FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
ANOTHER story about Queen...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 6:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale możecie próbować. Ja bardzo chętnie poczytam wytwory waszej niekiedy szalonej wyobraźni. Ja akurat jestem na końcówce 2 tomu, i tyle ile się ośmiałam to masakra;PSmile

A jeszcze takie pytanie - kto jest szanownym autorem listu Rogera do mamy z 1 tomu ASAQ?
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli tego, co go poprawiał czerwonym tuszem po Brianie ("Kochana, kurwa jego maćmo..."), to ja Wink Wydać wydamy, ale co komu po Untold Story? Razz Brać się do pisania lenie.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mike, uwielbiam ten kawałek;) Po prostu boski i w ogóle na razie the best z ASAQ. Czytałam go już chyba z 50 razy i zawze tak samo śmieję. Laughing Więcej takich proszę;)
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 7:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teraz śmiało mogę podziękować Wam za wszystkie wyrazy, w tym jeden uznania Wink Chociaż nie, chyba nawet Le_mmor kiedyś to pochwalił xD. . Dzięki, ale to na prawdę nic wielkiego.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 7:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak to jest nic wiekiego to ja chcę przeczytać wielką rzecz w Twoim wykonaniu. Tylko się nie spiesz zbytnio (nie chcę za szybko umrzeć ze śmiech;P)
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-To nie wygląda na Monachium. - zaczął, nowy odcinek Fritz
-Przecież dziś jest środa. - słusznie zresztą zauważył Antoni
-Myślisz, że środy Monachium nie wygląda jak Monachium? - zastanowił się były już agent jej szanownej eminencji
-Nie. - zaprzeczył Antek - Ty widzisz tylko w pierwsze piątki a dziś to nawet jest środa, zresztą trzecia.
-Takie rzeczy jak wygląd Monachium się czuję... - tłumacztł Fritz - ...to rodzaj, flashbacku.
-Czyli byłeś kiedyś w pierwszy piątek w Monachium? - zaciekawił się Antoni
-Być może... - zgodził się Fritz
I być może dalej kontynuowali by rozmowę gdyby nie usyłszeli serii z karabinu maszynowego z serii AK-47. Odwrócili głowy, ujrzeli mężczyznę. Ubrany był w spodnie morowe, czarny podkoszulek na ramiączka i nosił glany. Piętnastki. Miał też czoło przepasane, różową przepaską...aaa...nie, to były suty. Tak, panie i panowie praktycznie na prawo od Fritza i Antoniego, ciut może w głębi, za dziką różą stał... Paul Rodgers! Uzbrojony po zęby, by skończyć wędrówkę najbliższych przyjaciół naszego kochanego zespołu do... naszego kochanego zespołu...

* * *

-Mam! - krzyknął Mack
-Co? - zdziwił się John
-Właśnie przysłali z miejsca_gdzie_się_tłoczy_płyty nowy egzemplarz waszej płyty! - krzyknął uradowany Mack, był aż tak uradowany, że nie zauważył, iż mówi poprawnie po angielsku
-Ale dopisałeś "No synthesizers"? - starał upewnić się Brian
-Ekhm... Ich... Them... Kurwa... - mącił Mack
-Czyli, że dałeś?! - Brian mógł w tej chwili wyjść z siebie
-Brian, - starał się uspokoić kolegę, Roger - uważaj, bo wychodzisz z siebie.
-Dlaczego miałby kłamać! - wyrzucił nagle Mack a jego angielski był jak nigdy przedtem i później -Przecież sam na nich grałeś!
-Myślałem, że to nowy instrument... - załamał się Bri
-Nie pierdol! - wtrącił sie Freddie - Ładnie nawet wyszło.
-Moje życie legło w gruzach. - zawiesił się May
-Daj spokój raz na wiele płyt można, z następną już nie będziemy ich używać. - pocieszał Briana, Roger
-Wy nic nie rozumiecie... - majaczył May - Jeśli raz ich użyliśmy, będziemy użwać ciągle. To nas skłóci!
No... Oni faktycznie nie rozumieli. My też za pewne nie za bardzo, ale by wszystko wyprostować wyprzedźmy czas o jakieś 50 lat, czas w którym Brian dokończył swojego żywota...

* * *

-Tak więc wygląda niebo? - Brian popatrzył na wspaniałe widoki, gdy minął złotą bramę i skierował się wraz z św. PiotrQiem do kogoś kto chciał z nim teraz porozmawiać.
-Pewnie chodzi o Freddiego? - zagaił nieśmiało klucznika bram niebieskich, wiedział bowiem dobrze, że John jeszcze żył a Roger z Paulem byli przy nim do końca jego dni bowiem chcieli dograć jeszcze chórki do nowej płyty "The Cosmos Love".
-Tego pedała?! - zdziwił się św. PiotreQ - Przecież on się w piekle smaży, obok Lynotta i na przeciwko Scotta. Wiem, bo byłem w ramach wymiany kluczników.
-Aha... - zmartwił się Brian - A będę mógł go chociaż odwiedzić potem?
-Obawiam się, że nie będziesz miał czasu. - rzekł klucznik po czym przystanął i zwrócił się już na poważnie do byłego już gitarzysty Queen - Tamta chmurka - powiedział wskazująć na chmurę w kształcie pauzy - zamieszkana jest przez Germana z Paryża. Patrona muzyków. Chciał z tobą porozmawiać na pewien ważny temat. Wystarczy, że tylko wskoczysz na tamtą chmurkę. Ja spadam, bo pewnie się już niecierpliwią przy bramie. Trzym się, do następnego. - skończył odchodząc
Brian przez pewien czas myślał, co to by mógł chcież patron muzyków od niego. Doszedł jednak do wniosku, że musi się dowiedzieć. Widać wraz z wiekiem przyszło mu konkurować z brakiem odpowiedniej proporcji między czasem a reakcją.
-Witam szanownego Germana. - krzyknął gdy był już na chmurce
-A więc w końcu dotarłeś. - zaczął tajemniczo German - Na wstępie musisz wiedzieć, że specjalnie przekonywałem Boga do mojego planu.
-Łoo! - podjarał się Brian - Musiało Ci to przyjść z nielada trudem!
-Wystarczyły czekoladki i narzuta na chmurkę. - odrzekł spokojnie German - Taka arabska.
-Mhm. - przytaknął May, po czym znów niesamowcie zjarańsko dodał - To kim mam być?! Nowym super bohaterem?! Osobistym bardem... raju?
-Wykonaj powierzą Ci misję, a być może i dostaniesz pewien datek. - stwierdził German - Może i będziesz mógł sobie zaprojektować chmurkę?
-Kijowo... - zniesmaczył się Brian
-Tożto największe co mogłby Ci się tu w raju przytrafić! - uniósł się German
-A może chociaż troszkę wódeczki albo jakąś panienkę? - nieśmiało zagaił Brian
-Posrało? - German patrzył na Maya jak na idiotę - Było ćpać i dupczyć za życia, to byś tego jeszcze doświadczył w piekle a tu w niebie, prócz takich co mało sobie użyli są jeszcze tacy co w ogóle sobie nie użyli. No i Mormoni.
-Cholera! - zaklął Brian
-Zresztą nieważne. - odrzekł German - Być może jak odpowiednio pokierujesz misją to trafisz i do piekła.
-Ooo! - Brian wyraźnie się ożywił - Co to za misja więc?
-No więc... - zaczął patron muzyków - Masz nie dopuścić by Queen używało syntezatorów. Dzięki temu staną się oni największą grupą, Freddie nie umrze i przede wszystkim nie powstanie Queen + Paul Rodgers.
-Ej! - obruszył się Brian
-To nie było rozsądne posunięcie. - przytaknął sobie samemu German
-Spadaj. - May pokazł język patronowi, po czym wyraźnie otrzeźwiał - Zaraz, zaraz. Po co to wszystko i niby jak miałbym tego dokonać? No i dlaczego ja?!
-Jak to po co? - zdziwił się German - Daliście plamę tymi albumami z dużą ilością syntezatorów. Po za tym Queen to mój ulubiony zespół.
-Dzięki.
-Nie ma za co... Dlaczego ty? Ponieważ jako jedyny byłeś przeciwko temu od samiuteńkiego początku waszej grupy. Zresztą umarłeś jako pierwszy, a Freddiego nie mogłem prosić bo jest w piekle.
-No, ale jak mam tego dokonać!?
-Proste. Przeżyjesz swoje życie jeszcze raz z tym, że będziesz wiedział już co się wydarzy. Tym samym będziesz mógł niedopuścić do tej tragedii! Jesteś gotów?
-No jestem... Albo poczekaj!
-Tak?
-Co będzie jak mi się nie uda?
-Nic strasznego. Zostaniesz w niebie na zawsze.
-O kurwa! Dawaj mnie szybko na tą ziemię, muszę nie dopuścić do katastrofy!
Kilka magicznych ruchów i Brian znów wychodził z łona matki, wiedząc jednak, że zaraz zostanie upuszczony przez lekarza asystującego.

* * *

-Co ja kurwa zrobiłem... - Brian nadal był w stanie załamania
Cóż... Nie tajemnicą będzie jeśli powiem, że z powrotem jesteśmy w roku 1980...
-Brian nie przesadzaj. - machnął ręką John
-A mogłem temu zapobiec...
-Ej! - krzyknął Freddie - A co wy na to byśmy poszli teraz wybrać utwory do naszego pierwszego Greatest Hits?
-Jakiego kurwa Greatest Hits!? - zdziwił się Brian, wychodząc z amoku
-Uważaj Brian. - rzekł Roger - Wychodzisz z amoku.
-Sraj się. -uciął krótko May - Co tu się dziej?!
-Jak tak leżałeś załamany tymi syntezatorami to ustaliliśmy, że pora wydać GH. - rzekł John
-Tak, więc wstawaj i idziemy do miejsca_gdzie_wybiera_się_piosenki_na_Greatest_Hits. - zakończył temat Freddie
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Wrz 26, 2008 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

***

- Paul! Człowieku, opanuj się! Porozmawiajmy! - krzyczał Antoni schowany za taksówką, podczas gdy niebo przeszywała seria strzałów.
- Chcę zabić króla!
- No to chyba trochę się spóźniłeś, Elvis nie żyje od 3 lat...
- Durniu, chodzi mi o Freddiego!
- Czyli, że o królową... - fuknął Antoś
- A co my będziemy z tego mieli? - włączył się do rokowań Fritz
- Zachęcam do zgody, a będą nagrody. Choć się prawo obejdzie nie raz: PRZYJDZIE CZAS!
"Chryste, on jest chory...", przeszło przez głowę radomskiemu taksówkarzowi. Spojrzał na Fritza, który mętnymi oczyma wpatrywał się hen daleko.
-"Przyjdzie czas" - odezwał się były tajny agent jej przeświętej mości. - Niech przyjdzie... ale na co?
- Rychłą śmierć królowej! - Antoni spojrzał zza bagażnika na Paula. Kropelki potu pojawiły mu się na czole, w oczach można było dostrzec złowieszczy blask, sutki sterczały w napięciu.
- A co? Jest chory? - "w co Ty pogrywasz, ślepcze?"
- My go wykończymy! I Johna też...
- Świetnie, po co nam królowa! - uradował się Fritz
- Głupcze! Ja zostanę nową królową!
- Dobra Paul, zgadzamy się na wszystko. I tak jechaliśmy zabić tego antyklerykała Mercuryego!
- Fritz, no co Ty?! - wyszeptał Antoni...

***

- Witamy w miejscu_gdzie_wybiera_się_piosenki_na_Greatest_Hits - rzekł znudzony strażnik, po czym otworzył drzwi. Oczom zespołu ukazał się długaśny korytarz, którego końca nie było widać. Po obu stronach stały olbrzymie, zakurzone regały oraz nieco przestarzała maszyneria znana ze studio.
- Halo! - krzyknął John. Odpowiedziało jedynie echo, żadna z krzątających się w holu osób nie zwróciła na zespół uwagi. Wreszcie Brian zauważył równie znudzonego co strażnik ciecia leniwie siedzącego na krześle z nogami opartymi o biurko.
- Przepraszam bardzo - spytał May - przyszliśmy złożyć Greatest Hits
- Nazwa?
- Yyy...The Very Best Of Brian May and his band - rozmarzył się gitarzysta.
- Eh... Zespołu, nazwa zespołu
- Aha, The Brian...Queen
- Proszę chwilę poczekać, Wasz przewodnik powinien wkrótce się pojawić.
W tym miejscu moglibyśmy podziwiać pełen grafomaństwa i braku polotu opis pomieszczenia lub uczuć naszych bohaterów. Na szczęście, dzięki niekompetencji Mumina, możemy wprowadzić kolejną postać. Jest nią kurier. Proszę państwa, oto on.
- Polecony do pana Maya.
Brian przechwycił list i szybko wędrował wzrokiem po tekście. Zmarszczył brwi.
- Eee...chłopaki...tak sobie przypomniałem, hehe, do jutra musimy ułożyć muzyke do tego całego filmu o Gordonie.
- Brian, Ty ośla łonko...
- Mówi się łąko
- Chuj z tym! - poirytował się Roger - Grónt, rze nie zdonrzymy nakrać tego guffna i złorzydź Grejtest hids! I nie wytykaj mi błentuf, jak siem stresóje, to ropie ih wjencej!
- Może jednak damy radę...wziąłem Red Special, a może mają tu jakiś syntezator...
Mieli.

***

Po chwili nasi panowie znaleźli sięw małej kanciapie. 3/4 miejsca zajmowało monstrum zwane syntezatorem, ale nie to było najważniejsze. Chłopaki mieli inne problemy.
- A co z basem? Co z perksują?
- Co? Nie słyszę przez ten łomot!
Fakt, łomot był straszny.
- No właśnie! Freddie, jesteś genialny - rozpromienił sie Brian "chujowe pomysły" May (mszczę się za We Believe). To będą nasze bębny. Hałasują te machiny dość rytmicznie i w dodatku głośno, śmiem twierdzić, że to będą najlepsze bębny na albumie Queen!
- Te, te, Kudłaty, nie zapędzaj się tak, bo sie wyprzedzisz...
- Ten żart nie ma sensu...
- I chuj, nie mamy basu
- Zobaczysz Roger, za 28 lat basiści nie będą nam do niczego potrzebni
Janek tylko popatrzył z ukosa. Aż w końcu dawno niewykorzystywany Freddie (przez co omal nie zwariował) wypowiedział jedną z niewielu swoich kwestii w tym odcinku
- John, zdejmuj majtki!
- Ale... - to z kolei jedyna kwestia Deacona
- Nie o to chodzi bimbasku, wyjmiemy gumę i będziesz miał bas...
I tak powstał album Flash Gordon, nagrany został na dyktafon Briana. Niektóre utwory miały wyglądać zupełnie inaczej, ale cóż. Nie było czasu na wycięcie krzyku Johna, gdy oparzył się kakałkiem ("Flash" "AAAAAAAłaaaakurwa..." "<szept>Zapierdolę go...</szept>" "And bring back his body! <szept>sorry chłopaki, zapomniałem, że nagrywamy</szept>"), ciężko było również uciszyć Freddiego, gdy poszedł do kibla zrobić trójkę. Nikt nie wiedział, czym była trójka, aż Mercury zaczął jęczeć - tak powstał The Kiss. Przykłady moznaby mnożyć, ale nie mamy na to czasu, bo do kanciapy usiłował ktoś wejść, ale w małym pomieszczeniu zmieścił się li tylko brzuch jegomościa.
- Sapu...sap...sapu...Cześć chłopaki!
- CO TY TU KURWA ROBISZ ROY?! - zaintonował zespół Queen w tonacji d-moll

***
- Jak to będziesz naszym przewodnikiem?! - żołądkował się Roger.
Odpowiedź była bardzo prosta. Jako, że zespół miał wydać Greatest Hits z lat 1973-1980, a ten chuj Nelson juz nie pracował w zawodzie (teraz był gosposią u Ringo Starra), Mack dopiero zaczynał przygodę z zespołem, więc wybór był prosty. Poza tym Roy ukrywał się przed Cooperem za spartolenie produkcji we Flush The Fashion.
- Dobra..sapu..tu jest machina, która ma w pamięci wszystkie...sap...Wasze piosenki. Za pomocą guzików sporządzimy listę. Ale uważajcie...jak raz potwierdzimy liste, to dane migrują do pododdziału tego_miejsca_gdzie_się_tłoczy_płyty i nie ma już odwrotu!
- A jak zwie się ta filia?
- No jak to? To_miejsce_gdzie_się_tłoczy_Greatest_Hits_znajdujące_się_obok_tego_miejsca_gdzie_się_tłoczy_płyty. Ale do...sapu...sapu...rzeczy. Możecie zdać się na mnie w wyborze..sapu...lub sami dobrać utwory. Osobiście propo...
- Sami to ułożymy.
Roy zrobił mine pokrzywdzonego marudy.
- No dobra, to proponuję...pff...żebyście sporządzili listy...pff...i potem to omówimy. Do boju!

***

Brian w swojej liście napisał:
1. Keep Yourself Alive (3:4Cool
2. Son And Daughter (3:22)
3. Procession (1:12)
4. Brighton Rock (45:05)
5. God Save The Queen (1:06)


John w swojej liście napisał:
1. Moje Pedalstwo 1
2. Moje Pedalstwo 2
3. Moje Pedalstwo 3
4. Moje Pedalstwo 4
5. Moje pedalstwo, które podpisaliśmy, że jest Freddiego.


Freddie w swojej liście napisał:
Dawno nie świntuszyłem i nie mogę się skupić...

Roger w swojej liście napisał:
1. No Violins
2. Laugh Or Cry
3. Future Management
4. Let's Get Crazy
5. My Country (Parts 1 & 2)
6. Good Times Are Now
7. Magic Is Loose
8. Interlude In Constantinople
9. Airheads
10. Fun In Space


- No cóż panowie, nie popisaliście się! Jesteście bardzo samolubni. Aha i Roger, utworów, które...sapu, sap...umiesciłeś...pfff...nie ma w bazie danych...
- Jesteś pewien?
- Absapulutnie!
- Ale...
- Roger - przerwał koledze Brian. - Dawno mieliśmy już to powiedzieć, teraz nie mamy już wyboru - tylko ściemnialiśmy, że zamieściliśmy te twoje utwory na albumach...
- Że kurwa co?!
- Zrozum, Interlude In Constantinopole bardzo nam się podobało, ale woleliśmy wcisnąc Bo Rhap na Operę, a A Day At The Races zakończyliśmy Tito Torroto zamiast Fun In Space.
I zaczęła się jatka niesłychana, leciały gumy od majtek, pul;e i lukier. W wyniku przepychanek panowie powciskali przypadkowe przyciski i do tego_miejsca_gdzie_się_tłoczy_Greatest_Hits_znajdującego_się_obok_tego_miejsca_gdzie_się_tłoczy_płyty wysłano przypadkowe kompozycje...
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!


Ostatnio zmieniony przez mike dnia Nie Wrz 28, 2008 5:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Pią Wrz 26, 2008 9:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

* * *

I tak oto powstało zupełnie przypadkowe Greatest Hits ...

* * *

Tydzień później...

- Hej, chłopaki! Dostałem właśnie pierwszy egzemplarz moje... naszego GH! - powiedział Brian
- A co to jest GH? - dopytywał się John, który już dawno stracił swojego ziemniaka, więc nie był już wszechwiedzący i dopytywał się wszystkiego, co było można.
- GH, baranie_bez_ziemniaka, to skrót od Gówniane...eee... gówniane...eee...zaraz jak to było... O, już wiem! Gówniane Hełmy! - starał się precyzyjnie odpowiadać gitarzysta_co_jego_była_ta_płyta.
- Niepławda. GH do skrud ot Groger Haylor! - pospieszył z odpowiedzią sianowłosy gościu_co_jego_utworów_na_albumach_nie_było.
- Ach, gówniane hujstwo... - odpowiedział ten_co_dawno_nie_świntuszył_ i_który_nie_może_się_skupić.
- O, tak właśnie! To właśnie skrót od tego czegoś, co wypowiedział ten_co_dawno_nie_świntuszył_ i_który_nie_może_się_skupić. - odparł poeskcytowany Brian.
- Tobła, tafaj de GH, coskolwiec do snaszy, po hce sobaszyc ile moih piosenek jesd na dym szyms, co dak hwalicie. -popędzał Briana Roger.
Brian odwórcił opakowanie i spojrzał na tracklistę:

Ktoś z tyłu napisał:
Strona A:

Brighton Rock (May) 45:05
White Queen (She Is Killer...) (May) 4:00
Now I'm Here (May) 4:13
Somebody To Rock (May) 4:56
Tie Your Mother Down (May) 7:44

Strona B:

'39 (May) 3:30
Guitar Solo (May) 20:48
Rhapsody Of World We Created...? (May) 9:55
Say It's Not True (b.d.) 9:29
We Will Rock You (May) 5:21
God Save The Queen (May) 2:00

All track composed, produced and recorded by The Brian May Band


- Uuuu... Bardo mi się ta płyta podoba... - [okrutny i bezzazdrosny śmiech Briana_gitarzystę_co_to_tę_płytę_skomponował_wyprodukował_i_nagrał_ Maya] zaśmiał się szyderczo gitarzysta_co_to_tę_płytę_skomponował_wyprodukował_i_nagrał.

* * *
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
Anka793



Dołączył: 31 Paź 2003
Posty: 315
Skąd: Warszawa / Lublin

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 5:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mike, chłopie, masz talent. Nie zmarnuj go. Prosimy o więcej Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 5:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślał ktoś, żeby zrobić 3 tom ASAQ? Bo tak się chyba wygodniej czyta...

A tak na marginesie, ciekawa jestem co powiedzieliby panowie Z Queen jakby poczytali na jakich ludzi ich wykreowaliście:P
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

irminella napisał:
A tak na marginesie, ciekawa jestem co powiedzieliby panowie z Queen jakby poczytali na jakich ludzi ich wykreowaliście:P


PO pierwsze: przetłumacz wszystko na angielski;
PO drugie: wyślij do Briana z prośbą, ab y pokazał to Rogerowi, Johnowi oraz Paulowi;
PO trzecie: poproś o PILNĄ odpowiedź;
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 6:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eeee.... Nie będę wam zabierała tej przyjemności.... Laughing
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zapominajmy o Freddiem... tylko jak to mu kurcze przekazać??
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
anulka_rafaleq



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1078
Skąd: Puławy <-> Kraków

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

irminella napisał:
A tak na marginesie, ciekawa jestem co powiedzieliby panowie Z Queen jakby poczytali na jakich ludzi ich wykreowaliście:P


Eeeerm... Myślę, że Panowie by nie docenili tegoż powyższegoż poczucia humoru. Razz
_________________
All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else …
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Telepatycznie, wznosząc modlitwy? No i zawsze zostaje podpiąć tekst do balonika z helem:) I poleci do nieba Laughing
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jesli nie macie do napisania nic poza kolejnym odcinkiem lub też słowami zachwytu co do kreatywności autorów, to wypad z najmniej zaspamowanego tematu na tym zasranym Forum! Razz
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mikę, ja już słowa zachwytu, uwielbienia i podziwu pod twoim adresem wyraziłam Laughing A ty zamiast upominać to byś siadł i stworzył cosik na miarę tamtego przebłysku geniuszu literackiego Razz
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

irminella napisał:
Telepatycznie, wznosząc modlitwy? No i zawsze zostaje podpiąć tekst do balonika z helem:) I poleci do nieba Laughing



