| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Nowa płyta Q+PR? |
| nie kupie w życiu |
|
5% |
[ 4 ] |
| kupie bo to Queen |
|
35% |
[ 27 ] |
| tylko posłucham i nie kupie |
|
7% |
[ 6 ] |
| posłucham i jak fajne kupie |
|
28% |
[ 22 ] |
| to już przesada nagrywanie płyt z PR |
|
14% |
[ 11 ] |
| trasa Q+PR jestem za, płyta Q+PR jestem na nie |
|
9% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 77 |
|
| Autor |
Wiadomość |
pasquale
Dołączył: 24 Lis 2003 Posty: 378 Skąd: Września [WLKP]
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 4:53 pm Temat postu: |
|
|
| dudek napisał: | | pasquale napisał: | Swoją opinię na temat Q+PR wyraziłem podczas długiej i burzliwej rozmowy na zlocie (w tym miejscu pozdrowienia dla q_Michała, Dagmary i Bijou ) | Widzę, że mój udział w tej rozmowie został pominięty  |
Cóż za niedopatrzenie, rzeczywiście byłeś tam więć pozdrowienia także dla Ciebie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 5:03 pm Temat postu: |
|
|
| pasquale napisał: |
Uważam iż raz albo ze dwa razy można posłuchać sobie tego jako ciekawostkę ale nic poza tym. |
Czyli nawet jak mis ie bardzo spodoba, nawet ajk okaze sie ze nagrali ZAJEBISTA plyte- posluycham tylko ze dwa razy, tak dla zasady...
Sorry -ale jest to ponad moja wyobraznie...
Musze przyznac ze przyklad Kensingtona jest znamienny- roznie mozna bylo sie na cala wspolprace zapatrywac. Ja juz po brixton wiedzialem, ze ktokolwiek pojdzie na koncert nie bedzie zalowal. Ze to nie jest jakas tam ciekawostka... Kensington pojechal do Niemiec po to, by zobaczec Rogera i Briana- i koncert mu sie spodobal. Jak sie chlopaki bawicie kiedy gra tribute band na zlocie? Wyobrazcie sobie ze kazdy z tych koncertow to byl taki zlot dla fanow, mekka dla szalencow i pomnozcie wrazenia razy 100, bo i Briana gitara tam byla i glos i perkusja Rogera... Na zywo, NAPRAWDE, nie z glosnikow wiezy albo amgnetofonu... Tam trzeba bylo byc, zeby zobaczyc ze moment w ktorym opada kurtyna i rozlega sie TAK ZNANY riff Tie Your Mother Down to najprawdopodobniej najpiekniejszy muzycznie moment w zyciu... Ale co? Dac szanse? Sprawdzic? Po co- lepiej tkwic w jakims przekonaniu, nie konfrontujac tego z rzeczywistoscia. Konfrontacja jest zla- rany boskie, a co jak mi sie spodoba? To byloby straszne!!!
Wiuec NA PEWNO posluchalbym dwa razy, NA PEWNO by mis ei nie podobalo, NA PEWNO to czy tamto...
Sorry, ale ocenianie CZEGOKOLWIEK (piosenki, plyty, filmu, koszuli, CZEGOKOLWIEK) przed afktem jest... sorry, ale moim zdaniem po prostu glupie... Poczekajcie na plyte. Dajcie jej jedno przesluchanie, szczerze. Bedzie zla- bede pierwszym ktory skrytykuje. Ale gadanie ze an pewno bedzie tylk ojakas tam ciekawostka jest wmawianiem sobie samemu- nie spodoba mi sie ta plyta, nie spodoba mi sie ta plyta, nIE MOZE mi sie spodobac ta plyta, freddie byl wielki, nie spodoba mi sie ta plyta... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 7:10 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście, że kupię.
Nie nudzi Wam się tak dyskutować na ten sam temat po raz sto pięćdziesiąty drugi...?  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | CORAX napisał: | | Jestem przeciwny reaktywacji na większą skalę, trasy koncertowe w zupełności wystarczą, a dalsze rozwijanie tego co sie dzieje, czyli studyjny album, Paul członkiem zespołu itd. to już jest paranoja, ludziki będą kojarzyć Queen właśnie pod taką postacią. O zgrozo... |
NIE BEDZIE REAKTYWACJI QUEEN, PAUL NIE JEST CZLONKIEM ZESPOLU I NIGDY NIE BEDZIE! (itd itp etc - przypis CORAX'a) |
No i bardzo dobrze, ale ten mój post napisałem z myślą o dwóch poprzednich:
| Tstankie napisał: | | Andrew napisał: | | Kupię z pewnością i bez żadnych wątpliwości. A jeśli mam być szczery to po tej trasie szczerze chciałbym, aby panowie weszli do studja i nagrali nowy materiał. I chciałbym też, aby krążek wyszedł pod szyldem Queen, a Paul by stał się pełnoprawnym członkiem zespołu. Nie można wciąż żyć przeszłością. |
Właściwie, to też jestem za tym. |
Nie wstawiłem w swoim poprzednim poście tego oto powyższego cytatu, mój błąd - nie myśl, że wierzę w jakieś reaktywacje, ja tylko wyraziłem swoją negatywną opinię wobec wypowiedzi Tstankie'go i Andrew. Mam nadzieję, że wsio wyjaśniłem. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Do Twojego tematu, Daga, nic nie mam. Po prostu mam wrażenie, że wciąż powtarzane są te same argumenty i kontrargumenty co w wątkach dotyczących trasy, co sprawia, że dyskusja wydaje mi się trochę wtórna. No ale skoro dyskutujących to nie nudzi, to mi nic do tego. Już milczę.  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brimay
Dołączył: 06 Wrz 2004 Posty: 124 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 11:17 pm Temat postu: |
|
|
| Kupię na pewno bo to Queen!! Tak, i mówcie co chcecie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo chciał bym być na koncercie Queen + PR. Ze względu na możliwość zobaczenia i usłyszenia na żywo Briana i Rogera, Rodgers jest dla mnie dodatkiem, może i nie musi być. Co do płyty - jak mi się spodoba to możę kupię, ale też nie wiem, bo nawet nie mam wszystkich płyt Queen. W prawdzie nie jestem przeciwny współpracy nad nowymi nagraniami, może być ciekawie, przeciez Brian i Roger to wspaniali muzycy i kompozytorzy, pozyjemy zobaczymy.... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Pią Sie 05, 2005 11:22 am Temat postu: |
|
|
w kazdym temacie gdzie jest cos o Q+PR wystepuja jakies anomalie chyba....tylko jedno widze przed oczami No Freddie + No John = NO QUEEN
moze tu trzeba podstawic jakis wzor co?
Brian+Roger=Queen+Paul Rodgers=Queen+Paul Rodgers
 _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brimay
Dołączył: 06 Wrz 2004 Posty: 124 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią Sie 05, 2005 11:57 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Brian+Roger=Queen+Paul Rodgers |
Sugerujesz, że Brian z Rogerem spłodzili Paula? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sie 05, 2005 12:47 pm Temat postu: |
|
|
| Brimay napisał: | | Cytat: | | Brian+Roger=Queen+Paul Rodgers |
Sugerujesz, że Brian z Rogerem spłodzili Paula? |
LOL _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Sie 05, 2005 1:02 pm Temat postu: |
|
|
| Zmieniłem zdanie: przesłucham, dam temu szansę, ale nie kupię, gdyż uważam, że sporo mi jeszcze zostało do kupienia. Tyle. Jakoś głęboko zainteresowany tą współpracą nie jestem. Queen interesuję się dopiero od dwóch lat, więc jeszcze sporo mi zostało do poznania. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 12:50 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | CORAX napisał: | | Jestem przeciwny reaktywacji na większą skalę, trasy koncertowe w zupełności wystarczą, a dalsze rozwijanie tego co sie dzieje, czyli studyjny album, Paul członkiem zespołu itd. to już jest paranoja, ludziki będą kojarzyć Queen właśnie pod taką postacią. O zgrozo... |
NIE BEDZIE REAKTYWACJI QUEEN, PAUL NIE JEST CZLONKIEM ZESPOLU I NIGDY NIE BEDZIE! Jesli ktokowleik nagra plyte to wyjdzie ona co najwyzej pod nazwa Queen PLU Paul Rodgers. A TAK W OGOLE- to co z Was za fani, jesli boicie sie ze Freddie zostanie zapomniany??? Ja myslalem, ze uwazacie ze jest niezatapiony... T aplyta nie bedzie zaadresowana do fanow Britney spears (a Ci mogliby nie zdawac sobie sprawy ze wokalista Queen byl kiedys niejaki Mercury)- ta plyta adresowana bylaby do ROCKOWEJ publicznosci, i wiem ze 90% ludzi doskonale wie, ze Freddie byl wokalista Queen w okresie ich najwiekszej swietnosci i nikt tego nikomu nie zabierze... Tego typu glosy sa moim zdaniem histerczne, nic wiecej...
