| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
serek

Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 1:42 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Obowiązkowo wręcz. |
Obowiązku żadnego nie ma. Moze i owszem lepiej zacząć od klasyka/akustyka/czy kto wie czego jeszcze, bo w takim przypadku łatwo usłyszeć każde nie dociągnięcie, ale poczatkowo i taniszy elektryk daje rade . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 4:08 pm Temat postu: |
|
|
Ojej, no wiesz o czym mówię.... Nikt nie ma do niczego obowiązku, więc skąd to słowo? Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi.
Niedociągnięcie.... a ja myślałem, że na elektryku słychać je lepiej. Poza tym, nie o to chodzi. Na klasyku bądź akustyku dużo lepiej wyrobimy sobie palce, na nim trudniej się gra. Umiesz na akustyku, nie masz problemów z elektrykiem, ale odwrotne rozwiązanie raczej nie za często ma miejsce. Według mnie lepiej więc grać od razu na truniejszym i tańszym instrumencie (nie tańszym, że słabszej jakości, tylko akustyk tańszy raczej od elektryka). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anka

Dołączył: 23 Mar 2005 Posty: 211 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 4:25 pm Temat postu: |
|
|
Też mówiłam bratu żeby najpierw nauczył się grac na akustycznej gitarze, ale on się uparł...Gdyby znudziła mu się gitara elektryczna to bym się na nią chętnie przerzuciła . Zobaczy się co będzie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
serek

Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 5:03 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Niedociągnięcie.... a ja myślałem, że na elektryku słychać je lepiej. Poza tym, nie o to chodzi. Na klasyku bądź akustyku dużo lepiej wyrobimy sobie palce, na nim trudniej się gra. |
Jasne że poczatkowo się trudniej gra, nie idzie się nie zgodzić. Nie wiem tylko skąd zdzwienie odnośnie niedociągnięć. Dlaczego to niby na elektryku lepiej słychać niedociągnięcia ? Piszemy o początkach , więc na czystym kanale czy kompletnie wyłączonej gitarze elektrycznej (tym bardziej na jakims przesterze) nie usłyszysz tak nieudanego zagrania jak w przypadku akustyka. Poza tym sam wspominasz że ciężej się gra , także wszelkie zagrywki nawet te niesmiertelne akordy, power chordy i inne pierdoły z większymi problemami idze docisnąć , watpie zebys jako poczatkujacy potrafil domyslyc sie (głównie na przesterze), że chociażby struna jest przytłumiona ...
Ostatnio zmieniony przez serek dnia Czw Mar 16, 2006 5:38 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 5:11 pm Temat postu: |
|
|
A żebyś wiedział, że potrafiłbym, bo zanim kupiłem swoją gitarę u kumpla trochę grałem na elektryku i naprawdę wiem jaka jest różnica. Docisnąć bardziej - no pewnie, dlatego trudniej. Czemu większość gitarzystów zaczynała właśnie od akustyka albo klasyka? Poza tym - może to dziwnie zabrzmi, ale mam znajomego, który ma dokładnie tak samo (a gra na gitarze 7 lat). Do akustyka trzeba wracać co jakiś czas.
Tak żeby było jasne, bo nie wiem - próbujesz mi uświadomić, że zaczynanie na akustyku bądź klasyku jest złym pomysłem? Bo jeśli nie, to nie wiem, czy ta dyskusja ma sens... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
serek

Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Czw Mar 16, 2006 5:57 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | A żebyś wiedział, że potrafiłbym, bo zanim kupiłem swoją gitarę u kumpla trochę grałem na elektryku i naprawdę wiem jaka jest różnica. |
Nawet grałeś na elektryku . Wydawało mi się że dyskutując na ten temat trzeba jednak mieć jakieś większe doświadczenie niż gra u kumpla. Ale rozumiem, że to było coś więcej. Z resztą mniejsza z tym.
| Cytat: | | Docisnąć bardziej - no pewnie, dlatego trudniej. Czemu większość gitarzystów zaczynała właśnie od akustyka albo klasyka? |
Przecież z tym od samego początku się zgadzam ...
Większość powiadasz, różnie z tym bywa.
| Cytat: | | Poza tym - może to dziwnie zabrzmi, ale mam znajomego, który ma dokładnie tak samo |
Tzn. jak ma , bo nie rozumiem ...
| Cytat: | Tak żeby było jasne, bo nie wiem - próbujesz mi uświadomić, że zaczynanie na akustyku bądź klasyku jest złym pomysłem? Bo jeśli nie, to nie wiem, czy ta dyskusja ma sens...
|
Każda dyskusja na poziomie jakiś swój sens raczej ma. Myślałem że jasno można się doczytać, że uświadamiam Ci sprawde z tzw. obowiązkiem i niedociągnięciami ...
[/quote] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Mar 17, 2006 11:08 pm Temat postu: |
|
|
Wg mnie warto rozpocząć naukę od klasyka lub akustyka. Na takich gitarach można lepiej wyćwiczyć palce. Jeżeli zaczyna się naukę od elektryka przy zmienieniu gitary na akustyk można się liczyć z trudnościami w rodzaju niedostatecznego dociśnięcia struny do progu.
Ja sam zaczynałem od akustyka a kiedy zacząłem trenować na elektryku gra była wręcz komfortowa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sro Kwi 12, 2006 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie zamierzam kupić Stratocastera Behringera wraz z piecykiem
Czy to dobry wybór?
Te dwie rzeczy są w zestawie.
Proszę o radę!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 13, 2006 11:24 pm Temat postu: |
|
|
jestem z siebie dumny! 3 dni temu poszla mi struna w moim pudle i sam wlasnorecznie ja zalozylem i nastroilem to dziadostwo!! ale dalej nie potrafie na tym cholerstwie grac  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 12:09 am Temat postu: |
|
|
Wiesz, do strojenia do kompa, to talentu nie trzeba Chyba, ze ze słuchu, to Cię podziwiam, mi to kiedyś chyba z 2 godziny zajęło, bo byłem z gitarą na wsi bez kompa. No a strunę i ta będziesz musiał znowu nastroić, bo nowe sie co chwile rozstrajają. Co do grania - będzie dobrze - cholerstwo nie jest takie złe. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 12:56 am Temat postu: |
|
|
Trochę tego nie rozumiem... Nowe struny się często rozstrajają, a stare struny nie stroją... co jaki czas powinno się kupować nowe? A jakie są ceny w zależności do ich wartości (poezja Michała )? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 9:53 am Temat postu: |
|
|
Nowe si rozstrajają, bo musząsi naciągn. O tym, ze stare nie trzymają stroju ię nie spotkałm, ale trzeba je co jakis czas wymieniac, w zalenoc oczywicie od tego ile grasz. Cena do wartośc. Chyba im drosze tym lepsze. Ja n. kiedy kupiłem polskitani szajs do klsyka i po 2 dniach ju dwie musiałem wyminić. Wymienłem na d'adario i nie mam adnych kłopotów. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 10:27 am Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Chyba, ze ze słuchu, to Cię podziwiam. |
Eee? To chyba nic trudnego - jak mi ktos poda C (np inny instrument), to dalej spokojnie moge sam stroic, chociaz wiosla nie mialem w rece chyba z 3 lata. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 11:34 am Temat postu: |
|
|
To zależy od tego kto ma jaki słuch. Jedni już po krótkim czasie potrafią odróżnić C od D. Ja mam z tym problemy ale słuch można wyszkolić.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wundżun

Dołączył: 06 Cze 2004 Posty: 289 Skąd: znad Bałtyku
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Nowe si rozstrajają, bo musząsi naciągn. |
Dobrze jest po założeniu rozciągać struny, żeby się rozstroiły, a potem znowu nastroić. Dzięki temu od razu będą lepiej rozciągnięte i strój nie powinien "opadać". _________________ Queen Corner online - magazyn o Queen tworzony przez fanów dla fanów!
GOD SAVE THE QUEEN! (and Paul Rodgers) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 1:26 pm Temat postu: |
|
|
| Wundżun napisał: | | Tstankie napisał: | | Nowe si rozstrajają, bo musząsi naciągn. |
Dobrze jest po założeniu rozciągać struny, żeby się rozstroiły, a potem znowu nastroić. Dzięki temu od razu będą lepiej rozciągnięte i strój nie powinien "opadać". |
Wczoraj dokonałem zakupu gitary elektrycznej.
Jak dotąd 3 razy musiałem strój podwyższać.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 2:39 pm Temat postu: |
|
|
A poda mi ktoś konkretne ceny? A dlaczego trzeba je wymieniać, skoro, mówiłeś Tstankie, zawsze stroją? Gram codziennie, więc pewnie co 2-3 miesiące...? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 3:09 pm Temat postu: |
|
|
| Wundżun napisał: | | Tstankie napisał: | | Nowe si rozstrajają, bo musząsi naciągn. |
Dobrze jest po założeniu rozciągać struny, żeby się rozstroiły, a potem znowu nastroić. Dzięki temu od razu będą lepiej rozciągnięte i strój nie powinien "opadać". |
Też tak zawsze robię, przynajmniej przy klasyku. Na akustycznej rozciąganie strun ich nie rozstrajało - musiałem czekać, z elektrykiem chyba będzie tak samo.
| Misiu napisał: | | A poda mi ktoś konkretne ceny? Wink A dlaczego trzeba je wymieniać, skoro, mówiłeś Tstankie, zawsze stroją? Gram codziennie, więc pewnie co 2-3 miesiące...? |
Jeśli masz klasyka, to takie tansze, ale w miarę dobre - 20 do 30 zł. A wymieniać trzeba, bo się po prostu zużywają, owijka się przeciera itp. Ja mam gitarę od listopada i struny zmieniałem raz. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wundżun

Dołączył: 06 Cze 2004 Posty: 289 Skąd: znad Bałtyku
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:10 pm Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | Wczoraj dokonałem zakupu gitary elektrycznej.
Jak dotąd 3 razy musiałem strój podwyższać.  |
Na twoim miejscu od razu wymieniłbym struny - skąd wiadomo, jak długo były na niej i skąd pochodziły te, które gitara miała kiedy ją kupiłeś?
Acha, i słówko do Bizona - czemu nie zaczniesz grać? Przecież jesteś chłopie muzykalny, po paru miesiącach ćwiczeń wymiatałbyś aż miło  _________________ Queen Corner online - magazyn o Queen tworzony przez fanów dla fanów!
GOD SAVE THE QUEEN! (and Paul Rodgers) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| Wundżun napisał: |
Acha, i słówko do Bizona - czemu nie zaczniesz grać? Przecież jesteś chłopie muzykalny, po paru miesiącach ćwiczeń wymiatałbyś aż miło  |
no widzisz, problem polega na tym, ze ja nie mam talentu i cierpliwosci do instrumentow muzycznych heh... cala moja rodzina od strony mamy to muzycy... jej obaj bracia (jeden basista i gitarzysta, drugi wokalista, gitarzysta, perkusista i klawiszowiec!), jej wujek to muzyk (perkusista... i dalej wymiata a ma juz prawie 70 na karku), jego syn spiewa i troche chyba gra na bebnach, syn jednego z moich wujkow gra troche na gitarze, moja starsza kiedys spiewala, nawet moj brat cos tam na gitarze zagrac potrafil i dalej pewnie by potrafil.. tylko ja sie jakis felerny trafilem i ni cholery nie idzie... mam to stare zdezelowane pudlo od chyba 6 lat pozyczone od kogos, kto pozyczyl je od kogos innego na wieki wiekow i tak to pudlo stoi i sie kurzy... czasem sobie cos pobrzdakam, ale malo to przypomina gre na gitarze hehe... a szkoda, bo zawsze chcialem na czyms grac.. przechodzilem juz i okres checi gry na gitarze, basie, bebnach i na niczym grac nie potrafie... o ile bas i bebny to kwestia w sumie zrozumiala, bo nie mialem instrumentow (chociaz wujek mial, wiec jakbym sie uparl...) ale gitara dziadoska, ale jest no i ... kupa sie cholera rozpisalem znowu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:26 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | A co to za gitara, jeśli można wiedzieć? |
Stratocaster behringera. Na tym pliku włączony jest przetwornik przy mostku.
| Wundżun napisał: | | Na twoim miejscu od razu wymieniłbym struny - skąd wiadomo, jak długo były na niej i skąd pochodziły te, które gitara miała kiedy ją kupiłeś? |
Gitarę dopiero kupiłem i gram na niej dużo, więc struny mogą się ponaciągać. To samo miałem na akustyku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:35 pm Temat postu: |
|
|
Po co w nowej zmieniać struny. Będzie trzeba pewnie jeszcze z 10 razy stroić. A potem i tak gdzies co tydzień. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:41 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Po co w nowej zmieniać struny. Będzie trzeba pewnie jeszcze z 10 razy stroić. A potem i tak gdzies co tydzień. |
Przy mostku tremolo jeszcze częściej.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:51 pm Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | | Tstankie napisał: | | Po co w nowej zmieniać struny. Będzie trzeba pewnie jeszcze z 10 razy stroić. A potem i tak gdzies co tydzień. |
Przy mostku tremolo jeszcze częściej.  |
Ale jeśli się nim nie będziesz bawił, to może nie.
Kurczę, muszę sobie kupic elektryka. Już miałem na oku Squiera Stratocastera za 300 zł, ale podobno strasznie badziewne drewno, teraz sprzedaję, co mogę i czekam na odszkodowanie za uszkodzone kolano... _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wundżun

Dołączył: 06 Cze 2004 Posty: 289 Skąd: znad Bałtyku
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | no widzisz, problem polega na tym, ze ja nie mam talentu i cierpliwosci do instrumentow muzycznych (...) tylko ja sie jakis felerny trafilem i ni cholery nie idzie... |
Widzę, że i tak cię do niczego nie przekonam , ale... skąd wiesz, że nic z tego nie wyjdzie, że jesteś "felerny"? Próbowałeś faktycznie czegoś się nauczyć czy z góry skazujesz się na klęskę? _________________ Queen Corner online - magazyn o Queen tworzony przez fanów dla fanów!
GOD SAVE THE QUEEN! (and Paul Rodgers) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Kwi 14, 2006 9:01 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Kurczę, muszę sobie kupic elektryka. Już miałem na oku Squiera Stratocastera za 300 zł, ale podobno strasznie badziewne drewno, teraz sprzedaję, co mogę i czekam na odszkodowanie za uszkodzone kolano... |
Jeżeli chcesz kupić elektryka tanio to z J&D Brothers lub z Washburna. Z Ibaneza są już droższe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|