FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Anathema!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak oceniacie Anatheme?
100%
25%
 25%  [ 8 ]
85%
16%
 16%  [ 5 ]
50%
9%
 9%  [ 3 ]
30%
9%
 9%  [ 3 ]
5%
16%
 16%  [ 5 ]
0%
22%
 22%  [ 7 ]
Wszystkich Głosów : 31

Autor Wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Czw Lip 21, 2011 9:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten tego, nowy album na horyzoncie.



Wyjątkowo ładna okładka. Wyjątkowo, bo od czasu The Silent Enigma żadna ich okładka mi się tak nie podobała. Chociaż A Fine Day to Exit była dość pomysłowa, a A Natural Disaster była całkiem ładna kolorystycznie.

ktoś na stronie Anathemy napisał:

This is an album which we hope will excite old and new Anathema fans equally. A fresh musical and lyrical approach has transformed songs such as Crestfallen, Kingdom and Sunset Of Age. This record reveals how, even from the very start, the band wrote melodies which would always have a universal magic and emotional impact.

Trochę się boję tego 'świeżego podejścia', zwłaszcza patrząc na to przez pryzmat takiego sobie Hindsight, ale nie będę się martwił na zapas. Zwłaszcza przy takiej okładce.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Czw Lip 21, 2011 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okładka fajna. Coś czuje, że jednak zostaną nadal przy klimatach z We're here... I w sumie mi to odpowiada.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lip 21, 2011 9:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

+1

Nabrali rozpędu.

okładka przepiękna. We're here mi się podobała, bo była fanie pozytywna, ale ta jest tak ze 3 razy lepsza imo.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lip 22, 2011 10:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, no... Że mi to nie wpadło w oko, chodzę za tymi ich newsami na fejsbuku non-stop prawie. Może być fajnie, chociaż ja jednak najpewniej pozostanę przy oryginalnych wersjach, bo po co poprawiać ideały...
Aczkolwiek np. Crestfallen w aranżu a la We're here... może być ciekawe Wink Bo nie trzeba czekać na nową wersję, wystarczy mieć umyte uszy, by wysłyszeć piękne melodie w tym numerze pod surowym brzmieniem.

Ale Hindsight to przepraszam, takie sobie to to nie było Wink Taki sobie był premierowy kawałek, ale Are You There, A Natural Disaster, Temporary Peace czy Flying od dłuższego czasu tylko w wersjach akustycznych uskuteczniam Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Lip 22, 2011 1:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

We're Here też miało piękną okładkę, choć ta przebija zdecydowanie. No i gdyby muzycznie utrzymali ten poziom- byłoby bosko!
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Pią Lip 22, 2011 1:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:

Ale Hindsight to przepraszam, takie sobie to to nie było Wink Taki sobie był premierowy kawałek, ale Are You There, A Natural Disaster, Temporary Peace czy Flying od dłuższego czasu tylko w wersjach akustycznych uskuteczniam Smile

Było, było Wink Ładna płyta, ale rzadko do niej wracam. Nie porywa tak jak regularne Anathemy, po prostu. Za to naprawdę jestem ciekaw, jak sobie poradzą ze swoimi starymi utworami, pamiętając chociażby ich cover Better Off Dead.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 1:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chuja se poradzili. Znaczy Crestfallen całkiem spoko, no i odświeżone Everwake. Ale generalnie przeładowane orkiestracjami i bez jakichś zajebistych pomysłów - z większości numerów powyciągali po prostu śliczne motywy, przybrali je w aranż i o. Tak We the Gods, Kingdom, że nie wspomnę o They Die, z którego tak naprawdę mamy tylko wybajerzoną śliczniastą końcówką. A za mało w tym głębii, za mało intymności i strasznie w tani sposób podali naprawdę piękną muzykę, także raczej zostanę przy pierwotnym aranżu.
A przecież można, z odpowiednim nakładem wysiłku i pomysłem, o czym wie każdy, kto słyszał Evintę, najnowszę dzieło My Dying Bride.

Choć Anathemę i tak pewnie kupię, bo to jednak Anathema Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 1:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mnie tam się zajebiście podoba. jak mówiłem w tym nie ma nic skomplikowanego, złożonego. tak leci dość prostymi chwytami, ale... co z tego skoro to tak cholernie pięknie im wyszło? No ale ja nie jestem tru fanem więc mi tam wolno Wink

a Crestfallen to już w ogóle coś niesamowicie wspaniałego.

Ziutek98 napisał:

A przecież można, z odpowiednim nakładem wysiłku i pomysłem, o czym wie każdy, kto słyszał Evintę, najnowszę dzieło My Dying Bride.


.Cool.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 10:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj no co wy? Znaczy się poza NAR-em. Może i jestem mało wymagający ale jeśli powstaje płyta jak ta, której można słuchać od początku do końca właściwie bez żadnych słabych momentów to czemu miałoby się to ulepszać? Znaczy się, wiadomo, że mogłaby powstać płyta genialna bo Anathemę po prostu na to stać. Kocham ten klimat który oni tworzą i się nie zawiodłem. BARDZO mi się podoba. Przynajmniej na razie póki tych odsłuchań mam może 3 ;p
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 11:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
ale jeśli powstaje płyta jak ta, której można słuchać od początku do końca właściwie bez żadnych słabych momentów

To się nazywa "easy listening".
Ich uważam stać na dużo więcej. Choć płyta mi się momentami podoba. Ale... to jak słuchanie średniego soundtracku bez obrazu. Miłe, fajne i nic z tego nie wynika.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 11:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
wasdfg7 napisał:
ale jeśli powstaje płyta jak ta, której można słuchać od początku do końca właściwie bez żadnych słabych momentów

To się nazywa "easy listening".
Ich uważam stać na dużo więcej. Choć płyta mi się momentami podoba. Ale... to jak słuchanie średniego soundtracku bez obrazu. Miłe, fajne i nic z tego nie wynika.


Jak mi pokażesz 10 takich płyt które powstały w przeciągu ostatniego roku to się przed Tobą ukorzę (oczywiście najpierw sprawdzę przy ew niemal pewnej mojej niewiedzy). Taki poziom IMO też nie jest łatwo osiągnąć.


Jasne, że bym chciał słuchać czegoś genialnego ale ile takich płyt mamy?
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 2:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Chuja se poradzili. Znaczy Crestfallen całkiem spoko, no i odświeżone Everwake. Ale generalnie przeładowane orkiestracjami i bez jakichś zajebistych pomysłów - z większości numerów powyciągali po prostu śliczne motywy, przybrali je w aranż i o. Tak We the Gods, Kingdom, że nie wspomnę o They Die, z którego tak naprawdę mamy tylko wybajerzoną śliczniastą końcówką. A za mało w tym głębii, za mało intymności i strasznie w tani sposób podali naprawdę piękną muzykę, także raczej zostanę przy pierwotnym aranżu.


Przyznam się szczerze że zainteresowało mnie że są nowe wersje starych kawałków z ciekawości posluchałem sobie "Sunset of Age" i muszę niestety powiedzieć że fatalne to było, zero klimatu, nudna i jednostajna orkiestracja składająca się w zasadzie jedynie z głośnych smyków.Jeśli tak wyglada całość to podziękuje i zostanę przy starych aranżacjach..
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maciej napisał:
nudna i jednostajna orkiestracja składająca się w zasadzie jedynie z głośnych smyków.Jeśli tak wyglada całość to podziękuje i zostanę przy starych aranżacjach..

Niestety tak to w większości wygląda. Sa ładne momenty, są piękne momenty- ale... to nawet jako soundtrack nie byłoby wybitne...

NAR napisał:

a Crestfallen to już w ogóle coś niesamowicie wspaniałego.

Akurat to chyba im najlepiej wyszło... ale też daleki bym był od bóg wie jakiego fapowania...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 5:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Fenderku. Czekam Razz
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 11:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W7, może to nie osytatni rok, ale choćby zresztą ostatnia płyta Anathema. A z ostatniego roku tytuł już rzuciłem - Evinta.

Zresztą obaj - olejcie Marillion, umyjcie uszy, odrzućcie uprzedzenie i zarzućcie coś z Serenades, Pentecost, Crestfallen albo Silent Enigmy. Tam jest piękno, subtelne, ukryte pod brudnym, death metalowym brzmieniem - piękno.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 11:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmm bo nie rozumiem, co ma marillion do reszty twojego posta? Wink
dwa znam Enigmę. trzy uprzedzenie do czego? anathemy, growlu, metalu w ogóle, niemarillionu? ;d No ale dobrze, skoro tak polecasz to wezmę to Serenades skoro tak zachwalasz i zobaczę co tam za cuda niewidy się kryją Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 13, 2011 11:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj, Marillion to anegdotka, mógłbyś mi wybaczyć, wypiłem kilka piw. I w ogóle wiesz o co chodzi. Wiadomo, że to wchodzi na miękko, bo to jest lekkie łatwe i przyjemne, w sensie Falling Deeper - ale w istocie jest to płytkie, a treść dla mnie osobiście przytłacza nadmiar orkiestracji. Na odpowiednich płytach, z ich brzmieniem z początku lat dziewiędziesiątych, sennym, melancholijnym, pełnym goryczy i żalu - te utwory były piękne. Teraz wydają się pozbawione jakiejkolwiek głębi, niestety.

Crestfallen się broni - ale wiecie czemu? Bo to jest naprawdę wybitny kawałek muzyki, przecudny motyw, który ciężko spierdolić. Ale obczajcie (pomijając wiejski, doom-black-metalowy imidż) http://www.youtube.com/watch?v=oRXAcg8xm80
Inna sprawa, że jednak w użyciu pianina panowie mocno się posunęli (zapewne przez obecność full-time klawiszowca), bo ten numer już kiedyś został nagrany na pianinie i cóż, słychać postęp: http://www.youtube.com/watch?v=4tI-KCk9HSU&feature=related Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 12:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
Panie Fenderku. Czekam Razz

Sorry, ale... nie ma sensu chyba... czytam od kilku edycji opinie o niektórych swoich kawałkach w QW, widzę co się dzieje w poszczególnych Survivorach (Trial, miniaturki z Detoxu)- nie nudzi mi się aż tak, sorry.

Zresztą, NAR miał rację, Opeth to nic wielkiego. Więc po co mam Ci okolwiek podawać? Jedną z płyt byłby właśnie ten Opeth. A że za mało tam smęcenia w patetyczny sposób- no trudno, no.

Weź przedostatnią płyte Anathemy i zobacz co ten zespół potrafi- coś dużo więcej niż zagrać na smykach co ładniejsze motywy z wcześniejszych swoich utworów...

Tak w ogóle- co ma to co wyszło w tym roku do tego jaka jest ta płyta? Serio pytam.

Umówmy się- cenimy zupełnie inne rzeczy w muzyce. Jeżeli nie słyszycie na Opeth nic zupełnie specjalnego- koniec tematu. Słuchajcie sobie i po 30 razy dziennie smyków z Falling Deeper. Dla mnie ta płyta różni się naprawdę niewiele od płyt z muzyką relaksacyjną... Tak, przesadzam. Ale to takie samo rozczarowaie jak S&M Metaliki. Można było zrobić coś wręcz wybitnego. Niestety, poszli na największą możliwą łatwiznę. Podoba się? No dobrze, to się podoba. Mnie dużo bardziej kręci klimat jaki panuje na Heritage...

Ja już dawno mówiłem, ze cenię taką muzykę, która daje mi cały wachlarz emocji- od smutku po złość, przez żal, gorycz itd. Tutaj mam płytko- jedną, dwie emocje. Nic więcej. Używacie słowa subtelny często- ale ja częściej widzę je użyte w przypadku rzeczy której bym subtelną nie nazwał. Subtelny to jest ten ruch ręki, który ledwo można zauważyć. Więc subtelne piękno to też nie będzie to walące po oczach od razu. O jakie to smutne, o jakie to piękne. Ja szukam czegoś bardziej wysublimowanego, ja chcę w muzyce przeżywać całą karuzelę odczuć, chcę się zachwycać, smucić, cieszyć, złościć, podziwiać, analizować i oddać się bezwiednie- wszystko naraz. Tutaj mogę co najwyżej spać. Ja kocham jak mnie muzyka zaskakuje. Tu po 30 sekundach wiem jaka będzie reszta płyty. Ja kocham jak muzycy zabierają mnie w podróż. Pozwalają mi zagłębić się w świat moich własnych emocji. Ale moje własne emocje są bardzo skomplikowane- są różne, jest ich wiele. Jeżeli ktoś mam mnie tylko zasmęcić- sorry, podziękował. Ja uwielbiam Into My Arms. Ale gdyby Nick Cave nagrał całą płytę skłądającą się z Into My Armsów to bym na niej zasnął. Jedno uczucie może nawet dominować, to może być głównie smutek (w sumie w muzyce której słucham tak raczej jest), ale... on nie może być sam.

Jest delikatna (subtelna...) różnica między pięknem a byciem ładnym. Piekno jest mniej uchwytne. Potrafi być ukryte. Nie jest oczywiste. Może być nawet szorstkie. Ładne jest ładne, ale też trochę płaskie... nic za tym nie ma... zero charakteru... banał.

Tak to widzę, ta to czuję. Ja w muzyce szukam piękna a nie ładnych aranżacji. Jak jadę na wakacje to nie szukam ładnych widoków czy atrakcji tylko przepięknych chwil, momentów i miejsc, zazwyczaj zdobywanych przy większym nakłądzie sił- ale takich które zostaną ze mną do ostatniego oddechu. Ja mogę mieć w dupie piramidy w Egipcie ale przejdę bez namawiania 30 kilometrów żeby zobaczyć wschód czy zachód słońca na Saharze. Nie wiem, ja... ja lubię dokopywać się do piękna... ja kocham je zdobywać, czuć że je odkryłem, czuć że ono wynika także ze mnie, że to odkrycie tego piękna stało się także moim udziałem. Że wynika w jakiś sposób z tego kim jestem, jaki jestem, czego chcę, co cenię, itd. Podana na tacy ładność nie interesuje mnie ani trochę. To coś jak wjechać kolejką na Kasprowy- po chuj, skoro możesz wejść na Krzyżne albo przejść się Orlą Percią? Widoki i przeżycia milion razy lepsze, wysiłek jeszcze dodatkowo wynagradza wrażenia estetyczne, czujesz że sam sobie dane emocje i wrażenia wyrwałeś życiu... Tak samo z muzyką- zawsze będę cenił rzeczy mniej oczywiste, takie które powoli odsłaniają przede mną całę piękno, które są trochę trudniejsze, których poznawanie sprawia tak wielką frajdę... wtedy czuję się częścią danej płyty. Jej odbiór zależy ode mnie. Ja, jako słuchacz staję się bardzo ważną częścią całości. Jeżeli coś jest oczywiste i ładne- ja jestem niepotrzebny. Moje emocje nie są testowane, nie ma w tym ani intelektualnego ani nawet emocjonalnego wyzwania. W tym momencie tracę zainteresowanie.

Powienienem chyba część tego posta przepisać do starego tematu "czego oczekujemy od muzyki" i rozruszac moze tamtą rozmowę...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 12:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:

Zresztą, NAR miał rację, Opeth to nic wielkiego.

tak się zastanawiam gdzie ten Nar to napisał i za cholerę sobie nie mogę przypomnieć. no ale pewnie wiesz lepiej. tak samo jak to, że subtelność utożsamiam z patosem czy jak to tam było.

i nie przypominam sobie też by ktoś Falling Deeper nazwał muzyką subtelną czy wymagającą. zdaje się że ten sam Nar pisał coś wręcz przeciwnego kilka postów wcześniej.

Fenderek napisał:
Ja uwielbiam Into My Arms. Ale gdyby Nick Cave nagrał całą płytę skłądającą się z Into My Armsów to bym na niej zasnął.

hmm The Boatman's Call?
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 1:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:

Fenderek napisał:
Ja uwielbiam Into My Arms. Ale gdyby Nick Cave nagrał całą płytę skłądającą się z Into My Armsów to bym na niej zasnął.

hmm The Boatman's Call?

