| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sadzisz o RHCP? |
| Uwielbiam! |
|
28% |
[ 21 ] |
| Lubie, ale bez rewelacji |
|
44% |
[ 33 ] |
| Nie przepadam |
|
21% |
[ 16 ] |
| Tego sie dodaje do pizzy? ;) |
|
6% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 75 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 12:36 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie katuję od paru dni Blood Sugar Sex Magic. Nie wiem, co o niej napisać. Bo to, że jest świetna, to chyba każdy wie... Powiem, które utwory wpadły mi do głowy i chodzą za mną: The Power Of Equality, If You Have To Ask, Suck My Kiss, Mellowship Slinky In B Major, Righteous And Wicked, Give It Away, Blood Sugar Sex Magic i Apache Rose Peacock. I teraz jestem na rozdrożu, bo nie wiem, czy cofnąć się w czasie do ich pierwszych płyt, czy zacząć bawić się późniejszymi płytami. Chociaż powiem, że słyszałem raz Californication i mnie nie przekonała... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 1:24 pm Temat postu: |
|
|
A ja nigdy nie rozumiałem fenomenu Blood Sugar Sex Magic. Serio. Ta płyta była dla mnie potwornie nudna i takie Californication bez zapity ją zjadało. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | A ja nigdy nie rozumiałem fenomenu Blood Sugar Sex Magic. Serio. Ta płyta była dla mnie potwornie nudna i takie Californication bez zapity ją zjadało. |
Ja też nie rozumiem tego fenomenu, bo nie znam ich wcześniejszych płyt i nie mam porównania. Wiem tylko, że płyta jest przezajebiścia dynamiczna i przebojowa. Powiem nawet, że te 3 balladki trochę mi przeszkadzają, a w dodatku jedna z nich (Breaking The Girl), zbyt mocno śmierdzi Zeppelinami. Under The Bridge jest miłe dla ucha, ale odbieram go raczej jako krótki przerywnik między funkowo-hard-rockowym łojeniem  _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 5:31 pm Temat postu: |
|
|
| Ja tam właśnie wolę ten styl z "Blood..." i jestem właśnie za stwierdzeniem, że to właśnie najlepsza płyta zespołu. Californication owszem jest świetne, ale jak dla mnie na "Blood..." jest więcej powera, szaleństwa i w ogóle tego za co lubię ten zespół. Natomiast nie mogę przeboleć dlaczego "One Hot Minute" jest tak niedoceniane. I tak w ogóle Navarro wg mnie lepiej pasuje/pasował do Red Hotów niż Frusciante |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 6:08 pm Temat postu: |
|
|
To fakt, One Hot Minute to po Californication moja ulubiona płyta ! A My Friends...miodzio. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 9:30 pm Temat postu: |
|
|
No i też od powrotu Frusciante zaczął się ten dół zespołu (choć sukces komercyjny jeszcze większy niż od Blood Sugar Sex Magic). Matko jak obejrzałem o nich program na VH1 to aż mnie mdliło. Otoczka przyjaźni jak w Pokemonach a przodownikiem właśnie John. Od tamtej pory spadają w moim rankingu ulubionych zespołow na łeb, na szyję. Choć parę piosenek mam jeszcze na odtwarzaczu mp3 to już nie to co się kiedyś jarałem. No, ale tak to bywa.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 10:03 pm Temat postu: |
|
|
| Californication i By the way też lubię. Frusciante wg mnie nie jest złym gitarzystą, jest świetny, ale Navarro jak dla mnie jest lepszy i dużo w wniósł do zespołu na "One hot minute". Niestety zawiodła mnie ostatnia płyta zespołu. Gdy obejrzałem teledysk do "Dani California" byłem wniebowzięty, utwór świetnie zapowiadał płytę, jednak gdy tylko przesłuchałem całość, okazało się, że panowie się już zestarzeli. Może i muzykę robią dojrzalszą, ale w ogóle nie tego się spodziewałem. Okrzyknięcie tej płyty jako najlepszą od czasów "Blood..." jest dla mnie pomyłką. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 10:16 pm Temat postu: |
|
|
To chyba Flea stwierdził, że już lepszej płyty nie nagrają, że to jest ich szczyt możliwości. Moim zdaniem, gdyby z 2CD-kowego Stadium Arcadium zrobiono wydawnictwo jednopłytowe, było by nieźle a tak obok fajnych piosenek znajdują się takie przerywniki niezapadające zbytnio w pamięć. Na BTW jest podobnie, chociaż to jeden sidik. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| No ale muszę też przyznać, że wydawnictwa przed "Mother Milk" są dla mnie nieprzyswajalne - zbyt hałaśliwe i chaotyczne. BTW jak dla mnie jest o niebo lepsze od Stadium Arcadium, mimo, że w co niektórych utworach słychać nadchodzącą demencję starczą. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Nie rpzepadam za tym zespołem. kompozycyjnie nie przekonują mnie wcale, wokalnie totalna klapa, gitarzysta marniutki. Jedynym plusem ejst fenomenalna sekcja rytmiczna. Flea to kosmita, a Chad wspaniale zagrał na płytach Glenna Hughesa. Tam zostac powinien, choć robił to raczej z miłości do muzyki, bo fortunę trzepie na redhotach. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 12:42 am Temat postu: |
|
|
Kiedyś lubiłam bardziej, teraz obrzydził mi mój brat, który potrafił przez tydzień 20 razy dziennie katować jedną płytę. Oczywiście mają kilka kawałków, które uważam za wspaniałe (takie "under the bridge" np) ale... na przykładzie nmajnowszej płyty - wyróżniały sie możę ze 3-4 piosenki wliczając "Dani california" a reszta to jak dla mnie jednakowa papka. Ze znanych mi płyt chyba najlepiej przyswajam "Californication", choć nie poznałam dokładniej rzekomych perełek ich twórczości czyli "Mother milk" i "Blood sugar sex magik" i napewno tego prędko nie zrobię ze względu na brata Zgadzam się z Blackiem, Flea jest jedyny, rozwalił mnie tymi swoimi drgawkami przed ochroniarzem na koncercie w Chorzowie, nie było mnie tam osobiście, ale z relacji brata-fanatyka i fathera-opiekuna wynika, że to był jeden z ciekawszych momentów koncertu, który ogólnie oceniają jako kichę xd _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ja

Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 1:46 pm Temat postu: |
|
|
| Blackie_Sexx napisał: | | Nie rpzepadam za tym zespołem. kompozycyjnie nie przekonują mnie wcale, wokalnie totalna klapa, gitarzysta marniutki. Jedynym plusem ejst fenomenalna sekcja rytmiczna. |
dokładnie. _________________ I'll take you to the Seven Seas of Rhye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 9:35 pm Temat postu: |
|
|
Red Hot Chili Peppers to całkiem zacna grupa. Lubię, momentami nawet bardzo. Teraz, to tak bardziej ciągnie mnie do pierwszego okresu. Widziałem TOP10 i powinniście się wstydzić, że tak niewiele ciekawych propozycji padło To właśnie jest zespół, przy którym można by pokombinować z piosenkami. I nie zgadzam się z Fenderkiem, że chociażby "Stadium Arcadium" jest słaby. Jest właśnie świetny Nie ma to jak bardzo długi album studyjny, przy którym niemalże każdy utwór studyjny porywa. Rzadko to się zdarza. Mój brat uważa, że ten album przebił "Blood Sugar Sex Magik". Mogę się nawet zgodzić z jego opinią Zresztą nawet sam Flea mówił, że ten, kto nie lubi tego albumu, to nie lubi Red Hot Chili Peppers i taka nawet jest opinia. I wyszło, że np. włąśnie Fenderek niezbyt lubi ten zespół, czyli się zgadza  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Jeden z najważniejszych dla mnie zespołów - głównie w kwestii podejścia do gry w zespole i improwizacji. Wielka szkoda, że John odszedł, no ale najwyraźniej musiało tak się stać. Ciekawe, co teraz zrobią z Joshem Klinghofferem i jaka im wyjdzie ta nowa płyta.
Byłem na koncercie w Chorzowie i było to dla mnie iście duchowe przeżycie. Wkur**ły mnie tylko niemiłosiernie internetowe recenzje, skandalicznie nierzetelne i niemal roszczeniowe w swoim charakterze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Odszedł to może teraz nagrają w końcu coś porządnego.
Choć z drugiej strony nie sądze żeby to tak się drastycznie zmieniło jak z Navarro, bo ten Klinghoffer był technicznym na koncertach a i blisko kolaborował właśnie z Frusciante. Oh jakby jeszcze raz nagrali Blood Sugar Sex Magik, oh. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Oh jakby jeszcze raz nagrali Blood Sugar Sex Magik, oh. |
Oj tak! Byle nie z Joshem, bo wyszłaby groteska stylu.
Ta płyta z Navarro jest w sumie niedoceniana, bo są tam naprawdę spoko rzeczy. Poza tym ciekawie było usłyszeć Red Hotów w nieco innej konwencji, z domieszką tej hardrockowej gitary. Mamy po tym fajną pamiątkę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 12:51 am Temat postu: |
|
|
Tego. Bo przeczytałem, że John Frusciante gra emocjonalnie na gitarze i że ma kilka solowych płyt na swoim koncie. Co jest najlepsze... w sensie tak aby emocjami poleciało .... bo mi się wydaje że to będzie coś w stylu Gilmoura lub Rothery'ego _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 10:39 pm Temat postu: |
|
|
To się zdziwisz. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:51 am Temat postu: |
|
|
no takie 'Central' od niego jest bardzo uczuciowe jak dla mnie. Ale ogólnie to raczej nie.
Ej bo w 2011 roku ma być nowa płyta nie? Może w końcu coś zagrają nowego bo już minęło trochę czasu. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pon Gru 27, 2010 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| No przydałoby się usłyszeć coś nowego. Ciekaw jestem, w jakim kierunku podążają. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Gru 27, 2010 6:56 pm Temat postu: |
|
|
ogólnie bez Frusciante'a daję im bardzo małe szanse na coś bardzo dobrego. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 12:30 am Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | ogólnie bez Frusciante'a daję im bardzo małe szanse na coś bardzo dobrego. |
Posłuchaj 'One Hot Minute' świetnie już sobie wtedy bez niego radzili, tak więc nie widzę problemu, żeby teraz sobie nie mieli radzić. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 12:50 am Temat postu: |
|
|
| Moze i dobrze, ze bedzie ktos swiezy, ostatni album byl tak slaby, ze nie szkoda mi go tak bardzo. Przeciez sa jego solowe plyty. Nowa osoba to zawsze jakies odnowienie/zmiana formuly. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 12:54 am Temat postu: |
|
|
Po Californication straciłem wszelkie zasinteresowanie. Połowa materiału na tym albumie too najklasyczniejsze Red Hot z mozliwych, połowa to niestety zapowiedź tego co potem. Stadium Arcadium przesłuchałem i stwierdziłem, ze ten radio-friendly zespół już mnie nie interesuje. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 1:13 am Temat postu: |
|
|
Z tego co znam to nie przepadam... Jakoś nigdy mnie nie zainteresowali swoją muzyką, a wczoraj utwierdziłem się tylko w tym przekonaniu, gdy w esce rock puścili jakiś koncert RHCP.. Słuchałem tego jak jechałem samochodem i zupełnie mnie nie ruszyli, takie sobie granie, nie denerwuje jak leci w przeciwieństwie do syfu ze zwykłej eski itd, ani też nie pociąga za bardzo. No chyba że mają w swoim dorobku coś lepszego, czego nie znam.
Za to lubię Under the Bridge w wykonaniu Santany z Guitar Heaven  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 1:15 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Xavi napisał: | | ogólnie bez Frusciante'a daję im bardzo małe szanse na coś bardzo dobrego. |
Posłuchaj 'One Hot Minute' świetnie już sobie wtedy bez niego radzili, tak więc nie widzę problemu, żeby teraz sobie nie mieli radzić. |
A znam większość płyty i jest to taki średniak dla mnie mimo wszystko, z przebłyskami taki jak My Friends, tytułowy czy Aeroplane, ale nie podbił mnie.
Po Californication było świetne jak dla mnie By The Way, Stadium jest w większości już bardzo nudne.
Do czasów Blood Sugar już chyba nie wrócą nigdy. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 1:56 am Temat postu: |
|
|
Ja akurat uważam, że Blood Sugar Sex Magic jest super nudny i przereklamowany. To taki A Kind of Magic ich. Niby to fajne, ale nie wybitne.
Natomiast jestem wielkim fanem One Hot Minute - dla mnie to jedna z ciekawszych płyt Red Hotów, może dlatego, że jest inna niż pozostałe. Apogeum ich twórczości to oczywiście Californication - potem równia pochyła, średnie By The Way i przeciętne, choć niesamowicie chwalone Stadium Arcadium.
Nie jestem pewien, czy ten cały nowy gitarzysta wniesie cokolwiek do zespołu, bo gra z nimi już od jakiegoś czasu, więc wie, w jakim kierunku zespół dąży i jaką aktualnie ma manierę. Zobaczymy, może się mylę ale powinniśmy albo otrzymać Stadium Arcadium II albo coś w stylu By The Way. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 2:07 am Temat postu: |
|
|
Raczej A Night At the Opera, bez Blood Sugara ciężko byłoby im się wybić w taki sposób. Tutaj pokazali w końcu swój własny styl grania. Jakbym miał robić przypuśćmy TOP 15 Red Hotów to jakieś 12 utworów byłoby z Sex Magica. Z Under the Bridge, Give it Away czy Suck My Kiss na czele.
W sumie ta płyta była dla mnie świętością kiedyś, najlepszym albumem ever w czasach gdy byli Peppersi, a potem długo długo nic Trochę mi się jednak pozmieniało we łbie  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 28, 2010 3:43 am Temat postu: |
|
|
By The Way jest IMO strasznie przeciętne. Przyłącze się do pochwał nad One Hot Minute- aczkolwiek Blood Sugar też bardzo lubię i jej wysoką pozycję we wszelkich zestawieniach/opracowaniach w sumie rozumiem. Bo nie wyobrażam sobie na przykład Red Hotów bez Give It Away... Za to wyobrażam sobie ich bez tych wszystkich singli z By the Way i Stadium... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|