Kensington mi imponuje bo pamietam jak bardzo byl przeciwny trasie- a potem pojechal do hamburga, zobaczyl i ma ochote na plytre. I zgadzam sie, ze Say It's Not true powinno sie tam znalezc, jak i Invincible Hope... A coz The Call?
Wedlug mnie zapowiada sie swietna muzyka- histeryczne palenie kukiel Paula i plakanie na d "koncem swiata" pozostawie dewota, ja podelektuje sie swietna muzyka...
JESZCZE RAZ- PAUL nie dolaczyl do queen i nie dolaczy- to ze Wy o nim nie slyszeliscie nie znalczy ze jego nazwisko na swiecie nic nie znaczy- sprzedalw Stanach OGROMNA liczbe plyt, Bad Com[pany w pewnym momencie byli tam wieksi niz Queen. TAKIE sa realia. Jego nazwisko jest tak samo nosne jak nazwa Queen. DLATEGO uzywa sie obu, dlatego cala kolaboracja jest wlasnie tym- kolaboracja. Bo jest adresowana nie tylko dla tych ktorzy placza nad plakatami Freddiego wciaz 15 lat po smierci ale rowniez dla tych ktorzy sluchali w latach 70-tych bluesa spod znaku Free, dla tych ktorzy kochali Bad Company i wreszcie dla tych, ktorzy uwazaja ze dobrej muzyki w dzisiejszych czasach BRAKUJE i kiedy trzech tak utalentowanych muzyjkow chce razem pracowac po prostu sie z tego ciesza i maja nadzieje ze wsrod wydawnictw Robbie Williamsa, Linkin Park i Madonny znajdzie sie jakas jedna plyta z solidnym rockiem zagranym przez wirtuozow dla koneserow dobrej muzyki- QUEEN + PAUL RODGERS... |
W tym tekście jest parę istotnych kwestii. Moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby zespół Queen nie nagrywał nowej płyty, a po prostu zrobiło trasę z Paulem Rodgersem i zagrał stare dobre kawałki. Oczywiście, że Freddie pozostanie niezastąpiony i na pewno, prawdziwi fani Queen nigdy o nim nie zapomną. Paula Rodgersa traktowałbym jako muzyka sesyjnego grającego z członkami grupy Queen. Jeżeli nowa płyta się ukażę, to na pewno jej nie kupie (mimo wszystko szkoda pieniędzy). Uważam, że nikt nie ma prawa iść w glorii chwały po dokonaniach prawdziwej legendy jaką był Freddie Mercury. Co nie znaczy, że nie pokuszę się o jej posłuchanie, aby ostatecznie stwierdzić, że nie powinno jej w ogóle być!
Co do nowej płyty, to na pewno jej nie kupię (mimo wszystko szkoda pieniędzy), najwyże posłucham i tyle. Uważam, że nagrywanie nowego materiału kompletnie nie ma sensu. Najlepiej było by gdyby członkowie zespołu Queen po prostu pojechali w trasę z Paulem Rodgersem i zagrali na niej stare, dobrze wszystkim znane numery. Na pewno nie uniknęli by porównań, ale to i tak mniejsze zło. A nie przyszło wam do głowy, że to wszystko robione jest dla pieniędzy? Z czystej, zwierzęcej chęci zysku? Wiadomo, że fani zostali i można to wykorzystać. tylko czy to moralne. Nawet nie dziwiłbym się członkom zespołu Queen, którzy od dawna deklarowali, że są a potem, że byli przyjaciółmi Freddiego. Powiedzmy, że może nimi kierować chęć wskrzeszenia sztuki, którą zostawił po sobie Freddie i którą w końcu wykonywali kiedyś razem, tak aby żyła ona nadal, nie tylko w duszach fanów i na nośnikach magnetycznych, ale też na koncertach, gdzie wiadomo i atmosfera jakaś tam zawsze jest (chociaż wiadomo, że już nie ta), i gra na żywo to jednak coś więcej niż taka "z pudełka". Zastanawia mnie jednak czym ta muzyka może być dla Paula Rodgersa i dochodzę do jednego wniosku - NICZYM. Niczym poza twórczością konkurencyjnej grupy, którą niewątpliwie była kiedyś dla zespołu FREE grupa QUEEN oraz okazją na wyciśnięcie sporego grosza na legendzie FREDDIEGO MERCURY.
Ostatnio zmieniony przez Jimmy_27 dnia Czw Paź 25, 2007 1:24 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 1:33 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Uważam, że nikt nie ma prawa iść w glorii chwały po dokonaniach prawdziwej legendy jaką był Freddie Mercury. |
To, że Freddie był niezastąpiony, nie ulega wątpliwości. Nigdy nie było i prawdopodobnie już nigdy nie będzie drugiego takiego wokalisty. Ale czy jego śmierć musi oznaczać koniec jakiejkolwiek działalności pozostałych członków zespołu? Otóż nie. Mają prawo grać gdzie i z kim chcą, pod taką lub inną nazwą. Ponadto ich nowe projekty spotkały się z olbrzymim uznaniem fanów (i to właśnie z myślą o nich warto angażować się w nowe projekty), o czym świadczy frekwencja na koncertach oraz popularność CD i DVD "Return Of The Champions".
| Jimmy_27 napisał: | | Co nie znaczy, że nie pokuszę się o jej posłuchanie, aby ostatecznie stwierdzić, że nie powinno jej w ogóle być! |
Skoro i tak już wiesz, co ostatecznie stwierdzisz, to po co zamierzasz słuchać nowej płyty?
| Jimmy_27 napisał: | | Najlepiej było by gdyby członkowie zespołu Queen po prostu pojechali w trasę z Paulem Rodgersem i zagrali na niej stare, dobrze wszystkim znane numery. |
Już to zrobili. I postanowili pójść za ciosem i wydać nowy materiał. I chwała im za to.
| Jimmy_27 napisał: | | nie przyszło wam do głowy, że to wszystko robione jest dla pieniędzy? |
Oczywiście, że pieniądze grają tu swoją rolę. I z mojego punktu widzenia lepiej jest, jeśli panowie zarabiają kasę na koncertach i płytach, niż by mieli otworzyć kramik na bazarze i w ten sposób zarabiać na życie.
| Jimmy_27 napisał: | | Zastanawia mnie jednak czym ta muzyka może być dla Paula Rodgersa i dochodzę do jednego wniosku - NICZYM. |
A jak do tego doszedłeś? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 3:17 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Jimmy_27 napisał: | | Uważam, że nikt nie ma prawa iść w glorii chwały po dokonaniach prawdziwej legendy jaką był Freddie Mercury. |
To, że Freddie był niezastąpiony, nie ulega wątpliwości. Nigdy nie było i prawdopodobnie już nigdy nie będzie drugiego takiego wokalisty. Ale czy jego śmierć musi oznaczać koniec jakiejkolwiek działalności pozostałych członków zespołu? Otóż nie. Mają prawo grać gdzie i z kim chcą, pod taką lub inną nazwą. Ponadto ich nowe projekty spotkały się z olbrzymim uznaniem fanów (i to właśnie z myślą o nich warto angażować się w nowe projekty), o czym świadczy frekwencja na koncertach oraz popularność CD i DVD "Return Of The Champions".
| Jimmy_27 napisał: | | Co nie znaczy, że nie pokuszę się o jej posłuchanie, aby ostatecznie stwierdzić, że nie powinno jej w ogóle być! |
Skoro i tak już wiesz, co ostatecznie stwierdzisz, to po co zamierzasz słuchać nowej płyty?
| Jimmy_27 napisał: | | Najlepiej było by gdyby członkowie zespołu Queen po prostu pojechali w trasę z Paulem Rodgersem i zagrali na niej stare, dobrze wszystkim znane numery. |
Już to zrobili. I postanowili pójść za ciosem i wydać nowy materiał. I chwała im za to.
| Jimmy_27 napisał: | | nie przyszło wam do głowy, że to wszystko robione jest dla pieniędzy? |
Oczywiście, że pieniądze grają tu swoją rolę. I z mojego punktu widzenia lepiej jest, jeśli panowie zarabiają kasę na koncertach i płytach, niż by mieli otworzyć kramik na bazarze i w ten sposób zarabiać na życie.
| Jimmy_27 napisał: | | Zastanawia mnie jednak czym ta muzyka może być dla Paula Rodgersa i dochodzę do jednego wniosku - NICZYM. |
A jak do tego doszedłeś? |
ad. 1
Miałem na myśli to, że nikt spoza zespołu Queen nie ma prawa ciągnąć kasy z twórczości Freddiego.
ad. 2
Posłucham po to, żeby wiedzieć jak ze współpracy z Paulem Rodgersem wybronili się członkowie grupy Queen i czy w ogóle im się to udało. Mam nadzieję, że jakoś to wyjdzie. Nie spodziewam się jednak rewelacji. Po prostu jako fan zespołu Queen czuję, że to będzie klapa.
ad. 3
Tak na prawdę chodziło mi o Paula Rodgersa, który korzysta i korzystać będzie na uwielbieniu do Freddiego, na tym, że wciąż na świecie są fani Queen. Tylko pamiętajmy o jednym. Zespół Queen nie istnieje od 1991 roku. Umarł razem z jego charyzmatycznym liderem. Jeśli powstanie album studyjny członków grupy Queen i Paula Rodgersa, będzie to zupełnie nowy album, całkiem nowej grupy, mający całkowicie inny klimat.
ad. 4
Nie sądzę, aby Paul Rodgers był fanem Queen. Byłby to zbyt duży zbieg okoliczności. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | nikt spoza zespołu Queen nie ma prawa ciągnąć kasy z twórczości Freddiego. |
Jedna uwaga z mojej strony - Q+PR nie grają twórczości solowej Freddie'go, lecz piosenki QUEEN. Sam Freddie tego wszystkiego nie stworzył... Oni RAZEM tworzyli wspaniałą muzykę i mają do niej takie same prawa.
A poza tym - SHOW MUST GO ON! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Miałem na myśli to, że nikt spoza zespołu Queen nie ma prawa ciągnąć kasy z twórczości Freddiego. |
W takim razie powinieneś także zasugerować, by aktorzy występujący w "We Will Rock You" pracowali za friko, skoro "nikt spoza zespołu Queen nie ma prawa ciągnąć kasy z twórczości Freddiego".
| Jimmy_27 napisał: | | Jeśli powstanie album studyjny członków grupy Queen i Paula Rodgersa, będzie to zupełnie nowy album, całkiem nowej grupy, mający całkowicie inny klimat. |
I dlatego album wyjdzie pod szyldem Queen+Paul Rodgers, a nie "Queen".
| Jimmy_27 napisał: | | Nie sądzę, aby Paul Rodgers był fanem Queen. |
A co to ma do rzeczy? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 3:25 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Nie wiem czy Paul... chyba musi lubić piosenki Queen skoro je śpiewa na koncertach. |
Nie musi. Wystarczy, że bierze za to kasę. Widzicie na tym właśnie polega różnica między działalnością grupy Queen z Freddiem, a wielu innych zespołów. Wiadomo, że Freddie nie grał koncertów za darmo. To była jego praca, z tego żył, ale oprócz tego jak nikt dawał radość swoim fanom w każdej sekundzie każdego swojego koncertu. Większość artystów podchodzi do swojej działalności w sposób bardziej komercyjny. Liczy się ilość, a nie jakość. Grają oni koncerty, na których siada atmosfera a sami wyglądają jakby za chwilę mieli usnąć. NA koncerach zespołu Queen z Freddiem zawsze były tłumy, a koncerty te były dopracowane do grac możliwości. Prezentowały sobą show na najwyższym poziomie. Wielu artysó z koncertu na koncert gra praktycznie tak samo, inscenizacji żadnej. Każdy koncert Queen był swego rodzaju spektaklem. I to (poza samą muzyką) w tych koncertach było naprawdę piękne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 5:08 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, ale dlaczego twierdzisz, że PR należy do tej drugiej, gorszej, grupy artystów? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 5:16 pm Temat postu: |
|
|
Widziałes kolego jakis koncert Free, albo Bad Company, albo solo Paula... Albo Queen + PR, jak nie, to nie mamy o czym w ogóle dyskutować, bo twoje argumenty są niezbyt trafione _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 5:25 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Widziałes kolego jakis koncert Free, albo Bad Company, albo solo Paula... Albo Queen + PR, jak nie, to nie mamy o czym w ogóle dyskutować, bo twoje argumenty są niezbyt trafione |
Widziałem kilka koncertów FREE i "Return of the Champions". Aha i nie stawiam PR wśród artystów drugiej kategorii. Po prostu uważam, że nikt poza Freddiem nie jest w stanie zaistnieć jako wokalista grupy Queen, a co więcej nie w taki sposób. Grupa Queen została reaktywowana "na fali" ogromnej sławy i kultu jakim była darzona za życia Freddiego Mercury. Paul Rodgers wlazł z butami na gotowe.
Ostatnio zmieniony przez Jimmy_27 dnia Czw Paź 25, 2007 5:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 5:27 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | "Return of the Champions". |
Skoro widziałeś ten koncert, to może wskaż fragment, w którym "siada atmosfera a sami wyglądają jakby za chwilę mieli usnąć". Ja takich momentów nie widziałem ani wtedy, kiedy byłem na koncercie w Hamburgu, ani wtedy, gdy oglądałem "ROTC". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 5:59 pm Temat postu: |
|
|
http://pl.youtube.com/watch?v=2eBlCqPAk5M
PR nie stać było nawet, żeby to zaśpiewać (trochę tam poryczał na końcu, czym zresztą doprowadził publiczność do szału). Prawdziwy, nie wiem jak to nazwać - następca (to marne określenie) Freddiego, by to zrobił. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 6:22 pm Temat postu: |
|
|
Oddali wspaniały hołd Freddiemu, Rodgers nadawal się do zaśpiewania drugiej części i zrobil to znakomicie, uwielbiam mini duecik na końcu. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| Największy hołd oddaliby Freddiemu, gdyby zostawili jego legendę w spokoju , gdyby najpierw się zastanowili czy w ogóle warto zaczynać po raz drugi, a jeśli już to tylko w składzie z członkami Queen. Kiedyś było tak, że na koncert jeździli tylko Brian May i Roger Taylor i tak powinno już zostać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 7:00 pm Temat postu: |
|
|
Ale to także ich legenda i nie rozumiem czemu mieliby dawać jej spokój, tymbardziej gdy robią to z takim gościem jak Paul _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 7:48 pm Temat postu: |
|
|
1. paul rodgers nie jest nastepca freddiego w zespole queen.. paul rodgers jest wokalista zespolu "queen + paul rodgers", a nie "queen".
2. paul rodgers nie zarabia na pracy freddiego.. paul rodgers wykonuje utwory na zywo czyli wykonuje pewna prace, za ktora dostaje pieniadze... co wiecej, nie wykonuje utworow solowych freddiego, a utwory zespolu queen + wlasne utwory nagrane z bad company i free... ponadto paul nie korzysta finansowo na istnieniu fanow queen... nikt ani jednemu fanowi nie kazal ani isc na koncert, ani kupic dvd... zrobili to swiadomie wiedzac, kto bedzie spiewal.. jak widac wiekszosci sie podobalo...
3. paul rodgers nie jest jakims grajkiem z ulicy, ktory probuje zerowac na legendzie freddiego, paul rodgers jest jednym z najwiekszych i najbardziej uznanych wokalistow rockowych wszechczasow i spiewal w zespole, ktory uznawany jest za klasyke rocka, a 'all right now' jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych rockowych kawalkow w historii
4. brian i roger zalozyli zespol queen i to oni maja prawo do decydowania, czy grac utwory tego zespolu czy nie... nie ty, nie ja, nie stefan z psiej gorki ani hermenegilda z santiago de chile, tylko wlasnie oni... nie wiem czy zauwazyles, ale graja utwpry, ktore w wiekszosci wspolnapisali (a niektore napisali sami) i ktore nagrywali w oryginalnych wersjach...
5. jesli tak chetnie oskarzasz paula o jechaniu na tworczosci freddiego (co jest bzdura jak juz wczesniej napisalem), to rownie dobrze moglbys oskarzyc freddiego o to, ze wykonywal jailhouse rock, big spender, rock n' roll medley, ze zamierzyl sie raz na zeppelinow, ze wykonal imagine albo white christmas, ze jego najwiekszym solowym hitem byl the great pretender (to tez nie jego, gdybys nie wiedzial), albo ze pierwsze jego solowe nagranie to i can hear music ...
6. piszesz, ze kiedys bylo tak, ze na koncerty jezdzili tylko brian may i roger taylor.. i co? uwazasz, ze sami grali tak? no to cie oswiecie.. nie grali sami, bo jezdzila z nimi cala grupa muzykow (po czesci tych samych co teraz) + najczesciej ekipa wokalna z WWRY lub jakas inna popowa gwiazda z idola albo ktokolwiek inny, kto byl pod reka i mogl zaspiewac... zamiast calego tego cyrku jezdzi z nimi teraz jeden z najlepszych wokalistow w historii rocka, ktore fanem w dodatku byl freddie... i to jest zespol "queen + paul rodgers" .. pozostala trojka to sidemeni, czyli spike , ktory gral z queen jeszcze za zycia freddiego(!!), jamie, ktory od kilkunastu lat gra w zespole solowym briana(!!).. jedynym tak naprawde czlowiekiem z zewnatrz jest tam danny miranda ( i to tez nie do konca bo wspolpracowal przy amerykanskiej wersji WWRY), ktory znalazl sie tam tylko dlatego, ze john jest na emeryturze i juz mu sie nie chce jezdzic w trasy .. notabene ten sam john dal brianowi i rogerowi swoje blogoslawienstwo na wszelka dzialalnosc pod szyldem queen z paulem...
7. bohemian rhapsody to utwor w historii queen i historii rocka szczegolny.. jesli jestes na tyle naiwny, zeby myslec ze paul nie dalby rady tego zaspiewac w calosci, to pozostawie cie w tym stanie naiwnosci... bylo wiadomo od poczatku tej wspolpracy, ze jesli zagraja ten utwor, to musza z niego zrobic cos wyjatkowego, bo to nie jest jakas tam piosenka jak radio gaga czy we will rock you... i zrobili z tego cos wyjatkowego, zagrali to, paul zaspiewal, a przy okazji oddali hold freddiemu i pokazali fanom, ze o nim pamietaja i nawiazali do wlasnej wielkiej historii... jesli wedlug ciebie "siada podczas niej atmosfera", to ty chyba malo dokladnie ten koncert ogladales bo ja tam widze ludzi przezywajacych kazde spiewane slowo i aplauz publicznosci na koniec jak paul spiewa swoja ostatnia partie...
8. piszesz, ze najlepiej by bylo jakby brian i roger po prostu pojechali w trase z paulem i zagrali stare numery... a co oni robili przez ostatnie 2 lata? pojechali w trase, zagrali stare numery... teraz ida dalej... gdyby nastepna trasa miala znow polegac na graniu jedynie starych numerow zaraz by sie polowa ludzi oburzyla, ze oni juz to widzieli i teraz czas na cos nowego.. no to wlasnie bedzie cos nowego.. ale niestety niektorym chocby dupe miodem posmarowac, to powiedza, ze miod nie z tego miesiaca... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 7:49 pm Temat postu: |
|
|
Jezu, jaka nuda.
Stary- spozniles sie z tymi dyskusjami tak z rok.
NA SZCZESCIE jest wystarczajaca ilosc ludzi, ktorym sie to podoba./ I to dla nich jest/byla ta trasa, bedzie nowa plyta.
Brian i Roger nie przejmuja sie malkontentami- czemu ja mialbym?
A tak POZA TYM- to Paul Rodgers JEST jednym z najlepszych glosow w muzyce rockowej. NIE jest i NIE BYL fanem Queen- ale to i DOBRZE, bo nie probuje w zaden sposob nasladowac Freddiego- gdyby to robil, wyszlaby blazenada. I ostatnie- reaktywacja niby na fali kultu otaczajacego zespol przez smierc Freddiego? Czys ty na glowe upadl? Tutaj to sie spozniles tak z 10 lat! Gdyby to rzeczywiscie mialoby byc na fali "kultu"- zrobiliby to w 1993 roku.
Ale przeciez dyskutuje z kims, kto ma juz wyrobione zdanie, kto plyty bedzie sluchal WIEDZAC jak ja oceni- mimo iz jej jeszcze nie slyszal.
Nie mamy o czym gadac...
Koniec mojej obecnosci w tym temacie- jest NUDNY jak flaki z olejem. Klocilismy sie na te tematy tak z rok temu- ilez mozna?
Poza tym- Bizon wszystko juz napisal  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Paź 25, 2007 7:52 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | wykonywal jailhouse rock, big spender, rock n' roll medley, ze zamierzyl sie raz na zeppelinow, ze wykonal imagine albo white christmas |
Trochę nie na temat, ale chciałbym o jedną rzecz zapytać: kiedy (i gdzie) wykonywano "White Christmas"? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|