| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Yes or not...? |
| not, rather not... |
|
45% |
[ 24 ] |
| yes, of course! |
|
54% |
[ 29 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 53 |
|
| Autor |
Wiadomość |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 8:01 pm Temat postu: |
|
|
<offtop>
Ale motyw był niezły - to by wyjaśniało, dlaczego John trzymał się w rzeczywistości na uboczu. Po prostu jest zdegradowanym despotą
</ot> _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 9:56 pm Temat postu: |
|
|
Tak.Na pewno głos Rogera jest lepszy niż Briana.
Łażąc dzisiaj po mieście z discmenem na uszach słucham Briana i doszłam do wniosku,że nie nadaje się na wokalistę ostrych rockowych piosenek.Rogerowi to wychodzi duuużo lepiej.
Ma coś w głosie .I nadaje sie takze do wolnych piosenek jak np."Tonight".
Chyba moja ulubiona piosenka Rogera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ania2609
Dołączył: 15 Paź 2005 Posty: 163
|
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 6:28 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | obawiam się, że nie zrozumiałaś dokładnie, jaki był mój zamysł podczas zakładania tego topicu... a zresztą- nevermind |
myśłałam,że chodzi Ci o to, żebyśmy pisali opinie na temat Rogera i jego wokalu.
To też starałam się zrobić.... po prostu uważam,że Roger nie był dobrym wokalistą, a jego głos nie sprawdzał się w każdej sytuacji....
takie jest moje zdanie... to źle? _________________ Anka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 6:51 pm Temat postu: |
|
|
| Ania2609 napisał: | | takie jest moje zdanie... to źle? |
Ależ absolutnie nie. Tylko, że można polemizować z tym, że Rog był kiepskim wokalistą. Miał co prawda "trudną" barwę głosu, ale falset miał zdecydowanie lepszy niż ten Freddiego (choć ten drugi potrafił zabrzmieć pięknie w tej materii, vide 'Don't Try So Hard'), co już napisałam kilka postów wyżej. Ale skoro nie lubisz wokalu Rogera, to jest Twój wybór, każdy ma do tego prawo  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 7:10 pm Temat postu: |
|
|
| Mi wcale nie chodzi o to, Aniu2609, że Twoje zdanie jest takie, a nie inne, tylko po prostu o to, czy Roger jest dobrym wokalistą, nie zważając na to, jaką pozycję w zespole zajmuje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 7:12 pm Temat postu: |
|
|
| Freddie w swoim kochanym pamiętniczku* napisał: |
KWIECIEŃ 1974
Kochany Pamiętniczku
Dzisiejszego ranka przybyliśmy do Japonii, by odwalić nasze tournee. Przed nami rozciągała się trzytysięczna rzesza
wielbicieli krzyczących "CHCEMY ROGERA - KOCHAMY ROGERA - ROGER TO AS!" Cóż, jeśli Japonia chce Rogera, to niech sobie k*rwa go
ma. Cały ten kraj to jedno wielkie zad*pie - już tam nie wrócę!
|
Ja osobiście głos Roger'a lubię, ale nie uważam go za lepszy, czy gorszy od głosu Freddie'go - był/jest po prostu inny. Myślę, że Freddie był po prostu bardziej wszechstronny od Rog'a.
*Uprzedzając ewentualne pytania nowicjuszy lub sklerotyków: fragment pochodzi z dzieła Fatty'ego z QZ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avi

Dołączył: 18 Sie 2004 Posty: 96 Skąd: Krakow
|
Wysłany: Czw Gru 22, 2005 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Witajcie
Dosc dlugo mnie tu nie było i zastalo nie pare zmian w szacie graficznej forum - jest ladnie
Dobra ale do rzeczy.
Bardzo lubie głos Rogera i wg mnie bardzo dobrze jego głos brzmi zarowno w ostrzejszych kawalkach jak i bardziej nazwijmy to nastrojowych a do Queen przyciagnał mnie głos Freddie'go i gra Rogera - lubie jak wymiata !  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 23, 2005 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | ludzie on ma dobry głos ale nienajlepszy. ja sie na tym forum powtarzam chyba  |
Oj, i to jak
I każdy ma prawo do własnego zdania  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Gru 23, 2005 12:53 am Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | ludzie on ma dobry głos ale nienajlepszy |
No najlepszy może nie (Freddie przed nim ), ale IMHO jeden z lepszych w rocku w ogóle (moim zdaniem na przykład lepszy od Ozzy'ego i wielu innych wokalistów-liderów swoich zespołów, a do takiego Dickinsona czy Gilliana mu tak wiele IMHO nie brakuje). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| Uważam, że Roger ma świetny głos, ale odpowiadając na pytanie zawatre w temacie, powiem, że nie. Dla mnie najlepszy głos to miał Freddie. Koniec i kropka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 11:39 pm Temat postu: |
|
|
| Zawsze uważałam, że Roger ma świetny głos. W Queenie ustępuje Freddiemu, ale moim zdaniem przewyższa wielu liderów zespołów rockowych. Moim skromnym zdaniem Jagger powinien mu buty czyścić(powtarzam moim zdaniem). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 10:15 am Temat postu: |
|
|
| white_queen napisał: | | (...) W Queenie ustępuje Freddiemu, ale moim zdaniem przewyższa wielu liderów zespołów rockowych. |
Że się tak spytam: W czym? wiem, wiem może się trzepiam, ale irytuje mnie, jak ktoś pisze: "mam wszystkie albumy Queenów" itp.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 11:53 am Temat postu: |
|
|
Nie mam jeszcze wszystkich płyt Queenu. Podkreśliłam, że moim zdaniem - kto co lubi. np. Jak słucham Jaggera to mam wrażenie, że on wyrzuca z siebie słowa do melodii, którą reszta gra. Roger trzyma się melodii, tworzy ją. Jeśli wieci o co mi chodzi, bo chyba namieszałam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 12:16 pm Temat postu: |
|
|
| white_queen napisał: | Nie mam jeszcze wszystkich płyt Queenu. Podkreśliłam, że moim zdaniem - kto co lubi. np. Jak słucham Jaggera to mam wrażenie, że on wyrzuca z siebie słowa do melodii, którą reszta gra. Roger trzyma się melodii, tworzy ją. Jeśli wieci o co mi chodzi, bo chyba namieszałam. |
Ale koledze Queen fanowi nie chodziło o to, że mówisz, iż masz wszytkie płyty tego zespołu tylko, że zamiast płyty Queen piszesz płyty Queenów.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 12:27 pm Temat postu: |
|
|
no cóż widać jeszcze się nie obudziłam - dobrze płyt Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 1:02 pm Temat postu: |
|
|
Dokładnie, "Mam wszystkie płyty Queenów" to było podane jako przykład  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 11:43 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie Roger byl po prostu dobrym wokalista rockowym. Jego glos nie byl jakis specjalnie wybitny. Na pewno sprawdzilby sie w wielu innych zespolach. Zawsze trzyma rowny poziom.
Ale gdyby Freddie nie byl wokalista Queen, to mysle ze 70% z nas nie bylo by tutaj. Bo Queen bylby wtedy tylko dobra grupa rockowa, a nie kapitalnym zespolem z nieograniczona wyobraznia tworcza i jakze unikatowym glosem Freddiego.
Ostatnio zmieniony przez Mattey dnia Sob Lip 29, 2006 9:08 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Tak teoretycznie, to gdyby Freddie był klawiszowcem, a Roger wokalistą, to ten zespół byłby naprawdę bardzo dobry.... tylko kto byłby perkusistą?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Lip 29, 2006 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Roger do złych wokalistów na pewno nie należy. Jego głos jest bardzo charakterystyczny. W każdym razie zupełnie nie przeszkadza mi, że czasem wyręczał Freddi'ego. Powiem więcej: szkoda, że po "The Game" raczej tego nie robił. Albumy, na których śpiewał on i Brian były bardziej urozmaicone. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ania2609
Dołączył: 15 Paź 2005 Posty: 163
|
Wysłany: Nie Lip 30, 2006 11:39 am Temat postu: |
|
|
ja się chyba nie przekonam... nie potrafię... i szczerze mówiąc nie mogę pojąc, skąd sie wzieło tyle osób tak chwalacych jego głos
ae cóz, de gustibus...  _________________ Anka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Lip 30, 2006 12:06 pm Temat postu: |
|
|
| Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby taki "I'm In Love With My Car" mogło zostać zaśpiewanee przez Freddi'ego, podobnie "Drowse". Także podoba mi się jego wstawka wokalna w "The Invisible Man" i "Ride The Wild Wind". Roger pod względem umiejętności operowania głosem przypomina mi trochę Krzyśka Cugowskiego, też ma chrypkę, ale potrafi zrobić z niej "dobry użytek". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Nie Lip 30, 2006 4:56 pm Temat postu: |
|
|
Głos ma fajny tylko niezbyt inponujący. _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Lip 30, 2006 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| mucha napisał: | | Głos ma fajny tylko niezbyt inponujący. |
Zgadzam się, ale w tych utworach, w których śpiewa pasuje znakomicie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 6:51 pm Temat postu: |
|
|
| Moje zdanie jest wszystkim znane (każdy wie o kim mówie). Oczywiście, że TAK. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Floydek
Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 23
|
Wysłany: Czw Sie 10, 2006 3:26 pm Temat postu: |
|
|
Nie! Zdecydowanie nie! Dla mnie to ten facet zawsze miałczał jak kot! _________________ ... the ringing of the Division Bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Sie 10, 2006 5:44 pm Temat postu: |
|
|
Jesli juz patrzeć na niego jako wokaliste należy pamietać o jego tandetnych płytach : Fun In Space i Strange Frontier -kompletne szambo! Fun In Space to chyba jedna z najgorszych płyt jakie kupiłem ever!. Ta debilna piosenka Airheads Pozniej było już lepiej. Lubie Happiness i Electric Fire (ze wskazaniem na Happiness) Blue Rock i najlepsza płyta Taylora Mad Bad And Dangerous To Know (na E-bay'u sporo za nią zabuliłem )
Zaznaczyłem NIE _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 10, 2006 11:23 pm Temat postu: |
|
|
| Stone Cold napisał: | Blue Rock i najlepsza płyta Taylora Mad Bad And Dangerous To Know (na E-bay'u sporo za nią zabuliłem ) |
Tylko, ze to nie płyta Taylora, a The Cross - inni też tam koponowali. A co do Fun In Space i Strange Frontier. Ta druga owszem, ale co do Fun In Space nie mogę się zgodzić, ze jest tandetna. Ta druga owszem, bo jest bardzo marnie wyprodukowana, Fun In Space możesz uwazać za słabą, ale nie za tandetną, bo w jej brzmieniu czegoś takiego nie ma. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Pią Sie 11, 2006 7:48 am Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: |
Tylko, ze to nie płyta Taylora, a The Cross - inni też tam koponowali. |
Wiem że te plyty wydał pod szyldem The Cross Wypowiadałem sie o wokalu Rogera
Odpowiedziałem NIE na pytanie Roger- jeden z najlepszych wokalistów? . Jako wokalista tak ale nie jako jeden z najlepszych... Dziwnie sformułowane pytanie _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
QBIK1977

Dołączył: 05 Sie 2006 Posty: 118 Skąd: RUDA ŚLĄSKA
|
Wysłany: Pią Sie 25, 2006 11:25 am Temat postu: |
|
|
jego wokal jest moim zdaniem na drugim miejscu po Freddiem. Nie ma problemów z wykonywaniem utworów Queen. Wydaje mi się, że z biegiem lat jego głos staje się znacznie "miękki" mimo jego chropowatości- może to skomplikowane co napisałem ale przynajmniej ja wiem o co chodzi. Jestem WIELKIM fanem Rogera. Ma jednoczenie zdolność pisania muzyki, która ma w sobie coś co zmusza do skakania. Mimo, że KOCHAM Rogera to napewno nie jest on wirtuozem perkusji. Gra raczej prosto ale bardzo skutecznie. To nadaje jemu oryginalności wśród perkusistów. Wirtuozem był Cozzy Powell ale nie lubię wręcz skaczących za bębnami. no to by było na tyle. LET^S GO
DRUMMERRRRRR!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|