| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 5:10 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | nie.. to sie nazywa skrajne popierdolenie... nazywajmy rzeczy po imieniu... |
Co racyja to racyja  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mad
Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 12
|
Wysłany: Nie Paź 08, 2006 10:29 pm Temat postu: |
|
|
Czy można się nudzić słuchając tak wspaniałego zespołu?
THE ANWSER IS NO! _________________ When I look and I find - no change |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pix

Dołączył: 09 Lip 2006 Posty: 54 Skąd: BYDGOSZCZ
|
Wysłany: Nie Paź 15, 2006 12:03 pm Temat postu: |
|
|
bardzo ciekawy temat - w moim wypadku QUEEN nigdy sie nie znudzi i to z wielu powodów , wiem co mówie bo słucham ich już 15 lat. QUEEN słuchałem zawsze , choć były i okresy kiedy mniałem fascynacje innymi gatunkami np. ciezszym graniem , czy new romantic lat 80-tych , albo muzyką taneczną.ALE TAK NAPRAWDE TO WSZYSTKO I TAK WIĄZAŁO SIĘ Z QUEEN - kiedy słuchałem np.Metallicy ,czy Guns n' Roses to czesto zapuszczałem sobie np .STONE COLD CRAZY, NOW IM HERE , HITMAN,SHERR HEART ATTACK i inne tego typu , kiedy natomiast fascynowała mnie muzyka New Romantic ( lat 80 -tych) to na okrągło słuchałem HOT SPACE , czy RADIO GA GA , I WANT TO BREAK FREE , a kiedy słuchałem muzyki typowo tanecznej to tysiące razy puszczałem YOU DON'T FOOL ME ( MIX) , lub LIVING ON MY OWN , ANOTHER ONE BITES THE DUST i innych..... - Jestem z QUEEN już ponad 15 lat i naprawde muszę powiedzieć ze KOCHAM TEN ZESPÓŁ , w miedzy czasie słuchałem juz różnych grup , różnych stylów - rocka , pop , hard rock , dance - ale muszę jedno przyznać w histori muzyki nie było nigdy takiego zespołu jak QUEEN który umniałby łączyc w sobie tak wiele muzycznych stylów - pozostając przy tym tak wiarygodnym i orginalnym .
MOIM ZDANIEM WSZYSCY CI KTÓRZY KIEDYKOLWIEK ZNUDZĄ SIĘ MUZYKĄ QUEEN I TAK KIEDYŚ DO NIEJ POWRÓCĄ I NA NOWO JĄ POKOCHAJĄ.!!!!!!!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Nie Paź 15, 2006 1:38 pm Temat postu: |
|
|
Tak jest! No turning back! Jeśli raz usłyszałeś Queen i polubiłeś, nie ma już dla ciebie ratunku.
Zresztą, życzę nam wszystkim, żeby nikt nas nie uratował.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 6:26 pm Temat postu: |
|
|
| Ride_The_Wild_Wind napisał: | | Odstawię to wszystko w cholerę i zajmę się czymś bardziej wartościowszym! |
Dobry pomysł. Na początek proponuję pouczyć się poprawnej polszczyzny.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 9:23 am Temat postu: |
|
|
dotychczas jak chodzilem przez 3 lata do LO to mialem czas takiego nie sluchania Queen.
Obecnie sie nawrócilem i znow darze gorącym uczuciem Queen a szczególnie to co robili w latach 70tych.
Ale lata zmieniaja czlowieka i po LO nadal jestem bardziej oddany Alice In Chains
ale Queen to legenda ktora wychowywala mnie pomiedzy 4-15 rokiem zycia. Po tak dlugim czasie musialo przyjsc znudzenie i trzeba bylo sobie dac przerwe
Jak ktos kiedys mnie zapyta "jaki zespoł wywarl na mnie najwiekszy wpływ?" to odpowiem QUEEN |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hannibal

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 78 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 3:04 pm Temat postu: Re: znudzenie Queen |
|
|
| daga napisał: | czy występuje u was znudzenie???
Ja właśnie przeżywam ogrom znudzenia Queen i wole zapuścić jęczącego Planta czy Genesis z Philem lub jakies rock'n'rolle bo słuchanie Jrólowej nie sprawia mi ostatnio przyjemności i już wole posłuchać Tie mother down z Paulem niż Freda. Ale jak leci w radiu to jednak podśpiewuje (dygresia Antyradio schodzi na psy po zaczeli puszczać I want to break free i A kind of magic a najlepsze z tego ejst Radio gaga w wersji Electric Six).
Nie wiem niby mogłaby sobie puszczać jakieś koncerty czy inne dziwadla ale nie mam najmniejszej ochoty i tyle.
Ten stan jakoś przedłuża się umnie osttanio bo zwykle trwał tydzień a ten od jakiegoś miesiąca może po latach przeszedł kres mej miłości ?! Musze się udać do psychoanalityka (Panie doktorze coś ze mną jest nie tak?! - powiem do niego leżąc na leżance) lub zapuścić Hot Space
A może powinniśmy otworzyć dział wsparcia moralnego dla fanów  |
Prawdziwemu fanowi nigdy,przenigdy nie znudzi się Queen.Wiadomo...nie znaczy to,że nie można posłuchać czegoś innego bo ja na przykład lubię jeszcze Katie Melua,ale mniejsza z tym...Dla mnie Queen z Freddiem na czele zawsze będą na 1 miejscu i nigdy się nie znudzą.Głos Fredka jest...boski. . _________________ <"Rule With Your Heart And Live With Your Conscience"> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 5:09 pm Temat postu: |
|
|
I znów dochodzimy do naszego ulubionego określenia: "Prawdziwy fan".
Ty jesteś prawdziwszym fanrm, bo Tobie Queen się nie znudził, a mnie tak! _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o znudzenie Queen to mam takie coś od około pół roku. W ciągu tego czasu nie przesłuchałem ani jednego albumu. Mam w tej chwili nieco inne zainteresowania (blues) które pochłoneły mnie tak bardzo że nie mam czasu na Queen. Jestem prawdziwym fanem czy nie?? MAM TO W DUPIE!!! Prędzej czy później i tak wrócę do królowej i nie będe się mógł od niej oderwać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 8:14 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie mi się znudził przed chwilą (a raczej plecy mnie rozbolały od leżenia ze słuchawkami na uszach ;P ) jak doszedłem do ANATO. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 8:33 pm Temat postu: |
|
|
Nudzi się jesli słuchasz Queen tylko i wyłącznie,non stop,codziennie.I nic innego tylko Queen.
Tak.Wtedy można zgłupieć
Ale ja słucham regularnie na raty i dlatego mi się nigdy Queen nie znudzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 8:36 pm Temat postu: Re: znudzenie Queen |
|
|
| hannibal napisał: | | daga napisał: | czy występuje u was znudzenie???
Ja właśnie przeżywam ogrom znudzenia Queen i wole zapuścić jęczącego Planta czy Genesis z Philem lub jakies rock'n'rolle bo słuchanie Jrólowej nie sprawia mi ostatnio przyjemności i już wole posłuchać Tie mother down z Paulem niż Freda. Ale jak leci w radiu to jednak podśpiewuje (dygresia Antyradio schodzi na psy po zaczeli puszczać I want to break free i A kind of magic a najlepsze z tego ejst Radio gaga w wersji Electric Six).
Nie wiem niby mogłaby sobie puszczać jakieś koncerty czy inne dziwadla ale nie mam najmniejszej ochoty i tyle.
Ten stan jakoś przedłuża się umnie osttanio bo zwykle trwał tydzień a ten od jakiegoś miesiąca może po latach przeszedł kres mej miłości ?! Musze się udać do psychoanalityka (Panie doktorze coś ze mną jest nie tak?! - powiem do niego leżąc na leżance) lub zapuścić Hot Space
A może powinniśmy otworzyć dział wsparcia moralnego dla fanów  |
Prawdziwemu fanowi nigdy,przenigdy nie znudzi się Queen. |
Jesli ja nie jestem prawdziwym fanem  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pią Gru 29, 2006 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mike-L

Dołączył: 12 Gru 2006 Posty: 168 Skąd: teraz? Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 30, 2006 12:03 am Temat postu: |
|
|
czasami czuć zmeczenie materiału...
Nieskazitelny Queen zaczyna się przejadać...
Naszczeście moja mała dyskografia jest bardziej urozmaicona i nie ogranicza sie tylko do Queen. Normalne chyba, co?
Milo jednak po chwili izolacji odkryć na nowo jakąś perekę.
Ten zespoł nie może się tak po prostu znudzić! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 30, 2006 12:12 am Temat postu: |
|
|
Normalne, a nawet wskazane _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Gru 30, 2006 12:27 am Temat postu: |
|
|
Znudzenie Queen mnie nie dotyczy. Ale faktem jest, że minęły już te lata, kiedy dzień bez wysłuchanych co najmniej 20 piosenek grupy był dniem straconym
Aktualnie częściej słucham disco (lub wręcz techno), ale zawsze z przyjemnością wracam do Queen. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Gru 30, 2006 1:12 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Kensington napisał: | | disco (lub wręcz techno) |
Pokrętna acz zabawna to logika.  |
 _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pon Sty 01, 2007 4:07 am Temat postu: |
|
|
Ja nie mam prawa znudzić się Queen słucham od niecałego roku, a wszystkie albumy niedawno skompletowałem (tzn nie składanki oprócz GH I i II i koncertówki Live Killers).
Kurcze... nie wiem dlaczego, ale cały czas każdemu pierdziele o Queen poprostu jestem tak zespołem zafascynowany, że aż się sobie dziwie. W życiu nie przezywałem takiej fascynacji jakimkolwiek zespołem.(słuchałem techno jakieś 3 lata temu) Wchodzę na neta szukając informacji o Queen słuchając Queen. Ostatnio, choć podoba mi się wiele zespołów głównie hard rock, to cały czas słucham Queen... all the time! Już kumpel (fan Scorpions) zaczyna się denerwować, chociaż on także się produkuje o swoim ulubionym zespole.
Morał chyba nie ma już dla mnie ratunku... pozdrawiam.
PS. I ratunku nie chce. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Sty 01, 2007 8:45 am Temat postu: |
|
|
Myśle że każdy normalny fan przez to przechodzi i nie należy z tego powodu panikować
Jeśli naprawde się kocha dany zespół
to nawet z najgorszego kryzysu wychodzi cało aby po pewnym czasie powrócić do swojej ukochanej muzyki
To tak jak w małżeństwie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 3:13 am Temat postu: |
|
|
co to znaczy znudzenie? czy można się znudzić sztuką? przecież to nie placki ziemniaczane... sztuka, używając wciąż terminologii kulinarnej to przyprawa do życia, często bez tej przyprawy dość żałosnego... queen to nie są wiadomości w tvn24, które trzeba od czasu do czasu wyłączyć by nie zwariować, ale coś, co ma uderzać w struny uczuć na serduchu. queen pogrywa na mym duchowym gryfie już wiele lat, co nie znaczy że nie przeżywałem przez te lata zmiennych fascynacji różnorodną muzyką, stylami i modami... ale miłość ma się tylko jedną, a do miłości zawsze się wraca  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 8:18 am Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | co to znaczy znudzenie? czy można się znudzić sztuką? przecież to nie placki ziemniaczane... sztuka, używając wciąż terminologii kulinarnej to przyprawa do życia, często bez tej przyprawy dość żałosnego... queen to nie są wiadomości w tvn24, które trzeba od czasu do czasu wyłączyć by nie zwariować, ale coś, co ma uderzać w struny uczuć na serduchu. queen pogrywa na mym duchowym gryfie już wiele lat, co nie znaczy że nie przeżywałem przez te lata zmiennych fascynacji różnorodną muzyką, stylami i modami... ale miłość ma się tylko jedną, a do miłości zawsze się wraca |
Jak to śpiewał Kazik wpierw trzeba odejść, żeby móc powrócić, czyli nudzi Cię ;p Albowiem nie twierdzisz chyba, że z tą samą dozą ekscytacji wysłuchujesz na okrągło tych samych kawałków? To jak jedzenie dzień w dzień tego samego i zawsze zbrzydnie na jakiś czas; więc tak, sztuka to placki ziemniaczane. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Czw Sty 04, 2007 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja słuchałem Queen w podstawówce i liceum (wtedy jeszcze nie było szkół gimnazjalnych - wiem, stary piernik jestem
Później nastał u mnie okres przesycenia muzyką Królowej, nie żebym przestał ją lubić, ale ile razy w kółko można słuchać tego samego, kiedy dookoła jest tyle innej fajnej muzyki (Dire Straits, Deep Purple, Jethro Tull, Blackmore's Night.... możnaby jescze kilka nazw tu przytoczyć)
Ale od jakiegoś czasu wracam do Queen. Zapuszczam sobie jakiś ich koncert najczęściej. Ta muzyka nigdy chyba mi się nie znudzi.
Poza tym co jakiś czas odkrywam jakis utwór na nowo. Tzn chodzi o to, że słuchając jakejś piosenki nie zwracam uwagi tylko na wokal, lub generalnie na całość, ale próbuję rozbijać ją na elementy pierwsze. Staram się odzielnie słuchać każdego instrumentu i co jakiś czas odkrywam jakiś smaczek, ciekawą zagrywkę, przejście itp w utworze który niby znałem wcześniej ale jakoś nie wpadło mi to wcześniej w ucho. Kiedyś więcej uwagi poświęcałem partiom Briana, ale odkąd zacząłem grać na basie to bardziej słucham zagrywek Johna.
Dobra - kończę już ten przydługi post. Żeby nie ogarnęło Was znużenie podczas czytajania moich wypocin |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Sty 05, 2007 12:13 am Temat postu: |
|
|
Dokładnie mam ten sam "problem" co Jacek. Po kilkudziesięciu razach przesłuchania jakiegoś utworu zauważam np. jakiś ciekawy Deaconowy zgryw. Ostatnio przysłuchiwałem się basu w Innuendo. Nawet jakoś klip mi się spodobał Kiedyć ten utwór jakoś był mi obojętny ale teraz dostrzegłem moc tego utworu. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Sty 05, 2007 12:17 am Temat postu: |
|
|
Oczywiście w jakimś stopniu dotyka mnie problem znudzenia,przerwy jakże ważne dla zdrowia(i niepowtarzalnego smaku pózniej robię)jednak cytując Jacka:ten zespól nie znudzi mi się nigdy.
Skoro od 15 lat się nie znudził to i dalej pewnie tak będzie.
Na potwierdzenie:pisząc te słowa z głośników płynie moje ulubione:Don't lose your head:) .Co magia to magia. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Sty 05, 2007 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Co do tych detali to w "I was born to love you" wersji Made in heaven, pod koniec utworu Freddie spontanicznie "hahaha it's magic" i nagle po chwili rozbrajające ciche "what?" jakby Briana. Śmiszne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Sty 05, 2007 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | | Co do tych detali to w "I was born to love you" wersji Made in heaven, pod koniec utworu Freddie spontanicznie "hahaha it's magic" |
To cytat z "A Kind Of Magic". Wpleciony jest tam również fragment "Living On My Own". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Killer

Dołączył: 05 Sty 2007 Posty: 6
|
Wysłany: Pią Sty 05, 2007 10:46 pm Temat postu: |
|
|
| Jako, że Queen jestem wierna co najmniej 15 lat, odnotowywałam przerwy w słuchaniu ale tylko niektórych utworów i to raczej nie ze znudzenia, ale odkryłam jakiś zepół po drodze ja na przykład teraz The Darkness "One Way Ticket To Hell And Back" i jakby doby jest mało. Do tej pory pamietam wakacje u babci na wsi, gdzie zabierany był nieśmiertelny kaseciak pt. jamnik, i reklamówka pirackich (bo innych nie było) kaset Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|