| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Doors |
| Lubię |
|
53% |
[ 61 ] |
| Nie lubię |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam ale zamierzam poznać :) |
|
8% |
[ 10 ] |
| Uwielbiam! |
|
27% |
[ 31 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 114 |
|
| Autor |
Wiadomość |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 1:55 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Najbardziej to jestem ciekaw co takiego zawiera w sobie album "American Prayer", |
Ma swoje wady i zalety. Kiedyś się jarałem strasznie tą płytą, teraz tylko Ghost Song puszczam sobie.
http://www.youtube.com/watch?v=azCon4I7fWA - jakbyś nie znał
| Cytat: | | Chociaż bardzo cenię sobie twórczość tego gościa to jednak po przeczytaniu jego biografii nie wiem czy chciałbym móc go poznać osobiście i z nim osobiście poobcować... |
Akurat książka Sugermana jest trochę podkoloryzowana, brzmi bardziej jak opowieść fabularna na podstawie życia Morrisona. Jeżeli chcesz naprawdę dobrych i do tego skrajnych opiniodawczo książek to polecam "Light My Fire" Manzarka, dostępne w Polsce łatwo (wiem, bo mam ) i "Riders on the Storm" Densmore'a.
| Cytat: | | Do niedawna lubiłem jeszcze bardzo 'L.A.Woman', ale głos Jima, jest tu już taki wyniszczony i taki ochrypnięty, że w końcu słuchać się już tego nie dało.. |
Obok Strange Days chyba najlepsza płyta Doorsów  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 12:13 pm Temat postu: |
|
|
ksiazki densmore'a szczerze mowiac nie lubie. owszem, sporo ciekawych rzeczy z pierwszej reki, ale za duzo tam opisow zycia seksualnego (badz jego braku) johna. a jakos niespecjalnie mnie ono fascynuje XD
natomiast american prayer slucham nawet czesto ale tylko w calosci od poczatku do konca, najlepiej jakos w nocy  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 1:20 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Do niedawna lubiłem jeszcze bardzo 'L.A.Woman', ale głos Jima, jest tu już taki wyniszczony i taki ochrypnięty, że w końcu słuchać się już tego nie dało.. |
Obok Strange Days chyba najlepsza płyta Doorsów  |
Mnie chodziło o sam utwór o tym tytule, a nie o całą płytę.
A cała płyta jak dla mnie jest ok, aczkolwiek moją ulubioną to jednak nie jest.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 8:57 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ksiazki densmore'a szczerze mowiac nie lubie. owszem, sporo ciekawych rzeczy z pierwszej reki, ale za duzo tam opisow zycia seksualnego (badz jego braku) johna. a jakos niespecjalnie mnie ono fascynuje XD
natomiast american prayer slucham nawet czesto ale tylko w calosci od poczatku do konca, najlepiej jakos w nocy  |
No, mnie też gryzło zbytnie skupianie się Johna na sobie. Ja rozumiem, że to jego życie z Jimem i The Doors, ale bez przegięcia  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 9:38 pm Temat postu: |
|
|
W końcu po wielu latach, Doorsi doczekali się własnego, porządnego filmu dokumentalnego:
Premiera w kinach 30 marca. Nie mogę się doczekać :> Chociaż Johnny Depp jako narrator jakoś nie nastraja mnie optymistycznie :d Lubię go jako aktora, ale nie cierpię jego głosu. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 10:48 pm Temat postu: |
|
|
to to bedzie w kinach? cholera, moze bym sie wybral.
daga, co do filmow, to pewnie bebe wie lepiej bo mnie one srednio interesują, ale wiem na pewno ze mozna w miare latwo zdobyc HWY. co prawda nie szkolny, ale duzo pozniejszy i w sumie nieukonczony tak naprawde zdaje sie. i nudny mowiac szczerze no ale jest w sieci. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 18, 2010 10:57 pm Temat postu: |
|
|
Fejsbuk informuje mnie tylko o światowej premierze, która odbędzie się właśnie 30 marca. Czy to będzie w polskich kinach - szczerze wątpię. Raz, że u nas nie puszcza się raczej dokumentów, dwa, że raczej widownia ograniczona. Ale myślę, że bardzo szybko pojawi się to na DVD.
Co do filmów Jima - jest HWY jak mówił właśnie Bizzy, o innych filmach nie mam informacji. Sam posiadałem tylko parę fotek z kręcenia, ale samych filmów - nie. Jako ciekawostka mogę tylko dodać, że jednym z kolegów ze studiów Jima był Coppola i to z nim Francis omawiał wstępnie scenariusz do Czasu Apokalipsy :> _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pią Lut 19, 2010 10:27 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | W końcu po wielu latach, Doorsi doczekali się własnego, porządnego filmu dokumentalnego:
Premiera w kinach 30 marca. Nie mogę się doczekać :> Chociaż Johnny Depp jako narrator jakoś nie nastraja mnie optymistycznie :d Lubię go jako aktora, ale nie cierpię jego głosu. |
O Boże! nareszcie, i w najodpowiedniejszym momencie kiedy u mnie drzwi przeżywają renesans a liczba ich naszywek na plecaku doszła pobiła rekord.
i akurat sąsiaduje z moimi urodzinami. świetna data  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 13, 2010 11:57 pm Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=hMMo3EmIfJw
Znów będę śmiał się, zachwycał, przeżywał - płakał. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:06 am Temat postu: |
|
|
1. Light My Fire
2. Riders on the Storm
3. Break on Through (To the Other Side)
4. The End
5. L.A. Woman _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:13 pm Temat postu: |
|
|
człowieku ogarnij się z tymi listami  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:29 pm Temat postu: |
|
|
W kilku miejscach wstawiłem 5 ulubionych utworów i to już w oczy kole? Nie czytaj i nie komentuj, ulży Ci.  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:03 am Temat postu: |
|
|
A niech sobie chłopina pisze, ja nawet zawsze z zaciekawieniem czytam tego typu zestawienia. Jeno, towarzyszu Pietras, niczym w swoich listach nie zaskakujecie Same dobrze znane i lubiane utwory...
Dla mnie numerem jeden jest "Soul Kitchen" (wersja z koncertówki "Absolutely Live"). Zawsze jak to słyszę, to wyrywam się do paranoidalnego tańca a'la Thom Yorke  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 2:46 am Temat postu: |
|
|
1. Bo we mnie jest seks
2. Dziewczyny lubią brąz
3. Monika, dziewczyna ratownika
4. Kater na ulicach Pragi
5. Le_mmor Rommel
PS. Widział ktoś to When You're Strange? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 2:52 am Temat postu: |
|
|
niet. zapewne nie ma co liczyc na to w polskich kinach, nie? bo w sumie jakby bylo, to bym sobie poszedl... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 8:45 am Temat postu: |
|
|
Ej, nawiązując do when youre strange to czy ten film o rolling stonsach ( w blasku świateł czy jakoś tak) był u nas w kinach? _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 9:28 am Temat postu: |
|
|
był, no i mam nadzieje że jednak ten o doorsach tez bedzie _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:42 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | niet. zapewne nie ma co liczyc na to w polskich kinach, nie? bo w sumie jakby bylo, to bym sobie poszedl... |
Może dadzą w Cytrynie...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bongo

Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 97 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Sob Maj 22, 2010 12:22 pm Temat postu: |
|
|
Ja właśnie jestem po seansie "When You're strange" i powiem jedno .... KOSMOS ... świetny dokument ... 100% oryginalnych materiałów filmowych z tamtych lat .... tony różnych ciekawych smaczków i fragmentów ... cudo ... klimat wylewa sie z ekranu. Podróż do lat 60 i początku 70. Już pierwsza scena i to czego Jim "słucha" włączając radio w samochodzie majstersztyk ... polecam!
p.s Oliver Stone ... you're just a f****n' slave (plus you suck major balls!!! ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Maj 23, 2010 2:08 am Temat postu: |
|
|
Skąd miałeś WYR? Torrenty czy kino? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bongo

Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 97 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Pon Maj 24, 2010 7:32 am Temat postu: |
|
|
Na kino chyba się nie doczekam nigdzie w Polsce  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Wrz 04, 2010 2:09 am Temat postu: |
|
|
Minął już jakiś czas od kiedy pisałem tutaj ostatnio i zdążyłem poznać trochę nowych wydawnictw związanych z "Drzwiami", a mianowicie to połasiłem się na dwie koncertówki(o których nie wiedzieć czemu nigdy wcześniej nie słyszałem) - "Live in Hollywood" - koncert z 1969 roku, płyta wydana chyba w 2006, albo troszeczkę później, nie wiem i na razie nie chce mi się tego sprawdzać ; oraz "Live in Matrix '67" wydaną w grudniu 2008(koncert z marca 1967). Szczególnie ta druga przypadła mi do gustu, choć na początku troszkę mnie od siebie odpychała a to raz ze względu na produkcję - brzmiała strasznie archaicznie, jakby na jakimś totalnie zdartym bezużytecznym przedwojennym winylu, a dwa - że był to jakiś strasznie skromniusi koncert, bez gwizdów i okrzyków publiczności i jakichkolwiek innych ekscesów, jedynie skromne brawa na końcu utworów. Ale szybko te wady zacząłem postrzegać jako zalety! To archaiczne brzmienie jakby z lat 20-tych, 30-tych uznałem, że chyba jednak pasuje również i do 60-tych. Zresztą nie wiem sam jak mogło mi się wcześniej nie spodobać, bo przecież ja jestem miłośnikiem wszystkiego co stare... No a ta skromna otoczka tego koncertu(zachowanie publiczności oraz miejsce - pewnie musiała to być jakaś skromna kawiarenka) też przestała mi przeszkadzać, a nawet więcej - chyba zaczęła mi się podobać. W ogóle byłem też pod wrażeniem tej całej koncertowej setlisty - noż normalnie mieli materiał na kilka płyt wprzód, a z tego co wiem mieli wydany wówczas tylko debiut! Kiedy oni to wszystko napisali? W dodatku zauważyłem też kilka kawałków, których nie ma na żadnym studyjnym albumie... kumpel zresztą mi coś tam kiedyś wspominał, że niektóre kawałki Doorsi stworzyli wyłącznie dla koncertów.
Z tych wszystkich granych tam kawałków najbardziej urzeky mnie "20-wieczny lis"(wersja studyjna przy tej to normalnie ssie, co nie znaczy jednak, że jest zła, lecz ta koncertowa nieporównywalnie lepsza ) oraz "Woman is a Devil" - kawałek chyba wyłącznie koncertowy, ale za to jaki... noż kurna, jak można tego nie lubić?! W ten błogi spokój przewijający się przez cały utwór to aż się chce człowiek zanurzyć i w nim pływać! Kawałek idealny na długie i nudne jesienne wieczory(zimowe zresztą też, a co do jesiennych to w sumie nie powinienem się w tej chwili wypowiadać ponieważ płytę nabyłem dopiero w grudniu 2009 roku i jeszcze nie miałem okazji się przekonać jak brzmi jesienią ) no i do zasypiania w sumie też! Ten stoicki spokój to się w pewnych momentach wydaje być wręcz jakiś podejrzany... człowiekowi aż się nie chce wierzyć i wmawia sobie, że na pewno musi się coś stać, że na pewno ten spokój zostanie czymś prędzej czy później zakłócony(no jest w sumie jeden głośniejszy i nagły wyskok Jima, ale co tam ). Aczkolwiek nie jest to tu równoznaczne z nastrojem grozy, bo tego to w ogóle w tym kawałku nie ma.
Około kwietnia tego roku lub troszkę później zapoznałem się z albumem "American Prayer" i muszę przynać, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i ani przez moment nie potrafię się przy nim nudzić. Tylko trochę się zawiodłem tym, że niektóre teksty i podkłady muzyczne ze starych płyt się powtarzają, bo liczyłem na trochę większy stosunek nowości do staroci, no ale mimo to te kawałki dają jednak radę. Najbardziej to mnie urzekło "Ghost Song", chociaż aż 3 kawałki na płycie są tu do siebie podobne...
No a przed dosłownie paroma godzinami coś mnie naszło aby wziąć się za postmorrisonowe płytki nagrane i wydane tuż po śmierci Morrisona. Z początku bałem się, że to będzie kicha, ale przekonałem się jak bardzo się myliłem. Doorsi nawet bez Jima potrafili tworzyć arcydzieła i w sumie, że tak szybko się skończyli bo do końca dekady to myślę, że spokojnie mogliby pociągnąć. Mówię do końca dekady, ponieważ aż boję się pomyśleć co oni by wyprawiali w latach 80-tych Ten zespół IMO w tej dekadzie by się kompletnie nie odnalazł, więc w sumie to może i lepiej, że się już skończyli(okresu jako "The Doors of 21st Century nie liczę ), aczkolwiek trochę przedwcześnie IMO. Do końca lat 70-tych spokojnie bez problemu mogliby pociągnąć bez Jima.
Na pierwszej z tych płyt - "Other Voices" szczególnie przypadły mi do gustu takie kawałki jak "In The Eye Of The Sun", "Down On The Farm" oraz "Hang On To Your Life" - w tym ostatnim szczególnie podoba mi się ostatnia minuta czy tam dwie(nie wiem jeszcze w którym momencie zaczyna się mój ulubiony fragment), w której/których wszystko nagle zaczyna zapierdalć po krótkiej chwili ciszy! Brzmi jakby jakaś orkiestra się tam wdarła.
I muszę przyznać, że Manzarek ma całkiem niezły wokal, choć dawniej mnie drażnił(a znałem go z koncertówek i jednego bonusu na "L.A. Woman") i uważałem, że nie pasuje do stylu The Doors. Krieger też w sumie daje radę, ale jeszcze muszę się go trochę pomęczyć aby się do niego w pełni przekonać.
Druga z płyt - "Full Circle" też całkiem fajna, widzę, że muzycy zaczęli eksperymentować i bawić się różnymi stylami - nie powiem, fajnie im to wyszło.
Tutaj też są całkiem wporzo kawałki np. "Get Up And Dance", "Hardwood Soul", "The Mosquito"(które znałem już dużo wcześniej z jakiejś składanki, ale nie wiedziałem, że jest z tej płyty) oraz "The Peking King And The New York Queen".
Z Morrisonem czy bez niego ten zespół dalej utwierdza mnie w przekonaniu, że jest, był i będzie już zawsze moim numerem jeden choćby nie wiem co! No i w sumie też zadowolony jestem, że jego poznawanie rozkładam sobie w czasie. 8 lat w kwietniu minęło od kiedy miałem z nimi absolutnie pierwszą styczność i wciąż odkrywam coś nowego i wciąż mnóstwo jest do poznania jeszcze...
Tak też jestem ciekaw bo przeglądając temat nie zauważyłem, żeby ktoś się szeroko wypowiadał o tym postmorrisonowym okresie - no więc moje ogólne pytanie - co o nim sądzicie? Dobrze chłopaki się spisały na tych dwóch krążkach bez niego i czy mogli by jeszcze troszkę pociągnąć?
No i czy polecacie wziąć się za solowe krążki muzyków? Tzn. ja i tak je zamierzam poznać ale ciekawi mnie też i Wasze zdanie. Czy byście polecali czy też nie?  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 24, 2010 9:16 pm Temat postu: |
|
|
jeszcze tu wrzuce, gdyby ktos przegapil
http://www.sendspace.com/file/jtd3td
moje wykonanie touch me z podkladem z oryginalu z wycietymi przez piotrqa wokalami. jakby co, to jego wina...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:24 am Temat postu: |
|
|
Bizon zaprosił do współpracy Drzwi i wyszło całkiem miło  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:34 am Temat postu: |
|
|
te 2 płyty bez Morrisona to warto sluchac ? ( bo nie chce mi sie sprawdzać kilka podstron wstecz ) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:36 am Temat postu: |
|
|
warto. i lepiej chyba zacząć od other voices bo IMO się bardziej komponuje z tym co było wcześniej. ale już solowego manzarka na przykład to broń Boże nie słuchać! _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:39 am Temat postu: |
|
|
No sesje do Other Voices z tego co mi wiadomo zaczęły się jeszcze podczas nagrywania "L.A. Woman" i Jim też miał jeszcze jakiś w to wkład.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:41 am Temat postu: |
|
|
no solowy manzarek przynudza. kriegerowi sie zdarzaly dobre kawalki solo, nawet cos kiedys rozwazalem do queenwizji. plyty bez jima hmmm 'other voices' jest calkiem niezla. moze dlatego, ze czesc materialu byla skomponowana jeszcze za zycia jima i PODOBNO costam nawet bylo z nim na probach grane we wczesnych wersjach zanim wylecial do paryza. 'full circle' to juz raczej nie moja bajka. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:46 am Temat postu: |
|
|
Właśnie odsłuchałem tego Twojego nagrania Bizon. No, talentu wokalnego to Ci raczej nie mogę odmówić, ale coś za słabo słychać Twój głos na tle muzyki. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|