| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 7:27 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo polecam nowy film Tima Burtona - "Frankenweenie". Rzecz o psiaku, który po śmiertelnym wypadku zostaje wskrzeszony mocą piorunów. Dobre kino, na Filmwebie dałem siedem gwiazdek.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 9:20 pm Temat postu: |
|
|
Fanom pani Binoche oraz Johnnego Deepa (i nie tylko) polecam film "Czekolada". Ciekawa opowieść, nieco bajkowa o młodej kobiecie podróżującej po świecie i zarabiającej sprzedażą czekolady  _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 11:29 pm Temat postu: |
|
|
ale tam Depp gra przecież, nie Deep O..o _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 11:31 pm Temat postu: |
|
|
po prostu jego gra jest bardzo deep
/choć może akurat nie w czekoladzie ;d _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 11:33 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ale tam Depp gra przecież, nie Deep O..o |
A fakt, moja wina, przepraszam za błędną pisownię.  _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2012 1:55 am Temat postu: |
|
|
Hobbit zrobiony naprawdę świetnie, ale tam serio nie ma materiału na 3 godziny.
Ale każdy fan Władcy (kinowego) powinien zobaczyć. Jackson to artysta rzemieślniczego kina jednak. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2012 12:31 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | Hobbit zrobiony naprawdę świetnie, ale tam serio nie ma materiału na 3 godziny. |
+1
[SPOILERY MOŻLIWE]
Film jest naprawdę piękny. Krajobrazy, scenografia, kostiumy - wszystko zrobione tak, że pod względem wizualnym film niesamowicie powala. W kinie się siedziało i się podziwiało. Muzyka też OK, w sumie brzmiała podobnie do tej z Władcy Pierścieni, ale to dobrze, przynajmniej słychać, że Hobbit + Władca mają jednak tworzyć jedną sagę. W ogóle film zrobił na mnie większe wrażenie niż trylogia filmowa, nie wiem, czy to nie ze względu na to, że bardziej przypadła mi do gustu taka bardziej baśniowa otoczka niż czysty, zajebisty heroizm Władcy.
Ale prawda, że parę tam dłużyzn było. Sporo osób, z którymi byłem w kinie na tym, narzekało na pierwsze bodajże 40 minut, zanim Bilbo postanowił wyruszyć w podróż. IMO to był akurat zdecydowany hajlajt filmu, szczególnie kolacja z krasnoludami. Scena z Gollumem też dobra, ale to później było. Sceny walk oczywiście widowiskowe, tam gdzie trzeba było tam był rozmach, były jakieś emocje, wszystko było, ale i tak te sceny w których mniej się działo lepiej zapamiętałem i mi się bardziej podobały jednak. Smutna prawda o mnie. A teraz chyba dobrze by było przeczytać książkę, bo słyszałem same superlatywy nawet od ludzi, którzy nie przebrnęli przez książkową trylogię (jak ja), więc raczej jestem dobrej myśli, szczególnie, jeśli ten bardziej baśniowy charakter jest też widoczny w książce.
A, zapomniałbym: scena, gdzie kilkunastu facetów walczy z trollami o kucyki, to symbolizm w najczystszej postaci.
[/SPOILERY MOŻLIWE]
W sumie recenzja Dema w całkiem dużym stopniu pokrywa się z moją opinią, a zalinkować Dema zawsze dobrze: http://www.youtube.com/watch?v=WO0AkSGOavo _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 12:31 am Temat postu: |
|
|
Hobbit jest tak chujowy, że Jezu.
| whoatemydinner napisał: |
Ale prawda, że parę tam dłużyzn było. Sporo osób, z którymi byłem w kinie na tym, narzekało na pierwsze bodajże 40 minut, zanim Bilbo postanowił wyruszyć w podróż. |
też narzekałem trochę. zabawne, bo potem okazało się, że to była najlepsza część filmu. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 12:44 am Temat postu: |
|
|
to uczucie gdy jesteś katerem, który wie że zmarnuje pieniądze, a i tak pójdzie do kina. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Pią Sty 11, 2013 8:32 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 12:56 am Temat postu: |
|
|
| whoatemydinner napisał: | | Ale prawda, że parę tam dłużyzn było. Sporo osób, z którymi byłem w kinie na tym, narzekało na pierwsze bodajże 40 minut, zanim Bilbo postanowił wyruszyć w podróż. |
Tiaaa i tu widać kto czytał książkę. Sorry,ale początek jest właśnie fantastyczny,bo pokrywa się z książką,a potem wchodzimy w typowo komercyjną hollywoodzką napierdalankę,która na pewno NIE JEST Hobbitem . Masa rzeczy została przekręcona,ale nie będę spoilerował,kto chce ten sam obejrzy.
| whoatemydinner napisał: | | którzy nie przebrnęli przez książkową trylogię (jak ja), więc raczej jestem dobrej myśli, szczególnie, jeśli ten bardziej baśniowy charakter jest też widoczny w książce. |
O jakiej trylogii mówisz,bo Hobbit trylogią na bank nie jest
Ja wyszedłęm z kina targany sprzecznymi emocjami. Z jednej strony cudownie było znów wrócic do Śródziemia ,a z drugiej wkurzało mnie to typowo hollywoodzkie i komercyjne podejście do większośći filmu . We Władcy tego nie było,a przynajmniej mniej i nikt nie dodawał 50% zmyślonej fabuły  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 1:01 am Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | whoatemydinner napisał: | | którzy nie przebrnęli przez książkową trylogię (jak ja), więc raczej jestem dobrej myśli, szczególnie, jeśli ten bardziej baśniowy charakter jest też widoczny w książce. |
O jakiej trylogii mówisz,bo Hobbit trylogią na bank nie jest  |
O Władcy, bo nie przebrnąłem nawet przez pierwszą książkę. Aż 3 razy podchodziłem i za każdym razem failiłem. :< Ale powiem, że Hobbita się zgoła przyjemniej czyta. Może po Hobbicie LOTR będzie łatwiejszy do przyswojenia... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 1:05 am Temat postu: |
|
|
Hobbit całkiem niezły dla mnie. Aktualnie jestem coś w połowie książki, czyli mam przeczytane wszystko co było w filmie. Niby strasznie dużo rzeczy pododawali, ale ogólnie dodatkowe sceny nie były jakoś bardzo z pupy.
Ja nie narzekałem po wyjściu z kina, 2 godziny z hakiem bardzo szybko i przyjemnie mi zleciały. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 1:32 am Temat postu: |
|
|
jak się uprzeć to Władca też nie jest trylogią ;f
| Anunaki napisał: | | początek jest właśnie fantastyczny,bo pokrywa się z książką |
zacytowanie książki było wręcz bardzo miłym ukłonem. ogólnie ten początek z pomieszaną chronologią wydarzeń i wpleceniem przyjęcia z Władcy był bardzo przyjemnym zabiegiem. Niestety potem było już tylko gorzej. Mimo że początek jest najlepszy to był rozciągnięty strasznie. Wątek Radagasta totalnie z dupy. Zwłaszcza że zrobili z niego obsranego zoofila. Potem mnóstwo pustej akcji typu naparzają się góry - porywają nas orkowie - przychodzi Gandalf i ratuje dupy. Wątek Rivendell zjebany. We Władcy była to magiczna, piękna kraina. A tutaj? Przyszli nażarli się, Gandalf porobił mądrą minę. Nagle z dupy pojawił się Saruman, jeszcze bardziej z dupy Galadriela, oraz Erlond co siedzi na koniu. Ale to się tyczy całego filmu. We Władcy przez całe trzy filmy było czuć jakąś magię i po prostu wierzyło się w ten niesamowity, baśniowy świat pełen złych orków i dzielnych, pięknych obrońców.
A tutaj miałem miejscami wrażenie, że oglądam Zmierzch. A już cały motyw Azog'a to Kristen Stewart i błyszczący Pattison totalnie.
Pomijam fakt, że sporo scen to była po prostu kalka pomysłów z Władcy Pierścieni. Nawet nowej ścieżki im się nie chciało napisać.
Nie wiem, jak oglądałem/oglądam trzy poprzednie filmy, to się po prostu przenoszę do tamtej krainy. Nazgule są przerażające, Gandalf tajemniczy i potężny, niziołki swojskie, elfy mistyczne, a podróż fascynująca. Moria zapiera dech w piersiach i wywołuje ciary, Rivendell urzeka, a wizje z pierścienia straszą i fascynują. Mroczne sceny są kurewsko mroczne, podniosłe sprawiają, że samemu się chce chwycić pobliską lampkę i ruszyć na hordę podwórkowych ziomków, a wszystkie muzyczne smaczki czy KLIMATYCZNE SCENY są prawdziwie klimatyczne. Natomiast w Hobbicie dostajemy mieszankę disney world'u ze Zmierzchem i zlotem fanów Tolkiena jeszcze.
OFICJALNIE: jestem rozczarowany i mi smutno.
ps. oczywiście sceny z Gollumem są cudne, ale takich scen we Władcy mieliśmy na pęczki i każda była równie piękna, a tu ledwie kilka minut się uzbierało. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 1:37 am Temat postu: |
|
|
NAR,po raz 1szy ever mogę to powiedzieć-stawiam Ci piwo . Podpisuje się wszystkimi członkami pod Twoim postem. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 5:39 pm Temat postu: |
|
|
Melancholia von Triera, czyli o depresji i apokalipsie.
Ciekawy film, choć nie arcydzieło. Powolny (może momentami aż nazbyt?, choć z drugiej strony tworzy to też pewien klimat), wysmakowany wizualnie, intrygujący. Niektóre sceny obrazujące depresję - przejmujące, ale tym razem bez Trierowskiej wiwisekcji. Właściwie jesteśmy rzuceni w środek historii, której etapy wcześniejsze mamy sami zrekonstruować na podstawie pozornie drobnych, choć jakże istotnych, rzeczy. W ogóle symbolika do rozważenia; koń, który nie chce przejechać przez most, jakby bohaterów oddzielała od reszty świata niewidzialna bariera i tak dalej. Plus rewelacyjna Dunst. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 6:18 pm Temat postu: |
|
|
| Ktoś słusznie o tym filmie napisał: | | Melanchujnia |
| Lily of the valley może przesadnie, ale zasadniczo słusznie napisał: | | Plus rewelacyjna Dunst. |
I właściwie nie mam wiele do dodania. Pretensjonalny, nudny i tak naprawdę pusty w środku. Tier z jednej strony próbuje być Bergmanem, ale rozbija się o słabe dialogi i dość nieudolną charakterystykę postaci (zwłaszcza w porównaniu z "Personą" chociażby, albo "Milczeniem", w których podobne problemy zostały przedstawione przecież o niebo lepiej, jeśli już trzymać się analogii z Bergmanem), z drugiej stworzyć spektakularną kinową apokalipsę, co kończy się oczywiście niemożliwą klapą. Przeładowany artystowską symboliką, okropnie nakręcony (roz-roz-roztrzęsiona ka-ka-ka-kamera b-b-b-bardzo p-p-pomaga w od-d-dbiorze ś-ś-świet-t-tny po-pomysł La-lars), plus muzyka Wagnera, czyli niewyobrażalna udręka (zwłaszcza że, o ile pamiętam, z uporem maniaka powtarza jeden i ten sam temat, w dodatku mocno wyeksploatowany, chyba tylko Cwał Walkirii byłby bardziej oczywisty). Do tego zakończenie, nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać, za to wiedziałem doskonale, że zmarnowałem pieniądze. Obiecałem sobie, że w życiu nie pójdę na film von Triera, ale skoro kręci teraz porno, to nie wiem. Z drugiej strony w roli głównej ZNOWU Charlotte Gainsbourg, meh. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2013 6:40 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | | okropnie nakręcony (roz-roz-roztrzęsiona ka-ka-ka-kamera b-b-b-bardzo p-p-pomaga w od-d-dbiorze ś-ś-świet-t-tny po-pomysł La-lars) |
Tu się zgodzę, początkowa scena w samochodzie była dość nieznośna, choć nie wiem, na ile znaczenie miał fakt oglądania tego filmu dzień po Sylwestrze. Ale nie przesadzajmy, toż takie rzeczy występują tam w minimalnych ilościach w porównaniu zwłaszcza z wcześniejszymi Trierami.
Natomiast gra Dunst ma kluczowe znaczenie dla mojej oceny, która nie jest przecież zachwytem ogólnym, tylko uznaniem filmu za ciekawą rzecz o depresji. Kontrast między udawanym szczęściem na jej (K.D.) twarzy z początkowych scen a zniechęceniem, czy wręcz wkurwem, które wyłazi z niej później - świetność.
Ogólnie mam trochę ambiwalentność. Bo, owszem, nie wiem, kto by się tym filmem bardziej zainteresował, gdyby nie nazwisko reżysera. I, owszem, jest to nadęte nieco. Ale też intrygujące, ja tam lubię takie rzeczy rozkładać na czynniki pierwsze i może obejrzę nawet jeszcze raz. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sty 04, 2013 1:32 am Temat postu: |
|
|
Jeszcze co do Hobbita.
Mi się podobało. Znaczy ja nie miałem wielkich oczekiwań i nie jestem jakoś związany duchowo ze Śródziemiem.
Generalnie też mi się wydają z dupy te nawiązania, jakby chciał stworzyć logiczną całość z Hobbita i WP, ale generalnie nie wiem po chuj dorabiać do tego ideologię ze zniszczeniem Śródziemia.
Hobbit jest moim zdaniem ma ten plus, że non stop się coś dzieje. Że ścigają ich orki z ultra złym Azogiem (śmieszny wygląd) chuj z tym, moim zdaniem musiał coś dodać by zrobić coś podobnie kasowego do WP. Jakby miał odzwierciedlić Hobbita takiego jakim był to nie oszukujmy się, wyszłaby bajka jakich pewnie wiele na świecie. Z drugiej strony tego chyba najbardziej się nie spodziewałem. Bałem się tylko, że pomiesza w ogóle robiąc z tego trzy filmy, ale prócz dodania narady w Rivendell i uciekania przed orkami bywało nieźle. Wiem, że akurat te dwie rzeczy zmieniają odbiór filmu jako ekranizacji książki, ale dla mnie to było celem samym w sobie.
Minusem dla mnie jest ścieżka dźwiękowa, bo identyczna jak Władcy, ale z drugiej strony ma cudowny song krasnoludów.
No i za dużo gagów moim zdaniem, bo ten Radagast był za bardzo bardzo, a i krasnoludy w walce to za bardzo na pokaz. Choć walki same w sobie były niezłe. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Sty 10, 2013 7:38 pm Temat postu: |
|
|
Django to podobno drugi najlepszy film w karierze Tarantino po Pulp Fiction. Jezu jak ja się nie mogę premiery doczekać.
na imdb już 46 miejsce ever, zachwyty od takich osób, które się na kinie znają i takie tam. Zobaczymy, żeby się czasem nie rozczarować. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Sty 10, 2013 9:49 pm Temat postu: |
|
|
Mam iść na Django z tą samą koleżanką co ostatnio. Życzcie mi powodzenia  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Sty 10, 2013 10:35 pm Temat postu: |
|
|
Kasia jest aktualnie goła i nigdzie nie chce wychodzić. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Sty 10, 2013 10:45 pm Temat postu: |
|
|
To nie ja ją rozebrałem, proszę mi tu nie insynuować. Dla mnie istnieje tylko Kasia ubrana. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Pią Sty 11, 2013 12:51 am Temat postu: |
|
|
Wspaniale się oglądało Hobbita nie pamiętając zupełnie książki bo czytałam ją z 10 lat temu pewnie. Strasznie mi się podobało i w ogóle się nie rozczarowałam bo niczego spektakularnego nie oczekiwałam. Dopiero później ktoś mnie uświadomił ile tam było nieścisłości...Tak czy siak jestem zadowolona bo przenieść się w ten magiczny, bajkowy świat było cudownym uczuciem. Muszę powtórzyć sobie książkę koniecznie, ale póki co mam Silmarillion. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 11, 2013 1:26 am Temat postu: |
|
|
Spoiler alert!
To teraz serio - bardzo przyjemnie spędzone prawie trzy godziny. Hobbit, wbrew zapowiedziom niektórych osób, w ogóle mi się nie dłużył (w przeciwieństwie do Władcy, z Powrotem Króla na czele), może z wyjątkiem dwóch scen (1. Cała sekwencja z Elijahem Woodem - jak dla mnie w ogóle mógłby nie wystąpić, a wstęp mogli ograniczyć do piszącego w kajeciku Bilbo; 2. Kombinowanie Bilbo jak tu obejść Golluma - dokładniej chodzi mi o moment, kiedy Baggins zauważa Gandalfa i spółkę). Poza tym umiejętnie wpleciono sceny humorystyczne, efektowne sceny walki, nienachalne użycie 3D (pewnie, było parę efekciarskich scen, ale ogólnie miałem uczucie, że celem 3D było dodanie całości głębi, a nie szpanowanie jak w Avatarze).
Pewnie, nie jest to film wybitny, ani tak epicki jak Władca Pierścieni. Pojawiło się też parę scen iście hollywoodzkich (ostatnia scena na wzgórzu i wszystko po niej) oraz kilka nielogicznych (Krasnoludy czekające na drzewie aż do momentu, gdy Bilbo znalazł się w opałach, podczas gdy jak zaciukiwali im Thorina, to stali sobie w najlepsze). Jednak są to drobiazgi nie psujące przyjemności oglądania.
Hobbita czytałem, jednak podobnie jak Anet - bardzo dawno temu, więc i wyłapywanie nieścisłości nie szło mi za dobrze. Poza tym nawet nie czułem takiej potrzeby - zbyt dobrze się bawiłem.
PS: Trochę martwię się o dwie kolejne części. Wszystko wskazuje na to, że będą już tylko leźli i się tłukli i nie będzie takiego urozmaicenia jak w części pierwszej. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|