| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 12:07 am Temat postu: Queen i Paul Rodgers |
|
|
czy jest na forum ktoś kto jest przeciwny wspólnej trasie Rodgersa i Queen? ja jestem przeciwny i mam na to dwa powody:
1. Intencje muzyków. Może rzeczywiście jest tak że stęsknili się za graniem koncertów ale robienie tego pod nazwą Queen pachnie mi już mamoną. czemu nie zmienią nazwy - proponuję Freen - w końcu jest tam TYLKO dwóch członków Queenu. Nie wiem jak wam ale mi to przypomina trasy koncertowe Boney M. - są podobno obecnie 3 oficjalne zespoły pod tą nazwą, każdy kierowany przez innego członka oryginalnego składu.
2. Wokal Rodgersa. Paul Rodgers wielkim wokalistą jest, amen. Ale czy słyszeliście We are the champions z Hall of Fame w jego wykonaniu? Wiele utworów Queen balansuje na granicy kiczu i fakt że tej granicy nie przekroczyły zawdzięczamy głównie Freddiemu. W wykonaniu Rodgersa champions tę granicę przekroczył. Rodgers nie nadaje się do wykonywania takiej muzyki - jego wokal znajduje się w rejonach Rysia Riedla. Zresztą porównajcie champions z All right now z tego samego koncertu, brzmi o niebo lepiej, po prostu świetnie (chciałbym w jego wieku mieć takie "góry" )
czekam na wasze opinie _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SoQ

Dołączył: 12 Sty 2004 Posty: 271 Skąd: Częstochowa / Katowice
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 12:48 am Temat postu: |
|
|
ja powiem tyle, ze nie uwazam Paula Rodgersa za wokaliste wybitnego i nie jestem przekonany czy pasuje on do muzyki Queen. Dalej uwazam (choc tu na forum nie wiem czy sei wypowiadalem ) ze najbardziej pasowalby za wokaliste Gary Cherone, nie chodzi o sam glos, ale tez o sposob prezentowania sie na scenie
...tak czy siak, nie zmienia to faktu, ze chetnie bym sie na koncert do Pragi wybral  _________________ Fan nr 19
The sun is in the east
Even though the day is done.
Two suns in the sunset
Could be the human race is run. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 3:41 am Temat postu: |
|
|
a ja powiem ze tematow o trasie bylo chyba z 7 juz i po co do ciezkiej cholery zakladac nastepny? boshe naprawde wspolczuje modom i zazdroszcze cierpliwosci bo mnie na moim forum juz nosi jak widze setny temat o tym samym... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 7:42 am Temat postu: |
|
|
pc co ta agresja, panowie? BARDZO przepraszam szanownych forumowiczów, że ośmieliłem się założyć wątek. to już nigdy się nie powtórzy. tylko mam pytanie: gdzie są te wszystkie tematy o queen i rodgersie? bo po tytułach nie bardzo da się poznać a wchodzić we wszystkie to mi się nie chce... _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 10:49 am Temat postu: |
|
|
no nie wiem, ale dla mnie "trasa 2005" mówi chyba wszystko... pozdrawiam _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 3:59 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie przyszedłem na forum z zamiarem założenia tematu: 'Trasa Queen 2005 - krótko: tak czy nie?' Ale zostałem wyprzedzony...
| kevin spacey napisał: | | 1. Intencje muzyków. Może rzeczywiście jest tak że stęsknili się za graniem koncertów ale robienie tego pod nazwą Queen pachnie mi już mamoną. |
Fakt - mogli się stęsknić za 'sceną', ale to zrozumiałe. Jeździsz koło 15 lat, odgrywasz ponad 700 koncertów, czujesz się w swoim żywiole, i wreszcie nagle wszystko się kończy. A przecież zespół mógł jeszcze duuużo stworzyć... Nie zgadzam się z tym, że 'robiienie tego' pod nazwą Queen pachnie mamoną, bo to dla mnie po prostu śmieszne... gdyby przeszli na emeryturę w '91, i odizolowali się od świata, to i tak mieli by życie w luksusie. Ale oni jeszcze robią różne kosztowne akcje (musical WWRY)... Nie sądzę, żeby grali 'dla kasy'.
| kevin spacey napisał: | czemu nie zmienią nazwy - proponuję Freen - w końcu jest tam TYLKO dwóch członków Queenu. |
Czemu FREEN? Bo nie ma Freddie'go? Prosze Ciebie... Queen to nie tylko Freddie. Jakto mądrze napisała pewna osoba, na pewnym forum Queen ( )
| Cytat: | | Nie freddie wypracowal ciezko dobre imie, tylko freddie, brian, roger i john- RAZEM. jestes fanem Queen czy Freddiego? |
I masz całą odpowiedź... Dla mnie równie dobry jest Brian (najlepszy tekściarz ), John i Roger. Oni stanowili całość na koncertach... Czy wyobrażasz sobie np. Now I'm here na koncertach bez gitary, bez perkusji i bez bassu? To samo KYA tylko z wokalem... LOL
| kevin spacey napisał: | | Wokal Rodgersa. Paul Rodgers wielkim wokalistą jest, amen. Ale czy słyszeliście We are the champions z Hall of Fame w jego wykonaniu? |
Tak, słyszałem WATC w wykonaniu Rodgers'a. Z ręką na sercu, śmiało mogę powiedzieć, że wcale tak źle nie zaśpiewał - wręcz bardzo dobrze (kto wie może nawet lepiej...)!
No i... wreszcie! Wreszcie wieloletni fani Queen będą mieli okazję usłyszeć takie skarby jak Was It All Worrh It? albo I Wan't it all NA ŻYWO! Takie perełki... Te dwie piosenki mają w sobie wyśmienite riffy. Bardzo ciężkie piosenki... Nie powiem czy Rodgers dobry jest jako wokalista Queen. Bo nie mogę tak twierdzić, i wy (...) też... Przecież nie oddali jeszcze żadnego koncertu.
A koncert w Hall of Fame to tylko: 'przystawka... Danie główne przed nami'
Dopiero wtedy możecie coś zarzucić Paulowi!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 4:39 pm Temat postu: |
|
|
Ja jestem za ta trasa i z checia bym sie wybral na jakis koncert.
Czemu - odpowiedz jest calkiem egoistyczna i nie majaca nic wspolnego z Paulem Rodgersem. Po prostu bede mial okazje zobaczyc "w akcji" 2 z 4 ludzi ktorzy zmienili moj swiat. Poza tym bedzie to, byc moze, okazja do, jak to napisal Miś, uslyszenia studyjnych kawalkow, ktorych Queen nie wykonywal live.
Ale jedno wiem - nawet jak bede na koncercie i uslysze Innuendo czy I Want It All to zostanie niedosyt. Czym spowodowany - prostym pytaniem -jakby to zaspiewal Freddie na koncercie. Niestety jest to pytanie na ktore nigdy nie poznam odpowiedzi. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 4:43 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | no nie wiem, ale dla mnie "trasa 2005" mówi chyba wszystko... pozdrawiam |
Jasne tylko, że tam zajmujecie się głównie wymyślaniem setlisty na trasę. a mi chodziło o to, żeby poznać wasze opinie na temat Queen i Paula Rodgersa.
Zresztą nigdy w życiu jeszcze nie założyłem wątku na forum, chciałem przeżyć chrzest bojowy. I co? - zbieram opierdziel wiecie że to jest wzmacnianie negatywne?
też pozdrawiam _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 4:49 pm Temat postu: |
|
|
| Miś napisał: | Czemu FREEN? Bo nie ma Freddie'go? Prosze Ciebie... Queen to nie tylko Freddie. Jakto mądrze napisała pewna osoba, na pewnym forum Queen ( ) |
Freen = Free + Queen; z Freddiem nie ma to nic wspólnego
dzięki za opinie panowie _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 4:57 pm Temat postu: |
|
|
| usmc napisał: | | jakby to zaspiewal Freddie na koncercie. Niestety jest to pytanie na ktore nigdy nie poznam odpowiedzi. |
NO WŁAŚNIE!!!! Trzeba też wziąć pod uwagę to, że już nigdy nie usłyszymy/nie zobaczymy Freddie'go na żywo... Briana i Rogera możemy - jest niepowtarzalna okazja. Koncert w Pradze jest wielką szansą... Wielką szansą ujrzenia na własne oczy solówki Briana... Ehhh... Ja muszę tam być!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 5:13 pm Temat postu: |
|
|
UWAGA- sensacyjna plotka
PODOBNO specjalne ogloszenie, ktore Brian zapowiada na swojej stronie juz od tygodnia to... wywiad z Johnem, w ktorym... mowi on o...
...wzieciu udzialu w trasie...
POWTARZAM- plotka, pochodzaca podbnoz jednak od ludzi zaangazowanych w robienie strony Briana... Moze glupi zart, a moze... Dlatego ze nic nie wiadomo- nie otwieram na razie nowego tematu... Ale gdyby to byla prawda... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yaa

Dołączył: 02 Gru 2003 Posty: 67 Skąd: Alwernia
|
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 10:30 pm Temat postu: |
|
|
| Też o tym słyszałem, ale miałby to być jeden, dwa koncerty. W każdym razie podobno Brian zaprosił Johna... . Fajnie byłoby. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lut 11, 2005 2:40 pm Temat postu: |
|
|
Występowanie pod inną nazwą, wydaje mi się, niczego nie zmienia. Tak, czy owak przyjdą na koncerty fani, przede wszystkim, Queen i cały spektakl będzie kojarzony właśnie tym zepsołem, więc moim zdaniem to wszystko jedno.....aczkolwiek cieszę się, że mamy na co czekać:) _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avi

Dołączył: 18 Sie 2004 Posty: 96 Skąd: Krakow
|
Wysłany: Pią Lut 11, 2005 7:05 pm Temat postu: |
|
|
Byłoby super.Pozostaje trzymac kciuki by plotka okazala sie prawdziwa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 11, 2005 9:52 pm Temat postu: |
|
|
w innym temacie zostalo juz wyjasnione ze ta plotka to tylko glupi zart kolesia z queenzone forum wiec sie tak nie podpalajcie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wundżun

Dołączył: 06 Cze 2004 Posty: 289 Skąd: znad Bałtyku
|
Wysłany: Pią Lut 11, 2005 11:35 pm Temat postu: |
|
|
Przetłumaczyłem dwa najnowsze wywiady, jeden z Brianem, drugi z Paulem Rodgersem. Oczywiście dotyczą trasy. Może nie ma w nich jakichś specjalnie sensacyjnych wiadomości, ale można zobaczyć, jak oni się odnoszą do trasy koncertowej. Szczególnie wymowny jest tytuł wywiadu z Brianem
| Uncut Magazine napisał: | ALL RIGHT NOW?
wywiad prasowy z Paulem Rodgersem
Uncut Magazine, 7 lutego 2005 r.
UNCUT: Co czujesz, zastępując człowieka, którego uważa się za jednego z największych rockowych showmanów?
Jedyna myśl, która sprawia, że nie przeraża mnie to zadanie, to to, że wcale nie zastępuję Freddiego. Po prostu będę tam, żeby grać muzykę którą kocham ze wspaniałymi muzykami. Zanim wszyscy zgodziliśmy się to zrobić, zaakceptowałem fakt, że nikt nie może zastąpić Freddiego. Musisz pamiętać, że tak naprawdę nie staję się członkiem Queen. Wyjeżdżam w trasę z nimi i jeśli się to nam spodoba, będziemy grać dalej. Rozmawialiśmy o wspólnym komponowaniu i nagrywaniu. Ale najpierw zrobimy trasę, i zobaczymy co z tego wyniknie. Cały czas podążamy za tym uczuciem.
Boisz się, że podwinie ci się noga?
Gdybym czuł się jak wynajęty muzyk, mógłbym mieć ten strach. Ale wszyscy jedziemy w tą trasę jako równorzędni partnerzy. Mówili, że zawsze jest lekka trema, że może podwinąć się noga. Z Free, często podwijała mi się noga. Czasem zupełnie dosłownie. Jeśli chodzi o tą trasę, to zdaję sobie sprawę, że niektórzy chcą, aby się nie powiodła. Boję się też, że niektórzy fani Queen pomyślą "To nie to samo". Cóż, wcale nie chcemy, żeby było tak samo. Ma być właśnie inaczej. Jak bardzo inaczej - przekonamy się.
Czy można powiedzieć, że ty i Freddie Mercury jesteście przeciwnościami jako wokaliści?
Mamy bardzo różne korzenie. Moje muzyczne korzenie to blues i soul. Freddiemu bliższa była tradycja showmana, bardzo ekstrawagancka i teatralna. Jeśli mamy coś wspólnego, to to, że potrafimy porwać publiczność, nakłonić ich do wspólnego śpiewania. Poza tym, Queen był przede wszystkim zespołem koncertowym, a ja uważałem się po pierwsze za piosenkarza estradowego. To dla nas dobry punkt wyjścia.
Z pewnością znasz hedonistyczną reputację zespołu...
Zdaję sobie sprawę, że Queen w latach 70. i 80. zawsze korzystali z życia. Wszystkie zespoły takie były. W Free i Bad Company, przeszliśmy przez te wszystkie ekscesy. Wtedy była to świetna zabawa. Wydawało nam się, że poszerzamy swoje horyzonty. Prochy były skrótem do oświecenia umysłowego. Przynajmniej tak myśleliśmy. Potem ludzie zaczęli nagle zasypiać, i więcej się nie budzić. Nagle wszystko stało się bardzo poważne. Całe pokolenie się przebudziło i stwierdziło, że ćpanie nie było takie cool, jak myśleliśmy. Alkohol i narkotyki wyrządziły mi wiele złego. Szczególnie w Bad Company, gdzie nie brakowało kokainy.
Które piosenki Queen zaśpiewasz na trasie?
Wciąż nad tym pracujemy. Queen zawsze wiedział, że są rzeczy które nadają się tylko do studia, i rzeczy które brzmią dobrze jedynie na koncercie. Na tej trasie, musieliśmy wypracować dokładnie to samo. Chcieliśmy zagrać piosenki, które fani Queen mogliby śpiewać razem z nami. Sięgniemy też do mojego starego repertuaru. Piosenki Free i Bad Company. Może nawet piosenki, których nie śpiewałem od 30 lat.
Czy są piosenki Queen, których nie chciałbyś zaśpiewać?
Uwielbiam "I'm Going Slightly Mad", ale nie wydaje mi się, że mógłbym zaśpiewać ten numer. Może to dla mnie zbyt wysublimowane. Może żeby zmierzyć się z czymś tego rodzaju, musiałbym się trochę rozluźnić.
Którą piosenkę Queen najchętniej przypisałbyś sobie?
"We Will Rock You". Dla mnie, ma ona wszystkie cechy klasycznej piosenki rockowej. Ma dobry rytm, od razu cię chwyta, zostajesz poniesiony przez piosenkę. To jedna z tych piosenek, która jednoczy ludzi, i jest w tym jakaś magia. Może nie jestem dobrym sędzią, ale nic co napisałem nie ma siły "We Will Rock You". Nawet "All Right Now".
Czy możemy się spodziewać, że zobaczymy cię na scenie w ciasnym trykocie i baletkach? A może w gustownych skórzanych spodniach?
Myślę, że wyglądałbym w tym okropnie. Tak jak większość ludzi. Freddiemu udało się tego uniknąć i niech mu Bóg błogosławi. Ale nie, nie będę kopiował wyglądu Freddiego pod żadnym względem. Mam skórzaną kurtkę, i myślę że to mi pasuje. Ale na pewno nie zapuszczę wąsów a la Freddie. Będę robił to, co do mnie należy. |
| Uncut Magazine napisał: | TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE NASZA SPRAWA
wywiad prasowy z Brianem Mayem
Uncut Magazine, 8 lutego 2005 r.
UNCUT: Jak opisałbyś reakcje na wiadomość, że Queen znów wyrusza w trasę koncertową?
BRIAN MAY: Myślę, że większość ludzi była zszokowana tą wiadomością. Kiedy przestaję o tym myśleć, sam jestem w szoku. To dla mnie dziwne. Im bliżej do trasy, tym bardziej moje ciało i umysł przewracają się do góry nogami. Ostatni raz graliśmy pod nazwą Queen w 1986 r. Od tej pory koncertowałem na własną rękę. Ale teraz uświadamiam sobie, że to wszystko zaczyna znowu się obracać. Ale jest to nieco bardziej ekscytujące niż przerażające.
Dlaczego Paul Rodgers?
Przez całe lata, nie mogłem znaleźć żadnego powodu, dla którego Queen mógłby znowu zacząć działać. Nie mogłem sobie tego wyobrazić. Potem wykonaliśmy kilka piosenek z Paulem i w moim umyśle niejako otworzyły się drzwi. Doszło do mnie, że mogliśmy dać ludziom trochę tego czego chcą, a jednocześnie dokonać czegoś nowego. Teraz się dziwię, dlaczego nie wpadliśmy na to wcześniej.
Czy spodziewasz się ostrej krytyki?
Oczywiście. Przez prawie całe moje życie byłem pod obstrzałem. Jeśli chodzi o mnie, jest to tylko i wyłącznie nasza sprawa. Jeśli przypuszczasz, że ci się nie spodoba, nie przychodź.
Kiedy Queen zaczynał, czy pamiętasz, żebyście ustalali, że wszystko ma być wielkie, wielkie, wielkie?
Wiedzieliśmy, że chcemy robić wszystko na maksa. Chcieliśmy być wcieleniem takiego zespołu, jaki chcieliśmy widzieć na scenie. Patrzyliśmy na takie zespoły jak The Who i The Beatles, widzieliśmy, jak byli ekscytujący, i doszliśmy do wniosku, że chcieliśmy posunąć to wszystko jeszcze krok dalej. Tak było od początku, ale mieliśmy czas żeby wykreować się tak, jak nam to pasowało. Naszym celem było być gotowymi, kiedy już zjawi się okazja i mieć wtedy coś unikalnego i niezwykłego. Zawsze byliśmy tacy aroganccy, jeśli chodziło o nas samych.
Czy zgodziłbyś się ze zdaniem Freddiego, że Queen ma więcej wspólnego z Lizą Minelli niż Led Zeppelin?
Byliśmy połączeniem obu tych rzeczy. Ceniliśmy wartość takich zespołów jak Free. Miały na nas duży wpływ. Ale prezentowaliśmy siebie w zupełnie inny sposób. Nie wydaje mi się, żeby to był wyłącznie show-biznes. Ale używaliśmy wszelkich możliwych sposobów, żeby zadziwić publiczność. Używaliśmy kostiumów, świateł, wszelkich dramatycznych efektów, jakie byliśmy w stanie wymyślić. Chcieliśmy zapewnić pełną rozrywkę. Chcieliśmy, żeby ludzie mogli się wyżyć na koncercie Queen. Odczuwaliśmy potrzebę, żeby oszołomić publiczność i oszołomić ich do tego stopnia, że nie będą w stanie znieść już więcej. Jednocześnie musiało panować uczucie pewnego rodzaju święta.
Czy "Bohemiana Rhapsody" zmieniła wszystko?
Szczerze mówiąc, "Bo Rhap" nie była dla nas aż tak ważną sprawą. To był dla nas moment kluczowy. Ale był to tylko jeden z wielu momentów kluczowych. Z każdym albumem odkrywaliśmy nowe terytoria, nowy sposób myślenia. Każdy album musiał być pod jakimś względem przełomowy. Kiedy zaczynaliśmy pracę nad albumem, najpierw rozbieraliśmy wszystko na kawałki. Potem składaliśmy to w całość w nowy sposób. "Bo Rhap" była jedną z rzeczy, które powstały tą metodą.
Kiedy słyszysz, że "Bohemian Rhapsody" została po raz kolejny wybrana na Najlepszy Singiel Wszechczasów, czy nie masz ochoty powiedzieć, "Prawdę mówiąc, jest wiele lepszych piosenek niż ta"?
Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, żeby istniały lepsze piosenki. Żadna nie przychodzi mi na myśl. Nawet Stonesi... Nie wydaje mi się, żeby zrobili coś na miarę "Bo Rhap". Ale mówiąc to, zgadzam się jednocześnie, że The Who było lepszym zespołem niż Queen. |
_________________ Queen Corner online - magazyn o Queen tworzony przez fanów dla fanów!
GOD SAVE THE QUEEN! (and Paul Rodgers) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lipa

Dołączył: 11 Sty 2005 Posty: 337 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Nie Lut 13, 2005 5:13 pm Temat postu: |
|
|
kevin spacey sorki że sie wpycham na twój post ale nowego nie będe robić bo sie nie opłaca, a twój wydaje się być najodpowiedniejszy.
http://muzyka.interia.pl/info/infid/591593 _________________ Hasta La Victoria Siempre ! Patria o muerte ! Venceremos ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 2:28 pm Temat postu: Re: Queen i Paul Rodgers |
|
|
| kevin spacey napisał: | czy jest na forum ktoś kto jest przeciwny wspólnej trasie Rodgersa i Queen? ja jestem przeciwny i mam na to dwa powody:
1. Intencje muzyków. Może rzeczywiście jest tak że stęsknili się za graniem koncertów ale robienie tego pod nazwą Queen pachnie mi już mamoną. czemu nie zmienią nazwy - proponuję Freen - w końcu jest tam TYLKO dwóch członków Queenu. Nie wiem jak wam ale mi to przypomina trasy koncertowe Boney M. - są podobno obecnie 3 oficjalne zespoły pod tą nazwą, każdy kierowany przez innego członka oryginalnego składu.
2. Wokal Rodgersa. Paul Rodgers wielkim wokalistą jest, amen. Ale czy słyszeliście We are the champions z Hall of Fame w jego wykonaniu? Wiele utworów Queen balansuje na granicy kiczu i fakt że tej granicy nie przekroczyły zawdzięczamy głównie Freddiemu. W wykonaniu Rodgersa champions tę granicę przekroczył. Rodgers nie nadaje się do wykonywania takiej muzyki - jego wokal znajduje się w rejonach Rysia Riedla. Zresztą porównajcie champions z All right now z tego samego koncertu, brzmi o niebo lepiej, po prostu świetnie (chciałbym w jego wieku mieć takie "góry" )
czekam na wasze opinie |
Zgadzam się |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mustapha9

Dołączył: 29 Paź 2007 Posty: 20 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 3:27 pm Temat postu: |
|
|
No ja osobiście też należę do osób, którym się nie podoba to iż 2/4 Queen kontynuują karierę z Paulem Rodgersem...nie ma nic w tym złego, że chcą grać i komponować, ale po pierwsze: powinna być inna nazwa- queen to 4 muzycy, każdy wnosił coś innego.Po drugie: Paul Rodgers jakiś wybitny dla mnie nie jest- umie śpiewać, ale nic nadzwyczajnego. I nie pasuje do Queen. Dla mnie jedynym rozwiązaniem byłaby zmiana nazwy. Albo pozostaje emerytura.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 3:40 pm Temat postu: |
|
|
a mnie sie nie podoba, ze na przyklad slodzisz herbate... albo jej nie slodz, albo w ogole jej nie pij, bo mnie sie to nie podoba... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 3:50 pm Temat postu: |
|
|
| Mustapha9 napisał: | | nie ma nic w tym złego, że chcą grać i komponować |
A więc niech grają i komponują w dowolnym zakresie i w dowolnej konfiguracji.
| Mustapha9 napisał: | | powinna być inna nazwa- queen to 4 muzycy, każdy wnosił coś innego |
Owszem. Jednak wszystko zaczęło się właśnie od Briana i Rogera. A teraz historia zatoczyła koło.
| Mustapha9 napisał: | | Dla mnie jedynym rozwiązaniem byłaby zmiana nazwy. |
No ale przecież nazwa została zmodyfikowana: to już nie Queen, lecz Q+PR. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:12 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Mustapha9 napisał: | | Dla mnie jedynym rozwiązaniem byłaby zmiana nazwy. |
No ale przecież nazwa została zmodyfikowana: to już nie Queen, lecz Q+PR. |
No właśnie.
A Roger i Brian mogą używać przecież nazwy Queen jak im się podoba, przecież to oni stworzyli zespół.
Mimo to bardzo dobrze, że do nazwy Queen dołączyli jeszcze '+ Paul Rodgers'. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:28 pm Temat postu: |
|
|
Głupi teolog odkopał stary, prawie trzyletni temat, o którym wszystko zostało już powiedziane i cieszy się, że znowu "narozrabiał", bo inni chwytają haczyk i zaczynają dyskusję, która spowoduje ostre komentarze, jeśli nie po prostu kłótnię. Zarąbiście. Ale jednak fajniej by było, gdybyśmy go po prostu zbanowali. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Misiu, czy sądzisz w taki razie, że najlepiej byłoby, gdybyśmy pozamykali lub pokasowali tematy o Q+PR? Nie wszyscy użytkownicy wypowiedzieli się jeszcze na temat projektu Q+PR, więc pozwólmy im to zrobić. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:33 pm Temat postu: |
|
|
Ależ Misiowi przecież nie chodziło o to, tylko żeby ignorować prowokatorów i szaleńców, ewentualnie za pomocą władzy ludowej obcinać im ręce. I tyle. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Misiu napisał także o "temacie, w którym już wszystko zostało powiedziane". I z tym się nie zgadzam. Natomiast co do rzekomego Teologa, to Misiu ma rację. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:38 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | Misiu napisał także o "temacie, w którym już wszystko zostało powiedziane". |
Ale Misiowi nie chodziło chyba o tematykę Q+PR tylko o ten konkretny temat, który od setek lat jest martwy bo dyskusja toczy się w kilku innych... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:40 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Kensington napisał: | | Misiu napisał także o "temacie, w którym już wszystko zostało powiedziane". |
Ale Misiowi nie chodziło chyba o tematykę Q+PR tylko o ten konkretny temat, który od setek lat jest martwy bo dyskusja toczy się w kilku innych... |
Może zamiast domniemywać, co autor miał na myśli, pozwolisz, że sam ewentualnie się wypowie? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:49 pm Temat postu: |
|
|
A czy ja mu bronię? I nie widzę powodu, dla którego miałbyś mi zakazywać wypowiadania się w tym temacie.
I tyle. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|