To jej posłuchaj jeszcze raz i jeśli według Ciebie tam króluje jedna-dwie emocje a wszystko jest oczywiste i jednakowe to... któremuś z nas musieli płyty podmienić.

Gdzie napisałeś, że ostatnia płyta Opeth to nic wielkiego? No bez jaj, nic innego o niej nie pisałeś...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 1:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zrozumiałem, że mówisz o całym zespole. a co do płyty to jedyne co napisałem, to że nie jest ona do mnie adresowana.

a Cave
Fenderek napisał:

To jej posłuchaj jeszcze raz i jeśli według Ciebie tam króluje jedna-dwie emocje a wszystko jest oczywiste i jednakowe to... któremuś z nas musieli płyty podmienić.

nie mówiłem (po raz kolejny jak widać..) nic o oczywistości czy jednakowości. ale cała płyta jest utrzymana w podobnych nastrojach do Into My Arms. Tam nie ma podróży od smutku do złości, nie ma szaleństwa, nie ma nie wiem tam czego... wybuchu miliardów emocji itp. jest melancholia, smutek, tęsknota. nie zawsze osiągana tymi samymi środkami, ale głównie te uczucia panują.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 1:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
zrozumiałem, że mówisz o całym zespole.

To zobacz jaki był kontekst całej rozmowy (w-7 chciał, zebym mu podał cos lepszego z tego roku) i może sie troche rozjaśni...

NAR napisał:
a co do płyty to jedyne co napisałem, to że nie jest ona do mnie adresowana.

NAR wcześniej napisał:
chyba będę osamotniony w swojej postawie...
nie łapie mnie. po prostu. są momenty ładne, są miłe, są bardzo miłe i są też... takie niewyraźne.

Bij mnie, jak ja mam na płycie momenty niewyraźne to ona jest dla mnie z kategorii "nic specjalnego"...

NAR napisał:

i nie przypominam sobie też by ktoś Falling Deeper nazwał muzyką subtelną czy wymagającą.

NAR wcześniej, w temacie Opeth napisał:
a już zdecydowanie wolę to co zrobiła w tym roku Anathema. to jest dopiero subtelne i piękne.

Najpierw ustal co piszesz, potem mogę mieć czas na dyskusję jak juz ustalisz sam ze sobą co uważasz i co napisałeś...

NAR napisał:

nie mówiłem (po raz kolejny jak widać..)

Ale ja kuźwa mówiłem, więc jak wjeżdżasz w mój kontekst i mnie cytujesz to nie możesz sobie ot tak od niego abstrahować... Nie wiem, rozrysować to mam? No ręce mi opadły, no...

NAR napisał:

ale cała płyta jest utrzymana w podobnych nastrojach do Into My Arms.

Podobnych, nie tych samych.

NAR napisał:

Tam nie ma podróży od smutku do złości, nie ma szaleństwa, nie ma nie wiem tam czego... wybuchu miliardów emocji itp. jest melancholia, smutek, tęsknota. nie zawsze osiągana tymi samymi środkami, ale głównie te uczucia panują.

I czym to się różni od tego o czym ja mówiłem? Ja mówiłem, ze nie chciałbym dziesięciu jednakowych Into My Arms. Tak widzę ostatnią Anathemę. Każdy kawałek to jest to samo. Te same dokładnie uczucia. Ten sam klimat. Ten sam środek ekspresji. Tu sam przyznajesz że nie zawsze różne emocje są osiągane tymi samymi sposobami, więc... więc co za "eee, Boatman's Call". Tylko udowadniasz, ze nie zrozumiałeś tego o czym pisałem. Nie pisałem, ze ma być miliard emocji na raz. Pisałem, ze mają być różne, ma być wachlarz. Ja na Boatman's Call go mam. Ty masz 10 x Into My Arms- Twoja strata.

Serio, to nie ma sensu...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Wrz 14, 2011 2:03 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 1:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zbyt się przejąłem tą gorącą wymianą zdań oraz moją osobą przewijającą się między patosami by się przejmować jakimiś kontekstami.

EDITsredit

Fenderek napisał:

NAR wcześniej, w temacie Opeth napisał:
a już zdecydowanie wolę to co zrobiła w tym roku Anathema. to jest dopiero subtelne i piękne.

ups. najwyraźniej się pomyliłem. poza tym to było po pierwszym czy tam drugim odsłuchu. po kolejnych jak widać zmieniłem zdanie.
armsy. tak moja strata, mojsza najmojsza. zwłaszcza, że wracam do nauki.


/edit

btw. wiedzieliście, że 'Lata następujące po październikowym przełomie Tadeusz Różewicz określił mianem "małej stabilizacji".'? Fascynujące nieprawdaż?
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anet



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 762
Skąd: Leszno/ Wrocław

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 8:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nowy ,, album" ( raczej miniaturka) Anathemy jest...ładny oraz BARDZO prosty w odbiorze. Generalnie nie trzeba się tutaj za bardzo wgłębiać bo wszystko jest podane na tacy. Bardzo miło mi się tego wczoraj słuchało wieczorem, tak się zrelaksować po całym dniu ale to wszystko. Zapewne będę wracać do tego krążka, bo po prostu przyjemnie się tego słucha, ale na tym się kończy Wink Urocza oprawa znanych w większości mi kawałków. Mnie to rusza, ja to kupuje ale do rewelacji daleko.

Opeth i to... no przepraszam ale to jest mała (?)przepaść. Anathema uderzy w każdego słuchacza, ładnej, przyjemnej muzyki, a Opeth zajmuje o wiele wiele więcej czasu.

Nie od dziś wiadomo że niektóre utwory ( ba nawet całe albumy) potrzebują czasu i nawet nie wiem 50 przesłuchań to za mało, aby stwierdzić że jest to wspaniałe.

Ja mam tak, że mogę coś słuchać nawet 100 razy i żyć w przekonaniu że jest to średnie ale ten 101 raz będzie magiczny i w tym właśnie momencie stwierdzę że gitara jest piękna, wokal w 3 minucie i 45 sekundzie porywający no i koniec Wink Dziwna jestem ale czasami kilka sekund w danym kawałku, który trwa np 8 minut sprawi że cały utwór uznam za cudny.
Ostatnio właśnie tego doświadczyłam...
_________________
"O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anet napisał:

Ja mam tak, że mogę coś słuchać nawet 100 razy i żyć w przekonaniu że jest to średnie ale ten 101 raz będzie magiczny


Czasem się zastanawiam czy to nie jest jakaś projekcja że z góry sobie zakładamy że to musimy w końcu polubić i że to musi być fajne i słuchamy dopóki nie przyjmiemy wcześniejszego założenia za prawdziwe Wink

Przesłuchałem jeszcze "Everwake" numer z Anneke znaną z The Gathering, nudny i przeciętny do bólu choć może końcówka jest naprawdę odprężająca.Swoją drogą to się dobrali, taki emblematyczny kawałek (ex-giganci którzy od lat nudzą).

Zaznaczam że ostatniej nowej studyjnej płyty Anathemy nie słyszałem bo te wcześniejsze(czytaj:od Judgement w górę mnie zniechęciły)
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 14, 2011 11:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A Fine Day i A Natural, choć mają swoje momenty - bledną totalnie wobec We're Here Because We're Here. Tak, dzisiaj stwierdzma to z całą mocą, bo mija już rok odkąd pierwszy raz wysłuchałem tej płyty - a jej słuchanie to nadal dla mnie ciary od początku do A Simple Mistake. Mało która płyta, której słucham, angażuje mnie emocjonalnie w takim stopniu. Piękna, dojrzała i ujmująca narracja o najprostszych i najważniejszych w życiu rzeczach. I tam to ejst wszystko naprawdę wyważone i subtelne, genialnie pomyślane, gdy choćby w Angels Walk Among Us z jednej strony główny motyw nakręca i wciąga - a z drugiej pojawiająca się co i raz smaczki nie pozwalają się do tego emocjonalnego "natarcia" przyzwyczaić. Nie chcę przesadzać - ale mnie ten utwór pozostawia bez tchu.
Szkoda, że końcówka totalnie od czapy i zjebana, ale to co się dzieje od Thin Air do A Simple Mistake to chyba jedne z najpiękniejszych chwil jakie mi było słyszeć. Tym więcej naprawdę rozczarowany się czuję najnowszym wydawnictwem, bo po pierwsze, spodziewałem się czegoś o wiele lepsze po We're Here, a dwa, że naprawdę schamili i uczynili oczywistymi numery, które w oryginalnych wersjach uwielbiam.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Arsen



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 126
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Wrz 18, 2011 4:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi Falling Deeper nie przypadło zbytnio do gustu. Przyznam, że pierwsze wrażenie było pozytywne. Początkowe dźwięki płyty idealnie komponują się z jej okładką (której urody nie można odmówić, ale raczej nie o to chodzi w płycie). Z czasem jednak po prostu zacząłem się nudzić. Nie jestem fanem starej Anathemy (mój ulubiony okres to od Eternity do Judgementu, choć lubię też bardzo ich późniejszą twórczość), ale słuchając kawałków z tej płyty nabrałem ochotę na posłuchanie oryginałów... i słuchało mi się ich znacznie przyjemniej.

Jak dla mnie zupełnie już przegięli z wokalem na początku Sunset of Age. Cavanagh brzmi tam jak kastrat. Jednak kiedy wokal już umilkł bardzo przyjemnie słuchało mi się orkiestrowej wersji tego kawałka.

Natomiast utwór który najpozytywniej pamietam po 2 przesłuchaniach to Alone. Ten kawałek był łagodny w oryginale, więc tu dla odmiany go trochę pociężyli i wyszło to bardzo ciekawie. Po za tym śpiewa tam Lee Douglas - Zupełnie niewykorzystany potencjał tego zespołu moim zdaniem. Powinni komponować więcej kawałków "pod nią". To co pokazała na a Natural Disaster, a szczególnie na jej hindsightowej wersji jest świetne.

Atrus napisał:
Wyjątkowo ładna okładka. Wyjątkowo, bo od czasu The Silent Enigma żadna ich okładka mi się tak nie podobała.

Mi podobały się wszystkie okładki od czasu Judgmentu. Idealnie pasują do zawartości płyty - są tym jaśniejsze im jaśniejsza jest muzyka na niej się znajdująca.
Oczywiście okładka Silent Enigmy też jest świetna. Jeśli w ogóle nie najlepsza ze wszystkich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 18, 2011 10:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arsen napisał:
Jednak kiedy wokal już umilkł bardzo przyjemnie słuchało mi się orkiestrowej wersji tego kawałka.

O, przypomniał mi - jest taki bonus track do Silent Enigmy, mianowicie tytułowy utwór w wersji orkiestrowej. O wiele bardziej oszczędnie i z wyczuciem, tak mogłaby ta płyta brzmieć. Kto nie słyszał - marsz na jutub, zwłaszcza, jak mi tu opowiada, że Falling Deeper jest fajne Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Arsen



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 126
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Wrz 19, 2011 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Btw. Falling Deeper wreszcie nakłoniło mnie do posłuchania Pentecost III. We, The Gods to jest MOC. Nie spodziewałem się tego. Prawie tak dobre jak Dying Wish (jedyny kawałek oprócz Sleepless, który cenię sobie z ich dwóch pierwszych płyt).

A ta orkiestowa Silent Enigma faktycznie niezła. Muszę chyba ściągnąć Enigmę z bonusami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 27, 2011 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak Ci się Dying przeje - The Gods pokochasz. Zresztą, amata: http://www.youtube.com/watch?v=ZhN2uN6Vc1s
Szkoda że bez intro. Kurwa, mogłem mieć to dvd, kupując Silent Enigma w wydaniu z tym koncertem, ale przypomniałem sobie, że Fenderek mówił, że są słabi live i 2 dyszek poskąpiłem Razz Głupi ja...
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek