie moge go ogarnac. chociaz pod koniec jak sie rozkreca, to juz duzo bardziej do mnie przemawia. ale chyba jak na razie to najslabszy kawalek na tej plycie dla mnie. albo moze inaczej, najmniej dobry bo nie mozna absolutnie uznac, ze jest slaby. na duzy plus brzmienie klawiszy pod koniec. jon lord?
egoist hedonist - no z tym zdazylem sie juz troche osluchac. poczatek niczym z jakiegos depeche mode czy cos, no tylko wokal milion razy lepszy fajna odmiana po poprzednim, ciezszym numerze. wejscie w 1:25 miazdzy. podobnie jak swietny motyw od 1:43. dęciaki kompletnie rozwalają! idealnie to wkomponowali w ten kawalek ani na chwile nie zmieniajac charakteru i stylu utworu i nie przesadzajac z ich uzyciem. kawalek swietnie sie napedza, a kiedy trzeba daje nieco wytchnienia na poczatku 3. czesci. a potem to swietne wejscie basu budujące klimacik i swietne klawisze. az mi sam leb sie kiwa i noga chodzi ten kawalek z kazdym przesluchaniem wydaje sie coraz lepszy. spodobal mi sie od pierwszego odsluchu, ale wtedy jeszcze nie powalil do konca. ale wkrecam sie w niego coraz mocniej za kazdym razem, gdy go slsyze. zajebisty numer!
left out - cudny wstep klimatem nieco przypominajacy te akustyczne cudeńka z poprzednich wydawnictw. i ten rozbujany, troche nawet chyba folkowy i absolutnie piekny motyw zaczynajacy sie gdzies przy 2:15, ale bedacy tylko niejako przedsmakiem, bo przeciez za chwile cichnie. potem swietny motyw klawiszy i dublująca je gitarka. prosty motyw, a brzmi swietnie, niemal jazzowo i te wokale w tle, ktore juz pojawily sie na "VIMH" kiedys i hammondzik, piekny dzwiek. pewien angielski lord bylby z michala dumny kawalek idealnie laczy ze sobą lzejsze i bardziej przystepne z ciezszym i kipiącym energią bez sztucznego laczenia na sile. buja niesamowicie. ten kawalek juz teraz dolącza do grona moich ulubionych riverside'owych utworow wielki numer! moze, MOZE wywalilbym kilkadziesiat sekund gdzies w okolicach 8-9 minuty, ale to jakbym naprawde bardzo chcial sie do czegos przyczepic.
hybrid times - fajny wstep, ale kawalek naprawde z kopa leci od mocnego wejscia w okolicach 1:00. swietny pomysl z tym zatrzymaniem zaraz po przypieprzeniu. swietne klawisze! znakomity ten mocniejszy fragment na poczatku 4. minuty, a potem przez chwile jakby powrot do glownego motywu z egoist hedonist, ale tylko na moment, bo znowu wchodzą mocniejsze klawisze, robiące tu znakomity podklad, a chwilami genialny pierwszy plan, no i gitara od polowy 5. minuty RS gra dokladnie to, co byloby milo, zeby gral wciaz czasami DT zamiast tych pseudo mhrocznych opowiesci. po mniej wiecej 6 minutach konczy sie tekst i czlowiek sobie mysli, co oni kurva beda tam jeszcze robili przez pozostale niemal 6 minut tego kawalka. a jednak mają co robic i robią to swietnie. mimo swojej dlugosci i mimo tego, ze wlasciwie cala druga polowa kawalka to instrumental, brzmi to znakomicie. swietne wspolgranie klawiszy i gitary. ten kawalek nawet w 8-9 minucie caly czas leci do gory, caly czas sie rozwija, rozwija, rozwija i wydaje sie, ze w koncu cos eksploduje. eksplozji co prawda doslownie moze nie ma, ale wyciszenie wyrywa czlowieka niemal z transu i te dzwieki, cholera, efekty niczym z house czy techno a pasują tu idealnie. jakby takie powolne ochloniecie z tej gonitwy, ktora byla naszym udzialem przez calą plyte, ale zwlaszcza przez poprzednie kilka minut tego kawalka. i samo zakonczenie z jakby nagle odchodzącymi poszczegolnymi sciezkami, jakby urywanymi. niesamowity numer. myslalem, ze left out bedzie moim ulubionym na tej plycie, ale nie jestem do konca taki pewny.
ten album w polskich i zagranicznych recenzjach na razie otrzymuje niemal wylacznie 9 i 10 (oczywiscie tam, gdzie jest skala ocen do 10). widzialem tych recenzji mase przed przesluchaniem i balem sie czy oby nie sprawią one, ze bede oczekiwal cholera wie czego, skoro recenzje są tak nieziemsko zajebiste. nie zawiodlem sie, oj niezawiodlem sie. teraz wiem, ze oni są warci kazdej zlotowki, ktorą wydaje na to, zeby pojechac 200km na ich koncert w warszawie czy chocby na 30 minutowy wystep w empiku, kazdej zlotowki, ktorą wydaje na jakies limitowane wydawnictwa, kazdej zlotowki , ktorą wydaje na bycie w fanclubie. to jest absolutna swiatowa czolowka w tej chwili. jak na razie nie widze kontrkandydata do plyty roku. nowe DT mi siepodoba, nie powala, ale podoba mi sie. jst lepsze chyba nawet niz sie spodziewalem i nie moge sie doczekac zobaczenia ich znowu na zywo. ale ADHD bije nowe DT w przedbiegach. album rownie genialny co OOM i SLS. ode mnie 9,5/10 . pelne 10 to u mnie mialoby pewnie kilkanascie plyt conajwyzej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Nie Cze 28, 2009 11:44 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Ja tylko dodam, ze ze wszystkich czterech płyt akcent Dudy na tej jest... najgorszy, nie wiem co mu się stało... Nie przeszkadza mi to bardzo, bo płyta dobra, ale... to chyba w drugą stronę powinno iść- powinno mu to wychodzić raczej coraz lepiej...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 9:57 pm Temat postu: |
|
|
tak, zwlaszcza slyszalne w niektorych partiach HE i HT. pisalem o tym nawet na forum riverside i sie mala dyskusja nawet z tego zrobila heh mam nadzieje, ze sie mariusz nie obrazi jak to przeczyta taki maly przytyk jako rewanz za "yode" odnosnie moich tlumaczen tekstow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 1:59 am Temat postu: |
|
|
Z każdym przesłuchaniem ta płyta coraz bardziej mi się podoba.
Jeszcze chwila i wyda mi się najlepsza...? No OOM już chyba mi przebiła... niesamowicie na niej narasta napięcie, dwa ostatnie utwory to już jazda na całego... Jest ciężko- ale tak progresywnie to u nich jeszcze chyba też nie było... dwa ostatnie utwory to JUŻ dla mnie absolutna klasyka. Dawno któryś z moich faworytów nie wydał płyty, która mnie nie zawiodła. Ta nie dość, ze mnie nie rozczarowała- to jeszcze potrafiła sprawić, ze opadła mi kopara- a przecież że są dobrym zespołem wiedziałem już przed nią. To się nazywa krok w przód. Spokojnie mogli nagrać czwartą część tego co wcześniej. Zmienili- i zrobili to kapitalnie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 2:38 am Temat postu: |
|
|
cos w tym jest. nawet dzisiaj tak myslalem, ze wszystkie moje ulubione zespoly w pewnym momencie wydawaly cos, co uznaje za wiekszą lub mniejsza kiche, a tymczasem riverside wydaje TAKI album. absolutnie nie dziwie sie, ze ta plyta zbiera zdecydowaną wiekszosc 9 i 10 w ocenach portali muzycznych na calym swiecie. to juz jest scisla swiatowa czolowka progresywna w tym momencie. jak na razie moja plyta roku, zdecydowanie. duzo ich co prawda nie slyszalem tegorocznych, ale kilka sie trafilo. ta na razie najlepsza bez watpienia i ciezko bedzie komus pobic. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 11:35 am Temat postu: |
|
|
Myślę, że w nagrywaniu pomogło im również to, żę właśnie skończyli z trylogią. Mogli porzucić ten schemat 9 utworów na płytę. Oni już wcześniej mogli mieć mnóstwo pomysłów, których nie mogli zrealizować bo forma trylogii wymagała czego innego. Na tym albumie mogli wreszcie zaszaleć i nagrać w 100% to co chcieli.
Zresztą sama okłdka to pokazuje.
Z innych tegorocznych płyt słyszałem jedynie DT. Przesłuchałem ją z... dwa razy? I tyle. Teraz wracam jedynie to The Best i NIghtmare'a.
A ADHD na razie słucham całościowo.
Już pierwszy utwór, najbardziej prost i przebojowy rozwala mnie całkowicie. Hedonist rządzi (te dęciaki - super pomysł), ale dwa ostatnie to już kosmos.
Driven to Destruction nadal mi się najmniej podoba ale to nadal świetne nagranie.
Edit: SLS mimo wszystko u mnie nie przebije. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 12:39 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Spokojnie mogli nagrać czwartą część tego co wcześniej. |
Chyba bym się porzygał.
Muszę ukraść, bo mi zrobiliście nadzieje. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|