FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Największe przeboje- co mówią o Queen?
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 8:00 pm    Temat postu: Największe przeboje- co mówią o Queen? Odpowiedz z cytatem

Jak w temacie: co mówią największe hity, znane wszystkim piosenki Królowej o Queen przeciętnemu człowiekowi?
Wg mnie mówią wiele, ale nie ukazują prawdziwego oblicza Queen. W zasadzie większość ludzi kojarzy Q. z WATCh, Radio Ga Ga, AKOM, WWRY... itp. Wydaje mi się, że Królowa ma opinię lekkiego zespołu popowego, nieambitnego, taka muzyka do kotleta.... Confused Przez to Queen zamiast być wymienianym jednym tchem z Deep Purple, Led Zeppelin, czy też Dire Straits, jest stawiany obok Majkela Jacksona, Frankie Goes To Hollywood...
Problem numer dwa- wśród forumowiczów największe przeboje nie są zbyt popularne.... Czy wynika to z prawdziwej niechęci, czy tylko z faktu, iż te piosenki "przejadły się"? Ja radia nie słucham, więc największe hity traktuję jak zwykłe piosenki. Jak jest u innych?
Po trzecie- czy da się zmienić wizerunek Queen a jeśli tak- to jak to zrobić? Czy można w ogóle pokochać przebój Królowej, będąc wielbicielem też tego okazalszego oblicza Queen, które objawia się piosenkami takimi jak The Prophet's Song, czy też White Queen (As It Began)?
Czekam na wszelkie uwagi Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 8:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Heh fajny(kolejny) temat Yeah'a Wink
Teraz przejdzmy do rzeczy : Hit? To określenie było juz wielokrotnie wałkowane na forum, co właściwie znaczy, czy hit może byc utworem ambitnym? Zależy jak na to spojrzeć, przeciez gdyby sie głębiej przyjrzeć na GaGa czy tez na AKOM, kurde to są dobre rzeczy człowiek który szuka w muzie czegos wiecej, a wiec (prawdopodobnie) ma "lepszy słuch" i rozeznanie, doszuka sie tam rockowych korzeni, prawda wałkowane setki razy przez Radio mogą znudzic i sie przejeść, ale czy od razu przynoszą złą sławe (popową) Queen? Moim zdaniem nie!
We Will Rock You tu kolejna rzecz, ja powiem szczerze nie doznałem uczucia by ten bądź co bądź ROCKOWY i LEGENDARNY numer stawiany spokojnie obok Smoke On The Water Purpli, czy też Rock'n'Roll Zeppelin, sie znudził, ba żeby przynosił złą sławe Królowej wręcz przeciwnie.
We are The Champions kilkakrotnie padło określenie kicz w strone kolejnego hymnu, lekka przesada dla nas <fanów> rzeczywiscie może być już to meczące, ale ludzie <fani rocka> podchodza do tego z szacunkiem, a utwór ten raczej wzbudza pozytywne wrażenia (na moim przykładzie mówie), POP? Znów uważam że lekka przesada.
I tu zgadzam się że
Yeah88 napisał:
Wg mnie mówią wiele, ale nie ukazują prawdziwego oblicza Queen

Oczywiscie "wielkie hity" absolutnie nie stanowia o sile zespołu, ale chyba nie pomyle się mówiąc że te utwory to podłoże, dobry start do rzeczy typu Białej Królowej czy tez Piesni Proroka, myśle ze podchodzenie do tych ambitnych utworów ze startu moze nie przynieść oczekiwanych emocji (zachwyt)
Yeah88 napisał:
jest stawiany obok Majkela Jacksona, Frankie Goes To Hollywood...

Nie zgadzam się, ty np. po przesłuchaniu tych rzeczy setki razy możesz odnieść takie wrażenie, a jaka jest prawda? IMHO gejowski-kolorowy wizerunek Freda

Troche chaotycznie, sorry...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 8:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kali być uniwersalny, kochać wszystkie utwory tak samo, bez żadnych wyjątków.

Jeśli ktoś kojarzy Queen tylko z hitami typu GaGa i stawia obok tylko typów pokroju Dzieksonóffff (i do tego - o zgrozo - upiera się, że tak jest, jak on/ona mówi), to tylko znak, że jest strasznym n00bem ('zaffffcom mózyky'). Kij im w odbyt! My wiemy swoje. Ponadto oto co mówią piosenki Queen: zespół był bardzo elastyczny, nie ograniczał się do jednego gatunku, w każdym potrafił stworzyć coś niesamowitego (ba, znakomitego, genialnego), a to sztuka... Sztuka, przez duże S!
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kuba napisał:
Heh fajny(kolejny) temat Yeah'aWink

Dzięki, Kuba, naprawdę miło czyta się takie rzeczy Smile

Ja chciałem tylko napisać, że wydaje mi się, że to radio zabija muzykę ambitną albo (w przypadku Queen) promuje po prostu tę łatwiejszą w odbiorze stronę zespołu, co zwieloktotnione obrzydza niektóre utwory samym fanom. Ja uważam, że określenie czegoś mianem "hitu" jest bardzo neutralne, tj. nie decyduje o tym, ze piosenka jest zła lub dobra, jedynie popularna. No i łatwy w odbiorze niekonicznie musi być gorszy od tego mniej łatwego. Może być też odwrotnie, po prostu "przebój" to określenie ani pozytywne, ani negatywne, po prostu nie określa jakości piosenki, ale popularność. No i radia nie słucham, więc takie WATCh traktuję na tych samych prawach, co np. White Man, choć przyznaję, że mimo wszystko "udało mi się" usłyszeć ten utwór o wiele razy za dużo (choć ostatnio znowu zaczynam go bardzo doceniać).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam sie co do częsci o Radiu, ale czy nie po to ono jest, by dawać muzyke lekką i "przyjemną", by człowiek który traktuje muzykę jako tło do codziennych czynnosci miał czego słuchac, a żeby "odkryć" Queen z ambitniejszej strony trzeba poszukać, trzeba miec czas by całkowicie docenić kunszt naszej czwórki, i to jest Piękne i to w Queen po prostu KOCHAM Wink Co do WATCH również sie zgadzam, bo moim zdaniem jest on poprostu dobrym utworem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Zgadzam sie co do częsci o Radiu, ale czy nie po to ono jest, by dawać muzyke lekką i "przyjemną", by człowiek który traktuje muzykę jako tło do codziennych czynnosci miał czego słuchac

Zależy, o jakim radiu mówimy. Jeśli o Rock Radio- to tam powinny być takie piosenki jak It's Late, The Hitman. Jeśli o Esce- to zdecydowanie AKOM, IWTBF...
Problem polega na tym, że ludzie uważający się za fanów rocka, wyrabiają sobie opinię o Queen na podstawie radia takiego jak Zet albo Eska, zamiast na podstawie radia, które ma wszelkie kompetencje do ukazywania istoty każdego zespołu (w tym Queen), czyli np. Rock Radia. I to mnie dziwi, no i też martwi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
rodzynek2



Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 1336
Skąd: Chorzów

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hit- to, ogólnie rzecz biorąc, piosenka, która zazwyczaj:
1. sprzedaje się w (bardzo) dużym nakładzie
2. znajduje się na szczytach różnej maści list przebojów
3. częsta grana w radiu

Piosanka anbitna może być hitem jeżeli spełnia te warunki, ale co tu dużo mówić- to się żadko zdarza
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 11:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy hity odzwierciedlają wielkość Queen... hm... trudne pytanie. Zależy oczywiście, czy bierzesz pod uwagę te hity, które słyszymy w radiu, czy te, które znalazły się na kompilacjach GH... Ogólnie mówiąc - nie mam nic przeciwko nim, niektóre są przecież arcyambitne (np. BoRhap) bądź też wliczają się do kanonu czystej muzyki rozrywkowej (np. AKOM). Ogólnie mówiąc - skaczę z radości, gdy usłyszę COKOLWIEK z Queen (nawet, gdyby to było PISCTP czy Machines, za którymi nie przepadam).
Na pewno oznaką pewnego geniuszu jest fakt, że ktoś potrafi stworzyć przebój w kilkanaście minut, który przemówi do mas. Ale nie można zapominać o utworach ambitnych, które jednak najlepiej świadczą o muzykach. Innymi słowy - raczej należy traktować KAŻDY zespół jako całokształt twórczości: bywały słabsze momenty, ale zaistniały utwory (bądź też całe albumy) arcygenialne. Hity nie odzwierciedlają całokształtu Queen, niemniej jednak zawsze lubiłam ich słuchać. A takie WWRY czy WATC to jednak ciągle klasyk...
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Paź 08, 2005 11:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj np. kiedy Jerzy Skarżyński puszczał w Rockowym Tropicielu 2 fragmenty z ROTC, wcześniej gadał i gadał, a ja sobie tak myślę, może byś puścił np. hammer To Fall, a tu znowu WATC. Chociaż w jego programach było już np. Say It's Not True. Ale ogólnie to pusczał też np. IWTBF. W ogóle się dziwię, kedy mówi "... Paul Rodgers odważył się śpiewać takie utwory jak BohRhap, czy IWTBF". Co jest w IWTBF takiego świetego, to nawet nie jest piosenka Freddiego. Kiedy w radiu słyszę WATC mam dość. Ale TATDOOL mi się nigdy nie znudzi. Na szczęscie są radia nie koniecznie stricte rockowe, ale różnorodne, jak Radio Kraków. Tam jest sporo rocka i jazzu, ogólnie ambitniejszej muzyki. np. wspomniany już JS w swoim programie co tydzień puszcza jakąś rockową, zwykle progresywną suitę. W jakim innym radiu coś takiego usłyszysz, poza tym są w nocy przentowane całe rockowe płyty. W następny wtorek u JS będzie to RTOC.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 9:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobry temat. Radio przede wszystkim jest od tego, by puszczać utwory melodyjne, chwytliwe, do zanucenia przy goleniu. Dlatego i tak się dziwię, że w RMF FM można usłyszeć np. "Bohemian Rhapsody". Jak natomiast ludzie kojarzą Queen? Tu masz trochę racji, bo kiedyś kolega zagadnął mnie: "ty a jaki to gatunek muzyka Queen? Pop?" ale to można łatwo skorygować, puszczając takie "Stone Cold Crazy", czy "Sheer Heart Attack". Natomiast "masowy odbiorca" ceni Queen za głos Freddie`go i takie "Kind Of Magic" mu wystarczy. Po co edukować masy w tym zakresie? Nie wystarczy ci, że sam "wiesz o co biega" w muzyce Królowej i, że natrafiłeś (tutaj Smile) na ludzi, którzy też to wiedzą?
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 11:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niektórzy nawet znają te piosenki,ale niewiedzą że to Queen...
to jest dopiero żenujące.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 12:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tstankie napisał:
W ogóle się dziwię, kedy mówi "... Paul Rodgers odważył się śpiewać takie utwory jak BohRhap, czy IWTBF". Co jest w IWTBF takiego świetego, to nawet nie jest piosenka Freddiego.

"Odważył się", bo są to w gruncie rzeczy trudne do zaśpiewania utwory.
crowley napisał:
Natomiast "masowy odbiorca" ceni Queen za głos Freddie`go i takie "Kind Of Magic" mu wystarczy.

Racja, ale nie tylko masy wyrabiają sobie opinię nt. Queen na podstawie radia, ale też wielbiciele ambitnego rocka, przez co Queen jest u nich raczej stracony. Swoją droga dziwi mnie to, bo przecież Królowa jest uważana powszechnie za wielki zespół, a chyba fani rocka nie sądzą, że tę wielkość Queen wyrobił sobie na podstawie AKOM-ów czy IWTBF-ów... Confused Nie nurtuje ich to, że skoro Queen jest wielki, to ma swoim repertuarze coś więcej niż rozrywkowe poprockowe hity?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 1:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to jest tak samo jak z beatlesami... wszyscy znaja help, please please me, goodbye hello, from me to you, she loves you i pozostale 2 minutowe skoczne melodyjki, a bardzo niewielu wie, ze beatlesi na ostatnich 2 plytach grali duzo bardziej zlozona i ambitna muzyke... niestety radio wypacza wiedze o zespole bo nie mozna tego uniknac... zespol musialby wydac w karierze jednego czy 2 single, ktore lecialyby w radio, bez zadnej duzej plyty... wtedy moznaby mowic ze radio nie wypaczylo obrazu tego zespolu, bo zaprezentowalo wszystko, co ten zespol wydal.. tak sie nie da... czy hit moze byc ambitny? oczywiscie, ze moze... najlepszy przyklad bohemian rhapsody... jednak juz na przyklad takie innuendo, ktore moim zdaniem jest przynajmniej tak samo genialne jak bo rhap, a moze i bardziej, wielkim hitem sie nie stalo.. kwestia przypadku wedlug mnie i moze jeszcze tego, ze bo rhap bylo pewna nowoscia, no i jest duzo lzejsze i bardziej przystepne niz innuendo... mysle, ze queen i tak osiagneli sporo jesli chodzi o stacje radiowe, bo wprowadzili do ich playlisty utwor, ktory nie sklada sie z klasycznego schematu zwrotka-refren-zwrotka-refren-(bridge)-refren... ciezko o to w obecnych czasach...

jesli chodzi o to, ze wsrod forumowiczow najwieksze hity czesto nie ciesza sie zbyt duzym powodzeniem, szczegolnie u tych, ktorzy sluchaja zespolu po kilkanascie lat... no coz.. w moim przypadku po prostu po poznaniu najwiekszych hitow, odkrylem pozostale utwory i te spodobaly mi sie bardziej... juz taki jestem, ze zazwyczaj moj gust nie pokrywa sie z gustem ogolu fanow danego zespolu... tak jest w przypadku queen, def leppard, guns n' roses, deep purple... itd to chyba nawet nie chodzi o to, ze najwieksze hity mi sie przejadly.. wlasciwie jest chyba tylko jeden kawalek queen, ktory ewidentnie mi sie przejadl przez te lata i teraz ni moge go sluchac mimo, ze wczesniej lubilem i tym kawalkiem jest 'we are the champions'... reszta po prostu zostala wyparta z listy moich ulubionych numerow przez te, ktore poznawalem w miare uplywu czasu...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
jednak juz na przyklad takie innuendo, ktore moim zdaniem jest przynajmniej tak samo genialne jak bo rhap, a moze i bardziej, wielkim hitem sie nie stalo..

Nie stało się wielkim hitem? A 1 miejsce miejsce w UK to co? Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tyna



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 833
Skąd: krk

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 3:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moje zdanie jest takie, iz najwieksze hity nie mowia o queen, lecz o wiekszosci odbiorcow... to ludzie w wiekszosci wybieraja, jakie utwory beda piac sie na szczyty list przebojow. gdyby podsumowac, jakie piosenki wybierali sluchacze, gdy queen tworzylo, mozna by pomyslec, iz kieruja sie prostota tekstu, latwoscia odbioru i wylacznie przyjemnoscia sluchania. z tego wynika, iz ambitne dziela nie mialy szans zeby do dzis przetrwac w pamieci zwyklych sluchaczy - nie takie `dziela` grane sa w kolko przez radia.
jednakze, queen nawet w tych ` masowych` utworach jest oryginalny.
wezmy chociaz takie ich zestawienie : rapsodia ( niezwykle ambitne polaczenie roznych stylow, ba, nawet opery ), another one bites the dust ( rap bardzo popularny w ameryce, wiele miksow, przerobek, jak chociaz w niedawnym utworze gwen stefani ), i want to break free ( chyba bardziej kojarzy sie z disco niz z rockiem ) i np we will rock you ( prosty, zdecydowanie w strone rocka ) . moim zdaniem swiadczy to o niesamowitej roznorodnosci stylow, jaka prezentowala krolowa. rozmaitosc musiala byc duza, jesli tak rozne przeboje ( choc przez nas lubiane mniej ) wpadly w ucho ( i nadal tam sa :P ) tak wielu ludziom.
_________________
, 2006

' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben '
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 5:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yeah88 napisał:
Cytat:
jednak juz na przyklad takie innuendo, ktore moim zdaniem jest przynajmniej tak samo genialne jak bo rhap, a moze i bardziej, wielkim hitem sie nie stalo..

Nie stało się wielkim hitem? A 1 miejsce miejsce w UK to co? Twisted Evil


chodzi mi raczej o cos innego... ile osob kojarzy bohemian rhapsody? a ile kojarzy innuendo... na pewno duuuuuuzo mniej.. i nie mowie tu o fanach tylko o przecietnych ludziach... zle sie poprzednio wyrazilem troche...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 5:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tak jest różnica między hitem Queen a takim dzisiejszym hitem. Wątpię, że Queen stworzył We Are The Champions dlatego, żeby puszczano je miliony razy w radiu, by dać zespołowi jeszcze większą popularność, by Panowie dużo dzięki niemu zarobili.....A dziś niestety tak jest. Np. te Asere he (czy jakoś tak, ten Last Ketchup, sam nie wiem). Co to nie był za hit.....a dziś już nikt o tym nie pamięta. Zmierzam do tego, że mimo tego sztuką jest stworzyć taki hit, który stanie się NIEŚMIERTELNY (jak przeboje Queen). Co do I Want To Break Free bądź A Kind Of Magic - no nie wiem, może akurat miały być komercyjne i takimi się stały...Freddie jednak nie miał chyba takich zamiarów, skoro o A Kind Of Magic mówił, że postanowiono je zmienić, bo czuł, że to kolejny komercyjny trik....
Hity na pewno są potrzebne, być dać jakiś rozgłos...Ja zaczynałem przygodę z Queen właśnie dzięki We Are The Champions i We Will Rock You. Nie można grać cały czas ambitnie, muszą byc jakieś utwory łatwiejsze, by po prostu się rozluźnić słuchaniem ich, tak na szybko.
Mnie osobiście również denerwuje, że Queen kojarzy się głównie z tymi radiówkami....gdy praktycznie każdy utwór z lat '70 to rock....Radio umiejętnie wykorzystuje po prostu słabe pojęcie muzyczne jakie posiada większość ludzi, gdyby wszyscy interesowali się muzyką radio byłoby całkiem inne....
Queen miał też inną cechę geniuszu - utwory ambitne, czasem przeambitne stawały się hitami - Bohemian Rhapsody, Innuendo (już wymienione), poza tym I'm Going Slightly Mad, Heaven For Everyone czy Somebody To Love.
Główną rzeczą, którą chcę powiedzieć to to, że przez te hity Queen jest źle kojarzony, ale są one na pewno potrzebne. Szkoda tylko, że prócz We Are The Champions i We Will Rock You są one tak mało rockowe....
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 6:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
A dziś niestety tak jest. Np. te Asere he (czy jakoś tak, ten Last Ketchup, sam nie wiem). Co to nie był za hit.....a dziś już nikt o tym nie pamięta.


To są tak zwane 'sezonówki' czyli hity jednego sezonu. Dużo tego shitu w radiu i telewizji, jest takie coś popularne, a po jakimś czasie odchodzi w zapomnienie - mniejsze bądź większe, ale zapomnienie. Pamiętacie Venga Boys - Ibiza ? Razz To samo czeka (a właściwie już spotkało) Dragostea din tei.

Jakiśtam dokumentalny film o Queen (2003) napisał:
They are still the hottest ticket in town.


Immortality Cool
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Paź 09, 2005 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze co do Innuendo ja czasem słyszę ja w radiu, aczklwiek rzadziej niż BoRhap i na pewno mniej ludzi je kojarzy. Ja staram się jeśli mogę puszczać ludziom jakieś ambitniejsze rzeczy, wtedy lepiej wiedzą co to Queen.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 6:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizon napisał:
chodzi mi raczej o cos innego... ile osob kojarzy bohemian rhapsody? a ile kojarzy innuendo... na pewno duuuuuuzo mniej.. i nie mowie tu o fanach tylko o przecietnych ludziach... zle sie poprzednio wyrazilem troche...

Tutaj już masz rację. Tak w ogóle- wiele wielkich hitów Queen nie jest kojarzonych przez zwykłych ludzi, np. Killer Queen (nr 2 w UK).

A poza tym zgadzam się w 100% z Misiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 7:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Innuendo było hitem niestety dosyć krótki czas, co nie zmienia faktu, że jest utworem genialnym... Zresztą, Queen ma na swoim koncie mnóstwo przebojów, ale tylko wybrane z nich są aż tak często puszczane w radio, że mogą się przejeść... Możliwe, że to świadczy jedynie o guście słuchaczy, a może jednak świadczy o mimowolnej wartości tych utworów? Wink
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 7:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak naprawdę to słuchacze określają co staje się hitem, więc nie zawsze (a raczej najczęściej nie) zostają nimi piosenki ambitne, natomiast łatwo wpadające w ucho, nie wymagające takiego skupienia od odbiorcy, ot takie tło do codziennych obowiązków. Według mnie nie możemy powiedzieć, że oklepane przeboje Queen nie przedstawiają żadnej wartości. Możemy powiedzieć, że są dosyć mało skomplikowane, jednak nawet na taki "bit" z We Will Rock You trzeba było wpaść.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 7:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Według mnie nie możemy powiedzieć, że oklepane przeboje Queen nie przedstawiają żadnej wartości. Możemy powiedzieć, że są dosyć mało skomplikowane, jednak nawet na taki "bit" z We Will Rock You trzeba było wpaść.

Otóż to, otóż to Smile
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 9:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja chciałem tylko dodać, że hit hitowi nierówny i dlatego nie powinniśmy przekreślać danego utworu tylko dlatego, że jest popularny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Pon Paź 10, 2005 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiem tylko że dzięki "hitom" jestem teraz tu i jestem fanem Queen. Dzięki przebojom ludzie zwracają uwagę na wykonawców. Nie uważam żeby Q musiało wstydzić się singlowych przebojów, a ci którzy uważają ze Q to popowy zespół czy takie tam, to już ich sprawa, pozatym jak by tak wszyscy oprócz fanów, uważali że Q to zespół który gra tylko utwory pokroju AKOM czy GAGA - to grupa by nie miała takiej renowy i statusu do tej pory....
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Wto Paź 11, 2005 11:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hity od tego są aby promować wykonawce. Ale nieraz zabijają lub zamykają w klatce kiedy taki artysta musi grać dla przypadkowej nieraz publiczności via Sting w Wawie.

Swego czasu robiłam statystyke emitowanych kawałków Q w radiach:
1. Bo Rhap
2.I want to break free
3. WATC
4. WWRY
5. Radio gaga
6. A kind of magic
7. Show must go on
8. You don't fool me
9. Who wants to live...
10. Bicycle race
11. Innuendo , Somebody to love, Don't stop me now, Heaven for evryone, Living on my owne, I wnat it all
12. Another one, Crazy.....,
13. Friends will, Theres a day..,, Great pretender

Taki to obraz Queen w polskich stacjach.

Czasami trafiają się wyjątki ale raczej w jakiś audycjach nocnych bardziej patrz radio Kraków, Katowice, Minimax, antykwariat, pełne koncerty lub na specjlane życzenie.

Jedyny wyjątek są stacje internetowe.

Każdy artytsta jest wyobrażany przez mase przez obraz jakiś piosenek Led Z, Deep Purple, Żuczki, Lennon i inni. Jak ktoś chce to sam znajdzie inne nagrania tych artystów a kto tylko słucha muzyki do kotleta to mu obojętne czy leci Bo Rhap czy Bananarama poraz enty..
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Paź 13, 2005 1:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Musze przyznac, ze przegapilem ten (b. dobry moim zdaniem) temat. Nie odnoszac sie za bradzo do tego, co juz zostalo powiedziane- napisze tyle...

PRZEBOJ z zalozenia ma spodobac sie szerokiej publicznosci. Zaden zespol (oprocz Beatlesow w latach 60-tych) nie ma takiej liczby zatwardzialych fanow ktorzy KAZDA piosenke wyniosa na szczyty list przebojow. Hard-core'owa czesc fanow moze zapewnic jakies 20-30 miejsce na listach, tak album jak i single. To ludzie, ktorzy kupia kazde wydawnictwo. Reszta, to publicznosc do zdobycia. Teraz- zeby zdobyc te reszte trzeba wlasnie do niej przemowic. Metallica nagrala trzy rewelacyjne albumy w latach 80-tych, klasyka metalu (Lightning, Puppetz i Justice). Ale z tym materialem trafiali do dosc niszowego odbiorcy. W 1991 roku ukazal sie Czarny Album- dla wielu zdrada, ale... zespol mial to gdzies. Stali sie multimilionerami w ciagu jedej nocy. Czemu nagle plyta dotarla do "reszty"? Zespol nie zrywajac z korzeniami (ciagle bylo ostro) poszedl na- uwaga, slowo kluczowe- KOMPROMIS, wygladzil brzmienie, bez brudow, na wrecz sterylne... Efekt? Jedan z najlepiej sprzedajacych sie plyt wszechczasow, singla "Enter Sandman" nie znaja tylko ci, ktorzy wychowali sie na ksiezycu... Potem oczywiscie nastapilo nieszczescie- zespol jeszcze bardziej zerwal z korzeniami idac juz tylko i wylacznie na "wygladzona" wersje swojej muzyki i efektem byla dobra sprzedaz plyt przy ciagle spadajacej jakosci muzyki tam zawartej. Dnem bylo "ReLoad", na ktorym mozna sie doliczyc (starajac sie!) czterech dobrych utworow...

Jak Metallica, tak i inne zespoly. Rzadko ktory zespol przyjmowal postawe nonkomformistyczna. Led Zeppelin NIGDY nie wydali singla w Anglii! Dream Theater dumni sa z tego jaka muzyke graja i adresowana jest ona z zalozenia tylko i wylacznie do niszowego odbiorcy- i mowia wyraznie ze to sie nie zmieni . Ale to sa wyjatki potwierdzajace regule...

Zasada moim zdaniem jest taka- jesli cos wychodzi szczerze- moze stac sie hitem ale ciagle byc w miare ambitne. Marillion na "Misplaced Childhood" jakos az tak bardzo w komerche nie uderzali, ale z drugiej strony "Keyleigh" mialo wszelkie znamiona hitu od samego poczatku. Cala sztuka polega na tym, ze oni nie starali sie napisac hitu- po prostu tak wyszlo. Mamy i przeboj i naprawde dobry utwor, fragment rewelacyjnego concept albumu. Problem zaczyna sie kiedy zespol cynicznie zaczyna ciazyc w te wlasnie strone (vide Metallica).

Slowem kluczowym jest tutaj jak juz mowilem kompromis. Na pewno hitem nie staloby sie "Good Company"- mimo iz od produkcyjnej i technicznej strony ten utwor byc moze bije 99% materialu jaki Queen kiedykolwiek nagralo. To samo z "Prophet's Song". KOMPROMIS polega na... oszlifowaniu brzegow. Zeby rzecz spodobala sie wszystkim (albo prawie wszystkim)- a tego przeciez trzeba zeby piosenka stala sie przebojem- musi ona miec wspolny mianownik gustow roznych ludzi, czyli mamy twor nie za ciezki, nie za lagodny, nie za kanciasty ale tez nie za mdly (no nie wiem... Wink )- prawie zawsze mamy do czynienia z wyposrodkowaniem wszystkich skladnikow. Oczywiscie- zanim mi ktos rzuci "BoRhap" i "Innuendo"- to sa znowu wyjatki potwierdzajace regule. No i oczywiscie melodia musi byc latwa do zapamietania, lapiaca po drugim przesluchaniu- a to oczywiscie wyklucza jakiekolwiek eksperymenty...

Rezultatem jest rzecz ZAZWYCZAJ na pewno niezbyt ambitna, rzadko lamiaca schematy. Ludzie (jako wiekszosc, masa) daza do wygody. Zawsze- tak jest, to jest podstawa. Wygoda i bezpieczenstwo. Utwor ktory znaja albo ktory im cos przypomina przyjma duzo latwiej niz jakis muzyczny eksperyment. Wiekszosc (masa) woli uslyszec po raz 10 "Smells Like Teen Spirit" niz nieznane im np "About The Girl". Bo przy tym pierwszym maja cos znajomego, cos co staje sie tapeta, cos co jest wygodne... Utwor trafia pod strzechy i im dluzej tam jest- tym bardziej sie utrwala w pamieci ludzi, dla ktorych muzyka nie jest najwazniejsza rzecza w zyciu- a to jest wlasnie ta reszta, ta szeroka publicznosc ktora wynosi Mandaryne albo Depeche Mode na pierwsze miejsca (swiadomie wybralem kiche i dobry zespol- bo to pokazuje ze tyczy sie to wykonawcow i tych dobrych i tych zlych).

A teraz- jak maja sie do tego fani...? No coz- fani lubiec tego nie beda... Nagle zespol zostaje zredukowany do kilku piosenek- i to tych najbardziej wygladzonych!!! Jak rzecz, z zalozenia kompromisowa, ma dac swiadectwo tego jak brzmi artysta? Znowu- swietnym przykladem bylby Nick Cave- "Tupelo" czy "Mercy Seat" nie mialy najmniejszych szans by stac sie hitami- takim stal sie duet z Kylie Minogue. Fani maja kochac ten utwor, kiedy wymieniajac swojego ulubionego wykonawce ludzie reaguja- "aaa- to ten co spiewal z Kylie"? To samo tyczy sie Queen- ludzie widza zespol jako gosci ktorzy nagrali Radio Ga-Ga, IWTBF, Don't Stop Me Now czy nawet Bohemian Rhapsody... Oprocz tego ostatniego- rzeczy w ktorych KOMPROMIS widoczny jest golym okiem, rzecy... nazwijmy to "latwe, lekkie i przyjemne". Kiedy slysza "Death On Two Legs" sa baaardzo zdziwieni, kiedy slysza "Stone Cold Crazy" albo "Prophet's Song"- sa w szoku.

Co mowia przeboje o Queen (albo o jakimkolwiek zespole)? Moim zdaniem zupelnie nic... Zawsze staram sie dotrzec do albumow (i nie sa to Greatest Hits) po to, by wyrobic sobie na temat danego wykonawcy zdanie. Nie interesuje mnie tylko radiowa, "wygladzona" strona tworczosci- interesuje mnie ta prawdziwa. Ale wiem, ze wielu ludzi tego nie robi- nie maja takiej potrzeby i tyle. Dla nich Queen na zawsze pozostanie "facet z wasami i ten wlochaty gitrzysta co sie za baby w teledysku do tej fajnej piosenki przebrali". I tyle. I stad moja- i wielu fanow- niechec do tych piosenek wlasnie, bo kompletnie wypaczaja obraz zespolu...

ALE- jest jeszcze inny powod. Ten kompromis o ktorym juz kilka razy wspominalem. Kiedy slucham innych utworow Krolowej, tych ambitniejszych, tych mniej wygladzonych- znajduje w nich mnostwo emocji jakich 60 "Radio Ga-Gow" nie jest mi w stanie dac. Idac coraz glebiej i glebiej te mniej znane utwory Queen (Flick Of The Wrist np) kompletnie wyparly przeboje z mojego personalnego rankingu. Nie dlatego ze te sa znane a te nie i w ten sposob brzmi to dobrze. Raczej dlatego, ze wole muzyke bezkompromisowa, bez wygladzania, bez schlebiania gustom. W przypadku przeboju jest to nie do unikniecia. Mnie w muzyce pociaga cos innego- to nie tapeta. To (jakkolwiek banalnie by to brzmialo) moje zycie.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Nie Paź 16, 2005 3:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba wszystko zostało już powiedziane.
Po przeczytaniu pozostaje mi tylko zgodzić się z...Fenderkiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ania2609



Dołączył: 15 Paź 2005
Posty: 163

PostWysłany: Pon Lis 07, 2005 12:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

faktem jest, jak napisał Fenderek, że przeboje są w dużym stopniu kompromisem. Ale uważam, też, że mogą być one, mimo wszystko, genialnymi piosenkami (BoRhap itp.), alebo poprostu dobrymi (IWTBF, AKOM). Są porządnie, starannie, mimo wszystko, zbudowane,dobry wokal - wspaniały głos. To sprawia, że jak po takiej Mandarynie, Piasku czy Kylie Minogue wyjącej la la la, słyszę Queen, to mam ochotę całować głośniki. Nawet, jeśli sam utwór nie jest wyjątkowo ambitny, można go zrobić dobrze. Jakaś aranżacja jest, piosenka jest dopracowana. A niektóre współczsne hity brzmią, jakby jakiś wyjec śpiewał do podkładu z synterzatora...
To powoduje, że dzięki łatwiejszym piosenkom, Queen przemycił do masowego odbiorcy przynajmniej kawałek muzyki nagranej starannie, ambitniejszej niż te wszystkie potworniaste pieśniczki. A dla fanów, no cóż... wiecie jak jest: niektórym przeboje po jakimś czasie zbrzydną, innym się po prostu nie podobają.
Uważam, że ważne jest, że Queen umieli napisać dobrą, łatwą muzykę. Obok niesamowicie ambitnej, ktra jest naprawdę dziełem sztuki...
Pozdrawiam
_________________
Anka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paulina_Mercury



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 308

PostWysłany: Czw Lip 27, 2006 5:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taki dobry temat, dlaczego tak mało postów?

Rzeczywiście, najsłynniejsze utwory Queen (czyt. hity) mówią o grupie bardzo niewiele. Edit: trochę mówią, ale tym gorzej, bo ukazują fałszywy, delikatniej mówiąc niepełny obraz Queen.

Jednak moja przygoda z Queen zaczęła się właśnie dlatego, że podobały mi się utwory te najbardziej popularne: WWRY, WATC, I Want to Break Free, AKOM. A zwłaszcza Show Must Go On i Bohemian Rhapsody (dobrze, że chociaż one są znane). Dzięki tym dwum ostatnim zaczęłam słuchać Queen, w końcu stając się fanką.

Osobiście znane przeboje Queen traktuję tak samo jak pozostałe utwory. Oceniam je obiektywnie i dochodzę do wniosku, że bardzo często mniej znane utwory są po prostu lepsze. Nie mniej jednak lubię czasami wrócić do każdego utworu. Żaden mi się jeszcze nie przejadł.

Myślę, że można pokochać przebój, pomimo iż woli się ten prawdziwy, rockowy wizerunek Queen. Np. kocham Show Must Go On i Bo Rhap. Co do np. Radio Ga Ga czy Friends Will Be Friends to trudno mi powiedzieć. Napisałabym, że zależy to od gustu, ale skoro się gustuje w tym niepopowym wizerunku... Może więc od nastroju albo jakiegoś wspomnienia z tymi piosenkami związanego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek