| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 6:00 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | znakomity tekst... uwielbiam wołoszańskiego. |
Ironia?
Aha co do powyższej teorii, chciałbym podkreślić, że spotkałem się z nią już parokrotnie. Wiem, że czytałem podobny tekst w formie felietonu historycznego w pewnej książce... Było tam także o odszkodowaniu terytorialnym dla Polski za Pomorze -> wybrzeże czarnomorskie na Ukrainie (Jedysan), które Polacy dostać mieli po agresji na ZSRR.
| BeBe napisał: |
Owszem, słyszałem teorię, że Hitler, czy jego otoczenie składało propozycje zachodowi, zwłaszcza Anglikom i Amerykanom, aby zaatakować wspólnie Rosjan, ale Zachód wybrał jednak dalsze niszczenie Niemców, pewnie dlatego, że byli już na wykończeniu Wink Bo te propozycje, o ile mnie pamięć nie myli, rozpoczęły się gdzieś w latach 43-44. |
To już chyba teoria spiskowa Misia Uszatka.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 6:20 pm Temat postu: |
|
|
| nie, to nie ironia... lubię wołoszańskiego za jego 'sensacyjne' przedstawianie historii, jako coś żywego... jako coś zależnego od niuansów, od ludzkiej natury... i te jego zapędy w stronę historii alternatywnej - bardzo to lubię. oczywiście jego książek nie należy traktować jako podręcznika historii - ale bez wątpienia jego ton pisarski podsyca pragnienie jej poznania, pokazując ją od 'ludzkiej' strony. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 6:35 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | To już chyba teoria spiskowa Misia Uszatka. Very Happy |
Nie, to prawda. Nie wiem teraz czy Hitler, czy jego otoczenie, nie chcę skłamać, składało propozycję Anglikom, aby wspólnie zaatakować Rosjan. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 6:41 pm Temat postu: |
|
|
Dobrze zrozumiałem, że miało to miejsce w roku 43/44? Jeśli to prawda to niezwykle ciekawe.
Chyba zdobędę Mein Kampf w końcu. Muszę się dowiedzieć co tam Hitler o Polakach pisał. Ale mówcie co chcecie, takie słowa w jego ustach to niezły komplement.
[dream] Rok 1939: Widzę wielką armię Polską i Niemiecką idącą na wschód. Dwa aryjskie narody podbijają Rosję i uwalniają jej obywateli spod stalinowskiego jarzma.
Rok 1946: Hitler został honorowym obywatelem miasta Warszawa
Rok 2002: Na lekcji historii pochwaliłem się, że dziadek był w Wermahcie. Dostałem szóstkę. [/dream]
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 6:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Dobrze zrozumiałem, że miało to miejsce w roku 43/44? Jeśli to prawda to niezwykle ciekawe. |
Jakoś tak. O ile mnie pamięć nie myli działo się to wówczas, gdy Niemcy powoli dostawali łupnia.
| Cytat: | | Chyba zdobędę Mein Kampf w końcu |
Miałem sposobność to czytać. Wyjątkowa nuda, przeplatana politycznymi i rasistowskimi komentarzami ;d
A Twój sen mógłby stać się taki, że po czasie Hitler zaatakował by nas Tak jak zrobił z ZSRR ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Według mnie Niemcy mogły zwyciężyć w tej wojnie- Hitler chciał jednak za szybko i za dużo. Czy nie można było poczekać z atakiem na Związek Radziecki do wiosny 1942 roku? Myślę tu o miesiącach kwiecień, maj. Stalin, mimo że dostawał cały czas meldunki od swoich szpiegów nie skapnął się albo nie chciał nawet myśleć o tym, że jego sojusznik planuje atak. Gdyby inwazja była planowana na wiosnę 1942 roku radziecki przywódca nadal czuł by się bezpiecznie a to Niemcy mogliby wykorzystać. Wyrobili by się szybko- przynajmniej według mnie- i zdążyliby zdobyć Moskwę przed nadejściem zimy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 3:22 pm Temat postu: |
|
|
No tak, ale Napoleon też dobył Moskwę i co mu to dało? Nic. A Stalin miałby jeszcze mniej skrupułów przy stosowaniu taktyki spalonej ziemi niż Aleksander I. Zresztą, nie zdobycie Moskwy było tu najważniejsze ale Kaukazu z ropą naftową i Murmańska/Archangielska by przeciąć dostawy alianckie. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 10:48 pm Temat postu: |
|
|
Przeglądając sobie grono, zauważyłem dziewczynę z mojej szkoły która cała uśmiechnięta leży sobie na jakimś kamiennym bloku na którym jest napisane : Poległym a niezwyciężonym. W tle jest jakaś 20 krzyży...
Zero szacunku
Napisałem do niej.
Tylko czekam na odpowiedź... Postraszy mnie mężem, czy przyczepi się że ma dziecko i to tylko pretekst... Jest z mojego rocznika (1989) _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 11:09 pm Temat postu: |
|
|
Foty z komory gazowej i tak nie przebije \o/ _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Było tam także o odszkodowaniu terytorialnym dla Polski za Pomorze -> wybrzeże czarnomorskie na Ukrainie (Jedysan), które Polacy dostać mieli po agresji na ZSRR. |
Słyszałem o takiej - nazwijmy to - propozycji: "Morze Czarne to też morze"
Były dwa rozsądne wyjścia - atak z Niemcami na ZSRR bądź prewencyjny atak wraz z Czechosłowacją na Niemcy (gdy ta jeszcze miała Sudety i cały swój silny przemysł ciężki, z którego Hitler potem ochoczo korzystał). Francja wprawdzie groziła Polsce, że w razie agresji na Niemcy opowie się po stronie Niemiec, ale nie byłaby taka odważna wobec dwóch państw i sama w końcu pod jakimś pretekstem ("ochrona" ludności Alzacji i Lotaryngii czy cokolwiek równie absurdalnego) by przyłączyła się do rozwiązania problemu niemieckiego. Narodowosocjalistyczne Niemcy czekałby szybki koniec. Polska przyłączyłaby w swoje granice Prusy Wschodnie, okręg opolski, Lębork, Bytów, Wolne Miasto Gdańsk, pewnie byłaby tez możliwość uzyskania czeskiego wtedy, a etnicznie polskiego Zaolzia, w zamian za jakieś upozorowane ustępstwo (np. rezygnacja z jakiegoś kawałka Dolnego Śląska, który rzekomo moglibyśmy chcieć, na rzecz Czechosłowacji, np. jakieś kilka powiatów w okolicach Wrocławia). ZSRR nie włącza się do wojny, a sami prowadzimy wojnę jedynie z Niemcami, które w 1936 były do pokonania, a z armią czechosłowacką tym bardziej. Efekt wojny? Likwidacja problemy Prus Wschodnich i groźnego nawisu niemieckiego od północy nad Mazowszem i Warszawą, wyrównanie i skrócenie granicy na Pomorzu Gdańskim i na Śląsku, zdobycie części złóż surowców na Śląsku, sojusz z Czechami i Słowakami, rozwiązany problem Zaolzia, strategiczny antyniemiecki sojusz z Czechosłowacją, zdobyty port w Królewcu, Olsztyn, Opole, może Wrocław w granicach Polski (moglibyśmy nie dać rady ogarnąć tak dużego terytorium poniemieckiego). I całe Kresy zostają w Polsce, brak dominacji ZSRR rzecz jasna. Jak widać, są wojny nieuniknione, a których można uniknąć tylko przyspieszeniem ich wybuchu, tylko że to my decydujemy, na jakich warunkach się ona toczy. Tak mi się jeszcze przypomniało... kończy się właśnie kadencja prezydenta USA George'a W. Busha, odsądzanego od czci i wiary za "wywołanie" wojen w Iraku i Afganistanie... nazywany Hitlerem i największym zbrodniarzem XXI wieku itd. (tak jak Reagan, rzekomy podżegacz wojenny, który rozwiązaniem prawie siłowym rozwalił ZSRR). Zapomniano tylko o tym, że Bush ZAREAGOWAŁ na wojnę wypowiedzianą 11 września 2001 roku. Zarzut polegający na tym, że giną ludzie... smutne, ale prawdziwe - na wojnach giną ludzie. Więc zanim ktoś nazwie go idiotą itd., to niech spojrzy na to, co dało zagłaskiwanie innego 'imperium zła' - ZSRR. Dopiero przykręcenie śruby przez Reagana zniszczyło czerwone imperium. Tak samo nic nie dawały Izraelowi rozmowy z Hamasem, nic nie dadzą rozmowy z terrorystami (bo chyba to jest główny zarzut wobec Busha - że z nimi nie rozmawiał - bo co innego prócz wypowiedzenia im wojny można było zrobić? jedynie pogodzić się z wyznawaniem ich haseł zniszczenia zachodniej cywilizacji - Bush postanowił ich wytępić) itd, itd. Tak więc wojna bywa konieczna i czasami uzasadniona i sprawiedliwa.
Druga opcja - skoro już było po rozbiorze Czechosłowacji, to trzeba było ustąpić Niemcom na Pomorzu, brać to, co dawali w ZSRR i prowadzić tajne pertraktacje z Zachodem w sprawie ewentualnego wystąpienia przeciw Hitlerowi. Gdy do wojny przyłączy się ZSRR, występujemy przeciw Niemcom tak czy inaczej, wszystkie środki skupiamy na utrzymaniu frontu wschodniego w walce z ZSRR, czekamy na aliantów Zachodnich. Utrzymujemy Kresy, przejmujemy po wojnie od rozbitych i okupowanych Niemiec całe Prusy Wschodnie, przesuwamy na Pomorzu granice na Zachód, przyłączmy cały Śląsk Górny, Opolski i dużą część Dolnego, którą "w zamian" za Zaolzie odstępujemy Czechom (np. Jelenią Górę, której zrzekamy się "z ubolewaniem i smutkiem" ;P wiem, cyniczne, ale trzeba bronić swoich interesów i swoich rodaków na Zaolziu). No i oczywiście Wolne Miasto Gdańsk. Okupujemy Breslau, sprowadzamy tam osadników polskich i za 10 lat robimy plebiscyt - oczywiście polska ludność, która stanowi już większość miasta, wybiera przynależność Wrocławia do Polski. ZSRR zaś nie przejmuje nawet kawałka polskiego terytorium, bo alianci zachodni docierają na Polesie i Małopolskę Wschodnią, walkę z Niemcami na Kresach podejmują też polskie jednostki. Być może alianci wkraczają też na zachodnie tereny ZSRR, gdzie są jeszcze Niemcy, jednocześnie władze obejmuje tam polska administracja- tworzymy niezależną Ukrainę w powiązaniu z Polską, mamy na wschodnie bufor oddzielający nas od ZSRR, na wszelki wypadek podpisujemy umowę z rządem ukraińskim i stacjonowaniu tam wojsk polskich i współpracy wojskowo-wywiadowczej, w celu zapobieżenia infiltracji nowego państwa ukraińskiego przez komunistów z ZSRR. Jednocześnie udostępniamy Amerykanom polskie terytorium w celu założenia przez nich baz wojskowych, aby uchronić się przed agresją ZSRR i ewentualnym rewanżyzmem Niemców, którzy chcieliby odzyskać przyłączone do Polski Prusy i Śląsk. Ale jest to wątpliwe, bo Niemcy są upokorzeni, totalnie rozbici, a na ich uszczuplonym terytorium stacjonują jednostki amerykańskie, brytyjskie, polskie, francuskie i czeskie. Obszar terytorialny państwa polskiego to blisko 450 tys. km2, krótka i bezpieczna granica z rozbitymi i okupowanymi Niemcami, sojusz wojskowy z Czechami oraz Ukrainą oddzielającą nas od ZSRR, sojusz z USA.
Tak by mogło być Ciut pofantazjowałem, ale gdyby wtedy państwem polskim rządzili politycy- wizjonerzy, mężowie stanu... A tak stawiamy im pomniki, bo postanowili bronić honoru... może to i dobrze, ale w polityce jednak są rzeczy, które mają większą wartość, chociażby egzystencja narodu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:02 am Temat postu: |
|
|
Marcinie S. grałeś może w Europę Universalis? Sądzę, że z pewnością spełniłbyś się w tej gierce. Zresztą ja też lubię niehistorycznie gdybać. Szkoda, że alternatywa sojuszu z ZSRR właściwie niemal na pewno kończyła się utratą suwerenności i komunistycznym potopem. A niby bracia Słowianie, których przywódcy mają jakiś ukryty kompleks wobec Polaków.
Co do Twoich fantazji (^,^). To z przykrością muszę stwierdzić, że bez pomocy aliantów z zachodu Polska i Czechosłowacja nie miałyby szans z III Rzeszą. A Francja? Francja jak to "łaciński wazeliniarz" dopóki jedna ze stron nie przejęłaby inicjatywy, Paryż nie zdecydowałby się na jakikolwiek krok. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:34 am Temat postu: |
|
|
Nie grałem, ale dzięki za komplement ;P Grałem za to w Settlers 2, FIFĘ 2003 i Tetrisa, o!
Jeszcze w 1936 III Rzesza była do pokonania, ale to raczej kwestia do rozstrzygnięcia przez historyków wojskowości, słyszałem, że to był ostatni moment, w którym Polska samodzielnie mogłaby wygrać wojnę, a z silną armią Czechosłowacką tym bardziej.
| Cytat: | | Szkoda, że alternatywa sojuszu z ZSRR właściwie niemal na pewno kończyła się utratą suwerenności i komunistycznym potopem. |
No, przecież po wojnie byliśmy w "strategicznym sojuszu" z ZSRR  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 1:49 am Temat postu: |
|
|
Ba, nawet i w Europie Universalis (przynamniej w wersji mojego kuzyna, tj. rozmaicie rozszerzonej) w zasadzie jednym sposobem pokonania Niemiec przez Polsce jest wypowiedzenie im wojny w '37, zanim oni zaatakują nas  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 2:19 pm Temat postu: |
|
|
Wróć, wróć, wróć!! Popełniłem błąd - Alzacja i Lotaryngia były wtedy w granicach Francji, II Rzesza utraciła te ziemie po I wojnie światowej. W każdym razie pretekst mógł być jakikolwiek, przecież w Rosji do dziś zajęcie Kresów usprawiedliwia się tym, że nie można było pozwolić Hitlerowi dojść pod granice ZSRR (o pakcie Ribbentrop-Mołotow jakoś się zapomina), Francuzi nie są głupsi, też by coś wymyślili  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 11:08 pm Temat postu: |
|
|
To ja przeniosę
| Cytat: | | , w Polsce Jagiellonów kwitły wolności - zarówno pod względem wyznaniowym, jak i swobód obywatelskich i gospodarczych. |
A pamiętasz co min. było przyczyną powolnego upadki Polski ? 'Demokracja' i wolności szlachty. Podczas gdy w normalnym państwie był skarbiec, wojsko i sejm u nas były wolności, samowolka i warcholstwo Batory jedynie chciał trochę szlachtę przyhamować - i zginął 'na polowaniu'.
| Cytat: | | nie zapominajmy o tym, że jesteśmy narodem, który umiał być na szczycie, stwarzając najmocniejsze państwo europy nie butem, a swobodami obywatelskimi, oraz silną gospodarką. |
Spiż Europy, który potem nie potrafił przekształcić swojej gospodarki. Tak też było po okresie komuny, że nie potrafiliśmy przejść z gospodarki ciężkiej na bardziej uniwersalną, wyśrodkowaną. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 11:42 pm Temat postu: |
|
|
| A z tym spichlerzem Europy to też ponoć przesada. Choć niewątpliwie dochodowy towar eksportowy na którym zbyt długo opierała się polska gospodarka... zresztą związany był z tym fenomen jakim była bardzo dobrze rozwinięta żegluga rzeczna. W pewnym sensie precedens na skalę Europy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 12:33 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | To ja przeniosę
| Cytat: | | , w Polsce Jagiellonów kwitły wolności - zarówno pod względem wyznaniowym, jak i swobód obywatelskich i gospodarczych. |
A pamiętasz co min. było przyczyną powolnego upadki Polski ? 'Demokracja' i wolności szlachty. Podczas gdy w normalnym państwie był skarbiec, wojsko i sejm u nas były wolności, samowolka i warcholstwo Batory jedynie chciał trochę szlachtę przyhamować - i zginął 'na polowaniu'.
| Cytat: | | nie zapominajmy o tym, że jesteśmy narodem, który umiał być na szczycie, stwarzając najmocniejsze państwo europy nie butem, a swobodami obywatelskimi, oraz silną gospodarką. |
Spiż Europy, który potem nie potrafił przekształcić swojej gospodarki. Tak też było po okresie komuny, że nie potrafiliśmy przejść z gospodarki ciężkiej na bardziej uniwersalną, wyśrodkowaną. |
nieprawda, posiłkujesz się propagandą prl-owskiej historii, umniejszającej I Rzeczpospolitą. warcholstwo? najlepiej wykształcona i najbogatsza szlachta europy... przeciętnie zamożny szlachcic w koronie kształcił się na uniwersytetach we Włoszech - było go na to stać. rzeczpospolita importowała największe dobra ówczesnej europy, od sztuki, po kulinaria - na stołach szlacheckich pito najwykwintniejsze trunki włoch, hiszpanii czy węgier. problemy Rzeczypospolitej były znacznie poważniejsze niż owo, znacznie przesadzone warcholstwo... to był kraj silny właśnie szlachtą i magnaterią, a gdy i król był pełną gebą władcą (vide stefan batory), wszystko grało jak w zegarku. a reformy? nie przesadzajmy, to był kraj bardzo silnej gospodarki. a co do spichlerza - jak inaczej nazwać państwo, które eksportowało 11 razy więcej zboża niż francja, uważana wówczas za sile państwo - pogardzana zresztą przez szlachtę polską, jako państwo niedokształconych prostaków:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście sprawiało wrażenie mocarstwa... może naprawdę nim było... ale zbyt wiele spraw nie zostało załatwionych jak należy. Nie posiadaliśmy żadnych realnych sojuszy. Tylko dobra koniunktura pozwoliła RP dożyć XVII wieku. Za mocarstwo uważam państwo nowoczesne w sensie gospodarczym, politycznym, społecznym... Gospodarcze na minus, polityczne hmm tutaj do rozważenia wiele czynników i wielu królów, społeczne z początku bardzo dobre później tylko równia pochyła.
Stefan Batory jako jeden z nielicznych królów potrafił wykorzystać swoje talenty i całkowicie oddać się sprawie "obcego państwa" którym przyszło mu rządzić. Nie bolało go porozumienie się z kanclerzem Zamoyskim, umiejętnie dobierał ludzi. Szkoda, że przyszło mu rządzić tylko 10 lat. Za jego rządów Rzeczypospolitej najbliżej było do książkowego mocarstwa.
Po drugie Jasienica wielokrotnie podkreśla, że informacje o polskiej szlachcie opierają się na wielu źródłach. Źródeł tych jest niemniej jednak za mało by stworzyć szablon. Nie każdy szlachcic władał biegle łaciną. Nie każdy odwiedzał zachodnioeuropejskie uniwersytety, a nawet ten jeden w Polsce, o którego poziomie nie będę się rozpisywał. Duża większość szlachty zaściankowej, drobnej była bliższa mentalnością i wykształceniem chłopu.
Uznaję wielkość I RP w jej początkowym... larwalnym stadium, ale całość wychodzi jednak ujemnie. Wystarczy zrobić bilans błędów, utraconych szans, złych kroków, niezrealizowanych reform... Nie wiem czy jakieś drugie państwo na świecie mogłoby spieprzyć tak dobrze zapowiadający się organizm państwowy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
nieprawda, posiłkujesz się propagandą prl-owskiej historii, |
Za młody jestem na to Uczę się już historii zreformowanej od nauczyciela, który lat ma 24 więc
| Cytat: | | warcholstwo? najlepiej wykształcona i najbogatsza szlachta europy... |
Taak, zwłaszcza pięknie pokazał to Sienkiewicz [którego nie cierpie btw]. A co z Kiejdanami, kiedy do Szlachta sprzedała Polskę [właściwie Radziwiłłowie, ale nvm] ? Gdyby znów nie palił się waćpanom grunt pod nogami, dupy by nie ruszali. Szlachcie zależało tylko na nabijaniu kabzy i nawaleniu się. Szerzące się pieniactwo, myślenie bardziej o sobie, własnym interesie doprowadziło w skutkach to upadku państwa. Kraj musiał czasem stawiać nad przepaścią, żeby Waćpanowie wyłożyli parę grosików na armię.
Były elementy faktycznie takie, które kształciły się, ale wtedy te elementy wytykały szlachcie ich minusy - chociażby jak Krasicki, Rej, Niemcewicz.
| Cytat: | | a gdy i król był pełną gebą władcą (vide stefan batory), wszystko grało jak w zegarku. |
Którego sprzątneli, bo chciał ograniczyć ich prawa.
| Cytat: | | jak inaczej nazwać państwo, które eksportowało 11 razy więcej zboża niż francja |
Problem polega na tym, że sto lat później już nikt nie importował zboża z Polski.
| Cytat: | | Duża większość szlachty zaściankowej, drobnej była bliższa mentalnością i wykształceniem chłopu. |
Ich obyczaje też były iście chłopskie. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 12:57 am Temat postu: |
|
|
na tle szlachty zachodniej europy nasza była kwintesencją dóbr umysłowych, smaku i kultury. oczywiście, procentowo szlachta ziemiańska to również tzw. gołota, na którą nie było na wiele stać (w tym na wykształcenie), co nie zmienia faktu, że nasza szlachta brylowała na salonach europy pod każdym względem (od wykształcenia po znajomość kultury). gospodarczo kraj był silny, choć słabość władzy centralnej uszczuplała znacznie skarb. hetman koronny posiadał skarb i włości, których mógł zazdrościć każdy władca ówczesnej europy, problem w tym, by tego hetmana dobrze wykorzystać (znów vide batory). społecznie żadne, powtarzam żadne z państw ówczesnej europy nie mogło się z rzeczpospolitą równać - kraj, w którym ponad 30% społeczeństwa (korona) cieszy się pełnią praw obywatelskich to skala ewenement na tle europejskiego absolutyzmu.
ps. bebe, jeżeli sienkiewicza traktujesz jako nauczyciela historii, to nie mamy o czym gadać:) problem z radziwiłami jest znacznie szerszy, niźli przedstawił to w potopie zacny pan henryk (którego uwielbiam).
ps2. iście chłopskie obyczaje szlachty? hmm... toś mnie zaskoczył... najdroższe kulinaria, najwykwintniejsze trunki, największe dobra kultury, bogactwo złota i sreber, pięknych i bogato wyposażonych pałaców, wystawne uczty... zaiste, chłopskie obyczaje:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:02 am Temat postu: |
|
|
Dzieje Rzeczypospolitej w ogóle należy podzielić na kilka etapów, każdy z nich charakteryzuje się innymi dolegliwościami. Wg mnie jeśli chodzi o samą Koronę, czy rdzenną Polskę to nasz złoty czas trwał od początków panowania Kazimierza Wielkiego po... Stefana Batorego... no powiedzmy początki XVII wieku. Sam nie wiem czy w wielu przypadkach Unia z Litwą nie wyszła nam na złe. Pokonanie Krzyżaków? Ok. Ale po co nam wojny z Rosją, a później powstania kozackie? Terytorialnie Polsce wystarczyłby kształt państwa po II Traktacie Toruńskim + wcielenie Prus Książęcych do Korony. Polska szlachta była relatywnie zachowawcza. A zdziczenie obyczajów i moda na magnata sobiepanka przyszły z Litwy i dalej ze wschodu. Ciężar związku obu państw wielokrotnie spoczywał głównie na barkach Polski.
Aż strach pomyśleć co takiego wypisywali historycy litewscy w XIX wieku. Choć ich rozumiem.
Ostatnio zmieniony przez Antares dnia Sob Sty 24, 2009 1:07 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:04 am Temat postu: |
|
|
historycy litewscy żyją kompleksami, jako że szlachta litewska masowo się polonizowała, więc tu wychodzą po prostu narodowe frustracje, za co nie lubią nas na litwie do dziś. generalnie litwescy historycy inaczej patrzą na rzeczpospolitą, niejako jako odebranie im suwerenności - a jagiełłę traktują jak zdrajcę. co więcej, na litwie np. przedstawia się konstytucję majową jako łupieżczy skandal, jako że ich podmiotowość przestała istnieć (zjednanie litwy i korony). ale my widzimy to inaczej:)
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Sty 24, 2009 1:09 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:08 am Temat postu: |
|
|
| krs napisał: |
ps2. iście chłopskie obyczaje szlachty? hmm... toś mnie zaskoczył... najdroższe kulinaria, najwykwintniejsze trunki, największe dobra kultury, bogactwo złota i sreber, pięknych i bogato wyposażonych pałaców, wystawne uczty... zaiste, chłopskie obyczaje:) |
Waść piszesz o szlachcie co najmniej średniej jeśli nie o magnaterii. Toć w przypadku większości znacznie wyższą kulturą okazywał się pies co w Koziej Wólce dupą szczeka niż jeden z drugim brat w stanie umiłowany. Tak na serio, opisałeś niezmiernie niewielką ilość szlachty. W sensie, mało kto tak miał, choć takich nie brakowało.
| krs napisał: | | historycy litewscy żyją kompleksami, jako że szlachta litewska masowo się polonizowała, więc tu wychodzą po prostu narodowe frustracje, za co nie lubią nas na litwie do dziś. na litwie np. przedstawia się konstytucję majową jako łupieżczy skandal, jako że ich podmiotowość przestała istnieć (zjednanie litwy i korony). |
Toteż właśnie się im nie dziwię. Zresztą przyjrzyjmy się sobie i otaczającym nas wkoło kompleksom.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:11 am Temat postu: |
|
|
| wcale nie tak mało - to był dość znaczny procent szlachty. przeciętny ziemianin, który dobrze żył z kościołem żył i bawił się znakomicie, na bardzo wysokim poziomie. a magnateria to już klasa sama w sobie - nie było większej szlachty w całej europie nigdy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:14 am Temat postu: |
|
|
W kwestii magnaterii się zgodzę. Sam fakt, że Radziwiłłowie byli książętami Rzeszy i mieli wpływ na wybór Cesarza mówi sam za siebie. A ich majątki rzeczywiście przewyższały te wielu książąt, a nawet królów na zachodzie. Pomijając kwestię "samolubstwa politycznego" i braku "patriotyzmu" magnaci byli prześwietnymi mecenasami sztuki i świetnymi gospodarzami. Szkoda tylko, że na własnym podwórku.
PS Dobrze się z Wami dyskutuje. Historia to pasja, czy studiujecie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:20 am Temat postu: |
|
|
z tym patriotyzmem nie było tak źle - to raczej kwestia władzy, lub walki o nią także w zestawieniu z pozycją króla. magnateria utrzymywała wojsko (często po prostu własne), a magnackie wojska były najlepszą i najlepiej wyszkoloną armią europy. były także chwile w naszej historii gdy to właśnie magnateria brała na barki suwerenność rzeczypospolitej, a tak po prawdzie to ona właśnie odpowiadała w znaczny stopniu za politykę nie tylko wewnętrzną, ale i zagraniczną. można spokojnie rzec, że późna I Rzeczypospolita to kraj typowo federacyjny (latyfundia magnackie), tyle że niestety ze słabą władzą centralną.
ps. studiowanie już za mną, niestety...
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Sty 24, 2009 1:23 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:22 am Temat postu: |
|
|
W sensie... studiowałeś historię? Nie chcę Cię drażnić, ale stary człowiek jesteś.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:24 am Temat postu: |
|
|
jaki stary! nie, nie historię... historia to tylko pasja, choć kiedyś przyszło mi zdawać maturę właśnie z tego przedmiotu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:26 am Temat postu: |
|
|
Ale Ci powiedział...
Taa... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 1:29 am Temat postu: |
|
|
| haha... nic, tylko kłaść się do grobu:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|