| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bona

Dołączył: 15 Wrz 2010 Posty: 49
|
Wysłany: Pią Wrz 24, 2010 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Drowse – kompletnie nie wpada mi to w ucho, bardzo rzadko słucham, ale wydaje mi się że kiedyś to polubię
Fun It – zostawię to bez komentarza
Rock It – mimo mojego uwielbienia dla wokalu Rogera to już kolejna jego piosenka której nie lubię
Dancer – podobnie jak przy Drowse rzadko słucham, jedyne co mi się jakoś podoba tutaj to solo
Radio Ga Ga – nie znoszę wersji studyjnej
Man On The Prowl - wkurza mnie to „je je” które się co jakiś czas powtarza, nie przepadam za stylem rockabilly
Machines (or 'Back To Humans') – no cóż…
Don’t Lose Your Head – nudne to jak nie wiem co, nic się nie dzieje przez te 4 minuty i 40 sekund
All God’s People – w całości udało mi się przesłuchać tylko raz, jak tylko się zaczyna to machinalnie przełączam dalej
My Life Has Been Saved – wersja z Made in Heave; taka troszkę rozlazła jest, wolę wersje singlową |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:29 pm Temat postu: |
|
|
Fun It - moim zdaniem najgorszy koszmarek zespołu
Body Language - koszmarek numer dwa
Staying Power
Radio Ga Ga
More Of That Jazz
We Will Rock You w wersji studyjnej (lubię wersję fast)
Jesus
All Gods People
Machines (or Back to Humans)
Get Down Make Love
Jakieś 95% płyty Flash Gordon
Jak coś sobie przypomnę to dopiszę, bo pewnie by się jeszcze znalazło. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:35 pm Temat postu: |
|
|
Zaprawdę, aż się serce kraje widząc na Waszych listach Radio Ga Ga i All God's People. Get Down Make Love i Don't Lose Your Head jeszcze jakoś zniosę.
Za to pełna zgoda co do studyjnego We Will Rock You!  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie The Invisible Man - najbardziej kiczowaty kawałek, o teledysku już nie wspomne _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:42 pm Temat postu: |
|
|
| abercjusz napisał: | | Dla mnie The Invisible Man - najbardziej kiczowaty kawałek, o teledysku już nie wspomne |
Krytykę odnośnie samego kawałka jak najbardziej przyjmuję(pomimo, że sam go lubię), ale wara mi od teledysku! Utwory z płyty The Miracle nie mają słabych teledysków i już! Wręcz przeciwnie - to są chyba ich najlepsze wideoklipy ever! _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 12:44 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 4:14 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | abercjusz napisał: | | Dla mnie The Invisible Man - najbardziej kiczowaty kawałek, o teledysku już nie wspomne |
Krytykę odnośnie samego kawałka jak najbardziej przyjmuję(pomimo, że sam go lubię), ale wara mi od teledysku! Utwory z płyty The Miracle nie mają słabych teledysków i już! Wręcz przeciwnie - to są chyba ich najlepsze wideoklipy ever! |
Jak dla mnie z teledysku Miracle i Invisible Man kicz sie leje pełną parą co nie znaczy, że nie lubie tych teledysków. Mój ulubiony z Miracle to Scandal no i Breakthru - wiadomo ten pociąg robi robote. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | | Jak dla mnie z teledysku Miracle i Invisible Man kicz sie leje pełną parą co nie znaczy, że nie lubie tych teledysków. |
A bo to trzeba czuć klimat gier z dyskietek 5,25" Kiczowata to była ściana ze styropianu w Breakthru, aczkolwiek klip sam w sobie bardzo udany, uważam. I niunia Rogera "robi".  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 25, 2010 2:46 pm Temat postu: |
|
|
Jak ten teledysk był na topie to ja jeszcze kupacza w majty sadziłem także o grach to ja jeszcze nie miałem pojęcia, tzn do dziś sadze, ale w Tibie swego czasu grywałem
uuu łaaaa aa uuu łaaaaa aa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 9:09 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | A bo to trzeba czuć klimat gier z dyskietek 5,25" Cool Kiczowata to była ściana ze styropianu w Breakthru, aczkolwiek klip sam w sobie bardzo udany, uważam. I niunia Rogera "robi". Razz
__________ |
Jak mawia profesor Miodek "eksaktly" , Invisible man to sama esencja końca lat 80-tych , niemal czuć zapach rozgrzanego c-64 . Teledysk po raz pierwszy zobaczyłem na kasecie przywiezionej "z zachodu" i to było wielkie "COŚ" , bo ta niby gra była lepsza niż to w co graliśmy na komodorkach -człowiek myślał,ze w Berlinie zachodnim to chyba maja juz takie gry a nie platformówki.
Niunia Rogera niby fajna ,ale dla mnie zbyt koścista , kiedyś mi sie bardziej podobała .
Styropian uważam za zarcik zespołu , gdyby chcieli nie byłoby go widać, tak samo jak studia w invisible man. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dzejkop

Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 55 Skąd: In der nahe von Petrikau
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Headlong
Invisible man (12" version, cokolwiek to jest) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 1:30 pm Temat postu: |
|
|
Under pressure
Innuendo
Breakthru
Body Language |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 2:43 pm Temat postu: |
|
|
| ZlotyLew napisał: | Under pressure
Innuendo
Breakthru
Body Language |
No proszę, z Twojej listy "na nie" wszystkie uwielbiam i wysoko sobie cenię A tak z ciekawości, co Ci w tych kawałkach "nie leży"?
Ja zaś, w zasadzie w repertuarze Quenn, nie mam utworu, którego naprawdę "nie lubię", w takim dosłownym rozumieniu, czyli takiego, którego nie byłabym w stanie bez rozdrażnienia wysłuchać do końca, czy też ze względu na ogólną nikczemność
Ale jest kilka takich zdecydowanie "mniej apetycznych kąsków", oto one:
Life Is Real
Is This The World We Created...
Friends Will Be Friends
In Only Seven Days
Wszystkie mają ten sam podstawowy mankament, są nudne do szpiku i jakieś takie rozmemłane, jakby wyżute i pozbawione jakiejkolwiek ekspresji. _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 3:47 pm Temat postu: |
|
|
a ja z twojej lubie wszystkie oprócz seven days ,którego nie znam ,melodyczność gitarowa z friends will be friends zawsze mnie rozbraja niczym rozbrojenie wszystkich bomb w saperze na zaawansowanej planszy.
Life is real jest świetne ,uwielbiam tam wokal Freddiego Mercury(najbliżej położona planeta od słońca)
Is this the world we created po prostu lubie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 3:53 pm Temat postu: |
|
|
a ja lubie aie a raczej jej gust odnosnie queen, jak na razie w pelni popieram. nie tego w queen szukam. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 4:58 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Dobra dobra, pierwszy ją odkryłem. |
To samo mówił wódź wikingów (jak on się nazywał?) jak Kolumb jarał się, że odkrył Amerykę.
/offtop
Od siebie dodam, że nie lubię:
1. In the Lap of the Gods.
2. Las Palabras de Amor
3. Invisible Man (12'') _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dzejkop

Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 55 Skąd: In der nahe von Petrikau
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 5:05 pm Temat postu: |
|
|
| Aia napisał: |
Life Is Real
Is This The World We Created...
Friends Will Be Friends
In Only Seven Days
|
Łee, właśnie ja je wszystkie lubię, szczegolnie IOSD i FWBF.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 22, 2010 8:55 am Temat postu: |
|
|
Bizon, kater, No dzięki, dzięki, to miłe, nie być osamotnionym w specyficznych preferencjach (za takie dotychczas je miałam) Chociaż hop bym nie mówiła
Dzejkop, ZlotyLew te różnice w naszych upodobaniach są właśnie jedną z tych niesamowitych rzeczy w muzyce Queen. Znajdujemy w niej coś dla siebie, pomimo różnej wrażliwości, coś całkiem odmiennego, to doprawdy fenomen. Ich muzyka zagarnia pod swój urok pasjonatów stricte rockowych, psychodelicznych brzmień lat 70 z jednej strony, z drugiej strony miłośników dobrego, wytrawnego popu przełomu lat 80 i 90, z jeszcze innej mańki kręci fanów brzmień tanecznych. Dla mnie to kosmos i powiem Wam szczerze, że nie spotkałam się z tak szerokim spektrum fascynacji względem żadnej innej formacji (inna sprawa, że nie poszukiwałam specjalnie... )
ZłotyLew, nie chciałam Ci moim pytaniem dopiec, nie zwykłam tego robić (jeżeli odczułeś to jako atak, wybacz). Intryguje mnie tylko dlaczego nie lubisz tych akurat utworów. Jest to dla mnie szczególnie ciekawe właśnie ze względu na to, że wszystkie należą do tych, które uważam za bardzo udane, poszukujące i z polotem. _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
crimson_claire

Dołączył: 28 Sie 2011 Posty: 21 Skąd: Toruń/Poznań
|
Wysłany: Nie Sie 28, 2011 1:40 pm Temat postu: |
|
|
Friends will be Friends, Las palabras de amor -> nie jestem w stanie tego słuchać
Kiedyś bardzo nie lubiłam The Miracle - teraz się przekonałam i nawet lubię. Trochę wkurza mnie Delilah, raczej rzadko słucham. _________________ Taka cienka granica między normalnością a szaleństwem, aż dziwne że to od nas zależy, czy jesteśmy normalni czy już klasyfikujemy się na oddział zamknięty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dzejkop

Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 55 Skąd: In der nahe von Petrikau
|
Wysłany: Nie Sie 28, 2011 4:35 pm Temat postu: |
|
|
| Dzejkop napisał: | Headlong
Invisible man (12" version, cokolwiek to jest) |
Ja pierdole, jak ja mogłem Headlonga dać.  _________________ Last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NatArt

Dołączył: 10 Wrz 2011 Posty: 198 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: Sob Wrz 10, 2011 8:49 pm Temat postu: |
|
|
1. She Makes Me - najgorsza kompozycja Briana; śpiewa gorzej niż w Sleepy Blues vel Drunken Blues
2. Misfire - szczerze, to nigdy nie mogłem tego do końca przesłuchać,
3. Pain Is So Close To Pleasure - za bardzo pedalskie.
Reszta jest mniej lub bardziej fantastyczna. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Wrz 10, 2011 9:25 pm Temat postu: |
|
|
Misfire? Jedna z cudowniejszych rzeczy od Janka _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Wrz 10, 2011 9:41 pm Temat postu: |
|
|
| Zgadzam się z abercjuszem. Zresztą to ma coś ponad minutę, nie chce mi się wierzyć, że tak ciężko to przesłuchać do końca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 4:07 pm Temat postu: |
|
|
Ej właśnie. Misfire to fajna piosenka przypominająca trochę hipisowskie brzmienia. . .
Ostatnio mi się spodobała nawet, więc staję w jej obronie _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vedono

Dołączył: 01 Cze 2007 Posty: 143 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 4:08 am Temat postu: |
|
|
1. Las Palabras De Amore (The Words of Love) - zdecydowanie największa wtopa Królowej
2. Friends Will Be Friends - zdecydowana przeginka z rozbujaniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:48 am Temat postu: |
|
|
Ciężkie pytanie w temacie: Jakiej piosenki nie lubię najbardziej?
Dam swoje TOP5, bo jedna jedyna taka nie istnieje .
1.Najbardziej nie cierpię "Funny How Love Is"
2.Coming Soon
3.She Makes Me
4.Who Needs You
5.Rain Must Fall
Jak je słyszę, to mi się ziemniaki w piwnicy psują  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 6:16 pm Temat postu: |
|
|
Body Language i Man on the Prowl _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Dancer i She Makes Me(Stormtrooper in Stilletos) _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|