FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Wokal: Roger czy Freddie?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Nie Gru 25, 2005 11:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I w ten oto sposób zrobił się temat "Wokal: Roger czy Brian? Laughing Ale skoro już zboczyliśmy (bez skojarzeń pliz;]) z toru to ja nie umiem ocenić czy Brian ma lepszy czy gorszy wokal od Rogera. Według mnie każdy z nich śpiewa zupełnie inaczej. Roger ma taki styl, a Brian ma inny. Żeby porównać ich możliwości musieli by śpiewać te same utwory i wtedy można by porównać ich możliwości.
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Gru 25, 2005 12:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ach, Marcin, Ty się przyczepiłeś tego Watersa Wink Gdzieś to chyba było napisane - tylko Waters pasował do tego, co napisał, tylko on to mógł zaśpiewać. I to nie jest regułka żadna, tylko fakt.

Ale to nie tutaj
[/offtopic]
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Gru 25, 2005 2:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Ach, Marcin, Ty się przyczepiłeś tego Watersa Wink

Wybacz, wolę Gilmoura Smile
</offtopic>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Gru 25, 2005 2:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja Wrighta Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Gru 25, 2005 3:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wright to chyba mój ulubiony członek PF Razz

Ok, koniec już offtopicowania Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mack



Dołączył: 16 Lut 2005
Posty: 305
Skąd: Słupsk

PostWysłany: Sro Gru 28, 2005 4:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freddie. Nie ma lepszego.
_________________
Music will be my mistress, lovin' like a whore...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Sro Gru 28, 2005 4:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zgadzam się w 100%
z powyższą wypowiedzią Razz
Powrót do góry
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sro Gru 28, 2005 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freddie...
Roger tuż tuż za nim Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Sro Gru 28, 2005 11:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

raczej zdecydowanie za nim Smile
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sro Gru 28, 2005 11:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pikers napisał:
raczej zdecydowanie za nim Smile

Ja wyraziłem swoje zdanie - jak mówię, że tuż tuż za nim, to DLA MNIE tak właśnie jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dustin24



Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 136
Skąd: Prabuty

PostWysłany: Czw Gru 29, 2005 12:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak spojrzymy na lata '70 freddie jest bezkonkurencyjny. w latach '80 już nie śpiewał tak wysokim głosem ale nadal był lepszym wokalistą.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Gru 29, 2005 5:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmmm....ja myślę, że właśnie na odwrót. MOIM ZDANIEM Freddie lepiej śpiewał w latach '80, lecz reszta Panów grała po prostu słabiej i komponowała słabsze piosenki. W latach '70 nie było takiego One Year Of Love, Cool Cat, Pain Is So Close To Pleasure (wiem, że w tych dwóch wokal męczy, ale jednak śpiewanie falsetem to nie taka prosta sprawa), Machines (or 'Back To Humans') to też trudne partie. Fakt, w latach '80 też nie byo takich rzeczy jak Somebody To Love czy tych pięknych ballad jak You Take My Breath Away, ale myślę, że technicznie Freddie lepiej prezentował się w latach '80.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 29, 2005 6:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż... De gustibus non est disputandum! Smile Wydaje mi się, że jednak lepiej śpiewał w latach 70., bo chociaż np. takie Machines to dobra partia wokalna, ale wcześniej śpiewał bardziej zróżnicowanym głosem (no dobra, może nie było tyle tego falsetu, ale nie samym falsetem człowiek żyje! Zresztą, falset Rogera brzmiał IMHO po prostu przystępniej niż falset Freddiego, wyjątek to DTSHard). Poza tym Fredek lepiej wypadał na koncertach z lat 70., niż podczas np. Magic Tour (choć trasa Hot Space to faktem apogeum jego formy)

BTW (i IMO Razz) W latach 80. WSZYSCY panowie zaniżyli znacznie swoje kompozytorskie loty, choć widać, że np. Brian i Roger rozwijali się pod względem tekstowym.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Czw Gru 29, 2005 10:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wg mnie nie macie racji Razz
Jakkolwiek źle wypadałyby partie instrumentalne w danym utworze, to jedno trzeba przyznać- wokalnie każdy utwór ma to "coś", choćby był bardzo słaby, np. Machines. Freddie w studio zawsze prezentował się rewelacyjnie, na scenie lepiej w latach '80 (IMHO).

Tak w ogóle- kim my jesteśmy, żeby oceniać od technicznej strony wokal Freddie'ego? Z całym szacunkiem, ale przecież większość osób tutaj się na tym nie zna (i nie mówię, że ja się znam)!


Misiu napisał:
Cool Cat, Pain Is So Close To Pleasure (wiem, że w tych dwóch wokal męczy, ale jednak śpiewanie falsetem to nie taka prosta sprawa)

Kogo męczy, tego męczy Twisted Evil Ja uwielbiam wokal w Cool Cat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 29, 2005 11:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zauważ, Marcinie, że więcej, niż faktów, było w naszych postach skrótów typu IMHO Laughing Cóż, ocenianie ocenianiem: można próbować. Można zauważać zróżnicowanie wokalne, szczególnie wysokie bądź szczególnie niskie partie; można porównywać. Jak stwierdził ktoś mądry: "Krytykiem literackim (i nie tylko) jest każdy, kto książkę przeczytał, a nawet o niej słyszał" (albo coś w ten deseń: idę o wszystko, że to parafraza Laughing ). Wiem, że to znacznie ułatwia i czyni obiektywniejszym ocenę, jeśli ktoś siedzi w temacie od dłuższego czasu... Ale nie zawsze jest taka możliwość. Pozdrawiam.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:04 pm    Temat postu: mysle ze freddie byl lepszym wokalista... Odpowiedz z cytatem

...roger tez byl dobry i tak jak marcin wspomnial podczas koncertu w budzapeszcie tear it up razem zaspiewali genialnie.obaj sie znakomicie uzupelniali ,ale freddie mial piekna barwe i wysoka skale. nie wiem czy mi sie wydaje ale freddie chyba podczas ostatniej trasy koncertowej troche inaczej zaczal spiewac . wygladalo to tak jak by sie meczyl , a we wczesniejszych koncertach szczegowlnie z lat 70-tych spiewal z wielka latwoscia, mam takie odczucie nie wiem moze mi sie wydaje.aha i jeszcze jedna roger wcale nie mial pecha ze byl w zespole z freddie'm , mial szczescie bo gdyby nie freddie to nie byloby queen a oni sami nie osiagneli by tyle cos z freddie'm.
kiedys nawet zw jednym z wywiadow wspomnial ze jego skala glosu jest coraz slabsza( moze zartowal) i moze to bylo powodem ze w latach 80-tych a raczej w 86 na wembley spiewal z lekkim trudem(moze mial zly dzien) bo w budapeszcie spiewal bardzo dobrze. freddie byl geniuszem i nie ma co sie sprzeczac.


Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Pią Gru 30, 2005 1:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:09 pm    Temat postu: Re: mysle ze freddie byl lepszym wokalista... Odpowiedz z cytatem

Rafal napisał:
(...)inaczej zaczal spiewac . wygladalo to tak jak by sie meczyl , a we wczesniejszych koncertach szczegowlnie z lat 70-tych spiewal z wielka latwoscia(...)
Co chcesz? Alkohol i papierosy nie wpływają dobrze na struny głosowe Wink Poza tym, Freddie miał potężny głos i jestem i tak pod wrażeniem, że przez cały czas był we wspaniałej formie Smile

Witaj na forum Rafale Smile
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:14 pm    Temat postu: Re: mysle ze freddie byl lepszym wokalista... Odpowiedz z cytatem

Rafal napisał:
...roger tez byl dobry i tak jak marcin wspomnial podczas koncertu w budzapeszcie tear it up razem zaspiewali genialnie.

Taaak, to jest cudowne

Już kiedyś o tym pisałem na forum Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zapomniales sie przywiatac ups Smile) tez wszystkich witam bardzo serdecznie . na forum juz raz sie rejestrowalem jakies 3 miesiace temu ale jakos teraz mi sie nie chcialo zalogowac wiec zarejestrowalem sie ponownie. no freddie palil papierosy pil alkohol wiec pewnie i to wplynelo na to ze pod koniec kariery na estradzie nie mogl z siebie wyciagnac to co umial najlepiej.ale ja to tylko zauwazylem na koncercie w 86 roku na wembley .w budapeszcie spiewal czystko i bezblednie.mysle ze to moze jakis zly dzien mial .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O Wembley dużo już było powiedziane. Niewątpliwie, miał zły dzień, podczas Under Pressure czasem śpiewa jakby już po prostu nie mógł, nie chciał....No i zgadzam się z tymi opiniami, że jest to trochę przechwalony koncert. W dużej mierze ze względu na miejsce, jednak nie zgadzam się, że był aż taki zły, jak to niektórzy pisali Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 1:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rafal napisał:
pod koniec kariery na estradzie nie mogl z siebie wyciagnac to co umial najlepiej.ale ja to tylko zauwazylem na koncercie w 86 roku na wembley .w budapeszcie spiewal czystko i bezblednie.mysle ze to moze jakis zly dzien mial .


jak dla mnie, to nie kwestia lepszego czy gorszego dnia, tylko tego, ze dwie ostatnie trasy byly zdecydowanie najslabsze generalnie... najslabsza forma muzykow, najslabsze setlisty itd... no ale oczywiscie nawet podczas slabych tras zdarzaly sie wyjatki... i te wyjatki to byly te lepsze koncerty jak budapeszt, monachium itd ale nie sadze zeby to mialo jakis zwiazek z gorszym, badz lepszym dniem.. raczej zbieg sprzyjajacych okolicznosci...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bizon masz racje ze zdarzaja sie takie wyjatki w slabszych trasach koncertowych. ale chce tez dodac ze podczas nawet tych slabszych koncertach ( jak na wembley -ten koncert jest dobry ale nie az tak zeby okreslac go najlepszym ) zdarzaja sie te lepsze momenty, takie jak np radio gaga albo bohemian rhapsody , moim zdaniem te dwa utwory podczas tego konceru na wembley sa bardzo dobre od strony instrumentalnej ale tez wokalnej tak wiec moze rzeczywiscie nie mialem racji co do zlych dni Smile. nie uwazam tez ze dwie ostatnie trasy koncertowe byly najslabsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 3:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przedostatnia, trasa "The Works" na pewno była.
Jeszcze co do Wembley - moim zdaniem naprawdę dobra robota zespołu to Tie Your Mother Down, Tutti Frutti czy też Is This The World We Created...?. To moja trójka faworytów. Natomiast Love Of My Life to chyba najgorsze wykonanie tego utworu, jakie słyszałem...Może trochę przez to echo, kompletnie psuje i klimat, i całe brzmienie (a w Is This The World We Created...? poprawia Wink . No nie wiem, ja to tak odczuwam Smile ).
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 4:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak ogólnie to nie przepadam za Wembley - podczas trasy Magic Tour było wiele lepszych koncertów...

Misiu napisał:
moim zdaniem naprawdę dobra robota zespołu to Tie Your Mother Down, Tutti Frutti czy też Is This The World We Created...?. To moja trójka faworytów

A moim zdaniem trzy najlepsze piosenki z Wembley to: I Wan't To Break Free, Radio Ga Ga i Friends Will Be Friends Smile. Chociaż... Tak naprawdę, sam już nie pamiętam kiedy ostatni raz oglądałem/słuchałem tego koncertu Razz

Według mnie - najgorsza trasa - The Works.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 4:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Friends Will Be Friends? Shocked Wybacz, że się czepiam, nie mam prawa kwestionować Twojego gustu, ale - naprawdę? Wink Dla mnie jest ohydne, chyba najgorsze z całego koncertu, w sumie to zapomniałem dodać tego do Love Of My Life Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Friends Will Be Friends? Shocked Wybacz, że się czepiam, nie mam prawa kwestionować Twojego gustu, ale - naprawdę?

Naprawdę. Mi się podoba. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ania2609



Dołączył: 15 Paź 2005
Posty: 163

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 6:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

eeeeeeee, tam.
Marudy okropne jesteście.
To jest naprawdę świetny koncert, a że Queen potrafili grać jeszcze lepsze, to tylko należy się cieszyć.... i nie przesadzajcie z krytykowaniem poczciwego Wembley...
_________________
Anka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 6:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ania2609 napisał:
i nie przesadzajcie z krytykowaniem poczciwego Wembley...

Nikt nie przesadza wyrażając swoje zdanie.

Z trasy Magic Tour, na pewno (dla mnie) lepszymi koncertami są: Budapest, Knebwroth, Newcastle, Vienna, Leiden, Mannheim, Berlin, Manchester... Oczywiście Wembley nie jest takie tragiczne, ale...


Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Pią Gru 30, 2005 6:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 6:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trudno nie krytykować, skoro mamy jeszcze poczciwe ON FIRE i poczciwe LIVE KILLERS Wink
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Pią Gru 30, 2005 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

i RETURN OF THE CHAMPIONS Mr. Green
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 3 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek