| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Twój stosunek do Kinga ;-) |
| Czytałem sporo, uwielbiam! |
|
23% |
[ 15 ] |
| Czytałem trochę, podoba mi się... |
|
32% |
[ 21 ] |
| Czytałem trochę, nie lubię. |
|
1% |
[ 1 ] |
| Nie czytałem, ale znam Kinga |
|
20% |
[ 13 ] |
| Nie czytałem, ale widziałem film(y) |
|
13% |
[ 9 ] |
| Nie znam typa ;-) |
|
9% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 65 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 12:21 am Temat postu: |
|
|
Grałeś w Neverhooda? Bo już drugi raz widzę, że masz go w avatarze.
Odpowiedz w temacie o Grach.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 12:37 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Odpowiedz w temacie o Grach.  |
Więc może byłoby lepiej, gdybyś właśnie tam zadał to pytanie  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 12:58 am Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | A jak już temat się ożywił to informuję, że za jakieś 45 minut na TVP 1 debiut reżyserski Kinga - "Maksymalne przyspieszenie" wg jego własnego opowiadania. Ponoć straszny syf, więc chyba nie będę oglądał  |
Moja mama właśnie to ogląda. Rzeczywiście, potworny badziew - i te efekty dźwiękowe... King mógł sobie darować. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 2:32 pm Temat postu: |
|
|
Ale przewijające się w tle AC/DC było całkiem fajne.W ogóle film ma jakiś swój klimat(samotny parking gdzieś w Stanach),choc arcydziełem faktycznie nie jest. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | Ale przewijające się w tle AC/DC było całkiem fajne. |
Tja, tyle że zupełnie nie pasowało do konwencji. Nie wiem, czy wariujące riffy dobrze zilustrują scenę, podczas której dzieciak przejeżdżając rowerkiem przez miasto widzi tuziny nierzadko zmasakrowanych trupów, a potem jest goniony przez morderczą kosiarkę (sic!)... AC/DC zdecydowanie nastraja pozytywnie, więc tym bardziej zjawiło się w tym filmie ni w pięć, ni w dziewięć .
| jagaciarz napisał: | | choc arcydziełem faktycznie nie jest. |
To już było widać od czołówki  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Gru 27, 2006 5:14 pm Temat postu: |
|
|
"HISTORIA LISEY" - recenzja
Piszę te słowa na gorąco, bo chociaż 'Historia Lisey' wpadła mi w łapki jakieś dwa tygodnie po premierze, dopiero podczas przerwy świątecznej znalazłem czas na jej przeczytanie. Zrealizowana ze sporym rozmachem kampania reklamowa napełniła mnie prawdziwym optymizmem, jednak lektura książki miała zweryfikować niektóre z entuzjastycznych recenzji, których pełno było ostatnio w internecie i prasie. Połykając powieść między kolejnymi kęsami śledzika w śmietanie, doszedłem do zabawnego wniosku, że King napisał najbardziej nietypową ze swoich typowych powieści.
Lisey poznajemy, kiedy zabiera się za porządkowanie pracowni swojego zmarłego męża. Scott Landon był popularnym pisarzem, który zebrał chyba wszystkie możliwe nagrody branżowe, a stosunkowo wczesna śmierć przerwała jego błyskotliwą karierę. Ładowanie do pudeł piętrzących się stert papierów z korektami i nieukończonymi opowiadaniami, staje się dla Lisey okazją do wspomnień i podróży w przeszłość. Scott "zza grobu" zostawia jej wskazówki, będące tropem, po którym wdowa wraca do minionych lat.
Już ten krótki zarys fabuły wyraźnie pokazuje, że 'Historia Lisey' - zapowiadana jako przełom i dzieło nowatorskie - jest tak naprawdę Kingiem, jakiego dobrze znamy. Pisarz posłużył się masą wątków i motywów, które już niejeden raz przewijały się przez jego twórczość. Mamy więc śmierć bliskiej osoby, postać poczytnego pisarza, tragiczne dzieciństwo i ześwirowanego fanatyka literatury. Wszystko to sprawia, że jeśli czytaliście "Worek kości", "Misery" albo "Mroczną połowę", poczujecie się tutaj jak na starych śmieciach.
To, co odróżnia "Historię Lisey" od wcześniejszych książek Kinga, to jej większa wartość literacka. Przede wszystkim - język. Kolejne strony skrzą się od świetnych neologizmów, które może początkowo utrudniają lekturę, ale po jakimś czasie przestają przeszkadzać i wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Druga rzecz, to skomplikowanie fabuły. King wprawnie żongluje wątkami, a retrospekcje nie ograniczają się do zwykłych podróży w czasie i przestrzeni, ale obejmują nawet równoległe światy i rzeczywistości. To nagromadzenie różnych historii i klimatów powoduje, że ciężko jednoznacznie zaklasyfikować powieść. Czasem niebezpiecznie dryfuje w stronę mrocznego fantasy, żeby za chwilę wrócić na spokojne wody głównego nurtu literatury obyczajowej.
Przyznam, że podczas lektury zdarzały mi się nieliczne chwile, kiedy musiałem zmuszać się do przewrócenia kolejnej strony - głównie wtedy, gdy King ocierał się o granicę naiwności i niekonsekwencji fabuły. Nie chodzi mi o takie cuda, jak wizyty na Księżycu Boo'ya, bo przecież literatura fantastyczna rządzi się swoimi prawami i trzeba zgodzić się na rzeczy, które w realnym świecie byłyby nie do przyjęcia. Czasami jednak bohaterowie wydają się podejmować niezbyt logiczne działania. Oczywiście są to rzadkie i niezbyt rażące wpadki, które nie mają wpływu na odbiór całości. Zresztą, te słabsze momenty są nam w pełni rekompensowane fragmentami naprawdę ślicznymi i wzruszającymi. Obserwując rozwijającą się relację zaufania i miłości między Lisey a Scottem, dosłownie czujemy jakąś stalową obręcz ściskającą nam gardło z żalu i tkliwości.
"Historia Lisey" to dobra pozycja i jeśli King dalej pójdzie w tym kierunku, to możemy spodziewać się prawdziwego renesansu jego twórczości. Nie polecałbym jednak zaczynać swojej przygody z Królem od tej książki. Nie ma tam nawet krzty smerdolonego horroru, więc jeśli oczekujecie zjeżonych włosów na nogach, sięgnijcie lepiej po stare i sprawdzone "Miasteczko Salem"
Ocena: 7+/10 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Gru 27, 2006 5:31 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Gru 27, 2006 6:01 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | szymek napisał: | | Nie polecałbym jednak zaczynać swojej przygody z Królem od tej książki. Nie ma tam nawet krzty smerdolonego horroru |
szczerze mowiac, przed 'historia lisey' czytalam chyba tylko 'dolores claiborne' - ale i to, i to, podoba mi sie rownie mocno (z tym, ze 'dolores' polknelam w dwa dni ^^)
kwestia gustu, skarbiemoj  |
Ja nie napisałem, że 'Historia Lisey' odstraszy potencjalnych czytelników, tylko że w odróżnieniu od 'Miasteczka Salem' czy 'Misery' nie doprowadzi ich do orgazmu stulecia. Poza tym trochę uogólniłem, fakt - wyszedłem po prostu z założenia, że większość z tych którzy po raz pierwszy sięgają po Kinga, ma ochotę na horror i sranie po łydkach ze strachu I chyba mam rację, psia mać
EDIT:
A, pozwolę sobie na chwilę dygresji. Tłumacze "Lisey's Story" musieli mieć diablo trudne zadanie. Sensowne przetłumaczenie tych wszystkich "smerdół", "pafek pod ścianą", "skarbmoich" i "długaśników" musiało być kurewsko kosmicznym wyzwaniem, a i tak pewnie połowa smaczków zniknęła w procesie tłumaczenia. Brawo dla tłumaczy! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Gru 27, 2006 7:28 pm Temat postu: |
|
|
A ja właśnie zabrałem się za ostatnią książkę przeczytaną w 2006 roku, czyli Cmętarz Zwieżąt.
Zapowiada się ciekawie.
Tak w ogóle, to podoba mi się u Kinga, że bardzo fajnie wplata swoją filozofię życiową i poglądy na różne sprawy do fabuły. Niby autorami tych dygresyjek są bohaterzy, ale pan Stephan konsekwentnie, w każdej książce przedstawia swój punkt widzenia w niezmienny sposób, acz z różnych stron.
Za to go lubię.
Też
(i za nawiasy) _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sro Gru 27, 2006 8:34 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | A jak już temat się ożywił to informuję, że za jakieś 45 minut na TVP 1 debiut reżyserski Kinga - "Maksymalne przyspieszenie" wg jego własnego opowiadania. Ponoć straszny syf, więc chyba nie będę oglądał  |
a ja ogladalam ten film,i musze przyznac,ze choc dosyc kiczowaty - podobal mi sie .A to ze wzgledu na smiale sceny erotyczne z Emilio Estevezem w roli glownej.Pol smiale.Lekko pol smiale.Ciut lekko pol smiale.Bardzo lekko ciut pol smiale.
copyright by xxx
Ogolnie to chlam,ale ja lubie takie chlamy . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 2:04 pm Temat postu: |
|
|
Hmm... okazało się, że w ankiecie wzięłam już udział, ale nie mogę sobie przypomnieć, którą opcję zaznaczyłam . Możliwości są dwie:
- Czytałam sporo, uwielbiam!
- Czytałam trochę, podoba mi się..
Czas przeszły w moim wypadku bardzo wskazany, ponieważ faza na Kinga (oraz kryminały Christie) przypadła na zamierzchłe czasy wczesnolicealne . Potem zapał zdecydowanie osłabł, ale Kinga cenię, jako... rozrywkę na naprawdę niezłym poziomie. Zresztą – jedyna jego książka, jaką przeczytałam całkiem niedawno to nie horror, thriller, ani powieść psychologiczna, lecz... "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika." Polecam!
To, co lubię w Kingu najbardziej – to oczywiście sposób, w jaki buduje napięcie. Triki psychologiczne. Skupienie się na szczególe (mentalnym bądź fizycznym) i wyciągnięcie z niego czegoś podskórnie przerażającego lub wręcz ohydnego...
Brrr....
i
Ach!
Pierwszą powieścią, którą przeczytałam było "Miasteczko Salem". Poza tym czytałam "To!", "Carrie", "Lśnienie", "Firestarter", "Chrisitine" (przerazić mnie ma ... nawiedzony samochód??? Co za absurdalny z pozoru pomysł, a jednak...), "Misery", "Oczy smoka", "Worek kości" oraz sporo opowiadań (niektóre świetne... "Mgła" chociażby, a niektóre raczej po prostu obrzydliwe).
Z filmów widziałam "Lśnienie", "Carrie", "Misery", Dolores"
Ulubiona?
ZDECYDOWANIE "Lśnienie"
Studium nałogu i szaleństwa. Tych najbardziej przerażających demonów - wewnętrznych...
Poza tym – wysoko w rankingu byłyby: "To!", "Oczy smoka" (prawie nic już nie pamiętam, ale wiem, że bardzo mi się podobało swego czasu) i "Misery".
Nie podobał mi się "Firestater", lekko znudził "Worek kości". _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rzodek

Dołączył: 27 Kwi 2004 Posty: 106 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 12:24 pm Temat postu: |
|
|
Jestem fanem Kinga od mniej wiecęj półtora roku, kiedy to znudzony wakacyjnym nic nie robieniem postanowiłem wybrać sie do osiedlowej biblioteki. Wiedziałem już co nie co o Kingu, że super hiper zajebsity etc etc, wiec wypozyczyłem sobie Smętaż zwierząt. I tak potoczyła sie lawina... Do chwili obecnej przeczytałem:
1 Lśnienie
2 Smętaż zwiarząt
3 Carrie
4 Bezsenność
5 Cujo
6 Podpalaczka
7 Zielona mila
8 Serca atlantydów
9 Gra geralda
10 Dolores Claibourne
11 Desperacja
12 Christine
13 Sklepik z marzeniami
14 Uciekinier
15 Pokochała Toma Gordona
16 To
Za najgenialniejsza powieść spośród wyzej wymienonych uważam TO !- dłuuga , rozbudowana, wielowątkowa, niesamowity klimat miasteczka Derry jako siedliska zła, specyficzna kingowska kosmogonia- pisząc krótko mistrzostwo.
Druga z kolei to Christine, najmniej ruszyła mnie Gra geralda.
Cała reszta trzyma standardowy poziom kingowski, czyli bardzo dobry
Niebawem zapoznam sie z tak zachwalną na forum powieścią Misery i nie omieszkam opisać wrażen
Pozdrawiam wszystkich fanów Kinga ! _________________ You'll Never Walk Alone!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 7:38 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | przeczytane dzisiaj; sissy spacek jako lisey w ekranizacji jej historii? pasuje mi - mniej wiecej tak ja sobie wyobrazam. |
Hmm... Ja mam mieszane uczucia - pewnie aktorsko spokojnie dałaby sobie radę, ale co poradzę na to, że przez skojarzenia wyobrażałem sobie Lisey jako Tabby King Tak, wiem - ona na pewno nie zagra tej roli Więc niech będzie Sissy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 5:33 pm Temat postu: |
|
|
Informacje na temat dwóch nowych tekstów Kinga:
Data premiery nowej powieści Kinga, 'Duma Key' została ustalona na styczeń 2008. W wywiadzie dla serwisu Lilja's Library, King opowiedział o czym będzie ta książka:
"Opowiada ona o robotniku budowlanym, który miał poważny wypadek. Traci rękę, odnosi rany głowy, powinien nie przeżyć, a jednak nie umiera, budzi się ze śpiączki. Uszkodzenia głowy powodują, że mężczyzna ma niekontrolowane napady agresji i zaniki pamięci. Doprowadza to do tego, że żona rozwodzi się z nim a on sam przenosi się na Florydę. Ból i irytacja napadami wściekłości rodzi w nim myśli samobójcze, jednak psychiatra odwodzi go od tego pomysłu. Pyta go też czy istnieje coś, co pozwoliłoby mu na wyjście z depresji, rozpoczęcie nowego życia. Tym czymś jest rysowanie i malowanie. Okazuje się, że wypadek i wpływ jaki miał na mężczyznę sprawił, że ma do tego talent. Maluje więc rózne obrazy ale zaczynają dziać się dziwne rzeczy - gdy coś maluje, ta rzecz pojawia się w świecie rzeczywistym, gdy coś usuwa, to coś znika także w rzeczywistości. Dotyczy to także ludzi. Coś dzieje się na wyspie Duma Key, co jeszcze bardziej wzmaga jego talent, czyni go silniejszym, bo coś jest tam nie tak."
Wywiad ten miał miejsce kilka dni przed ogłoszeniem daty wydania tej książki i King powiedział wtedy, że nie sądzi by 'Duma Key' ukazała się w tym roku jako, że musi nad nią jeszcze popracować: "Muszę przepisać tę książkę a to dużo roboty, bo książka jest za długa. Nie chce mi się tego robić, wolę napisać coś nowego. I właśnie piszę coś nowego."
Tym nowym tekstem jest 'The Gingerbread Girl', który prawdopodobnie będzie nowelą, bo jest za długi by być opowiadaniem, które mogłoby ukazać się w jakimś czasopiśmie, ale jest też za krótki na powieść. Prawdopodobnie 'Gingerbread Girl' nie będzie tak obszerna jak 'Skazani na Shawshank' czy 'Ciało' ale jednak całkiem długa.
(za: www.stephenking.pl )
Szkoda, że 'Duma Key' dopiero za rok  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 9:37 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | zaczynają dziać się dziwne rzeczy - gdy coś maluje, ta rzecz pojawia się w świecie rzeczywistym, gdy coś usuwa, to coś znika także w rzeczywistości. |
Plagiat! To motyw z "zaczarowanego ołówka!"
A skoro o Kingu...zacząłem czytać Miasteczko Salem i zapowiada się naprawdę fascynująco. Pożyczyłem właśnie ją, bo ją najbardziej rekomendowaliście. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 9:35 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Lut 27, 2007 3:14 pm Temat postu: |
|
|
Pisałem już wcześniej, że za tydzień z kawałkiem pojawi się w Polsce 'Komórka'. A oto planowana okładka - jedna z bardziej wieśniackich rzeczy, jakie widziałem:
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 27, 2007 3:43 pm Temat postu: |
|
|
Buahaha, fani Kinga będą z nią baaardzo poważnie wyglądać  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety...
Ostatnio zmieniony przez Qnrad dnia Pią Mar 23, 2007 8:05 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lut 27, 2007 8:32 pm Temat postu: |
|
|
Don't judge the book by its cover  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magda:)

Dołączył: 11 Lis 2003 Posty: 541 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Sro Lut 28, 2007 8:30 am Temat postu: |
|
|
Od kilku dni jestem bardzo cierpiąca. Chora (tam zapalenie krtani itp) i czytam sobie "TO" pana Kinga. Jestem już na 800 stronie ^^. No i generalnie podoba mi się...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 5:28 pm Temat postu: |
|
|
W kwietniowym numerze 'Nowej Fantastyki' znalazło się m.in. opowiadanie najstarszego syna Stephena Kinga - Joe Hilla - I usłyszą śpiew szarańczy. Tekst ten pochodzi z jego debiutanckiego zbioru opowiadań '20th Century Ghost', który otrzymał nagrodę Brama Stokera (gdzie Joe Hill pokonał swego ojca Stephena) i British Fantasy Award.
za: www.stephenking.pl _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:40 pm Temat postu: |
|
|
King umarł. Dziś w nocy, o 22:35 pm. To wielka strata dla światowej literatury...
[*] _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:41 pm Temat postu: |
|
|
Prima aprilis!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:44 pm Temat postu: |
|
|
Masz kurwa szczęście  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Kuba??  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 12:12 am Temat postu: |
|
|
Nie nabralem się Tylko przeczytałem posta o smierci, chwile potem ze to zart i napisałem to co napisałem  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 6:23 pm Temat postu: |
|
|
Ale w tym ułamku sekundy między przeczytaniem obu postów, byłeś szczerze przerażony  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|