| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Nowa płyta Q+PR? |
| nie kupie w życiu |
|
5% |
[ 4 ] |
| kupie bo to Queen |
|
35% |
[ 27 ] |
| tylko posłucham i nie kupie |
|
7% |
[ 6 ] |
| posłucham i jak fajne kupie |
|
28% |
[ 22 ] |
| to już przesada nagrywanie płyt z PR |
|
14% |
[ 11 ] |
| trasa Q+PR jestem za, płyta Q+PR jestem na nie |
|
9% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 77 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| Karolina napisał: | | Mała uwaga. Żaden ze wcześniejszych projektów czerpiących z twórczości grupy Queen , powstałych w latach 1997-2007 nie był wydawany pod szyldem Queen!!! Każdy artysta robił to pod swoim nazwiskiem. Jeżeli to chodzi o "WWRY" to powstał musical, którego żaden z aktorów nie nazwał siebie nowym wokalistą grupy Queen. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że projekt nosi nazwę Q+PR i Paul Rodgers jest tylko muzykiem sesyjnym, to i tak występuje on z zespołem na stałe, a więc stał się jakby nowym członkiem zespołu - nie ma się co oszukiwać... |
Liche te uwagi ...
| Karolina napisał: | | Po pierwsze w latach 1997-2007 zostal chociazby wydany singiel NOBY pod szyldem Queen. Powstaly takze utwory '46664-The Call' i 'Say It's Not True' jako Queen (bez plusow). |
Pytanie, kto był wokalistą w tych utworach...
| Karolina napisał: | | W okresie, o ktorym piszesz powstaly tylko dwa albumy solowe: Brian - Another World, Roger - Electric Fire. Pozniej juz nic nie stworzyli solowego (nie licze juz goscinnych udzialow). |
A co to ma do rzeczy? KAriera solowa to kariera solowa.
| Karolina napisał: | | Czemu muzyk/aktor spiewajacy/grajacy w musicalu WWRY mialby sie nazywac nastepca Freddiego ? Sorry, ale Queen tam nie gra (z wyjatkami, gdy obchodzona jest jakas rocznica musicalu). |
Podałeś WWRY jako jeden z projektów Queen po "Made in Heaven", dlatego o tym wspomniałem.
| Karolina napisał: | | Paul poza tym nigdy nie powiedzial, ze jest muzykiem Queen ... jak juz cos to jest muzykiem grajacym z Queen, a to jest duza roznica jak dla mnie. |
Nie musiał tego mówić, ale moim zdanie to obłuda z jego strony.
| Karolina napisał: | | No i Paul nie wystepuje z zespolem na stale. Nie jest pewna dalsza przyszlosc projektu QPR po wydaniu plyty i trasie koncertowej. |
Myślę, że tu nie mamy co wyrokować, ale jest początek i kto wie? Każda płyta i każdy koncert to konkreta kapucha... To mobilizuje... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 2:46 pm Temat postu: |
|
|
qrwaaaa maaaaac, naucz sie cytowac do chuja wafla! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 3:07 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | qrwaaaa maaaaac, naucz sie cytowac do chuja wafla! |
Cały czas się uczę!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:01 pm Temat postu: |
|
|
kurs przyspieszony: naciskasz "cytuj" i nie ruszasz nic w gotowym cytacie (czyt. nie kasujesz nic z tego, co ci sie pojawilo w oknie) ... sposob drugi - nie cytuj! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:18 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | nie cytuj! |
Tak się niestety nie da..., a szkoda, bo czasami to normalnie żal d... ściska jak trzeba coś zacytować. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:23 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Tak się niestety nie da..., a szkoda, bo czasami to normalnie żal d... ściska jak trzeba coś zacytować. |
A pomyślałeś, że żal dupę ściska jak trzeba Cię czytać?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:24 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Bizzy napisał: | | nie cytuj! |
Tak się niestety nie da..., a szkoda, bo czasami to normalnie żal d... ściska jak trzeba coś zacytować. |
A mi żal dupę ściska, jak mam trzydzieści twoich postów do przeczytania. Zrób coś dla ludzkości-idź się powieś, bo tracisz cenny tlen. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | kurs przyspieszony: naciskasz "cytuj" i nie ruszasz nic w gotowym cytacie (czyt. nie kasujesz nic z tego, co ci sie pojawilo w oknie) ... sposob drugi - nie cytuj! |
No.
I sposób trzeci: użyj mózgu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 5:35 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | No.
I sposób trzeci: użyj mózgu. |
Niestety to ostatnie bedzie niemozliwe do wykonania :? _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 6:43 pm Temat postu: |
|
|
A może Jimmy_27 to haker i przez każdy nasz post, będący odpowiedzią na jego post, na jego konto wpływają grube pieniadze? _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 06, 2007 12:50 pm Temat postu: |
|
|
Brian coraz czesciej zaglada na soapbox na swojej stronie.
Moze to oznaczac, ze skonczyli juz jesienna sesje.
Poki co nic nie pisze o sesji, podnieca sie natomiast swoja pasja.
Moze ktos mu wkrotce wysle maila dot. sesji i tej pokusi sie o odpowiedz, albo Paul w wywiadzie cos powie. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Lis 06, 2007 1:02 pm Temat postu: |
|
|
| Karolina napisał: | | Moze to oznaczac, ze skonczyli juz jesienna sesje. |
Na stronie Paula znaleźć można taką informację: "Rodgers is currently writing and recording a new Queen + Paul Rodgers CD in England." Informacja pochodzi sprzed zaledwie czterech dni, co może sugerować, że prace nad płytą nadal trwają. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 06, 2007 5:03 pm Temat postu: |
|
|
Nawet pojawilo sie wiecej informacji:
| Cytat: | Q+PR W Studio !
Zgodnie z informacją podaną na oficjalnej stronie Paula Rodgersa, Paul, Brian i Roger przebywają obecnie w studio !
Panowie pracują nad kolejnymi utworami na pierwszy, wspólny studyjny album.
Nie jest znana nazwa studio w którym obecnie artyści pracują. Wiadomo tylko, że obecna sesja odbywa się w Londynie. |
Zrodlo: www.invinciblequeen.prv.pl - kurde niesamowita strona. Chcialbym poznac jej wlasciciela i uscisnac mu dlon  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 12:28 pm Temat postu: |
|
|
| ech, będzie płyta, czy jej nie będzie... zobaczymy. mnie trochę to ciekawi, a czasem żenuje. to drugie mam wtedy, kiedy sobie pomyślę, że pan rodgers nie jest w stanie zaśpiewać nic co jest bardziej subtelne i wymaga finezji i lekkości w śpiewaniu. nie pozwala mu ów fakt śpiewać killer queen, somebody to love itd. i kiedy o tym myślę, ogarnia mnie złość. bo wiem, że to nie może przypominać wcześniejszego queen na albumie. bo wiem, że rodgers jest wokalnym rzeźnikiem, który trzyma poziom w równym śpiewaniu bluesowych standardów, ale kiedy trzeba pobawić się stylami ucieka gdzie się da. ble... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | kiedy sobie pomyślę, że pan rodgers nie jest w stanie zaśpiewać nic co jest bardziej subtelne i wymaga finezji i lekkości w śpiewaniu. nie pozwala mu ów fakt śpiewać killer queen, somebody to love itd. i kiedy o tym myślę, ogarnia mnie złość. bo wiem, że to nie może przypominać wcześniejszego queen na albumie. bo wiem, że rodgers jest wokalnym rzeźnikiem, który trzyma poziom w równym śpiewaniu bluesowych standardów, ale kiedy trzeba pobawić się stylami ucieka gdzie się da. ble... |
Akurat w Somebody To Love jest tyle bluesa i soulu ze pan Rodgers MOIM ZDANIEM by sobie z nim calkiem fajnie poradzil.
I Rodgers rzeznikiem? facet, o ktorym najwieksi wokalisci mowia, ze jest THE VOICE? Moze nie podobac Ci sie jego barwa, moze nie dopowiadac soposb spiewania, ale... spiewac to on potrafi, uwierz mi. Wieksi ode mnie i Ciebie spece tak twierdza...
Zreszta- posl;uchaj SEAGULL, z pierwszej plyty Bad Company. Nie za bardzo blues- a zaspiewany PIEKNIE! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 4:40 pm Temat postu: |
|
|
| ależ ja nie twierdzę, że ów wokalista jest zły... wszak to legenda i pomnik winno mu się postawić - tego jestem zdania. inną rzeczą jest, że nie śpiewa subtelnie, nie ma lekkiego wokalu i za nic nie ruszy pereł queen - nie zaśpiewa nie tylko killer queen, ale i i bohemian, don't stop me now, love of my life, slightly mad i wiele wiele innych... i tu żal, bo wiem już, że to będzie płyta tak różna od wcześniejszych, bo nie będzie już takich utworów. wszak robert plant też jest wielkim wokalistą, ale w queen sprawdziłby się mniej więcej tak jak ja podczas wyrębu lasu - bardzo słabo. kwestia charakterystyki owych wokalistów. słowa rzeźnik nie odbieraj zbyt poważnie, taka tam szpileczka, nic więcej:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 4:57 pm Temat postu: |
|
|
Muszę się w dużej mierze zgodzić z krs: nie wyobrażam sobie Rodgersa śpiewającego "Millionaire Waltz" czy "Killer Queen". Paul ma niezwykły głos, ale nie ma w nim takiej ekstrawagancji i subtelności jaką potrafił wykrzesać ze swej krtani Freddie.
Z drugiej jednak strony, trzeba pamiętać o tym, że Paul NIE JEST drugim Freddie'm. Śpiewa inaczej i przez to nie mamy na koncertach wrażenia, jakby występował przed nami wskrzeszony Mercury-zombie albo jego usilny naśladowca. Mnie również martwi, że nie usłyszę tych wspaniałych utworów z lat 70, nie przepadam za barwą głosu Paula...ale właśnie, jest inaczej. To nie jest Queen-bis tylko Queen+Paul Rodgers... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 5:08 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Muszę się w dużej mierze zgodzić z krs: nie wyobrażam sobie Rodgersa śpiewającego "Millionaire Waltz" |
Skoro Kubuś Puchatek sobie poradził, to i Rodgers da sobie radę
http://www.youtube.com/watch?v=YL6uJzQQ8Xo _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 6:01 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Muszę się w dużej mierze zgodzić z krs: nie wyobrażam sobie Rodgersa śpiewającego "Millionaire Waltz" czy "Killer Queen". |
TU sie zgodze. te tytuly- jak najbardziej.
Ale juz Somebody To Love- jak najbardziej. Ktos wymienil BoRhap- i mysle ze i z tym na zywo paul by sobie poradzil. Inna sprawa jest taka, ze on takiej melodii by NIE NAPISAL- bo krazy po innych skalach.
OK- zgodze sie, bedzie ZUPELNIE inaczej.
Ale o tym wiedzielismy pamietnego dnia w listopadzie w 1991 roku... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 6:05 pm Temat postu: |
|
|
24 konkretnie, na trzy lata przed narodzinami fana, czyli Mnie... Boże, przemijanie jest straszne... Ale wracając do tematu, myślę, że z Bo Rhap Paul dałby sobie radę bez problemu, szczególnie od Mama, Just killed... i So you think... Ale już galileo mogłoby być trudniejsze... _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 8:46 pm Temat postu: |
|
|
mowicie, ze niebylby w stanie zaspiewac tego czy tamtego i ze to zle, ze tego juz nie uslyszymy...
a ja mam pytanie - lepiej zebysmy wiecej nie uslyszeli killer queen czy millionaire waltz, czy moze lepiej zeby paul sie na nie porwal i nie dawal wam powodu do narzekania, ze je spieprzyl?
dla mnie odpowiedz oczywista...
