| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Doors |
| Lubię |
|
53% |
[ 61 ] |
| Nie lubię |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam ale zamierzam poznać :) |
|
8% |
[ 10 ] |
| Uwielbiam! |
|
27% |
[ 31 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 114 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 7:36 pm Temat postu: |
|
|
proza - 'on the road' ... poezje tez chyba liznelismy, ale jakos szczegolnie mnie nie ruszalo w zwiazku z czym nie pamietam (a moze mnie nie bylo? hehe) w kazdym razie on the road bylo niezle, ale poezja mnie nie porywa (ale mnie generalnie poezja rzadko kiedy porywa) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 8:17 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | proza - 'on the road' ... poezje tez chyba liznelismy, ale jakos szczegolnie mnie nie ruszalo w zwiazku z czym nie pamietam (a moze mnie nie bylo? hehe) w kazdym razie on the road bylo niezle, ale poezja mnie nie porywa (ale mnie generalnie poezja rzadko kiedy porywa) |
On the road to mistrzostwo. Czytałem cztery razy i nadal mnie nie nudzi. W ogóle Kerouac to mistrz <jakby nie było widać po opisie :p>
A jeżeli chodzi o poezję:
http://www.poema.art.pl/site/itm_4565.html
Beat Generation to taki okres w amerykańskiej kulturze, że poezja i proza była jednością praktycznie, więc jezeli podobało Ci się "W drodze" to zagłęb się w to. Piękne, choć smutne to morze. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 09, 2008 11:54 pm Temat postu: |
|
|
W ten weekend kupiłem i przesłuchałem debiutancką płytę.
Powiem tylko tyle że muszę kupić następne albumy xD
Najlepszy moment :
"This is the end
Beautiful friend
This is the end
My only friend, the end
Of our elaborate plans, the end
Of everything that stands, the end
No safety or surprise, the end
I'll never look into your eyes...again
Can you picture what will be
So limitless and free"
Coś cudownego... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Dziś kupiłem Strange Days, jutro lecę po wszystkie pozostałe czyli :
Waiting for the Sun
The Soft Parade
Morrison Hotel
L.A. Woman
Wystarczyło że przesłuchałem kilka utworów i już wiem że to jest to co lubię...
Dodatkowo mają jakąś promocję w MM że płyty są po 39.99 w Jewel boxie i w ogóle  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Wto Mar 11, 2008 10:29 am Temat postu: |
|
|
wczoraj obejrzałem pierwszy raz od lat dzieciecych film "The Doors". W tamtych czasach film był dla mnie wielkim szokiem, wczoraj także mnie zszokował nie mniej jak 10 lat temu
Bardzo lubię muzykę The Doors i ich teksty ale to nie zmienia faktu że Morrison jest bardziej jebnięty niż to ustawa przewidywała...
Wogóle wydawało mi się zawsze że ojcem pustynnego brzmienia jest Kyuss ale jak się okazuje The Doors było pierwsze. Naprawde kocham takie klimaty w muzyce rockowej gdzie właśnie zespół przemierza pustkowia i pustynie i do tego w tle takie klimatowe dźwięki...
A jeśli chodzi o porównanie że Rysiek Riedel jest polskim Morrisonem to skomentuje to tak: "oszukali nas! banda polskich decydentów k***a!".
Jedyne co oni mają ze sobą wspólnego to może trochę wygląd, ćpanie i indianery  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Mar 11, 2008 6:58 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Bardzo lubię muzykę The Doors i ich teksty ale to nie zmienia faktu że Morrison jest bardziej jebnięty niż to ustawa przewidywała... |
Zauważ, że wszyscy którzy są związani z Doorsami krytykują ten film bo pokazuje Jima tylko jako zuchwałego pijaka. Nie wiem jak było naprawdę, ale wg. biografii trochę się tam różniło  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Mar 12, 2008 10:17 am Temat postu: |
|
|
| nie można po obejrzeniu filmu stwierdzić że Morrison był pijakiem bowiem ewidentnie jest to przykrywka do tego że chodził non stopa na kwasie lub na speedzie(widać po zachowaniu) i być może stąd ten zawał serca :] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Mar 12, 2008 5:38 pm Temat postu: |
|
|
z tymi piwkami bardzo realne bo potem mu taki elegancki mięsień piwny wyskoczył co podkreślono na filmie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 11:19 am Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | nie można po obejrzeniu filmu stwierdzić że Morrison był pijakiem bowiem ewidentnie jest to przykrywka do tego że chodził non stopa na kwasie lub na speedzie(widać po zachowaniu) i być może stąd ten zawał serca :] |
Potem skończył z narkotykami, wpadł tylko w alkoholizm.
A zawał serca wziął się z trzech czynników:
-nieleczonej astmy [ostatnie stadium; plucie krwią] którą zaprawiał dwiema paczkami Marloboro dziennie
-alkoholu
-96 % heroiny, którą niósł dla Pam a sam chciał sprawdzić czy będzie ona "bezpieczna" biorąc ten towar.
Więc gdyby nie on, tej nocy zmarła by Pam.
Dla mnie ten film nie jest pełną historią Morrisona. Manzarek wspomina go inaczej, owszem - wszyscy Doorsi zgadzali się z tym, że miał problemy z alkoholem ale jednak nadal byli kumplami ponoć świetnie się bawili. A w pewnym momencie pokazane jest, że trzymają Morrisona tylko dla kasy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 12:57 pm Temat postu: |
|
|
z ta jego smiercia to tez do konca nie wiadomo, bo istnieje wersja druga, potwierdzana przez rozne osoby, jakoby jim zmarl w klubie nocnym i zostal przeniesiony do domu przez kilko znajomych zwiazanych z klubem, zeby w lokalu nie wszczeto sledztwa... oczywiscie prawdy sie pewnie nigdy nie dowiemy, bo pamela nie zyje, marianne faithful (ktora podobno byla w poblizu) nie chce nic mowic (albo i nie pamieta, bo tez niezle wtedy balangowala), a do innych ciezko dotrzec, albo tez nie zyja... ale jak by nie bylo, nie zmienia to faktu, ze gosc nie zyje (przynajmniej oficjalnie, bo sa tez tacy, ktorzy twierdza inaczej hehe) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 12:59 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | z ta jego smiercia to tez do konca nie wiadomo, bo istnieje wersja druga, potwierdzana przez rozne osoby, jakoby jim zmarl w klubie nocnym i zostal przeniesiony do domu przez kilko znajomych zwiazanych z klubem, zeby w lokalu nie wszczeto sledztwa... |
No a przyczyny tej śmierci wypisałem ja ;] I to już jest podobno ogólnie przyjęta wersja. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 1:28 am Temat postu: The Doors |
|
|
| BeBe napisał: |
Jeżeli pierwsze dwie płyty Ci się spodobają, sięgaj po reszte w ciemno,zostaw sobie tylko na sam koniec Soft Parade. Bo to raczej najsłabszy album, chociaż dla fanatyka [takiego jak ja ] jest też raczej na dobrym, przystępnym poziomie. |
Lol, nie czytałem twojego postu ale zrobiłem dokładnie tak xD
A co do zespołu przesłuchałem 3 pierwsze płyty, i już wiem że będę ich słuchał.
Tak jak napisałeś pierwszy album mistrzostwo świata. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 1:41 am Temat postu: |
|
|
jak dla mnie soft parade jest jedna z najlepszych plyt, a kawalek tytulowy moim ulubionym kawalkiem doorsow, no ale w koncu nie kazdy musi miec taki zajebisty gust muzyczny jak ja, wiec dopuszczam mozliwosc innych opinii  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 9:20 am Temat postu: |
|
|
nieprawda! bo STRANGE DAYS jest debeściak  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 12:20 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | jak dla mnie soft parade jest jedna z najlepszych plyt, a kawalek tytulowy moim ulubionym kawalkiem doorsow, no ale w koncu nie kazdy musi miec taki zajebisty gust muzyczny jak ja, wiec dopuszczam mozliwosc innych opinii  |
Albo nie każdy ma uszy jak kanapki :p _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 2:03 pm Temat postu: |
|
|
sam jestes kanapka, w dodatku przyschnieta  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 10:33 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | sam jestes kanapka, w dodatku przyschnieta  |
Tłumacz się tłumacz.
MY wiemy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Mar 15, 2008 12:11 am Temat postu: |
|
|
w dodatku ze schizofenia, bo mowisz o sobie w liczbie mnogiej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 18, 2008 10:20 pm Temat postu: |
|
|
No BeBe pisał o nim jako o ulubionym wokaliście ever
A dla mnie niezły, ale nie jakiś fantastyczny. I przypomniało mi się, co ostatnio pomyślałem gdy słuchałem The End - tam wokal brzmi dla mnie jakoś sztucznie jakby Jim starał się śpiewac jak natchniony/najarany jak ostatniej nocy czy coś. Ale jakoś tak nieautentycznie. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Mar 18, 2008 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | A jak się odnosicie do wokalu Jima? Czy dla was ma jakiś wybitny, szczególny czy przeciętny? |
To zależy, bo on podobnie jak Hetfield - na każdej płycie brzmi inaczej. Wokalistą jest raczej dobrym, Freddiemu co prawda do pięt nie dosięga ale raczej wybija się na tle większości wokalistów z kręgu rocka psychodelicznego lat 60. Wtedy, wydaje mi się - był najlepszym wokalistą najbardziej charakterystycznym i takim - specyficznym.
| Cytat: | | No BeBe pisał o nim jako o ulubionym wokaliście ever |
No, ulubionym - jednak to jest sprawa subiektywna  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 18, 2008 11:14 pm Temat postu: |
|
|
mial niewatpliwie bardzo przyjemna barwe glosu, potrafil nim dobrze operowac, natomiast na pewno nie mial duzej skali ani wybitnych mozliwosci glosowych... uzywal tego, co mial bardzo dobrze, przynajmniej wtedy, kiedy trzymal sie na nogach... w pozniejszych latach barwa nieco mu sie zmienila... jego glos byl bardziej zachrypniety, na co wplyw mialy papierosy, alkohol i nadwaga... poza tym byl zniszczony psychicznie procesami itd iwec czasem zwyczajnie mamrotal zamiast spiewac... koncerty z ostatniej trasy byly na przemian swietne i katastrofalne w wykonaniu jima.. ale kiedy tylko byl w stanie spiewac i mial do tego serce, to radzil sobie swietnie, chociaz dla mnie byl bardziej interpretatorem (glownie wlasnych) tekstow, niz wokalista w pelnym tego slowa znaczeniu... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Mar 19, 2008 12:49 am Temat postu: |
|
|
Dla mnie Jim miał znośny głos. Nigdy się nim specjalnie nie zachwycałem, ale też w życiu złego słowa nie powiedziałem.
Zresztą wokal w Doorsach nie gra pierwszorzędnej roli tylko klimat, jak dla mnie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 19, 2008 1:10 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | zostaw sobie tylko na sam koniec Soft Parade. Bo to raczej najsłabszy album |
moze i najslabszy, wczoraj przesluchalem go po raz pierwszy W CALOSCI i bardzo mi sie podobal jednak jak na razie nic nie przebija debiutu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Mar 19, 2008 9:07 am Temat postu: |
|
|
Wokal Morrisona to kwestia sporna w zasadzie. Potrafił na prawdę porywać swoim wokalem ale rzadko to robił. Dla mnie kawałek Touch Me jest dobitnym przykładem jego zdolności wokalnych. Drażni mnie gdy śpiewał w niektórych kawałkach chrypą w np. Five To One. Tak jak już ktoś wcześniej wspominał... jak chciał to potrafił. Czasami jak słucham coverów The Doors to zauważam braki u Jima, jako przykład podam Aerosmith - Love Me Two Times, w tym przypadku Tyler pokazał co można wycisnąć z tego utworu. Ale generalnie Jim zasługuje na szacunek jako wokalista i w swojej kategorii nie miał sobie równych a przynajmniej innych nie znam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 29, 2008 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Pierwszy raz w ocenie zespołu na tym forum zaznaczyłem uwielbiam.
Jak dla mnie są niesamowici, przesłuchałem wszystkie płyty, i mimo że żadna nie jest już taka jak debiut to następne 2 też są bardzo dobre.
Są w moim "rankingu" na 2 miejscu, jak pewnie się domyślacie za Q. Za nimi są Guns N' Roses, jak na razie oczywiście.
EDIT 22.04.08
Teraz jest : Q, The Doors, Hendrix ;]
Ulubione utwory : The End, Break On Through, You're Lost Little Gir, Summer's Almost Gone, Spanish Caravan, Riders On The Storm.
W ogóle muszę zrobić Top 10 piosenek wszech czasów i umieścić na forum, ale to będzie bolało...
EDIT 22.04.2008
Oni są... zajebiści... Słucham ich codziennie, nie mogę się tak nasłuchać... ale biorąc pod uwagę to że Queen słuchałem tyle czasu to mam czego słuchać na jakieś kolejne 10 lat xD _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Kuźwa! Pokochałam ich! BeBe, masz przejebane
Tak pięknie było stąpać po ziemi z niechęcią do The Doors niesioną w miejscu w którym powinnam mieć serce
A wystarczyła jedna rekomentacja i ciekawość, żebym po przesłuchaniu ich debiutanckiego albumu być bliską noszenia koszulki z podobizną Morrisona @_o
Te klawisze są genialne!
(Ale i tak wolę The Stranglers ;f) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 27, 2008 12:04 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | BeBe, masz przejebane Evil or Very Mad |
:* _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|