FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Wokal: Roger czy Freddie?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 9:23 pm    Temat postu: Wokal: Roger czy Freddie? Odpowiedz z cytatem

Temat czysto porównawczy- którego z członków Queen uważacie za lepszego wokalistę?

Wg mnie:

Roger był lepszy na koncertach, dużo pewniejszy wokalista, wyciągał wysokie tony, ale w studio też był świetny- wstęp do In The Lap... jest cudowny, jego linijka w Marszu Czarnej Królowej też mnie powala na kolana, poza tym umiał naprawdę wysoko śpiewać....

Freddie- na koncertach często zadarzało mu się pomylić, zaniżał tonację, czasem fałszował, ale ogólnie jego głos był mocny i silny, no i bardzo charyzmatyczny, działał od razu na zmysły, nawet jeśli zadarzało mu się pomylić. Ale w studiu- wg mnie nie ma lepszego wokalisty niż on, jeśli chodzi o śpiewanie studyjne. Dużo wszechstronniejsza barwa, śpiewał od takich rzeczy jak YTMBA do Gimme The Prize. Naprawdę geniusz pod tym względem.

Podsumowując- Roger lepszy na żywo, Freddie lepszy w studio.

I nie czepiajcie się, że założyłem dwa tematy o głosie Rogera, bo to jednak trochę coś innego
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 9:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freddie miał zdecydowanie ładniejszą barwę głosu. Ale czy był lepszym wokalistą? Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo nie jestem ekspertem. Uczciwie przyznaję jednak, że zawsze miałem i nadal mam taką dziwną słabość do Rogera Wink Uwielbiam jego śpiew - że pozwolę sobie tylko wymienić "Foreign Sand" lub "Say It's Not True". I żałuję, że nie było mu dane zaśpiewać więcej utworów na płytach Queen. Idealnym rozwiązaniem byłby, moim zdaniem, równy podział - 50% Roger i 50% Freddie. Ale dobrze się stało, że Roger nagrał cały szereg albumów solowych i dzięki temu mógł nadrobić zaległości Wink
Gdybyś zrobił ankietę z takim pytaniem, to zaznaczyłbym Rogera.
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 9:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystko zależy od okresu i formy, w jakiej jest wokalista. Roger pisał piosenki o całkowicie innym klimacie i dlatego np. nie wyobrażam sobie Freddiego śpiewającego 'Fight From The Inside'. Perkusista miał głos mocny, rockowy, "z pazurem" i tą charakterystyczną chrypą Smile. No i jego falset jest IMHO nieco lepszy, niż falset Freddiego. Natomiast Fredek barwę, jak już wspomniałeś, miał bardzo wszechstronną, ale nie zgodzę się, że źle wypadał na koncertach. Wyrabiał się na swój sposób i wychodził z tego obronną ręką, bo jakkolwiek jego wokal jest (prawie Wink) zawsze świetny. No i ta niesamowita skala...

Roger jest świetnym, naprawdę świetnym wokalistą, jednak Freddie był lepszy, jeżeli chodzi o możliwości...
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Natomiast Fredek barwę, jak już wspomniałeś, miał bardzo wszechstronną, ale nie zgodzę się, że źle wypadał na koncertach.

Ale ja nie twierdzę, że Freddie "źle" wypadał na koncertach- owszem, tam też był rewelacyjny, ale wg mnie Roger był lepszy.

Kensington- celowo nie zrobiłem ankiety, bo zbyt dużo możliwości odpowiedzi- w końcu rozpatrujemy śpiewanie live i w studio Wink

No i podpisuję się pod postem Moniki, ale oczywiście dodam też coś od siebie Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak napisałem w temacie o głosie Roga, jest super wokalistą, w karierze wokalisty przeszkodziła mu osoba Fredka, może Roger wyciągał wysokie tony na koncertach, ale barwa Freddiego jest czarująca, powala... Suma Sumarum Taylor ma pecha, bo jest jednym z lepszych rockowych wokalistów, jednak jego nieszczescie polegało na tym ze grał w jednym zespole, z człowiekiem który stał na szczycie tej drabinki Very Happy
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Emek



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 259
Skąd: Holandia/Jelenia Góra

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 10:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a mnie pasuje tak jak jest roger ma rowniez dobry glos i potrafi zaspiewac:). ale kto gdyby czesciej spiewal to kto gralby na perkusji??Wink uwazam ze to mimo wszystko wychodzilo mu najlepiej a freddi??....poprostu geniusz co tu duzo mowic( choc roger musze przyznac niekiedy okazywal sie lepszy) Smile
_________________


"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."

"You fuck wit me, you fuckin' wit da best"


Ostatnio zmieniony przez Emek dnia Pią Gru 09, 2005 10:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 10:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Efektem takiej "mieszanki" jest np. Tear It Up z Budapesztu- absolutnie genialnie zaśpiewany przez tę dwójkę, i Freddie, i Roger świetnie się dopełniali, każdy wypełniał lukę pozostawioną przez drugiego. W sumie ten utwór jest dla mnie dowodem na to, że Freddie i Roger jako razem śpiewająca dwójka tworzyli coś niesamowitego.

No i zgadzam się z Kubą- Taylor miał "pecha", będąc w jednym zespole z Freddie'em Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 10:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yeah88 napisał:
No i zgadzam się z Kubą- Taylor miał "pecha", będąc w jednym zespole z Freddie'em Wink

No to przerzucamy się na karierę solową Roga! Wink
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 10:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tam karier solowych nie lubię, choć podoba mi się Nazis 1994.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 10:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lubię, jak już wspomniałem głos Rogera, ale mimo wszystko - dla mnie lepszym śpiewakiem był Freddie. Jego głos po prostu potrafi mnie urzec zdecydowanie częściej niż Rogera. To, co Fred robi w Jealosusy, You And I, Innuendo, Back Chat czy Teo Torriate jest dla mnie absolutnym mistrzostwem. Osiąga szczyty...bądź to subtelności, bądź to innych rejonów. Szczyty, na które Roger wstępował znacznie rzadziej...

szczerze mówiąc, większe wrażenie w paru utworach zrobił na mnie głos Briana...szczegolnie w All Dead, All Dead, czy (zabijcie mnie, ale naprawdę tak sądzę i nie jestem żadnym zboczeńcem) She Makes Me...
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
anka



Dołączył: 23 Mar 2005
Posty: 211
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 11:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba bardziej podobał mi się głos Freddiego. Roger miał trochę ‘chrypliwy ’głos ale nie twierdzę że było gorszy Wink . Wszystko zależy od rodzaju piosenek Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Karol



Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 520

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 11:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Freddie miał tą niepowtarzalną barwę głosu i dlatego uważam że prym wiedzie jednak Fred. Wokal Rogera też uwielbiam, ale na koncertach i na solowych płytach Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 11:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie no panowie i panie.. glos rogera uwielbiam i zawsze kawalki spiewane przez niego na koncertach najbardziej mi sie podobaly, ale nie popadajmy tutaj w jakies herezje... rogerowi glosowo do freddiego daleko, podobnie jak 99,99% ludzi na swiecie...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Pią Gru 09, 2005 11:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dwa świetne głosy, aczkolwiek Freddie'go głos jakiś taki... magiczny? Wink akomiasty
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizon napisał:
rogerowi glosowo do freddiego daleko, podobnie jak 99,99% ludzi na swiecie...

No tak, tylko jeden Bizon może się równać z Freddie'em Twisted Evil Arrow Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin nierozumiem CIE jak możesz Freddiego głos porównywać do Rpgera Shocked ....
Troche mi smutno ze takie coś słysze na tym forum Crying or Very sad
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pikers napisał:
Marcin nierozumiem CIE jak możesz Freddiego głos porównywać do Rpgera Shocked ....

E, przesadzasz, przecież to zwykłe porównanie... A Freddie, choć wokal miał niewątpliwie genialny... też mu się zdarzały słabsze momenty. Zresztą, nie rozumiem, co w tym złego? Ciekawy temat, ot co. Można się przyjrzeć liniom wokalnym obu panów z nowej strony.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ja nie twierdzę, że Freddie nie był najlepszym wokalistą rockowym, tylko po prostu wydaje mi się, iż Roger ma na tyle dobry głos, że jest sens porównania go do Freddie'ego. Np. w przypadku Briana takiego sensu by nie było, bo Brian nie miał tak dobrego wokalu, ale ponieważ Roger miał głos jak armata, to można go śmiało porównać do Freda. Ale moje zdanie znasz: Freddie mimo wszystko jest lepszym wokalistą, ale Roger też jest świetny.

Poza tym zobacz- wszyscy napisali, że to jednak Freddie był lepszy, więc powodów do smutnku nie ma Smile

No i po to jest forum- by poruszać takie (dla niektórych kontrowersyjne) tematy

Pozdrawiam Wink

EDIT: jeszcze jedno- ja się ciesz, że taki temat pwostał, bo jednak przekonałem się, że na tym forum także i głos Rogera jest doceniony, także piosenki śpiewane przez niego. Chyba nie chciałbyś, byśmy ograniczali pojęcie "Queen" tylko do Freddie'ego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Bizon napisał:
rogerowi glosowo do freddiego daleko, podobnie jak 99,99% ludzi na swiecie...

No tak, tylko jeden Bizon może się równać z Freddie'em Twisted Evil Arrow Wink



myslalem raczej o takich panach jak glenn hughes i david coverdale Shocked
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

It was a joke Razz

Wg mnie z Freddie'em może się równać tylko Ian Gillian i Ronnie James Dio. No i może jeszcze Plant i Fish, choć ci dwaj już kilka kroków za Mercury'ym.
No ok, Coverdale też był świetny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Emek



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 259
Skąd: Holandia/Jelenia Góra

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mam takie pytanko: Załóżmy,że ktoś odkrywa przykładowo takiego Kowalskiego który ma identyczny głos jak Freddie wszyscy zachwyceni.Przecież nikt nie mógł mu dorównać.Zespół składa mu propozycje grania z nimi.Nawet Janek się dolancza gdyż uważa,że tak bardziej mu to odpowiada<załóżmy taką wersje>I chodzi mi o to czy po pewnym czasie niektórzy nie zapomną o Fredku? Przecież Kowalski ma taki sam głos.Czy może są też tacy dla których to wlaśnie ten głos nie miał takiego znaczenia jak wystepy na koncertach...robienie show...życie-wieczna impreza itp?? Mam nadzieje,że zrozumialiscie moje intencje Smile
_________________


"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."

"You fuck wit me, you fuckin' wit da best"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ferdynand Mercury napisał:
I chodzi mi o to czy po pewnym czasie niektórzy nie zapomną o Fredku? Przecież Kowalski ma taki sam głos.

Głos to nie wszystko. Freddie miał charyzmę, osobowość, dobry kontakt z publicznością i najzwyczajniejszy w świecie tupet. Jeśli Kowalski nie ma czegoś takiego, wybije się tylko dzięki nazwie zespołu, bo Królowa jest już marką sama w sobie. Tak samo ów Kowalski miałby problemy na koncertach, bo choć zaśpiewa rewelacyjnie, nie ma takiej osobowości jak Freddie. A nawet gdyby miał, Mercury nie zostałby zapomniany. To już jest legenda, nie da się jej tak po prostu odrzucić.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Emek



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 259
Skąd: Holandia/Jelenia Góra

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem ale załóżmy że śą też tacy którzy zaczna słuchać Queen dopiero od tego momentu wktórym Kowalski dochodzi do zespołu to czy myślicie że to on stanie się ich idolem??Czy za kilkanaście lat obok Freddiego tragicznie zmarłego wokalisty zespołu Queen będzie wymieniany Kowalski...Trudno mi napisać o co tak naprawde mi chodzi...ale myślę że zrozumiecie....
_________________


"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."

"You fuck wit me, you fuckin' wit da best"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja rozumiem, Freddie jest legendą, postacią niemal mistyczną, zaden artysta nie osiągnie poziomu Freddiego, i Kowalski jakkolwiek bedzie dobry, Freddie zawsze będzie wyzej, Kowalskiego mogą stawiac obok, ale nigdy wyzej, Legenda...
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Emek



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 259
Skąd: Holandia/Jelenia Góra

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 1:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzieki za odpowiedz...bo wlasnie sie tak ostatnio zastanawialem...mam jeszcze jedno pytanko ale to popoludniu bo teraz juz troche spiacy jestem i nie che mi sie pisac Smile
_________________


"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."

"You fuck wit me, you fuckin' wit da best"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 2:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

sytuacja, ktora tu stworzyles troche odnosi sie chocby do dzemu... juz pomijajac jacka, ktory wedlug niektorych pasowal, a wedlug innych zupelnie nie, to na przyklad maciek balcar zyskal ogolna sympatie i akceptacji fanow dzemu i chwilami ma sie wrazenie jakby spiewal z nimi od zawsze, ale mysle, ze nie ma takiego fana dzemu, ktory by nie kojarzyl tego zespolu przedew wszystkim z ryskiem i maciek mysle, ze wlasnie stoi tak raczej obok, bo wszyscy dobrze wiedza, ze ponad ryskiem w dzemie dla fanow nigdy nikt nie bedzie, chocby nie wiem jak byl genialny...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 11:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Momi zdaniem takie porównanie jest trochę nie na miejscu i nie chodzi mi o to, że Roger nie dorastal do pięt Freddiemu, bo wcale tak nie uważam. Po prostu Freddie z tą swoją barwą glosu przewyższal wszystko, co dalo sie uslyszeć z gardel innych- chyba nie muszę tutaj podawać jako przykladu Live Aid.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 11:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Według mnie zdecydowanie Freddie (krótko i na temat Very Happy )
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gość






PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a kto był wokalistą Question Question Twisted Evil :Freddie ---..........................-------to więc wiadomo
Powrót do góry
czarny39



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 246

PostWysłany: Sob Gru 10, 2005 12:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

freddie nr.1
a za nim dopero roger Exclamation choć uwielbiam solowe nagrania rogera <szczegulnie electric fire> to zawsze dla mnie fred jest numerem jeden
roger ma calkiem inny glos który nie nadaje do zaspiewania wszystkich piosenek Wink a wiemy ze fred poradził sobie z wszystkim Idea
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek