| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 10, 2009 6:12 pm Temat postu: |
|
|
| :::I::.... napisał: | | Dobrze, że Waszym rodzicom (niektórych z Was) nie udało się zniszczyć miłości do Queen. |
Niech by tylko spróbowali... tym bardziej bym się upierał przy swoim. Moi rodzice nigdy nie byli jakimiś tam wielkimi fanami. Mamusia twierdziła, że ten Queen umarł bo narkotyki brał. ;>
Ale dzięki mojej ciotce dowiedziałem się jakim ziółkiem jest mój ojciec. Nigdy się nie chwalił, a kiedyś regularnie odkurzał przy I want to breake free na cały regulator. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Ponadto zastanawia mnie fakt dlaczego tak jakby kryje się z tym, że kiedyś Freddiego słuchał i nawet bardzo lubił...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gusiek
Dołączył: 29 Gru 2008 Posty: 108 Skąd: Kolberg
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 10:07 pm Temat postu: |
|
|
Tata - właściwie, gdy się pokapował, że zaczęłam słuchać Queenu, to bardzo się zdziwił (na rocka przerzuciłam się z techno), ale jakby... ucieszył? Takie bynajmniej odniosłam wrażenie. Po kilku dniach zaczęliśmy rozmawiać i stwierdził, że "wracam mu młodość!" On to w ogóle lubi Beatelsów, Led Zeppelin, The Animals, Deep Purple, Black Sabbath... Właściwie to go o to nie podejrzewałam, bo jakoś tak nigdy w mojej obecności muzyki nie słuchał...
Mama - o ile dobrze zrozumiałam, też miała jakiś epizod z Queen. Z resztą, pamiętam, jak jeszcze na kasetach słuchała całą "The Great Pretender" (odkopałam ją niedawno)... I z jakimś dziwnym wyrazem twarzy oglądała teledysk do "I was born to love you" xDD
Siostra - starałam się zarazić ją miłością do Królowej. Ona woli słuchać Scorpions, ale Queenowe balladki też ma na mp3.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aimido

Dołączył: 10 Sty 2009 Posty: 33 Skąd: Tchev
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
Najpierw trochę o mnie
Do 9 roku życia nie pamiętam co słuchałem, potem sluchalem w radiu co lecialo , nastepnie byl okres ze techno(dojrzewalem ) potem electro house , nastepnie amerykanski HH. Ostatni etap to Queen i przy tym czuę się naprawdę spełniony.
Tata- Wierny fan QUEEN mam większość płyt kupionych jeszcze w latach 70-tych i 80-tych oraz te nowsze .
Mama- ona lubi inne rodzaje muzyki i nie miała i nie ma wpływu na mnie:)
Obecnie są pozytywnie nastawieni. Bombarduje ich anegdotami na temat zespołu . Może trochę przesadzam :p _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Palinka

Dołączył: 17 Cze 2008 Posty: 57
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:21 pm Temat postu: |
|
|
Tata - lubi bardzo Queen i Beatlesów
MAma - szanuje
No i wujek baaardzoo lubi
Mieli z tata na mnie wpływ;-) _________________ Too much love will kill you ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 11:54 pm Temat postu: |
|
|
Przypomniało mi się jeszcze, że moja babcia od (co dziwne) strony taty nie lubi Queen jak raz chciałam posłuchać ich płyty to powiedziała "lepiej włączcie tego... Claptona"  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gusiek
Dołączył: 29 Gru 2008 Posty: 108 Skąd: Kolberg
|
Wysłany: Sob Lut 07, 2009 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Moja babcia nie kojarzy w ogóle Q, co mi się wydaje trochę dziwne (przecież młoda była wtedy, tzn mniej więcej w takim stosunku jak ja-moi rodzice).
Ostatnio przeprowadziłam wywiad środowiskowy i okazało się, że pół rodziny lubi Królową (te starsze pół). xD Wreszcie mam o czym z nimi gadać ;P _________________ "Ludzie najlepiej smakują schłodzeni" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dalia

Dołączył: 28 Mar 2009 Posty: 13 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 3:32 pm Temat postu: re |
|
|
To ja może powiem od drugiej strony- jak ja wszczepiałam miłość do Queenu moim dzieciom, bo ja jestem pewnie w wieku Waszych rodzicow. Ja słuchałam Q od dziecka, moja starsza sąsiadka pokazała mi tą muzykę i od pierwszego wejrzenia zakochałam się w BR. Mój syn więc od urodzenia słuchal Queen,miał 3 latka kiedy zmarł Freddie i w tym czasie wszystkie stacje radiowe na okrąglo puszczały ich muzykę. Kiedy więc wchodziliśmy do sklepu a w radiu leciał Q, syn na cały głos śpiewał bezbłędną angielszczyzną całą piosenkę, czym wzbudzał zdziwienie i podziw klienteli i sprzedawców. Później mineła moda na Q,więc i mój syn przestał się interesować muzyką w ogóle. W pierwszej klasie licealnej zaczął słuchać hip-hopu, całymi dniami rapował, opowiadał jaki cudowny jest Peja, jaki ma talent Pono i w ogóle dostal pierdolca na tym punkcie. Byłam przerażona, przez 3 lata szkoły średniej trwało jego hip-hpowe szaleństwo a ja przez ten okres ubolewalam nad nim mówiąc: dziecko,to ja cię wychowałam na takiej ambitnej muzyce a Ty tak zgłupialeś, przecież gdyby taki Peja czy Pono miał zaśpiewać jakąkolwiek piosenkę Q to by się w gacie zesrał. Puszczałam mu na złość Q i ciągle porównywałam. I po 3 latach nagle słyszę z pokoju syna Q, jedną płytę, drugą, Boże co za radość. Złapał bakcyla i od ostatnich wakacji jest na nowo wielkim fanem Q. Mam jeszcze 12-letnią córkę , która we wszystkim naśladuje swojego brata i ona też stała się wielką fanką Q. Był taki moment, że cały dzień na okrągło leciał w naszym domu Queen, syn wyłączał- włączała córka, czasem obudwoje na raz w swoich pokojach, tapeta w laptopie jednego i drugiego z wizerunkiem Queen, podkładka pod myszkę z wizerunkiem queen,koszulka Q,na ścianie Q . Schodzę na dół do kuchni ugotować obiad, zawsze włączam sobie radio a tu w radiu Z słyszę IWTBF-NIEEEEEEE! W pewnym momencie chciało mi się już rzygać Freddiem, bo co za duzo to i świnia nie zje. Zabronilam im na jakiś czas włączać na głos, słuchali w słuchawkach. Teraz już jest ok, córka nawet do kibla idzie z mp3, słucha Q na okrągło, syn też a ja włączam sobie na całą rurę Oczywiście teraz to moje dzieci promują Q, syn wśród kolegów studentów, córka w podstawówce. Uważani są za dziwaków ale mają to gdzieś. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 6:59 pm Temat postu: |
|
|
Ja odnośnie swoich starych to muszę powiedzieć, że to właśnie dzięki nim zaraziłem się Queenomanią. Przez całe lata to właśnie oni byli jedynymi znanymi mi fanami Królowej, nie tylko wśród bliskich mi ludzi, ale i wśród ludzi w ogóle. W dodatku jak oni się jarali tym zespołem... Bardziej od chłopaków z Queen to lubili chyba tylko Beatelsów.
Zaś pozostali krewni i znajomi albo nie lubili Queen, albo zespół ich nie ruszał, albo w życiu nawet o nim nie słyszeli... No niestety, czasem tak bywa.
Ja zacząłem interesować się tym zespołem dzięki nim gdzieś tak na początku liceum, gdy w mojej grupie rówieśniczej pod względem muzycznym dominowali praktycznie sami hiphopowcy, jacyś techno-boy'e i Bóg wie co jeszcze... :/ Mnie te klimaty wogóle nie pociągały, tzn. wcześniej owszem tak, no ale przyszedł taki czas, że mi już muza tego typu po prostu zbrzydła i miałem jej już serdecznie dosyć! Chciałem w końcu zacząć słuchać jakiejś normalnej muzyki!
Jako, że wśród rówieśników nie potrafiłem się muzycznie odnaleźć to zacząłem się zastanawiać czego np. słuchają moi rodzice. No i wreszcie znalazłem coś dla siebie! Dzięki nim zasłuchałem się w takich zespołach jak m.in. Queen, ale również The Beatles, The Doors, ABBA, Bee Gees, Simon & Garfunkel, Lady Pank, Perfect, Republika, The Moody Blues, Omega, Marek Grechuta, Anna Jantar, The Smokie, The Rolling Stones, Czerwone Gitary, Budka Suflera, etc… jak widać były to bardzo różne zespoły/solowi artyści nawet niekoniecznie rockowi(ja te zespoły wymieniłem jak leci, w kolejności takiej w jakiej mi przychodziły teraz do głowy )… Dużo ich jest, więc nie będę ich wszystkich tu wymieniał bo to nie ma sensu. Lepiej będzie jak powiem, że zarazili mnie miłością ogólnie do całej muzyki z czasów ich młodości(bez względu na gatunek i rodzaj muzyki), a konkretnie to z trzech dekad – lat 60-tych, 70-tych i 80-tych. I w związku z tym zacząłem też nałogowo słuchać Radia Złote Przeboje(dawniej Radio Pogoda), które muzykę z tych właśnie trzech dekad puszcza. Nie muszę chyba wspominać, że rodzice również są wielkimi fanami i wiernymi słuchaczami tej stacji. A ja to za to nie potrafię już żadnej innej stacji słuchać. Tylko Złote Przeboje i nic więcej! Ech i pomyśleć, że kiedyś to się jarałem takim badziewiem jak Radio Eska…(bez obrazy dla fanów… o ile jacyś tu są ) Ach ale ja byłem młody i głupi
A wracając jeszcze do manii moich rodziców na pkcie Queenu to pamiętam jak moja mama wielokrotnie i do znudzenia potrafiła mi opowiadać jak to mając 17 lat zakochała się w piosence "Bohemian Rhapsody". To od tamtej pory zaczęła się interesować zespołem i go słuchać. Oczywiście już wcześniej znała Królową, ale wtedy jeszcze ją ta grupa nie ruszała. O albumach „Innuendo” i „Made In Heaven” też lubiła mi dużo opowiadać oraz o okolicznościach w jakich powstały.
A tata to np. opowiadał mi nieraz jak na koncerty ludzie przynosili własne dzwonki rowerowe i dzwonili nimi podczas piosenki „Bicycle Race”, oraz jak charakterystycznie klaskali do piosenki „Radio Ga Ga”.
Pamiętam dobrze, gdy zaczynałem swoją przygodę z Queen i jak grzebiąc w płytach rodziców dobrałem się do „Innuendo”(choć odziwo była to jedyna płyta Królowej jaką moi rodzice posiadali). Tak się zasłuchałem w albumie, że dość mocno poruszyło to mamę i tatę. Gdy zaobserwowali, że coraz bardziej mnie to wciąga, a jednocześnie nudzi(no bo ile można w kółko słuchać tego samego krążka a „Innuendo” jak już wspomniałem był naszym jedynym) postanowili mi zrobić mały prezent w postaci trzech składanek Greatest Hits. Nie pamiętam już z jakiej konkretnie okazji mnie tym zestawem obdarowali ale prawdopodobnie było to z okazji zakończenia roku szkolnego i dobrych wyników w nauce… Od tamtej pory zaczęliśmy dużo, naprawdę dużo rozmawiać, dyskutować o zespole. Pamiętam ponadto jeszcze, że np. tata to ciągle mnie wołał przed telewizor jak tylko zobaczył, że gdzieś leci jakiś teledysk Queenu.
Oprócz wspomnianego już zestawu Greatest Hits, później jeszcze tego samego roku(2004) dostałem od nich pod choinkę płytę „Sheer Heart Attack”. I to wtedy było póki co już wszystko, bo potem moje zainteresowanie zespołem gwałtownie zmalało na rzecz innych wykonawców.
Normalnie jeszcze nigdy wcześniej z rodzicami nie byłem aż tak zżyty! Kto by pomyślał, że zbliży nas do siebie ot tak jakaś rockowa kapela.
Lecz przez długie lata to tylko rodzice byli jedynymi znanymi mi bliskimi fanami Queenu, ale odmieniło się to jesienią ubiegłego roku, gdy zacząłem stopniowo poznawać fanów Królowej również w swojej grupie rówieśniczej.
Jeszcze na zakończenie wspomnę o jednej rzeczy: gdy płyty Queen zaczęła wydawać Gazeta Wyborcza to mój ojciec nieźle się podjadał gdy wyszła płyta „The Game” Mówił, że to jego ulubiony album i błagał mnie abym dał mu choć na chwilę przesłuchać! Oczywiście ta ‘chwila’ nieco się wydłużyła(aż do kilku ładnych tygodni). Tato długo nie chciał oddać mi tej płyty! Pamiętam też jak mnie zapewniał, że i ja pokocham ten album, bo zdziwiło go bardzo, że nie mogłem się do niego przekonać.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sivuletz

Dołączył: 19 Lis 2008 Posty: 14
|
Wysłany: Wto Maj 12, 2009 11:35 pm Temat postu: |
|
|
Ja słucham Queen prawie od 17 lat ...zaczęło się od koncertu WEMBLEY 92 chociaż wydaje mi się ze jeszcze wcześniej musiałem coś słyszeć ale to bym na pewno przełom;) Wraz z dorastaniem zacząłem chłonąć więcej i więcej ale nie miałem dostępu do wszytskiego. Album Jazz poznałem ze starych szpul magnetofonowych mojej mamy która słuchał za "młodu" Królowej i innych zespołów tamtych czasów. Mój tata z kolei bardziej Stonesi ale pamiętam jak usilnie w samochodzie przy każdej okazji wpychałem do radia kasetę Queen to mój tata kwitował to zawsze słowami "a ty znowu słuchasz tego wariata" NA koniec dodam, że moja babcia nawet dała się oczarować urokiem Queen, ale tylko tych spokojniejszych kawałkó bo inne, jak to określała, to jakieś "walenie". _________________ Heap big woman you made a bad boy out of me!
www.gssd.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|