| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Doors |
| Lubię |
|
53% |
[ 61 ] |
| Nie lubię |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam ale zamierzam poznać :) |
|
8% |
[ 10 ] |
| Uwielbiam! |
|
27% |
[ 31 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 114 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:56 am Temat postu: |
|
|
slabo? jak dla mnie jeszcze za glosno XD _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:58 am Temat postu: |
|
|
No to widocznie mam popsute lub rozregulowane głośniki.
Nie, nie żartuję, stare są, mają już 9 lat  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 2:15 am Temat postu: |
|
|
A mi Twój głos Bizon do tego kawałka nie pasuje. Pamiętam, że Wicked Game (?) mnie powalił na łopatki. Tutaj jest poprawnie, ale seksu nie ma. Chociaż chętnie bym usłyszał w Twoim wykonaniu np. Alabama Song.
Co do płyt bez Jima - słuchałem może ze dwa razy w życiu. Other Voices pamiętam, ale bez rewelacji. Brakuje Jima tekstowo, wokalnie i duchowo. Full Circle nie pamiętam, czyli był pewnie potwornym crapem.
Szkoda, że Doorsi nie zrobili tak jak JD - czyli nie kontynuowali kariery pod nowym szyldem i z nowymi celami. Może by było coś ciekawego z tego. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 9:26 am Temat postu: |
|
|
BeBe, ale takie in the eye of the sun to jest dla mnie zywcem wziete z okresu z jimem i trzyma sie na poziomie np. I looked at you. Cala plyta moze nie jest juz tak rewelacyjna ale jednak sa rzeczy ktore moga sie podobac.
Full circle to juz zupelnie co innego i mimo iz wypada slabej to tez ma dobre momenty (np. Mosquito) _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 5:22 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | Full circle to juz zupelnie co innego i mimo iz wypada slabej to tez ma dobre momenty (np. Mosquito) |
"Get Up And Dance" też jest całkiem dobre! Zwłaszcza ten bas we wstępie. A oprócz tego co właśnie wymieniliśmy był jeszcze jeden taki kawałek, który mi się spodobał, ale już zapomniałem tytułu(choć może wspomniałem o nim w tym swoim długim referacie parę postów temu ).
Generalnie nie narzekam na poziom tej płyty, choć to już jest dla mnie takie raczej typowo biesiadne granie, ale te klimaty nawet z Jimem wychodziły im raczej na dobre(patrz: "Whiskey and Mystics and Man").
Ojej, wykrakałem odrobinę za dużo ponieważ ja "Get Up And Dance" zamiarzałem wrzucić do którejś tam edycji Queenwizji...  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 11:29 am Temat postu: |
|
|
| Chciałem sobie kupić kilka ich płyt, poszedłem do kilku sklepów i co się okazuje? Że w każdym jedyne dostępne wersje to remastery 40rocznicowe, czyli jak wiadomo wersje "oszukane". W sklepach internetowych to samo. Pozostaje allegro :/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 2:22 pm Temat postu: |
|
|
Chyba zgłupiałeś.
Sam jesteś oszukany. Remastery są świetne, w ogóle inna jazda.
Chociaż z drugiej strony takie brak on through to dwie różne wersje niemalże. Ale ja i tak wolę nowe wydania. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 2:31 pm Temat postu: |
|
|
Ale zdajesz sobie sprawę, ze 90% pierwszych remasterów na CD (zaraz po przeniesieniu z analogu) jest jeszcze bardziej oszukanych (choć tu głównie przez słąbą technologię, która sprawiłą że płyty CD brzmiały dużo gorzej od winyli, bo proces przeniesienia muzyki na cyfrę odbył się kosztem jakości i to sporym!).
Nowe wydania Doorsów są absolutnie kapitalne. Można się przyczepić tylko czy aby przypadkiem wysokie tony nie zostały za bardzo podkręcone. Ale stereo zostawili tak jak było, żadnej ingerencji. Te płyty brzmią nieprawdopodobnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 2:35 pm Temat postu: |
|
|
| Oszukane, bo zamiast odnowic je brzmieniowo dali inne miksy. Czyli piosenki, ktore znam brzmia inaczej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 3:17 pm Temat postu: |
|
|
a słyszałeś w ogóle coś w obu wersjach? _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie w tych remasterach - a właściwie to w jednym z nich na początku wydawało się bez sensu wrzucenie tych wszystkich 17, czy ile ich tam było nieudanych podejść do "Roadhouse Blues". Aczkolwiek przyznam teraz z perspektywy czasu, że niektóre z nich brzmią bardzo ciekawie, niekiedy lepiej od tej wersji właściwej i nie żałuję, że je poznałem.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 3:31 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | a słyszałeś w ogóle coś w obu wersjach? |
Znam stare wersje BARDZO dobrze z winyli tatusia. Chce miec swoje wlasne plyty, ale przywiazalem sie do starego brzmienia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 04, 2010 3:42 pm Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | AveQueen napisał: | | a słyszałeś w ogóle coś w obu wersjach? |
Znam stare wersje BARDZO dobrze z winyli tatusia. Chce miec swoje wlasne plyty, ale przywiazalem sie do starego brzmienia. |
No to uwierz mi, że pierwsze wydania na CD z winylami naprawdę nie mają startu... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 06, 2010 10:06 am Temat postu: |
|
|
| Jasiu napisał: | | AveQueen napisał: | | a słyszałeś w ogóle coś w obu wersjach? |
Znam stare wersje BARDZO dobrze z winyli tatusia. Chce miec swoje wlasne plyty, ale przywiazalem sie do starego brzmienia. |
No to słuchaj vinyli.
Stare wersje CD to jak uboga siostra tego co na vinylu i tego co zaprezentowali na miksach na 40-lecie.
Prawda jest taka, że te miksy są zupełnie odjechane, jakieś nowe dźwięki się pojawiły (co zresztą Botnick w książeczkach wyjaśnił - po prostu na vinylu nie zmieściłoby się to wszystko, co Doorsi na te płyty wrzucali. Za mało ścieżek). A teraz mamy tam zupełnie nienznane wcześniej smaczki. Jakieś gadki Jima ciche, jakieś wrzaski w oddali. Totalny odlot.
Po raz pierwszy spotykam się z kimś, kto nie lubi tych remasterów ;f _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Filip2412
Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 35 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 26, 2011 12:01 am Temat postu: |
|
|
Ja uwielbiam The Doors.Moim zdaniem ich gra to majstersztyk zarówno w studiu jak i na żywo.Szkoda że Jim odszedł i nagrali z nim tylko sześć albumów.Oczywiście po jego śmierci nagrali jeszcze trzy ale to już nie to samo.Bez Jima nie są znakomitym zespołem a jedynie fajnym.
Lubię ich debiut - dla mnie najlepszy ich album studyjny.Strange Days właściwie taki sam.Pozostałe też dobre.Lubię Wainting For The Sun lubię za klimat,The Soft Parade za wstawki z orkiestrą dętą oraz Morrison Hotel I L.A. Woman za bluesowe granie i superowe zagrywki gitar.
Moje ulubione ich kawałki:
Light My Fire - za długość,długi instrumentalny fragment,solo gitarowe,intro klawiszy grane przez Manzarka.
The End - mroczny i tajemniczy
When The Music's Over - następca The End z super basem i solem na gitarce oraz dobrą grą na organach.
Touch Me - za dynamikę solo na saksofonie i orkiestracje
Tell All The People
The Soft Parade - częste zmiany tempa,utwór skomplikowany złożony
Roadhouse Blues i Peace Frog za bas gitarę i klawisze
oraz Love Her Madly L'America którego wstęp zawsze kojarzy mi się z dzikim zachodem no i oczywiście L.A. Woman za całokształt. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sllv

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 205 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 1:36 am Temat postu: |
|
|
| uzależniłam się. to muzyka, przy której jest się głęboko. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 12:23 pm Temat postu: |
|
|
Muszę sobie w końcu kupić jakiegoś porządnego składaka, bo trochę wstyd nie mieć ich najznańszych nagrań  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 4:12 pm Temat postu: |
|
|
ja bym na twoim miejscu jakąś koncertówkę wziął. Wydaje mi się, że o niebo lepsze będzie takie Live in Hollywood czy absolutely Live niż jakieś składaki. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 6:38 pm Temat postu: |
|
|
Ja polecam koncertówkę "Live in Matrix 1967" o ile jej archaiczne brzmienie Cię nie odstraszy. Ale "Live in Hollywood" polecane przez AveQueen'a też dobre. A "Absolutely Live" nie mam i trochę żałuję, ale też ciężko mi jest je dostać, bo w takich Empikach, MediaMarktach czy Saturnach to niestety nigdzie nie znalazłem. Za to wszędzie pełno tych najnowszych koncertowych wydawnictw.
A co do składaka to myślę, że można, a nawet trzeba nabyć dwupłytowe "The Best of The Doors" z 2000 roku. Jedna z płyt zawiera też dodatkowo jeden utwór nagrany już bez Morrisona po jego śmierci.
Ja osobiście mam jeszcze jednego składaka, od którego de facto zacząłem swoją przygodę z Doorsami i przez sentyment bardziej go wolę, ale to jest pirat i jego to nigdzie już nie dostaniesz. Raczej...
Ale mogę Ci podać spis piosenek z niego:
1. Hello, I Love You
2. The Cars Hiss By My Window (ale to jest wersja skrócona od tej z L.A. Woman, no i parę dźwięków w tle na początku wycięli(ale to to akurat bez skracania))
3. Light My Fire
4. I Looked At You
5. People Are Strange
6. Alabama Song
7. Love Me Two Times
8. Love Her Madly
9. Raiders On The Storm (nie jestem pewien, ale ta wersja pewnie też jest trochę skrócona i zubożona w stosunku do oryginalnej)
10. The Crystal Ship
11. Break On Through (ale zostały tu wycięte okrzyki "HIGH!" po "She gets..." więc raczej nie polecam, no ale jak tam wolisz. )
12. Not To Touch The Earth
13. Roadhouse Blues (też brakuje kilku dźwięków z podstawowej wersji zdaje się, ale to bardzo minimalna różnica)
14. Touch Me
15. L.A. Woman (ucięty kawałek wstępu z wersji oryginalnej)
16. The End (ale bez tych orgazmicznych okrzyków Jima )
Aha, a jego tytuł to po prostu "The Best Of The Doors". Okładka: niebieska w jakieś dziwne wzorki, z wielkim żółtym napisem z logo zespołu. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 09, 2011 8:07 pm Temat postu: |
|
|
a ja koncertowki live at the matrix zdecydowanie nie polecam. nie polecam komus, kto 'chce miec najlepsze kawalki doorsow'. ta koncertowka jest tylko i wylacznie dla maniakow, ktorzy chcá miec wszystko co ten zespol wydal i nie przeszkadza im bootlegowa jakosc wydawnictwa. dla takich ludzi ta koncertowka jest dobra, bo to rzadka okazja sluchania zespolu, ktory jeszczenie byl tak znany, gral w malym klubie przy niezbyt zainteresowanej publicznosci i czesto kombinowal z aranzacjá i strukturá swoich pierwszych, wtedy jeszcze malo znanych, a nam doskonale juz teraz znanych, utworow.
dla kogos, ktor chce miec po prostu najlepsze kawalki doorsow, ten wybor bylby fatalny, bo nie dosc, ze utwory glownie z poczátku dzialalnosci, to jeszcze nie zawsze w skonczonych wersjach, no i z jakosciá dzwieku, ktorej do profesjonalnych wydan koncertowych daleko. to jest ostatnia koncertowka doorsow, ktorá bym polecil komus, kto nie chce miec koniecznie wszystkiego.
to nie jest archaiczne brzmienie. archaiczne brzmienie to ma the works. tu jest po prostu bootlegowa jakosc nagrania... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 9:03 am Temat postu: |
|
|
Czy słuchał ktoś wczorajszych "Muzycznych Rockowań" w Radiu Katowice
Wspominali tam o trzech koncertach The Doors w Polsce, był wywiad z jednym z członków zespołu, który powiedział, że za wokalistę ma być...Paul Rodgers. Mile też widziane daty koncertów, wiem, że jeden ma być w Katowicach
Chce się upewnić bo akurat poszłam się kąpać i siostra mi to powiedziała a nie potrafię odszukać tej audycji na stronie Radia, a w kawałach jakie wyrządzili słuchaczą nie jest to ujęte.
Dave Brock ma kontrakt do 2011 roku, wpominano w wywiadzie o castingu i ponoć Rodgersa wzieli _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 10:00 am Temat postu: |
|
|
mysle, ze wczorajsza data mogla mie z tym cos wspolnego
na razie na stronie projektu manzarek - krieger są daty koncertow, ale nie ma tam polski ani nie ma nigdzie info o rodgersie, wiec pewnie raczej jaja sobie robili, chociaz cholera wie. ja po odejsciu astbury'ego stracilem juz rachube kto i kiedy tam spiewal heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 1:15 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno czytałem gdzies na onecie chyba,że po śmierci Morrisona Doorsi chcieli zaproponować wspólpracę Rodgersowi,ale po przyjeździe do Anglii nie mogli go nigdzie znaleźć .Więc opcje są dwie:kotś też to czytał i na tej podstawie stworzył żart na prima aprilis,albo panowie w końcu się znaleźli i postanowili coś razem porobić na starość . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Prawda. W książce o Free (Pięknie wydany album, choć nie poręczny do czytania) jest o tym że Rodgersa chciano w Doorsach, Uriah Heep i Deep Purple Miał gość branie  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 8:12 pm Temat postu: |
|
|
a do spiewania z queen nie godny...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 02, 2011 8:41 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | a do spiewania z queen nie godny...  |
Bizonie, toć to prze-suchar już jest ;p _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie Kwi 10, 2011 10:38 am Temat postu: |
|
|
Dziwna sprawa ma się z tymi Drzwiami, bo ilekroć mam zamiar ich posłuchać to sięgam po pierwszą płytę, bądź drugą. Jestem za opinią, że zespół po zaczął tracić grunt pod nogami, porzucając swoje korzenie zaraz po płycie Strange Days. Z drugiej jednak strony, nie jestem za tym osądem. Niedawno stwierdziłem, że mase razy słuchałem innych albumów zespołu poza dwoma pierwszymi. Głos Jima robi swoje, a i nie został kultową postacią ze względu na wygląd czy straceńczy tryb życia, ale przez głos i dziełą które tworzył wraz z kolegami z zespołu.
I tak naprawdę mają tylko jeden słaby moment w swojej karierze, ostatni album. Za dużo tam coverów, które zespół bez problemu przebiłby własnymi kompozycjami. No ale Riders of The Storm na zakończenie budzi nie miały zachwyt.
Po Other Voices i Full Cirlce nawet nie sięgałem. Pozostałych 3 muzyków z The Doors, to na pewno świetni twórcy melodii, ale bez Jima to nie to samo, pomimo że Manzarek w niektórych dźwiękach przypomina nieco Jima. Box Set zespołu przesłuchałem raz, ale nie wracałem do niego. Nie mogę słuchać tam "syfiastych" nagrań. Wiem, niektórym się to podoba, ale ja na to niestety nie ide.. Wolę słuchać dopieszczonych utworów jak The End czy Blue Sunday, zahaczając o Riders of The Storm, a później Back Door Man, czy When The Music Over.
Co do koncertówek, to miałem styczność z dwoma ,,Live in New York"- jeszcze z Box Setu i "Absolutny Live". Niestety nic ciekawego tam nie usłyszałem, pomimo tego, że na scenie tak naprawdę zespół rozwijał skrzydła.
Niezapomniany zespół dla mnie- jakby kto pytał.
Co do koncertówek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 12:03 am Temat postu: |
|
|
To już równe 40 lat odkąd Go już nie ma...
Chyba se zrobię z tej okazji jakiś The Doorsowy maratonik.
No i przy okazji też to najwyższy czas by w końcu ponownie pocelebrować jaszczura bo tego też dawno już nie robiłem.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|