| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Return Of The Champions |
| 1 |
|
15% |
[ 12 ] |
| 2 |
|
1% |
[ 1 ] |
| 3 |
|
6% |
[ 5 ] |
| 4 |
|
34% |
[ 26 ] |
| 5 |
|
21% |
[ 16 ] |
| 6 |
|
21% |
[ 16 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 76 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 12:18 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie wróciłem z Media Markt. No i jeszcze nie mieli...  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brimay
Dołączył: 06 Wrz 2004 Posty: 124 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 12:37 pm Temat postu: |
|
|
| heh to jest najbardziej wkurzające. Ja znowu czekam na listonosza, ale też nie mam nadzieji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 12:45 pm Temat postu: |
|
|
| acr napisał: | | Kuba napisał: | Widać ze nie zapoznałeś sie dokładnie z materiałem tam zawartym, LOML śpiewa Bri z publiką, a TATDOOL Roger  |
Dasz głowę , że na każdym koncercie tak było ?? Czy tylko , że na CD, bo ja w necie słuchałem urywki z koncertów , które nie zostały wydane .... |
Boze, ale mnie taka ignorancja irytuje...
Ja dam glowe, bo slyszalem juz KAZDY bootleg, z kazdego koncertu. (zeby bylo smieszniej- nie kazdy mam ) Sam bylem na siedmiu. Twierdzisz ze slyszales w necie jakies nie wydane fragmenty i tam byl Paul spiewajacy LOML?
Zejdz na ziemie i przestan pieprzyc glupoTY. Ja absolutnie rozumiem ze komus sie moze rzecz podobac albo nie- ale argumentowanie tego absolutna nieprawda jest zalosne... To tak jak wielu na onecie stwierdzilo ze Brian jest w klopotach finansowych i stad ta trasa- podczas gdy Brian nigdy nie byl bogatszy niz wlasnie przed trasa- glownie dzieki musicalowi...
Takie gadanie zawsze mnie strasznie wkurza- pojawia sie "ekspert" i pieprzy ze on slyszal jakies rarytasy, to czy tamto- i to ma byc potwierdzenie jego opinii, to ma dodac wiarygodnosci... Tylko zawsze wydawalo mi sie ze takie gadanie zaczyna sie po kilku piwach i w przypadku ludzi z kompleksami... Widac sie mylilem... NA ZADNYM KONCERCIE PAUL NIE ZASPIEWAL ANI LOML ANI TATDOOL. Kropka. Daje glowe. Jesli cos takiego slyszales- przysnilo Ci sie.
I zeby nie bylo- nie atakuje tego czy lubisz plyte czy nie. Atakuje bzdure ktora powiedziales, nie Ciebie ani Twoje zdanie (bo to ze Paul zaspiewal ten czy inny utwor chyba nie podchodzi pod opinie tylko fakt, no nie?) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 4:18 pm Temat postu: |
|
|
:)
dvd wlasnie zostalo zakupione. o dziwo, nie w media markt, bo ci jakos nawet pojecia nie mieli o dacie dzisiejszego wydania, lecz w empiku. cena prawie ta sama ( roznica zlotowki ).
a teraz rzecz najlepsza - koncert obejrze/obejrzymy dopiero w sobote :( _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 4:57 pm Temat postu: |
|
|
Kupione dvd i vinyl za jednym zamachem w MM. Cena 65zł i 97zł.
Muzyczna strona była juz oceniania. Teraz wizualna. No koncert mój w pamieci to Vienna.
PLUS:
montaż dynamiczny, nowoczesny, dużo różnorodności, reżyser nie byle kto , doskonale zgrane światła i kolorystyka
MINUSY:
brak bonusów bo Iamgine to bonus??!! , brak nawet galerii zdjęć, te same zdjęcia w książece co do CD, mało ciekawe MENU
MOMENTY:
facet z tatuażami na którejś z pierwszych piosenek, montaż Let there be drums z TRZEMA ROGERAMI!!!!!, łzy w oczach pod czas gwiazdek z nieba , wzruszenie jak u jednej na widowni pod czas TATDOOL, niesamowita gra świateł i montaż przy początku Feel like makin love
i kilka spojrzeń Rogera boskich, przytupywanie Bri nóżką, rzucanie statywem przez Paula
Ocena koncertu 5/6
Ocena dvd 4/6
WINYL:
To mój pierwszy tak wyglądajacy winyl i szok: dostałam pudełko jak bomboniera!!!!! Otwieram a tam MEGA ROGER każda płyta w kopercie z fotkami znanymi już mi ale tu BIG Teraz dylemat jak to przechowywać?! Chyba na leżąco aby sie nie zagniało CUDO !!!!!!!!!!!!!! _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 11:28 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | Właśnie wróciłem z Media Markt. No i jeszcze nie mieli...  |
Poszukuj w Empikach . Byłam dziś tam z koleżanką i całe półki są tym zawalone. Ale bardziej napalam się na Live Killers  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Wto Lis 01, 2005 1:35 am Temat postu: |
|
|
Dałem czwóreczkę z malutkim minusikiem :> zachwyca i nie powala - czy coś takiego jest wogóle możliwe  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brimay
Dołączył: 06 Wrz 2004 Posty: 124 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2005 10:06 pm Temat postu: |
|
|
Obejrzałem przed chwilą koncert. Dla mnie bajka. Trudno ogarnąć jednocześnie dźwięk i wspaniały obraz. To samo miałem na żywo. Brian w szczytowej formie. Heh sąsiedzi mnie zabiją, jak będe go częściej zapuszczał na kinie domowym  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 04, 2005 10:21 pm Temat postu: |
|
|
kupilem dvd.. jest kilka swietnych momentow... fajnie sfilmowane let there be drums... swietne sa te wstawki video z ekranow no i kilka sciskajacych gardlo momentow, szczegolnie jak sie oglada ludzi w naszym wieku, lub nawet mlodszych spiewajacych kazde slowo.. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 12:28 am Temat postu: |
|
|
Wczoraj stałęm się szczęśliwym posiadaczem DVD ROTC.
Włączyłem, zobaczyłem i... się ucieszyłem. Bardzo mi się podobwał. Paul ma kawał zaje*** głosu, wiadomo ze to nie Freddie, śpiewa po swojemu ale napewno nie krzywdzi tych kompozycji. Fajnie nagrane, fajnie się ogląda pomimo tego że Rodgers nie jest takim schowmenem jak Mercury. W kilku utworach sobie lekko nie poradził, w kilku nie pasował, ale wypadł świetnie. Poraz pierwszy słyszałem tez jego kompozycje - bardzo mi się spodobały. Taylor i Brian dalej pomimo wieku nieźle rock'sują, tylko zaostrzyło to mój apetyt aby ich zobaczeć na żywo. Koncert ocenilem na 5, warto go mieć nawet z ciekawości... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Dziś wreszcie obejrzałem sobie "ROTC" na DVD
Oglądając, wzruszyłem się w tych samych momentach, co na koncercie w Hamburgu (zwłaszcza przy "Say It's Not True").
Koncert jest fantastyczny.
Znakomity.
Najlepszy.
Wybitny. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Czw Lis 10, 2005 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Zacznę od tego, że oglądałem ten koncert w całości kilka już razy od zeszłego tygodnia. Za pierwszym razem, oglądając go na kinie domowym, w ciemnym otoczeniu i nagłośnieniu bliskiemu maksa poczułem się, jakbym wrócił do Pragi. Przeżywałem to wszystko na nowo. Nie w takim stopniu jak na koncercie, ale jednak.
Co do wykonań - powiem krótko - wszystkie są świetne. Najmniej jednak podoba mi się Another One Bites The Dust i A Kind of Magic, a z repertuaru Paula - Can't Get Enough (jakoś nie przepadam w ogóle za tym kawałkiem). Cieszy mnie, że dvd zawiera Wishing Well, czego niestety w Pradze nie zagrali. Czemu wyrzucili Under Pressure? To chyba jedyny minus tego wydawnictwa. Poza kiczowatym wydaniem - do zdjęcia na okładce nie potrafię się przekonać a napis RETURN OF THE CHAMPIONS wygląda wręcz obciachowo. Powtórzę jednak, że to jedyne minusy :]
Gig jest świetnie nagrany. Obraz i dźwięk perfekcyjny. Od strony technicznej nie mam najmniejszych nawet zastrzeżeń.
Myślę, że ludzie, którzy nie potrafili się przekonać i nadal nie potrafią do wspólnego tourne Queen i Paula Rodgersa powinni obejrzeć ten koncert. Tak, napisałem Queen i Paula Rodgersa, choć wcześniej trochę mi przeszkadzało używanie nazwy Queen. Ale... Czemu mają występować pod innym szyldem? Skoro Freddie i John są obecni na koncercie... Niedość, że się czuje Ich obecność to słyszymy tam Freddiego. I te chwile są najpiękniejszymi momentami w całym przedstawieniu.
Chłopaki wrócili na scenę pokazując światową klasę - nie czują się już młodzi jak kiedyś i wcale się z tym nie kryją. Wrócili jednak po to, by robić to, co kochają najbardziej - grać! Grać Queen.
Z kolei Paul pokazał, że jest prawdziwym profesjonalistą. Pojawili się na scenie ludzie, którzy są już legendami. Napewno nieprzypadkowo pojawili się na niej razem. Tak musiało być. I dobrze się stało. To dzięki tej trasie mogę być świadkiem tego wszystkiego, dzięki tej trasie tworzę epilog dopisujący się do historii Queen. Nigdy nie wrócą już czasy z Freddiem, nigdy nie cofniemy się do lat 70. i 80. i już nigdy nie będziemy mieć okazji zobaczyć naszego Mistrza. Historia potoczyła się tak, nie inaczej. W tym roku mieliśmy okazję pójść na koncert tej wspaniałej dwójki z wspaniałym z resztą wokalistą. Mieliśmy okazję choć trochę poczuć tą atmosferę, jaka panowała za starych dobrych lat. Ja to wykorzystałem. To będą chwile, które będę pamiętał do końca życia. Gdy za 20 lat wezmę do ręki singiel promujący album Return of The Champions, odwrócę go do tyłu - i powiem sobie - tak, ja tam jestem - ja tam stoję, na fotce z Pragi, którą to zrobił Witek, Fan którego miałem okazję poznać jeszcze przed koncertem - internetowo, a potem nasze drogi zetknęły się już przy powrocie i mieliśmy okazję przegadać w autokarze z Pragi do Wrocławia tyyyyle czasu. To chwile, których nikt mi nigdy nie odbierze. Na koncercie - to wciąż Red Special i mój bóg gitary Brian odgrywający na niej przewspaniałe solówki i to wciąż tak samo mistrzowskie wykonania Rogera I'm In Love With My Car, jak za starych dobrych lat. To wciąż ten sam Roger sypiący żartami, i ten sam Brian nieśmiale pytający z uśmiechem "Do you wanna sing?". Jak nazwać 15 tysięczną publiczność śpiewającą każde słowo '39, Love of My Life czy We Are The Champions...? Publiczność klaszczącą przy Radio Ga Ga tak samo jak w wideoklipie. Publiczność, która z całego gardła drze się krzycząc "ready Freddie", jak nazwać ludzi, którym na widok Freddiego i Johna na telebimie cisną się z oczu łzy? Czy to nie jest publiczność Queen?
Chłopaki wspaniale oddali hołd Freddiemu, i Johnowi. Pusty stołek, projekcja filmiku z Japonii przy Days of Our Lives śpiewanej przez Rogera, dedykacje Love of My Life - w tym ta z Sheffield, równie piękna i wzruszająca - dla Freddiego Mamy, która wraz z Kashmirą była tam obecna! W końcu też Bohemian Rhapsody, kulminacyjny punkt. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to przepiękne momenty. Nie sądzę, że można by to było zrobić piękniej, jednocześnie nie ocierając się o banał. Przepiękny gest Paula - wskazujący ręką na telebim, i schodzący ze sceny, rozumiejąc, kto tak naprawdę tutaj rządził i nadal rządzi. Paul pięknie też się zachował, gdy podczas We Are The Champions to publiczność śpiewała refren. Paul wiedział, że jest jakaś granica. I zachował ją doskonale. Był przy tym sobą.
Nikt nigdy nie zastąpi nam Freddiego. To nasz Geniusz i Mistrz, który dla wielu z nas jest jedną z najważniejszych Osób.
Po ukazaniu się tego dvd wiele z tych faktów, które opisałem do mnie dopiero doszły. Koncert oceniam na 6 w skali 6 stopniowej, ale zaznaczam, że nie ma sensu porównywać go do koncertów z Freddiem, to mija się z celem. Zacytuję więc teraz Fenderka - i moim zdaniem ten cytat pasuje tu idealnie "tylko Queen mogli by zagrać lepiej"! Queen w pełnym składzie.
Świetne wykonanie Imagine, które dorzucono jako bonus. Za okładkę jednak dałbym conajwyżej 2 - trafiają się dużo ładniejsze okładki do bootlegów!!!
Two old ladies are still rockin' the world!!!
_________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 12:33 am Temat postu: |
|
|
ja dodam jeszcze jedno.... jesli kogos nie ruszylo wykonanie bo rhap i days of our lives razem z cala wizualizacja tych kawalkow - to znaczy, ze jest wyjatkowo malo wrazliwa osoba... niezaleznie od tego czy ktos lubi paula, czy nie... mysle ze te 2 kawalki ruszyly nawet najwiekszych wrogow tej trasy... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 12:39 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | jesli kogos nie ruszylo wykonanie bo rhap i days of our lives razem z cala wizualizacja tych kawalkow - to znaczy, ze jest wyjatkowo malo wrazliwa osoba... |
Nie, że się czepiam (bo koncertu nie widziałem i w najbliższym czasie, niestety, raczej nie zobaczę), ale przypomniała mi się pewna gorąca dyskusja  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 11:50 am Temat postu: |
|
|
Recenzja Macka jest absolutnie rewelacyjna. Jedna z fajniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek czytalem na tym forum. Tyle ode mnie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Świetne, zwłaszcza przy zdaniu | Mack napisał: | | Brian nieśmiale pytający z uśmiechem "Do you wanna sing?". Jak nazwać 15 tysięczną publiczność śpiewającą każde słowo '39, Love of My Life czy We Are The Champions...? Publiczność klaszczącą przy Radio Ga Ga tak samo jak w wideoklipie. Publiczność, która z całego gardła drze się krzycząc "ready Freddie", jak nazwać ludzi, którym na widok Freddiego i Johna na telebimie cisną się z oczu łzy? Czy to nie jest publiczność Queen? |
Wszyscy przeciwnicy powinni zamknąc twarze, i z pokorą przyjąc do wiadomosci to, że ta trasa to najlepsza rzecz jaką Bri i Rog mogli zrobić, i dla siebie, i w hołdzie dla Freddiego, oraz pamietając ciągle o Johnie  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 7:37 pm Temat postu: |
|
|
| Nieśmiało powiem, że lubię nawet AKOM w wykonaniu Rodgersa. Ale samego ROTC nie słuchałem, więc nie zaznaczyłem w ankiecie żadnej oceny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leszek Wincenciak

Dołączył: 23 Kwi 2005 Posty: 6
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2005 2:04 pm Temat postu: |
|
|
A mnie się podoba. Obejrzałem koncert na DVD i powiem szczerze, że nie mam obiekcji. Nie posądzam ich o obrazę majestatu, brak poszanowania pamięci Freddiego. Rogers to nie Freddie, śpiewa inaczej, ale wcale nie próbuje udawać, że ma być Freddiem 2. Wszystko to wydaje mi się naturalne, a przecież nie można odmówić chłopakom chęci do grania i kontaktu z publicznością. Szkoda, że nie ma Deacona, ale to jego wybór. Deacona bardzo szanuję, ale chciałbym go jeszcze zobaczyć z Brianem i Rogerem w akcji. Myślę jednak, że to się już nie zdarzy.
Sam koncert brzmi fajnie, myślę, że poziom muzyczny wcale nie jest słabszy niż koncertu na Wembley '86, choć do Live at the bowl '82 trochę mu brakuje. _________________ The Show Must Go On |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 11:45 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki za ciepłe słowa! Cieszy mnie, że kilku osobom recenzja się spodobała i w ogóle ktoś ją przeczytał ;) _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 10:41 am Temat postu: |
|
|
Dwa razy widze swoja glowe
Raz- kiedy Brian rzuc akondoma z powrotem w publicznosc, jestem w dolnej czesci ekranu. Fakt, ez ujecia sie tak szybko zmieniaja a katy sa czesto dziwne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto Lis 29, 2005 6:47 pm Temat postu: |
|
|
No i ja sobie kupiłem.Koncert względem jakości obrazu,dźwięku na 6.Świetne wykonania 90% utworów.2 utwory mi się niepodobają w wykonania Paula ale to już sobie zachowie dla siebie.Ogólnie koncert na 5 z + . Trzeba go mieć w swojej kolekcji !!! _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Sob Gru 03, 2005 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Wszystkie pozytywne komentarze chyba już zostały tu wymienione. Pozostaje mi tylko podpisać się pod nimi (i pod przyszłymi <idę na łatwiznę hehe >)  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 03, 2005 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Koncert mam juz od jakiegos czasu, oglądałem go kilka razy, znakomity obraz, znakomity montaż, zwłaszcza praca kamery, podoba mi się wykonanie KAŻDEGO utworu, najwyzej stawiam pierwsze dwa, Wishing Well, CLTCL, akustyczny set, tfu! wszystko sie podoba, Show Must Go On, powieście mnie, ale podoba mi sie tak samo jak oryginał, zespół wyraźnie "doszedł się", grają z większym luzem, anieżeli miało to miejsce w Pradze, a co do reszty podpsuje się rękoma, nogami, ustami pod tym co napisał Mack! 6 !! _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Gru 04, 2005 5:59 pm Temat postu: |
|
|
i ja w końcu kupiłem owo DVD - dziś sobie obejrzę jeszcze raz pod wieczór chłopaki dali pstryczka w nos ludziom którzy mówią że Queen to tylko Freddie. Tu Freddie był obecny duchem, ale ciałem to pozostali muzycy dali Czadu przez duże C! Słabszy moment: TSMGO momenty bezbłędne: Borhap TATDOOL Last Horzion Brighton Rock Solo TYMD IWIA All Right Now (it was all right then and it`s all right now ) i akustyczny set czyli całkiem sporo dobrze że tylko 1 DVD - Królowej ostatnio coś nie szły bonusy, Imagine wystarczy. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2005 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Wczoraj dostałem to DVD na tzw. mikołajki, trochę opóźnione ale co tam
Ogólnie DVD fajne rodgers mnie nie powala, ale zasługuje na 4 i taką właśnie ocenę wystawiłem. Co do wydawnictwa fajne menu tylko czemu nie ma płyty z bonusami jak już się przezwyczaiłem  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2005 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | | czemu nie ma płyty z bonusami jak już się przezwyczaiłem |
Zastanów się, co jest dla Ciebie ważniejsze: koncert zespołu czy kilka(naście) bonusów?
Bonusy, owszem, są miłym dodatkiem, ale tutaj by zwyczajnie przeszkadzały. Dobrze się stało, że panowie zamieścili tylko "Imagine". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2005 10:06 pm Temat postu: |
|
|
One Vision, The Miracle i Breakthru z prób, Tavaszi Szel z Budapesztu, i Long Away byłyby równiez miłym dodatkiem  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|