| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sądzisz o Gwiezdnych Wojnach? |
| Uwielbiam! Kocham! |
|
23% |
[ 11 ] |
| Bardzo lubię |
|
21% |
[ 10 ] |
| Lubię |
|
14% |
[ 7 ] |
| Wiszą mi - nie lubię jakoś szczególnie, ale też nie mam nic przeciwko |
|
8% |
[ 4 ] |
| Nie przepadam |
|
8% |
[ 4 ] |
| Nie lubię |
|
8% |
[ 4 ] |
| Nienawidzę! |
|
14% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 47 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sty 13, 2006 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Hehehe. Ja również
| Qnegunda napisał: | | to raczej miejsca na bardzo długie spekulacje, a ja nie znam się na filmie na tyle, by coś takiego udowadniać |
Masz może ten film na DVD bądź VHS w domu? Te stare części....posłuchaj wywiadów z Lucasem. On przywiązywał wagę także do inncyh rzeczy niż efekty i o tym mówił, w pewnym sesnie uwypuklał. Choć prawda, że też nie zawsze to, co trzeba było  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 1:56 pm Temat postu: |
|
|
Widziałem tylko 3 pierwsze części. Mroczne Widmo nie podobało mi się za bardzo, było moim zdaniem nudne i niedpracowane. O wiele lepszy był Atak Klonów. Niestety mimo naprawdę niezłej fabuły i intrygujących wątków gra Haydena Christensena jest miejscami nie do zniesienia. Chłopak jest straszliwie drewniany i sztuczny. Wątek romansowy również nie przekonuje. Szkoda, że tak się stało bo film sam w sobie jest naprawdę dobry. Najlepsza jest Zemsta Sithów. Christensen o wiele śmielej odtwarza rolę Anakina, również Natalie Portman niesamowicie się rozwinęła. Jednak najlepiej moim zdaniem zagrał Ian McDiarmid, który wcielił się w podłego imperatora Palpatine. Za najlepszą uważam scenkę, kiedy ulega metamorfozie i zabija mistrza Windu (również świetny Samuel Jackson). Starych części niestety nie widziałem i muszę czym prędzej nadrobić tą zaległość... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 1:58 pm Temat postu: |
|
|
Lubię i nic więcej... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Starych części niestety nie widziałem i muszę czym prędzej nadrobić tą zaległość... |
Aż trudno mi w to uwierzyć - wszyscy widzieli stare Gwiezdne Wojny.
Ale polecam Ci gorąco, bo są dużo lepsze od tych nowych. Weź oczywiście pod uwagę czas, w którym powstały. Chociaż myślę, że jeśli którakolwiek z nich się postarzała, to tylko Nowa Nadzieja. Mam na myśli nieodnawiane komputerowo efekty specjalne (mam zestaw VHS ze starymi częściami, właśnie nieodnawianymi).
Gwiezdne Wojny są super i basta.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 4:08 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Chłopak jest straszliwie drewniany |
Bo to Pinokio  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Jeżeli chodzi o mnie to jestem zwolennikiem starej trylogii. Te filmy posiadają głębie która jest trudno dostrzegalna w nowej trylogii. Uważam że najlepszym filmem z całej serii jest "Imperium Kontratakuje". Najlepszy scenariusz, gra aktorów no i reżyseria bo (dzięki Bogu) filmu nie reżyserował George Lucas.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 4:53 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo lubię tą serię ^^ A kiedyś (tak ze trzy, dwa lata temu) można mnie było wołami do telewizora przyciągać... No, ale może tak się wypowiem po kolei ^^
NOWA NADZIEJA: zdecydowanie najgorsza ze starej trylogii, śmieszne walki (Obi-wan kontra Darth Vader) i taka trochę przynudzająca czasem, ale jednak wciąż wciągająca. Zupełnie inaczej się na nią patrzy po obejrzeniu Zemsty Sithów, kto by pomyślał, za pierwszym razem oglądania, że Obi-Wan walczy ze swoim największym przyjacielem?
Zdecydowanie najlepszy moment filmu to odbijanie Lei z Gwiazdy Śmierci...
IMPERIUM KONTRATAKUJE: były by na miejscu pierwszym gdyby nie początek filmu, którego nie lubię. Potem jest już mistrzostwo. Walki są już dużo lepsze, pojawia się moja jedna z ulubionych postaci Boba Fett i jest większa dramaturgia (pamiętam jak mi się pyszczek otworzył jak zobaczyłem, co zrobili z Hanem Solo), ogólnie lepszy od poprzednika..
W tej części z kolei lubię trening Luke'a na Dagobah...
POWRÓT JEDI: moja ulubiona, prawie perfekcyjna. Bitwa o Endor, ostateczne rozstrzygnięcie walki Luke'a i Vader. Po prostu miodzio. Na dodatek wzrusza na koniec, piękne...
MROCZNE WIDMO: najgorsza część Star Wars... Jar-Jar to słaba kopia C3PO, brak w nim takiego kilmatu. Chyba wyścig na Tatooine jest taki w miarę. Walki są efekciarski i IMO aż trochę za bardzo, ale przynajmniej się człowiek przyzywczaja do tego co będzie miał później...
ATAK KLONÓW: już lepiej chociaż, nie jest to jakieś mistrzostwo. Znowu efekciarskie walki, ale w wykonianiu Yody, więc wbaczam im to ^^
Nijaki film.
ZEMSTA SITHÓW: mój numer trzy w GW. Fajnie się ogląda tą przemianę Anakina, te przechodzenie na ciemną stronę mocy. Szkoda trochę, że było to wiadomo od początku, film miałby większą moc, ale i tak nie narzekałem w kinie. Rzeczywiście wszystko psuje Hayden Christensen, którego nic filmie nie ratuje i ciągle ma twarz jak Renia w M jak Miłość gdy ma jakieś problemy...
Ogólnie oceniłbym GW na 5. Klimat przede wszystkim. Ciekawy jestem czy Lucas zabierze się za trzecią trylogię... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Gwiezdne Wojny to klasyka! Szkoda, że te nowe części nie są równie genialne, ale jak idę do kina to się nie bawię w krytyka tylko w widza, więc większych zastrzeżeń nie mam
Zemsta Sithów jest najbardziej mroczna ze wszystkich części. I tylko nie podoba mi się jedna scena. Pod koniec filmu Anakin przechodzi tą operację całą i dowiaduje się, że Padme nie przeżyła porodu. Wtedy wstaje i wyrywa się z oplatających jego kończyny metalowych uchwytów. To przypomina Frankensteina w takim stopniu, że aż razi swoją kiczowatością.
Niemniej jednak uwielbiam.
Rozkaz 66 jest taki smutny  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 7:17 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Rozkaz 66 jest taki smutny |
Zgadza się. Uważam jednak, że to najlepszy moment w filmie, te ujęcia z różnych zakątków Galaktyki, gdzie Jedi są "koszeni" jeden po drugim.
Wciąż jednak nawet i w tym momencie jedna rzecz mnie drażni. Tak, to Jedi byli niepokonani, odbijali mieczami świetlnymi wszystkie pociski, a tutaj po prostu polegają niczym mrówka zdepnięta przez hipopotama.
Podobnie z dwoma przyjaciółmi mistrza Windu, gdy ten przychodzi na spotkanie z Palpatinem. Zostali pokonani przez Senatora jak dzieci. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Wciąż jednak nawet i w tym momencie jedna rzecz mnie drażni. Tak, to Jedi byli niepokonani, odbijali mieczami świetlnymi wszystkie pociski, a tutaj po prostu polegają niczym mrówka zdepnięta przez hipopotama. |
Otóż to, to się nazywa typowe starwarsowe zgofrzenie. Analogicznie było w starej trylogii w przypadku wyszkolonych i niepokonanych szturmowców Imperium, którzy momentalnie zmieniali się w kompletnych bałwanów, kiedy pojawiał się Han Solo albo inny Luke. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 7:39 pm Temat postu: |
|
|
Dowód na to, że sytuacja działa na odwrót - to Luke i Han Solo powinni być boscy, a nie szturmowcy Imperium to bani... Zapewne chciano ten efekt osiągnąć, ale, niestety, metoda, o której Catkiller i teraz ja wspomnieliśmy, była zła. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 10:52 pm Temat postu: |
|
|
A co do rozkazu 66, to Jedi padali jak mrówkowie, bo zostali zabijani przez osoby, którym ufali, które były po ich stronie, więc nawet się nie mieli jak bronić bo atak z zaskoczenia jest raczej...zaskakujący  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 1:06 am Temat postu: |
|
|
No dobra, ale nie we wszystkich przypadkach to polegało na niespodziewanym strzale w statek, który pilotował Jedi. Część została po prostu rozstrzelana przez klony, a Jedi (znaczy Jedi - główni bohaterowie) nie takie strzały zwykli odbijać swoimi neonówkami. ;P
... ale w sumie zgofrzenie Jedi miało już miejsce w Ataku Klonów. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 1:46 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | No dobra, ale nie we wszystkich przypadkach to polegało na niespodziewanym strzale w statek, który pilotował Jedi. Część została po prostu rozstrzelana przez klony, a Jedi (znaczy Jedi - główni bohaterowie) nie takie strzały zwykli odbijać swoimi neonówkami. ;P |
W sumie tak, ale klonów było dużo więcej. Przyjmując, że Jedi mogą odbić dajm na to pociski od trzech klonów, było to nie możliwe.
Tak sobie myślę, że najgorsze co filmowi można zarzucić to banalność. Owszem walka dobra ze złem (która jest w 99.9% filmów akcji...), ale podstawiając się za widza, który szedł na Imperim Kontratakuje w trakcie premiery, to nie miał pojęcia, że np. Vader okaże się ojcem Luke'a albo, że Han zostanie zamrożny. Ot taka mnie naszła refleksja ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 1:56 am Temat postu: |
|
|
Nie lubię.
po prostu nie trawię tego typu filmów ^^ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:11 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | caterkiller napisał: | | No dobra, ale nie we wszystkich przypadkach to polegało na niespodziewanym strzale w statek, który pilotował Jedi. Część została po prostu rozstrzelana przez klony, a Jedi (znaczy Jedi - główni bohaterowie) nie takie strzały zwykli odbijać swoimi neonówkami. ;P |
W sumie tak, ale klonów było dużo więcej. Przyjmując, że Jedi mogą odbić dajm na to pociski od trzech klonów, było to nie możliwe. |
'Przyjmując' tak, ale - jak już wspomniałem - nie takie strzały się odbijało W Mrocznym Widmie Qui-gon i Obi-wan rozwalali przecież całe oddziały droidów. Kwestia gofrowatości i tego od jak dawna kamera mnie bierze.
... no a wysyłając jednego czy tam dwóch klonów na Yodę, to nie wiem na co oni liczyli.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:21 am Temat postu: |
|
|
W sumie lubię sobie oglądnąć,choć żebym szalał na ich punkcie to nie powiem.
Ulubiona część-Powrót Jedi(może dlatego że jako 4-5latek byłem na tym w kinie,a na tamte czasy takie efekty u nas to naprawdę było COŚ,no i ten niesamowity początek w pałacu Jaby i bitwa o Endor.
Uwaga która mi się nasuwa po obejrzeniu wszystkich części-Harrison Ford zdecydowanie przyćmił wszystkich aktorów(chociaż Luke też zły nie był,ale nie ta charyzma,poza tym rola jednak mniej ciekawa).
Bardzo mi brakowało kogoś takiego w nowych częściach.
Generalnie jestem więc za,choć jakowegoś kultu nie wyznaję. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:34 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | 'Przyjmując' tak, ale - jak już wspomniałem - nie takie strzały się odbijało W Mrocznym Widmie Qui-gon i Obi-wan rozwalali przecież całe oddziały droidów. Kwestia gofrowatości i tego od jak dawna kamera mnie bierze.
... no a wysyłając jednego czy tam dwóch klonów na Yodę, to nie wiem na co oni liczyli.  |
W Mrocznym Widmie roboty były bardzo lichę, klony były potężniejsze. Ja tylko przedstawiłem swoją wersję wydarzeń. Sam uważam, że Jedi zbyt łatwo zostali pokonani, ale chyba jedyne logiczne wyjaśnienie to, że zostali zaskoczeniu przez masę niezłych klonów ^^
Co do Yody, być może Dooku nie przekazał Imperatorowi jaka drzemie w nim moc xD Ale Yoda wymiatał to fakt ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:34 am Temat postu: |
|
|
Też najbardziej lubię Powrót Jedi - pewnie dlatego że też byłem na tym w kinie za młodu i widziałem jako pierwsze ze wszystkich części. Boba Fett wydawał mi się jakimś gofrem i nie pojmowałem dlaczego kolega obok tak przezywał, że ten został zjedzony przez Sarlacca.
A co do Harrisona to się zgadzam - jego Han Solo roxuje.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Ostatnio zmieniony przez kater dnia Nie Mar 18, 2007 2:39 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:36 am Temat postu: |
|
|
Boby było szkoda ^^
Ale ja tam Hana lubiłem średnio (choć znakomicie zagrany), taki cwańcik ^^ Za to Chewwie to już roxuje na maxa, któż go nie lubi? ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 2:40 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | W Mrocznym Widmie roboty były bardzo lichę, klony były potężniejsze. |
Co też było głupie - też mi potęga sztucznej inteligencji. ;P
| mumin_king napisał: | | Co do Yody, być może Dooku nie przekazał Imperatorowi jaka drzemie w nim moc xD Ale Yoda wymiatał to fakt ^^ |
Pamiętam jak mnie szlag trafił, jak zobaczyłem pierwszy raz komputerową wersję Yody, która w walce z Dooku skacze jak piłka. W Zemście Sithów już mi to tak nie przeszkadzało, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem. Ale i tak Yoda najlepszy był jako muppet wyjadający Luke'owi zapasy w Imperium Kontratakuje.
| mumin_king napisał: | | Ale ja tam Hana lubiłem średnio (choć znakomicie zagrany), taki cwańcik ^^ |
No i właśnie dlatego rządzi. ;] _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 3:03 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | mumin_king napisał: | | W Mrocznym Widmie roboty były bardzo lichę, klony były potężniejsze. |
Co też było głupie - też mi potęga sztucznej inteligencji. ;P |
Tyle, że klony były wzrowane przecież na człowieku a tamto to były zwyczajne liche roboty.
| caterkiller napisał: | | mumin_king napisał: | | Co do Yody, być może Dooku nie przekazał Imperatorowi jaka drzemie w nim moc xD Ale Yoda wymiatał to fakt ^^ |
Pamiętam jak mnie szlag trafił, jak zobaczyłem pierwszy raz komputerową wersję Yody, która w walce z Dooku skacze jak piłka. W Zemście Sithów już mi to tak nie przeszkadzało, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem. Ale i tak Yoda najlepszy był jako muppet wyjadający Luke'owi zapasy w Imperium Kontratakuje.  |
Fakt Yoda jako muppet itd. był boski ^^ Sam natomiast niespodziewałem się techniki walki Yody i mnie zaskoczyła, na plus. Choć nie dziwię się, że niektórym może się nie podobać ^^ _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
The Show Must Go On
Dołączył: 12 Lut 2008 Posty: 69 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 1:01 am Temat postu: |
|
|
Co sądzę o Gwiezdnych Wojnach?
Uwielbiam! Kocham!
Tak tak już od dłuższego czasu jestem fanem Star Wars , bardzo lubię świat stworzony przez Georga Lucasa. Świat ten jest tak różnorodny i ciekawy ze chętnie sam bym zamieszkał gdzieś w galaktyce... Niesamowity jest również klimat
Moja wiedza na temat SW ciągle sie rozwija , nie ograniczam sie jedynie do filmów (komiksy , ilustrowane przewodniki , seriale animowane ,książki to właśnie to na czy bazuje)
Mroczne Widmo - niewątpliwie to dalej Star Wars ale z nieco innym klimatem jeśli by porównać ze starymi częściami sagi.Niemniej jednak utwór Duel of the Fates który można usłyszeć w końcowym pojedynku na miecze świetle jest niesamowity
Atak Klonów - zapierająca dech w piersiach walka Jedi na planecie Genosis , oraz pojawiający sie wątek z najsłynniejszym i najlepszym (jak sie później okazuje) łowcą nagród Bobą Fettem.Film lepszy od poprzedniego ale to jeszcze nie to
Zemsta Sithów - zdecydowanie najlepsza część z tych nowych , mroczna , przedstawiająca upadek Jedi , powstanie Imperium oraz Dartha Vadera
Nowa Nadzieja - ta cześć ma w sobie coś magicznego moim zdaniem. Rewelacyjna postać Bena Kenobiego/Obi-Wana , Alec Guinness zagrał moim zdaniem świetnie.
Imperium Kontratakuje - moja ulubiona cześć gwiezdnej sagi , mroczna i tajemnicza. To właśnie w tym filmie Luke dowiaduje sie straszliwej prawdy o swoim ojcu , zabawny Han Solo , końcowy pojedynek na miecze świetle i Yoda
Powrót Jedi - naprawdę dobre zakończenie filmowej sagi , Imperator który niczym diabeł kusi młodego Skywalkera , Vader który w ostatniej chwili podejmuje ważną dla siebie decyzje i udowadnia tym samym że jest legendarnym wybrańcem który przywróci równowagę mocy
Jedno tylko mnie denerwuje w tym filmie a mianowicie Ewoki , które są jakby wciśnięte na silę |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2011 12:31 pm Temat postu: |
|
|
SPOILERS!
Ostatnio mi się nudziło i obejrzałem obie trylogie Star Wars jeszcze raz. Super filmy, itede, itepe... Wszystko byłoby miło, gdybym nagle nie uświadomił sobie, że George Lucas ma chyba obsesje na punkcie odcinanych kończyn górnych. Takich przypadków naliczyłem się siedem na pierwszym planie.
(Lista ma sporo spoilersów, więc jak się niewidziało wszystkich 6 filmów, to lepiej nie czytać! )
1. Anakin Skywalker
W czasie pojedynku z Obi-Wanem Kenobim obie dłonie, wcześniej w czasie pojedynku z Countem Dooku jedno ramię.
2. Hrabia Dooku
Anakin w czasie pojedynku odcina mu obie ręce, a potem jeszcze głowę. Nieźle.
3. Darth Vader
W czasie pojedynku z Lukiem, Skywalker odcina mu prawą dłoń.
4. Mace Windu
Anakin odcina dłoń, w której trzymał lightsaber zanim miał szansę zabić Palpatine'a.
5. Luke Skywalker
Traci dłoń w czasie najsłynniejszego pojedynku. 'Nuff said.
6. Zam Wessell
W czasie pościgu w II części traci jedną dłoń.
7. Biedny Wampa z Hoth
Głupi Luke odcina biedakowi ramię. Buu.
Czy tylko ja myślę, że Lucas, jak nie wie co zrobić, to w scenariuszu każe postaci odciąć ramię/dłoń swojemu przeciwnikowi?
Uprzedzając jakiekolwiek pytania - nie, nie mam życia i tak, jestem porąbany. _________________

Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Sro Lip 06, 2011 12:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2011 12:38 pm Temat postu: |
|
|
No i teraz mi się zrobiło przykro. Przepraszam, że oczywiste oczywistości zamieszczam. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2011 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Jak już odświeżone to przy okazji... Ile prawdy jest w tym, że Lucas ma zamiar wziąć się za epizod O opowiadający losy młodego Yody na tle niepodzielnych rządów Sithów w tamtych czasach? _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2011 12:48 pm Temat postu: |
|
|
Wassel to mi się z pieczywem dietetycznym kojarzy, Zam na nazwisko miała Wessel
Uwielbienie dla Gwiezdnych Wojen jest miarą człowieczeństwa. Oczywistym jest fakt, że ludzi, którzy nie widzieli GW (zgrozo!) są podludźmi. Tak, nadal są tacy we wszechświecie, i to młodzi, nastoletni podludzie...! _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Lip 06, 2011 12:48 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | | Jak już odświeżone to przy okazji... Ile prawdy jest w tym, że Lucas ma zamiar wziąć się za epizod O opowiadający losy młodego Yody na tle niepodzielnych rządów Sithów w tamtych czasach? |
Prawdy raczej brak. Lucas co prawda nieoficjalnie przymierza się od kilkunastu lat do nakręcenia części VII, VIII i IX, ale o dalszych prequelach nic nie mówi. To raczej pozostawia twórcom Expanded Universe'a. Tam trochę o Yodzie jest.
Tak więc planów nie ma na takowy film, chociaż mogłoby być ciekawie.
I dzięki za korektę, pomyliły mi się literki.  _________________

Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Sro Lip 06, 2011 12:51 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|