| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jak oceniasz WP |
| 1 |
|
6% |
[ 3 ] |
| 2 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 3 |
|
8% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
8% |
[ 4 ] |
| 5 |
|
26% |
[ 12 ] |
| 6 |
|
47% |
[ 22 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 46 |
|
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 3:32 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś się ostro jarałem Władcą, ale to było w czasach jak Powrót Króla wchodził do kin i napinało się w taką siekankę EA co się zwała, moloto bene Return of the King (chyba sobię ją znajdę, bo niezła rąbanka była).
Film nie jest zły, ale jednak czaję dlaczego ludzi go nie lubią. Czasem można wyrzygać tym wszystkim tam, zbyt wiele Piasków Czasu zbyt mało Duszy Wojownika (jeśli wiecie o co chodzi). Drużyna jest najsłabsza z całej trylogii, brak tam wyrazu z filmu fantasy zrobili film drogi (tani nie był) a ten sprawdza się wyłącznie przy Easy Riderze. Zresztą nie wybaczę, że pominął Toma Bombadila i walkę na kurhanach, to mógł być najbardziej posrany wątek w całości. A i z Boromira robiono fiuta od początku, też słabiocha.
Potem jest Powrót Króla i byłby lepszy niż Dwie Wieże gdyby nie to, że strasznie zjebali końcówkę no i bitwę. Powinni też pokazać Sarumana (tak, tak wersja reżyserska, mam ją w dupie).
Dwie Wieże najlepsze. Po pierwsze zgrabnie jakoś się to wszystko dzieje, nie ma przedłużaczy czy czego tam (jak w Powrocie Króla) a i bitwa w Helmowym Jarze ma klimat jaki powinna mieć, tj przytłoczenia wielkością Uruk-Hai. A, że dodatkowo ma zmagania Fiodora, to jest inna sprawa.
Książka byłaby fajna gdyby Tolkien nie silił się na Elizę Orzeszkową i nie pierdolił trzy po trzy tylko pisał momentami zwięźlej. Owszem fan Tolkien będzie zachwycony czytając smaczki typu Arathorn spotkał kiedyś Gloina podczas nieśmiertelnej walki w Ciemnej Puszczy ze Smaugiem (czaicie ojciec Aragorna poznał kiedyś ojca Gimliego, ciekawe czy byli przyjaciółmi!), ale jako bezstronny czytelnik jest to po prostu nudne i bez wyrazu. Tylko jeden moment w książce sprawił, że nie mogłem się oderwać od czytania tj podczas drogi w Morii. Reszta była niezła, ale tylko. Od Ojca Chrzestnego czy Rok 1984 to nie mogłem się oderwać nawet przed snem jak mi się zajebiście spać chciało.
Co do Hobbita, również jestem za tym by nie robić z tego dwóch części. Na dobrą sprawę podczas drugiej może się nic nie dziać. Interesuje mnie motyw pająków i to jak wykonają Smauga.
Hobbita czytałem już jakiś czas temu, jeszcze przed władcą więc na niego czekam właśnie z przesłanek co pominą, co dadzą. I czy Gandalfa zagra ten pedał co grał Magneto. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 6:05 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | I czy Gandalfa zagra ten pedał co grał Magneto.
|
Jeśli rzeczywiście kręcił będzie Jackson, to wielce prawdopodobne, że tak. Co do Tolkiena, uwielbiam, niemniej opisy mnie czasem porażały. Tzn. nie iwem jak by było teraz, Władcę Pierścieni czytałam jakieś 7-8 lat temu, więc jeszcze dzieciak byłam. Co do filmów, fakt, w pierwszej części skandalem wręcz jest brak Toma Bombadila, dość znacząca postać jak mi się zdaje (z tego co pamiętam w grze o tym samym tytule naprawiono ten błąd). Druga część IMO o niebo lepsza, zwłaszcza, że włącza się humor (potyczki Legolas-Gimli). Trzecia robiąca wrażenie, choć rzeczywiście przeciągana strasznie i już pod koniec nie można się doczekać końca Ale ogólnie uwilbiam całą Trylogię. I na Hobbita czekam z niecierpliwością, wszka to była moja najulubieńsza lektura w gimnazjum  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Sob Lut 11, 2012 10:49 am Temat postu: |
|
|
Kuń na plantacji marihuany _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MsFahrenheit

Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 75 Skąd: Horyszów Polski/ Zamość
|
Wysłany: Pią Wrz 21, 2012 11:32 am Temat postu: |
|
|
Jakby nie było, ja w wieku lat ośmiu nie czytałam "Ania z Zielonego Wzgórza", tylko Tolkiena. Jak miałam 5 lat to wiedziałam co to hobbit, bo mnie mój ojciec wyedukował, jaram się Silmarillionem, który uważany jest za "ciężką" lekturę która wcale mi się taka nie wydaje. Ta, jakby tego było mało to Tolkien też się John nazywa 0.o (ich jest za dużo!)
Jeśli chodzi o film to jest 5, bo pierwsza część wygląda jak bajka po prostu, w trzeciej wszystko pomieszane i powycinane. Tylko drga jakoś wyszła. Ale i tak kocham. A animowany to co innego :> niby większość wątków ukazane jest popraw2nie, to niesmak pozostaje... JEST OKROPNY. I boję się Gandalfa. _________________ One dump, one trud, two tits John Deacon! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|