Tiaaa, do nieba... Chyba raczej jakieś grubsze wiertło by się przydało Wink

Mike - dobry spam nie jest zły Twisted Evil Wink
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, w piekle można spotkać tylu ciekawych ludzi:P (parafrazując słowa Feddiego) Jak Freddie jest w piekle, to ja też poproszę tak Wink
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
anulka_rafaleq



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1078
Skąd: Puławy <-> Kraków

PostWysłany: Nie Wrz 28, 2008 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Jesli nie macie do napisania nic poza kolejnym odcinkiem lub też słowami zachwytu co do kreatywności autorów, to wypad z najmniej zaspamowanego tematu na tym zasranym Forum! Razz



_________________
All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else …
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Wrz 29, 2008 1:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Antoni z Fritzem szli w ciszy. Fritz początkowo myślał, że to ze względu na zjedzoną przez niego, zupełnie przypadkowo kaszki malinowej, robioną przez Antoniego na ranne szamanko, nieprzerwanie od 6 lat. Jednak nie... Coś innego gryzło Antka, nie był to też na pewno jeden z tych europejskich gryzoni futerkowych, bo Tosiek umiał o takie towarzystwo sam zadbać. Teraz Frtiz nie mógł się zapytać o co się Antkowi rozchodzi, bowiem zaczął rozmowę z Paulem:
-Jak sądzisz, gdzie oni są? – zagaił nieświadomie
-Uch! – przestraszył się Rodgers, po czym zupełnie trzeźwo odpowiedział – Nie mam pojęcia.
-To jak ich zabijemy? – kontynuował Fritz
-Patrz. – Paul wyjął mapę Monachium z zaznaczonymi na czerwono miejscami – To są studia nagraniowe w Monachium.
-Więc w czym problem? – gradobicie pytań nie miało końca
-Jesteśmy gdzieś przed Wysokimi Górami, za nim jest Monachium. – odrzekł Paul – Tamta tabliczka została spreparowana przeze mnie!
-O! – Fritz był zaskoczony – Nie wiedziałem.
-Jest to moja profesja już od dość dawna. – wytłumaczył sut-men – Właściwie tylko dwie rzeczy umiem robić w życiu, podrabiać tablice z nazwami miast oraz kamuflować się w anormalnych warunkach.
-A tak… - przytaknął Fritz – Słyszałem, słyszałem… Za prawdę, godne podziwu!
-No widzisz. – dodał Paul
-Spadaj! – obruszył się ślepiec – Też się mogę tak pośmiać, np. „suto zastawiony stół”? He?
Paul niestety nie zdążył byłemu agentowi jego emineńskiej mości odpowiedzieć, bowiem Fritz zaznał uczucia pociągnięcia za kołnierz przez Antoniemu. Paulowi nie przeszkadzało rozmowy Frtiz z Antonim, mógł się on wtedy skupić na nie deptaniu swoich sutów podczas marszu.
-Co ty odwalasz? – syknął Antoni – Bratasz się z wrogiem?! Jak wyjdziemy w oczach naszych Queen-przyjaciół?!
-Myślisz, że jestem nienormalny?! – zirytował się Fritz – Może i widzę tylko w pierwsze piątki miesiąca, ale nie powiedziałbym nic złego bez przygotowanego planu!
-Ależ ty powiedziałeś, że idziemy ich zabić! – wrzasnął Antek, jednak Paul się nie zorientował, bowiem sam wrzasnął, gdyż nadepnął na suta kiedy przestał się skupiać na chodzie i spojrzał na rosnącą nieopodal smerfojerzynę.
-Spoko, spoko… - Frtiz starał się przystopować – Nawet na to mam plan.
-Wal. – burknął pod nosem Tosiek
-No więc… - zaczął zgrabnie i lirycznie agent – Kiedy już wjedziemy do studia, wyprzedzimy Paula na schodach, wpadniemy do chłopaków i powiemy co się święci.
-Aaaa… - zrozumiał Antek – No to chyba, że… Myślisz, że Rodgers się zorientuje.
-Całkiem możliwe… - odrzekł Fritz – Zresztą możemy go też stracić z oczu, wiesz te jego kamuflaże.
-No tak. – przytaknął Antoni – W końcu z tego jest znany najbardziej.
-Właśnie! Jeśli ma to wszystko wypalić, lepiej byśmy ze sobą nie rozmawiali przy nim.- zakończył Frtiz odchodząc
Antek uśmiechnął się do siebie i popatrzył na dumnie maszerującego Fritz. Miał on łeb na karku, to się mogło udać, byle by tylko trzymać nerwy na wodzy i mieć na oku Paula. Ratować Queen przecież będzie trzeba zawsze i oni są właśnie od tego. I tak dumając wszedł na szlak prowadzący Wysokie Góry.

* * *

-Matko, jaka bieda! – krzyknął Roger wychodząc z kina w Monachium – Dlaczego nikt nie powiedział jaka jest sytuacja finansowa tego filmu?!
-Nie przesadzaj. – uspokajał jak zwykle May – Gwiezdne Wojny to nie są, ale jesteśmy bogatsi o pewne doświadczenia.
-Spierdalaj. – mruknął Mercury – Ten Flash to była parodia, wszyscy nas znienawidzą.
-Nooo… - wtórował John – Tak jak Rolling Stonesów po wydaniu tej piosenki o kurwach.
-Co?! – zadziwił się cały zespół z bileciarzem i konikiem za rogiem
-No tej: Wiiiiilddd Whooorsessss – zanucił diakon
-John, to o koniach było… - poprawił basistę, Brian
-To whore znaczy koń? – zdziwił się Jasiek
-Tam jest horses, Johnatanie… - przytaknął Brianowi, załamany Roger
-Koniec z tymi dennymi grami słownymi! – warknął Mercury – Zastanówmy się co teraz robimy!
-No jak to co? – zdziwił się John – Jedziemy w trasę. A i obiecaliśmy sobie po pobiciu Briana do nieprzytomności, że wybierzemy nowe GH. Ale to mnie tak nie jara, jak możliwość kupienia nowej, prasowalnicy dla skarpet! Na pewno jak wyjedziemy do Stanów to sobie taką sprawię!
-Przecież niedawno coś tam w tym kierunku robiłeś? – zdziwił się sianowłosy
-No, ale wiesz. – zaoferował się Deacon – To jest przemysł-rzeka. Tam co tydzień niusy jakieś, to trzy diodki to jedna. To prasowanie na dwa kanty, to prasowanie na jeden.
-Ale czy to wcześniej nie były maszyny do składania skarpet? – zadziwił się, nawet i sam sobie, Mercury
-A widzisz! – John uniósł palec wskazujący do góry - Wcześniej tak, ale teraz już są właśnie modele z prasowalnicą!
-O mój dobry Boże… - jęknął Brian
-Zauważyłeś gdzieś Richarda Simmonsa? – zaciekawił się Rog
-Nie, tylko John mnie załamał. – machnął ręką May – Chodźmy coś zrobić z tym GH, choć nie wiem co wam tam moja wersja nie podobała?
-Nie zaczynaj, bo nawet mając do dyspozycji kasę biletową możemy dość Ci krzywdy narobić. – warknął Roger
-Ej! – ożywił się Freddie – A co wy na to by zadzwonić do Roya i powiedzieć mu, żeby sam wybrał piosenki? My się tylko podpiszemy, że coś tam.
-To jest dobry pomysł! – dodał John – Chodźcie tak będziemy robić cały czas przy składankach.
-Dlaczego? – zdziwił się Brian
-No bo to monotonne zajęcie. – mruknął Jasiek – Jeszcze wybieranie piosenek na nową płytę jeszcze jakoś rajcuje, ale już stare piosenki znów wybierać? W ogóle to po co wydajemy te album?
-Żebyś mógł sobie nową prasowalnicę kupić… - westchnął Roger
-Aaa… - na moment zawiesił się John – W takim razie, Brian dzwoń szybko do Roya!
-Ale.. – próbował coś wskórać May
-Dzwoń! – wrzasnęli wszyscy

Teraz niech mnie ktoś pochwali, bo się zamknę w sobie i już nie będzie asaq (albo będzie).
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Wrz 29, 2008 2:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo ład..."hm, a może go zgnoić i przejąć ASAQ, być jednoosobową machiną do pisania hitów? To może być..."

- Mike! Znowu myślisz na głos

Noż kurwa...eh...Bardzo ładnie Mumin Smile Ten temat i tak będzie mój, buahahahahahahahahahahaha
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Wrz 30, 2008 3:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

***

- Dlaczego marnujecie swój czas robiąc coś takiego? Powinniście grać własne piosenki. I wkładać w muzykę więcej serca. Gdybym ja był waszym wokalistą, z pewnością tak bym robił...
- DZIADEK!
- No już, już, zapomniałem na czym skończyłem i myślałem, że się nie kapniecie. A, właśnie - jak się kapnęliście?
- Bo już dawno w tej historii nie padały tak elokwentne i konstruktywne teksty, a dialogi nie przekraczają ćwierć linijki!
- Bystre dzieci...No dobrze, więc kazaliśmy Brianowi zadzwonić do Roya...

***

Brian wszedł do budki telefonicznej. Trochę żałował, że chłopacy kazali mu dzwonić, przez co nie mogli się pobawić w "ja dzwonię, ty mówisz". Żałował też, że musiał rozmawiać z Royem. Była jednak nadzieja...sygnał brzmiał rytmicznie do znudzenia, a po drugiej stronie nikt najwyraźniej nie zawrócił sobie głowy tym, by odebrać. May, udając rezygnację (stary trick - opuszczasz głowę delikatnie nią kręcąc [w Rumunii potakując]), już miał odwiesić słuchawkę, aż nagle po drugiej stronie odezwał się cukierkowy, wręcz lukrowany głos:
- Sapu...sap...pff...Halo?
- Roy? - retorycznie zapytał May
- Sapu...sap...ano. Przepraszam, sapu, ale byłem, sap, w kuchni, pff, gdy, oink, usłypfffszałem, sapu sapu, dzwonek, hrrr, przybieeegłem, yypff jak najszybciej mogłem...A kto pyta?
- Boże, Roy, przecież mieszkasz w M-3 na 45 metrach kwadratowych...mniejsza z tym. Z tej strony Brian...
- Adams? - zdziwił się Baker
- Czy ty nawet w uszach masz lukier? - poirytował się gitarzysta - wyraźnie mówię BRIAN, nie BRYAN! Słuchaj, kwestia jest taka, że nie podobają nam się te Grejtest Hitsy i masz ułożyć nowe ("a potem na zawsze zniknąć z tej opowieści" - pomyślał w duchu Bri).
- Pfff...wiedziałem, że tak będzie - oddech Roya wreszcie się nieco uspokoił - i już to zrobiłem
- I co wybrałeś?
- A zatem...

***

Wysokie Góry okazały się wyższe niż się wszystkim wydawało. W dodatku ich szczyty otulały wieczne śniegi. Legenda głosi, że sektor Nieba nad Górami wysokimi nawiedziła plaga łupieżu, a czochrający się aniołowie strzepywali łupież na szczyty górskie. Całość zalało morze Nizoralu i fuuu...tak powstał Chocapic. Ale nie o płatkach tutaj mowa. Dzielna drużyna pierście...sut-mena brnęła w zaspach na północ. a wszyscy bardzo skupieni. Paul tylko szeptem przeklinał matkę naturę za każdym razem, gdy przydepnął sobie sutek, Antoni zaś wypatrywał górskich zwierzątek ("Ile bym dał, żeby pomaltretować sowę śnieżną!"), Fritz szedł w milczeniu, bo i tak gówno widział, więc nie mógł wymieniać poglądów z Antonim. W końcu nasi dzielni bohaterowie wdrapali się na szczyt. W dole malował im się iście zaskakujący widok. Doliny nie pokrywały śniegi. Pod wędrowcami tętniło życiem miasto. Smog wesolutko mordował okoliczne ptactwo, samochody, niczym mrówki, sunęły po hitlerowskich drogach, a chodnikami przechadzały się wąsate pedały w skórzanych kurtkach, okularach "lustrzankach" oraz z różowymi petami w ustach.
- To...Monachium - wyszeptał Paul
- Łaaaał - zachwycił się Tosiek, gdyż właśnie doznał katharsis - zgwałcił szczura górskiego
- Rodgers, jak ty to tak dobrze widzisz z tej góry? - zbulwersował się Fritz, który był dość przeczulony w kwestii widoczności.
- Zajebałem Herr Flickowi jego mocarną lornetę.
- Aha - odparł beznamiętnie były tajny agent. Jednak w duchu wiedział, że będą kłopoty...
Podróżnicy zdecydowali, że pokontemplują sobie troszkę widoczki. Zresztą Tosiek był zmęczony przygodą ze szczurem, Fritz gówno widział, ale w nie wdepnął, więc musiał wyczyścić chodaki szpiega (+2 do skradania się), a Paul chciał obmyślić na spokojnie plan pozbycia się Freddiego i Johna.
- Hmm...a może by tak... - głośno myślał Rodgers - już wiem! Zwabię Johna do wąwozu i powiem, że Freddie ma dla niego niespodziankę. Deacon będzie więc czekał w tym wąwozie. Wtedy Fritz i Antoni spłoszą antylopy, te wparują do wąwozu. Mercury to zobaczy i rzuci się koledze na ratunek. Sam zginie, a John będzie miał wyrzuty sumienia, że zabił kolegę i odejdzie! Buahahahahahaha!
- Sorry, że przerwę - przerwał Fritz - ale taki patent będzie za parę lat w Królu Lwie...
- W czym? - zdziwił się Paul
- Disney pracuje nad nową bajką...Czuję, że się patrzycie na mnie jak na debila. I co was tak dziwi? Byłem szpiegiem, mam znajomości.
- No dobra, ale co z tym planem?
- No może i Freddie zginie, ale Johna uratuje Timon i Pumba, w między czasie ty, Brian i Roger zrujnujecie renomę Queen przez wydanie chujowego albumu, a John dorośnie i się zemści. - referował Fritz.
- Mówisz?
- Przykro mi Skazo... - ze współczuciem odrzekł agent
- Co ty bredzisz ślepcze? Zresztą nieważne! W Niemczech nie ma antylop, więc i tak nici z mojego przebiegłego planu. Ech - westchnął Paul - bądźcie cicho przez moment, muszę się skupić...
Wszyscy pogrążyli się w milczeniu. Fritz postanowił się zdrzemnąć, zaś Antoni podziwiał krajobraz przez mocarną lornetę Herr Flicka. Tylko Paul chodził niespokojnie w tę i z powrotem... Nagle ciszę przerwał przeraźliwy krzyk
- LOLKUUUUUURRRRRRRRWAAAAAAAAA!!!!!!!!
- WTF? - spytał wyrwany ze snu Fritz
- ROTFL - dało się słyszeć Antoniego
- WTF?! - powtórzył Fritz
- Rodgers się potknął o sutka i się z górki stoczył
- xD - rozdziawił usta tajniak, żałując, że nie mógł tego zobaczyć
- PPPPPPPPPWWWWWWWWNNNNNNDDDDD! - darł się spadający w stronę Monachium Paul.
- Ej, zaraz... - opamiętał się taksówkarz. - przecież on tam się stoczy i pójdzie prosto do Queen!
- A nie zabije się? - zapytał wysłannik Watykanu
- Idź ty n00bie...Paul Rodgers ma god mode aż do 2008 roku, a niektórzy mówią, że nawet i dłużej.
- No to na co my kurwa czekamy?! Musimy go ubiec!
- Nie jestem ubekiem! - zarzekał się Tosiek - eee...znaczy...w drogę!

***

- Von Smallhausen, gdzie posialiście moją mocarną lornetę? I co wy tak staro wyglądacie?
- It is I, LeClerc
- Wujku Heini...za co?

***


Cytat:
1 Bohemian Rhapsody
2 Another One Bites The Dust
3 Killer Queen
4 Fat Bottomed Girls
5 Bicycle Race
6 You're My Best Friend
7 Don't Stop Me Now
8 Save Me
9 Crazy Little Thing Called Love
10 Somebody To Love
11 Now I'm Here
12 Good Old Fashioned Lover Boy
13 Play The Game
14 Flash
15 Seven Seas Of Rhye
16 We Will Rock You
17 We Are The Champions

- Chujowe - stwierdził Roger
- Czemu dokonał takiego wyboru? - spytał Freddie
- Po pierwsze - zaczął referować gitarzysta - Nie wziął nic z Queen i Queen II, bo uważa, że to będą nasze najchujowsze albumy sądząc po tym co sobą prezentujemy. Wcisnął jednak 7 mórz marychy, żeby hipisi nas kupowali. Po drugie nie umieścił nic z moim wokalem, bo uznał, że jęczę...
- To akurat prawda - wycedził przez wyszczerzone siekacze Freddie.
-...Rogera na wokalu z kolei nie ma, bo podobno dzwonił Rod Stewart i w razie zamieszczenia utworów śpiewanych przez Roga zażądał wpisania na listę płac. Bo Rhap wcisnął, bo długie i akurat zostało tyle miejsca, AOTB sprzeda się na Bronxie, Bicycle Race w Holandii, a Fat Bottomed Girls wśród Latynosów. Flasha wepchnął, bo inne nasze kompozycje nie zamieszczone na tej składance uznał za "nieporównywalnie bardziej chujowe od tego gówna". Play The Game jest, żeby po intrze każdy przełączył dalej na Flasha właśnie i poszedł nań do kina. My Cię Ukamienujemy jest dobrym chwytem marketingowym i przedstawia nas jako antychrystów, zaś WATC wcisnął Roy, aby pogratulować sobie świetnej składanki. Jakieś pytania?
- Eeee...czy drugą składankę też on złoży? - zmartwił się Freddie
- Najprawdopodobniej będzie to Mack - odparł Brian
- No ja pierdolę, z rynny pod deszcz! - poirytował się Taylor
- Odwrotnie - poprawił May
- Z rynny pod deszcz, no ja pierdolę!
- Odwrotnie
- No przecież już raz odwrotnie było...
- Z deszczu pod...
- Z deszczu pod rynnę, no ja pierdolę! - poirytował się Tamburyniarz.
- A ty John, co o tym sądzisz? - spytał May
- Ja mam tylko jedno pytanie...co to to You're My Best Friend, nie znam tego...
- Eee...To twoje pedalstwo, dla żony napisane zresztą
-...Które w kolejności?
- Drugie.
-...A, faktycznie!
- Dobra, dość nudzenia - zakomenderował Roger - idziemy na miasto i niech nas fani podziwiają.
Jak Roger powiedział, tak chłopcy zrobili. Liczyli na poprawienie sobie nastrojów, jednak szybko okazało się, że wcale tak nie będzie. Co prawda mijały ich grupki fanów, ale najczęstsze komentarze brzmiały:
"Rooooger! Rogerek, ale ty jesteś hoooot i $VVe^I^, lowusiamy Cię! hihi", a także "Rogerek, co to za cioty za Tobą łażą?". Freddie w końcu nie wytrzymał:
- Słuchaj no, sianowłosy zasrańcu. Albo im wyperswadujesz, że mają lowusiać mnie, albo wpierdol!
Ale Roger nie słuchał, zamyślił. Nie na długo jednak, bo chwila zamyślenia pojawiła się pierwszy raz od bardzo dawna (ostatnio Roger zamyślił się rozważając, czy Conan Barbarzyńca i Onan Kananejczyk to ta sama osoba), więc bał się, że mu głowa spuchnie i już nie będzie taki sexi. Rzekł więc
- Ej chłopaki, skoro tak mnie wszyscy lubią, to może nagramy mój album solowy?
- Roger, Roger - pokiwał głową Brian - album nazywa się solowy dlatego, że nie nagrywasz go ze swoim zespołem...dlatego nie nagramy z Tobą tego albumu
- Bo go w ogóle kurwa nie będzie - zacietrzewił się Mercury - Co ty sobie wyobrażasz, co?
- A ja uważam, że ma prawo... - próbował wtrącić May, jednak Freddie dostał słowotoku
- Co? Chcesz solowego albumu?! A wy ludzie?! Hę? Chcecie Rogera?
- TAAAAAAAK -krzyczały rozentuzjazmowane nastolatki
- To se go kurwa weźcie! Ja już idę w odstawkę, co?! Może mam się zabić i...
Monolog Frddiego przerwał niespodziewanie krzyk brzmiący mniej więcej jak "AAAAAAAłaaaaaaaAAAAAAKuuuuurrrrr..." i przerwany jebnięciem w śmietnik.
- Hej... - wtrącił John - czy mi już wali, czy przed chwilą w śmietnik uderzyła kula wyglądająca jak Paul Rodgers?
- No, no, jego kamuflaże są co raz lepsze - z podziwem przyznał Brian
Tymczasem Paul wstał, otrzepał się i zaczął mierzyć do Freddiego ze swojego podręcznego karabinka
- Te dwie niecnoty - drugą ręką Rodgers wskazał swoje sutki - to kłopoty
By uchronić świat od dewastacji
By zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji
Miłości i prawdzie nie przyznać racji
By gwiazd dosięgnąć, będziemy walczyć
Jessie!
James!
To moje sutki, walczą w służbie zła!
Więc poddaj się lub do walki stań!
- A myślałem, że Freddie jest dziwny - szepnął Brian do Johna
- A ja myślałem, że Rodgers gloryfikuje miłość i te sprawy - zdziwił się John
- Z nim też nie nagram piosenki - stwierdził David Bowie
- Ktoś tu mówił o umieraniu! - krzyknął Paul - No, Freddie, pożegnaj się z kolegami...
- HAAAAALT!
Paul spuścił wzrok z przerażonego Mercury'ego i ujrzał...

***
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Wrz 30, 2008 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mike chłopie! Masz talent! Pisz jak najwięcej.

;*
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Wrz 30, 2008 1:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:

By uchronić świat od dewastacji
By zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji
Miłości i prawdzie nie przyznać racji
By gwiazd dosięgnąć, będziemy walczyć
Jessie!
James!
To moje sutki, walczą w służbie zła!
Więc poddaj się lub do walki stań!


Shocked I znów pokemony mi się będą śnić... Rolling Eyes
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 7:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Phi... Rolling Eyes


Twisted Evil
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MATTEY!!! Gdzieś Ty był przez te wszystkie miesiące Razz
BTW: Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia Cool
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 7:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mattey napisał:
Phi... Rolling Eyes


Twisted Evil


Zdziwko chapło, że sobie doskonale sami radzimy, co zazdrośniku? Razz Dobra, dość opitalania się, napisz coś, klocku.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Lublinie byłem, w Turcji (hani mun) i w Lublinie Smile Ale nie zawsze był ze mną internet...
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Paź 05, 2008 11:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Dobra, dość opitalania się, napisz coś, klocku.


Taa. On Ci napisze. Zaraz pewnie leci na jakąś podróż na podróż po 3.5 miesiąca małżeńśtwa. Chuj z tym, że będzie to Ciechocinek, wszak tam też nie będzie internetu. Confused
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 6 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek