| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 6:38 pm Temat postu: |
|
|
Nie słuchałam, więc się nie wyrażam  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Żałuj  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Dziś słyszałam w Esce Rock ( ) Reaching Out przechodzące w Tie Your Mother Down z tej trasy i trzeba przyznać, że bardzo ciekawe wykonanie . Mnóstwo energii. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:22 am Temat postu: |
|
|
Ja również słyszałem to wykonanie (pewnie Ty słyszałaś to samo, czyżbyś słyszała TYMD ok. 19.00? ). Wg mnie dobre, ale nic więcej. Paul zwalił IMHO. Brian- jak zwykle gra świetnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:28 am Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | Ja również słyszałem to wykonanie (pewnie Ty słyszałaś to samo, czyżbyś słyszała TYMD ok. 19.00? ). |
Tak, tak.
| Marcin S. napisał: | | Wg mnie dobre, ale nic więcej. Paul zwalił IMHO. Brian- jak zwykle gra świetnie. |
A wg mnie zaśpiewał nawet dobrze . Mniej podobało mi się WATC w jego wykonaniu (oglądałam video w necie); Brian - zgadzam się. Wydaje mi się, że Roger miał trochę mniej przejść, niż w wersji studyjnej... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:43 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Wydaje mi się, że Roger miał trochę mniej przejść, niż w wersji studyjnej... |
Już nie te lata  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:51 am Temat postu: |
|
|
Podejrzewam, że to wersja z Sheffield. Na pewno.
Co Paul zwalił w tym utworze? :) _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:54 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Co Paul zwalił w tym utworze?  |
Wszystko Nie umiem dokładnie powiedzieć, nie podobał mi się całokształt. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 11:15 am Temat postu: |
|
|
ja przesluchalem calej plyty return of the champions i uwazam ze wcale nie jest taka zla . slyszeliscie to These Are The Days Of Our Lives w wykonaniu rogera , poprostu genialne . i want all , fat battomed girl wykonaniu paula tez jest bardzo dobre, podoba mi sie SMGO ,a takze radio gaga zaspiewane znowu przez rogera )bardzo fajnie zagral tez brian last horizont .ogolnie cala plyta moim zdaniem 7\10 poniewaz sa male niedociagniecia . paul zapomina tekstu (dosyc czesto) mi nie podoba sie WATC ale tylko ze wzgledu na to ze klawisze strasznie dziwnie brzmia. aaaaaaaaaa bylbym zapomnial pamietacie moze koncert 85 japonia Teo Torriatte kiedy grany jest refren po drugiej zwrotce freddie spiewa"Let us cling together as the years go by..." i to przepiekne rogerowskie "...Oh my love, my love..." normalnie genialnie chcialem to napisac wczoraj ale mi z glowy wylaecialo. to kolejny dowod na to ze roger jest znakomitym wokalista.
Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Sob Gru 31, 2005 10:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 11:49 am Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | paul zapomina tekstu (dosyc czesto) |
Gdzie i kiedy? Ja tego nie zauważyłem. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Ostatnio zmieniony przez Tstankie dnia Sob Gru 31, 2005 11:55 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 11:55 am Temat postu: |
|
|
Rafał pisał o Sheffield i pytam się gdzie na tej płycie Paul zapominał tekstu. Podejrzewam, ze Rafał wziął "okrzyki" i taką troszkę bluesową improwizację za zapomnienie tekstu. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:09 pm Temat postu: |
|
|
w jakiejs recenzji ktos kto byl na jednym z koncertow pisal ze rodgers mial ( nie wiem w ktorym miesjcu dokladnie) na duzym ekranie tekst i czesto na niego spogladal i dlatego mowie tu o zapominaniu tekstu . jak na rok wspolpracy to okolo 10 utworow powinien sie nauczyc, nie mam racji?? )
przepraszam was bardzo ale o ta ogolna ocene to nei mialem na mysli tylko tego konceru z sheffield tylko ogolna wspolprace. wiadamo ze panowie wybrali najlepszy swoj koncert do wydania swojej plyty.zdazaly sie tez te gorsze koncerty .dlatego dalem 7\10 bo jak wspomnialem to ogolnie to mi sie podoba ich wspolpraca ,ale niedociagniecia sa jak zawsze nie tylko u nich. )
Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Sob Gru 31, 2005 10:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:21 pm Temat postu: |
|
|
Po pierwsze ponad 20 utworów, po drugie na tekst patrzał w czasie kilku utworów, po trzecie TYMD bardzo mi sie podoba, hard-rockowo  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:49 pm Temat postu: |
|
|
Nawet jeśli Rodgers na tekst spoglada i go nie pamięta - to na pewno nie dlatego, ze nie szanuje Queen, albo, że mu się nie chce. Może ma kłopoty z pamięcią, a może po prostu boi się zapomnieć i coś przekręcić właśnie z szacunku. A co do TYMD - na pewno lepsze, niż wersja Freddiego.
[/offtopic] _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 3:31 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | Po pierwsze ponad 20 utworów, po drugie na tekst patrzał w czasie kilku utworów, po trzecie TYMD bardzo mi sie podoba, hard-rockowo  |
ponad 20utworow zawiera setlista w tym jeszcze utwory z jego repertuaru . tie your mather down , i want you break free , fat battomeb girl , another one bust the dust , crazy little thing called love , hammer to fall (tylko w polowie) , radio gaga (tylko czesc utworu) a kind of magic , i want it all , bohemian rhapsody ( tylko sama koncowke) , the show must go on , we will rock you , we are the champions.czyli w calosci wykonuje dokladnie 10 utworow:). reszte wykonuja brian i roger. wcale nie sadze tez ze tie your mather down jest zle w jego wykonaniu ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | A co do TYMD - na pewno lepsze, niż wersja Freddiego. |
Nie wiem, czy znasz takie zwroty jak "moim zdaniem", "wg mnie" etc. Bo WG MNIE to paulowa wersja się nie umywa do fredowej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 4:11 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Tstankie napisał: | | A co do TYMD - na pewno lepsze, niż wersja Freddiego. |
Nie wiem, czy znasz takie zwroty jak "moim zdaniem", "wg mnie" etc. Bo WG MNIE to paulowa wersja się nie umywa do fredowej. |
A czyim zdaniem, jeśli nie moim? Nie napisałem, ze czyimś innym. Jeśli piszę na forum, wiadomo, ze piszę o moim zdaniu, bo tego się nie da ocenić obiektywnie. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 6:51 pm Temat postu: |
|
|
| Tylko że to wyglądało, jakbyś stwierdził fakt. Po prostu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emek

Dołączył: 04 Gru 2005 Posty: 259 Skąd: Holandia/Jelenia Góra
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Jako neutralny w tej rozmowie, popieram to tak zabrzmialo dlatego ja tez jak juz cos pisze staram sie uzywac zrotow podkreslajacych ze to tylko i wylacznie moje zdanie.Napewno pozniej nie ma takiego zamieszania... _________________
"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."
"You fuck wit me, you fuckin' wit da best" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Dobrze, następnym razem napiszę, że chodzi o moją opinię.  _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 7:57 pm Temat postu: |
|
|
OK
Może ktoś jeszcze ma coś do dodania odnośnie wokalu Freddie'ego lub Rogera?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 8:56 pm Temat postu: |
|
|
jak myslicie gdyby freddie zyl to jak by przebiegala ich kariera? czy jego glos bylby taki perfekcyjny jak za mlodych lat czy zatracil by na czyms?
ciekawe w jakim kierunku muzycznym by poszli . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:06 pm Temat postu: |
|
|
Gdyby nie choroba Freddie'ego, zespół by się rozleciał, wcześniej nagrywając parę bardzo słabych albumów.
A głos byłby coraz lepszy- właśnie pod koniec kariery głos FM był najgłębszy, najdojrzalszy. Niestety, nic by to nie dało- zespół by się rozpadł. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:09 pm Temat postu: |
|
|
| marcin czemu tak sadzisz myslisz moze ze przez to ze freddie poswiecil sie karierze solowej , czy moze jakies inne problemy i spiecia wplynely by na ta decyzje? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
czarny39

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 246
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:11 pm Temat postu: |
|
|
| też tak sadze ale napewno byłaby reaktywacja - nieunikniona |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:15 pm Temat postu: |
|
|
fakt ze ostatnie albumy byly z przymusu . wszyscy 4 wiedzieli ze to ostatnie lata ich wspolnej wspolpracy i moze daltego nie bylo jakis spięć byc moze gdyby zyl poklucliby sie o cos . moim zdaniem gdyby taka sytuacja zaistniala to winowajca bylby brian to on zawsze by zazdrosny ze freddie przycmil go swoja gwiazda. moze jednak marcin wiesz moze co tam miedzy nimi bylo dokladnie , wiec podziel sie z nami tymi informacjami jesli takowe sa.
a co do jego glosu to sie absolutnie z toba zgadzam , chcialbym zeby okazalo sie kiedys ze freddie zyje:)) . co ja k**** p******* , przecierz freddie zyje:)) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:26 pm Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | marcin czemu tak sadzisz myslisz moze ze przez to ze freddie poswiecil sie karierze solowej , czy moze jakies inne problemy i spiecia wplynely by na ta decyzje? |
| Rafal napisał: | moze jednak marcin wiesz moze co tam miedzy nimi bylo dokladnie , wiec podziel sie z nami tymi informacjami jesli takowe sa.
|
To żadna rewelacja- Brian i Freddie kłócili się o styl muzyki, jaką ma grać zespół. Freddie chciał grać jak na Hot Space, Brian wolał pozostać przy starym stylu. Stąd spięcia, stąd słabsze płyty w latach '80 (nie mogli się w ogóle dogadać, to i muzyka była gorsza). Kariery solowe nie mają tu nic do rzeczy.
| Rafal napisał: | | moim zdaniem gdyby taka sytuacja zaistniala to winowajca bylby brian to on zawsze by zazdrosny ze freddie przycmil go swoja gwiazda. |
Niestety, to nie ma nic wspólnego z prawdą. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:38 pm Temat postu: |
|
|
a mi sie wydaje ze freddie wcale nie obstawal tak bardzo za tym rodzajem muzyki bo gdyby tak bylo nie bylo by pierwszych plyt , ktore przeciez byly bardzo rockowe. freddie mial przecierz duzy wplyw na rodzaj muzyki w latach 70-tych. takie plyty jak hot space to raczej cos w stylu johna to jego fascynowala muzyka elektroniczna , disco , funky. freddie byl raczej tak posrodku . takie jest moje zdanie.
nawet takie rozne upodobania mozna na plycie pogodzic .mysle ze nie bylo by tak zle , ze pograli by jeszcze z 5 lat odpoczeliby a pozniej po kilku letnie przerwie wrucili by na scene(przynajmniej tak bym chcial)
Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Nie Cze 11, 2006 2:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 9:49 pm Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | a mi sie wydaje ze freddie wcale nie obstawal tak bardzo za tym rodzajem muzyki bo gdyby tak bylo nie bylo by pierwszych plyt , ktore przecierz byly bardzo rockowe. freddie mial przecierz duzy wplyw na rodzaj muzyki w latach 70-tych. takie plyty jak hot space to raczej cos w stylu johna to jego fascynowala muzyka elektroniczna , disco , funky. freddie byl raczej tak posrodku . |
a slyszales "mr. bad guy" ?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|