oni po prostu maja inne rodzaje glosow, operuja innymi skalami i technikami wokalnymi i nie dziwne, ze dobrze wypadaja w innych utworach... ja sobie na przyklad nie wyobrazam freddiego spiewajacego be my friend - mojego ulubionego od niedawna kawalka free... a to nie znaczy, ze freddie jest zlym wokalista.. po prostu to kawalek zupelnie nie w jego stylu i tyle.. podobnie jak nie w stylo paula jest killer queen, czy millionaire waltz.. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 09, 2007 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Dobrze mowi, polac mu
O tym ze i Fred nie potrafil zaspiewac wszystko moze swiadczyc FATALNA proba zaspiewania IMMIGRANT SONG Zeppelinow na trasie MAGIC... No do Planta to mu DUZO brakowalo. Ale taki sam efekt mialby Plant porywajac sie na MELANCHOLY BLUES... I dzieki temu muzyka rockowa jest piekna i niepowtarzalna  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 09, 2007 4:53 pm Temat postu: |
|
|
Wole nie slyszec Somebody To Love niz juz nigdy nie zobaczyc Briana i Rogera w akcji.
Dzieki takiemu kolesiowi jak Paul, spelnilo sie marzenie wielu fanow na swiecie, ktorzy chcieli byc na koncertach Queen.
Mowi sie trudno, nie wszystkie piosenki musza pasowac do barwy glosu Paula, ale jak napisal Fenderek, sam Freddie nie wychodzil zawsze dobrze w wykonywaniu coverow na zywo. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 12:42 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
Dzieki takiemu kolesiowi jak Paul, spelnilo sie marzenie wielu fanow na swiecie, ktorzy chcieli byc na koncertach Queen. |
Ale to już nie Queen :B
Ja muszę rzec, że po prostu jestem trochę ponadprzeciętnym słuchaczem Queen. Fanem, na pewno. Jednakże uważam, że tak samo jak Doorsi bez Morrisona byli generalnie kiepscy i niedługo potem się rozwiązali, jak Joy Division przestał grać bez Iana, jak Nirvana przestała grać bez Cobaina tak i Queen powinno dać sobie spokój. Freddie był jedyny i nie powtarzalny i nie chciałbym się, szczerze mówiąc, znaleźć na koncercie Q+PR bo to tylko 50 % bandu. Może jakby jeszcze Janek grał to może bym się skusił. Ale tak to kupiaszczo. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 12:45 am Temat postu: |
|
|
taaa wspomnielibysmy twoje slowa gdyby przyjechali do polski...
i znowu "powinni", "nie powinni", "moga", "nie moga" blablabla... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 12:47 am Temat postu: |
|
|
Wiem Bizzy, że nie podzielasz mojej opinii co do tego :B
Ale gdyby przyjechali do kraju nad Wisłą i nawet byli w Szczecinie, nie wybrałbym się. Po prostu, nie bawiłbym się dobrze. Czułbym się jakby jakiś cover band grał /o/ _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 1:08 am Temat postu: |
|
|
Mówisz tak... Ale gdybyś jednak poszedł na ten koncert i poczuł te ekstaze w czasie opadania kurtyny po Reaching Out, a przed Tie Your Mother Down, ogromne wzruszenie przy śpiewaniu Love of My Life wraz z Brianem, chwile zadumy przy Days of Our Lives, kiedy na telebimie przewijaja sie twarze Freddiego i Johna, wehikul czasu gdy Freddie z ekranu śpiewa Bohemian Rhapsody, a Brian gra jedną z najbardziej znanych solówek wszech czasów, czy wreszcie rockowe hymny All Right Now i We Will Rock You podane w znakomitych formach, zmieniłbyś zdanie, mówie Ci, a wiem co mówie, bo byłem i to wszystko przezyłem  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 1:11 am Temat postu: |
|
|
Może jakby Brian śpiewał '39, jeden z moich ulubionych kawałków Queen mógłbym się wzruszyć i potem umrzeć Ale kawałki Freda w wykonaniu Paula są dla mnie nieznośne. Nie lubię jego maniery wokalnej. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 1:27 am Temat postu: |
|
|
Lubisz, nie lubisz, gość legendą i wielkim wokalistą jest, Fenderek juz o tym pisał, nie przez przypadek nosi przydomek The Voice. A na koncert warto sie wybrać choćby po to, aby posłuchaj jak Roger jednocześnie śpiewa i bębni I'm In Love With My Car, z nie mniejszą werwą niż w 1975 roku _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lis 10, 2007 1:40 am Temat postu: |
|
|
Ale co z tego, że jest wielkim wokalistą ? :B Dla mnie to żaden argument ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|